Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Kaligula_MinusFanatyk

Dołączył/a:

  • 497 wpisów
  • 4322 komentarzy
  • 13 obserwujących

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

12piorunów

Babciu

Dałaś mi wszystko, co ukochane

Dobroć, tożsamość, serce na dłoni,

Wspomnienia, nieco już rozmazane,

Których z mej głowy nic nie przegoni.

Chociaż wiedziałam, że to nastąpi,

Bo każdy rodząc się już umiera,

Ból teraz jakoś łez mi poskąpił

Jednak żałoba bardzo doskwiera.

Odeszłaś cicho, jako i ja marzę,

We własnym łóżku wśród nocnej ciszy...

Może widziałaś "przed" nasze twarze?

Albo sekwencje życia jak w kliszy...

Palące myśli winem zalałam,

Toż wszystko płynie. Tak, Heraklicie?

Teraz, choć bardzo Ciebie kochałam,

Muszę niestety zająć się życiem.

Nie splączesz się w niepamięci matni.

Jednej wszak linii my odcinkami

Poczekaj na mnie w zaświatów szatni.

Znów cię przytulę, jak przed latami.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

12piorunów

Chaotyczne wyznanie

Nie na Wilanów, ani Ursynów

Też nie Ochotę, ni Bielany

Mijając Mrozy oraz Halinów

Brązowy, szeroki pas wiślany

Wiedząc: nie kupię nic w Witkacu

Bo stać mnie tylko na mleczną zupę

I spanie na starym materacu

Gdzie pewnie jest roztoczy kupę

Do Centrum ruszyłam w ten dzień ponury,

Bedąc już prawie społecznym mętem,

Łatać budżetu swego dziury

I nie być w klatce życia prętem

Robić, co ludzi cała masa

Zasilić pracujących grupę

Czuć, czym robotnicza klasa

Wieczorem tylko widząc chałupę

Cholera, wszystko poplątałam

Dygresji wkradła się obfitość

Bo o Warszawie pisać miałam

A wyjawilam życia skrytość

I nic nie będzie już jak przedtem

Przebijam z wolna swą skorupę

Chciałam być leniem albo NEETem

A do roboty trza ruszyć d⁎⁎ę

Pokaż więcej komentarzy (2)

Mistrz

w Książki

40piorunów

Zbliżamy się już powoli do jesieni, pogoda zaczyna już być kocykowa, pytam więc co aktualnie czytacie czy słuchacie (w sensie audiobooki, nie muzykę xD) ;)

U mnie wczoraj późno w nocy zakończyła się przygoda z Trylogią husycką (była wspaniała, nie zapomnę jej nigdy), teraz pora na nieco mniejszy kaliber i zaczynam Księgę lata Tove Jansson - śliczne kolory na okładce


Pokaż więcej komentarzy (27)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

12piorunów

Dojrzały pęczek rozmarynu

Urwę, co z działki upolowany.

Podsmażę, a z wysączonego płynu

Aromat o mocy nieopisanej

Do kropli zbiorę. Ziołami erzacu

Udekoruję, nadając nutę

Prowansalskiego proletariatu,

Arcyprzepyszną zupę

Dorwę na targu handlarza który

Uprawia wszystko, i bób, i miętę,

Posiada przy tym cycaste córy,

A które czyste są i nietknięte.

Doproszę by one tknieniem Midasa

Uprawy rwały. Wypełniwszy chałupę,

Potem gotować rękawy zakasam,

Arcyprzepyszną zupę

Dębową chochlą, od prababki miałem,

Ukręcę boską, diabłom na złość,

Porównywalną z Jezuska ciałem,

Ambrozję, której nikt nie ma dość.

Dobrą, pożywną, wielbioną jak tlen,

Ugoszczę nią z Teamsa grupę.

Protein brakło? Jak dopełnię resztę?

A twoim, przechuju, trupem!

Link do

https://www.hejto.pl/wpis/z-racji-ze-bojkotuje-kawiarenke-i-nasonety-nie-przyjmuje-werdyktu-splash545-oraz

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

11piorunów

Z racji, że bojkotuję kawiarenkę i , nie przyjmuję werdyktu @splash545 oraz wygranej. Nie ogłaszam CXXXIX edycji . Nie będzie żadnego tematu edycji!

Wstydźcie się!

(...)

I ty fortuny sk⁎⁎⁎⁎synu,

Gówniarzu uperfumowany,

Co splendor oraz spleen Londynu

Nosisz na gębie zakazanej,

I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,

A srać chodziłeś pod chałupę,

Ty, wypasiony na Ikacu,

Całujcie mnie wszyscy w d⁎⁎ę.

Item ględziarze i bajdury,

Ciągnący z nieba grubą rentę,

O, łapiduchy z Jasnej Góry,

Z Góry Kalwarii parchy święte,

I ty, księżuniu, co kutasa

Zawiązanego masz na supeł,

Żeby ci czasem nie pohasał,

Całujcie mnie wszyscy w d⁎⁎ę.

I wy, o których zapomniałem,

Lub pominąłem was przez litość,

Albo dlatego, że się bałem,

Albo, że taka was obfitość,

I ty, cenzorze, co za wiersz ten

Zapewne skarzesz mnie na ciupę,

I żem się stał świntuchów hersztem,

Całujcie mnie wszyscy w d⁎⁎ę!

Wcale nie macie czasu do następnego poniedziałku i nie oczekuję tu 100 % frekwencji, bo inaczej przeklnę was do 4 pokolenia.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Mistrz

w Co Wy na to?

59piorunów

Co Wy na to? 07.09.2026

Wakacje, wakacje i po wakacjach. Oczywiście nie wszyscy już swoje wakacje zakończyli (pozdrowienia dla studentów, których tu pewnie niewielu), ale wrzesień to tradycyjny miesiąc powrotu do szkoły czy pracy - wraca również Co Wy na to. Na początek zaczniemy delikatnie z pytaniem o Wasze wakacje, które pogodowo w dużej części Europy były rekordowo ciepłe.

Pytanie na dziś: Czy odpocząłem/am w wakacje?

Zapraszam do oddawania głosów w ankiecie oraz kulturalnej dyskusji w komentarzach. Zastrzegam, że treści niezgodne z polskim prawem i obraźliwe wobec innych użytkowników będę usuwał niezależnie od poglądów.


Czy odpocząłem/am w wakacje?

  • Tak25% (95 głosów)
  • Nie51% (193 głosy)
  • To zależy19% (72 głosy)
  • Nie mam zdania5% (18 głosów)

378 głosów

Sum3piorunów

Jak odpoczywać w takich temperaturach? 😅 Przetrwałem to piekło i teraz już jest wspaniale. Najgorsza pora roku za nami :grinning:

Sum1piorunów

@bojowonastawionaowca Od kilku lat udaje nam się z żoną wyjeżdzać 3-4razy do roku. 2x coś min tydzień, 2x choćby "sity brejk" na przedłużony weekend jak wpadną tanie bilety. Odpoczęliśmy mimo targania małego psa ze sobą autem do austrii. Natomiast jeszcze jeden pobyt przed nami już niedługo więc dobijemy tego odpoczynku.

Pokaż więcej komentarzy (38)

Lider

w Kawiarnia "Za Firewallem"

9piorunów

Podsumowanie CXXXVIII edycji bitwy !

Otóż w tejże edycji całkowicie bezkonkurencyjna, jedyna, niepowtarzalna, ze wspaniałym wytworem wierszopodobnym okazała się @Kaligula_Minus ! Bezapelacyjnie zwyciężasz i serdecznie gratuluję! To zwycięstwo należy Ci się bardziej, niż nikomu innemu! 😁

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Gry

16piorunów

No skonczyłem po roku Obskurną Klare - Ekspedycje 33. Ciekwa fabula - lubie takie po⁎⁎⁎⁎ne gry, zdecydowanie w top 5.

Gruba ryba2piorunów

@ostrynacienkim fajna gierka, ale trochę mnie wkurwiło to, że aż 16% graczy zajebało Simona (acziwment na Steamie), a dla mnie typ był absolutnie poza zasięgiem. z jednej strony bardzo dużo ludzi wbiło wszystkie acziwmenty (~10%), a ja szybko rejdżowałem w walce z nim. być może dlatego, że nie próbowałem ogarnąć parowania tylko leciałem na unikach.

no ale gierka spoko.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Lider

w Hydepark

102piorunów

wszystkie narody są gościnne, ale my Polacy to już przesadziliśmy

Pokaż więcej komentarzy (14)

Fanatyk

w Ciekawostki

68piorunów

Łyski niekoniecznie zwyczajne :feather: Łyska (Fulica atra) jest u nas powszechnie znana, jednak wielu jej krewniaków mieszka za oceanem, a część z nich wyróżnia się nieco ekstrawaganckim wyglądem.

Łyska czubata (Fulica cristata) ma białoniebieski dziób, a oprócz białej płytki czołowej ma także dwa czerwone wyrostki przypominające trochę małe, zaokrąglone rogi, szczególnie wyraźnie widoczne w sezonie lęgowym. Zasiedla południową i wschodnią Hiszpanię, północne Maroko, wschodnią i południową Afrykę oraz Madagaskar.

Łyska rogata (Fulica cornuta) zamiast płytki czołowej ma nad dziobem mięsistą strukturę przypominającą trochę składające się z trzech części korale: ich środkowa część jest większa od pozostałych i może się nadymać, natomiast dwie pozostałe są pokryte kępkami czarnych piór. Zamieszkuje niektóre regiony Andów w zachodniej części Ameryki Południowej i jest bliska zagrożenia wyginięciem.

Łyska wielka (Fulica gigantea), również żyjąca w Andach, osiąga wagę do dwóch i pół kilograma i jest drugim największym chruścielem na świecie. Ma bardzo masywną budowę ciała, małą głowę z wklęsłym czołem, żółtą płytkę czołową i intensywnie czerwone nogi, co jest unikatowe wśród łysek.

:arrow_right: tag serii:

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Hydepark

104piorunów

Dziś temat na czasie
Każdy dorosły, bez względu na wiek, mimo że lata szkolne ma dawno za sobą, odczuwa ten dziwny dyskomfort wraz z zaczynającym się wrześniem.
W sumie długo myślałam nad tym, czy chcę o tym pisać, bo jest to zdecydowanie mniej śmieszkowa opowieść, ale chyba muszę się wyżalić xD
Tym razem tematem będzie szkoła podstawowa

Tytułem nudnego wstępu
Moja podbaza przypadła na lata 90, czyli wszechobecna dzicz, nauczycielska władza i przemoc wśród rówieśników były na porządku dziennym.
Po, można powiedzieć, dość sielskich latach w przedszkolu, przyszło mi stawić się w zupełnie nowej sytuacji, na nowych, sztywnych zasadach w sali lekcyjnej, gdy na przerwach panowało prawo dżungli i władza silniejszych nad słabszymi.
Ale jeszcze same początki nie były tak złe, przyjaźnie i grupy dopiero się zawiązywały, formował układ sił.

Od pierwszej klasy siedziała ze mną w ławce Ania (imię zmienione), dość łatwo nawiązałyśmy kontakt i co zabawne, chodziłyśmy do jednej klasy także w gimnazjum, liceum i policealnej, choć nie przez cały czas, ale to kawał historii.
Ogółem moja klasa nie była najgorsza, przynajmniej jeśli chodzi o dziewczyny. Nie było wśród nich żadnych patusek, nawet nie mogę powiedzieć że którakolwiek była niemiła. Ale prócz Ani nie gadałam z żadną. Wydawały mi się z innego świata, tylko Ania w magiczny sposób potrafiła spędzać ze mną czas. Kiedy Ani nie było w szkole, siedziałam sama a na przerwach stałam na półpiętrach bo tylko tam nikt inny nie siedział xD
Także ten

Samą pierwszą klasę pamiętam najsłabiej. Mieliśmy najzwyklejszą na świecie salę i nudną wychowawczynię, która po roku nas opuściła, dlatego od drugiej klasy przeszliśmy pod nowe wychowawstwo i nową SALĘ.
Ale paaaanie, co to była za sala. A baba która nią władała jeszcze lepsza xD
To był ewenement na skalę szkolną. Biurka i krzesła wyglądały zupełnie inaczej niż w każdej innej klasie, ale zabijcie mnie, bo już nie potrafię ich opisać. Całościowe wyposażenie było co najmniej jak w szkole prywatnej, ale największą furorę robiły AUTOMATYCZNIE rolety w oknach i gigantyczna przesuwna tablica, której nie jedna uniwersytecka sala mogłaby pozazdrościć.
A na czele tego wszystkiego stała ONA - moja nowa wychowawczyni.
Baba serio, wyjęta jak z reklamy jakichś bzdur dla dystyngowanych pań po sześćdziesiątce. Fryzurę miała jak Marge Simpson, a na palcach połyskiwały tłuste sygnety.
Zatrzymam się przy niej na chwilę, skąd się wzięła ta klasa rodem z sci-fi? Otóż baba roztaczała wokół siebie aurę władzy absolutnej, ściśle przyjaźniła się z dyrektorką, a ta chętnie spełniała jej prośby, bo w ten sposób mogła pochwalić się na forum międzyszkolnym jakimi luksusami dysponuje nasza szkoła xD
Ale dyrka była spoko, wiem że ostatnio zmarła i ze smutkiem wspomniałam jak kiedyś złapała mnie biegnącą korytarzem, przytuliła, pocałowała i prosiła abym nie zrobiła sobie krzywdy 🥺 w zasadzie to wszyscy ją uwielbiali.
A nasza wychowawczyni to był drący japę demon xD nie mówię że była okrutna czy coś, ale miała taki sposób bycia, mocno głośny i energiczny.
Jej oczkiem w głowie był jej pies. Było to wielkie, czarne bydle, szersze niż dłuższe, budziło postrach na dzielni a mój pies bał się go jak diabła.
Ale że psiecko kochane, złotko najpiękniejsze, jest smutne jak samo siedzi w domu, więc czasem, ale nie na zwykłych lekcjach, może dodatkowych? brała go ze sobą do szkoły xD
Nie była to jedyna atrakcja jaką nam serwowała. Była wielką fanką jakiejś telenoweli, której emisja w dany dzień wypadała akurat podczas naszych lekcji xD a zapomniałam powiedzieć, że ta za⁎⁎⁎⁎sta tablicowa konstrukcja rozciągała się na całą ścianę i miała różne wnęki, a w jednej z nich stał telewizor. Bogactwo kuhwa.
Tak więc pani odpalała w swoim czasie telenowelę, a cała klasa cichutko i grzecznie oglądała razem z nią, bo to jednak lepsze niż szlaczki i czytanki.

Mniej więcej w tym czasie do naszej szkoły wszedł prawdziwy game changer o hucznej nazwie 'sklepik szkolny'. Była uroczystość wielkiego otwarcia, przecinanie wstęgi i dumne ściskanie sobie dłoni między władzami szkolnymi jakby co najmniej doprowadzili do całkowitego pokoju na świecie. Szał na sklepik był tak wielki, że przez długi czas prawie niemożliwe było z niego skorzystać w trakcie trwania przerwy. Kolejki wiły się całą długością korytarza.

W 3 klasie zaczął się dla mnie jeden z największych dramatów tego okresu. Do naszej klasy trafił spadochroniarz SEBA.
sad story alert
Jeśli miałabym wskazać jakąś osobę ze swojego otoczenia, którą bez mrugnięcia okiem skazałabym na dozywotnie tortury i c⁎⁎ja w d⁎⁎ę to właśnie jego.
Do tego czasu moje życie w szkole było w miarę spokojne, paru chłopaków z klasy czasem mi dokuczało, ale szło z tym żyć. Wjazd Seby w nasze życie mocno zakłócił spokój w klasie, ponadto gnojek zawiązał sojusz z wyżej wymienionymi chłopakami, który miał na celu głównie gnębienie mnie na wszelakie sposoby.
Bądź mno
Miej swój świat, nie gadaj z nikim prócz jednej koleżanki
Nikomu nie wchodź w drogę
Czy może być lepszy cel do wyżywania się? Okazuje się że nie
Przeżyć z nim nie opiszę, dodam tylko że już więcej nie kiblował bo chcieli się go pozbyć, a jeszcze długo po skończeniu szkoły potrafił zaczepiać mnie na ulicy, przez co nie czułam się bezpiecznie na osiedlu
Kto nie zna sławetnego 'nie ważne kto zaczął, podajcie sobie ręce na zgodę' a także 'zaczepia cię bo cię lubi'. Aż mam chęć prz⁎⁎⁎⁎⁎⁎olić każdemu z tych nauczycieli, którzy mi w żaden sposób nie pomogli, oczywiście z czystej sympatii, hehe
Ale oto i nadeszła 4 klasa a wraz z nią jeszcze większa drama

Jak każdy wie, czwartoklasista zamyka za sobą rozdział jednej klasy i przez cały dzień krąży po całej szkole z lekcji na lekcję
Dla takiego dzieciaka to ogromne wydarzenie, czuje wind of change i namacalny dowód na bycie starszakiem, który patrzy z góry na gówniaki z klas 1-3. Pamiętam to uczucie do dziś
Niestety przyniosło to też zmiany w organizacji znienawidzonej lekcji - WFu
Jaki jest WF w szkołach każdy widzi. O ile ćwiczenia w zakresie pierwszego etapu nauczania były dla mnie znośne, to połączenie dziewczyn z mojej klasy z inną klasą na czas WFu to była najgorsza rzecz zaraz po Sebie.
Już mówiłam, że w mojej klasie dziewczyny były spoko, niestety okazało się, że w klasie z którą przyszło nam mieć WF jest grupa typowych mean girls, które za swój cel szybko obrały sobie mnie 😒
A jaki jest najlepszy plan wuefistów na tą zjebaną lekcję? Chłopaki gała a baby siatka.
Oczywiście zaczynamy od wyboru drużyn, czym zajmowały się zawsze 'fajne' dziewczyny. Selekcja była prosta, na samym końcu zostawałam ja i 'większa' koleżanka, a ambitne grupy musiały z nieukrywanym żalem wybierać tą mniej gorszą
Żenada na całe życie, nie polecam
Przez te wszystkie zajęcia myślałam, że nie potrafię grać w siatkę, kluczem do mojej porażki było to, że była to gra zespołowa, a jak tworzyć zespół jak darły na mnie mordę za każdy mój ruch, nauczyłam się więc unikać piłki 🤡 również z tego powodu, że najczęściej leciała w moją stronę z agresywną prędkością
Nauczyłam się też nie wychodzić z szatni przed nimi, bo groziło to nieoczekiwanym zdjęciem gaci
A co w tym czasie robiła wuefistka? Kurde nie wiem, teraz pewnie scrollowałaby instagrama

Jakoś w tym czasie nadeszły spore zmiany w szkolnictwie. Na wielkim zebraniu w auli dowiedzieliśmy się, że edukację w tej szkole zakończymy po 6 klasie i mój rocznik, jako drugi dostąpi zaszczytu pójścia do gimbazy.
Dla mnie czad, na tamtym etapie nienawidziłam tej szkoły tak mocno, że wpędziło mnie to w problemy zdrowotne
Jakby tego było mało, 5-6 klasa to był ten szalony czas, w którym wszystkim zaczyna odpierdalać od hormonów.
Wspomniana jedyna koleżanka z klasy, z którą miałam kontakt, zaczęła się zmieniać nie do poznania
Zaczęło się od kusych ciuszków i makijażu (co wcale nie wyróżniało ją, niestety, od wielu innych 6-klasistek), a skończyło na tym, że prawie przestała ze mną gadać, bo z innymi laskami można było pogadać o jakichś babskich debilizmach, a wyjście gdzieś ze mną to chyba był wstyd
Formowały się też pierwsze związki, nawet Seba znalazł własną miłość. Ich związek był obfity w ciekawe wydarzenia, jednym z nich było jak kiedyś jego zapłakana laska wybiegła z męskiego kibla z mokrym łbem, a za nią jej roześmiany luby wraz ze swoimi przydupasami. Jednakże wsadzenie jej głowy do kibla i spuszczenie wody nie okazało się przeszkodą na drodze ich romantycznej relacji. Jestem jej jednak wdzięczna, że częściowo odsunęła ode mnie jego uwagę

Jedną z rzeczy, która mnie mocno smuciła, był brak informatyki w mojej klasie. Na szczęście miałam w klasie kolegę, który miał w domu kompa (wyjątkowo jak na tamte czasy) i zaczął mnie zapraszać do siebie, uczyć obsługi komputera i wprowadzać w masterowanie Wormsów. Wkrótce okazało się, że mamy masę wspólnych zainteresowań 😀 od razu mówię, że nie było z tego nic więcej, po prostu zgadało się dwóch nerdów, tyle 😛 i ta nowa znajomość pomogła mi przetrwać końcówkę szkoły

Ale szczerze, wolę płacić podatki, użerać się z biurokracją i zasuwać do roboty do końca życia niż wrócić choć na jeden dzień do tej zjebanej szkoły

Natomiast gimnazjum okazało się dla mnie dużo większą zmianą niż sądziłam, ale to temat na kiedy indziej

GURU5piorunów

@Shivaa

Oczywiście zaczynamy od wyboru drużyn, czym zajmowały się zawsze 'fajne' dziewczyny. Selekcja była prosta, na samym końcu zostawałam ja i 'większa' koleżanka, a ambitne grupy musiały z nieukrywanym żalem wybierać tą mniej gorszą Żenada na całe życie, nie polecam Przez te wszystkie zajęcia myślałam, że nie potrafię grać w siatkę, kluczem do mojej porażki było to, że była to gra zespołowa, a jak tworzyć zespół jak darły na mnie mordę za każdy mój ruch, nauczyłam się więc unikać piłki :clown_face:

Dla mnie to patola, pozwalać dzieciom wybierać, żeby na każdym WF dzieciom dobitnie uświadamiać, kto jest bardziej wartościowy rówieśników, a kto jest odpadem, wybieranym zawsze na samym końcu. Grubi, mali, w okularach. Ja miałam -5 diptrii, o soczewkach kontaktowych w tamtych czasach nikt nie słyszał, okulary kazali mi na WF ściągać żeby się nie potłukły, skutek był taki że widziałam piłkę najczęściej dopiero jak dostałam nią w łeb, a jak jakimś cudem udało mi się ją złapać to często zamiast do swojej drużyny, podawałam do przeciwnika, bo nie widziałam dobrze, do kogo rzucam. Do dziś, choć już teraz są szkła kontaktowe, dzięki wspaniałemu wychowaniu fizycznemu szczerze i głęboko nienawidzę wszelkich sportów drużynowych XD

"Za moich czasów nie było zwolnień z WF, nawet jak ktoś nie widział to i tak grał, dostawał w łeb piłką i nie narzekał" XD

Fanatyk5piorunów

Też nie wspominam miło szkoły. W klasie 0-2 było super. Potem się wyprowadziliśmy i chodziłam do wiejskiej szkoły która była tylko do 4 klasy. Tutaj mnie gnębiono za bycie obcą i w dodatku kujonką. Od klasy 5 dojeżdżałam do szkoły do miejscowości gminnej. Tam, choć uchodziłam za klauna i początkowo mnie lubiono, to potem jakoś hype na mnie wygasł, prawdopodobnie dlatego, że nie podchodziłam z zamożnej rodziny, jak większość dzieci z wiochy gminnej i po jakimś czasie czuć było rozstrzal pomiędzy mną a rówieśnikami. Byłam pierwszym rocznikiem gimbazy. Tu było lepiej, bo było więcej "wioskowych" dzieci, bo do gimnazjum gminnego zjeżdżały dzieci z kilkunastu wsi. Miałam jakieś znajomości, ale też mi dokuczano ze względu na to, że rodzice mieli gospodarstwo. W liceum fajnie było tylko w pierwszej klasie. Potem nasza klasa przeszła rozłam na dwa obozy i była naprawdę ostra jazda. Po latach, gdy spotkałam wychowawczynię naszą, powiedziała że zapamiętała naszą klasę najbardziej bo nigdy nie miała tak skonfliktowanej młodzieży. Dopiero na studiach spotkałam się z sympatią, zawarłam przyjaźnie i znajomości z ludźmi, którzy nie postrzegali mnie przez pryzmat pochodzenia czy zamożności.

Pokaż więcej komentarzy (50)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

15piorunów

Uwaga, nie utożsamiać mnie z podmiotem lirycznym xD

"Potwór pod łóżkiem"

W duszy mej cisza, zaś w głowie jest gwarno

Pośród szumu głosów bezgłośnie ryczę

Na palcach dłoni i stóp już nie zlicze

Jak często swą dolę ratowałam marną

Wszak Jest jedna rzecz, lecz nie wszyscy ogarną

Lepsza niż sen albo wodne bicze

Gdy o niej myślę, to nieomal krzyczę

Gdy jej nie mam blisko wpadam w otchłań czarną

Schowana głęboko i pieczołowicie

Ratuje czasem moje nudne życie

Nie wiecie nic o tym wy, co chędożycie

Niejedna posiada to białogłowa

Gdy chuć napadnie ją dzika, niezdrowa

Używa se tak, że nie boli już głowa

Pokaż więcej komentarzy (11)

Specjalista

w Sport

46piorunów

Pierwsze kroki z pływaniem deską SUP - podstawy o których nikt nie mówi

Zadziwiająco mało jest konkretnych informacji jak zacząć pływanie na desce SUP - a teksty o SUPach można sprowadzić do kup dobrą deskę i zacznij pływać. Można... ale będziesz się długo uczył płuwania na niej. Początkujący powinni zaczynać od desek i szerokości 95 cm i więcej.