dziad_saksonskiOsobistość
4piorunów"Dorosli to takie dzieci co zwariowały".
dziad_saksonskiOsobistość
4piorunów"Dorosli to takie dzieci co zwariowały".
MaciekGruba ryba
52piorunówJa nigdy nie zrozumiem subkultury kibicowskiej w polskiej piłce nożnej.
No nie wiem, jakoś nie umiem się przemóc do tej takiej napinki, którą się tworzy. Łał, jesteśmy źli, groźni, bójcie się chamy do ekstraklasy wracamy, sami przeciw wszystkim, braci się nie traci, ludzie zasad łał, łał patrzcie jak groźnie. Koszulki, gdzie wyeksponowany jest nie herb klubu, tylko jakiś kościotrup w bluzie z kapturem i racami, albo jakiś gangus w bandanie na mordzie i napis w stylu "kibolski styl życia". W ogóle już przywitanie na stadionie robi robotę. Ledwo przechodzisz przez bramę, a tu jakiś patus się drze przez megafon "DORZUCAĆ SIE DO OPRAWY KTO NIE WRZUCI TEN ZA KRAKOWJO" z tym takim charakterystycznym patusiarskim tembrem głosu, i wita cię ściana ludzi z puszkami. Dzieciaki na sektorze rodzinnym śpiewają "jazda z ku⁎⁎⁎mi", w barze informacje o braku piwa z alkoholem, bo "mecz podwyższonego ryzyka". Wtf, co to znaczy? Jak to jest, że człowiek idzie na wydarzenie sportowe i dostaje ostrzeżenie, że w sumie to należy się obawiać o swoje bezpieczeństwo. Trzy razy w życiu byłem na meczu Śląska i za każdym razem miałem ogromne poczucie ulgi, jak już rozdzieliłem się z tłumem. Nawet na mojej lokalnej A-klasie jest to samo. Drużyna złożona z półamatorów, boisko typu większy orlik, a tu ludzie w koszulkach z nazwą klubu i dopiskiem "bez litości dla frajerów" skandują coś o jebaniu tych drugich i wywieszają "zdobyczne" barwy innych wiosek XD
Jeszcze pamiętam jak Śląsk przegrał mistrzostwo z Jagiellonią, a na następny dzień był mecz Sparty Wrocław i prawie dostałem wpierdol bo szedłem w zółto-czerwonym szalu przez miasto, a jacyś "ludzie zasad" jeszcze nie wytrzeźwieli XD
Kibicowałem z trybun na wielu dyscyplinach - na hokeju, na koszu, na siatce, regularnie na żużlu. Na żużelku to już teraz się raczej wiara uspokoiła, okazjonalnie ktoś rzuci butelką, ale jest moment wyławiany i odsiewany. Jeszcze te 20 lat temu zdarzało się, że jakiś mecz Torunia z Bydgoszczą musiał mieć oddziały prewencji i armatkę wodną, żeby co większym kozakom przypomnieć, gdzie ich miejsce w szeregu, a kibice przyjezdni mieli eskortę na dworzec kolejowy, ale zadym jako takich na trybunach nie było. Teraz to jest piknikowa atmosfera i mimo że nawet w trzeciej klasie rozgrywkowej na trybunach są "młyny", to one są od prowadzenia dopingu, a nie napinki. Dość powiedzieć, że najbardziej obraźliwą przyśpiewką, jaką da się usłyszeć, jest "Unia Leszno to nie jest polski klub", a z wulgaryzmów to leci trzykrotne "wypierdalaj" w kierunku zawodnika, który spowodował wypadek lokalnego żużlowca, a w swoich barwach można spokojnie usiąść na sektorach gospodarzy.
No jakoś nie mogę zrozumieć tych piłkarskich trybun i ogromnie mi to zaburza odbiór widowiska i poczucie jakiejś atmosfery.
@Maciek Zabawy plemienne, które ktoś wziął na poważnie i zrobił z tego filozofię życia.
Plemię musi mieć jakiś wyznacznik statusu, którym będzie mógł się szczycić i który będzie atrybutem najpotężniejszego wodza. Cyganie lubią pokazywać pieniądze lansując się drogimi rzeczami, imprezowicze lansują się podbojami seksualnymi, doktroanci ilością prac naukowych - A kibole lubią pokazywać siłę napinając się i konfrontując na ustawkach. Te wszystkie napinki i pokazówki , mają na celu zjednoczyć pod jednym sztandarem pokazując że nasze plemię to plemię zwycięzców - a wyznacznikiem jest dany atrybut. Przez to że dany atrybut jest cechą najbardziej pożądaną w grupie, to każda z jednostek dąży do pokazywania tej cechy na lewo i prawo. Atrybut grupy, staje się tym samym atrybutem jednostki
Nawet w XXIw w samym środku europy siłę dalej łączy się z władzą więc kto jest silny ten rządzi. Nie wiem kim i czym ale kibole naprawdę uważają że siła to potęga. Nikt nie chce przebywać z leszczami, tylko podpina się pod zwycięzców - stąd ta cała propaganda siły, bo jak jesteś silny to jesteś zwycięzcą. Im większy mięsięń tym jesteś potężniejszy w grupie - tak jak ilość złota na szyji mówi o hierarchi cygana.
@Maciek patusy. mam nadzieje, że to będzie stopniowo wymierać.
TheLikatesyGruba ryba
49piorunówLudzie to są jednak chuje straszne, ktoś wy⁎⁎⁎ał przy drodze calkiem jeszcze sprawnego kociambra, całe popoludnie mi ta mala slodka menda przeorganizowała. Kotka juz w schronisku a ja oblewam sie wapnem, bo z moją alergią na koty musiałem tego szkraba nieprzygotowany na rękach wozić

@TheLikatesy Pod koniec poprzedniego roku przygarnąłem trzy malutkie, chore kociaki. Zapłaciłem za weta, podleczyłem je, chyba przez dwa miesiące szukałem im nowego domu. Jedna dziewczyna wzięła jednego i ma super warunki. A jedna baba wzięła dla dzieci dwa kociaki, a między czasie miałem też kontakt z lokalną fundacją pomagającą bezdomnym kotom i ta fundacja mi powiedziała, że najgorsze są takie madki, które biorą małe kotki pod koniec roku dla dzieci, bo w okolicach wakacji te koty lądują w schronisku, lub gorzej. Pierwszy tydzień wakacji i pisze do mnie ta baba, że zmieniła jej się sytuacja życiowa i musi się kotów pozbyć i czy je wezmę XD Zesrała się k⁎⁎wa sytuacja, jak może się sytuacja zmienić, żeby pozbywać się swojego zwierzaka.
Powiedziałem, że może podesłać mi zdjęcia tych kotów + opis jakie są, to pomogę im znaleźć nowy dom, albo niech zgłosi się do schroniska, albo do fundacji, ale ja kotów nie dam rady wziąć. To nawet mi nie odpisała, co mnie wkurwiają tacy nieodpowiedzialni ludzie, ja pi⁎⁎⁎⁎le. Wiadomo, że takie dorosłe koty trudniej upchnąć komuś, jak do wyboru 2x w roku są nowe malutkie, słodkie kociaczki. Mam tylko nadzieję, że ich nie wypierdoliła gdzieś tych kotów, niby mam spisaną umowę adopcyjną i mógłbym to skontrolować, ale jak pomyślę o tym, że musiałbym gdzieś jeździć, sprawdzać, kontrolować, to już myślenie o tym mnie przeraża.
Lopez_Fenomen
2piorunówK⁎⁎wa tak sobie patrzę na skalę złodziejstwa w tym kraju, najpierw lata 90 i wczesne 2000, potem rządy SLD, PiS, PO, wszędzie partia i rodzina na swoim, walą przekręty i kradną hajs z budżetu na potęgę, każdy tylko do koryta chce się dostać, a człowiek w sprzedaży B2B pracuje w modelu bardzo konsultingowym i się zastanawia czy jak kilka razy wpierdoli klienta na zbyt wysoka ofertę, bo w teorii da się taniej, to jest uczciwym człowiekiem XDDDDDDD
Absolutnie nigdy nikogo nie naciągnąłem, nie okradłem, nie wyciągnąłem ręki po nieswoje pieniądze, czułbym się jak moralna d⁎⁎⁎ka gdybym tak zrobił.
W nowej robocie 1 miesiąc miałem 60 % miesiąca wdrożenie i reszta sprzedaż, mam solidną podstawę + 10 % od obrotu, zrobiłem niski obrót to zaproponowałem, że pierwszy miesiąc policzymy samą podstawę, ale szef że fakturujemy całość i mam się nie wygłupiac.
Frajerem też nie jestem, bo w życiu akurat umiem się cenić i zawsze negocjuję warunki, niezależnie czy jest to wynagrodzenie w pracy czy cena którą ktoś mi narzuci za daną usługę, jeśli wydaje mi się zbyt wysoka.
Dodatkowo też uważam, że "dają=bierz" i gdybym miał legalnie pozyskać jakieś dofinansowanie zgodnie z zasadami programu czy coś, to bym na pewno złożył wniosek według jasnych instrukcji i się pozycjonować na tego, co "wszystko sam" też nie chcę na zasadzie czarne albo białe. A nawet na działalność nie brałem dofinansowania, bo wolałem zacząć pracę szybciej niż zwlekać i się kisić w starej.
Ale k⁎⁎wa być taką ostatnią k⁎⁎wą i złodziejem jak ludzie powiązani z rządzącymi partiami - lekarze, samorządowcy, rodziny i kumple polityków, to jest dla mnie jakiś matrix, zastanawiam się czy tym ludziom po prostu nie jest tak choćby ciut-ciut wstyd xD
Starzy mnie w chacie po chrześcijańsku wychowali, blisko kościoła, ogólnie dużo kładli mi do głowy rycerskiego kodeksu i dziś chyba na tym wyłącznie tracę xD
#polityka #pieniadze #gownowpis #przemyslenia
@Lopez_ im się to po prostu należy. sołtysowej się prawda o ich mentalności wtedy wymskła
kiriOsobistość
36piorunówKiedy jest czas na nowego psa?
Ostatnio chodzi za mną ten temat...
Mój Kudeł odszedł 3 tygodnie temu. Nadal nie jestem w stanie przejrzeć wspólnych zdjęć i wybrać coś na podsumowanie naszych wspólnych 8 lat życia. Nadal randomowo mi się coś przypomina i łzy stają w oczach. Nadal żadne z nas nie jest w stanie wyrzucić na śmietnik starego, poniszczonego legowiska, które leży obok kanapy.
Więc z jednej strony mam myśl, że powinnam pozwolić na żałobę, że może za bardzo boli i że to przecież w końcu minie.
Z drugiej strony - jest tak cholernie pusto w tym mieszkaniu, że nie jestem w stanie tego nawet opisać słowami.
A z trzeciej strony mam w schronisku psa, który po prostu na nas czeka - w skrócie jest nieco problemowy i nikt specjalnie się nim nie interesuje, natomiast my od trzech lat regularnie z nim spacerujemy i bardzo się lubimy.
I teraz nie wiem, kiedy to będzie dobry moment? Skąd będę wiedzieć, że to już? Nie wiem...
@kiri Bylem w podobnej sytuacji. Nie wytrzymałem dłużej niż tydzień tej spustki w domu i wziąłem kolejnego psiaka. To była najlepsza decyzja. Pamięć o poprzednim psie dalej z Tobą zostanie a każdy pies ma inny charakter. Wg mnie pozwoli ci przejść żałobę łagodniej bo będa w domu te patrzące oczyska i machający ogon. +1 nie czekaj dłużej i bierz psiaka ze schroniska tym bardziej że wiesz że na Ciebie czeka
Z drugiej strony - jest tak cholernie pusto w tym mieszkaniu, że nie jestem w stanie tego nawet opisać słowami.
To jest właśnie żałoba. Daj sobie czas, uporządkuj wszystko żebyś mogła się poświęcić nowemu psu jak już weźmiesz. Inaczej to tylko odwlekanie tej goryczy, która będzie zabutelkowana w Tobie aż nie wypierdoli w pewnym momencie jak korek do szampana.
lubiespacOsobistość
3piorunów
jedzczarnekotyFenomen
22piorunówWłaśnie minąłem grupę koleżanek w koszulkach tego typu. Oczywiście jakaś grafika wygenerowana przez AI, w sumie sam wielki napis BABSKI WYJAZD LEPSZY OD TERAPII.
I, może to moja nadwrażliwość ale nie można po prostu napisać że alkohol lepszy od terapii? To znana polska forma radzenia sobie z problemami.
Nie neguje spotkania ze znajomymi ale jakoś męskie i babskie wypady kojarzą mi się z odpowiednio wódą/whisky/piwem i aperolkiem/winem. Tylko w innych okolicznościach.

@jedzczarnekoty aleś sobie to wszystko znadinterpretował.
@jedzczarnekoty hehe całe życie z wariatami co nie Karyna? Kto ma wiedzieć ten wie hihi
PojiTytan
9piorunówMam kilka obserwowanych wyszukiwań na #olx i tak sobie miesiącami czasami oglądam co się pojawia. Od czasu do czasu trafiają się sensowne oferty, a czasami dobre okazje. I sobie dodaję te rzeczy do ulubionych i sobie na nie patrzę. Czasami przedmioty oprócz dobrej ceny maja jeszcze przesyłkę olx.
No ale ich nie kupuję, bo to są rzeczy które owszem, podobają mi się i chciałbym je mieć, ale bym je użył raz na rok i rozum mówi "nie potrzebujesz". Jednocześnie jak widzę że znika opcja przesyłki olx, albo w ogóle znika ogłoszenie, to się denerwuję, że ktoś to kupił a nie ja (╯°□°)╯︵ ┻━┻ pies ogrodnika normalnie
#przemyslenia #przemysleniazdupy
tomwolfGruba ryba
4piorunów#filozofia #nauka #religia #przemyslenia
Od jakiegoś czasu w głowie kiełkowała mi myśl o mojej autorskiej "Teorii Kichnięcia".
Wrzuciłem uproszczoną wersję moich przemyśleń w czatagpt, żeby mi ładny esej zredagował... xD
"Czy każde kichnięcie może być Wielkim Wybuchem?
Od wieków człowiek zadaje sobie jedno z największych pytań: skąd wziął się wszechświat? Nauka mówi o Wielkim Wybuchu – początku czasu i przestrzeni, choć wciąż nie potrafi odpowiedzieć na pytanie, co było wcześniej. Dla wielu ludzi odpowiedź jest prosta: przed wszystkim był Bóg, który stworzył wszechświat.
Ale co, jeśli spojrzeć na to z zupełnie innej strony?
Wyobraźmy sobie, że każde kichnięcie jest czymś więcej niż tylko odruchem organizmu. Wyobraźmy sobie, że w tej krótkiej chwili powstaje nowy Wielki Wybuch. Rodzi się kolejny wszechświat – z własnym czasem, przestrzenią i prawami natury. Dla nas jest to ledwie ułamek sekundy i niewinny odruch. Jednak dla hipotetycznych istot żyjących w takim wszechświecie mogłyby minąć miliardy lat ewolucji.
Jeśli ich świat ma początek, a one nie potrafią zajrzeć poza jego granice, zaczną zadawać te same pytania, które zadajemy my: kto nas stworzył? Dlaczego istniejemy? Co było przed początkiem?
Być może nigdy nie odkryją, że ich "Stwórcą" było zwykłe kichnięcie istoty z zupełnie innego poziomu rzeczywistości. Dla nich ten twórca byłby wszechmocny, niewidzialny i całkowicie niepojęty. Mógłby ingerować w ich rzeczywistość lub pozostać poza jej granicami. Czy nie właśnie w taki sposób wiele religii opisuje Boga?
Ta myśl prowadzi do jeszcze bardziej intrygującego pytania. Jeśli my moglibyśmy nieświadomie tworzyć nowe wszechświaty, to czy nie jest możliwe, że nasz własny wszechświat również jest efektem czegoś, co z perspektywy jego twórcy było zupełnie zwyczajne? Może to, co dla nas jest aktem stworzenia, dla kogoś "wyżej" jest jedynie drobnym wydarzeniem, którego znaczenia nawet nie dostrzega.
Oczywiście nie jest to teoria naukowa ani próba wyjaśnienia rzeczywistości. To eksperyment myślowy, który pokazuje, jak bardzo nasze rozumienie świata zależy od perspektywy. Granica między tym, co uznajemy za boskie, a tym, co jest jedynie naturalnym zjawiskiem, może być znacznie bardziej płynna, niż nam się wydaje.
Może więc następnym razem, gdy ktoś kichnie, warto uśmiechnąć się na myśl, że być może właśnie narodził się kolejny wszechświat – a wraz z nim cywilizacje, które kiedyś będą zastanawiały się nad tym samym pytaniem, które od tysięcy lat zadajemy my: kto był na początku?"
A jak się do tego mają pierdnięcia?
Lopez_Fenomen
3piorunówPamiętam jak miałem okres buntu i byłem w gimnazjum totalnym zjebem i poszedłem z kumplem na blokowisko, on wspiął się na balkon jednego z mieszkań na parterze, popchnął uchylone drzwi, a ja rzuciłem jajkiem do środka, które rozprysnęło się o ścianę w salonie między szafą a telewizorem. Oczywiście spierdoliliśmy ile siły było w nogach.
Jak sobie teraz to przypominam, to dziś będąc na miejscu właściciela ukręciłbym łeb takiemu szczylowi, którym byłem. Akurat tu karma do mnie nie wróci, bo mieszkam na 1 piętrze i to wysokim, w dużym domu z okresu międzywojennego i co najwyżej będę miał do mycia szybę.
#gownowpis #wspomnienia #zycie #przemyslenia
@Lopez_ oj tam, jeszcze sporo przed Tobą
@Lopez_ a daj adres
boogieLider
24piorunówTaki trochę #gownowpis do tagu #wojna oraz moje własne #przemyslenia
Putin nigdy otwarcie nie zaatakuje choćby Estonii. Nie będzie wojny Rosja vs NATO. Dlaczego zapytacie?
NATO nigdy nie było mocniejsze niż dzisiaj. Produkujemy więcej własnego sprzętu i pocisków niż w 2014 roku. NATO Europa i UE nigdy nie były bardziej zżyte i przekonane do faktu jakim złym miejscem jest rossja.
W 2014 puttler mógł coś ugrać. Dzisiaj jego armia roztrzaskała się na Ukrainie i nie ma siły walczyć. Nie ma czym walczyć. Nawet jak będzie mobilizacja i będzie 500k nowych żołnierzy to co z tego? Nie mają czołgów, wozów opancerzonych, zostały im mięsne szturmy.
Wielki przyjaciel Chiny? Dla nich to biznes i pierwsi uciekną kiedy poczują zagrożenie dla biznesu. Korea Północna? Już uciekła. Iran, mają swoje problemy, jak w najbliższych latach Emiraty wykombinują i zaczną omijać cieśninę to stracą na znaczeniu.
Wyobrażacie sobie jakby Rosja miała walczyć z całym NATO jednocześnie? 31 innych armii? 32 systemy wywiadowcze? Wszystkie ich tajne misje w Afryce zostałby "wysadzone" przez kraje, które tam mają znacznie większe wpływy tj. Francja, UK, Niemcy, Portugalia, Włochy. Flota czarnomorska? Bałtycka? Byłaby historią zanim Łukaszenko ostrugałby pierwszy garnek ziemniaków.
Kiedy to się zmieni? 5-10 lat po ukończeniu wojny na Ukrainie. Ten naród nie rozumie, że śpią na złożach wszystkiego i mogą srać złotem niczym Emiraty. To państwo nie może odzyskać tego co miało przed atakiem na Ukrainę, bo czas po wojnie będzie tylko tym czym była cisza przed II Wojną Światową.
jeszcze zapomnialem o 1 kwestii w sprawie estonii dlaczego jest idealnym kąskiem dla RU - dla 29% mieszkancow Estonii jezyk rosyjski jest jezykiem ojczystym xD Czy wielkiemu strategowi @boogie trzeba mowic co to znaczy czy sam ogarnie?
NATO nigdy nie było mocniejsze niż dzisiaj.
@boogie w 2023, z Bidenem wkurzonym na Rosję i z Finlandią i Szwecją w Sojuszu bym się zgodził, ale dzisiaj, z pomarańczową Ameryką mówiąca wprost, że ma w d⁎⁎ie NATO i że nie pomoże sojusznikom?
Dlatego jestem wielkim fanem Armii Unii - im szybciej tym lepiej.
LesnyZenekZawodowiec
9piorunówCzasem wydaje mi się że nie potrafię dorosnąć. Że mój introwertyzm i to że się nie wychylałem w niektórych sprawach tylko mi zaszkodziło. Że to co się powinno przeżyć jako nastolatek przeżyłem w wieku dwudziestu kilku lat. A później przez to ze to się odkładało, wybuchło mocniej “zabijając na miejscu”. Potem zachowałem się jak kilkuletni dzieciak. Patrząc z tej perspektywy, dosyć żałośnie. Wolałem drugą osobę niż swoją dumę, wszędzie jest granica, jednak nie wahałem się jej przekroczyć. Chyba w imię nadziei
Niby jest normalnie, jakoś się żyję. A potem JEEEB i ŁUBUDU. Coś jakby niedźwiedź pierdolnął w kredens
Jakby przez poczucie ciągłej życiowej samotności chciałbym mieć drugiego człowieka w prawie całości dla siebie. Wiem doskonale że każdy ma życie i znajomości które trzeba pielęgnować. Jednak jeśli się zakocham znów będę się bał że ktoś mnie zostawi bez słowa, bo nie będzie się dało do mnie dotrzeć. Każda cisza powyżej dwóch dni, gdzie nie będę wiedział co ta osoba robi może znów być paniczną
Nie miałem problemu z tym że ktoś gdzieś jedzie, baw się dobrze. K⁎⁎wa, sam raz mówiłem jednej osobie by pojechała ponad 200 km na urodziny kumpeli bo nie do końca chciała. Wiedziałem że już lepiej nieco się pomęczyć niż ryzykować jakieś tarcia
Kiedyś wymagałem od siebie więcej. Rzeczy które były niemożliwe nawet na tamten czas. Potrafiłem być wobec siebie niesamowicie krytyczny. Gdy to się nie udawało to się poddawałem i wycofywałem. Aż się poddałem całkowicie, bardzo dawno temu. Aż teraz patrząc na to rzeczywiście się zastanawiam czy nie jestem narcyzem lub mam ten rys. Kilka rzeczy pasuje, lecz lekarz powinien to stwierdzić. Narazie nie stwierdził, może kiedyś xd
Boję się też że przez moją przeszłość zranię inne osoby. Że szukam czegoś co nie istnieje. Że jedyną szansa minęła a ja nie potrafiłem jej sprostać. W środku coś pękło Jednak głupotą jest myśleć że nie pokocham. Lękiem jest myśl czy sprostam czy znów się zamienię w kilkuletnie dziecko
Jednak schowanie się z powrotem to nie jest rozwiązanie.
Potrzebuje drugiego 36,6 z wyboru, nie z głodu. Tyle że ten głód jest.
Pewne emocjalne zamieszanie też jest. Dwa przeciwstawne uczucia. Dręczy mnie głupota i niedojrzałość, wolałbym już mieć papier na chorobę psychiczną
Ten remix towarzyszy mi gdzieś od 2012 roku. Nawet wtedy potrafiłem się tak czuć
“Tonight
We got nowhere to go, nowhere to be but here”
#przemyslenia #zalesie #refleksje #emocje #chcesiewyzalic #wysryw
https://music.youtube.com/watch?v=PjyJOCo9SQU&si=PsGhHuMybogbc2r-

Polecam terapię, może Ci pomóc budować relacje bez lęku
EnzoFanatyk
7piorunówOd jakiegoś czasu "bawię" się tinderem. Bardzo często spotykam się z tym że kobiety w opisie wpisują preferencje co do wzrostu, z tego co wiem w opcji premium mają też możliwość filtrowania męskich profili po wzroście.
W swoim opisie wpisałem że lubię sport, dbam o formę i fajnie gdybyś ważyła poniżej 65 kg.
Od tamtej pory dostaję agresywne wiadomości że jak tak można itp. Zazwyczaj odpowiadam że nie ma się wpływu na wzrost a na wagę tak że takie wymagania często padają od kobiet.
Czy wygląda to powierzchownie i płytko? Tak.
Tylko to jest straszna hipokryzja i gdy zaczyna się traktować drugą stronę tak samo to jest wielkie oburzenie.
Tak jak z wiekiem emerytalnym ostatnio gdy padła propozycja żeby bezdzietne kobiety pracowały tyle co mężczyźni. Oburzyły się że jak to, dlaczego one są gorsze. A dlaczego mężczyźni są gorsi?
Może dla niektórych wyjdę na chama ale ja tylko oczekuję równości, takich samych standardów i uważam że od jakiegoś czasu coś poszło mocno nie tak w tym świecie.
usuń to
nie warto
idź poznawać baby w realu
Świat stanął na c⁎⁎ju i tańczy sobie breaka. Dopóki nie krzyczysz „j⁎⁎ać grubasów” to nikomu nic do tego że wybierasz tylko te do 65kg. Twoja sprawa, a sam fakt że już się trzeba zastanawiać nad tym czy kogoś tym nie urażasz pokazuje dokąd zabrnęliśmy.
WatluszPierwszyFanatyk
11piorunów#gownowpis #media #przemyslenia #prasa i trochę #ladnapani dla uwagi.
Jako, że od niemal 20 lat siedzę zawodowo w temacie mediów wszelakich, to do głowy przychodzą mi siłą rzeczy myśli związane z tym tematem. Dziś przy kawusi wpadło mi do łba, by sprawdzić który numer polskiego "Playboya" najlepiej się sprzedawał. Okładka z jaką panią przyciągnęła Polaków? Może to Edyta Górniak, Anna Mucha, Katarzyna Figura? Może młodsze pokolenie zachwycało się i (co tu kryć) śliniło się przy sesji znanej z serialu "Na Wspólnej" Marty Wierzbickiej? Otóż nie.
Najlepiej sprzedającym się numerem w historii polskiej edycji magazynu było wydanie z lat 90., na którego okładce i wewnątrz znalazła się piosenkarka muzyki disco polo Shazza.
Eh... gust Polaków. Disco Polo i kobita śpiewająca teksty o egipskich księżniczkach.

@WatluszPierwszy o Marcin Urbaś. Miałem okazje poznać gościa rok temu jak woziłem córę na zajęcia z lekkiej atletyki w jego szkółce - bardzo się angażował w treningi z dzieciakmi. Szkoda że był tylko okazjonalnie w zastępstwie. Poza tym fajnie darł ryja w zespole Sceptic :the_horns:
@WatluszPierwszy 9zł za gazetke gdy pensja minimalna wynosiła 700zł.
a i kolega się pyta czy sa jakies linki xD
@kkEE ale jednak ludzie kupowali. Sam pamiętam, jak mocno "Playboye" krążyły wśród moich kolegów.
Co do linków, to niestety, ale trzeba szukać na własną rękę. Ja nie mam dostępu do aż tak głębokiego archiwum, by sięgać te 20+ a nawet 30+ lat wstecz.
@WatluszPierwszy kupowali kupowali, do dzisiaj pamiętam jak rodzice kumpla wyjechali z domu a my przy poszukiwaniu igły do piłki odkryliśmy kolekcje XD
ZohanTSWFanatyk
154piorunówPierwszą zasadą remontu jest to, że w myślach o remoncie szło łatwiej i szybciej
A drugą że na pewno wszystko jest kupione
To samo przy naprawie auta, na YT jeśli cos wydaje się proste to pomnóż trudnośc razy 4, czas razy 6 i ilosc rzuconych kurw razy 20.
WatluszPierwszyFanatyk
2piorunów#muzyka #thebeatles #przemyslenia i trochę #marudzenie
The Beatles zapowiadają specjalny box poświęcony kultowej płycie | Teraz Muzyka
Zapowiedziano specjalny box "Rubber Soul" Beatlesów. Jak zawsze w przypadku takich wydań zastanawiam się "a komu to potrzebne? A dlaczego?". Ma być bowiem tak:
„Rubber Soul” ukaże się 2 października w nowych miksach stereo i Dolby Atmos oraz z wcześniej niepublikowanymi nagraniami z sesji, domowymi demami i wyjątkowymi materiałami archiwalnymi.
O ile wszelkie dema i archiwa rozumiem i popieram, tak te kolejne mixy, dolby coś tam są mi jako miłośnikowi The Beatles potrzebne jak przysłowiowej świni siodło. Wystarczy w miarę wyczyścić co tam można i heja. Lubię zasadniczo słyszeć płytę w takim brzmieniu, jakie miała gdy została wydana. Cuda niewidy, które można wycisnąć z konsolety i/lub komputera ani mnie ziębią ani grzeją.

Tu chodzi o to, że coraz więcej ludzi słucha w hi res. I wielu albumów tam jeszcze nie ma, chociaż są i takie mega stare, które już tam są.
walus002Fanatyk
8piorunówJakby korporację chciały cokolwiek zrobić z botami na swoich stronach, tak aby uniemożliwić pisanie komentarzy przez automaty wystarczyło by zaimplementować w miarę skomplikowane captacha i pokrewne przy pisaniu każdego komentarza/dodaniu wpisu.
Ale korporację tego nie chcą bo sztuczny ruch to wciąż ruch. I tu powinna wejść UE ze swoimi regulacjami. Wymuszając takie rozwiązanie.
Rykoszetem oberwały by takie portale jak hejo ale mi osobiście nie przeszkadzało by takie rozwiązanie, a jakby nie patrzeć dość sporo tu piszę.
* Zdjęcie przykładowe.

@walus002 mam lepszy pomysł - nie łazić po stronach, po których buszują boty.
@MostlyRenegade ja nie łażę, Ty też.
Ale baaaaardzo dużo osób ma FB, X, Tik tok itp.
I czytają narrację wschodnią, z czasem z nią wierząc i ją przesyłają dalej.
@walus002 wierzą, bo chcą w to wierzyć. Treść nie ma wtedy znaczenia. A jeśli przesyłają to dalej, to takie zabezpieczenie przestaje być skuteczne.
@walus002 wierzą, bo chcą w to wierzyć. Treść nie ma wtedy znaczenia. A jeśli przesyłają to dalej, to takie zabezpieczenie przestaje być skuteczne
No właśnie nie bardzo. Start jest trochę losowy, trochę środowiskowy i trochę zależny od np. edukacji/umiejętności krytyki źródeł.
A potem już jest sunken cost fallacy i błędy poznawcze, które betonują kogoś w jednym z dwóch poglądów.
A jedną z rzeczy skłaniającej kogoś w jedną lub drugą stronę jest właśnie umiejętnie prowadzona propaganda.
Mam do czynienia z wieloma ludźmi z drugiej strony. I to się zaczęło za czasów covidu. Kto do którego obozu trafił, zazwyczaj tam już pozostał.
Gdyby ludzie tak łatwo mogliby się zmieniać to świat wyglądałby inaczej.
@walus002 Na jednej ze strony schowanych za cloudflare była reCaptcha (częste gdy korzysta się z VPNa).
Ale, co ciekawe, nie polegała na klikaniu w obrazki czy też przepisywania, tylko wysyłała powiadomienie na telefon powiązany z kontem Googla :neutral_face:
Nie wiem czy to lepiej czy gorzej dla botów, ale inaczej.
Lopez_Fenomen
5piorunówDziś mi szef napisał, że jest bardzo zadowolony z początku naszej współpracy, bo w pierwszym miesiącu wdrożenia się niczego nie spodziewał, a bardzo fajny prognostyk widać od początku - wynik na start i zaangażowanie z mojej strony.
No ja nie jestem z siebie zadowolony tradycyjnie, choć źle nie jest, to z obawą tradycyjnie patrzę w przód, choć wkładam w to 100 % serducha i widzę, że zaczyna to przynosić efekty, ale mimo to jestem nauczony niepewności.
Dodatkowo nie lubię jak mnie ktoś komplementuje, mam tak chyba większość dorosłego życia i nie wiem czemu. Dużo od siebie wymagam i rzadko jestem zadowolony z siebie. Momentami nakładam na siebie wręcz presję - nie tylko w pracy, ale i życiu. Ogólnie to też brzydzę się słabościami, najbardziej swoimi, ale miewam też tak u kogoś. Jestem bardzo empatyczny, ale jak wyłapię u kogoś jakąś słabość/strach to wewnętrznie czuję jakąś pogardliwość.
No i do tego nienawidzę jak mi ktoś współczuje albo powie mi coś w stylu "żal mi cię" czy "przykro mi", jest to dla mnie sygnał, że ktoś mnie przejrzał i się za bardzo odsłoniłem.
Koleżanki mówią mi głównie komplementy, ale potrafią powiedzieć coś takiego, że potrafię mieć chłodne i przeszywające na wylot spojrzenie, być srogi albo turbo wymagający dla siebie i innych. Jak się spotykałem z niektórymi to były wkręcone do pewnego momentu aż się wystraszyły XD
Mam ogólnie duże poczucie humoru, jestem gadatliwy, dobry social skill, ale mam w sobie taką część mega mroczną i chłodną i wyrzucam ją na wierzch właśnie w takich momentach, gdzie jest dobrze w życiu albo zaczyna coś kiełkować w jakiejś relacji z drugą osobą lub nie o tyle co zaczynam odnosić sukcesy, co ktoś to widzi i mi gratuluje lub mi prawi komplementy.
C⁎⁎j wie co mi dolega. Ja to chyba taki typowy Polun jestem co jak jest za dobrze to musi powiedzieć, że nie jest i hamujmy się.
#gownowpis #przemyslenia #psychologia #zycie #rozwojosobisty
ale mam w sobie taką część mega mroczną i chłodną i wyrzucam ją na wierzch właśnie w takich momentach, gdzie jest dobrze w życiu albo zaczyna coś kiełkować w jakiejś relacji z drugą osobą
Nauczyłem się że swoje demony można uwidaczniać jedynie u terapeuty któremu płacisz $ żeby cie słuchał. Nawet najbardziej zaufana osoba czy druga połówka może a) nie udźwignąć twoich przemyśleń, b) nawet jak pozornie to dźwignie to w podświadomości będzie o tym pamiętać i kwestia czasu jak wykorzysta to przeciw tobie - nie warto moim zdaniem. Są pewne rzeczy które warto zachować dla siebie albo pójść do kogoś obcego wygadać się jeżeli czujesz potrzebę. Odkrywanie 100% kart osobowości nigdy mi się nie opłaciło w relacjach ani koleżeńskich, ani przyjacielskich, a już na pewno nie z kobietami.
WatluszPierwszyFanatyk
16piorunów#historia #przemyslenia #powstaniewarszawskie #warszawa
Zbliża się kolejna rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego. Tak na marginesie wszystkich obchodów. Dyskusji czy ten zryw był słuszny czy nie. Wszystkich tych "PamiętaMY" itd. zastanawiam się zawsze, czy to poszło w dobrą stronę? Powstanie było na pewno w opinii jego uczestników potrzebne, na pewno jest ważną lekcją historii, na pewno powinno być ważne dla nas, jako Polaków. Tylko czy nie zabrnęło to w stronę pop historii? Chodzi mi głównie o te wszystkie koszulki, kubki, naklejki na samochód z kotwicą itd. Nawet Muzeum Powstania Warszawskiego wypuściło kiedyś bodajrze piórniki i ołówki z motywem muralu nawiązującego do Powstania. Cała tragedia, jaką ostatecznie zakończyło się i przyniosło Warszawie Powstanie jest sprowadzana do napisu na murze, darcia mordy na meczach i breloczka przy kluczach. Nie mówię, ze zawsze, mówię że między innymi.

jak ktoś ma koszulkę z PW to wiem, że to patus.
Byłem harcerzem wiele lat i 30 lat temu tylko harcerze obchodzili rocznicę, w Warszawie zawsze był rajd z tej okazji. Poza harcerzami pies z kulawą nogą nie obchodził tego dnia.
O ile nie można kwestionować bohaterstwa, bardzo często młodych ludzi, to przywódcy powstania powinni iść pod sąd. Z drugiej strony pod jaki sąd? Bo przecież nie ten przyniesiony na kacapskich bagnetach.
Do dzisiaj, wydaje mi się, że nie ma rzeczowej rozmowy na ten temat.
Niemniej jak widzę pomnik małego powstańca na starówce to mam wrażenie, że jestem gdzieś w Afryce, gdzie dzieci z karabinami to coś normalnego.
@peposlav Niestety, ale masz sporo racji. Powstanie zostało trochę zawłaszczone przez patologię. Spocony mięśniak w koszulce z kotwicą na całą klatę i race. Sorry, ale to nie jest mój styl na świętowanie tego typu rocznic.
Byłem harcerzem wiele lat i 30 lat temu tylko harcerze obchodzili rocznicę, w Warszawie zawsze był rajd z tej okazji.
osz kurde, mogliśmy się tam widzieć (ʘ‿ʘ)
@WatluszPierwszy przecież to kaczyński wniósł powstanie na sztandary. Nic dziwnego, że przyczepiła się do tego patologia
@TytusBomba Czuwaj!
bodajrze
@onlystat przepraszam. Nawet autokorekta nie daje sobie rady z moją dysleksją i ADHD 😉 a co dopiero ja sam.
Kurde, nawet edytować nie dadzo 😒
@WatluszPierwszy luzik. ja mam czasem jakies skrzywienie, bo tak reaguje na bledy 😛 nawet w podstawowce, jak nie bylem pewny jak cos napisac, to musialem napisac obie wersje i wtedy ta ktora mi sie "nie podobala" byla zla 😛
@onlystat ja to rozumiem i popieram. Jestem z tych, którzy nie mają nic przeciwko temu, gdy się ich poprawia.
Metoda napiszę ktury i który i skreślę, tę opcję, która jest "brzydsza" była często moim podstawowym kryterium. Natomiast teraz mam problem, z tym, że bardzo szybko pisze. Pomijam litery, przestawiam. Nie zauważam też literówek. Godzinę patrzę na napisany tekst i nie widzę.
LesnyZenekZawodowiec
6piorunówKilka słów ode mnie
Bo to, co zaczęło się przelewaniem myśli na „papier”, gdy siedziałem w poczekalni czekając na badania, nie potrafiąc poradzić sobie z emocjami to z jakiegoś powodu zaprowadziło mnie do jazdy 380 km, by spotkać się z ludźmi, z którymi nigdy się nie widziałem, a co dopiero zamieniłem ani słowa. Jak do tego, czy brać lokalną śliwowicę na następne spotkanie xd.
Doskonale wiem, że do tego czasu życie może mi się wywrócić kilka razy.
Możliwe, że dalej będę pisał „referaty”, bo robię to dla siebie. Dziwnie jednak będzie to robić, mając na uwadze, że wisi tu moja mordka i mogę spotykać ludzi, którzy jednak przeczytali, co tu napisałem.
Wcześniej zdecydowanie ważniejsze było wylać to, co było w głowie. Nie chciałem truć d⁎⁎y rodzeństwu ani znajomym. Choć kumpela dała mi wsparcie.
Nie chciałem też wrzucać tego w ChatGPT pomiędzy spotkaniami. Może dlatego, żeby ktoś to zobaczył choć na sekundę i zapomniał po chwili. Jak również móc usłyszeć kilka gorzkich słów, gdy trzeba. A czy bym je zapamiętał i wcielił w życie?
Niestety rzadko. Mam z tym problem
I dobrze było nie czuć przygnębienia dłużej niż dwa dni. Może to jest ta droga 😛
Mogę co prawda przejść na inne poletko i na przykład wstawiać EDM, który mi się podoba, albo wstawiać rzeczy zajebane z reddita czy czegoś.
https://youtu.be/YivCHsIkUIs?is=fntB-pxbLDnIkSfD
#przemyslenia #uczucia #refleksje #zycie #doswiadczenia #gownowpis
