Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#zafirewallem

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

9piorunów

Mroczne to byli czasy, kiedy w Landsbergu nie tylko mówiono, ale i sonety pisano w języku niemieckim. Jest taki jeden, a raczej był, bo zaginął (mówią, że spłonął) i dziś sonetu nie ma, ale za to ciągle żywa jest jego legenda. Całe szczęście, że zanim sonet zaginął, doczekał się dwóch tłumaczeń. One poniżej:

*

Sonet 66-400

tłumaczenie George Stark:

I w Parku Róż nawet spłonęły pokrzywy,

nic nie zostało tam z roślinności;

płomienie szalały, jak końskie grzywy,

a teraz ostał się tylko chwościk.

Nie ma co płonąć – Gorzów spalony

i jeśli nawet żal było by komuś,

to przecież on też spopielony

został, gdy nocą spał sobie w domu.

Lecz to nie koniec, jak niektórzy sądzą –

bo choćbyś poszedł z wody butelką

ognie zobaczysz, ognie, co błądzą;

być może spotkasz się też z Niszczycielką

która wśród mogił i zgliszcz kapliczek

rozpala jeszcze w Gorzowie znicze.

*

Sonet 66-400

tłumaczenie Jerzy Ostrowski:

Kaczuszek w parku nie biją już serca,

kaczuszka już żadna w parku nie mieszka

bo przeszedł przez miasto pożar-morderca,

kaczuszki spalił. I spalił pieska.

Administracyjnie – to Gorzów jest dalej,

choć nie Wielkopolski, a Popielisty,

można by nawet nazwać go Salem,

choć tu spalono wszystkich. Bez listy.

I choć już wszystkie remizy padły,

i już podpalić się zda – nie ma czego,

mówią, że ciągle grasują tam diabły

a jako dowód podają tego

nocą świecące, niczym latarnie,

tam gdzie był cmentarz, ognie cmentarne.

*

Lider1piorunów

Dżordżu i Jerzy nie znacie Wy żalu

by wzniecać w Gorzowie tyle pożarów?

Fanatyk2piorunów

@George_Stark tak mnie urzekło to zachowanie konwencji różnych tłumaczeń, że tak jak @splash545 odpowiem wierszykiem :P

Chociaż zadanie było dość trudne,
To radę dali panowie tłumacze,
Bo tłumaczenia tak są przecudne,

Że mnie z wrażenia puściły zwieracze.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

16piorunów

Dzień dobry się z Państwem,

Jako że poprzednia edycja nam się troszkę przeciągnęła, a ja wczoraj też dałem ~d⁎⁎y~ ciała i nie ogarnąłem otwarcia kolejnej, CIX (słownie: 109) edycji - za co serdecznie Szanownych Państwa przepraszam - to pozwolą Państwo, że otworzę ją teraz.

W tej - CIX (słownie: 109) edycji - wrócimy na chwilę do klasycznej formy zabawy. No prawie. "Klasycznej" dlatego, że zadaniem tradycyjnie będzie ułożenie sonetu z rymami zgodnymi do utworu "dawcy", którym to utworem będzie tym razem sonet CIX Williama Shakespeare'a. A "prawie" dlatego, że proponuję Państwu dwa jego tłumaczenia, a więc jak łatwo się domyślić - dwa zestawy wzorcowych rymów.

Swój utwór można ułożyć do:

* tłumaczenia z bramki nr 1,

* tłumaczenia z bramki nr 2,

* albo jak ktoś poczuje niedosyt do tłumaczeń obu. Do czego zachęcam szczególnie.

CIX (tłumaczenie: Maria Sułkowska)

O, nie mów nigdy, żem sercem _fałszywy_,

Choć zdał się gasnąć żar mojej _miłości_;

Od siebie łacniej oderwę się _żywy_,

Niż od mej duszy, co w piersi Twej _gości_.

Tam dom miłości: biegłem w różne _strony_,

Lecz jak podróżnik, by wrócić do _domu_,

O dobrym czasie, czasem nie _zmieniony_;

Sam wodę niosę, by obmyć się z _sromu_.

I nie wierz nigdy, choć ciałem mym _rządzą_

Słabości wszystkie, co kuszą krew _wszelką_,

Abym się splamił tak obłędną _żądzą_,

I za nic przedał dobroć Twoją _wielką_.

Jest mnie, prócz Ciebie, świat szeroki _niczem_

Mym wszystkim Ciebie, różokrasy, _liczę_.

*

CIX (tłumaczenie: Władysław Tarnawski)

O, nigdy tego nie mów, żem ja _przeniewierca_,

Choć żar przygasł, gdy nasza rozeszła się _ścieżka_;

Równie łatwo mi odejść od własnego _serca_,

Od własnej duszy, która w twojej piersi _mieszka_;

Tam jest dom mej miłości; odszedłem gdzieś w _dale_;

Tak, jak podróżnik wraca w swe strony _ojczyste_,

Wracam na czas i czas mnie nie odmienił _wcale_,

By z wszelkich plam się obmyć, przynoszę łzy _czyste_.

Lecz nie wierz, choćby moją istnością _owładły_,

Wszelakie błędy, które w ślad człowieka _biegą_,

Abym był za jakimiś pogonił _widziadły_,

A tak wspaniałe skarby rzucił — dla _niczego_.

Lekceważę świat cały — wyznam to _niekłamnie_,

Ty, wonna różo moja, wszystkim jesteś dla _mnie_.

Na koniec, jak zawsze kwestie formalne.


Przez to, że mamy połowę tygodnia to bieżąca zabawa trwa do kolejnego piątku, czyli do 16.01.2026, przez co może uda nam się wrócić do cykli "piątkowych". Zwycięzcą zostanie tym razem autor sonetu z najmniejszą liczbą głosów, ponieważ... bo tak :smiley:

Zasady: układamy sonet, w którym rymy w poszczególnych wersach zgadzają się z rymami w tych samych wersach w powyższych utworach "dawcach".

Powodzenia i udanego rymowania!


Fanatyk7piorunów

Od razu wołam naszego debiutanta kolegę @Atexor, żeby spróbował swoich sił z sonetem. Zwłaszcza, że dwa zestawy do wyboru i czasu sporo. No i zaraz będzie pięć dni jak nikt @boriego w żadnym wierszu nie pominął... 😛

Pokaż więcej komentarzy (5)

Twórca

w Kawiarnia "Za Firewallem"

15piorunów

Bry,

Jako, że wraz z użytkownikiem @Endrevoir zremisowaliśmy, zapodaję temat i rymy dzisiejszej zabawy.

Temat: nieogarnięty

Spóźnienie- lenie- marzenie- spełnienie

[#naczteryrymy](https://www.hejto.pl/tag/naczteryrymy) [#zafirewallem](https://www.hejto.pl/tag/zafirewallem)

GURU0piorunów

Komentarz usunięty

GURU7piorunów

Jaki dzisiaj dzień? Chyba mam spóźnienie

Nie zdążyłem chociaż starałem się szalenie

Życie bez terminów to moje marzenie

Spanie do południa życiowe spełnienie.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

15piorunów

Hejka rymujące świry.

Zamykam obecną edycję

Miałem to zrobić wcześniej, ale chcialem to zrobić ładnie (mój debiut, w końcu), a potem życie środkowym palcem wskazało mi inne zajęcia, and here we are...

Już nową tradycją staje się niska frekwencja pod tagiem konkursowym, więc mało jest do podsumowywania.

W walce udział wzięło ok.4 utworów:

1. @George_Stark

Nic nie uczy tak jak życie

2. @RogerThat

Tajemnica Schneekoppe Mountain

3. @fonfi

Podziękowanie dla Atexora

Bonusowe, po 0,25 utworu, bo nie w formie sonetu, ale bardzo ładne i nastarane:

@Atexor np. tu:

https://www.hejto.pl/wpis/dzien-dobry-wieczor-sie-z-panstwem-kolega-plemnik-w-piwie-otwierajac-biezaca-edy?commentId=2669935d-18f8-47ef-ad15-e18f464c16b6

@Sweet_acc_pr0sa

all i can do

@fonfi

Powitanie Atexora

Celem tej edycji było sprowokowanie hejtowiczów spoza kawiarni do interakcji w jej obrębie.

@RogerThat ślicznie podjął tekawicę, ale to

@fonfi odjebał perfekcyjnie, tak, że obudził uśpionego demona w zewnętrzniaku, gdy @Atexor przebił wszelkie oczekiwania. Aż mi się mokro zrobiło. Pod oczami.

I moim obiektywnym zdaniem to @fonfi jest zwycięzcą i może mianować do rozpoczęcia kolejnej (CIX) edycji kogo tylko chce. I c⁎⁎j, tako rzecze plemnik.

Bardzo dziękuję wszystkim za uwagę. Z fartem!

Fanatyk11piorunów

@plemnik_w_piwie

Bonusowe, po 0,25 utworu

Ćwiartka też dobra (╯°□°)╯︵ ┻━┻

Aż mi się mokro zrobiło.

Miło mi się zrobiło, choć jakby to napisała dziewczyna to byłoby jeszcze milej xDDD. Dziękuję mocno za docenienie, choć z tym pobijaniem oczekiwań to kto to widział, dajcie spokój 😛

A, i też gratulacje @fonfi! Ładnie wyjaśnione :smiley:

Gruba ryba6piorunów

Zwycięzcy gratuluję :grinning: A ja mam nadzieję być aktywniejszy jak wrócę do roboty, 2 tygodnie z dzieciakami na głowie nie sprzyja pracy twórczej :face_with_spiral_eyes:

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

22piorunów

Drodzy mili,

Urwanie lba mialem dziś i nie ogarnąłem, że wygralem

Przepraszam za opóźnienie.

A zatem:

Temat: gwóźdź Jezusa

Rymy: pech - grzech - dech - klech

Zasady:

* Masz podany temat i rymy

* Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z podanymi rymami.

* Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejnosci

* Szerzysz radość z tworzenia

* Et voilà

Nie zapomnij o społeczności bo ta zapomni o Tobie.

Gruba ryba7piorunów

Niestety sąsiednią parafię spotkał pech

że przenieśli wikarego, co miał ksywkę "grzech"

opróżnił puszki, zrobił dom uciech z dech

niedługo po tym w okolicy zaroiło się od klech

Gruba ryba8piorunów

A mogli użyć gwoździ Wilsona...

Organistę dziś spotkał pech.
To przypadek, żaden grzech.
Spadł na niego krzyż z dech.

Wybiorą nowego wśród klech.

Pokaż więcej komentarzy (13)

Lider

w Postanowienia

60piorunów

Rozliczenie celów 2025:

Pompki - 47290 / 50 000 = 95% :white_check_mark:

Przysiady - 25 710 / 35 000 = 73% :white_check_mark:

Obwody (trening z kettlem) - 317 / 1000 = 32% :x:

Plank - 1584 / 2000 min = 79% :white_check_mark:

Bieganie - 1194 / 1000 km = 119% :white_check_mark:!

Wziąć udział w parkrun :white_check_mark:

Wystartować w biegu na 10 km :white_check_mark:

Zaliczyć bieg na dystansie półmaratonu :white_check_mark:

Utrzymać wagę 95 - 100 kg = 99kg :white_check_mark:

Przeczytać i zrecenzować 30 / 30 książek :white_check_mark:

(10 696 / 10 000 stron) = 101% :white_check_mark:

Napisać 0 / 10 opowiadań = 0% :x:

Praktyka stoicka - 317 / 350 dni = 91% :white_check_mark:

Medytacja - 4420 / 5000 min = 88% :white_check_mark:

*

Ogólnie jestem zadowolony i pomimo tego, że pierwotnie zakładałem zaliczenie celów na 100% to zaliczam sobie wszystko co zbliżyło się do 75%.

W przypadku pompek i przysiadów spodziewałem się progresu w postaci zwiększenia ilości powtórzeń. I progres przyszedł jednak jako polepszenie jakości ćwiczeń. Pompki robię wolniej, głębiej i bardziej kontroluję ruch, a przysiady robię pełne i głębokie, bez przytrzymywania się. Bo w pierwszym kwartale moje przysiady wyglądały tak, że musiałem się czegoś lekko przytrzymać i nie robiłem ich do końca, ze względu na ból kolan. Na chwilę obecną czasem dalej coś zatrzeszczy w kolanach, ale ból zniknął całkowicie. Plank to po prostu stagnacja.

Za to w bieganiu zaliczyłem największy progres, większy niż się spodziewałem i zaliczyłem wszystkie wyzwania biegowe. Cieszy mnie to, bo jeśli chodzi o sport to bieganie jest moją główną aktywnością, która przynosi mi najwięcej radości. :smiley:

Jedyna aktywność fizyczna, która mi nie poszła to trening z kettlem. Była to nowa aktywność i początkowo szło dobrze, zaliczyłem progres, dołożyłem parę kilo, co przyniosło drobną kontuzję, po której doszedłem do siebie i wróciłem do ćwiczeń. Jednak z biegiem czasu przez natłok obowiązków domowych i osobistych po prostu zaczynałem zapominać o tym, żeby pomachać kettlem. Wybiłem się z regularności i straciłem zapał. Mniej więcej w połowie roku stwierdziłem, że to bez sensu i porzuciłem te ćwiczenia. Zabrakło mi uwagi, żeby wytworzyć nowy nawyk, utrzymując przy tym dotychczasową rutynę i godząc to wszystko z innymi obowiązkami. No trudno, tak wyszło i nie uważam tego za jakąś porażkę.

Książek przeczytałem dokładnie tyle ile zamierzałem i wrzuciłem recenzję każdej z nich na bookmeter. Z planowanych 10 opowiadań nie napisałem żadnego. Nie potrafiłem się zmobilizować i nie mam na to żadnego wytłumaczenia. Za to od połowy maja wróciłem do regularnego pisania dziennika.

W medytacji zaliczyłem stagnację, a było to spowodowane tym, że ulepszyłem swoją praktykę stoicką. Codzienny przegląd siebie, który wykonywałem najczęściej raz dziennie, w tym momencie robię dwukrotnie: rano i wieczorem. Kosztuje mnie to trochę więcej czasu, ale efekty są zauważalnie lepsze. Mam przez to mniej czasu na medytację, ale jakby nie patrzeć to te codzienne stoickie ćwiczenia mentalne również są formą medytacji. Nie będę ich jednak wliczał do licznika medytacji, bo w dalszym ciągu chce kontrolować czas tradycyjnej medytacji, w trakcie której po prostu czyszczę głowę z myśli.

*

No a poza tym wszystkim to:

- W trakcie zliczanych spacerów zrobiłem 329,7km. A na pewno było tego więcej.

- Kupiłem sobie supa i jako tako nauczyłem się na nim pływać. Mam z tego fun.

- Jeździłem po całej Polsce na hejtopiwa, głównie z kawiarenki + 1 w Gdańsku.

- Byłem dwukrotnie na zagramanicznych wczasach i cieszy mnie to, bo przez długi czas w swoim życiu nie miałem takich możliwości. A od kiedy pamiętam to zwiedzanie krajów cieplejszych niż Polska było moim małym marzeniem, które teraz mam sposobność realizować.

*

Podsumowując, jestem zadowolony z siebie i z tego co robiłem w roku minionym. A czego sobie życzę w bieżącym? Otóż niczego sobie nie życzę, bo życie to nie koncert życzeń. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Jednak czego by mi nie zesłał los dam sobie z tym radę i postaram się wykorzystać to w najlepszy możliwy sposób.

Lista celów i wyzwań tutaj.

Osobistość3piorunów

Ty jesteś normalny, człowieku...? A tak serio to gratuluję, mega to wygląda w liczbach :grinning:

Osobistość1piorunów
pierwotnie zakładałem zaliczenie celów na 100% to zaliczam sobie wszystko co zbliżyło się do 75%.

@splash545 przy taki swobodnym podejściu do celów, to każdy swoje zrealizował 😉 A na serio to gratuluję!

Pokaż więcej komentarzy (12)

GURU

w Kawiarnia "Za Firewallem"

25piorunów

Zwycięzca się nie odzywa to ja zarzucę rymami 😉

Temat: Zimowe sporty

Rymy: Narty - Karty - Czapki - Łapki

Zasady wszyscy znamy, enjoy 😉

Gruba ryba7piorunów

-20% postarania

"Proszę córusiu, to dla Ciebie narty."

Wiem że ten patałach wygrał je przypadkowo w karty

Są one mi potrzebne jak latem zimowe czapki

Takie dostaje życiowe ochłapki.

Gruba ryba6piorunów

Śmignąłem na narty
I użyłem karty.
Zapomniałem czapki,
Odmroziłem łapki.

@Endrevoir dzięki za ogarnięcie tematu i rymów

Pokaż więcej komentarzy (13)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

22piorunów

Moi Drodzy!

Jakiś czas temu ja i kolega braliśmy udział w konkursie literackim. Żaden z nas nie został w tym konkursie nawet wyróżniony, no ale to za sprawą kumoterstwa i układów w jury, wiadomo. Niemniej, nawet pomimo tego kumoterstwa i układów, a także pomimo wynikających z nich wyników, które to wyniki wcale mi się nie podobały, muszę przyznać, że podobały mi się zasady tego konkursu. A w konkursie chodziło o to, że skorumpowany (ale kreatywny) Organizator podał dziesięć zwrotów, które należało wpleść w opowiadanie. I właśnie w taki sposób będziemy się w miesiącu bieżącym, czyli w styczniu bawić w naszej wspaniałej zabawie w równie naszej i równie wspaniałej kawiarni . Zwroty do wplecenia poniżej:

- skorumpowany organizator;

- prawie wygrał;

- tona twarogu;

- hejże, na Wiedeń;

- tuszem sympatycznym;

- zaśpiewał serenadę;

- opar nad mokradłem;

- rumuńskiemu jogurtowi,

- Stańczyk się uśmiechnął,

- płakała jak bóbr.

*

ZASADY (do ewentualnej własnej interpretacji lub całkowitego zignorowania).

1. Najważniejszą Zasadą jest Zasada numer 2.

1. Do końca stycznia układamy opowiadanie o dowolnej długości na dowolny temat i w dowolnym gatunku, ale zawierające wszystkie dziesięć podanych wyżej zwrotów.

1. Wszystkie wyżej wymienione zwroty powinny być użyte dokładnie w takiej formie, w jakiej są podane; wstrzymujemy się z zapędami deklinacyjno-koniugacyjnymi oraz wprowadzeniem dodatkowych znaków przestankowych tudzież dzieleniem słów.

1. W podanych zwrotach dopuszcza się zmianę wielkości liter ze względu na wprowadzenie nazw własnych bądź umiejscowienie ich w zadaniu (przykład: wprowadzając bohatera imieniem Bóbr, dopuszczalne jest zapisanie Płakała jak Bóbrl użycie zwrotu na początku zdania dopuszcza rozpoczęcie go wielką literą).

1. Kolejność użycia zwrotów jest dowolna.

1. Wyniki zostaną ogłoszone w niedzielę, 01.02.2026.

1. Zwycięzcą zostanie osoba, w której opowiadaniu stosunek liter „e” do liter „s” będzie najmniejszy.

1. Jeśli jakiś cwaniak będzie próbował zmusić mnie do dzielenia przez zero i nie użyje żadnej litery „s”, to pierwszy, który się o to pokusi, z automatu zostanie zwycięzcą.

2. Bawimy się wyśmienicie i mamy mnóstwo radości, tak z pisania opowiadań swoich, jak i z czytania opowiadań cudzych.

*

Dziękuję.

Osobistość2piorunów

Weźcie mi napiszcie, o co z tym zafirewallem chodzi, bo naopowiesci ogarniam. Aż chyba sam spróbuję sił, coś trzeba wreszcie zacząć bazgrać.

Pokaż więcej komentarzy (24)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

24piorunów

Dzień dobry się z... @Atexorem,

Przy okazji Podziękowania dla Atexora okazało się, że kolega @Atexor to ukryty poetycki talent. Wpadł z przytupem do Kawiarni, ostrzelał od razu wszystkich rymami, ale najwyraźniej jeszcze się kryguje i ma różne wątpliwości i pytania. To ja pozwolę sobie go oficjalnie przywitać i na te pytanie odpowiedzieć.

Powitanie Atexora

Umysłem ścisłym nie przejmuj się wcale,

On nic nie wadzi ani nie szkodzi,

Ja widzę, że w rymów już jesteś szale,

I jak karabin wersy tu płodzisz.

Zasady? Proste - po prostu ich nie ma,

Rymujesz co tylko podpowie Ci głowa,

Choć humor kloaczny ceni bohema,

I owcy dymanie - co bywa bojowa.

Przez tydzień płodzimy tu ,

Co rymem się zgadzać mają z propostą,

Czternaście wersów mieć muszą niestety

Co rzeczą czasem nie jest zbyt prostą.

Jak wygrasz będziemy Ci wszyscy współczuli,

Bo biedny edycję musisz otworzyć,

I czytać wytwory aż będzie Cię mulić,

By podsumowanie póżniej z nich stworzyć.

Są również codzienne ,

Gdzie na wyścigi swe wersy wrzucamy,

Im bardziej prostackie tym głośniej rżymy -

O ósmej wieczorem na nie czekamy.

A jeśli cię wena znienacka zaskoczy,

W pracy, po drodze, czy nawet na klopie,

Łapiesz za pióro, zamykasz oczy,

Bo tak się pisze chłopie.

A w kwestii poety co zwą go Jerzy,

@George_Stark się za nim po prostu chowa,

To on z pomysłem Kawiarni przybieżył,

A z nas tu największym jest mistrzem słowa.

Zapomniałbym jeszcze o ważnej sprawie,

Że razy kilka każdego roku,

Kawiarnia spotyka się gdzieś na “kawie” 😉

Dyskusje zażarte prowadząc po zmroku.

Gruba ryba3piorunów
A w kwestii poety co zwą go Jerzy,

_@George_Stark się za nim po prostu chowa,_

To on z pomysłem Kawiarni przybieżył,

A z nas tu największym jest mistrzem słowa.

Nikt chyba nie wątpi,

że przewodzi @fonfi

(a masz inne zdanie? -

no to w ryj dostaniesz!)

i na tym dziś chyba poezji mej koniec,

i tylko jeszcze proszę pozdrowić Żonę.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

23piorunów

Dzień dobry wieczór się z Państwem,

Kolega @plemnik_w_piwie otwierając bieżącą edycję napisał, że tematem wytworu ma być "pochwała lub zaczepka hejtowicza spoza grona kawierenkowiczów". I do tej zasady postanowiłem się dostosować.

Napisał też, że termin nadsyłania sonetów to "sobota 23:59". I ten z kolei punkt regulaminu postanowiłem bezczelnie olać.

Niemniej, nawiązując do tego wpisu kolegi @Atexor postanowiłem złożyć mu od nas wszystkich podziękowania.

W kawiarenkowym stylu.

Podziękowanie dla Atexora

Wstał z łóżka @Atexor i rzekł sobie: Dość!

Od tego moje morale,

Codziennie, z dnia na dzień, maleje stale.

Nie mogę już dłużej dostawać tak w kość!

Na wieść tę niektórzy z nas osiwieli!

Inni prosili, grozili, błagali!

Lecz w końcuśmy racje kolegi uznali,

I żyć z tą decyzją będziemy musieli.

Więc pozwól mi drogi nasz @Atexorze,

(podejrzewając, że nie chcesz "odznaki")

Że proste: "dziękuję" od nas tu złożę.

Lecz wiedz, że smutna to jest sytuacja,

Bo po przebudzeniu (to fakt jest taki),

Ciut milsza z jest defekacja.

Gruba ryba5piorunów

@fonfi zaliczam, bo się nie znam na zegarku.

Bardzo ladne, choć jeszcze nie przeczytałem. Zaraz nadrobię 😉

Pokaż więcej komentarzy (17)

GURU

w Kawiarnia "Za Firewallem"

18piorunów

No to może ja? A może jak ja, to może być tym razem trudno :smiley: Więc może dobrej zabawy!

Temat: powrót do pracy

Rymy: kołchoz - chleb - wirtuoz - oklep

Zasady:

* Masz podany temat i rymy.

* Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z tymi rymami.

* Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejności.

* Szerzysz radość z tworzenia.

* Piorunujesz jak najęty.

* Wiersz z największą ilością piorunów do 20:00 wygrywa, a jego autor wrzuca własny temat i rymy.

* Pamiętasz o tagach i społeczności.

Gruba ryba8piorunów

Czeka już na mnie kołchoz,

Bo trzeba zarobić na chleb.

Choć jestem senior-wirtuoz,

To w korpo jest jazda na oklep.

Fanatyk5piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Pokaż więcej komentarzy (8)

Lider

w Kawiarnia "Za Firewallem"

17piorunów

Agitacja

Brać poetycka, więc siostry i bracia

do Was kochani z prośbą się zwracam.

Gdyż dwóch spośród naszych mistrzów sonetów

ledwo mijają się z pewną podnietą.

@fonfi i @Piechur potrzebują głosów,

żeby po siurkach lizanie swych poczuć.

Głos na Piechur :white_check_mark:

Głos na Fonfi :white_check_mark:

Gruba ryba3piorunów

Na mnie proszę nie głosować, tylko @fonfi piorunować 😁

Pokaż więcej komentarzy (6)

GURU

w Kawiarnia "Za Firewallem"

24piorunów

Zwycięstwo!! No to zapraszam do zabawy 😉 Jako że mamy karnawał to dzisiaj rymujemy tak:

Temat: szampańska zabawa

Rymy: korek - stworek - sałatka - kwiatka

Zasady:

* Masz podany temat i rymy

* Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z tymi rymami.

* Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejności.

* Szerzysz radość z tworzenia

* Piorunujesz jak najęty

* Wiersz z największą ilością piorunów do 20:00 wygrywa, a jego autor wrzuca własny temat i rymy

Gruba ryba7piorunów

W obronie wełniastego

Na krajówce nie-szampański korek,

Na drogę wybiegł pajęczy stworek.

Została z niego krwawa sałatka,

Za bezeceństwa - grób bez kwiatka.

GURU6piorunów

Trafił mnie w nochala od szampana korek

Krwią zalany wyglądam jak z horroru stworek

Juchą zalany cały twaróg i sałatka

A nos ma kształt i kolor różanego kwiatka.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Osobistość

w Hydepark

24piorunów

Podsumowanie grudniowego konkursu . Zostało wysłanych, aż 1 opowiadań. Dlatego też niestety ciężko nazwać to rywalizacja. Ale myślę, że i tak śmiało można pogratulować @George_Stark ponieważ, stworzył historie dość ekscentryczna i humorystyczną, która ma swój wydźwięk i klimat spojrzenia na polskie "zadupia". Także Panie George jest pan zwycięzcą i przejmuje Pan pałeczkę w wymyślaniu tematu na Styczeń :). Powodzonka wszystkim i bawcie się dobrze :)

Fanatyk3piorunów

@George_Stark gratulacje. No to teraz mam już dwa rozgrzebane opowiadania do dokończenia. Pamiętaj, że przysługuje Ci nagroda. Czy masz jakieś tomiszcze, które chcesz mieć na półce poza oryginalnym niemieckim wydaniem Cierpień Młodego Wertera z 1832 roku? Czy przekazujemy środki na inny cel? :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (14)

Fanatyk

w Podsumowanie

61piorunów

Jestem z siebie całkowicie dumna jeżeli chodzi o ten rok - dużo się nauczyłam, dużo się dowiedziałam, dużo zrozumiałam, także o sobie samej.

Dotrzymałam swojego postanowienia dotyczącego nauki japońskiego, przeczytałam sporo książek (choć nie tyle, ile bym chciała), poszłam do lekarzy, żeby otrzymać diagnozę i leki, a boję się lekarzy okropnie.

W pracy dałam z siebie naprawdę wiele - co było trudne, bo i zeszły i ten rok szkolny doprowadzał mnie do rozpaczy liczbą nadgodzin - mam 30 godzin biblioteki, 9 tablicowych i 4 z projektu, padam na nos. Ale udało mi się zrobić dwa przedstawienia -Dziady i Opowieść wigilijną, do Opowieści stworzyłam nawet scenariusz :grinning:

Przetrwałam też osiemdziesięciolecie placówki, co nie było łatwe w najstarszej szkole w mieście :face_with_rolling_eyes:

Zrobiłam też skontrum, taką jakby inwentaryzację, skończyłam je w Sylwestra :smiley:

Poprowadziłam trzy bardzo dobrze ocenione szkolenia dla innych nauczycieli bibliotekarzy - na w większości nudne tematy, więc cieszę sie, że się podobało.

Podczas wakacji sporo podróżowaliśmy - najważniejsza była wyprawa w Tatry przez Białystok, polecam tę trasę :grinning:

Odwiedziliśmy po drodze różne miejsca znane mi z literatury, które często chciałam zobaczyć już od dzieciństwa (jak na przykład Ujazd, znany mi z Opowieści gęsiego pióra - książki, którą wiele osób miało, a nikt nie czytał, a ja uwielbiałam). W Zakopanem przez dwa tygodnie szukałam śladów artystycznej i literackiej historii tego miasteczka - było to trudne, ale nie niemożliwe.

Byliśmy w ciągu całego roku na paru wydarzeniach związanych z książkami - na targach w Poznaniu (super), w Warszawie (meh), w Krakowie (powinni się nad sobą zastanowić) i we Wrocławiu (urocze).

Jeżeli chodzi o Maud Montgomery, to moje zbiory powiększyły się znacznie, pojawiła się w nich ziemia z Wyspy Księcia Edwarda, kilka ładnych starszych wydań i książki z różnych zakątków świata. Stworzyłyśmy z koleżankami kółko miłośniczek, spotykamy się co jakiś czas, żeby wymieniać się naszymi wrażeniami. Miałam wspólną z inną koleżanką wystawę książek w bibliotece miejskiej - poznałam mnóstwo świetnych ludzi, tak samo na corocznym złocie Fanów Ani z Zielonego Wzgórza w Zielonej Górze - wiedzieliście, że jeden z największych zbiorów Ani w Polsce ma Superniania - Dorota Zawadzka?

Jeżeli o zlotach mowa, nie mogę pominąć spotkań kawiarenki - w Grudziądzu, Gorzowie i w Kielcach- było super, dziękuję Wam!

Czego sobie życzę w tym roku?

Więcej książek, to na pewno - i więcej czasu na pisanie.

Pewne rzeczy rozstrzygną się w tym i przyszłym tygodniu, więc na razie nie będę podejmowała żadnych decyzji i postanowień - proszę jednak o trzymanie kciuków :smiley:

Gruba ryba4piorunów

@KatieWee kciuki są trzymane!

Fanatyk2piorunów

@l__p dziękuję :kissing_closed_eyes:

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

11piorunów

Tajemnica Schneekoppe Mountain

Nie mogę spać, nie mogę wpaść w radość

Nie potrafię już opamiętać się w szale

Nie wiem jak sobie pomóc wcale

Gdy czytam o tych ciziach to czuję swoją marność

Chciałbym z nim hasać w dzikości kniei

Chciałbym żebyśmy bez końca się śmiali

Nasze szaleństwa - nikt ich nie pochwali

Lecz to właśnie nas łączy, nie dzieli

Wiem, że jeszcze zobaczę z nim zorzę

Przetrzemy na górę Brokeback nowe szlaki

Schowamy się przed światem w oborze

Marzenia me to nie żadna ekstrawagancja

Gdy barber odbyty to mam ściśnięte flaki

@Sweet_acc_pr0sa - jesteśmy jak Niemcy i Francja

Poeto, litości - pamiętaj o społeczności.

Eh, te zasady wyzwalają w człowieku żądze. Łobrzydliwe żądze.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

14piorunów

Samozwańczo wrzucę pierwsze noworoczne zadanie.

Jedziemy dalej z tematem!

No właśnie, z tematem: Witaj nowy roku!

I rymy do kompletu: hucznie - buńczucznie - zdrowiu - nowiu

Zasady:

* Masz podany temat i rymy

* Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z tymi rymami.

* Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejności.

* Szerzysz radość z tworzenia

* Piorunujesz jak najęty

* Wiersz z największą ilością piorunów do 20:00 wygrywa, a jego autor wrzuca własny temat i rymy

GURU5piorunów

Chciałem ten rok zakończyć hucznie

Bal do rana deklarowałem buńczucznie

Lecz zapomniałem o swoim zdrowiu

Teraz to jasne jak księżyc w nowiu.

Gruba ryba5piorunów

Miało być skromnie, a było hucznie

więcej już nie jem, rzekłem buńczucznie!

przejedzenie szkodzi przecież zdrowiu

mój bebzol wygląda jak księżyc w nowiu

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

14piorunów

Moi Drodzy! Dziś w nocy zmienia się coś więcej niż tylko data i jest to zmiana dużo bardziej znacząca! – data w końcu zmienia się codziennie, ortografia zmienia się znacznie rzadziej:

*

2025/2026

Ta noc będzie dziwna –

bo jeszcze zanim północ nastanie

pisać „kielczanin” ciągle należy

ale, z dwunastym zegara biciem,

wejdą już nowe zasady w życie:

gdy jutro wstaniesz (nawet na bani!),

pamiętaj! – należy pisać „Kielczanin”.

W ortograficznym stojąc rozkroku,

życzę Wam wszystkim dobrego roku!

*

Fanatyk4piorunów
Ujednolicenie zapisu (małą literą) przymiotników tworzonych od nazw osobowych, zakończonych na  -owski, bez względu na to, czy ich interpretacja jest dzierżawcza (odpowiadają na pytanie czyj?), czy też jakościowa (odp. na pytanie jaki?), np. dramat szekspirowski, epoka zygmuntowska, koncert chopinowski, koncepcja wittgensteinowska, wiersz miłoszowski.

@George_Stark Oooo, w końcu ktoś to ogarnął.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Książki

17piorunów

1824 + 1 = 1825

Tytuł: Pegaz dęba czyli panopticum poetyckie w którym obejrzeć można niebywałe eksponaty i okazy, najrzadsze osobliwości i rarytasy, rymopotwory i wersyfikacje, salto mortalia poetyckie, wyższą szkołę jazdy na Pegazie, dziwy, cuda, ekwiwoki, i ekstrawagancje, monstra i curiosa, igraszki i łamańce, kunsztyki, androny, banialuki, figle, facecje, fidrygałki, firleje, faramuszki, paradoksy, sztuki i sztuczki, eksperymenty, fantasmagorie lingwistyczne, absurdy, kuglarstwa, szarlatanerie, karkołomne zabawy, figury magiczne, grafomańskie elukubracje, centony, palindromy, raki, akrostychy, tautogramy, lipogramy, ropalikony, chronostychy, makarony, melanże, carmina figurata, labirynty, serpentyny, tablice magiczne i setki innych parnaskich delicji, ze starych i rzadkich szpargałów na światło dzienne niepotrzebnie wydobytych i do druku podanych.

Autor: Julian Tuwim

Kategoria: inne

Wydawnictwo: Iskry

Format: książka papierowa

ISBN: 978-83-244-0079-9

Liczba stron: 427

Ocena: 8/10

O tej książce przypomnieli mi koledzy @George_Stark i @fonfi podczas kawiarenkospotkania w Kielcach.

I bardzo dobrze, już zdążyłam zapomnieć jaka jest urocza, zabawna, śmieszna, ciekawa, interesująca i wręcz fascynująca - jak to często u pana Tuwima bywa.

Pan Tuwim rozbiera na części pierwsze różne fascynujące utwory - wiersze i wytwory wierszopodobne - a robi to z niesłychanym wdziękiem, talentem i ogromną erudycją.

Recenzja kolegi @George_Stark (sprzed ponad dwóch lat!) tutaj.

Dla osób, które wiążą rymom ogony w Kawiarni pozycja może nie obowiązkowa, ale z pewnością szczerze polecana :grinning:

Fanatyk2piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Fenomen2piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Fanatyk1piorunów

@Vampiress na szczęście nie musiałam przepisywać, zrobił to za mnie Dżordżu :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (4)