InstytutKonserwacjiMaryliRodowiczGruba ryba
23piorunówRzaba kropka jotpegie

InstytutKonserwacjiMaryliRodowiczGruba ryba
23piorunówRzaba kropka jotpegie

MikuuuusLider
23piorunówSzczegóły odparcia szturmu z 22.07.2026
Filmik opublikowany przez Азов (Azow)

@Mikuuuus to jest to 28 czołgów co nie zdążyło dojechać na linie walki?
@alaMAkota W tym konkretnym szturmie 7 czołgów, jest podsumowanie na końcu.
cweliatGruba ryba
23piorunówEch pierwszy raz w zyciu przydalby sie ten slynny noz do kupy. Przy splukuwaniu prawie pod sam rant podeszlo
Tylko oblizać nie zapomnij
SeeleLider
23piorunów
WujekAlienLider
23piorunów306 384,20 - 4,36 - 0,97 = 306 378,87
To jeszcze 5 po południu
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

@WujekAlien hyhy juzio jara zioło
@WujekAlien W pierwszej chwili myślałem że blok został zbombardowany
@bori blisko, niektóre części miasta wyglądają jak po bombardowaniu ;)
Krzysztofbep23Zawodowiec
23piorunówSzarpana wieprzowina, zasmażane ziemniaki z oregano, buraczki.
#obiad #jedzenie #foodporn #szarpanawieprzowina #beogotuje

Ziemniaczki dobrze wyglądają. Jak robisz?
@dolitd Dzięki, najpierw gotuję, potem olej z papryką podgrzewam i smażę kilka minut.
yoowkiGruba ryba
23piorunówSłonko wyjszlo i zaczyna grzać, grzyby tylko jakieś dziwne w lesie. Ale i tak jest fajnie. No i takie bestie łażo i trzeba uważać by nie zdeptać.
#nivaznegdziedroga
#urlop
#grzyby
#bieszczady

Ktoś zostawił w lesie całkiem dobra jajecznice
@StaryPijany mysle, że jakiś bies albo czad... 😉
@yoowki to coś "chodzi" i jak spotka drugie takie samo to się łączą w jedno i idą dalej większe
@voy.Wu tak ta jajecznica to śluzowiec no i one tak mają. Ni to grzyb ni to bakteria...
MikuuuusLider
23piorunówFilmik opublikowany przez Dowództwo Sił Systemów Bezzałogowych Sił Zbrojnych Ukrainy

efcekaOsobistość
23piorunów1993 Volvo 850 2.4 GLT
Wraz z uciekającym powietrzem z kół, ucieka z niego żywot. Wyoblona cegła zamienia się powoli w stały element krajobrazu.
#wrosty #samochodyefceki

Szkoda Volviego :smiling_face_with_tear::saluting_face:
knoorOsobistość
22piorunówChłop 3 miesiące wymieniał olej w skrzyni biegów, zobacz JAK
Mam wrażenia, że czasami przyciągam do siebie pecha. Parę miesięcy temu znajomy pytał, czy rozbierałem kiedyś w harlejku skrzynię biegów, na co odpowiedziałem że nie - nie planowałem ani nie miałem ochoty się z tym babrać. Fast forward parę miesięcy i oto jestem już całkiem doświadczonym skrzyniorozbieraczem-naprawiaczem.
Zaczęło się od tego, że gdy w marcu jechałem jednym z harlejków po raz pierwszy na przegląd miałem ciągle wrażenie, że słyszę gdzieś policję albo ambulans na sygnale. Przy którychś z kolei światłach zauważyłem, że dźwięk ten znika gdy wrzucam luz lub wciskam sprzęgło - od tego była już krótka chwila do stwierdzenia, że z motocyklem coś jest nie tak. Szybka diagnoza w internecie wskazała, że winnym jest zapewne jedno z łożysk podpierających wałek od sprzęgła - usterka dość częsta, sama robota nie jest jakaś trudna, niemniej brudna i upierdliwa. Przy okazji, jak to zwykle przy takiej pierwszej parunastokilometrowej przejażdżce bywa znalazłem jeszcze parę drobiazgów, które uznałem że zrobię - jakąś cieknącą uszczelkę, element który wymagał wymiany, takie tam. No nic, zamówiłem sobie w ASO niezbędne części, na które trzeba było dość długo poczekać a gdy już przyszły - trzeba było też poczekać na przypływ chęci do roboty.
Motywacja przyszła do mnie z zaskoczenia w któryś weekend maja i w końcu udałem się do garażu, myśląc że za jednym zamachem załatwię też problem z cieknącą uszczelką miski olejowej. Inżynierowie z HD uznali, że dobrym pomysłem będzie użycie wspólnej miski olejowej dla silnika i skrzyni - tak, że olej nie miesza się, ale demontaż miski pociąga za sobą konieczność pozbycia się płynów z obu układów. No ale ok, nie ma tego złego, olej w skrzyni też sobie wymienię, no bo co. Odkręcam korek, olej wylatuje - ale nie wygląda za bardzo jak oleju, a bardziej jak brokat. Na domiar złego magnes w korku oleju cały pokryty jest drobinkami metalu, dużymi i małymi. Ups.
Ściągam z ciekawości pokrywę od skrzyni i nie wygląda to dobrze. Mnóstwo zmielonego metalu, jedno z łożysk lata na boki po kilka milimetrów, a nie było nic o tym, że ma powiększony luz. To już chyba wiem, skąd tak huczało. Znów do serwisówki i do internetu. Wyszło, że posypało się łożysko wewnętrzne wałka skrzyni, wymiana wymaga demontażu skrzyni i wyciągnięcia "wkładu" czy tam "choinki" kół zębatych. Przy okazji trzeba wymienić też jakieś 8 innych łożysk i 5 uszczelek, no bo co. No nic to, rozkręciłem tego dnia gruza na ile się dało bo i tak miałem to w planach a potem znów zakupy kolejnych części. Mam to szczęście, że robię dla dużej firmy produkującej łożyska i mogę sobie podejrzeć to i owo - dlatego część z łożysk udało mi się zastąpić zamienikami, ale dla części zamienników już nie było, bo są produkowane wyłącznie dla harleja. Aha, no i cena jest jakieś 8x wyższa jeżeli na pudełku jest logo HD a nie NTN. No ale nic, co się dało zamówić ze sklepu z łożyskami, zamówiłem - a co się nie dało, zamówiłem w harleju. I znów parę tygodni czekania, ale co zrobić. Motocykl stał sobie w garażu i czekał aż skompletuję wszystko co trzeba.
Fast forward parę tygodni do przodu. Większość gratów miałem już zebraną, wykorzystałem też całą naprawę jako dobry pretekst do kupienia kilku nowych sprzętów: klucz udarowy 2000nm (zawsze o takim marzyłem), adapter dynamometryczny oraz zestaw do wprasowywania/wyprasowywania łożysk, a dokładniej to trzy takie zestawy. Musiałem też własnoręcznie dorobić kilka "specjalnych" narzędzi do demontażu niektórych elementów, jako że alternatywą było kupienie dedykowanego narzędzia od harleja w cenie połowy motocykla. Również dzięki uprzejmości kolegi @PanNiepoprawny mogłem skorzystać z prasy hydraulicznej do wyciśnięcia i wprasowania części łożysk, co znacznie ułatwiło mi pracę i trwało dokładnie tyle ile powinno: 20 minutes adventure, in and out.
Po zebraniu wszystkich gratów proces poskładania tego do kupy był co prawda dość czasochłonny (łącznie jakieś 3 wieczory powolnej pracy) ale również nie spieszyłem się i wolałem zrobić wszystko porządnie. Przy okazji wymienieniłem sobie płyny oraz przerzuciłem do motocykla tylne koło tak, żeby stylem pasowało do przedniego. No i oto harlejek jest poskładany, jeszcze jakaś kosmetyka, trochę nim pojeżdżę i do żyda chyba pójdzie, bo mam powtórkę takiego samego. Ale całkiem fajnie śmiga muszę przyznać.

bardzo chciałbym umić w mechanikę, fajnie się czyta wpisy
@knoor Kawał uczciwej roboty! Przyznam że ta wspólna miska olejowa wydaje się idiotycznym pomysłem, generator pierdolnika przy rozbiórce.
I jestem pewien że ten klucz Milwaukee był absolutnie niezbędny ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
HugsFenomen
22piorunów305 622,63 - 5,02 = 305 617,61
Dziś bardzo spokojnie, bo za ciepło
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

mannorothLider
22piorunów
@mannoroth fake, milf w tej pozycji śpi "na skarbonkę". 😁
TaxidriverGURU
22piorunówO jedną milę minąłem się z licznikiem.
#motoryzacja

To wrzuć jakiś równy, na przykład 124,274.24 milach ( ͡° ͜ʖ ͡°)
wsteczny kawalek i rob fote
WhoresbaneFanatyk
22piorunówNewsy książkowe od Whoresbane'a!
Trzeci news / 30.07.2026
Wydawnictwa Zysk i S-ka rozwija swój katalog dzieł Johna Ronalda Reuela Tolkiena. "Hobbit albo tam i z powrotem. Powieść graficzna" trafi do księgarń 15 września 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie obejmie 186 stron, w cenie detalicznej 79,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.
Ponadczasowa opowieść o odwadze, przyjaźni i przygodzie, która na zawsze odmieniła oblicze fantasy!
Bilbo Baggins to spokojny hobbit, który wiedzie ciche i beztroskie życie z dala od wszelkich przygód. A przynajmniej do chwili, gdy jego świat wywraca się do góry nogami — Bilbo dołącza bowiem do czarodzieja Gandalfa i trzynastu krasnoludów w wyprawie mającej na celu odzyskanie skradzionego skarbu. To podróż pełna niebezpieczeństw, podczas której Bilbo będzie musiał zmierzyć się nie tylko z własnymi lękami, lecz także stanąć twarzą w twarz z najbardziej przerażającym smokiem w całym Śródziemiu…
Ta pełna uroku opowieść, stanowiąca wstęp do Władcy Pierścieni, od lat należy do ukochanych przez czytelników w każdym wieku książek wszech czasów. Niniejsza powieść graficzna, umiejętnie zaadaptowana przez Charlesa Dixona i pięknie zilustrowana przez Davida Wenzela, sama zyskała już status bestsellerowego klasyka. Dodatkowym atutem wydania są zamieszczone na końcu ciekawostki dotyczące pracy nad komiksową adaptacją oraz nigdy wcześniej niepublikowane szkice i ilustracje, dzięki którym David Wenzel odsłania kulisy powstawania dzieła.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)
⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #zyskiska #fantasy #tolkien #srodziemie #hobbit

@Whoresbane szkoda, że nie pokusili się o wydanie tego w formacie Atlasu, bo ten ma 31cm, a to tutaj 28,5, choć być może nie chcieli lub nie mogli zmieniać rozmiaru obrazków.
razALgulGURU
22piorunów
Komentarz usunięty
Gepard_z_LibiiFanatyk
22piorunówSiedzimy z gepardę i rozmawiamy o życiu

Gepard był chyba gagaterem w którymś poprzednim życiu
@Czokowoko gigachadem chyba
@Gepard_z_Libii nie wiem co napisałem xD miało być gangsterem xD
Yes_ManLider
22piorunów
Zrobiłbyś sobie porządnej parzochy, a nie jakieś naparstki pijesz :smiley:
fistiAutorytet
22piorunów348 289 + 18 = 348 307
Pojechałem po bułki okrężną drogą.
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin
Ziemia jest okrągła, więc nie ma problemu.
hellgihadAutorytet
22piorunów117+ 1 = 118
Tytuł: Cronos: The New Dawn
Developer: Bloober Team
Wydawca: Bloober Team
Rok wydania: 2025
Gatunek: Horror
Użyta platforma: PC
Czas do ukończenia: 18h
Ocena: 9/10
Moja pierwsza styczność z grami od polskiej ekipy Bloober team (no, próbowałem jeszcze kiedyś grać w Medium, ale stary komp nie dał rady tego dźwignąć...) i kurde no siadła mi ta gra jak mało co. Zaznaczę że jestem mocnym fanem Dead Space od którego gra czerpie całymi garściami więc moja ocena może być nieco skrzywiona, ale postaram się uzasadnić co mi się podobało.
Po pierwsze historia. Niezbyt jasna, pełna przeskoków w czasie, tajemniczej zarazy której nasza bohaterka nazywana podróżniczką próbuje się pozbyć w imię tajemniczego Kolektywu. Nawet po ukończeniu gry nie do końca jestem pewien co tam się odjebało. Główna misja bohaterki zostaje w pewnym momencie trochę zepchnięta na boczny tor i jak to bywa z historiami o podróżach w czasie chyba byłem świadkiem jakiegoś paradoksu, ale nie wiem xD
Po drugie i chyba najważniejsze - klimat. Akcja umiejscowiona jest w Polsce w czasach PRL a także w nieokreślonej ale raczej też niezbyt odległej przyszłości. Zwiedzimy Hutę Nowy Świt, Szpital, Zajezdnię tramwajów, Opactwo na obrzeżach miasta, a także kilka osiedli. Nie ma co ukrywać że na staruchów z Hejto takie coś pewnie działa lepiej niż opuszczone stacje kosmiczne, bo niektóre meblościanki i meble jeszcze można pamiętać z kaszojadowych lat 😛 Wszystkie te miejscówy są odpowiednio mroczne, opuszczone i brudne, organiczna materia pokrywająca ściany jest odpowiednio ohydna a mrugająca latarka daje zdecydowanie za mało światła, czyli idealnie :D
No i po trzecie gameplay. Gra jest dość trudna, co mi bardzo się podobało. Survival horrory nie są dla mnie nowością, ale tutaj jest to podciągnięte o kilka stopni. Nasza podróżniczka nie jest zbyt żwawa, a zarażone mutanty potrafią dobrze przygrzmocić i lubią poruszać się w gromadach, co wymusza bycie cały czas w ruchu. Nie można jednak pozwolić sobie na zbyt długie hasanie dookoła bo osieroceni, jak nazywa ich gra lubią podobnie jak w Dead Space łączyć się z leżącymi dookoła truchłami tworząc swoje mocniejsze wersje które potrafią pluć jadem albo są opancerzeni...do tego amunicji jest mało, naprawdę mało - nie sądzę abym w którymkolwiek momencie miał więcej niż dwa magazynki do dyspozycji a często musiałem się ratować odwinięciem z łapy. Zresztą, i tak nie było by gdzie tej amunicji trzymać bo nasz ekwipunek ma na początku chyba z 6 slotów w których trzeba zmieścić broń, amunicję, apteczki, jakieś znajdźki i przedmioty kluczowe. Kilka razy zdarzało mi się biec przez pół lokacji żeby podnieść jeden nabój do strzelby na którego nie miałem miejsca wcześniej xD Musze też pochwalić walki z bossami które nie polegają tylko na częstowaniu ich śrutem aż padną. Wymuszają ciągłe zmiany pozycji i używanie osłon oraz wybuchających beczek, albo trafiania w konkretne miejsca. W momencie gdy każdy strzał jest na wagę złota i możemy paść bo po prostu skończy się nam amunicja no to potrafi to podnieść ciśnienie. Oprócz tego będziemy się mogli pobawić dość prostymi ale pomysłowymi zagadkami w których będziemy musieli cofać czas "lokalnie" np. żeby odbudować kawałek podłogi albo przywrócić rozwalony mur do swoich naturalnych kształtów. W pewnym momencie dostaniemy też grawitacyjne buty które pozwolą nam skakać pomiędzy przystosowanymi do nich platformami ignorując grawitację, która ogólnie w pobliżu miejsc w których znajdują się wyrwy czasowe zachowuje się dość swobodnie.
Odjąłem oczko za brak polskiego dubbingu bo o ile zazwyczaj wolę angielski, tak tutaj granie po polsku miałoby o wiele więcej sensu, poza tym problemem dałbym śmiało dychę.
A no i jeszcze wymagania sprzętowe są dość konkretne, grałem na RX7600 i Ryzenie 5 i potrafiło chrupać nawet na niskich detalach w 1440p
#gamesmeter #gry

@wonsz Czy Ci akcjonariusze są z nami w pokoju? :P
Gra chyba zebrała niezłe noty, ale nie wiem jak się sprzedała. Mnie po prostu siadła bo lubię takie liniowe horrory z dobrą historią.
@hellgihad nie wiem, po prostu wiszę na kilku akcjach
@wonsz A, czyli jednak są :grinning: Spokojnie, podobno Bloobery już gotują remake Silent Hill 1 i dodatek do Cronosa.
@hellgihad na liście do zagrania.
BrickstoneFenomen
22piorunówDzisiaj czapla która robi rzeczy i lecący ślepowron. I szmeterlich!
#fotografia #ptaki

Czapla bardzo fajne zdjęcie.
@Hoszin szkoda, że za daleko żeby była idealnie ostra, a monopoda oczywiście nie wziąłem