Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

enkamayoKosmonauta

Dołączył/a:

  • 103 wpisów
  • 1372 komentarzy
  • 2 obserwujących

Gruba ryba

w Hydepark

14piorunów

Ile macie kontaktów zapisanych w smartfonie?

Jeśli masz kilka urządzeń, weź pod uwagę tylko to jedno główne.

Liczymy wszystkie pozycje, łącznie z:

teściowa,

szef,

księgowa,

stolarz3,

sekretarka_czwartki,

wenerolog ul. robaczna,

klient54,

kurier35,

~dzielnicowy,~

ps. tak, każdy smartfon pokazuje ilość pozycji (° ͜ʖ °)

Ile macie kontaktów zapisanych w smartfonie?

  • 1-206% (14 głosów)
  • 21-5018% (42 głosy)
  • 51-10014% (31 głosów)
  • 101-20016% (37 głosów)
  • 201-40020% (45 głosów)
  • 401-6007% (17 głosów)
  • 601-8002% (4 głosy)
  • 801-10001% (3 głosy)
  • 1000 +++7% (16 głosów)
  • Wyniki9% (20 głosów)

229 głosów

Pokaż więcej komentarzy (17)

Lider

w Hydepark

184piorunów

W pociągu na stacji Zielonka k. Warszawy dwóch podpitych „pato-RYJ-otów” uznało, że mogą bezkarnie obrażać Ukraińca i grozić pobiciem, a potem jeszcze uderzyć konduktora, który próbował przerwać ten pokaz chamstwa. Wtedy inni pasażerowie wkroczyli do akcji i zajęli się tymi patusami. Panowie o znacznie większej masie pomogli wyszczekanym dzbanom opuścić pociąg, a dalej już zajęła się nimi policja.

Gruba ryba1piorunów

Takie wydarzenia to chyba jedyny przypadek kiedy tęsknię za zomo... Jedyna droga do łba takich cymbałów prowadzi przez porządne okładanie pałką.

Pokaż więcej komentarzy (47)

Gruba ryba

w Dyskusje

12piorunów

Pokaż więcej komentarzy (6)

GURU

w Ciekawostki

51piorunów

Jak piorun niszczy serce? Dlaczego buty wybuchają? Przełomowe badania po tragedii na Giewoncie

Ubrania na ludziach się paliły, buty wybuchały, a wokoło jak pociski latały duże odłamki skał. Takie sceny miały miejsce na Giewoncie w sierpniu 2019, kiedy piorun poraził grupę osób. Polscy naukowcy zbadali, jak taki masowy wypadek odbija się na zdrowiu pacjentów. „Trafiło do nas

Fanatyk

w Hydepark

22piorunów

trochę i oraz

Moje dzieciaki są usportowione. Ostatnio nawet usłyszałem od fizjoterapeuty do którego syn chodzi na zajęcia, że oni to wynieśli z domu. Miło mi się zrobiło. Lubią się dzieciaki ruszać. Nie muszę ich zachęcać ani wypychać. Młodszy łapie wszystko, piłkę, basen, gimnastykę. Starszy mimo problemów lubi pograć w nogę a w siatkówkę trenuje jako jedyny 11-latek z reprezentantami szkoły z klas 7-8. Teraz zaczął chodzić na skatepark i śmigać na hulajnodze wyczynowej. Spoko, no to się pochwaliłem Tosiom i Tomkom. Teraz do sedna. Chodzę tam z nim, żeby go wspierać, przypilnować i... ja pierdzielę, jak widzę tych ludzi na BMX-ach, to samemu mi się zachciało. Na nic nigdy nie jest się za starym. Sporo zajawek odkryłem w sobie dopiero teraz. Dobrze mi jest ze sobą chyba pierwszy raz w życiu od 20 lat - wiadomo jest grana, ale walczę. I tak sobie myślę o tym BMX-ie. Nie chcę latać na rampie, jak małolaty. Chciałbym się nauczyć po prostu jeździć i coś tam sobie kombinować dla dobrej zabawy. Biegam, ćwiczę ale brak mi jeszcze kolejnej zajawki. Ot takie starego chłopa, co mu się znowu coś uwidziało.

Gwiazdor4piorunów

Zawsze chciałem BMX, w końcu sobie kupiłem w wieku 2x lat. Potrafiłem podskoczyć czy jechać na jednym kole bo to umiałem wcześniej. Niestety, za duży był już opór psychiczny przed trickami typu puść kierownicę. Ostatecznie rower sprzedałem drożej niż kupiłem. Jak czujesz, że tego chcesz to sugeruję po prostu spróbować :⁠-⁠)

Gwiazdor2piorunów

Jedna uwaga - z infrastrukturą u nas na barier, a BMX to bardzo niewygodny rower dla dorosłych, siodełko jest po to, żeby rura nie wpadła w d⁎⁎ę.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Fenomen

w Hydepark

29piorunów

Wzięło mnie wczoraj na feelsy i rozkiminy o życiu i muszę się gdzieś wypłakać.

Oto fragment mojego warsztatu w przydomowym garażu. Ogarniałem nim wykończenie domu i wszystkich przyległości, teraz już mało co w nim robię, jakieś bieżące naprawy i drobne duperele.

Po kątach zgruzowane są resztki różnych materiałów które "mogą się przydać". Ogólnie mam problem z wyrzucaniem bo zawsze mi się wydaje, że coś z tego jeszcze będzie (tutaj filmik o dziesięciocalowej kantówce do podstawienia łóżka).

W międzyczasie zdążyłem zlikwidować mieszkanie po mamie a kupa gratów wylądowała w naszym domu, potem garaż blaszak po teściu i wszystkie słoje ze śrubkami stoją gdzieś w tym wszystkim. Muszę opróżnić moja furgonetkę w której prowadziłem działalność typu "złota rączka" więc jest w niej absolutnie wszystko i za chwilę wyląduje to właśnie w warsztacie. Gdzieś w prespektywie jest mieszkanie po teściu, które też kiedyś będzie trzeba zlikwidować a są w nim skarby gromadzone od 70 lat.

Nie potrafię tego posprzątać, czasem mam ochotę polać benzyną i podpalić.

Stoi za tym również historia garażu zmarłego wujka, w którym jest tak napchane, że trudno się w ogóle poruszyć. Wszystko cenne, zbierane latami i w ostatecznym rozrachunku wyląduje na złomie. Powoli wyobrażam sobie co będzie z moimi gratami gdyby teraz przejechał mnie tramwaj i zaczyna mnie prześladować idea, żeby pozbyć się wszystkiego tak, żeby nie zostawiać po sobie śmieci stanowiących problem dla spadkobierców. W pewnej grupie wiekowej każdy ma odziedziczoną puszkę z gwoździami ale chyba chciałbym zatrzymać tą karuzelę.

Zastanawiam się czy na allegro sprzedawałby się pakiety typu "słoik śrubek i kawałek blachy w spadku po dziadku" dla tych, którzy wychowali się w blokach i nie mają takiej spuścizny na karku?

Jak wyglądają wasze zbiory? Potraficie beznamiętnie wywalać do śmieci wszystkie rupiecie?

Koneser8piorunów

@pigoku Piękny warśtat! Serio, mucha nie siada.

Mojego nie da się pokazać, bo spod pryzmy gratów nie widać. Ale na śrubki/wkręty/małe rzeczy mam sposób - daję dzieciom do segregowania. Przy okazji nauczyły się odróżniać wkręt od śruby (dziś to już wiedza uznawana za nieprzydatną).

W lidlach czy innych ciastoramach bywają fajne plastikowe regały z szufladkami - wszystko mozna tam ładnie umieścić. Wiem bo 6 miesięcy temu je powiesiłem i czekają puste. Przecież nie trzeba mi przypominać.

Kosmonauta3piorunów

Tez tak trzymam te duperele, ale czasem nachodzi mnie wena to coś tam wyrzucę, ale zdecydowanie mam za dużo tego tatałajstwa.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fanatyk

w Ciekawostki

62piorunów

Rybki jak z horroru :fish: Ryby przystosowane do życia w całkowicie ciemnych jaskiniach mają bladą, cielistą, pozbawioną pigmentu skórę i najczęściej nie mają oczu, co może wyglądać dość upiornie. Brak wzroku rekompensują im mocno wyostrzone inne zmysły, takie jak smak i węch.

U jaskiniowej formy lustrzenia meksykańskiego (Astyanax mexicanus) oczy kształtują się co prawda w fazie embrionalnej, jednak w późniejszych stadiach rozwoju zanikają. Ten gatunek ryby jest dość wyjątkowy, ponieważ ma zarówno normalną formę występującą w wodach na powierzchni, jak i formę jaskiniową, zwaną popularnie ślepczykiem jaskiniowym. W zależności od populacji, ślepczyki mogą być zupełnie pozbawione oczu, jak te występujące w jaskini Pachón, lub mogą mieć szczątkowo zachowane oczy i nawet w pewnym stopniu zachowany wzrok, jak osobniki z jaskini Micos. Forma jaskiniowa lustrzenia meksykańskiego wykształciła się stosunkowo niedawno, mniej niż dwadzieścia tysięcy lat temu.

Ryby reprezentujące formę normalną i jaskiniową mogą się rozmnażać - ich potomstwo prezentuje zwykle mieszankę cech rodziców, może mieć np. mniejsze oczy, słabszy wzrok, braki w pigmentacji czy zmieniony rytm aktywności dobowej. Takie hybrydy powstają w niektórych regionach w warunkach naturalnych, gdy lustrzenie z wód powierzchniowych zostają spłukane do jaskiń podczas powodzi.

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Hydepark

68piorunów

raczej nie

Lata 90. Wtedy było jakoś tak fajniej 😉

Osobistość2piorunów

Nastolatki dzisiaj ubierają się gorzej, choć drożej😁

Nie tęsknię za biedą i bezrobociem.

Jednak doceniam dorastanie bez internetu i telefonu kom.

Pokaż więcej komentarzy (43)