Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

dobry_hejterZawodowiec

Dołączył/a:

  • 5 wpisów
  • 119 komentarzy
  • 0 obserwujących

Gwiazdor

w Hydepark

66piorunów

Kurde, coś jest nie halo.
Mam 36 lat, Fajny domek, duży garaż (jak na złotą rączkę przystało), ogromną działkę, stabilną pracę, prześliczną córkę, przezdolnego syna, jedno z wymarzonych aut (ot, by ktoś powiedział że zwykłe rodzinne...), fajną i pomocną rodzinę, mam świetne i nietuzinkowe zainteresowania, ciekawe wykształcenie, kilku fajnych znajomych...a mimo wszystko ciągle coś jest nie tak, jakby mi czegoś brakowało. Niby dręczy mnie ciągłe zmęczenie, jakieś bóle i coś jakby mnie zżerało od środka ale to chyba nie to.

Wyniki krwi mam bardzo dobre, na męskość nie narzekam.
I możecie mówić, że jestem głupi, że walnięty, że nie doceniam tego co mam... Ale ja doceniam tylko jakoś tak nie potrafię o tym myśleć w taki a nie inny sposób, nie bardzo sprawia mi to już radość.

PS. Jednak co polne kwiaty to polne, nadal dobrze się trzymają...a jak pachną! ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Gruba ryba4piorunów

@sckb wydaje mi się, że brakuje ci świadomości, że podróżujesz przez pustkę na kupce gruzu zwanej ziemią. Wszędzie dookoła jest pustka, próżnia, niewyobrażalne zimno, a od tego wszystkiego oddziela nas cieniutka warstwa gazów zwana atmosferą. Wszystko co posiadasz, wszystko co osiągnąłeś nie znaczy kompletnie nic i nic po tym nie pozostanie. Sprowadziłeś na tą kupkę gruzu kolejne świadome istoty, które tak jak i ty, jak wszyscy, żyją tylko po to by cierpieć i umrzeć. Wydaje mi się, że to jest to co odczuwasz jako brak czegoś i to jest normalne że czujesz jakby coś było nie tak, bo jest nie tak.

Pokaż więcej komentarzy (105)

Osobistość

w Kryptowaluty

10piorunów

Jak ktoś kiedykolwiek używał krypto Coldcard portfel (kiedyś były popularne, sam dałem parę na prezenty) to MUSI przesłac swoje na nowo wygenerowane adresy albo na Ledger/Trezor bo właśnie trwa 3 fala kradnięcia BTC z kluczy wygenerowanych przez wczesne wersje tych portfeli.

Do tej pory haker ukradł 1,366 BTC

Osobistość0piorunów

Sorry mało precyzyjnie: Ledger/Trezor bo właśnie trwa 3 fala kradnięcia BTC z kluczy wygenerowanych przez wczesne wersje tych portfeli.

ChodziTYLKO o adresy wygenerowane przez Coldcard

Ledger, Trezor jest bezpieczny

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Hydepark

78piorunów

Mieliście jakieś fajne miejscówki na spotkania i grupy znajomych, które wspominacie z nostalgią?
U mnie znajdzie się takich kilka, niektóre w jakiś sposób mnie ukształtowały, nie zawsze na lepsze xD

---

Jak szłam do gimbazy to jeszcze nie miałam takiej stałej paczki znajomych. Były co prawda dzieciaki z podwórka ale to był ten czas, gdy zaczęłam od nich trochę odstawać wiekowo, bo w tamtym czasie 2-4 lata różnicy to była ogromna przepaść. Ponadto moje 'odejście' zostało pięknie przypieczętowane. Któregoś dnia odebrałam od koleżanki z podwórka kasetę, na którą miała mi nagrać nowy album Britney Spears. Zbyła mnie wyjątkowo szybko, a w domu, kiedy puściłam taśmę, okazało się że na początku kasety, przed nagranym albumem jest wiadomość głosowa od niej i kilku innych koleżanek zaczynająca się od chóralnego 'My cię już nie lubimy, bo dziwna zrobiłaś się' xD a potem każda po kolei się przedstawiła i pięknie wygarnęły mi za co dokładnie już mnie nie lubią, nie szczędząc słownictwa nie przystającego na podbazę xD
W każdym razie na własnym podwórku byłam spalona. Trochę pszykro, bo nikt wcześniej nie dał mi do zrozumienia, że odwalam może jakieś szambo czy coś. Ale tak chciało życie i dziecięca logika.

---

OPUSZCZONE
Nie powiem abym po tym szukała jakiegoś punktu zaczepienia w innych grupach, bo introwertyzm mocno, wtedy jeszcze wręcz skrajny, plus fakt że raczej gdzie się nie zjawiałam tam mnie raczej odrzucali, bo jak ktoś się nie odzywa to do d⁎⁎y taki kontakt.
Ale coś się zaczęło zmieniać. Miałam w klasie taką koleżankę, która była bardziej otwarta na innych i miała znajomości też w innych klasach. A tak się złożyło, że mieszkałyśmy na jednej ulicy, naprzeciwko siebie, więc razem chodziłyśmy do szkoły. Zwykle ulicami, ale była też opcja przejść na skróty przez pobliskie podwórko.
I właśnie na tym podwórku jej znajoma wkręciła nas do gimbazjalistów z naszego i pobliskiego gimbazjum. Spotykali się tam wszyscy, którzy po drodze do szkoły mieli to podwórko, a nawet z nieco oddalonych ulic. Nazywaliśmy je OPUSZCZONE.
Dlaczego tak? Właściwie to nieco niefortunnie, ponieważ nasza miejscówka była od strony nowo wybudowanego bloku. Była przelotówka oczywiście, po jednej stronie winkiel, po drugiej schodki a wzdłuż ściany budynku był betonowy podest, który chyba ochraniał poniższe piwnice przed zalaniem. I na początku głównie ten podeścik służył nam za miejsce do siedzenia.
Kiedy w grę wchodziła alkoholizacja, to siedziało się za winklem. Zresztą wszyscy byliśmy tam niepełnoletni więc większość paląca też miała gdzie się ukryć bo pały najczęściej wyskakiwały znienacka.
W późniejszym czasie mieszkańcy zaczęli się skarżyć na smród fajek lecący im do okien, więc murek zabudowano, ale nie przeszkodziło nam to siedzieć na schodkach i za winklem.
A jeśli chodzi o pochodzenie nazwy Opuszczone, to wzięła się właściwie z tego, że było to spore podwórze, z masą nieczynnych ale niewielkich zabudowań, magazynowych i innych. Wszystko oczywiście wyglądało tak jak podobne im na początku XXI wieku.
Ludzie:
Ja chodziłam do tego bardziej odległego gimnazjum, więc ode mnie przychodziły tam w porywach 4 osoby łącznie ze mną. Do dziś nie wiem dlaczego miałam rejon w tej dalszej szkole.
Cała reszta to były dzieciaki z bliższego gimnazjum.
Przekrój ludzi był niezbyt spory. W większości były to punki i metale, raczej mniej ambitne, część brała już dragi, miała problemy z chodzeniem do szkoły i robili różne odpały. Absolutnie nie każdy taki był, myślę, że połączyliśmy się tam subkulturowo, bo reszta kultury mocno kulała.
Cieszyłam się wtedy, że mogę czuć się częścią jakiejś grupy, chociaż do swoich znajomych zaliczałam tam tylko garstkę. To właśnie tam poznałam moją najlepszą psiapsiółę, która jest przy mnie już dobre ćwierć wieku. Z dużą częścią z nich nigdy nawet nie gadałam albo ograniczałam się do samego 'cześć'. Wtedy nie wiedziałam, że da się lepiej trafić.
Niektórzy bywali agresywni, z powodu dragów lub innych życiowych problemów. Kiedyś wracając ze szkoły sama, przechodziłam przez Opuszczone, zauważyłam że siedzą tam dzieciaki, z którymi raczej nie gadałam, więc rzuciłam tylko cześć i chciałam iść dalej. Podbiegła do mnie jedna z dziewczyn i do mnie z tekstami w rodzaju 'co ty na mój temat ploty, farmazony rozpowiadasz'.
No zatkało mnie, bo ja raczej nie byłam z tych co chcieli komuś szkodzić, a już na pewno nie pamiętałam abym o niej cokolwiek mówiła. Próbowałam to wyjaśnić, ale ona zdecydowanie chciała zaczepki i zaczęła mnie popychać. Obesrana byłam strasznie, bo nie wiedziałam co się dalej wydarzy, reszta towarzystwa podśmiechiwała z całej sytuacji, na szczęście jeden z chłopaków zlitował się nade mną i odciągnął agresywną koleżankę. Po tym czasie długo się tam nie pojawiłam, a potem tylko w towarzystwie. W każdym razie nie było to już dla mnie to samo miejsce.

Przesiedziałam tam do końca gimnazjum, początek liceum oznaczał inną drogę do szkoły i z wieloma osobami też zaczęłam się odsuwać, poznając nowe, licealne towarzystwo.

---

GÓRKA
Pierwsza klasa liceum to były właściwie nudy. Spędzałam czas tylko z chłopakiem, który chodził ze mną do klasy i jego kolegą. Czasami też spotykałam się na fajce z ziomkiem z innej klasy, którego poznałam wcześniej na Opuszczonym. Poza lekcjami grałam w kąkuter, czasem spotykałam się z ludźmi z Opuszczonego, z którymi znajomość przetrwała próbę czasu.
Ale od 2 klasy zaczęła się jazda.
Do mojej szkoły trafiły osoby, które też znałam z Opuszczonego lub innych miejsc. W tym czasie zmieniłam też nudną klasę na bardzo fajną, gdzie miałam 3 super ziomków, z którymi spędzałam sporo czasu. W trakcie przerw wszyscy spotykaliśmy się na fajce, zaczęły dochodzić nowe osoby, znajomi znajomych i to było WYBORNE towarzystwo, z całej szkoły chyba z 15-20 osób. Dream team. I to była pierwsza grupa, w której czułam się tak dobrze. Oczywiście ci znajomi mieli też znajomych z innych szkół, spotykaliśmy się z nimi w weekendy na wyspie, garncarzu, nad Odrą, wszędzie gdzie dało się spokojnie raczyć tanim winem i harnasiem. Wiadomo, że nie byłam ze wszystkimi blisko, ale oni dawali mi prawdziwe poczucie wspólnoty w której dobrze się czuję. Wszyscy punko - metale, taki mieliśmy klimat.
Czasem jak się spotykaliśmy, to była nas grupa aż kilkudziesięciu osób, wszyscy jeden cel.
Z tej grupy wyłoniła się moja najukochańsza paczka, z którymi widywaliśmy się niemalże codziennie. Jakoś tak wyszło, że większość mieszkała blisko mnie i w pobliżu mieliśmy park na którym była GÓRKA. Upatrzyliśmy sobie miejsce na jej zboczu, na schodkach, w ustronnym miejscu.
Początkowo było nas parę osób, z czasem grupa się rozrastała, z wieloma z nich mam do dziś kontakt. Byli to ludzie, których szczerze kochałam. Nie było wśród nas patologii, dragów, większość ambitna i z dobrych domów. Wiadomo, prawie każdy palił i alkoholu nie odmawiał, ale takie to byli czasy, nie to co dzisiejsza młodzież 😅
Właściwie przez większość czasu w tygodniu po szkole ktoś tam siedział. Nie było nudy, śpiewaliśmy piosenki, odrabialiśmy lekcje, snuliśmy plany na przyszłość i najbliższy weekend.
W tym wieku czas leci inaczej i ta pierwsza jesień z nimi wydawała się trwać wieczność. Kiedy nastała zima, nasze codzienne spotkania zostały zaburzone.

---

BUNKIER
Tak na prawdę to nie był bunkier, tylko opuszczona altana nad Odrą, którą kiedyś wypatrzyliśmy. Nie było tam drzwi, było za to jedno zakratowane okienko i niewielka dziura w suficie. Z czasem zaczelśmy się tam urządzać. Ktoś przyniósł jakiś stary dywan, kto inny duży pergamin na którym robiliśmy rysunki aby ozdobić ściany. Siedzieliśmy przy świecach, gadaliśmy, śpiewaliśmy piosenki. Klimatu tego miejsca nigdy nie zapomnę, jak zebrało się nas więcej to nawet nie było tak zimno.

---

ŁAWKI
Na wiosnę wróciliśmy do parku, ale tym razem nie na górkę lecz pobliskie ławeczki ze stolikami na których były plansze szachowe. Zazwyczaj mieliśmy obok towarzystwo miejscowych dziadków co przychodzili rozgrywać partyjki, nawet czasem pogadaliśmy. Niestety wraz z rozrostem grupy, pojawiły się pierwsze konflikty. Między innymi dlatego nasze spotkania stały się mniej regularne aż w końcu zupełnie się skończyły, kosztem spotkań w innych grupach i miejscach. Dalej widywaliśmy się w szkole, kto z nami chodził oraz w knajpach, bo pomału wchodziliśmy w dorosłość.

---

TORY
Na tory się chodziło, kiedy nie było kasy siedzieć w pobliskiej knajpie, albo godzina była późna.
Tam trafiłam jeszcze z przyjaciółmi ze szkoły, ale moja grupa pomału zaczynała się wykruszać, to był czas matur, niektórzy spędzali całe dnie na nauce, inni naturalnie zmienili towarzystwo. Niestety z czasem wokół mnie było coraz więcej osób, które przypominały to od czego uciekłam z Opuszczonego, dlatego mój czas na tego typu spotkania dobiegał końca.

---

Od tego czasu już nie miałam takiego miejsca gdzie zawsze mogłam pójść i wiedziałam, że ktoś tam będzie.
Z czasem coraz trudniej było zebrać większą ilość osób, która będzie się cieszyła ze swojego towarzysza i oczywiście miała czas.
Myślałam wielokrotnie, czy nie zorganizować jakiegoś spotkania dla mojej ulubionej górkowej paczki, ale wydaje mi się, że po latach mogłoby to wyjść sztucznie i drętwo. Pomijając kwestię braku czasu w dorosłym życiu, to nie jesteśmy już tymi samymi ludźmi. Niemniej jednak bardzo się cieszę, że mogłam być ich częścią, bo dzięki nim czuję, że przeżyłam wiek nastoletni w pełni.

1. zdj. Bunkier, widok z dziury w suficie
2. zdj. Bunkier wewnątrz
3. zdj. Górka

Osobistość1piorunów

@Shivaa U nas to były stare działki. Było takie miejsce gdzie kilkanaście lat wczesniej były działki komunalne (ROD bodajże) ale takie malutkie. Zdemontowano tam wszystkie płoty i zostawiono tak o na dziko. Był obok nieduży lasek, sporo drzew owocowych, śmierdzirów. W jednym ze śliwkowych zagajników wyrąbaliśmy sobie miejsce na ogniska, to dopiero była zabawa.

Autorytet1piorunów

@Shivaa Było kilka takich miejsc. Najfajniej wspominam kopalnię piasku na Stokach w Łodzi, gdzie paliliśmy ognisko. To miejsce było nad gigantyczną dziurą w ziemi, gdzie koparka na dole wyglądała jak mrówka. Stoki to najwyższy punkt Łodzi, więc w oddali widać było światła miasta i bloki Widzewa nawet nie jak pudełka zapałek ale jak kostki cukru.

Pokaż więcej komentarzy (69)

Fenomen

w Hydepark

5piorunów

Wkurzyłem się :confused:

Właśnie dzisiaj skończyłem audiobooka Niezniszczalny S. Lema i przypomniałem sobie że ktoś tutaj wrzucał info, że na steam jest promocja na grę na podstawie tej powieści. No i okazało się że już nie ma promocji :confused:

Pokaż więcej komentarzy (10)

Lider

w Kawiarnia "Za Firewallem"

26piorunów

Drogie Koleżanki, Drogie Kolegi,

z racji pewnych dziwnych wypadków w , zapodaję dzisiejszą edycję::


Temat: Rzeczy jakie się nawet fizjologom nie śniły

Rymy: schować - kraje - manipulować - rozdaje


Zasady:

* Masz podany temat i rymy

* Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z tymi rymami.

* Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejności

* Szerzysz radość z tworzenia

* Piorunujesz jak najęty

* Wiersz z największą liczbą piorunów do 20:00 wygrywa, a jego autor wrzuca własny temat i rymy

* Pamiętasz o tagach i społeczności

@George_Stark @sireplama

Gruba ryba4piorunów

Opresyjna policja, kazali mi pindola schować!

zupełnie nietolerancyjne te zachodnie kraje

nie pozwolili nawet skłamać, zmanipulować

że tylko w parku stoję i nasienie rozdaje

GURU5piorunów

Co za rymy! :stuck_out_tongue_winking_eye:

Dumę naucz się poskromić, rodzinę schować,

Wzrok odwrócić nawet jeśli serce się kraje.

Nóż mi wytrącić i gniew mój zmanipulować.

Łzami zapłacić gdy krwawe dary rozdaję.

Pokaż więcej komentarzy (12)

GURU

w Elektryka

31piorunów

Patrzcie jakie skarby dostało znowu potomstwo od bogatego wujka z ameryki!
I oscyloskop! Trzeba będzie się nauczyć obsługi.
Ale fajny sprzęt.


Sorry @6502 dopiero ogarnąłem, jeszcze raz, wielkie dzięki! :)

Autorytet8piorunów

@Opornik Nie ma za co, cieszę się że poszło dobre ręce ʕ•ᴥ•ʔ Jak potomstwo złapie bakcyla i będziecie jeszcze czegoś potrzebować to pisz śmiało. Jeszcze jakieś graty mi zostały ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Ten srebrny uchwyt jest do kolby od hota, przykręca się go z boku. Śrubki zostawiłem wkręcone.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Osobistość

w Hydepark

2piorunów

Nocoiner hier.

A to nie jest tak, że krypto trzymało się na dyskach? Więc skąd ta afera?

A po drugie, to nie było podobnie z Mt Gox czy coś? Jakieś ograniczone zaufanie do serwisów?

A teraz chcą zakazać krypto, bo... nie rozumiem jak działa?

Specjalista1piorunów

Niby jestem debilem, ale zawsze zdawało mi się, że giełda to jest po to, żeby wpłacić, kupić, wypłacić. Dawno temu, w pierwszych poradnikach jak ogarniać krypto, stało, że giełda to nie bank i kasy się tam nie trzyma. Ale widać, że dzisiaj nawet to jest zbyt trudne do pojęcia dla przeciętnego obywatela. Za wiele wysiłku wymaga przeczytać coś więcej niż dwa słowa. A żeby jeszcze zrozumieć? Nie ma przyszłości. Tak już jesteśmy głupi, że nawet mi nas nie żal. Nie zasługujemy na nic więcej jak tylko knut kolejnych zakazów i regulacji...

Autorytet2piorunów

@wielkaberta toxic bitcoin maximalist here.

Primo, not your keys, not your coins. Posiadanie danych satoszy można udowodnić poprzez podpis cyfrowy. Zonda wskazała na jakieś satosze, twierdząc, że klucze zostały zgubione. Takie wskazywanie palcem na satosze może zrobić każdy.

Secundo, don't trust, verify. Trzymanie "satoszy" na giełdzie to ryzyko porównywalne z uczestnictwem w piramidzie finansowej. Wszelkie zakupione satosze należy natychmiast wypłacać na swój portfel.

Tercjo, radziłbym uzbroić się w satosze teraz, nikt bez posiadania twojego klucza ci ich nie zabierze, a w przyszłości mogą okazać się naprawdę przydatne. Satosze najepiej jest kupować w bitomacie za gotówkę: brak konieczności rejestracji i brak możliwości wycieku danych, satosze trafiają wprost na twój portfel, bank nie widzi żadnych podejrzanych transakcji.

Powtórzę jeszcze raz najważniejszą rzecz wyróżniającą Bitcoina: nikt ci bez klucza nie może powiedzieć, co masz robić z satoszami, w przeciwieństwie do fiatu (bank może ci zablokować konto, wypytywać, etc.)

Uwaga: 1 bitcoin to 100 milionów satoszy, tak jak 1 złoty to 100 groszy.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Zawodowiec

w Hydepark

2piorunów

Pytanko do ekspertów. Jaka jest obecnie najlepsza metoda na ogarnięcie zasilania układu 3.3V z ogniwa li-ion wraz z systemem ładowania przez USB? Jaki układ scalony użyć? Znam układy typu powerbank z wyjściem 5V ale nie potrzebne mi 5V tylko 3.3V i nie chcę dawać stabilizatora liniowego. Na ten moment planuję użyć małego układu ładowania z serii TP i oddzielenie buck-boost dający 3.3V z napięcia baterii, ale nie do końca wiem jak ogarnąć żeby dało się układ ładować w czasie pracy (oraz zasilać z USB przy braku podłączonego ogniwa). Może ktoś ma jakieś sprawdzone rozwiązanie.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Twórca

w ELEKTRONIKA

8piorunów

Z okazji majowych chciałbym się pozbyć swoich skarbów w postaci:
- Kable ATA, SATA
- przejściówka USB-RS232
- kabel LPT (wtf?), nie wiem skąd się to wzięło
- IRDA
- różne zasilacze
- Arduino, jakieś moduły np. 434Hz
- zestaw przekaźników
- płytka prototypowa, kiedyś biała, teraz żółta
- sami wiecie o co chodzi...
Czy ktoś byłby tym zainteresowany, czy raczej kosz? Nie macie jakiegoś autystycznego bratanka, który chciałby przygarnąć tego typu śmietnik?

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Internet

10piorunów

Jakiego maila polecacie?
Zamierzam sie ewakuowac z gmaila czym predzej, a mialem wyjebane w temat przez jakies dwie dekady xd

Wirtuoz3piorunów

Od dawna mam protona, jest okej, jedyny problem jaki mam to szukajka która działa ponprostu kiepsko, nie zawsze znajdzie to co potrzebuję

Tytan2piorunów
Pokaż więcej komentarzy (16)

Fanatyk

w Hydepark

6piorunów

Czy kupię do 1000 zł (im mniej tym lepiej) znośny tablet? Ma być do filmów, może czasem jakiś lekki emulator typu GBA.

GURU2piorunów

A jest sens? Na takim Teclaście można się bardzo przejechać, a w tej samej cenie możesz mieć używanego lapka w stylu HP Spectre x360 12-13 cali (mój to intel 8 gen, ale są nowsze) i jest to o niebo praktyczniejsze. Moja córa ma odpowiednik z linii Envy (na Radeonie 2700) też 13 cali, ale były też 11, lub 12 cali. Jest dotykowy ekran (znakomitej jakości fHD, albo i 4k), jest wciąż lekko, można złożyć jak tableta. Uciągnie też sporo więcej, jest naprawialne, da się wymienić baterię, choć u mnie wciaż fajnie trzyma a to staaare. no i masz Windę.

Służy mi właśnie do konsumpcji netu i mediów, ale i napisać w Wordzie też coś przyjemnie można.

Córa wcześniej miała Surface, który jest tabletem z dołączaną klawą, ale przestała używać jak dostała to Envy i oddaliśmy.

Pokaż więcej komentarzy (11)

GURU

w ELEKTRONIKA

13piorunów

Jak się nazywa Święty Mikołaj co przychodzi w Wielkanoc?
Nazywa się @6502! :P

Patrzcie jakie skarby potomstwo dostało na Wielkanoc od Wujka 6502 :stuck_out_tongue_winking_eye:

Podjarał się ostro. (młody zapisał się na elektronikę, i chyba go wciągnęło).

I jeszcze lupa z manipulatorami, i mikro-wiertarka! A te stare czasopisma są często lepsze niż współczesne.
Cholera, może i ja się w końcu coś w prund nauczę poza zmianą gniazdka.

Jeszcze raz wielkie dzięki @6502 :)

(oczywiście koty pierwsze muszą kontrol)

Autorytet2piorunów

@Opornik Nie ma za co, cieszę się że mogłem się podzielić i polecam się na przyszłość gdybyście czegoś jeszcze potrzebowali ʕ•ᴥ•ʔ

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fenomen

w Hydepark

7piorunów

Pomóżcie 🙂

Znalazłem takie zdjęcie święconki na lokalnym portalu i zachodzę w głowę co to jest to białe w papierze. Ser jakiś? Ale brązowy nalot na końcach nie pasuje.

Słyszałem o czymś takim jak gomółka i ma to związek z serem ale nigdy nie widziałem.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Gruba ryba

w Hydepark

10piorunów

Czy stosowanie rurek termokurczliwych wodoodpornych ma sens, czy jest to przerost formy nad treścią?

Gruba ryba6piorunów

Rurki same z siebie są odporne na wodę, bo to poliolefiny. Jeśli chcesz szczelnych, to taka z klejem jest niewiele droższa, a zapewni ochronę połączenia przed wodą wnikającą pod rurę.

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Hydepark

11piorunów

Nie wiem czy w Rzeszowie to niektórym sufit na łeb spadł czy co. Mignęlo mi właśnie ogłoszenie sprzedania działki nie całe 10a za ponad 800k. Na totalnym zadupiu do tego z możliwością podtopień. Nawet nie w pierwszej linii zabudowy.

Za tyle to można dom w okolicach Warszawy kupić.

Pokaż więcej komentarzy (21)