Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#silownia

Specjalista

w Dyskusje

9piorunów

Czy taka forma męskiej sylwetki jest według was atrakcyjna czy raczej odrzucająca? Pytanie całkowicie obiektywne, jak o rzeźbę czy obraz, bez gejopodtekstu.

Czy taka forma męskiej sylwetki jest według was atrakcyjna czy raczej odrzucająca?

  • Jest świetna27% (118 głosów)
  • Może być58% (253 głosy)
  • Jest powodem do wstydu15% (68 głosów)

439 głosów

Pokaż więcej komentarzy (39)

Fenomen

w Dyskusje

3piorunów

Ale lipa.
Siłownia, na którą chodzę zrezygnowała z multisporta.
A nie opłaca mi się kupować karnetu, bo chodzę na nią tylko raz w tygodniu - jak akurat jestem u rodziców w sobotę/niedzielę. Sprawdziłem jeszcze drugą, ale też zrezygnowali z multisporta XD (pewnie się zgadali, albo multisport zaproponował jakieś niekorzystne warunki?).
Zostaje miasto obok, ale to trzeba dojechać ponad 20km, a do tej miałem 5km ;v
Niby też nie jest daleko, ale do tej czasami jechałem, na jakiś luźny trening + zakupy i pewnie teraz jak będę chciał zrobić trening na odpierdol, to wcale nie pojadę.
Mi to jak zwykle wiatr w oczy i c⁎⁎j w d⁎⁎ę.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Tytan

w Postanowienia

22piorunów

Na 2025 lista postanowień będzie krótka.

* Regularnie uczęszczać na siłownię i basen.

Najważniejsze to wyrobić nawyk, a tego nigdy dotąd nie wyrobiłem. Od roku jestem w pracy raczej siedzącej, studia to w sumie drugie tyle siedzenia, w zawodzie nie zapowiada się praca na powietrzu ani jazda konna. Jakiś zdrowy nawyk się przyda. Być może tym razem będę się z Wami dzielił moimi postępami - nie obiecuję, ale się postaram.

Docelowo osiągalne wydają się być siłka x3/tydz. i basen x2/msc.

* Przeczytać 30 książek...

W tym roku udało mi się machnąć 19, kolejnych 11 jest moim zdaniem zupełnie osiągalne. Niektóre z wrzuconych przeze mnie pozycji strasznie męczyłem, inne wręcz połykałem ("Problem trzech ciał" - 3 dni, "Ciemny las" - 5 dni, co przy moim tempie czytania z tamtego serio uważam za spory wyczyn. No ale co najmniej jedną nockę zarwałem, bo nie mogłem zasnąć myśląc o fabule tej ostatniej xD). Materiału mi nie zabraknie, bo kolekcjonuję książki szybciej niż je czytam (wal się legimi).

* ...w tym jedną w języku innym niż angielski.

Po coś się człowiek tych języków obcych uczy. Nie samą prasą i tiktokiem można żyć. Gry, filmy i social media dają realistyczne podejście do języka, pozwalają się z nim osłuchać, ale książka da mi zdecydowanie więcej słownictwa. Najgorszy będzie początek i zabicie chęci ciągłego sięgania do słownika, żeby zrozumieć co drugie słowo. W miarę lektury jakoś pójdzie. Jeśli trzeba będzie przeczytam jedną książkę kilka razy, żeby się upewnić, że wszystko zrozumiałem.

* Częściej rozmawiać z rodziną i znajomymi.

Moim ulubionym cytatem z "Imperium Kontratakuje" jest kwestia mistrza Yody, kiedy Luke stwierdza, że spróbuje wyciągnąć X-winga z bagna. A leci ona jakoś tak "Do it. Or do not. There is no try". Do dziś stosuję to w znaczeniu "Jak się chce coś robić, to trzeba to robić". A ile nam zostało czasu na rozmowy? Każda może być tą ostatnią, jutro ktoś się nie obudzi i już się nie przeprosicie. Pomyślcie o tym.

Czas mija nieubłaganie, ale może działać na naszą korzyść. Niepozorna czynność powtarzana codziennie i po 2 tygodniach (do 2 miesięcy) można wypracować sobie nowy nawyk. Jeśli będziecie czekać na "lepszy czas" jak ja kiedyś - stracicie masę życia, a pożądany skill pozostanie w sferze marzeń. Wyznacz sobie mały cel i zacznij już dziś, a niedługo dowiesz się ile potrafisz. I pamiętajcie - porównujemy się tylko do siebie z przeszłości, inni mają inne historie, inne wydarzenia kształtowały ich życie. Wpatrywanie się w nich to droga do szaleństwa.

Życzę nam przyjemnego roku Tomki i Kasie, trzymajcie się w postanowieniach. Nawet jeśli jeszcze ich nie sformułowaliście.

Lider7piorunów

@Laryngoskop wrzucaj tutaj regularne podsumowania: codzienne, tygodniowe, miesięczne (wybierz jedno) swoich postanowień. To bardzo pomaga wyrobić dyscyplinę. Ożywiłem tag więc zapraszam.
No i gdy regularnie w niewielkich odstępach masz się przyznać do porażki to mobilizuje to do działania. 😉

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Hejtokoksy

10piorunów

2025 zacząłem od eleganckiego treningu plecków. 1x185 kg w martwym już weszło w rutynę, teraz jest walka o 2x185 i idziemy wyżej.

Ale nie samym martwym człowiek żyje. Przydałoby się dojść do tych 150 w siadzie. 125 zrobiłem już jakiś czas temu, ale stwierdziłem, że w beznadziejnym stylu. Zszedłem do 90 kg i od wtedy robiłem tak głęboko, jak tylko potrafię bez zwijania pleców. I tak powoli wróciłem do 125, ale już porządnie. 130 kg przygniotło :grinning:

O trzecim boju to nawet nie ma co mówić ech :grinning:

Osobistość1piorunów

@Shagwest Jezusie, dla mnie to jest nierealne! Konsekwencja tu chyba jest jedyną opcją by siłę budować, dobra robota.
Znasz swoje ograniczenia to możesz zejść minimalnie niżej i sobie progresować :smiley: Fajnie!

Osobistość

w Hydepark

9piorunów

Przeważnie każdy ma jakieś postanowienia noworoczne. Często są związane z a w dosłownym znaczeniu mniej albo zdrowiej.
Często to też kupie karnet na przynajmniej kwartał to będę chodzić bo szkoda zmarnować kasę.

Więc jak macie zamiar kupić karnet na 3 miesiące a i tak nie będziecie chodzić to chętnie podam nr tel do bliczka i obiecuje wydam na hobby.

Fanatyk2piorunów

Tjaaa, od jutra pierwszy i ostatni tydzień noworocznych postanowień na basenie. Jak co roku od kilkunastu lat...

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

17piorunów

153273 + 12 +15 + 2 + 2 + 206 + 2 +2 + 24 + 4*(2+2) + 17 + 25 + 4 + 3+ 2 + 6+ 6 +2+2+ 73+ 7 +6 + 34 + 9 +8 + 2(2+2)+ 103+ 2+2+4+2+ 3(2+2) +4+ 6+6+ 2+2+6+ 41+4(2+2)+127+51+33+3(2+2)+36+ 29+10(2+2)+2+3+7+8+2(2+2)+2+10+ 2(2+2)+12+2+2+3+13+2+2+9+17+21+36+35+33+60+19+61+18+17+27+32+37 = 154808

No trochę mnie tutaj nie było... bo prawie 5 miesięcy.

Gdy ostatnim razem pisałem, szykowałem się do wyprawy w Góry Sowie. Wyprawa się udała połowicznie, gdyż już po 60 km coś poczułem nie tak z kolanem, ale ambicja ulanego amatora nie pozwoliła rozumowi być górą i wszystko zakończyło się lekko ponadrywanym więzadłem bocznym piszczelowym. Poskutkowało to praktycznie miesięczną przerwą od jakichkolwiek treningów i tygodniowymi problemami przy schodzeniu z krawężnika. Ale co podjazd zaliczyłem na Przełęcz Walimską, to moje xD
Dalsza część sezonu to już zaledwie 2 setki i szukanie innej pozycji oraz ćwiczeń na siłowni, co by uniknąć kolejnego urazu. Na chwilę obecną wydaje mi się, że jest już lepiej.

Podsumowanie sportowe 2024:
ODO na rowerze (+trenażer): 6785 km (+1888 km względem 2023)
: 22 (+8)
: 5 (+4)
: 2 (+2)
Liczba treningów na siłowni: 83 (-5)

2024 oceniam na mocne 4+. Niestety kolejny rok z rzędu tracę miesiąc przez stan zdrowia, w 2023 był półpasiec, a więc teraz normalnie bym napisał, że mam nadzieję, że w 2025 roku wszystko będzie ok... jednak wiem już teraz, że tak nie będzie, bo muszę się położyć na stół, co poskutkuje 8-10 tygodniami przerwy, życie.

W nadchodzącym roku życzę Wam wszystkim mnóstwa szczęścia, pomyślności, zrealizowania celów oraz wielu wspaniałych wypraw bez różnego rodzaju "defektów". :)

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Hydepark

3piorunów

Poszedłem se na siłkę, pierwszy raz od marca. Jeszcze ze dwa razy i będę miał łapę jak Bartek ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ

Nie no, żartuję, zbyt leniwy jestem, podszykuję formę pod deskę (every day is a leg day) i spadam ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Hydepark

15piorunów


Szczęśliwego Nowego Roku dla całej społeczności tego portalu dla starych ludzi :smiley: Dzięki za towarzyszenie mi co rano przy śniadaniu, za zasilanie mojego folderu z memami i zabijaniem czasu w robocie. Tak trzymać!

Przy okazji pokuszę się o małe :
Był to kolejny rok udany pod kątem - byłem w zimie pochodzić po Bieszczadach i Beskidzie Śląskim. Wiosną byłem 3 tygodnie w Japonii co uważam, za najlepszą i najważniejszą podróż w moim życiu - urodziny spędzone w japońskim barze karaoke też zostaną ze mną na długo 😉 Pojeździłem rowerem po puszczy białowieskiej wśród kolorowych liści, słuchałem bluesa w Suwałkach, drugi rok z z rzędu byłem w Czechach (pozdrawiam Czechów i ich najlepsze piwo na świecie). Udało się też spędzić kilka dni w Beskidzie niskim (ofc rower hehe).

- kolejny już rok, który spędzam na rowerze. Cieszę się, że rowerek towarzyszy mi praktycznie każdego dnia - czy to przy dojazdach do pracy czy na wycieczkach, wakacjach itp. Przełamałem się i kupiłem drugi rower - MTB, odbyłem kilka wycieczek górskich, nie zabiłem się i chyba złapałem tzw. bakcyla :smiley: W pamięci pozostaną na pewno pierwsze zjazdy MTB oraz jeżdżenie po Japonii.

- odkryłem ramen. Oczywiście jadłem wcześniej ale dopiero teraz do mnie trafił i zajął specjalne miejsce w sercu. Nie byłbym sobą jeżeli nie popadłbym w obsesje robienia domowego ramenu co możecie sprawdzić w moich wpisach 😉 Oprócz tego odżywiam się w miarę zdrowo, gotuję w domu dużo, nie marnuję jedzenia.

Jestem zdrowy, nic mi nie dolega. Oprócz rowera regularnie chodzę na gimnastykę - dzięki temu jestem silniejszy, sprawniejszy. Jestem chyba w najlepszej swojej kondycji ever. Mam nadzieję, że w 2025 utrzymam ten stan a optymalnie, że dorzucę do tego zestawu chodzenie na

- jeden wielki kryzys ale związany raczej z moimi wyobrażeniami niż z rzeczywistą sytuacją. Staram się łapać dystans i docenić to co mam. Rozkręciłem dodatkową działalność w zakresie szkoleń - zażarło ładnie i są widoki na dalszy rozwój. Myślę, że może kiedyś uda się zwolnić tempo w mojej głównej pracy (część etatu) i robić więcej szkoleń wychodząc na to samo (albo i na plus). Szkolenia dają mi więcej satysfakcji i spełnienia niż podstawowa praca.

tutaj jest chyba constans - lubię wypić i lubię zapalić jointa (medyczna na ból kolana ofc). Towarzyszy mi poczucie, że powinienem obie te używki rzucić (szczególnie alko) - nie mają niby negatywnych skutków ale myślę, że w dłuższej mecie siadają jednak na psychikę.

Cieszę się, że dobrnąłem do końca kolejnego roku i że był to dobry rok - czasami wydaje mi się, że nie dam fizycznie rady przetrwać tygodnia bo jestem tak sparaliżowany lękiem, tak mam dosyć wszystkiego. A tu jednak udało się kolejny rok dociągnąć. Pomimo kryzysów i różnych dziwnych myśli daję radę, końcówka roku była nawet całkiem dobra pod względem kondycji psychicznej. Najważniejsze na kolejne lata - złapać harmonię w swoim wnętrzu. To wydaje mi się największym wyzwaniem. Starałem się i będę się starał więcej cieszyć z tego co mam niż martwić i lękać o wszystko dookoła - i tego Wam też życzę w Nowym Roku.

Osobistość

w Hydepark

36piorunów

Ile bedzie piorunów dzis do 20 to tyle pompek huop bedzie robił codziennie.

Fanatyk8piorunów

Już tu taki jeden byl, co miał kilometry biegać... Zacznij robić, to będziesz zbierał pioruny 😉

Pokaż więcej komentarzy (7)

Osobistość

w Hejtokoksy

38piorunów

Obrazek mówi wszystko 😉
Jednak udało się sporo zrobić i dziś nogi czuję mocno


Fenomen2piorunów

Zahacz jeszcze o dobrego fryzjera

Pokaż więcej komentarzy (13)

Fenomen

w Hydepark

0piorunów

Jest tu ktoś, kto mógłby się przejść ze mną na siłownię i pokazać mi jak się ćwiczy?

Osobistość2piorunów

@Dudleus w takim wpisie chyba trzeba podać miasto, nie? Po za tym ty chyba nowy na siłowni nie jesteś?

Fenomen0piorunów

@koszotorobur przecież sam mnie wiele razy wyjaśniłeś, dobrze mnie znasz. Pod każdym moim postem były wrzucane źródła zdjęć, że to nie moje, było wyjaśniene, że to bait. Nigdy nigdzie prawdy nie napisałem.

Fenomen0piorunów

@roadie przecież jest tam w komentarzach wyjaśnione, że nigdy nie byłem na siłowni i to baity. Zdjęcie z internetu, to sekunda, aby znaleźć zryfo . Jestem grubasem, jest to udowodnione kilkanaście razy.

@koszotorobur jakbyś nie wiedział, że mam schizofrenię. Sam mnie wielokrotnie wyjaśniłeś, źródła zdjęć znajdziesz w sekundę. Wszystkie, konta na hejto, które nie dają dużej wartości są moje, co było udowadniane kilkanaście razy. Było wielokrotnie pisane, że nigdy nie napisałem prawdy a użytkownicy wszystko o mnie wiedzą. Pod każdym postem jest notka jaka jest prawda.

Fenomen0piorunów

@koszotorobur po co się tak pytasz? Jak wszyscy mnie tutaj doskonale znają, mają wszystkie moje dane, ale teraz nie wiadomo czemu baituje. Ja nigdy z domu nie wyszedłem.

Fanatyk2piorunów

@Dudleus - no dobra - takiej wersji będę się więc trzymał.
Na siłowniach są trenerzy, którzy mogą pokazać Ci jak się ćwiczy - najważniejsze aby się przełamać i pójść a później się nie zniechęcać. Nie każda siłownia może Ci się spodobać bo to zależy od indywidualnych upodobań - czasem trzeba odwiedzić kilka zanim znajdzie się taką która nam pasuje.
Same ćwiczeń nie dadzą dobrego rezultatu jeśli nie zmienisz swoje diety - a przede wszystkim nawyków żywieniowych - akurat jak się ćwiczy to ciało samo domaga się więcej białka - więc ruch jest katalizatorem pozytywnych zmian diety.
Trener na siłowni często też potrafi dobrać dietę - lub mają dietetyka na miejscu lub z jakimś współpracują.
Życzę Ci dużo silnej woli do przeprowadzania pozytywnych zmian i sukcesów w ich wprowadzaniu!

Fenomen0piorunów

@koszotorobur dziękuję. Najbardziej chciałbym spróbować z kimś z Hejto, aby mnie ktoś zobaczył na żywo. Na razie próbuję ograniczyć słodycze i nie spożywać alkoholu.

Co do siłowni to się nie znam, ważne blisko była, wstydzę się pokazać więc najlepiej, aby mało ludzi uczęszczało .

Fanatyk2piorunów

@Dudleus - ja osobiście mam do Ciebie za daleko wiec mówię otwarcie, że do Ciebie nie przyjadę.
Ale nie chciałbym abyś użył faktu, że nie znajdziesz nikogo kto by z Tobą poszedł jako wymówki - idź sam - nie będzie to łatwe ale będzie to pozytywny ruch w dobrą stronę i oznaka, że naprawdę chcesz zmian.
Najłatwiej zawsze znajduje się wymówki 🤷

Pokaż więcej komentarzy (23)

Gruba ryba

w Sport

19piorunów

Nie ważne ile razy upadniesz, ważne ile razy się podniesiesz i pójdziesz dalej powiedział Rocky Balboa w filmie Rocky Balboa.

W styczniu tego roku wziąłem się za siebie i wyznaczyłem pewne cele:
https://www.hejto.pl/wpis/czuje-dobrze-czlowiek-w-nawiazaniu-do-tego-wpisu

Wyszło naprawdę nieźle:
-siłka dwa razy w tygodniu
-bieganie raz-trzy razy w tygodniu
-start w siedmiu zawodach biegowych
-start w półmaratonie

Nawet pojawił się efekt uboczny w postaci kilku kg mięśni i 40cm w łapie (zaczynałem od 35).

Do zrealizowania pozostało mi tylko pobić rekord na płaskiej sprzed kilkunastu lat. Niestety 121kg mnie pokonało - lewa ręka dociągnęła a prawa już nie. Wszystkie okoliczności były sprzyjające, po prostu nie dałem rady.

Szkoda, ale po nowym roku wrócę silniejszy i jeszcze bardziej zmotywowany.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Hejtokoksy

32piorunów

200 kg Proszę Państwa \\m/

https://streamable.com/l285hj

Nie chciałem tu smarkać rekordami co 5 kilo, ale dziś zgodnie z planem podszedłem do corocznego sprawdzania maksymalnego wyniku w martwym. Nie jak tydzień i dwa temu, że w trakcie normalnego treningu, a wszystko od początku ustawione pod jak największy ciężar w jednym powtórzeniu. Nastawiony byłem na 190 kg, ale wyszło jak wyszło. @bartek555 kazał zrobić 200 do wiosny, a dziś termometr pokazal 10 stopni, więc to chyba już :grinning:

Tym razem bez botków, na które kilka osób zwróciło mi uwagę. Dziwnie, nieprzyzwyczajony jestem do tego, no ale może rzeczywiście lepiej.

I na razie to będzie koniec rekordów. Wracam do spokojnego 170, 180 kg w serii i budujemy siłę dalej. Celem jest trzykrotność swojej masy. W ten czy inny sposób.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Fenomen

w Hydepark

1piorunów

Miałem operację, która mnie trochę obciązyła w obrębie miednicy. Po powrocie na siłkę trochę się wzbraniałem przed intensywnym treningiem nóg. Więc wiosną po powrocie na siłkę robiłem górę + jeździłem bardzo dużo na rowerze (po "wdrożeniu się" w jazdę rowerową, to robiłem 2x w tyg po 50km, czyli ok 100 na tydzień, a raz zrobiłem rekordowo 160km).

No i jesień nadeszła, rower minął, wzmocniłem trochę mięśnie core, kolejny krok - robimy nogi z naciskiem na ćwiczenia bez izolacji, czyli np przysiady itd. Ale duży nacisk kładłem na łydki, bo moja anatomiczna budowa jest bociania. Mam masywne uda, ale chude łydy.

No i superancko, zrobiłem kilka-kilkanaście treningów i mam:

-zapalenie ścięgna achillesa (dosłownie mam guza na tyle pięty, że nawet zakładanie butów boli)
-ból przeciążeniowy kolana, prawdopodobnie ścięgno mięsnia czworogłowego uda (boli kolano, ale znam się na anatomii i wiem od czego)

No i tak chciałem robić nogi, że nie mogę robić nóg xD Przynajmniej jakiś czas. Czyli formy od pasa w dół pewnie nie zrobię, bo takie urazy lubią się ciągnąć i nawracać, jeśli dobrze się nie zregenerujesz i nie dasz sobie przerwy.

Jestem debilem, bo zamiast robić coś powoli, to ja oczywiście od razu musiałem duże ciężary i przeć do przodu jak taran. Bo przecież od roweru siła mięsniowa poszła w górę, a przede wszystkim wytrzymałość, więc siłowo nie czułem dużego obciążenia na ciężarach, zaczynając od razu od dużych. Ale ciało nie było na to gotowe. No cóż, trudno xD

Osobistość0piorunów

@Lopez_ od roweru idą nogi, jak trenujesz mtb i robisz min 1000km miesięcznie, to co kręciłeś nic nie daje oprócz dotlenienia 😉

Fenomen1piorunów

@Pan_Slon Robilem tygodniowo srednio z 90-100km i generalnie czuje, ze sie nogi wzmocnily, widze tez, ze sa wieksze, teraz jak na silce robilem cwiczenia, to latwiej mi bylo robic siady i inne, bo juz nogi troche byly zahartowane. Gorzej, jakbym nic nie robil na nogi kilka miesiecy i nagle poszedl na silownie.

Pokaż więcej komentarzy (2)