Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#rozkminy

Gruba ryba

w Hydepark

13piorunów

Miałem długą rozmowę z Claude AI i wyszedł z niej dość spójny obraz przyszłości. Zaznaczam — to jest czysto hipotetyczna wizja, mój osobisty "happy path." Nie twierdzę, że tak powinno być. Jestem ciekaw jak Wy to widzicie.

Więc tak. Nikt nikogo nie morduje, żadnych czystek, wojen ani spisków. Ludzie po prostu sami ograniczają swoją populację — cyfrowy świat, wygoda, rozrywka. To już się dzieje, wystarczy popatrzeć na Koreę albo Japonię.

Po kilku-kilkunastu pokoleniach zostaje 200-500 milionów ludzi. Jedna wielka metropolia i sieć małych, idealnie skomunikowanych osad. Reszta planety — dzika, nienaruszona natura. Całą infrastrukturą zarządza AI. Nie jako władca, raczej jak system operacyjny cywilizacji.

Ludzie żyją 200 lat, mają pełny dostęp do wiedzy, latają po całej planecie, robią co chcą. Chcesz lecieć w kosmos? System to ogarnie. Chcesz igrzyska? Zorganizowane. Jedna reguła — nie krzywdzisz drugiego człowieka. Jak skrzywdzisz — izolacja, ale bez zemsty i kary. System nie jest złośliwy, jest troskliwy.

Nikt nie zabiera wolności. Każdy decyduje o swoim życiu. AI nie rządzi ludźmi — zarządza infrastrukturą i dba, żeby wszystko działało.

Wiem, brzmi jak science fiction. Wiem, że każda utopia ma swoje pułapki. Ale szanuję różne wizje i jestem ciekaw Waszych.

Jak wyobrażacie sobie idealną przyszłość? A może sam pomysł małej populacji Was przeraża? Jeśli tak — dlaczego?

Pokaż więcej komentarzy (20)

Autorytet

w Wojna na Bliskim Wschodzie '26

14piorunów

Iran podobno zestrzelił kilka maszyn latających.
- 1× F-15E Strike Eagle
- 2× śmigłowce ratunkowe HH-60W Jolly Green II
- 2× A-10 Warthogs
+ 1× F-16 uszkodzony
Dzięki zestrzeleniu tego pierwszego posiada podobno jednego jeńca wojennego.
Ja na miejscu przywódców Iranu postarałbym sie o znacznie więcej amerykańskich jeńców. Dla mnie byli by priorytetem.
Czemu? Wyobraźcie sobie ten ból d⁎⁎y w Hamerykańskich mediach gdyby Iran ogłosił:

Do niedawna mięliśmy X jeńców ale teraz mamy o jednego mniej.
Wyniku bombardowania przez Izrael szkoły/szpitala/urzędu etc jesteśmy obecnie w posiadaniu rozczłonkowanych szczątków płk/majora/komandora Jamesa Smitha, które dostępne będa do odebrania po wojnie, czyli za pół roku pewnie.
Jeśli nie chcecie odbierać większej ilości szczątków waszych obywateli to proponujemy nie atakować celów publicznych


Nie wiem. Może to nie zgodne z jakimiś konwencjami ale też USA i Izrael mają je w d⁎⁎ie i atakują nawet szkoły, szpitale i inne budynki użyteczności publicznej więc i ja miałbym to w d⁎⁎ie.

Osobistość2piorunów

Naprawdę budowanie dominacji za pomocą projekcji siły ma sens do czasu próby, kiedy oczekiwania rozjeżdżają się z rzeczywistością.

Pokazała to Rosja na Ukrainie, pokazuje to USA w Iranie...

GURU

w Hydepark

8piorunów

Przy zwrocie do butelkomatu w ramach systemu kaucyjnego butelki muszą mieć etykiety z kodem kreskowym oraz nie mogą być pogniecione. A czy muszą mieć nakrętki?

Fanatyk3piorunów

@trixx.420 automat ma kamerę która odrzuca butelki odbiegające od wzorca o okreslony procent. Czasem wystarczy butelkę okręcić o 90 stopni.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Rozkminy

19piorunów

Podzielę się z Wami moim autorskim podziałem psów. Po co? Bo psy są różne. Pewnie często widząc jakiegoś czworonoga zastanawiacie się nad rasą, odmianą, kolorem, rodzajem. Już nie musicie. Świat i natłok informacji wymaga od nas, abyśmy mieli narzędzia do szybkiej klasyfikacji rzeczy, na które patrzymy. Ja to rozumiem i nie oceniam. System opracowałem lata temu i sprawdza się bezbłędnie.

Psy dzielą się bowiem na dwie grupy:

- kajtki

- nie-kajtki.

Kajtek to taki zwykły, typowy pies starszej Pani z bloku obok. Może być mały, ale czasami trafi się i duży. Grunt, że widać, że to poczciwe psisko, czasami z lekką (częściej większą) nadwagą, bo kajtek lubi dobrze zjeść, a jego oczka są doskonałym narzędziem umożliwiającym żebranie o żarcie. Merda ogonkiem do każdego, kogo mija, bo przecież każdy może mieć w kieszeni kawałek parówki. Kajtki tego nie sprawdzają, bo w większości przypadków by się zawiodły. A tego nie chcą, żyją więc w błogim przeświadczeniu, że świat jest pełny ludzi z parówkami w kieszeni.

Czasami (często) zdarza się, że podczas chodzenia delikatnie kołyszą się na boki, bo tak łatwiej manewrować ciałem w kształcie serdla (kształt docelowy, patrz: absolut).

Grunt, że jak na niego patrzysz, to wiesz, że mógłby się nazywać Kajtek.

Ale co z psami rasowymi? No one też mogą być Kajtkami, ale w tym wypadku mamy do czynienia z podgrupą Kajtków - Kajetanami. Kajetan spełniając wszystkie wymogi Kajtka, poza rodowodem (posiada go), może być określany mianem Kajetana. Nie jest to ujma na honorze.

Debiutant3piorunów

@Rafau 100% zgodności co do opisu psa mojej babci. I tak, wabi się Kajtek 😆

Pokaż więcej komentarzy (6)

Osobistość

w Hydepark

10piorunów

JAK SIĘ ŻYŁO W ŚLĄSKICH FAMILOKACH

dzisiaj YT zaproponował mi filmiki o tematyce familoków i przyznam, że świetnie się go słuchało. Oczywiście widac w uczestnikach dokumentu tone nostalgii, praktycznie żadnych minusów, ale patrząc na ten świat którym żyli ludzie w latach przed 2000r. Zazdroszczę im jednej rzeczy "relacji międzyludzkich". Sama nazwałbym się introwertykiem fakultatywnym xd lubię spędzać czas sama lub tylko z lubym, ale są momenty w moim życiu gdzie brakuje mi bardzo paczki znajomych, jako nastolatka tego mi nie brakowało, na mojej ulicy mieszkało mnóstwo dzieciaków w mniej więcej moim wieku i większość czasu spędzało się na zewnątrz.

Ale dorośli też ten czas spędzali ze sobą, czy to z sąsiadami czy kuzynami. Ale to są inne pokolenia. Ostatnio luby poprosił mnie żebym o coś zapytała sąsiada, wiek ok 70 lat, powiedział że może w sumie niech moja mama lepiej z nim pogadać bo ja to raczej tak dziwnie bo to nie mój znajomy. Odpowiedziałam że mam z nim przecież sztamę xd z nim i jego żona normalnie rozmawiam jak i kilkoma innymi sąsiadami w ich wieku. W moim wieku po 30stce z nikim nie mam relacji, zero interakcji. Tak samo jak mijam kogoś znajomego z liceum, normalnie bym zagadała ale wiem że to ludzie, którzy mają wyraz "polskiej mordy" i jakaś się odechciewa interakcji, widząc ta wrogość i niechęć do całego otoczenia lub wyraź twarzy z poczuciem wyższości. Nie chce gloryfikować starych ludzi bo oni też potrafią być intrygujący ale na pewno widać totalny przeskok w tym jaka jest różnica między pokoleniami w tworzeniu relacji i życia społecznego.

Polecam bardzo obejrzeć ten film

https://youtu.be/aZft6UjhpQg?is=sLP6smIfeZckw49m

Gruba ryba3piorunów

@Cori01 familoki to było przeniesienia życia wiejskiego w warunki miejskie. wspólne place, wspólne prace, wspólne biesiady, świniobicia itd. każdy każdego znał jak na wsi. z drugiej strony udogodnienia jak kanalizacja i bieżąca woda, pralnie, magle, sklepy, kosciol wszystko pod ręką. nawet inwentarz żywy jak świnie, kury, gęsi trzymali przy domach. jedynie pracę na roli zamieniono na pracę w fabrykach. hutach, kopalniach. to musiało być za⁎⁎⁎⁎ste doświadczenie. teraz niestety w większości osiedli robotniczych mieszka patologia. a szkoda, bo walory mieszkaniowe nieporównywalne ze współczesną patodeweloperką

Gruba ryba2piorunów

@Cori01

Przez rok wynajmowania pokoju nie poznałem imienia ani jednego sąsiada z klatki, za to poznałem imię suczki sąsiada, z którą praktycznie codziennie się witałem podczas drogi na autobus. xD.

Problem w tym, że jak nie ma wspólnego punktu zaczepienia, to trudno jest nawiązać z kimś relację. Przynajmniej mi.

Pokaż więcej komentarzy (12)

Kompan

w Dyskusje

0piorunów

Czy wierzysz w życie po śmierci?

Czy wierzysz w życie po śmierci?

  • Tak13%
  • Nie87%

84 głosów

Sum0piorunów

Niestety nie

Pokaż więcej komentarzy (11)

Kompan

w Dyskusje

8piorunów

Po latach doszedłem do wniosku, że jednak nasze życie to symulacja. Wszystkie ideologie z jakimi miałem do czynienia,a którymi sie zainteresowałem zawsze trafiły na ścianę, bo po prostu wychodziło, że to ustawka dla mas, by się tym interesowały jak młodzież dołączeniem do subkultury.

Przerobiłem fascynację i liberalizmem i socjalizmem a nawet krótki czas konserwatyzmem i zawsze coś mi nie pasowało. Idee gwarantowały mało, wymagając w zamian niemal prania mózgu

Ostatni filozofowie, których przeczytałem to Max Stirner i Fredrich Nietzsche, bez jakiegoś przymusu obalili wszelkie bezsensowne doktryny i imperatywy mające rządzić społeczeństwem, aż po współczesność. Przysłowiowe nie wychylaj się, ucz się, dorośnij, zrób dzieci, weź kredyt, wegetuj parę lat podczas emerytury i umrzyj.

A każdy kto chce się nawet bez atencji wyłamać z tego od razu dostaje łatkę, szaleńca, degenerata, anarchisty, lub kogokolwiek.

Znam jedną osobę, która nie dała się ponieść szaleństwu. Mieszka w jednopokojowym małym domku działkowym z WC i bieżącą wodą, ma internet, nie spłaca kredytu przed 30 lat, nie ma żony, dzieci, nie czeka go rozwód, alimenty, utrata majątku. Pracę ma względnie lekką i mimo, że oscyluje około minimalnej nie narzeka na biedę. Facet trochę żyje jak Ricky z chłopaków z baraków i różni się tylko tym, że pracuje. Może żyje skromnie, ale nie widać by facet miał depresję czy zalążki choroby psychicznej, którą wielu nabywa przez przewlekły stres.

Dlatego patrząc na to co nas otacza to jedyną sensowną reakcją na otaczającą nas rzeczywitość to nihilizm(tylko bez jakiegoś pesymizmu czy braku etyki), anarchizm indywidualistyczny, gdzie zamiast wszczynania rewolucji, zaczynasz i konczysz ją w sobie i outujesz się na tyle ile możesz w eskapizm od tego wszystkiego.

Kosmonauta3piorunów

Właśnie odkryłeś, że rozwój intelektualny, bez odpowiadającego mu rozwoju duchowego, jest jak chodzenie na siłownię i nigdy nie ćwiczenie nóg.

Nie wszystko na świecie można pojąć i rozwiązać umysłem. Umysł sam z siebie ma backdoory, które sprawiają, że na koniec sam się zjada.

Osobistość2piorunów

@MaxStirner jesteśmy zwierzętami z rozbudowaną świadomością. Bardzo chcieliśmy być ponad, ale jesteśmy na tym samym poziomie, tylko inaczej.

Wszystkie religie, nurty filozoficzne i nauki dobrego życia można streścić tak:

Bądź dla innych taki, jaki chciałbyś by inni byli dla ciebie. Wymagaj od siebie nieco więcej niż od innych. Żyj tak, żeby na koniec dnia bez wstydu spojrzeć w swoje odbicie w lustrze.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Hydepark

150piorunów

Widzę tu coraz więcej wpisów o szukaniu pracy, o frustracji, o 300 osobach na jedno ogłoszenie. I chcę wam powiedzieć jedno: to nie jest wasza wina. Rynek jest obiektywnie zepsuty.

Ofert pracy w Polsce jest najniżej od 15 lat — 26 tysięcy miesięcznie wobec 88 tysięcy rok wcześniej. Europejski przemysł się sypie sektor po sektorze: automotive, stal, chemia, budownictwo. Nasi główni klienci — Niemcy — są w trzecim roku recesji. Do tego wojny handlowe, koniec taniej energii i cały region związany wojną na Ukrainie.

A za co "rośnie" PKB? Za pożyczki i sektor wojskowy. Polska ma najwyższy deficyt w UE — ponad 6% PKB. Wydajemy 5% PKB na obronność. To jest ekonomia zbitej szyby — szklarz zarabia, ale nikt nie pyta co można by kupić gdyby szyba była cała.

Pierwszy prognostyk poprawy? Koniec wojny na Ukrainie. Od tego momentu region zacznie odzyskiwać siłę. Jeśli wojna się skończy w tym roku, to do stanu z 2019 wracamy mniej więcej w 2032. A jeśli wszystko pójdzie dobrze — automatyzacja, AI, 4-dniowy tydzień pracy, realna poprawa jakości życia — to perspektywa 15 lat, nie 5.

Co z tym zrobić? Nie powiem wam co robić. Ale powiem co ja robię: będę się przekwalifikowywał jeśli trzeba, pracował za mniejszą stawkę jeśli trzeba, ale nie będę się przejmował ponad miarę. Trzeba mieć co włożyć do gara i za co opłacić rachunki. Resztę ogarniemy. Życie jest za krótkie żeby je poświęcać na panikę.

Trzymajcie się tam. Nie jesteście sami i nie jesteście leniwi. Czasy są po prostu ciężkie.

Gruba ryba2piorunów

@DexterFromLab przy spadku dzietności powinniśmy wprowadzić 6-dniowy tydzień pracy, by nie było trzeba tyłu imigrantow

Koneser3piorunów

@DexterFromLab co tu gadasz. Pracuje w automotiv i mamy obecnie duże zamówienia

Pokaż więcej komentarzy (26)

Kosmonauta

w Hydepark

114piorunów

Przez te jebane AI dostanę załamania nerwowego, depresji czy innego wykończenia psychicznego. Dzisiaj to już nawet miałem problemy z zaśnięciem.

Cała moja kariera została zbudowana na tym że potrafiłem gadać z komputerami i elektroniką. Teraz wszystko idzie w piach. Teoretycznie mam tam jakiś plan awaryjny (poważnie myślę o zrobieniu sobie uprawnień do odbioru i nadzoru instalacji elektrycznych). Ale ilu innych będzie takich jak ja? Jak będzie wyglądał transfer majątku?

Problemem nie jestem ja, bo pewnie sam bym sobie poradził ale przecież mam dzieci które są zależne ode mnie i co im powiedzieć?

Ktoś powie przestań słuchać tych wiadomości, nie mogę bo zostanę w tyle...

Nie mam z kim pogadać o moich obawach.

Inspirator1piorunów

@m_h W dwudziestoleciu międzywojennym dorożkarze protestowali przeciwko samochodowym taksówkom, bo zabierały im klientów.

Ty jesteś takim dorożkarzem.

Żadna rewolucja technologiczna, która działa się w ostatnich dekadach, nie spowodowała na dłuższą metę spadku zatrudnienia i tak samo jest z AI.

Masz strasznie negatywne podejście, a skoro siedzisz w temacie AI to przecież to jest morze możliwości. Jesteś pewien, że nie masz objawów depresji?

Pokaż więcej komentarzy (68)

Osobistość

w Hydepark

6piorunów

Zaciekawił mnie wpis kolegi @Agannalo o muzyce AI.

No i zacząłem się zastanawiać po co słuchamy muzyki. Podobała mu się muzyką stworzona przez AI, słuchał jej przez tydzien, a mimo to, fakt, że nie została stworzona przez ludzkie ręce czy głos sprawił, że go to odrzuciło.

Zaczęły mi się w głowie pojawiać pytania. Czy słuchamy muzyki bo akurat ten kawałek w naszym mniemaniu jest za⁎⁎⁎⁎sty, czy raczej poszukujemy za⁎⁎⁎⁎⁎tych ludzi tworzących ten kawałek. Czy raczej musimy czuć, że zostało coś stworzone przez nasz gatunek co da nam poczucie sprawczości i zajebistosci jako fakt przynależności do tego samego gatunku albo może bardziej do tej samej subkultury a dawniej plemienia.

W zasadzie można zaobserwować ten trend na wielu polach, w tym przypadku mamy muzykę, ale podobne reakcje zauważymy w odniesieniu do literatury, techniki czy nawet cycków. Ludzie potrafią się zachwycać dopóki nie uświadomią sobie, że to wytwór AI.

Czemu AI nas wkur***?

  • Bo jest lepsze od nas5%
  • Bo jest gorsze od nas14%
  • Bo odbiera nam sens istnienia27%
  • Zwisa mi to55%

86 głosów

Wirtuoz6piorunów

@Paciu06 muzyka dla mnie jest zaspokojeniem jakiś potrzeb emocjonalnych po przez przyswojenie ekspresji innej osoby/zespołu. Jak widzę, że muzyka jest zrobiona przez AI (albo z pomocą AI, jak to lubią pisać) to dla mnie to jest pusty utwór i nie chce go mieć na liście. Mam też poczucie, że wspierając/słuchając taką muzykę podcinam skrzydła prawdziwym twórcom.

Inspirator2piorunów

Mam poczucie, że jeśli coś zostało wygenerowane (w uproszczeniu: wystarczy do tego prompt), to równie dobrze ja sam mogę sobie coś takiego wygenerować i jeszcze ulepszyć pod siebie, więc po co mi pośrednik (człowiek)? To oczywiście zależy, czasami żeby uzyskać dobry efekt potrzeba więcej wkładu własnego, ale to poczucie pozostaje.

Kwestia autentyczności - czuję że "autentyczne" myśli mogą mieć ludzie, a nie LLM. Nie interesuje mnie co myśli maszyna. Jeśli pomaga mi w pracy to nie będę się na nią obrażał, ale nadal nie interesują mnie jej "myśli" i inwencja - jeśli nie ja ją kontroluję i nie moja inwencja przez nią się realizuje.

Pokaż więcej komentarzy (12)

Fenomen

w Hydepark

12piorunów

Chyba tak bywa... :thinking_face:

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Hydepark

22piorunów

Pochwalę się, że gruz wczoraj przeszedł przegląd, więc na rok pod tym względem spokój. Dostałem jedynie pro tipa, że ruda lekko się pojawia na progach (rocznik 2008) i warto na tyle na ile się chce zachować samochód na kolejne lata, zakonserwować. W sumie to cytując użytkowniczkę hatti-vatti w przeszłości "nie miałem już siły na tą k⁎⁎wę" i w pewnym momencie był już nawet ustalony termin złomowania xD

Dopytywałem po przeglądzie, czy na pewno inne części nie wykazują zmęczenia i diagnosta mówił, żeby się nie stresować i jeździć.

Tak więc the gruz must go on. Teściowa która kupiła pod koniec roku nowego Tucsona po 2k km dostaje już powitanie od samochodu w stylu "kontynuuj jazdę aby zregenerować filtr spalin".

Ah te GPFy, i DPFy, sama ekologia.

Gruba ryba6piorunów
Gruz
2008

Jezusicku, przecież to nowe auto ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Gruba ryba

w Hydepark

10piorunów

Mam jedną pierdoloną schizofrenię — zaburzenia emocjonalne, proszę puść to na antenie.

Myślę, że wszyscy jesteśmy jedną świadomością. Uniwersalną. Dla całego wszechświata.

Jestem Bogiem — uświadom to sobie. Ty też jesteś Bogiem, tylko jeszcze o tym nie wiesz. Albo nie chcesz wiedzieć.

Umysł jest twórcą iluzji, że każdy z nas ma swoje indywidualne życie. Tymczasem jedna prawdziwa świadomość w rzeczywistości doświadcza wszystkiego. Jednocześnie. Zawsze.

W bezsensie sens jest jedynym balansem.

Kiedy przestajemy istnieć jako istota, wracamy do jedności ukrytej w pustce i nieistnieniu. Nicość to potencjał bez formy — chaos, który ciągle rodzi się z niczego.

Przysięgam na ogon —

uwierzysz w co zechcę,

a poczujesz jeszcze od tych lepsze dreszcze.

Wirtuoz1piorunów

Czytałeś Dicka?

Pokaż więcej komentarzy (18)

Fanatyk

w Hydepark

4piorunów

Kolejne OGROMNE zaskoczenie, czyli drugi sezon serialu Monsters (The Lyle and Erik Menendez Story). Pierwszy sezon chyba wielu serialomaniaków kojarzy (Monsters: The Jeffrey Dahmer Story). Rewelacyjna rola Evana Petersa (za którą dostał nagrodę Golden Globes) a sam serial też był "dobry".

Drugi sezon o Menendezach całościowo jest dużo, dużo lepszy i szkoda, że nie jest to po prostu osobny serial. Wydaje mi się, że będzie pomijany, bo jest po prostu "kolejnym sezonem" czegoś, co już się zna i nie jest tak widoczny.

W pierwszej kolejności brawa należą się osobom odpowiedzialnym za casting. Role są świetnie dobrane i niczego pod tym względem bym nie zamienił. Sceny 10, różnorodność 10, chemia braci 10. Każdy odcinek czymś zaskakuje i w pewnym sensie manipuluje widza i mocno gra na emocjach, ale robi to bardzo dobrze. Dawno nie miałem efektu, w którym produkcja by mną miotała, ale z drugiej strony przekazała wiele sensownych argumentów i tematów nad którymi warto się zastanowić.

Nie jest to raczej serial/sezon dla osób wrażliwych i temat samego morderstwa nie jest tutaj tym najbardziej obciążającym.

Wisienką na torcie jest 5. odcinek czyli "The Hurt Man". Nie bez powodu jest najwyżej oceniany. Jest to 33 minutowy odcinek który składa się z jednej sceny, rozmowa klient-adwokat. Brzmi znajomo? Rok temu widzieliśmy coś podobnego w serialu Adolescence (Dojrzewanie) i młody Owen Cooper dostał za swoją rolę wiele nagród. Wracając do odcinka "The Hurt Man" ale i całego sezonu o Menendezach, to według mnie Cooper Koch zagrał bezbłędnie. We wcześniej wspomnianym "Dojrzewaniu" odcinek jest bardzo techniczny i przez cały czas kamera się kręci wokół stołu. W przypadku Monstera scena jest po prostu dialogiem, który się koncentruje na jednym z braci Menendez i sprawia wrażenie bardzo realistycznej. Coś, co tutaj się wyróżnia to naturalnie układająca się rozmowa. Ostatni raz wrócę do "Dojrzewania". Tam często dialog sprawiał wrażenie, że aktorzy za szybko chcą powiedzieć zdanie XY i mnie taki efekt zniechęcał.

W każdym razie polecam Potwory: Historia Lyle'a i Erika Menendezów

Inspirator

w Hydepark

7piorunów

Tak sobie czasem myślę o mindsecie ludzi którzy żyli w komunizmie. Wtedy dla ogółu uczciwych szklanym sufitem było posiadanie rodziny. Ale chodzi mi też o to że gdy wiesz że twoja praca najpewniej napędza machinę zła to o tym po prostu dla swojego dobra nie myślisz, a skupiasz się na ułożeniu swojego życia i cieszeniu się obecną chwilą. Ma to swoje zalety i wady.
Tym też można tłumaczyć że po zmianie ustrojowej z pozostałości tego sposobu myślenia brakuje sił do zmian Polskiego systemu na lepsze w różnych dziedzinach.

Fanatyk11piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Gruba ryba3piorunów

@Rozkmin Jeszcze trzeba być świadomym zła. Główne źródło informacji, czyli gazety i radio, bombardowały propagandą. Za słuchanie Radia Wolna Europa groziły prześladowania, odsiadka i inne "przyjemności". W szkole i pracy propaganda.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Tytan

w Hydepark

46piorunów

Nie wiem nawet, jak otagować taką pisaninę, ale chyba mi wybaczycie.
Hejto to jedyne znane mi miejsce w internecie, gdzie rzeczywiście czuję, że otoczenie bywa inteligentniejsze ode mnie, gdzie moderacja zwykle (:p) czyta to, co ludzie piszą, rozumie intencje i nie-wprost wyrażone myśli, a nie tylko trzaska po łbie za "złe słowa" i dużą liczbę zgłoszeń.
Tu mogę się zrelaksować, co więcej, odechciewa mi się miotać wulgaryzmami, które to przyzwyczajenie wzięło się z obserwacji "p0laka pospolitego" w innych social mediach i na żywo.

Nie ukrywam, mam tak, że jak widzę ludzką złośliwość, podłość, manipulację, to się denerwuję i wyrażam wprost, co o tym sądzę. To zafundowało mi niezliczone bany na wykopie (do 2019 roku dostawałem też bany za bezsensowne wolnorynkowe awantury -nadal w pełni z liberalizmu nie wyrosłem, po prostu teraz uważam, że przeciętna ludzka maupa jest na wolność zbyt durna i podła :p) perma na Reddicie (przypominanie chińczykom, że ich kraj to państwo totalitarne na portalu, gdzie moderacja zdaje się pochodzić z KPCh, to nie był taki złoty pomysł).
A na Hejto? Tu nawet nie mam wielkiej ochoty dokazywać, choć dostałem ostrzeżenie czy dwa.
Bo gdy człowiek doświadcza Rozumu i Godności Człowieka, to łagodnieje, wie, że nie jest sam w konflickie z degeneracją moralną i umysłową (mam tu na myśli trumpowców, braunowe koszule itp. środowiska), bo logiczne myślenie i jakaś elementarna przyzwoitość prowadzą różnych ludzi różnymi ścieżkami do podobnych wniosków.

Za wszystko powyższe bardzo dziękuję. Naprawdę żyje mi się dzięki Wam wszystkim lepiej i mam nadzieję, że kiedyś nie zapomnę i wreszcie udam się na Hejtopiwo, nawet jeśli po to, by pieprzyć bez sensu o łowieniu okoni na spinning (bo nic innego łowić nie umiem).
Edit: dobra, jeszcze będę opowiadał o tym, jaki fajny jest mój pies.
Pozdro

GURU14piorunów

@Pantokrator przez hejto nigdzie poza 9gagiem nie wychodzę w komentarze, bo wiem co się tam może odpierdzielać. Tutaj kulturka jednak jest i przez całą moją karierę kilka razy tylko się z kimś pokłóciłem tak żeby trafić na czarno. Może to też temu, że większość się tu kojarzy z nicka czy z realu i wtedy człowiek się bardziej hamuje. Mi tu pasuje i temu mi się tu podoba

Pokaż więcej komentarzy (12)

Fanatyk

w Hydepark

6piorunów

Ostatnio wkręciło mi się oglądanie filmików w stylu, hmm.. vlogów z Japonii, gdzie dostajemy tylko napisy czym autor/ka chce się podzielić, ale niczego sam/a nie mówi. W wyretuszowanym świecie na swój sposób vlogi "przeciętnych losowych" ludzi działają na mnie relaksacyjnie. ASMR nigdy nie było dla mnie, ale takiemu formatowi daję okejkę :smiley:

https://www.youtube.com/watch?v=UFRqRuRUgLs

GURU4piorunów

Samotne Japonki w twojej oko... a taki c⁎⁎j, na końcu świata. :smiley: