Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

HoszinGruba ryba

Dołączył/a:

  • 455 wpisów
  • 4998 komentarzy
  • 4 obserwujących

Fanatyk

w Hydepark

24piorunów

Nie ma takiego obijania się w weekend, trzeba zwiedzać zamki!
Dziś zaliczony Zamek Wleń oraz Zamek Grodziec 😁 ten drugi, ze względu na stopień zachowania, miał na prawdę sporo zakamarków do zwiedzenia
Ponadto pogoda była idealna, a mimo to nie było dużo ludzi, polecam oba na weekendowy wypad, dzieli je tylko pół godziny jazdy
Tak więc zmęczyłam nogi, odprawiłam czarną mszę, pizza na wieczór się należy 😅

Pokaż więcej komentarzy (13)

Osobistość

w Książki

13piorunów

1209 + 1 = 1210

Tytuł: Polska na wojnie

Autor: Zbigniew Parafianowicz

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Czerwone i czarne

Format: książka papierowa

ISBN: 9788366219908

Liczba stron: 264

Ocena: 7/10

Książka umożliwia nam zajrzenie nieco za kulisy dyplomacji i przedstawia nam opis relacji polsko-ukraińskich od początku wojny z Rosją po początek walki między sobą. Prezentowane w formie wypowiedzi różnych oficjeli z jednej i drugiej strony. Książka ta - odkładając na bok kilka sukcesów, wzlotów i pokazu możliwości - ugruntowała tylko moją mierną ocenę jakości i sprawczości polskiej sceny politycznej.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fenomen

w Hydepark

30piorunów

Wracam do czytania, chcę i muszę wrócić. Od tego miesiąca spada z moich barków parę obowiązków i nareszcie będę miał czas i spokojniejszą głowę, by oddać się temu hobby. Sęk w tym, że nigdy nie umiałem na chybił trafił wybierać książek, jestem typem który musi sobie ułożyć listę "must read" - i dlatego szukam polecajek od was. Mógłbym kierować się opiniami z innych stron, ale z biegiem lat przestaję ufać jakimkolwiek rankingom przez płatne recenzje itp. xd

Chciałbym, żeby każda osoba która czyta ten wpis poleciła mi jedną książkę - na pewno zapoznam się z każdą propozycją. Może to być książka, która doprowadziła do łez, przemyśleń, śmiechu lub po prostu taka, która została w głowie na dłużej i warto nieść info o niej na prawo i lewo.

Ostatnio bardzo wciągnęła mnie seria z Forstem spod pióra Mroza, całą Chyłkę też przesłuchałem (choć im dalej w las tym było ciężej xd). Wiedźmina całego mam przeczytanego, twórczość Stephena Kinga również odpada.

Żeby zachęcić bardziej do udziału, jutro o 17 wylosuję przez hejto-los jedną osobę, której opłacę zamówienie na jakąś książkę - powiedzmy, że zamówienie do 70PLN wraz z kosztami wysyłki. Deal? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Mocarz2piorunów

Traumaland -Michał Bilewicz. Nie beletrystyka, ale bardzo fajna książka o polskim społeczeństwie :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (38)

Gruba ryba

w Gry

35piorunów

Pograłem od wczoraj już paręnaście godzin w The Blood of Dawnwalker i po prologu i lekkim liźnięciu wątku głównego jestem bardzo na tak.

Fabuła jak na razie ciekawa, w ogóle wielki plus ode mnie za to, że jest to oryginalny świat, a nie adaptacja książki. Adaptacje to według mnie coś bardziej odtwórczego, co nie pozwala scenarzystom w pełni wykazać się kreatywnością. Walka mi się podoba, ja generalnie zawsze jestem kiepski w mocno zręcznościowe mechaniki. Jakieś Bayonetty polegające na wykuciu i wykonaniu długich combosów są dla mnie niegrywalne, a soulsy przechodzę bardziej siłą uporu niż małpiej zręczności. A tutaj zdarzało mi się już kilka razy wpaść w trans, kiedy nawet niespecjalnie widzę i analizuję, co się na ekranie dzieje, tylko reaguję instynktownie i przechodzę dłuższą walkę bez większych obrażeń blokując i parując kiedy trzeba (na poziomie trudności 3/4). Bardzo satysfakcjonujące.

Straaaaaaasznie podoba mi się mechanika upływającego czasu. Zawsze doceniam, gdy twórcy gry celującej w więcej niż jedno A mają odwagę eksperymentować (w indykach to norma, więc wprawdzie też doceniam, ale to nie to samo). W roleplejach od zawsze mamy ten śmieszny problem, że fabuła wmawia nam, że wisi nad nami jakiś miecz Demoklesa, a rozgrywka twierdzi zupełnie co innego. Geralt desperacko szuka Ciri, która jest w niebezpieczeństwie, ale w Gwinta zagra, utopca utopi, wyrucha pół Velen. Heniek powinien czym prędzej wyciągnąć Ptaszka z klatki, ale po drodze kuźnię wyremontuje, zegar miejski naprawi, wydoktoryzuje się w parzeniu herbaty.

W końcu ktoś miał odwagę zrobić to inaczej. Tu, by trzymać się przykładu z prologu i nie wyskakiwać ze spoilerami, jak mówią, że wieczorem będzie pewne wydarzenie i musisz się na nie przygotować, to wydarzenie będzie wieczorem (nie po 84 dniach spędzonych na polowaniu na sarny, gdy postanowisz z nudów pchnąć fabułę do przodu) i albo się przygotujesz, albo nie. Albo odpowiednio dobierzesz questy i aktywności, by zdążyć na czas, albo nie. I jak nie, to też nie jest game over, tylko drzewo fabuły uwzględnia to, co zrobiłeś. Według tego, co Rysław donosił, to drzewo jest przeogromne. I do tej mechaniki dobudowane są kolejne, związane mocno z fabułą i tym, w jaki sposób ukończymy główne zadanie, bo po prostu nie możemy zrobić wszystkiego, wyczyścić całej mapy jak w Horizonie czy Cyberpunku i wtedy dziarsko ruszyć do questa kończącego. Absolutnie fantastyczne.

I teraz w komentarzach na golu czy innych pepełe pełno mądrości "nienawidzę takich ograniczeń, pierwsze co zrobię po zainstalowaniu, to wrzucam moda wyłączającego to". Owszem, można, to jest siła , że modami można zrobić wszystko. Ale to tak jakby od razu po zainstalowaniu GTA wrzucić cheata na wszystkie bronie i nieograniczony hajs, bo "nienawidzę takich ograniczeń". To jest cała gra zbudowana na tym, a nie tylko licznik czasu w rogu ekranu, po upłynięciu którego gra się wyłącza. Jak ktoś lubi, to proszę bardzo. Tylko to takie dość smutne podejście, zero zainteresowania czymś nowym i odważnym.

Ale wracając do gry. W paru miejscach czuć budżet niższy niż wyższy. NPC-e i rozmowy z nimi mają vibe Wiedźmina pierwszego, modele strasznie powtarzalne i często niespecjalnie pasujące do postaci, które przedstawiają. Jakby wszyscy niebędący ważniejszymi dla fabuły osobami byli w wieku około 30-40 lat. I taki model postaci gra starowinkę albo młodego chłopaka na schadzce z dziewczyną. Brakuje też trochę takich prostych rzeczy z gatunku "quality of life". Nie znalazłem żadnych ustawień dostępności, a dla moich oczu kolor śladów podczas używania instynktu bardzo mało kontrastuje z otoczeniem. Nie ma też możliwości wyregulowania krawędzi ekranu dla interfejsu, co rodzi problem na monitorze ultrawide - ikony informujące o naładowaniu się zdolności czy tym, na co akurat jest przełączony krzyżak, są podczas walki za daleko od akcji i po prostu ich nie widzę kątem oka. A intencjonalne spojrzenie na nie prawie zawsze kończy się śmiercią.

Polski dubbing - ech. Głosowo w porządku, ale reżyseria... Ja nie wiem, u nas zupełnie normalne jest to, że aktorzy podkładający głos w grze nie znają kontekstu wypowiadanej kwestii. Że dialogi nie są nagrywane jednocześnie przez obu aktorów, dzięki czemu mieliby w ogóle szansę odegrać interakcję. Tutaj bardzo czuć, że aktorzy gubią wątek dosłownie co kwestię i za każdym razem zgadują (rzadko trafnie), jak zaintonować dane zdanie, bo nie widzieli całej rozmowy. Albo po walce z pierwszym większym wrogiem Coen rzuca do siebie coś w stylu "co to było?!". Ale aktor wypowiada to w sposób, jakby zaciekawiony kogoś rzeczywiście o to pytał. Nie dziwię się, jeśli dostał do przeczytania tylko "co to było?!" i zero kontekstu. Dubbing animacji stoi u nas od dekad na mistrzowskim poziomie, a w grach cały czas jest tak lub niewiele lepiej i najwidoczniej inaczej się nie da :neutral_face:

Dobra, powymądrzałem się, wracam do gry. A, i już udało mi się zapamiętać tytuł i nie sprawdzam za każdym razem, czy to The Blood of Dawnwalker czy The Dawn of Bloodwalker.

Lider3piorunów

@Shagwest przepraszam ale nie będę nic czytać oprócz 1 zdania bo nie chcę sobie niczego spoilerować. Cieszę się, że jesteś bardzo na tak - ja zostawiam sobie przygodnę Coena na późną jesień

Autorytet1piorunów

@Shagwest

to wydarzenie będzie wieczorem (nie po 84 dniach spędzonych na polowaniu na sarny

Ale za to dzień trwa w nieskończoność :grinning:

Przez ten upływ czasu nie da się zrobić wszystkich zadań. Musisz wybierać które zrobić a które nie. Niby takie było założenie twórców, ale dla mnie to tak średnio się podoba. Lubię kończyć gry na 100%.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Osobistość

w Książki

15piorunów

1208 + 1 = 1209

Tytuł: Gilotyna marzeń

Autor: Robert Jordan

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Format: książka papierowa

ISBN: 9788383350752

Liczba stron: 952

Ocena: 4/10

Notatek zapisałem jeszcze mniej niż przy poprzednich tomach, jednakże poprawa jest widoczna - w ilościach śladowych.

Rzeczy dzieją się poza stronicami lub w sposób na tyle symboliczny bądź subtelny, że właściwie nie znać ich wpływu, nim będzie za późno: Aram zaczyna odsuwać się od Perrina i wpatrywać w Masemę jak w święty obrazek, natomiast przepowiednia dotycząca związku Mata i Tuon coś zbyt bezboleśnie, sztucznie i nienaturalnie wchodzi w życie.

Wreszcie coś się dzieje w kwestiach nieco istotniejszych - niewiele, ale jednak. Egwene choćby wykazuje ogromny hart ducha i determinację oraz wysoką czysto fizyczną wytrzymałość w niewoli, a także spryt, by tę niefortunną sytuację przekuć na swoją korzyść, będąc niczym kropla powoli drążąca kamień zepsucia Wieży.

Można również dostrzec trochę przypadkowej, ale jednak zgrabnie zaplanowanej przyczynowo-skutkowości, a nie zwykłego, niczym niezakłóconego brnięcia naprzód lub też drogi najeżonej absurdalnie chamskimi zabiegami.

Generalnie lipa porównywalna z tomami tzw. Slogu. Nie ma tam właściwie nic godnego zapamiętania. A ludzie uważają to za jedną z lepszych części.

Gruba ryba0piorunów

jakoś nie mogę się zabrać za dokończenie tego, stanąłem kiedyś na "koronie mieczy" i jakoś nie mam weny żeby czytać dalej.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Hydepark

63piorunów

Tusk w sejmie ujawnił część zeznań Krala. Ten mówi że Ziobro mu obiecał że jak wróci do władzy to ukręci sprawie leb, a Nawrocki że jeśli zostanie skazany to ma obiecane ułaskawienie

I takie coś jesli nie wypierdoli PiS na plecy to my mieszkamy w bananowej republice.

Ale

Należy pamiętać że u władzy jest KO i oni z każdego złota zrobią gowno.

Bo tak jak ktoś powiedział świadek koronny to by dostać złagodzenie wyroku powie wszystko co chce prokuratura.

A potem się idzie z tym do sądu, sąd mówi że dowód prosi i elo bęc. Świadek koronny ma mniejszą wiarygodność niż zwykły świadek. Jak nie ma tego na taśmie to można spokojnie czekać na kolejną kadencję PiS u władzy

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fenomen

w Filmy

19piorunów

948 + 1 = 949

Tytuł: Zmartwychwstanie

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Dramat

Reżyseria: Gan Bi

Czas trwania: 2h 40m

Ocena: 9/10

W świecie, gdzie ludzie wyrzekli się śnienia w zamian za śmiertelność, wciąż istnieją jednostki - zwane Deliriatami - które wolą "śnić". Wśród nieśmiertelnych są tacy, którzy to widzą i łowią takie jednostki i tak właśnie oglądamy na początku łowy takiej kobiety, która łapie delirianta, już kompletnie odurzonego światem snów, którego fizyczność została wypaczona do cna i bardziej przypomina potwora niż człowieka, Quasimodo niż zwykłego ćpuna.

Jednak kobieta lituje się nad nim, bo facet ewidentnie nie chce zrezygnować ze śnienia i daruje mu sto lat życia śnienia, dla nie mija zaledwie parę godzin.

I tak obserwujemy kilka epok, właściwie też epok kina, przez różne sny bohatera. Sam prolog to kino nieme z mocnym akcentem na filmik "Polewacz" braci Lumiere z 1895 roku - to zmysł wzroku. Potem mamy już konkretną nowelkę w świece noir, gangsterzy, walizka typu MacGuffin, i motyw z przekłuwaniem uszu - tu mamy zmysł słuchu.

I tak dalej, mamy jeszcze kolejne odniesienia do zmysłów i epok kina, ale tu już bardziej wchodzimy na tereny lokalne, czyli historie kina chińskiego. Ukoronowaniem jest ostatnia nowelka, która jest zrealizowana w prawie 40-minutowym mastershocie, i chyba jest najbardziej zdumiewająca i wprowadzająca w trans, nawet zwykłego widza.

Co się stanie więc z kinem, gdy ludzie przestaną czuć potrzebę snu?

Film oglądało mi się różnie, początek mnie zaintrygował, bo to kino nieme nie w dosłownym wydaniu, tylko na potrzeby filmu, ciekawiło mi rozszyfrowanie kodów. Trochę padłam przy noirowej nowelce, ale kolejne wniosły mnie na coraz wyższe rodzaje skupienia i zainteresowania.

Oczywiście to slow cinema, więc nie dla każdego, ale jeśli ktoś się nie boi - polecam gorąco, bo realizacyjnie to sztosiwo totalne. Proszę tylko byście nie przywiązywali się do opisu świata zastanego w filmie - to nie jest żadne SF czy jakaś dystopia, to zaledwie punkt wyjścia do opowieści o potrzebie "śnienia", o potrzebie "śnienia" w kinie, o potrzebie bycia człowiekiem w tym "śnieniu".

Wielka laurka dla tego niedocenianego aspektu ludzi - dla mnie ten film jednoznacznie pokazuje gdzie twórca Gan Bi upatruje mocy kina.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fenomen

w Hydepark

3piorunów

czasami mam wrażenie, że majstersztyk kompozycji wychodzi bardziej na wierzch, gdy ktoś się bierze za cover i wykonanie nie jest tak idealne jak w oryginale

A dziewczyna świetnie śpiewa, idzie się zakochać

https://www.youtube.com/watch?v=CJgXKdo0LbU

Pokaż więcej komentarzy (2)

GURU

w Hydepark

35piorunów

Niesamowite dla mnie jest, jak z jednej strony rosjanie doskonale znają historię, a z drugiej strony jest to wersja umiejętnie wypaczona w kluczowych miejscach, tak aby przypadkiem nie wyciągać z niej innych wniosków, niż chce władza.

Ludzie nie znajacy historii, są skazani na jej powtarzanie. Książka ma 27 lat, została napisana i wydana jeszcze przed dojściem Putina do władzy. Analogia do współczesnych wydarzeń jest tak zauważalna, jakby podeszła i strzeliła w mordę.

Dla wszystkich, poza samymi rosjanami. 71% pozytywnie ocenia historyczną rolę Iwana Groźnego.

Tytan4piorunów

@GazelkaFarelka badania pokazują, że to działa odwrotnie. To zaczyna się od tezy a potem kształtuje rzeczywistość by jak najlepiej do niej pasowała i była przekonywująca dla innych

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Hydepark

52piorunów

Zeszyty spakowane?

Autorytet3piorunów

@30ohm Cieszę się, że przynajmniej w tej inkarnacji już koniec ze szkołą. Te 13 lat było dla mnie piekłem.

Nabawiłem się tylko nienawiści do rówieśników, dzieci i nauczycieli.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fenomen

w Hydepark

9piorunów

Trzeba będzie zrobić rewatch bo już kilka ładnych lat minęło jak oglądałem ten serial, ta scena to komediowe złoto xD

https://www.youtube.com/watch?v=lSyqWbrxcG4

Pokaż więcej komentarzy (14)

Osobistość

w Hydepark

39piorunów

Halko, halko!
Przypominam, że już 12.09 w . Zapraszamy ja i @Shivaa :>

Wpisywać w kalendarze! Nie słucham żadnych wymówek, że ktoś ma sprawy do załatwienia ;>

Do zobaczenia!

Pokaż więcej komentarzy (32)

GURU

w Hydepark

44piorunów

Zostało 6 ekip. Dla większości załóg zaraz zakończy się latanie, wiatry mają niekorzystne i spycha ich w stronę Białorusi/Rosji.

A SUI- 2 zaraz będą (albo już są) nad lądem

Gruba ryba19piorunów

@tomilidzons ci Szwajcarzy to niezłe wariaty, chociaż za Tallinem trochę ich przyhamowało.

Szkoda, że Brytole się zejsrali w jakichś Nowych - starych jośkach- staśkach, bo juz miałem łuk naciągnięty.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gwiazdor

w Gotowanie

70piorunów

Mielone z wieprzowiny z zasmażaną cebulką, buraczkami i ziemniakami.

Pokaż więcej komentarzy (9)