Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Top — ostatnie 30 dni

gość

Typ wpisu

Lider

w Pracbaza

125piorunów

Optymalizacja kosztów.

W strukturze firmy jestem pracownikiem centrali firmy ale geograficznie moje biuro jest w jednym z jej oddziałów. Firma postanowiła oszczędzić na zamówieniach materiałów biurowych. Dotychczas moje zamówienia przywoził kurier bezpośrednio do mnie. Zgodnie z nowym przetargiem ma je przywozić do centrali bo należę do centrali xD Nic z tego, że w tym samym dniu ma dostawę do oddziału. Moje mają trafić do centrali i c⁎⁎j.

W całej firmie takich jak ja jest kilku. Wszyscy jednocześnie zamówiliśmy materiały bo przetarg był kilkukrotnie rozpisywany i od dłuższego czasu nie były one dostępne. Ekipa na magazynie centrali wpadła na genialny pomysł - łatwiej połączyć excela i potem przebrać materiały niż złożyć kilka niezależnych zamówień xD Tak też się stało. Przejrzeli materiały i porozdzielali je pomiędzy ludzi. Następnie wsadzili chłopaka do samochodu i kazali rozwieźć. Jeździł cały dzień od rana do wieczora. Do mnie przywiózł je już po fajrancie. Jakież było moje zdziwienie gdy następnego dnia dostałem zupełnie co innego. Kilka telefonów i okazało się, że pomylili się przy pakowaniu i moje materiały trafiły do kolegi 200km dalej.

Efekt? W przyszłym tygodniu jeden z pracowników wsiądzie w samochód i zamieni zamówienia xD

Optymalizacja kosztów.

Gruba ryba9piorunów

Klasyczna optymalizacja w korpo, ale cyrk się zaczyna jak są dwie spółki i jedni są zatrudnieni w jednej, a drudzy w drugiej. W poprzedniej firmie nie było budżetu dla lokalnych na nadgodziny, ale był dla nas na: nasze nadgodziny, delegację, zwrot za paliwo oraz nocleg w 4*hotelu, by pomóc lokalsom xD

Fanatyk0piorunów

"Innowacja"

Pokaż więcej komentarzy (16)

Gruba ryba

w Hydepark

123piorunów

Macie częstujcie się, ale po jednym żeby starczyło dla wszystkich :)

Kosmonauta7piorunów

Cuksy !!!! Najlepszego !!! Zdrówka przede wszystkim, siły życiowej i powodów do noszenia banana na twarzy. Żyj spokojnie i bez nerwów, godnie przyjmując wszystko na klatę. Podbijaj świat, nie żałuj niczego i bądź sobą. Tego ci stary życzę !

GURU3piorunów

Najlepszego ! Moge 3 ? Po jednym dla pasi i vredusia w czolgu im zchowam

Pokaż więcej komentarzy (26)

Gruba ryba

w Sztafeta

123piorunów

22 652,13 + 112,54 = 22 764,67

Piątkowy start w Ultramaratonie na dystansie 160 km. Start w piątek o 10.00 na Starym Rynku w Pucku, meta w Gdyni przy Stadionie Rugby.

Niestety nie udało się ukończyć biegu, na ~112 km podjąłem decyzję o zejściu z trasy.

Przy opisie biegu podzielę trasę na segmenty między punktami odżywczymi:

SEGMENT 1 (start – punkt 1, 25 km trasy)

Tak jak wspomniałem wcześniej, bieg zaczął się w dzień o 10 rano. Już wtedy było gorąco jak cholera. Ruszyłem zdecydowanie za szybko: okolice 5:30/km w taką pogodę skutecznie wbijało mnie już w strefę 3 tętna. Miejscami wpadałem nawet w próg… Przez pierwsze 17 kilometrów biegłem poniżej 6:00/km co było bardzo dużym błędem z perspektywy czasu. Dopiero na 18 kilometrze stwierdziłem że długo tak nie pociągnę, było za gorąco a dzień dopiero się zaczynał.. Dopiero wtedy zwolniłem znacząco, tętno jednak nie chciało spadać w dół.

SEGMENT 2 (punkt 1, 25 km trasy – punkt 2, 51 km)

Dalszy ciąg biegu w totalnej lampie. Tutaj już biegłem o wiele spokojniej, przez większość trasy leciałem samemu. Około 40 km zacząłem odczuwać pierwszy kryzys, zaczynało mi lekko łamać mięśnie w nogach. Nie panikowałem, dbałem o nawodnienie i przyjmowanie pokarmu na trasie. Dobiegłem do punktu odżywczego na 50 km – tam postawił mnie na nogi wspaniały, przesolony, rosół. Najlepszy rosół jaki jadłem w swoim życiu XD.

SEGMENT 3 (punkt 2, 51 km – punkt 3, 73 km PRZEPAK)

Dalsza część biegania, przechodziłem tu już często w bieg przeplatany marszem. Gorąco było co raz bardziej odczuwalne i doskwierała mi za mała ilość wody ze sobą na trasie (1,5L to było za mało na +-25km). Odczuwałem już dosyć mocno zmęczenie mięśni nóg. W tym segmencie trasy spotkałem się z Patrycją Bereznowską, z którą biegłem wspólnie przez jakiś lekko ponad kilometr. Poplotkowaliśmy sobie, wymieniliśmy się swoimi spostrzeżeniami dotyczącymi trasy. Bardzo fajne spotkanie :D

SEGMENT 4 (punkt 3, 73 km PRZEPAK – punkt 4, 98 km)

Przepak na 73 km był zbawieniem. Miałem przygotowane tam ubrania na zmianę. Umyłem sobie stopy, zmieniłem skarpetki i koszulkę. Podjadłem sporo (kabanosy, ser, arbuz, paluszki). Wziąłem także z przepaku swoje kijki. Do tej pory na każdym z przepaków słyszałem, że wyglądam bardzo dobrze jak na przebyty dystans. Tak samo było i tutaj. Nie było po mnie widać zmęczenia, miałem jasny umysł, myślałem czysto i logicznie. Miałem dobry humor. Po wyruszeniu z punktu czułem się jak nowo narodzony – biegłem pracując jednocześnie kijkami. Odczuwałem nowe siły. Na tym odcinku powitała mnie także noc. Samotny bieg w lesie jest bardzo klimatyczny, lubię to. Sił wystarczyło jednak do okolic 92 kilometra. Tutaj zaczął się największy jak dotąd kryzys – jakakolwiek praca nóg sprawiała już ból. Ciężko było chodzić i podbiegać. Walczyłem, byle tylko dotrwać do następnego punktu odżywczego.

SEGMENT 5 (punkt 4, 98 km – zejście z trasy ~112 km)

Na czwartym punkcie odżywczym spędziłem dużo czasu, chyba coś około 25 minut. Miałem nadzieję, że jak konkretnie sobie podjem i odpocznę to odzyskam trochę sił. Niestety pobyt na punkcie nie był w stanie już mnie postawić na nogi. Odcinek od 98 do 112 km był bardzo męczący. To było już bardzo powolne chodzenie, czasami musiałem siadać na ziemi bo poza nogami bolały mnie już plecy. Potłuczone palce u stóp co raz bardziej dawały się we znaki. Brak snu dawał mi się również we znaki, zdarzyło mi się kilka przewidzeń – widziałem sylwetki ludzi między drzewami, wydawało mi się że widzę fotografów czających się w krzakach w nocy xd. Zdjęcie plecaka z pleców było nie lada wyzwaniem, wymiana baterii w czołówce zajęła mi chyba z 5 minut… W tym momencie byłem świadomy już tego, że jestem zmęczony fizycznie i psychicznie. A dodatkowo ciało odmawiało mi posłuszeństwa – zdarzały mi się kilometry, które pokonywałem w ~17 minut. Po kilku takich kilometrach podjąłem decyzję o zejściu z trasy. Miałem o tyle szczęście, że byłem jakieś 2 kilometry od cywilizacji. W przeciwnym wypadku musiałbym dojść do następnego punktu odżywczego, do którego miałem jeszcze 8 kilometrów. Na to, jak się wtedy czułem, było to po prostu niemożliwe.

Moje przemyślenia po biegu:

- za szybko zacząłem, pierwsze 3h to był bieg w Z3/Z4. Jeśli miałbym biec ponownie to biegłbym zdecydowanie wolniej (najpewniej po prostu pod tętno, tak aby być w Z1/Z2)

- żołądek współpracował ze mną wyśmienicie, podczas biegu mogłem jeść wszystko. Na trasie jadłem co 30 minut (żele / żelki jeśli czułem że potrzebuję objętości w żołądku),

- dla biegu w temperaturze ~30 st. C, 2L wody to minimum (dla 25 km odcinka),

- moje ukochane buty trailowe HOKA Speedgoat 5 nie są odpowiednie pod długie dystanse (100 km i więcej). Zauważyłem, że są one odpowiednie do szybkiego biegania w trailu, ale na krótszych dystansach. Im dalej tym gorzej (bardzo obijają mi palce). Przy krótszych biegach ultra nie miałem tego problemu.

- mimo DNF, jestem zadowolony z tego że wziąłem udział w biegu i mimo trudnych warunków i błędów jakie popełniłem byłem w stanie dociągnąć do 112 km.

Chciałbym również bardzo Wam wszystkim podziękować za doping podczas zawodów! Jesteście w pytę!

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

GURU1piorunów

@scorp masz już za sobą ukończony Maraton 100km?

Osobistość2piorunów

@scorp szacun Panie za takie bieganie!

mimo DNF, jestem zadowolony z tego że wziąłem udział w biegu i mimo trudnych warunków i błędów jakie popełniłem byłem w stanie dociągnąć do 112 km.

O właśnie to, patrząc na warunki pogodowe, które były to dokonałeś rzeczy naprawdę wielkiej. Szacun!

Pokaż więcej komentarzy (39)

Osobistość

w Hydepark

123piorunów

W te cieplutkie dni pamiętajcie:

nawadnianie (bez alkoholu) i nakrycie głowy to podstawa.

Gdyby Kaziu się stosował, to byłby cały i zdrowy ( ͡° ͜ʖ ͡° )つ──☆*:・゚

Kosmonauta3piorunów

Była tu kiedyś taka, która namawiała na nawadnianie

Zawodowiec2piorunów

@Jakly upalarzy włączać w obwód elektryczny

Pokaż więcej komentarzy (15)

Lider

w Hydepark

122piorunów

Godzina 23:30 leżę sobie w łóżku, próbuję usnąć i słyszę przez uchylone okno hałas w stylu "ktoś wyrzucił pełną ciuchów walizkę przez okno". Całość okraszona dźwiękiem ciała upadającego na chodnik i soczystym "kurwaaaaaaaaaaa".

Uchylam żaluzje i patrzę co się dzieje, może ktoś potrzebuje pomocy.

Na chodniku leży facet, lat ok. 35, obok hulajnoga elektryczna, i dalej na wpół rozwinięty dywan.

Co do k⁎⁎wy?!

Typ wstaje, zwija dywan, na oko 160*250cm, wyciąga z kieszeni taśmę izolacyjną, owija dywan mszcząc pod nosem i przymocowuje taśmą dywan do sztycy kierownicy na hulajnodze. Chyba był lekko wcięty bo ruchy miał takie średnio skoordynowane.

Wskakuje na bolid i rusza.

Koniec historii.

A skądże!

Chodnik przed blokiem na pułapkę: zagłębienie i za nim hopka. Facet rusza na pełnej, przednie koło wpada w dołek, wybija się na hopce i brodą uderza w dywan. Dzwonią zęby, słyszę "kulwaaaaaaaa ja pieldole, kulwaaaaaaaa" i nastaje cisza.

I tak to się żyje na tej podwarszawskiej wsi.

Fanatyk11piorunów

@Yes_Man jaki kraj taki Alladyn ¯\\(ツ)

Specjalista0piorunów

Tylko dopytam. Napisałeś "mszcząc pod nosem" - chodzi o przeklinanie pod nosem?

Pokaż więcej komentarzy (11)

GURU

w Wojna wna Ukrainie

121piorunów

Mapa dostępności prądu na Krymie. Na zielono miejsca, gdzie prąd jest. Różowo: ograniczone dostawy, czerwono: brak.

Fanatyk11piorunów

Ładnie :grinning:

Osobistość18piorunów

@Nemrod Zaczyna się powoli rozpad Rosji jako państwa.

Pokaż więcej komentarzy (15)

Tytan

w Hydepark

120piorunów

Ehhhhh, spanie po chemioterapii to mordęga.
Godzina 3:44, łysy jeszcze świeci a słoneczko już puka do drzwi. Chociaż widoki są zacne. I uspokajają 🌲. Obchód działki o 3:30 zrobiony 😂

Fenomen14piorunów

Trzymaj się tam, pokaż gnojowi gdzie taki zimują

Lider2piorunów

@pawel-4 ten księżyc daje rewelacyjny klimat

Pokaż więcej komentarzy (20)

Lider

w Wojna wna Ukrainie

120piorunów
Kraj Stawropolski (Rosja)

Śliczne co 😁

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Rodzicielstwo

119piorunów

no więc, po może dość niefortunnym wpisie nt. pożegnania dzieciaka, który pojechał na kolonie do zakopca, sprawa się skomplikowała.

limit 1GB internetu wykorzystał w pierwszy wieczór.

limit 400zł w gotówce przepierdolił następnego dnia w Energyland.

potem cały tydzień przeżył za 4zł.

@Opornik @Zjedzon @Cybulion

i nawet się jednak nie całował z dziewczynami.

wiem, że mój, ale chyba muszę zrewidować podejście do wychowywania tych smarków, które wszystko mają podane na tacy.

Pokaż więcej komentarzy (38)