Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

BjordhallenAutorytet

Dołączył/a:

  • 674 wpisów
  • 2506 komentarzy
  • 2 obserwujących

Tytan

w Hydepark

57piorunów

Jakie piętno na waszej fizyczności pozostawiło dzieciństwo lat 90, 2k?
Jakiś obcięte palce, wybite gałki oczne?
Miałem kiedyś dziwny pomysł, żeby spróbować zrobić sobie rekonstrukcję ścięgna lewego kciuka, które przeciąłem na jakość butelce na budowie albo krojąc jabłka półmetrowym trybownikiem.
Ostatecznie nic z tego nie wyszło, a sam uraz jakiś mi bardzo nie przeszkadza: na gitarze można grać...
Trochę szkoda, że starzy tylko zawinęli mi łapę w gaze zamiast zawiść na SOR ale to inne czasy były.
Dzisiejsze dzieciństwo jest dużo lżejsze, jeśli nie zabijesz się na surronie, to w najgorszym wypadku możesz nabawić się krótkowzroczność od smartfona 🥲

Twórca1piorunów

Duża blizna na kolanie jak chciałem wbiec na betonowe schody. Moja prawą noga trochę przeszła przez zwichnięcia i krwiaki. Dodatkowo przez niby zwykły wypadek na rowerze połamałem palce które się nie zrosły. Powiedzmy że mogę domyślnie zrobić salut wolkański jak ze Star Treka

Gruba ryba1piorunów

Ja raczej przeszedłem dzieciństwo bez większych wypadków, ale 3 pamiątki mam.

1. Dałem w ryj kolesiowi, po balu gimnazjalnym. Już wychodziliśmy, a on obsikał moją dziewczynę oranżadą, jak kierowcy F1 szampanem. Mieliśmy już wcześniej zatargi, więc niewiele myśląc podszedłem i mu wypaliłem z pięści. Niestety teoria nie przełożyła się na praktykę i nie wyciągnąłem kciuka spod palców. Do dziś kciuk mnie boli jak go ścisnę.

2. Skręciłem kostkę na WF. Do lekarza poszedłem po miesiącu. Lekarz powiedział, że teraz to już po ptokach i mam do końca życia uważać i nosić wysokie buty.

3. Dziewczyna zabrała mnie na narty. Za domem na zwykłym polu, trochę pochyłym. Taka ośla łączka, żaden stok. Wywaliłem się, narty się wypięły, a ja upadłem udem na wiązanie. Siniak jak ta lala, dłuższy czas zmieniał kolory na wszystkie odcienie tęczy. Do dziś jak przejadę po mięśniu w tym miejscu to czuję takie fałdy, których nie mam w drugiej nodze.

I tyle.

Edit:
Zapomniałem: wybiłem sobie dwie jedynki, mleczaki. Jedną o schody, jak wbiegałem i noga mi się osunęła z pierwszego schodka.

Drugą, i to jest moja ulubiona historia, wybiłem sobie na koncercie Majki Jeżowskiej w Opolu. Muzyka mnie poniosła. A dziadek mówił: nie skacz po ławkach, bo sobie zęby wybijesz! Fartownie zgadł.

Pokaż więcej komentarzy (36)

Lider

w Hydepark

21piorunów

Ostrovit ma dobre bialko, ale okrutne ceny. Moze ten kod troche zlagodzi ten bol.

Mocarz8piorunów

Wszędzie wywaliło ceny białka. Powodem są te wszystkie produkty fit do których ładują serwatke. Nie starcza jej dla dobrych chłopaków z siłownia.

Pokaż więcej komentarzy (28)

Autorytet

w Książki

22piorunów

1272 + 1 = 1273

Tytuł: Władca pierścieni - Bractwo pierścienia

Autor: J.R.R. Tolkien

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: LiBROS

Format: książka papierowa

ISBN: 8373112537

Liczba stron: 593

Ocena: 8/10

Powrót do trylogii po 20 latach.

Słodki Jezu, ale to dobrze się czyta ;D

Co zapomniałem:

aragorn miał ksywę Łazik xD

Boromir to j⁎⁎⁎ny przychlast, buc i paniczek. Czizas ale mnie irytował! Film nie oddaje jakim był fircykiem

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz\

Pokaż więcej komentarzy (12)

Autorytet

w Rowerowy Równik

81piorunów


Od dziś rower elektryczny z mocą powyżej 250W i lub prędkością powyżej 25km/h będzie musiał posiadać tablicę rejestracyjną i jazda po chodniku będzie traktowana jak jazda samochodem po chodniku

Lider3piorunów

@Bjordhallen

rower elektryczny z mocą powyżej 250W i lub prędkością powyżej 25km/h będzie musiał posiadać tablicę rejestracyjną i

Tak, jakby wcześniej nie musiał xD

Pokaż więcej komentarzy (18)

Osobistość

w Hydepark

53piorunów

Nawiązując do wpisu:

https://www.hejto.pl/wpis/mam-za-soba-rok-abstynencji-od-alkoholu-mam-niespelna-30-lat-daj-pioruna-to-napi

Jestem użytkownikiem Hejto prawie od początku jego istnienia i dzięki wam w pewnym sensie mam prawo jazdy,gałkę głośności do wzmacniacza, poszerzony gust muzyczny oraz galerie memów.

Wychowałem się w bardzo biednej rodzinie gdzie mój ojciec przepijał wszystko i bił matkę oraz swoje dzieci a jak ktoś się zapyta czemu nie uciekliśmy to zwyczajnie nie było gdzie bo Polska B i małe miasto.

Generalnie nie było z nikąd pomocy ale jakoś udało mi rodzeństwu wyjść na ludzi, mama chorowała na nowotwór ale koniec końców jest już okej.

MÓJ STOSUNEK DO ALKOHOLU:

(O mnie można pominąć)

Dorastanie- Mając 17 lat zacząłem wychodzić z nowymi znajomymi na miasto co krzyżowało się z imprezami i piciem. Oni ćpali srogo na szczęście mnie to ominęło, zwyczajnie się brzydziłem. Generalnie w tamtym okresie się snułem i martwiłem bo nie wiedziałem co mi przyniesie dorosłość. No raczej w szarych barwach mi się to rysowało bo brak perspektyw. Ogólnie zauważyłem że dzięki alko stawałem się pewny siebie i łatwo mi przychodziło bajerowanie dziewczyn czy zdobywanie kolegów.

Wczesna dorosłość- Znalazłem pracę ale czułem się tam bardzo źle. Generalnie co weekend jak się dało to jakaś impreza czasami w tygodniu piwko i tak jakoś szukałem miejsca w życiu. Jakieś epizody depresyjne plus bezsenność. Później zmieniłem pracę i zacząłem dziergać ciężary. Bardzo Szybki progres bo byłem konsekwentny a godziny na sali treningowej oddawały efekty. Znalazłem też pierwszą poważną dziewczynę a jeśli chodzi o alkohol to towarzyszył mi ale na grillach, weselach, rodzinnych imprezach.

Dorosłość- 24 lata i odkupiłem rodzinny dom od współwłaścicieli którzy też dziedziczyli. Wziąłem matkę pod skrzydła i z jej pomocą wyremontowaliśmy dom. Generalnie fajnie bo mam coś swojego. Popadłem w pracoholizm. Wyrabiałem chore ilości nadgodzin a po pracy robiłem remont domu. Później poznałem dziewczynę która u mnie zamieszkała. Też była z nieciekawej rodziny ale i bardzo dużo jej oddałem. Niestety po 2 latach podziękowała i poszła sobie do innego faceta z tego co wiem nie za ciekawie u niej.

Ja teraz- powrót do sportu- biegam, pływam, jeżdżę rowerem sam dla siebie nie pije no może czasami zapale papierosa raz w miesiącu jak kolega poczęstuje. Ale ogólnie aktywny tryb życia i uczę się angielskiego na aplikacji speakly. Jutro jadę do Włoch na wakacje.

CZEMU NIE PIJE SKORO NIE BYLEM ALKOHOLIKIEM?

Przeczytałem sobie kilka publikacji, później obejrzałem kilka podcastów a na samym końcu przeczytałem sobie książkę pt. ALKOILUZJA Pana Rutkowskiego. Otworzyło mi to oczy. Jestem DDA i mimo że się nie zataczam to jestem uzależniony. Alkohol traktowałem jako regulator nastroju. Kilka razy coś odjebałem, może nic nigdy nie zawalilem przez alko ale na kacu w pracy i w szkole byłem.

Kilka razy się biłem czasami coś ukradłem takie to życie. Jak w sobotę nad ranem wracałem z imprezy i widziałem kogoś kto wyszedł pobiegać albo szedł na targ to czułem się jak śmieć.

Jak to na mnie wpłynęło?

Zdrowie- pozytywnie brak kaców, zawsze po alko chciało mi się palić i jeść niezdrowe jedzenie.

Relacje towarzyskie- pozytywnie zwyczajnie odsiałem ludzi którzy służyli mi tylko do tego żeby się na⁎⁎⁎ać. Biorę udział w imprezach i koncertach ale zostało ci którzy tolerują moje nie picie.

Praca- jestem dziwakiem w mojej firmie alkohol uchodzi za elementarną składową dobrostanu każdego człowieka. Ludzie nie rozumieją czemu przestałem pić skoro nie byłem alkoholikiem w ich rozumieniu.

Rodzina- szanują ale nie rozumieją no cóż nie mają wyboru taki jestem że wolę iść na rower niz na imieniny do wujka Henia i 43 razy odmówić bimbru.

Finanse- pozytywnie bo nie wydaje kasy na imprezę. Ani na jedzenie na mieście ani nic z tym związanego.

Dobrostan psychiczny - pozytywnie odkąd sobie ułożyłem w glowie jakie to jest gówno to nawet przez myśl mi nie przechodzi żeby sięgnąć po kieliszek.

Podsumowanie poza januszowym pierdoleniem i utratą alkokolegow nie widzę minusów

Przepraszam za bałagan w tym wątku ale nie umiem składnię pisać pozdrawiam AmAd

Gruba ryba4piorunów

@AmAd propsik. Mój problem z alko polega tym że nie lubię go odmawiać. A robię to ciagle, bo co impreza to sie trzeba tlumaczyć.

A ja już swoje w życiu wypiłem I nie mam więcej potrzeby. I tyle. I wolę męczyć się z odmawianiem niż pić pod czyjąś wolę... co nie zmienia faktu, że to męczące.

Czasem wypiję piwo czy wino, ewentualnie whisky, ale to jak ja mam ochotę i najlepiej sam. Bo sam wypiję ile sam zechcę, a z kimś to dałbym się namówić na więcej niżbym chciał...

Dlatego otoczenie w jakim się obraca człowiek ma olbrzymie znaczenie. Odcinaj alkusów. Bezlitośnie.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Autorytet

w Figurkowe Gry Bitewne

16piorunów


czarnolisto

1/5 części pomalowana
Rzut okiem na slayerow

Pokaż więcej komentarzy (12)

Kosmonauta

w Figurkowe Gry Bitewne

10piorunów

Dotarł do mnie starter do Pillage, potyczkowego bitewniaka od Victrixa, osadzonego we Wczesnym Średniowieczu, emulującego palenie wiosek 😁 Jeśli chcieliście kiedyś napaść na sąsiadów, zgwałcić ich bydło i uprowadzić kobiety to gra dla Was!

W starterze dużo dobra, wypraski ze zwierzakami i łupami, domek, płotki, mapka, no i sami zainteresowani czyli banda Wikingów oraz Irlandczycy.

No i efekt niedzielnego malowanka; grupa pałkarzy dostała tarcze oraz impetusowe podstawki. Z racji tego, że Roma używała formacji germańskich uzbrojonych w broń o obuchową, wszyscy wojownicy otrzymali tarcze jednego typu, owalne i w jednym malowaniu (choć cały czas w kolorystyce całości) tak, że posłużyć mogą zarówno w drużynie germańskiej jak i rzymskim oddziale posiłkowym.

Autorytet1piorunów

Korci mnie ten starter set ale póki co przyglądam się systemowi Greathelm ,
6vs6 na turbo małej przestrzeni:
Obrazki z reddit

Pokaż więcej komentarzy (2)

GURU

w Hydepark

55piorunów

Nie wziąłem czołówki, czyli lecimy po ciemku.

Autorytet9piorunów

Osobiście jak idę w dzicz, to bez oświetlenia. Strasznie mnie to razi. Wolę czekać na pełnię i uczucie infrawizji 10/10
Udanych voyage

Pokaż więcej komentarzy (15)

Fanatyk

w Hydepark

49piorunów

Piąteczek, pizzunio ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (6)

Autorytet

w Hydepark

6piorunów

i trochę
Ale perełka ! Asterix i Obelix po

Pokaż więcej komentarzy (3)