Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#psychoterapia

Fenomen

w Hydepark

2piorunów

Jakie polecacie ksiażki o: perswazji, manipulacji, psychologii biznesu, psychologii sprzedaży etc?

Btw czy jest warto zaczynać studia z tym związane? Od zawsze byłem osobą, która "czuje" ludzkie emocje, mam wysoko rozwiniętą inteligencję emocjonalną, rozumiem dużo sygnałów niewerbalnych, czasem potrafię dosłownie odczytywać ludzi. Chciałbym mocno popracować nad swoimi skillami, które przydałyby mi się w pracy w handlu B2B, ale nie tylko.

Myślicie, że jest sens zaczynać studia z psychologii np zaocznie? Albo są jakieś ciekawe podyplomówki w Polsce? To tak poza "nauką własną".

W przyszłości chciałbym dalej pracować w handlu B2B, rozwijać swoje umiejętności językowe (obecnie ang b2, chcę na c1 wskoczyć w 2-3 lata jak się uda) + nauka rosyjskiego/niemieckiego. Opcjonalnie praca gdzieś w służbach, bo zawsze mnie też to jarało i od dziecka jestem sportowcem

      

Pokaż więcej komentarzy (14)

Mocarz

w Przegryw

6piorunów

Jak chciałbyś, żeby ludzie cię spostrzegali? Jakiego rodzaju wrażenie chciałbyś wywoływać? (np. że jesteś bardzo życzliwy, dowcipny, inteligentny, odprężony, otwarty)?

: przyjazny, przyjacielski, otwarty, mądry, bardzo inteligentny, rozważny, zaradny, wpływowy, bogaty

Najbardziej negatywne wrażenie, jakie mógłbyś robić na innych

: zsikać się, wymazać się kałem, być nieprzyazny, głupi i biedny
niezaradny

    

Pokaż więcej komentarzy (6)

Osobistość

w Rozwój

28piorunów

Siemano,

Miewacie natretne mysli? Albo czasem umysl podrzuca wam odpowiedzi/rozwiazania, ktore pozniej nie maja totalnie sensu? Wiecie jakie systemy w waszym umysle sa wykorzystywane do manipulowania wami przez reklamy, ludzi lub telewizje?

Pomyslalem, ze wspomne o ksiazce, ktora zrobila na mnie ogromne wrazenie i szczerze moge powiedziec, ze zmienila moje zycie na lepsze. "Pulapki myslenia" laureata nagrody nobla Daniela Kahnemana.

https://www.empik.com/pulapki-myslenia-o-mysleniu-szybkim-i-wolnym-kahneman-daniel,p1059060160,ksiazka-p

Nie jest to kolejny coachowy/psychologiczny bullshit. W skrocie przed odkryciem, ktorego dokonal autor wraz ze swoim ziomkiem, uwazano, ze czlowiek z natury jest istota myslaca logicznie, rozumnie. Odkryli, ze tak nie jest. Posiadamy dwa 'umysly'. Pierwszy automatyczny, uczuciowy, nad ktorym nie mamy bezposredniej kontroli, to wlasnie ten glos w glowie, ktory podpowiada rozne rzeczy, ale tez sluzy do np. prowadzenia samochodu 😉 Oraz drugi, tzw. "my", nasz rozum, system potrzebujacy sporo energii, leniwy i czesto manipulowany przez system1 :grinning: (tak tak w skrocie)

Autor jak juz wspomnialem za swoje prace i odkrycia dostal nobla, a rzeczy ktore opisuje w ksiazce, rozne systemy, ktorymi rzadzi sie nasz umysl, sposob myslenia i jak na niego wplywac lub jak nim manipulowac sa niesamowite. Przywolywane sa dziesiatki innych prac naukowych, badan i ciekawych odkryc.

Sama ksiazka jest napisana naprawde przystepnym jezykiem.

Mi osobiscie zdanie sobie sprawy z tego czym jest ten glos automatyczny bardzo pomogl w zyciu osobistym. Zdystansowanie pomoglo w zapanowaniu nad nim, uciszaniu go, gdy trzeba. Jednak czasem trzeba go posluchac i rozwazyc czy ma sens to co podpowiada. Czasami sie lape na tym, jak teraz potrafi byc "cicho" w mojej glowie 😉

Polecam kazdemu, a szczegolnie osoba, ktore interesuja sie psychologia, rozwojem, lub pracuja w sprzedazy lub marketingu.

     

ALE MORDO JA NIE LUBIE CZYTAC, A W SUMIE CIEKAWE RZECZY GADASZ:

Nie boj nic, ja o ksiazce uslyszalem w tym filmiku "podsumowujacym" ja, aczkolwiek teraz czytajac, wiem, ze ten film wyciaga ogolne podsumowania, a ksiazka o wiele wiecej tlumaczy i robi o wiele wieksze wrazenie, wciaz filmik pomogl mi zlapac bakcyla:

https://www.youtube.com/watch?v=nYYkRaU0xh8

Pokaż więcej komentarzy (12)

Kosmonauta

w Podkasty

10piorunów

Weekendowe polecenie podkastowe!

Ciekawa rozmowa z Pauliną Danielak z zakresu psychologii, psychoterapii i filozofii. Szczegółowa rozpiska tematów na zrzucie.

Oprócz interesujących wątków, muszę dodać że głos Pauliny jest dla mnie tak kojący, że od samego słuchania robi się milutko na sercu. :white_heart:

Jeśli chodzi o kanał Przemka Górczyka, mocno kibicuje bo dobór gości jest bardzo fajny. Tylko czasem rozmowa w moim odczuciu jest dziwnie prowadzona i coś mi w niej nie leży. :smirk: Liczę że to kwestia doświadczenia i będzie tylko lepiej. :crossed_fingers:

https://youtu.be/CnQr9BYDo9A

    

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fenomen

w Rozwój

52piorunów

Polecam wywiad z ks. dr Stanisławem Radoniem (to ten RIGCZ-owy ksiądz z „Walki z szatanem”):

https://www.youtube.com/watch?v=ttCSVNobHkQ

W materiale:

- kolejne ciekawostki o tym, co odwalają egzorcyści

- tańczący Konrad Szołajski

- związek między zaburzeniami obsesyjno-kompulsyjnymi a religijnością

- ksiądz opowiada o grze mobilnej, nad którą pracuje, i leczeniu pacjentów psychiatrycznych z wykorzystaniem VR

   

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Dyskusje

7piorunów

Tak bardzo chciałbym być wszystkim czym nie jestem.

Pisarzem. Filmowcem. Muzykiem. Rękodzielnikiem który robi tylko to co chce

nie patrząc na ZUS do zapłacenia.

Chciałbym być koherentnym twórcą przekłuwającym uczucia i emocje które

siedzą w środku i nie potrafią wyjść ze mnie w inny sposób.

A zamiast tego jestem depresyjnym sobą w piku złego nastroju.

Jestem wszystkim tym, czym nie chciałem być - dorosłym ADHDowcem

który nie wie co się dzieje, w terapi czuję regres a siebie zamiast kochać

to k⁎⁎wa nienawidzę. Raz jest tak, raz inaczej, często w zależności czy słucham

rzeczywiście siebie czy jednak myśli automatycznych które potrafią rozbić we mnie wszystko.

No i dalej nie wiem czy to pora by się znowu poddać czy jednak mam siłę

na walkę.

A może pora by wybrać tylko jedną rzecz?

Plan był dość prosty:

Znajdujesz zawód który zabezpieczy Ci d⁎⁎ę w razie porażki i łapiesz doświadczenie w nim - JEST

Zaczynasz tworzyć firmę dzięki której wyżywasz się twórczo - JEST

Powoli tworzysz swoją przestrzeń - JEST

...i zarabiasz godnie na życie.

Gdy już zarabiasz, ogarniasz to tak, by dzięki pieniądzom mieć absolutną wolność twórczą.

Czasem robisz coś komercyjnego by później mieć wolność, czasem twórczością zarabiasz

a czasem po prostu tracisz czas tworząc.

Masz względną wolność.

Jesteś filmowcem, pisarzem, muzykiem, jesteś rękodzielnikiem.

W końcu jesteś Twórcą, czego tak rozpaczliwie zawsze chciałeś choć o tym nie wiedziałeś.

I jasne, dalej nie rozumiesz co się dzieje u Ciebie w środku, a pomimo bycia cholernie

empatycznym masz gigantyczne problemy żeby zidentyfikować uczucia w samym sobie

jednak masz przestrzeń do tego by tworzyć dokładnie to, co leży Ci na sercu.

Plan wykonany, żyjesz szczęśliwie biorąc na klatę życie, wszystkie górki i spadki, sukcesy i porażki.

Po prostu żyjesz poznając siebie coraz lepiej.

A teraz cofamy się do punktu drugiego, bo pierwszy jest zaliczony.

W zasadzie jesteśmy w punkcie dwa i pół, bo przestrzeń jest stworzona

latami wyrzeczeń i pomocy innych, ale jednak firma marzeniami

zarabiać nie będzie.

Co oznacza, że wolności nie ma, masz w głowie tylko ZUS i to w jakiej d⁎⁎ie

jesteś. Co miesiąc się bronisz - ba, bronisz się od grubo ponad roku

co miesiąc udając się przetrwać, kombinując, zmieniając i testując gdy inni zawiedli.

Ale z wizji wolności została tylko i aż przestrzeń - czyli coś co sobie

wymarzyłeś i co udało się stworzyć. Ale pośrodku niej jesteś TY.

Depresyjny wypalony Ty, niewiedzący co zrobić i w którą stronę pójść.

Taki mocno niewymarzony, niezdecydowany Ty.

Tak naprawdę to jesteś wkurwiony na siebie ale jednocześnie chciałbyś nie być.

Więc może pora wybrać tylko jedną rzecz?

Ironiczne jest to, że prawdopodobnie pracując na etacie miałbym dużo więcej

wolności. Może to jednak pora zatrudnić się na magazynie, może pora żeby

poszukać pracy w korpo choć doświadczenia nie masz ale zawsze jest nadzieja,

że ktoś da Ci po prostu szansę w branży w której nauczysz się czegoś nowego

szczególnie że wiesz że dasz radę?

Po tylu latach nie chce Ci się już pracować po 12 godzin tylko po to żeby było

na ZUS i wszystkie miastowe opłaty. Chcesz choć trochę finansowej swobody której

nie miałeś naprawdę długi czas. Chcesz wewnętrznie odpocząć, nawet jeśli to oznacza

ciężką pracę u kogoś innego. A może choć do trudne powinieneś wrócić do punktu pierwszego

własnego k⁎⁎wa planu, wrócić po prostu za kółko i przetestować czy to odda Ci cząstkę wolności?

Może pora wybrać tylko jedną rzecz debilu?

Chciałbym mieć większą tolerancje do siebie samego. Chciałbym przestać nazywać

siebie samego debilem i idiotą w głowie, chciałbym umieć przytulić się mentalnie,

powiedzieć że wszystko będzie dobrze i rzeczywiście w to uwierzyć.

Chciałbym mieć więcej dystansu do tego co robię i po prostu wy⁎⁎⁎ać z życia perfekcjonizm.

Bo J⁎⁎AĆ PERFEKCJONIZM. Nienawidzę go.

Chciałbym mieć więcej odwagi jeśli chodzi o porażki, chciałbym się zresztą

dokopać do sedna problemu czemu tak bardzo lecę schematem porażki i czemu mnie ona

tak przeraża w życiu codziennym. Czy chodzi o ojca?

Chciałbym się lepiej rozumieć a nie tylko rozumieć że nie rozumiem.

Lecieć w dążeniach i decyzjach a nie okopywać się w możliwościach z których nie korzystam.

Wierzyć w siebie tak jak wierzyłem kiedyś i zamiast antydepresantów jeść gofra ciesząc się ze słońca.

Chciałbym pozwolić sobie na płacz i zrozumieć jak bardzo jest normalny i potrzebny i przede wszystkim:

Przestać walić pięścią w worek który ma moją własną twarz, chciałbym po prostu k⁎⁎wa odpuścić.

Może pora wybrać tylko jedną rzecz?

A może zamiast w trakcie pracy pisać ten za⁎⁎⁎⁎ście długi i osobisty wysryw, jednocześnie pisząc też komentarz do

jakiej randomowej dziewczyny odnoście najlepszej potrawy jaką jedliście w życiu w którym piszesz swój własny długi przepis na zupę batatową pora skupić się na tym co ważne?

Jebane ADHD.

Nic nie musicie pisać, to po prostu jeden z wielu kryzysów który jakoś muszę uzewnętrznić bo mnie szlag trafi,

a wolę mieć to w formie spisanej i gdzieś wrzuconej by móc później na to wszystko spojrzeć z innej perspektywy.

PS: przepis na zupę batatową w komentarzu, witajcie w moim świecie.

    

Fenomen1piorunów

Zmień terapeutę, zarzuć leki, jeśli masz to zmień. Nie wiem co mogę więcej dopisać. Sam mam adhd, trochę rozumiem. Wiem, że takim ludziom jak my ciężko usiedzieć na d⁎⁎ie w jednym miejscu ale chyba to jest potrzebne. Mimo wszystko poszedłbym na etat albo własną firmę z dobrym zarobkiem i oddawał się swoim zainteresowaniom i bliskim.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Mocarz

w Przegryw

20piorunów

Przed wejściem dostałem tego objawu, że słychać wyraźnie odgłosy jak ludzie mówią, trochę dochodzą jakby z dookoła mnie i kręci się głowa.

Poszło sprawnie z tą zmianą psychoterapeuty. Wcale się nie dziwił, jakby widział jak nasza relacja wygląda xD.

Nawet powiedział, że w razie co mnie przyjmie i życzył mi powodzenia, przez co się trochę się rozkleiłem.

Od razu podszedłem do rejestracji i dostałem kolejke do nowego. Problem w tym, że termin to wrzesień 2024 xD.

Przez to wszystko trochę mi się kręci w głowie, trochę się boję, że to over dla mnie.

Teraz ni wiem czy szukać może szybszego terminu gdzie indziej, czy może w międzyczasie miałbym dość pieniędzy na jakiegoś psychologa prywatnie ehh. Na nfz pewnie nie można dwóch na raz.

Tyle chyba? Dzięki za atencji i miłe słowa ogółem wszystkim.

    

Osobistość1piorunów

@qew12 dlaczego expsycholog Ci nie pasowal?

Twórca0piorunów

@qew12 co ile były te wizyty z psychoterapeutą? Co tydzień?

Pokaż więcej komentarzy (14)

Mocarz

w Przegryw

12piorunów

Chłop se jedzie i nie wie co to będzie ehh

Co powiedzieć psychoterapeucie czemu chce go zmienić:

Nie dogadujemy się

Boje się terapii i źle się na niej czuję

Mam ciągle poczucie winy

Nie umiem się poczuć na tyle swobodnie żeby coś powiedzieć od siebie

Nie wiem czy ma sens być u niego skoro mi nie wierzy

W jedzeniu pociągiem najbardziej teraz boje się szukania miejsca



Gwiazdor2piorunów

@qew12 Pamiętaj, że wszystko ma jakiś koniec. Ta rozmowa też będzie trwała maks 20 min. A 20 min. to wytrzymasz nawet gdyby cię przypiekali. 20 min i będziesz wolny i zadowolony z siebie jak po wygranej walce.

Autorytet1piorunów

@qew12 mimo wszystko trzymam kciuki za koliegę, by choć trochę sie polepszyło

Pokaż więcej komentarzy (17)

Gwiazdor

w Psychoterapia

10piorunów

Powstaje podcast w języku polskim o terapii dialektyczno-behawioralnej :heart_eyes:

Prowadzą go specjalistki, jedna z nich jest członkinią Zarządu Polskiego Towarzystwa DBT.

Zapowiada się bardzo obiecująco 😊

https://www.youtube.com/watch?v=bsTK_2UQT2U

   

Pokaż więcej komentarzy (3)

Mocarz

w Przegryw

11piorunów

No i jedyne co zapamiętałem z psychoterapii, to że nic nie robię, wygodnie mi tak, nie wierzy mi, to dziwne że tyle specjalistów, szpitsli i nic mi nie pomaga.

Mam wymyśleć coś, coby zmienić.

Its over for chłop.



Lider0piorunów

@qew12 widzisz, i znowu zdawkowa odpowiedź na odpierdol. znowu powstaje wrażenie że masz wyjebane i oczekujesz podania rozwiązania na tacy.

jesteś kreatywny w znajdywaniu wymówek. użyj tej kreatywności do znajdywania rozwiązań.

stwórz otoczenie żeby było ci łatwiej gadać. czego Ci do tego potrzeba?
w ostateczności komunikować się można też bez rozmawiania np. pisemnie.

Mocarz0piorunów

@Seele Przyjacielu, tu jest mikroblog. Nikt nie pisze esejów w odpowiedzi na komentarze i nie pisze swoich przemyśleń na każde zdanie w komentarzach. Zwłaszcza jak dostaje ich sporo. Myślę, że po części jest tak, bo łatwo zgubić konwersacje.
Zwłaszcza, kiedy nie jest dobry w dyskutowaniu i nie ma nic do powiedzenia.

Implikowanie, że nie odpowiadam bardzo szczegółowo na każdy komentarz -> mam wyjebane -> udaję problemy i robię wymówki wydaje mi się dziwne.

Jeśli chcesz popisać więcej, pisz priv, albo najlepiej, wejdź na mój discord.

Nie wydaje mi się, że używam wymówek. Jestem po prostu zły, w wyjaśnianiu co czuje i dlaczego tak i tak robię.

Pokaż więcej komentarzy (20)

Kosmonauta

w Psychologia

12piorunów

Dlaczego wszystkie psycholożki to debile?

Nie no serio idę sobie przez ten świat od lat i zawsze osoby które tytułowały się taką profesją wydawały mi się że powinny mieć o wiele bardziej wrażliwą empatię i spore doświadczenie życiowe, wiadomo takie nie przychodzi tylko i wyłącznie z wiekiem bo można mieć i 50 lat ale mieć światopogląd kanapowca co żarełko i piwko przed telewizorem i nigdy poza powiat nie wyjechał.

No ale nie tu, sam znam osobiście kilka takich dziewczyn i nigdy w życiu nawet jakby to mi płacili bym się jej nie wygadał, wszystkie nie potrafią zbudować związku który przetrwał by więcej niż pół roku, jak z nimi się dyskutuje to nie ma tego że ona spojrzy na zagadnienie czy problem z innego punktu widzenia niż tylko własny, a nawet jak prowokacyjnie zaczniesz je wkurwiać to mimo iż powinny być w tym lepiej kumate od innych to zero inteligencji społecznej, po prostu zagubiona owca.

Co się właściwe stało? Czy poziom kształcenia poszedł aż tak na pysk? Czy nie eliminuje się osób które nie mają do tego predyspozycji bo tak nie każdy jest stworzony do wszystkiego, tylko niektórzy lepiej robią to a inni tamto.

Wiem że uczelnie dzisiaj w przeważającej większości są fabryką dyplomów i im więcej studentów tym więcej hajsu dla uczelni itd.

No ale w takiej kwestii?

K⁎⁎wa już pomyślałem że może to ja spotkałem same takie odpały więc poszedłem sobie pogadać do jednej z pewnym problemem, gadam, uzewnętrzniam się a koniec końców to kumpel z którym wyszedłem na piwo miał więcej do powiedzenia i lepszy pomysł jak to rozwiązań niż babka co niby jest po całych latach nauki.

Tą wizytę można dosłownie podsumować że przyszedłem do lekarza z rakiem a on mi wypisuje syrop na kaszel.

Bo oczywista, pocieszyć jakaś starą babkę że jej mąż umiera, walnąć kilka tekstów by cieszyć się tym co jest by najlepszy obraz został w pamięci, że są dzieci i dla nich trzeba teraz żyć itp. to ja sam umiem powiedzieć bo to jest logiczne.

Ale wniknąć w czyjaś przeszłość, zobaczyć w morzu opowieści te momenty kiedy coś źle zagrało i próbować je sprostować czy nawet po prostu uświadomić pacjenta że te zaszłości obijają się echem po latach to już jest dla pani psycholog k⁎⁎wa za trudne.

A i tak przecież psychologów ponoć mało, więc bierze się każdego ech ... żenada.

Zawodowiec1piorunów

@Kondziu5 cóż, poznałem trochę psychologów i terapeutów płci obydwu. Rozumiem: śmiała, krzywdząca generalizacja wynika z frustracji. Bywa. Psycholog z racji posiadanych kompetencji formalnych może udzielać bardzo podstawowego wsparcia, o ile chce i posiada ku temu chęć i pewne ukierunkowanie. Udzielanie pomocy to poletko psychoterapeuty. To ścieżka zaczyna się w niektórych przypadkach w trakcie studiów dzięki zetknięciu się z paychologia kliniczną. Nie każdy psychoterapeuta, tak jak i nie każdy psychiatra, zajmuje się wszystkimi problemami, całą paletą. Istnieją specjalizacje. O psychologach bez terapeutycznego przygotowania już nie wspominając. To, jak wyglada kształcenie terapeutów i jaką rolę odgrywa doświadczenie, to osobny temat. Kumaty psycholog, a terapeuta niemal z automatu, łatwo sie określi, gdy na początku postawi się kwestię tego, czego oczekuje sie po rozmowie, co chce się dostać. Nawet specjaliści nie potrafią czytać w myślach, trzeba je wypowiadać. Istotne znaczenie, zwłaszcza na początku, posiada osobowość terapeuty (psychologa bez przygotowania terapeutycznego także). Terapeuta po szkoleniu zawsze posiada przewagę taką, że został wyszkolony w konkretnym ujeciu terapeutycznym, poznał i ćwiczył typowe dla tego ujęcia techniki - i zgodnie z długą tradycją musiał na początku sam przejść terapię w tym nurcie, doświadczyć bycia "pacjentem", pracy jako strona korzystająca z terapii, ze związanymi z tym zakrętami i wybojami. Ostatni aspekt, to jak wyszkolony jest psycholog/ psychoterapeuta i w jakim nurcie teoretycznym myśli jest dość istotne. Podsumowując: radykalna ocena wynikać może z tego, że w nadzieje na pomoc ubrales niewłaściwe osoby, mogłeś mieć falszywe oczekiwania, niewłaściwie zdefiniowales problem, nie zorientowales sie kto będzie użyteczny w jego rozwiązaniu, bądź założyłeś, że problem można rozwiązać szybciutko. Sądząc po skali generalizacji, obstawiam kombinację tych czynników.

Pokaż więcej komentarzy (24)

Autorytet

w ADHD u Dorosłych

15piorunów

* Czy jest tu ktoś ze zdiagnozowanym ADHD albo podejrzewa, że może ten problem jego dotyczyć? Jeśli tak, zapraszam do dyskusji. Jestem pewny, że jest tu więcej takich ludzi, więc warto byłoby założyć własną społeczność, w której będziemy mogli się dzielić swoimi doświadczeniami oraz wiedzą z zakresu tego zaburzenia.

* Ze swojej strony będą mógł opowiedzieć, jak do 30 roku życia lat zmieniałem pracę 15 razy (i nie powiedziałem STOP), zwiedziłem kawałek świata, nauczyłem się różnych dziwnych skillsów, oraz jak ADHD utrudnia codzienne funkcjonowanie i jak sobię radzę, a raczej się staram z tym radzić. O tym jak, (o, ironio!) Wykop pomógł mi w diagnozie oraz wiele, wiele innych spraw.

* ADHD to nie są tylko niegrzeczne dzieci i wymówka dla rodziców niechcących wziąć odpowiedzialności za wychowanie . Jest to prawdziwe zaburzenie, często o podłożu genetycznym, które dotyka również dorosłych, często bardzo dobrze funkcjonujących ludzi.

Zapraszam do obserwowania społeczności ADHD U Dorosłych, jak będzie dla kogo to zaczną się pojawiać tu materiały, które uważam za ciekawe. Zapraszam również do podzielenia się swoimi historiami. Pozdrawiam serdecznie!

    

Autorytet1piorunów

@ttoommakkoo dzięki, to już całkiem konkretny powód, żeby coś tu dalej działać.

Tytan3piorunów

Brawo za odwagę i ruszenie tematu!
Świadomość problemu jest niezwykle istotna. Sam żyłem lata z nieco olewczym stosunkiem rodziny do mojego adhd i dopiero od roku pojmuję swoje zachowania. Co do "ćpania" - jeśli widzieliście kiedyś ludzi po amfie czy innych stymulantach, to osoby z adhd bardziej przypominają takich wariatów kiedy NIE wezmą (ofc zależnie od typu zaburzeń i o ile w ogóle stosują farmakoterapię). Biorąc pod uwagę mechanizm działania tych leków nie ma w tym nic dziwnego, w końcu ludzie z dave (jak ktoś zabawnie określił adhd) potrzebują trochę rozproszenia. Zazwyczaj tyle, że zwykła osoba nie dałaby rady pracować, uczyć się czy po prostu skupić - do normalnego funkcjonowania.

Pokaż więcej komentarzy (21)

Zawodowiec

w Psychologia

14piorunów

Pytanie do osób dorosłych, które mają zdiagnozowane ADHD - co diagnoza zmieniła w waszym życiu?

Podejrzewam u siebie ADHD już od dłuższego czasu czasu, tym bardziej że mój brat też miał podejrzenie ADHD (ale rodzice nie pociągnęli tematu dalej)

Chętnie poszłabym do psychologa/psychiatry który mógłby mnie zdiagnozować, ale w mojej głowie pojawia się wtedy pytanie - co dalej?

Zostały wam włączone jakieś leki z tego tytułu? Skierowanie na psychoterapię lub regularne wizyty u psychologa? Czy skończyło się na diagnozie "no taki Pan/i już jest"?

  

Gwiazdor2piorunów

@Karis mój kolega po diagnozie dostał leki i są całkiem pomocne, problem w tym, że są one drogie, a refundacja jest tylko dla dzieci, dorosłe osoby z adhd są "niewidoczne" dla systemu jak on to powiedział, niewiele jest też jeszcze miejsc i specjalistów konkretnie zajmujących się tematem (a mieszkamy w stolicy, gdzie indziej jest pewnie jeszcze gorzej). Dostał też orzeczenie o niepełnosprawności w stopniu umiarkowanym, bo on na serio w wielu kwestiach nie ogarnia. Na pewno diagnoza jest fajnym krokiem naprzód bo poznajesz lepiej siebie, swoje mocne i słabe strony i masz lepszą orientację jak pokierować swoim życiem. Terapia pewnie pod kątem konkretnych problemów, czyli jak jest deperesja to leczenie depresji itd, za granicą jest coaching dla osób z adhd i to się fajnie sprawdza, bo daje wsparcie w realizacji celów (zamiast prób "leczenia" tego co wg obecnej wiedzy nie podlega leczeniu). Ogólnie jeszcze dłuuuga droga imo żeby osoby z adhd/autyzmem miały adekwatną pomoc i miejsce w społeczeństwie.

Kompan1piorunów

Jeżeli chodzi o takie schorzenia u dorosłych to jest średnio. Ja mam diagnozę autyzmu i w sumie w Warszawie tylko Synapsis jako tako ma wsparcie dla takich osób. Może tam byś spróbował?

Pokaż więcej komentarzy (4)

Kompan

w Książki

17piorunów

Po ostatnich okropnych trzech dniach postanowiłem poprawić swoje życie, znaleźć sens, naprawić mój spaczony tok myślenia, uwolnić sie od demonów. Zapisałem sie na psychoterapie, jestem swiadomy tego, ze z nikim nigdy nie rozmawialem o wielu rzeczach ktore mialy miejsce w moim zyciu. Terapie niestety zaczynam dopiero za ponad 3 tygodnie.

To duzy krok ale chce dac od siebie cos wiecej, zaczac proces naprawy już teraz. Wydaje mi sie, dobrym rozwiazaniem bedzie przeczytanie kilku ksiazek, nie wiem jak je nazwac-psychologicznych? Psychoterapeutycznych? Samorozwojowych?

Po pracy zaczne lekture „Człowiek w poszukiwaniu sensu Viktor Frank”. Podobno warto.

Polecicie coś wiecej? Nie chce sie naciąć na jakieś pseudo-coachingowe ścieki, fajnie by było czytać tylko wartościowe rzeczy, oparte o wiedzę naukową, pisaną przez ludzi wiedzących o czym piszą. Moze macie jakies inne, ogólne porady? Byłbym wdzięczny.

Jeśli wszystko pojdzie zgodnie z planem bede chciał opisywać swoja droge, postepy, przemyslenia, troche otworzyc sie przed randomami z internetu-tak jak pisalem nigdy z nikim o wielu rzeczach sie nie dzielilem, moze to tez skłoni mnie do jakiegos dobrego działania. Ale to jeszcze nie teraz, tak sobie luzno napisalem :smiley:

   

Tytan1piorunów

@ratollo nie mogę edytować, ale to co ja podesłałem to filozoficzna książka nie naukowa.

Sum0piorunów

@Dudlontko nie zgadzam się. Terapia pomogła mi trochę z uzależnieniem, a depresję żeby wyleczyć trzeba naprawić siebie. Bardziej dieta niż terapia.

Pokaż więcej komentarzy (18)