Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

dobry_hejterZawodowiec

Dołączył/a:

  • 5 wpisów
  • 136 komentarzy
  • 0 obserwujących

Inspirator

w Książki

19piorunów

1302 + 1 = 1303

Tytuł: Łowca snów

Autor: Stephen King

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Albatros

Format: książka papierowa

ISBN: 9788367512312

Liczba stron: 768

Ocena: 7/10

Tytuł ten był jednym z najdłużej oczekujących na swoją szansę z mojej długiej półki na której znajduje się wyłącznie twórczość Kinga - opis z okładki jakoś mnie nie porwał. Okazało się, że powiedzenie "nie oceniaj książki po okładce"pasuje tutaj jak ulał bo "Łowca snów"okazał się jedną z lepszych książek tego autora jaką przeczytałem (a zaliczyłem już zdecydowaną większość). Może nie jest to ścisła czołówka, ale plasuje się tuż za nią. Mamy tutaj autentycznych, "krwistych" bohaterów z bogatym tłem historycznym i psychologicznym oraz dużo "siedzenia w ich głowie", całkiem zaskakujące zwroty akcji, ciekawego złola a pomimo tego, że King tak jak lubi meandruje po wspomnieniach i przemyśleniach (w pozytywny sposób) to akcja i tak toczy się wartko i nie przynudza.

Pomimo tego, że to spora cegła (ale w zasadzie wszystkie moje ulubione książki Kinga to cegły) to czyta się szybko i przyjemnie. Z czystym sumieniem polecam.

Pokaż więcej komentarzy (2)

GURU

w Wiadomości Świat

6piorunów

Francuscy deputowani chcą podatku wyjścia od krypto powyżej 800 tys. € i kar za niezgłoszone portfele

Francuscy deputowani chcą, by zamożni inwestorzy kryptowalut wyjeżdżający z kraju płacili podatek od niezrealizowanych zysków; poprawka przewiduje też grzywny do 10 tys. euro za niezgłoszone portfele, lecz wymaga ponownego głosowania. Przeprowadzka z Francji za granicę może wkrótce być droższa dla

Gruba ryba

w DIY - Zrób To Sam

28piorunów

Szybka modyfikacja lampy stroboskopowej do ustawiania zapłonu w silnikach benzynowych.

Oryginalnie był palnik ksenonowy (albo jakoś tak), ale przetwornica wysokiego napięcia nie chciała nabić więcej, niż 10 V, czyli poniżej napięcia zasilania. Sprawdziłem wszystkie elementy jak tylko dałem radę, no sprawne.

Zagadałem do Marcina, właściciela, czy godzi się na przeróbkę, która w materiale wyniesie około 30 zł z przesyłkami. Zgodził się.

Wylutowałem wszystkie elementy przetwornicy, wlutowałem inny tranzystor (idealnie trafił pinoutem w masę), podpiąłem sterowanie, dorzuciłem rezystor i LED 10 W. Najdłużej zeszło się z zaprojektowaniem i wydrukiem uchwytu do LEDa. Obudowa pod niego jest dość ciasna, chciałem wykorzystać słupki od wkrętów obudowy jako stabilizator, a obudowa (jak to z formy wtryskowej) zwęża się. Jeden wydruk po prostu dziabnąłem tarczą w dremelu. Nie było sensu projektować skosu i później używać podpór przy druku :smiley:

Lampa miała iść na śmieci, a teraz jeszcze trochę popracuje.

@Felonious_Gru synchro nie złapie, zbyt wysokie obroty na ssaniu, a to i tak bez znaczenia, bo układ pomiarowy został ten sam.

Zanikanie powoli błysków jest przez niewyciągnięty kondensator, który przed oddaniem lampy wypadnie.

Do komentarza nie można wgrać filmu, ale zdążyłem edytować wpis.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Autorytet

w Hydepark

67piorunów

Mam w pracy kilka różnych dziwnych maszyn które sterowane są różnego rodzaju komputerami. W jednej takie padła bateryjka zegara taka jak na zdjęciu przez co przy uruchamianiu wywala odpowiedni komunikat i bez naciśnięcia F1 nie rusza dalej. Idę do kierownika działu, że trzeba taką kupić, na jutro będzie. Okazało się, że w podobnej maszynie też taka kiedyś padła i kupili nową, ale, że objawia się to tylko rozstrojonym zegarem po włączeniu maszyny (nie ma żadnego komunikatu) to olewali to bo "jak będzie chwila to się wymieni". A, że ta chwila nie nastała od półtora roku to bateria sobie leżała w szufladzie. Ja taka na wiadomym portalu "aukcyjnym" zamówiłem za 3,60zł sztuka brutto. Kierownik zamówił taką od producenta maszyny bo myślał, że to jakaś specjalna musi być czy coś. Z ciekawości mówię podeślij fakturę za nią. Dostałem, a tam 49,40... euro... netto... Ale można kosić na hajs ludzi którzy nie wiedzą co zamawiają.

Pokaż więcej komentarzy (19)

Autorytet

w Dyskusje

1piorunów

mam element smd sot23-5 5 nóg z symbolem 7y2nc

wiecie co to jest? Najlepsze że pół roku temu sam to przylutowałem ale nie mam w żadnej historii nazwy elementu

załącza sygnałem wysokim przejście prądu, coś jak mosfet ale na niskie napięciea 3,3V i przekazuje napięcie z baterii dalej. Co ja żem kupił xD

ten układ miał jakąś nazwę ale zapomniałem

W sumie pinout pasuje do TP4057 ale nie wm

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Hydepark

60piorunów

Co byście robili gdybyście nie musieli więcej pracować? Dajmy na to, nic nie musicie robić a co miesiąc wpada na konto 10k. I co dalej? Ja bym miał warsztat, pewnie budował bym jakieś urządzenia i robił projekty. Tak zawsze robię kiedy nie muszę pracować. Pewnie czasem pojechał bym na jakąś wycieczkę i tyle... Staral bym się spędzać czas z rodziną.... I już. To wszystko bym robił gdybym miał stały dopływ gotówki albo nieograniczony hajs, miałbym fajny warsztat i robił bym rzeczy.... I tak do śmierci ...

Pokaż więcej komentarzy (51)

Kosmonauta

w Hydepark

89piorunów

Los Angeles zaskoczyło mnie bardzo pozytywnie. Ludzi zombie po fentanylu chyba nie widziałem. Bezdomnych również bardzo mało. Może to przez to, że na Mistrzostwa Świata w piłce nożnej, które się tutaj niedawno odbyły posprzątali ulice, żeby jako tako wyglądały i może wraca to do stanu faktycznego bardzo powoli.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Osobistość

w Kryptowaluty

10piorunów

Katie Price rzuca męża-oszusta po sprawdzeniu portfela krypto: zamiast £37 mln znalazła £2,22

Katie Price po ośmiu miesiącach małżeństwa zdecydowała się rozstać z Lee Andrewsem i skonsultowała już sprawę z londyńskim prawnikiem rozwodowym. Powodem były kolejne kłamstwa dotyczące jego sytuacji finansowej. Andrews twierdził, że posiada około 50 mln dolarów w kryptowalutach i obiecywał Price

Autorytet

w Dyskusje

4piorunów

Kupiłem taką ładowarkę z MP3 i piszczy w głośnikach. ALE TYLKO jak silnik jest uruchomiony.

Ma ktoś pojęcie z szanownych panów wielkich elektroników czy coś da się z tym robić? Z?

wołam @myoniwy

Fanatyk7piorunów

@Fox piszczy bo przetwornica pracuje w gorszych parametrach przy wyższym napięciu (ładowanie z alternatora).

Po prostu zmień na coś lepszego.

Piszczenie w głośnikach na odpalonym może też być oznaką kończących się szczotek w alternatorze.

Pokaż więcej komentarzy (12)

GURU

w Hydepark

65piorunów

Pokaż więcej komentarzy (8)

GURU

w Hydepark

10piorunów

Pojawila mi sie taka piekna reklama i teraz pytanie: ktos mi wytlumaczy jak to ma wygladac? xdd
Przeciez to musza byc klity,ze dramat.

Sum0piorunów

nie wiem. ja mam salonokuchnie 32m2 i uważam że to mało więc przy 50 m2 na wszystko to takie 2 cele więzienne Breivika

Pokaż więcej komentarzy (9)

Inspirator

w Hydepark

66piorunów

Kurde, coś jest nie halo.
Mam 36 lat, Fajny domek, duży garaż (jak na złotą rączkę przystało), ogromną działkę, stabilną pracę, prześliczną córkę, przezdolnego syna, jedno z wymarzonych aut (ot, by ktoś powiedział że zwykłe rodzinne...), fajną i pomocną rodzinę, mam świetne i nietuzinkowe zainteresowania, ciekawe wykształcenie, kilku fajnych znajomych...a mimo wszystko ciągle coś jest nie tak, jakby mi czegoś brakowało. Niby dręczy mnie ciągłe zmęczenie, jakieś bóle i coś jakby mnie zżerało od środka ale to chyba nie to.

Wyniki krwi mam bardzo dobre, na męskość nie narzekam.
I możecie mówić, że jestem głupi, że walnięty, że nie doceniam tego co mam... Ale ja doceniam tylko jakoś tak nie potrafię o tym myśleć w taki a nie inny sposób, nie bardzo sprawia mi to już radość.

PS. Jednak co polne kwiaty to polne, nadal dobrze się trzymają...a jak pachną! ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Autorytet0piorunów

@sckb Nie napisałeś, że masz fajną żonę, więc problem zdiagnozowany. Polecam się na przyszłość ( ͡° ͜ʖ ͡°)

btw ciężko powiedzieć co to może być, ale masz jakieś kolejne cele ustalone? Nauka już wie, że głównym źródłem szczęścia (jueśli chodzi o bodźce dopaminowe) nie jest osiąganie celów, ale dążenie do nich. Musisz mieć cel w życiu, bez tego nie będziesz szczęśliwy.

Pokaż więcej komentarzy (105)

Osobistość

w Kryptowaluty

10piorunów

Jak ktoś kiedykolwiek używał krypto Coldcard portfel (kiedyś były popularne, sam dałem parę na prezenty) to MUSI przesłac swoje na nowo wygenerowane adresy albo na Ledger/Trezor bo właśnie trwa 3 fala kradnięcia BTC z kluczy wygenerowanych przez wczesne wersje tych portfeli.

Do tej pory haker ukradł 1,366 BTC

Osobistość0piorunów

Sorry mało precyzyjnie: Ledger/Trezor bo właśnie trwa 3 fala kradnięcia BTC z kluczy wygenerowanych przez wczesne wersje tych portfeli.

ChodziTYLKO o adresy wygenerowane przez Coldcard

Ledger, Trezor jest bezpieczny

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Hydepark

78piorunów

Mieliście jakieś fajne miejscówki na spotkania i grupy znajomych, które wspominacie z nostalgią?
U mnie znajdzie się takich kilka, niektóre w jakiś sposób mnie ukształtowały, nie zawsze na lepsze xD

---

Jak szłam do gimbazy to jeszcze nie miałam takiej stałej paczki znajomych. Były co prawda dzieciaki z podwórka ale to był ten czas, gdy zaczęłam od nich trochę odstawać wiekowo, bo w tamtym czasie 2-4 lata różnicy to była ogromna przepaść. Ponadto moje 'odejście' zostało pięknie przypieczętowane. Któregoś dnia odebrałam od koleżanki z podwórka kasetę, na którą miała mi nagrać nowy album Britney Spears. Zbyła mnie wyjątkowo szybko, a w domu, kiedy puściłam taśmę, okazało się że na początku kasety, przed nagranym albumem jest wiadomość głosowa od niej i kilku innych koleżanek zaczynająca się od chóralnego 'My cię już nie lubimy, bo dziwna zrobiłaś się' xD a potem każda po kolei się przedstawiła i pięknie wygarnęły mi za co dokładnie już mnie nie lubią, nie szczędząc słownictwa nie przystającego na podbazę xD
W każdym razie na własnym podwórku byłam spalona. Trochę pszykro, bo nikt wcześniej nie dał mi do zrozumienia, że odwalam może jakieś szambo czy coś. Ale tak chciało życie i dziecięca logika.

---

OPUSZCZONE
Nie powiem abym po tym szukała jakiegoś punktu zaczepienia w innych grupach, bo introwertyzm mocno, wtedy jeszcze wręcz skrajny, plus fakt że raczej gdzie się nie zjawiałam tam mnie raczej odrzucali, bo jak ktoś się nie odzywa to do d⁎⁎y taki kontakt.
Ale coś się zaczęło zmieniać. Miałam w klasie taką koleżankę, która była bardziej otwarta na innych i miała znajomości też w innych klasach. A tak się złożyło, że mieszkałyśmy na jednej ulicy, naprzeciwko siebie, więc razem chodziłyśmy do szkoły. Zwykle ulicami, ale była też opcja przejść na skróty przez pobliskie podwórko.
I właśnie na tym podwórku jej znajoma wkręciła nas do gimbazjalistów z naszego i pobliskiego gimbazjum. Spotykali się tam wszyscy, którzy po drodze do szkoły mieli to podwórko, a nawet z nieco oddalonych ulic. Nazywaliśmy je OPUSZCZONE.
Dlaczego tak? Właściwie to nieco niefortunnie, ponieważ nasza miejscówka była od strony nowo wybudowanego bloku. Była przelotówka oczywiście, po jednej stronie winkiel, po drugiej schodki a wzdłuż ściany budynku był betonowy podest, który chyba ochraniał poniższe piwnice przed zalaniem. I na początku głównie ten podeścik służył nam za miejsce do siedzenia.
Kiedy w grę wchodziła alkoholizacja, to siedziało się za winklem. Zresztą wszyscy byliśmy tam niepełnoletni więc większość paląca też miała gdzie się ukryć bo pały najczęściej wyskakiwały znienacka.
W późniejszym czasie mieszkańcy zaczęli się skarżyć na smród fajek lecący im do okien, więc murek zabudowano, ale nie przeszkodziło nam to siedzieć na schodkach i za winklem.
A jeśli chodzi o pochodzenie nazwy Opuszczone, to wzięła się właściwie z tego, że było to spore podwórze, z masą nieczynnych ale niewielkich zabudowań, magazynowych i innych. Wszystko oczywiście wyglądało tak jak podobne im na początku XXI wieku.
Ludzie:
Ja chodziłam do tego bardziej odległego gimnazjum, więc ode mnie przychodziły tam w porywach 4 osoby łącznie ze mną. Do dziś nie wiem dlaczego miałam rejon w tej dalszej szkole.
Cała reszta to były dzieciaki z bliższego gimnazjum.
Przekrój ludzi był niezbyt spory. W większości były to punki i metale, raczej mniej ambitne, część brała już dragi, miała problemy z chodzeniem do szkoły i robili różne odpały. Absolutnie nie każdy taki był, myślę, że połączyliśmy się tam subkulturowo, bo reszta kultury mocno kulała.
Cieszyłam się wtedy, że mogę czuć się częścią jakiejś grupy, chociaż do swoich znajomych zaliczałam tam tylko garstkę. To właśnie tam poznałam moją najlepszą psiapsiółę, która jest przy mnie już dobre ćwierć wieku. Z dużą częścią z nich nigdy nawet nie gadałam albo ograniczałam się do samego 'cześć'. Wtedy nie wiedziałam, że da się lepiej trafić.
Niektórzy bywali agresywni, z powodu dragów lub innych życiowych problemów. Kiedyś wracając ze szkoły sama, przechodziłam przez Opuszczone, zauważyłam że siedzą tam dzieciaki, z którymi raczej nie gadałam, więc rzuciłam tylko cześć i chciałam iść dalej. Podbiegła do mnie jedna z dziewczyn i do mnie z tekstami w rodzaju 'co ty na mój temat ploty, farmazony rozpowiadasz'.
No zatkało mnie, bo ja raczej nie byłam z tych co chcieli komuś szkodzić, a już na pewno nie pamiętałam abym o niej cokolwiek mówiła. Próbowałam to wyjaśnić, ale ona zdecydowanie chciała zaczepki i zaczęła mnie popychać. Obesrana byłam strasznie, bo nie wiedziałam co się dalej wydarzy, reszta towarzystwa podśmiechiwała z całej sytuacji, na szczęście jeden z chłopaków zlitował się nade mną i odciągnął agresywną koleżankę. Po tym czasie długo się tam nie pojawiłam, a potem tylko w towarzystwie. W każdym razie nie było to już dla mnie to samo miejsce.

Przesiedziałam tam do końca gimnazjum, początek liceum oznaczał inną drogę do szkoły i z wieloma osobami też zaczęłam się odsuwać, poznając nowe, licealne towarzystwo.

---

GÓRKA
Pierwsza klasa liceum to były właściwie nudy. Spędzałam czas tylko z chłopakiem, który chodził ze mną do klasy i jego kolegą. Czasami też spotykałam się na fajce z ziomkiem z innej klasy, którego poznałam wcześniej na Opuszczonym. Poza lekcjami grałam w kąkuter, czasem spotykałam się z ludźmi z Opuszczonego, z którymi znajomość przetrwała próbę czasu.
Ale od 2 klasy zaczęła się jazda.
Do mojej szkoły trafiły osoby, które też znałam z Opuszczonego lub innych miejsc. W tym czasie zmieniłam też nudną klasę na bardzo fajną, gdzie miałam 3 super ziomków, z którymi spędzałam sporo czasu. W trakcie przerw wszyscy spotykaliśmy się na fajce, zaczęły dochodzić nowe osoby, znajomi znajomych i to było WYBORNE towarzystwo, z całej szkoły chyba z 15-20 osób. Dream team. I to była pierwsza grupa, w której czułam się tak dobrze. Oczywiście ci znajomi mieli też znajomych z innych szkół, spotykaliśmy się z nimi w weekendy na wyspie, garncarzu, nad Odrą, wszędzie gdzie dało się spokojnie raczyć tanim winem i harnasiem. Wiadomo, że nie byłam ze wszystkimi blisko, ale oni dawali mi prawdziwe poczucie wspólnoty w której dobrze się czuję. Wszyscy punko - metale, taki mieliśmy klimat.
Czasem jak się spotykaliśmy, to była nas grupa aż kilkudziesięciu osób, wszyscy jeden cel.
Z tej grupy wyłoniła się moja najukochańsza paczka, z którymi widywaliśmy się niemalże codziennie. Jakoś tak wyszło, że większość mieszkała blisko mnie i w pobliżu mieliśmy park na którym była GÓRKA. Upatrzyliśmy sobie miejsce na jej zboczu, na schodkach, w ustronnym miejscu.
Początkowo było nas parę osób, z czasem grupa się rozrastała, z wieloma z nich mam do dziś kontakt. Byli to ludzie, których szczerze kochałam. Nie było wśród nas patologii, dragów, większość ambitna i z dobrych domów. Wiadomo, prawie każdy palił i alkoholu nie odmawiał, ale takie to byli czasy, nie to co dzisiejsza młodzież 😅
Właściwie przez większość czasu w tygodniu po szkole ktoś tam siedział. Nie było nudy, śpiewaliśmy piosenki, odrabialiśmy lekcje, snuliśmy plany na przyszłość i najbliższy weekend.
W tym wieku czas leci inaczej i ta pierwsza jesień z nimi wydawała się trwać wieczność. Kiedy nastała zima, nasze codzienne spotkania zostały zaburzone.

---

BUNKIER
Tak na prawdę to nie był bunkier, tylko opuszczona altana nad Odrą, którą kiedyś wypatrzyliśmy. Nie było tam drzwi, było za to jedno zakratowane okienko i niewielka dziura w suficie. Z czasem zaczelśmy się tam urządzać. Ktoś przyniósł jakiś stary dywan, kto inny duży pergamin na którym robiliśmy rysunki aby ozdobić ściany. Siedzieliśmy przy świecach, gadaliśmy, śpiewaliśmy piosenki. Klimatu tego miejsca nigdy nie zapomnę, jak zebrało się nas więcej to nawet nie było tak zimno.

---

ŁAWKI
Na wiosnę wróciliśmy do parku, ale tym razem nie na górkę lecz pobliskie ławeczki ze stolikami na których były plansze szachowe. Zazwyczaj mieliśmy obok towarzystwo miejscowych dziadków co przychodzili rozgrywać partyjki, nawet czasem pogadaliśmy. Niestety wraz z rozrostem grupy, pojawiły się pierwsze konflikty. Między innymi dlatego nasze spotkania stały się mniej regularne aż w końcu zupełnie się skończyły, kosztem spotkań w innych grupach i miejscach. Dalej widywaliśmy się w szkole, kto z nami chodził oraz w knajpach, bo pomału wchodziliśmy w dorosłość.

---

TORY
Na tory się chodziło, kiedy nie było kasy siedzieć w pobliskiej knajpie, albo godzina była późna.
Tam trafiłam jeszcze z przyjaciółmi ze szkoły, ale moja grupa pomału zaczynała się wykruszać, to był czas matur, niektórzy spędzali całe dnie na nauce, inni naturalnie zmienili towarzystwo. Niestety z czasem wokół mnie było coraz więcej osób, które przypominały to od czego uciekłam z Opuszczonego, dlatego mój czas na tego typu spotkania dobiegał końca.

---

Od tego czasu już nie miałam takiego miejsca gdzie zawsze mogłam pójść i wiedziałam, że ktoś tam będzie.
Z czasem coraz trudniej było zebrać większą ilość osób, która będzie się cieszyła ze swojego towarzysza i oczywiście miała czas.
Myślałam wielokrotnie, czy nie zorganizować jakiegoś spotkania dla mojej ulubionej górkowej paczki, ale wydaje mi się, że po latach mogłoby to wyjść sztucznie i drętwo. Pomijając kwestię braku czasu w dorosłym życiu, to nie jesteśmy już tymi samymi ludźmi. Niemniej jednak bardzo się cieszę, że mogłam być ich częścią, bo dzięki nim czuję, że przeżyłam wiek nastoletni w pełni.

1. zdj. Bunkier, widok z dziury w suficie
2. zdj. Bunkier wewnątrz
3. zdj. Górka

Osobistość1piorunów

@Shivaa U nas to były stare działki. Było takie miejsce gdzie kilkanaście lat wczesniej były działki komunalne (ROD bodajże) ale takie malutkie. Zdemontowano tam wszystkie płoty i zostawiono tak o na dziko. Był obok nieduży lasek, sporo drzew owocowych, śmierdzirów. W jednym ze śliwkowych zagajników wyrąbaliśmy sobie miejsce na ogniska, to dopiero była zabawa.

Autorytet1piorunów

@Shivaa Było kilka takich miejsc. Najfajniej wspominam kopalnię piasku na Stokach w Łodzi, gdzie paliliśmy ognisko. To miejsce było nad gigantyczną dziurą w ziemi, gdzie koparka na dole wyglądała jak mrówka. Stoki to najwyższy punkt Łodzi, więc w oddali widać było światła miasta i bloki Widzewa nawet nie jak pudełka zapałek ale jak kostki cukru.

Pokaż więcej komentarzy (69)

Fenomen

w Hydepark

5piorunów

Wkurzyłem się :confused:

Właśnie dzisiaj skończyłem audiobooka Niezniszczalny S. Lema i przypomniałem sobie że ktoś tutaj wrzucał info, że na steam jest promocja na grę na podstawie tej powieści. No i okazało się że już nie ma promocji :confused:

Pokaż więcej komentarzy (10)

Mistrz

w Kawiarnia "Za Firewallem"

26piorunów

Drogie Koleżanki, Drogie Kolegi,

z racji pewnych dziwnych wypadków w , zapodaję dzisiejszą edycję::


Temat: Rzeczy jakie się nawet fizjologom nie śniły

Rymy: schować - kraje - manipulować - rozdaje


Zasady:

* Masz podany temat i rymy

* Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z tymi rymami.

* Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejności

* Szerzysz radość z tworzenia

* Piorunujesz jak najęty

* Wiersz z największą liczbą piorunów do 20:00 wygrywa, a jego autor wrzuca własny temat i rymy

* Pamiętasz o tagach i społeczności

@George_Stark @sireplama

Gruba ryba4piorunów

Opresyjna policja, kazali mi pindola schować!

zupełnie nietolerancyjne te zachodnie kraje

nie pozwolili nawet skłamać, zmanipulować

że tylko w parku stoję i nasienie rozdaje

GURU5piorunów

Co za rymy! :stuck_out_tongue_winking_eye:

Dumę naucz się poskromić, rodzinę schować,

Wzrok odwrócić nawet jeśli serce się kraje.

Nóż mi wytrącić i gniew mój zmanipulować.

Łzami zapłacić gdy krwawe dary rozdaję.

Pokaż więcej komentarzy (12)

GURU

w Elektryka

31piorunów

Patrzcie jakie skarby dostało znowu potomstwo od bogatego wujka z ameryki!
I oscyloskop! Trzeba będzie się nauczyć obsługi.
Ale fajny sprzęt.


Sorry @6502 dopiero ogarnąłem, jeszcze raz, wielkie dzięki! :)

Autorytet8piorunów

@Opornik Nie ma za co, cieszę się że poszło dobre ręce ʕ•ᴥ•ʔ Jak potomstwo złapie bakcyla i będziecie jeszcze czegoś potrzebować to pisz śmiało. Jeszcze jakieś graty mi zostały ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Ten srebrny uchwyt jest do kolby od hota, przykręca się go z boku. Śrubki zostawiłem wkręcone.

Pokaż więcej komentarzy (4)