Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#silownia

Twórca

w Hydepark

19piorunów

Badania dowiodły, że 84% mężczyzn pytanych anonimowo stwierdza, iż lubi zapach własnych skarpetek po całym dniu użytkowania. 60 % mężczyzn uznaje zapach skarpet innych mężczyzn np. emitowany w szatni na siłowni jako satysfakcjonujący.

Zapach męskich skarpet był najczęściej łączony z domenami takimi jak: siła, ciężka praca, motywacja, dyscyplina i determinacja.
Tylko 7% mężczyzn powiązało zapach męskich skarpet z brakiem higieny.

Jednocześnie tylko co 10 mężczyzna uznaje zapach kobiecych stóp/skarpet jako przyjemny/podniecający.

 .

Czy lubisz zapach męskich skarpet po całym dniu użytkowania?

  • Tak, tylko własnych22% (83 głosy)
  • Tak, także zapach skarpet innych mężczyzn3% (10 głosów)
  • Nie, w ogóle75% (285 głosów)

378 głosów

Zawodowiec0piorunów

Ej ale ja to nie wiem jak Wy ale ja mam dobre obuwie… Prawda wygląda jednak inaczej. Jeszcze parę lat temu wstydziłem się zdjąć buty jak gdzieś byłem u kogoś, choć z higieną nigdy problemów nie miałem. I tak nie mogłem znaleźć nic co by mi pomogło z tym fetorem. Jakoś z trzy może cztery lata temu wywiązała się rozmowa na ten temat na festiwalu, tam też poznałem gościa który polecił mi zbierać świeże szyszki, te szyszki mielić w drobnicę i wkładać sobie do butów na noc w jakiś skarpetach czy innym materiale. Od tamtego czasu zmiana na ogromny plus. Po kilkunastu godzinach pracy, ściągam buty i skarpety nie tyle co pachną ale nic nie śmierdzi, na skarpetkach czuć zapach płynu do płukania. Taki tam leśny sposób. Co sprawiło że tak jest, nie wiem, coś w tych szyszkach jednak było.

Pokaż więcej komentarzy (26)

Gruba ryba

w Hejtokoksy

20piorunów

Not good, not bad. Tak można określić dzisiejszy trening. Musiałam dziś zmienić maszyny do: lat pulldown i wiosłowania. Bo te, których używam zwykle były zajęte. Ale i tak udało się dodać po 2.5 kg w tych ćwiczeniach. Wyciskanie na ławce dziś było ze sztangą i też dodałam 2.5 kg. Co przełożyło się na spadek o 1 powtórzenie w serii. Czy już wspominałam, że to moje najsłabsze ćwiczenie? W reverse fly hantle większe o kilogram niż ostatnio, ale też 12 powtórzeń. No i wyprosty na ławce rzymskiej - też + 2.5 kg.
Reszta bez zmian. W unoszeniu bokiem dalej ośmiokilogramowe hantle są dla mnie nieco za ciężkie, więc nie spodziewam się w najbliższym czasie jakichś postępów. Teraz będą dwa dni zasłużonej przerwy, zaś w sobotę wjadą nogi. :smiley:

Sum2piorunów

@rain 8kg na barki to przecież sporo :grinning:
Ale zainspirowałaś mnie i aż zachciało mi się wyprosty na ławce rzymskiej porobić xD
Chyba wleci trening wieczorową porą.

Osobistość2piorunów

@rain No i eleganckie progresywne przeladowanie. Jak dorzucasz ciężar, to zawsze zrobisz mniej potworzen to normalne. Dam nawet przyklad z mojego treningu. W przysiadach na poprzednim treningu zrobilem 4 serie, po 10 powtórzeń. Ok, zwiekszamy ciężar o te 5 kg. I tak wczoraj juz zrobiłem 4x8 z czego jestem mega zadowolony. Czy moglem zrobic 4x9? Byc moze, byloby ciezko, nieczysto, ale tak. Jednak specjalnie nie chciałem. Bo w ten sposob na kolejnym treningu plan jest zrobic 9,9,8,8 - progres. Potem 9,9,9,9. Znowu progres. Nastepnie 10,10,9,9 i w tym kolejnym trenignu albo sprobouje zamknac 10x4 lub juz od razu zwieksze ciezar o 5. Jednak, gdy jestem na granicy to wtedy widac to w powtorzeniach - zazwyczaj idzie 10,9,8,7.
Dodatkowo jak przeforsuje po zwieszeniu ciezaru do upadku za kazdym razem, to wtedy w wiekszosci przypadkow cierpi na tym kolejne cwiczenie, gdzie nie jestem juz w stanie powtorzyc efektu sprzed tygodnia.
Powodzenia i cisnij dalej.

Pokaż więcej komentarzy (30)

Gruba ryba

w Hejtokoksy

9piorunów

Zakwasy, zakwasy i zakwasy. Po poprzednim treningu nóg rzecz jasna. Bolą mnie dwugłowe uda i pośladkowe średnie 😛 Nie ma to jak wrócić do treningów po parudniowej przerwie. No ale coś się dziś i tak udało dorzucić: 5 kg w leg press (ale przypominam, że byłam już na poziomie 167 kg), w odwodzicielach i martwym ciągu. Zabawne - poprzednim razem, jak na sztandze miałam 50 kg to wydawało mi się, że mogę tak sobie dźwigać ją cały dzień. Dziś było 5kg więcej i już mnie zmechaciło. 😛 Z małych dodatków: po 5 powtórzeń brzuszków w serii więcej. Reszta tak samo jak poprzednio.


Pokaż więcej komentarzy (7)

Sum

w Rowerowy Równik

16piorunów

95 496 + 48 = 95 544

34/100 
25/52 
9/? 
259,3/1000km 

Mały update!

Pogoda jest cudowna, więc trochę porzuciłam siłownię na rzecz aktywności na zewnątrz. Zwiększam dzięki temu kardio i do wakacji na pewno odsłonię jakieś mięśnie :grinning: Coś się na pewno zbudowało!
btw. Tanita szacuje mój wiek metaboliczny na 18lat, a poziom tkanki tłuszczowej na 22,2%. Więc czuję się bardzo dobrze :grinning:

Zmieniłam też zdanie i porzucam naukę stania na rękach. Jednak w tym roku zrobię szpagat xD

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastats.pl/rowerowyrownik/

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Hejtokoksy

8piorunów

Dziś poszło trochę słabiej, ale też męczą mnie trochę zakwasy. Co interesujące - wczoraj ćwiczyłam dół ciała, a zakwasy mam w ramionach. Ja chyba naprawdę jestem zbudowana inaczej niż reszta ludzkości. XD
Z wielkim trudem udało się zrobić 4 serie wyciskania z 35 kg. W tym ćwiczeniu w ogóle się nie rozwijam.
Tym razem nie mogłam skorzystać z maszyny, na której normalnie robię wiosłowanie, więc ćwiczyłam na innej, gdzie tak łatwo kilogramy nie lecą 😛 Ale i tak jest +2.5 kg w stosunku do poprzedniego razu, jak jej używałam. Uginanie na biceps (z linką) poszło lepiej niż ostatnio: +3 kg, ale liczba powtórzeń spadła do 9. Rozpiętki - ostatnio były na maszynie, więc wynik wynosił jeśli dobrze pamiętam 35 kg, z linkami jest o wiele trudniej, więc wyszło 20kg (łącznie). Reszta bez postępów.


Fenomen

w Hydepark

21piorunów

KOLEJNY DZIEŃ TRZEŹWOŚCI (52 JUŻ) DLA JEGO

Tag do obserwowania/czarnolisto -

SŁOWEM WSTĘPU
Poprzednio trzeźwy byłem przez 53 dni a potem zachlałem mordę. Jak sami widzicie po nagłówku, zbliżam się do pobicia mojego rekordu, więc jest powód by to opić XD. Oczywiście żartuję, ale jako, że miałem wolne od postanowiłem świętować rekord już dzisiaj, w sposób słuszny - na

DŁUŻSZA TRASA ROWEROWA DLA JEGO
Odjebałem sobie niezłe . Przejechałem dzisiaj 60km. Nogi mi w d⁎⁎ę wchodzą, d⁎⁎a boli od siodełka, jajka spocone ale satysfakcja ogromna. Jutro w będę ledwo żywy ale to nic. Nie robiłem żadnych zdjęć bo jak jechałem to ciągle miałem muzykę na uszach i nie chciałem się zatrzymywać. Pojebało mnie zdrowo bo te 60km zrobiłem bez schodzenia z roweru. No wspaniale się jechało mimo, że . Strasznie mnie zajarało zwiedzanie pobliskiej okolicy rowerem.

Nauczka na przyszłość - mała woda to za mało. Trzeba brać dużą i do tego 5zł w kieszeń aby kupić po drodze jakieś picie.

NAGRODA DLA JEGO
No jak wróciłem to piwko się należy. Oczywiście znowu żartuję. SZPAGETY BOŻE DLA JEGO. Ojebałem cały talerz po czym zrobiłem sobie posiłek do - kaszę z warzywami (CUMkinia, CUMkurydza, fasola, marchew) i omlet z 3 jajek. Do tego 2 kanapki z chudą szynką i chrzanem żeby białko nabić jakieś.

W nagrodę pójdę sobie dzisiaj spać i wyśpię się jak sk⁎⁎⁎⁎syn.

NAJBLIŻSZY CZAS DLA JEGO
No powracam na siłownie w nadchodzącym tygodniu. Oj czuję, że organizm dostanie nieźle w p⁎⁎dę, ale przystosuje się po chwili. Zamówię jakieś białko chyba, bo nie dam rady z moją pracą nabijać odpowiednią jego ilość.

Gruba ryba

w Hejtokoksy

8piorunów

Dzień noguw. Jako że wracam do formy po kilkudniowej przerwie od treningów, w niektórych ćwiczeniach zmniejszyłam obciążenie. Np. w leg press aż o 20 kg, bo wcześniejsze 167 kg i tak było bardzo dużym wyzwaniem. Ale w ramach rekompensaty dodałam po 2 powtórzenia w serii. Dodałam też 2.5 kg w wyprostach na ławce rzymskiej i 5 kg w przysiadach bułgarskich. Jeśli ktoś mnie obserwował, jak próbuję złapać równowagę na jednej nodze szykując się do zrobienia serii, pewnie przynajmniej prychnął ze śmiechu. 😛 Zamiast więc martwego ciągu jednonóż, który wymaga ode mnie niesamowitych umiejętności ekwilibrystycznych, zrobiłam normalny. Ale utrzymałam liczbę serii. Co prawda 50 kg to może nie jest dużo, ale przy 6 seriach wydaje mi się, że i tak "robi robotę". Reszta ćwiczeń bez zmian. Z lekkim wstydem mogę napisać, że unoszenia nóg były jakoś trudniejsze niż ostatnio. 😛
Z ogólnych refleksji - mam wrażenie, że doszło mi trochę "mięśnia", ale w zasadzie nie wiem, czy powinnam się z tego cieszyć. No bo przecież jestem kobietą i w zasadzie powinnam mieć taką "filigranową" sylwetkę, podczas gdy chyba już trochę po mnie widać, że ćwiczę na siłowni. Znając mnie zaraz zacznę się tym martwić i będę mieć kolejny kompleks do kolekcji. 😒


Osobistość1piorunów

@rain No, tonaż imponujący, obyś po osiedlu za dwa lata nie chodziła i proponowała postronnym "rozwiązywanie problemów". Gratki! Najważniejsze to regularnie sobie myknąć czy to obciążenie tu, czy tam :-]

Pokaż więcej komentarzy (25)

Gruba ryba

w Hejtokoksy

9piorunów

Ostatni trening przedświąteczny tak się złożyło, że był 10 dni temu. Ten trening, który robiłam dziś wypadł jeszcze dawniej - jakieś 14 dni temu. No więc jeśli przed świętami pisałam, że jestem słaba niczym dzieciak, to dziś mogę napisać, że jestem jeszcze słabsza. Ledwo udało mi się uciągnąć poprzednie ciężary, ale - wszystkie ćwiczenia zrobiłam na 4 serie. Musiałam odwalić 10 kg z wiosłowania, bo pewnie nie ruszyłabym nawet poprzednich 101 kg. Ale dodałam po 2 powtórzenia w serii. Przy wyciskaniu na skosie dodatnim tylko 3 serie były na te śmieszne 7 powtórzeń, w jednej wyszło tylko 6, ale nie dałam rady więcej. W reverse fly wzięłam mniejsze (o kilogram) hantle, bo wydawało mi się, że cięższych nie udźwignę. Pewnie jednak by się udało, bo z tymi 5-kilogramowymi zrobiłam po 12 (a nie 10) powtórzeń.
Czuję, że będę mieć zakwasy, bo już bolą mnie ramiona. A co będzie jutro? XD Do tego zrobiłam jakieś rachityczne 10 minut na orbitreku. Nie wierzę, że przez parę dni można tak wypaść z formy, więc pewnie to przemęczenie pracą (a były przecież święta, LOL) i wahania pogody tak mnie zmechaciły. 😒
Oczywiście jeśli kogoś wkurzają moje wpisy bardzo zachęcam do czarnolistowania.

Pokaż więcej komentarzy (2)

GURU

w Hydepark

25piorunów

Minął mi rok na siłowni. Rok temu się zapisałem na siłkę, znalazłem swój wpis xD Wiecie, Hejto traktuję trochę jako swojego bloga też i sobie tu tak piszę. No więc dalej mam tego samego trenera, wciąż ćwiczę 3x w tygodniu i mogę potwiedzić nieskromnie, że no trochę czadem się stałem xDDD

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fanatyk

w Hydepark

7piorunów

Ostatni typowo masowy posiłek. 300 g makaronu pełnoziarnistego + sos pomidorowy. 1035 kcal, 45,6 B / 3,9 T / 204.0 W. Sosu nie wliczam. W marcu zjadłem ponad 5 kg makaronu. Do końca dnia jeszcze 2500 kcal wcisnąć i fajrant. Zezłomowała mnie psychicznie ta masa, 4500 kcal to całkiem sporo żarcia. 6 miesięcy, ~12 kg. Kolejna masa nie dłuższa niż 3 miesiące będzie.

 

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Hejtokoksy

9piorunów

Na szczęście to ostatni mój trening przed świętami, następny dopiero za kilka dni. Bo tak sobie myślę "na c*uj w ogóle ćwiczę?" Nie staję się od tego w żaden sposób w czymkolwiek lepsza. Ani sprawniejsza, ani ładniejsza.

GURU4piorunów

No i dodatkowo masa mięśniowa podnosi spoczynkowe zużycie energii i nawet nie ćwicząc możesz więcej jeść a to podobno największe marzenie wszystkich kobiet 😉

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Hejtokoksy

18piorunów

Znowu się udało potrenować. I to w rekordowym czasie jednej godziny. Wylewające się zewsząd obowiązki na dziś lubią to. 😛
Poprzednim razem wyciskanie na ławce było z hantlami 15-kilogramowymi, a że nie mam 16-kilogramowych, dla progresu trzeba było wziąć 17.5-kilogramowe. I tak jak poprzednio z piętnastkami udało się zrobić aż 11 powtórzeń w serii, z 17.5 już tylko 7. I to nie jest granica "psychologiczna" tylko dosłownie ręce nie chciały się wyprostować. Chyba nigdy nie sprogresuję w wyciskaniu. 😒
Zamiast negatywów podciągnięć zrobiłam dziś asystowane, ale tu żadnego postępu. Zresztą - maszyna jest tak wyskalowana, że kolejna wartość to chyba - 6kg, więc trochę za ambitnie na 10 powtórzeń. Nawet pomimo tego, że spadła mi masa. :stuck_out_tongue_winking_eye:
Rozpiętki były znów nie z linkami (były zajęte) a na maszynie, więc doszło 2.5kg, ale ostatnie 2 powtórzenia w serii to już była spora walka.
Tricepsy tak samo jak poprzednio, ale z większym zmęczeniem i gorszą formę. Bicki tym razem nie z wyciągiem, ale z hantlami (2 x 9kg). Wznosy bokiem bez zmian, bo nadal to 8kg na hantel to dla mnie dużo.

I'm weak as f*ck. To najprostsze podsumowanie.

Teraz chwila atencjonowania się - choć pewnie nie przybyło mi jakoś dużo mięśnia (musiałabym pewnie kłuć tyłek, żeby mieć jakieś efekty) ale i tak wydaje mi się, że górna część ciała wygląda całkiem ok. Jak stoję. I w odpowiednim świetle. 😛 Niestety jak siedzę to robią mi się wałki na brzuchu. Dlatego też nigdy nie założę na siłownię takiego stroju, jak inne kobiety, które przychodzą w leginsach i topach. XD
Gorzej z nogami - fat odkłada mi się na udach i słabo schodzi. No i łydki też niestety psują kompozycję. Chyba mam na nich dość krótkie przyczepy mięśni, więc już przez to są dość szerokie, no i jak jeszcze wzbogacimy to dodatkowym fatem, to wygląda to tak sobie. No trudno, może coś się jeszcze uda ugrać.


Fenomen1piorunów

Ja dobijam do 10 powtórzeń w serii, ale tak "na ładnie", potem dorzucam trochę żelaza, robi się 7-8 "ledwo i brzydko" i szlifuję, żeby znowu było 10 "na ładnie". Taka moja domowa metoda.

Pokaż więcej komentarzy (18)

Sum

w Siłownia

2piorunów

Cześć Tomki,
Wracam na siłownie i zauważyłem, że moje koszulki mają dziury xd postanowiłem więc kupić coś nowego.
Gdzie się zaopatrujecie w koszulki i spodenki? Patrzyłem na allegro, zalando, ale tak średnio mi się coś podoba.


GURU3piorunów

@RedDucc camoshop, po 2 dyszki czarne(albo inne) szybkoschnace, noszę tylko takie od półtora roku, aktualnie posiadam ich 15 i nie zamierzam zmieniać tego podejścia,

Idealne do pracy, na siłownię, w góry i na codzień xD

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fenomen

w Hydepark

25piorunów

Hejo. Buta chicken wjeżdża na 3 dni. Waga trzyma się częściej na 70 kg niż 69. Wpychanie na siłę nic nie dało, nie mogłem się zmusić a nawet jakby to jadłem za chude rzeczy. Zacząłem podlewać wszystko śmietaną, dorzucać masła i powoli, powoli to jakoś idzie xD miłego tygodnia

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Hejtokoksy

6piorunów

Ludzie, którzy przychodzicie na siłownię np. o dziewiątej czy dziesiątej rano (ogólnie - nie wcześnie rano i nie późnym popołudniem czy wieczorem), gdzie pracujecie? Pytam z ciekawości.

Osobistość2piorunów

@rain podczas urlopu :grinning:
Jak to pewien trener stwierdził - po 9 - młode Mamy lub niepracujące, ewentualnie leserzy, bo "korposzczury" siedzą w korpolu i przychodzą na 17-18 :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (21)

Gruba ryba

w Hejtokoksy

15piorunów

Nie ma lipy - dziś 32 tony 😉 Ale było mi trudniej niż w sobotę, choć wtedy miałam dwa dni odpoczynku przed treningiem, dziś zaś był 3 trening z rzędu. Zwłaszcza w leg press - wydawało mi się, że nie dam rady, ale jakoś poszło. Dodałam 5kg w odwodzicielach. I jedną serię w prostowaniu pleców. No i jedną serię "brzuszków", ale to się właściwie nie liczy. Chyba najsłabszym elementem jest siła i wytrzymałość chwytu, nie wiem jak to poprawić.


Sum2piorunów

@rain a rób brzuszki w zawieszeniu na drążku :grinning: To będziesz miała trening brzucha + wzmocnisz chwyt :grinning:

32 tony! Jeny, przecież to jest ogrom żelastwa, totalne gratulacje!:smiling_face_with_3_hearts: Moje wczorajsze 5 ton z hakiem chowa się przy Tobie :sleepy:

Gruba ryba2piorunów

@tyci_koks przecież 20% tego nabiłam na suwnicy - gdyby mi ktoś kazał robić przysiad z 167 kg, nawet jeden, pewnie bym umarła pod sztangą. 😛 Widzisz też, że obciążenia ogólnie nie były duże - 30 kg w przysiadzie bułgarskim? Niczego nie urywa. Podobnie jak 22.5 kg w MC jednonóż. Choć dla mnie akurat jest to wyzwanie po pierwsze z uwagi na chwyt, po drugie z uwagi na problemy z utrzymaniem równowagi. Jeszcze prawa noga jako tako idzie, ale lewa? Chyba nie jest kierowana z tego samego ośrodka w mózgu. XD

Sum1piorunów

@rain i tak robi wrażenie! :grinning:

Chwyt to jest moja zmora! Więc wszystkie izolowane ćwiczenia na jedną stronę robię z wielkim bólem :grimacing:
Bułgary są okropne! Robiłam ostatnio zakroki z 30 kg na plecach i to jest turbo męczące. Bułgary to już level wyżej, nie wyobrażam sobie żebym miała to z 30kg robić :grinning: Jesteś silną babką ! :grinning:

Ja mam od pewnego momentu w moim życiu słabszą lewą stronę ciała, i matko! jak to rzutuje na ćwiczenia xD Jak wyciskam na klatę to prawa ręka idzie sobie świetnym ruchem, a lewa goni 😅 Mózg to jest dla mnie wielka niewiadoma. Zawsze płata figle 😛 i to w najmniej oczekiwanych momentach :stuck_out_tongue_winking_eye:

Gruba ryba0piorunów

@tyci_koks jesteś prawo- czy leworęczna? Bo ja niby jestem leworęczna, ale jednak prawa strona ciała jakoś jest "sprawniejsza". Nawet wg pomiaru na Tanicie mam trochę więcej mięśni na prawej ręce niż lewej.

Pokaż więcej komentarzy (7)