Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

evilonepFanatyk

Dołączył/a:

  • 1971 wpisów
  • 3932 komentarzy
  • 11 obserwujących

Osobistość

w Hydepark

38piorunów

Plecak ewakuacyjny prawie spakowany

Lista rzeczy które mam w plecaku:

* Dwie apteczki (mała podręczna i samochodowa)

* Saperka

* Nóż z krzesiwem magnezowym

* Mała siekierka

* Radio na korbkę

* Powerbank 20 Ah

* Menażka

* Kubek

* Głowica i gaz w puszce

* 2x konserwy

* 2x ponczo przeciwdeszczowe

* 2x hamak

* Namiot dwuosobowy

* 2x bluza polar

* 2x spodnie

* 200m linki paracord

* Tabletki do oczyszczania wody

* Paszporty

Oby nigdy się nie przydał..

Pokaż więcej komentarzy (23)

Mistrz

w Co Wy na to?

63piorunów

Co Wy na to? 14.09.2026

Stosunek do najmu krótkoterminowego mieszkań staje się coraz bardziej negatywny. Wg nowego sondażu Rzeczpospolitej, większość ankietowanych (blisko 53%) uważa, że powinien powstać sposób (w tym wypadku większość członków spółdzielni) na zakazanie właścicielom lokali wynajmowania ich na doby. Przeciwnego zdania jest 29% odpowiedzi. Wśród głównych argumentów za regulacją jest podwyższanie cen mieszkań, wynikające ze zwiększającej się liczby takich lokali, a także generowany przez użytkowników takich lokali hałas, który przeszkadza normalnym mieszkańcom. Z drugiej strony padają argumenty o blokowaniu możliwości zarządzania swoją własnością czy ograniczaniu możliwości noclegowych dla rodzin z dziećmi, dla których oferta hotelowa jest czasem niedostateczna. Odpowiedni projekt w sprawie wprowadzenia regulacji znajduje się już w Sejmie.

Pytanie na dziś: Czy lokalne samorządy bądź spółdzielnie powinny mieć narzędzia walki z najmem krótkoterminowym mieszkań?

Zapraszam do oddawania głosów w ankiecie oraz kulturalnej dyskusji w komentarzach. Zastrzegam, że treści niezgodne z polskim prawem i obraźliwe wobec innych użytkowników będę usuwał niezależnie od poglądów.


Czy lokalne samorządy bądź spółdzielnie powinny mieć narzędzia walki z najmem krótkoterminowym mieszkań?

  • Tak74% (235 głosów)
  • Nie9% (29 głosów)
  • To zależy11% (34 głosy)
  • Nie mam zdania6% (18 głosów)

316 głosów

Pokaż więcej komentarzy (23)

Specjalista

w Dyskusje

108piorunów

Strasznie się boję o swoja pracę.

Jestem matematykiem, pracuję na uniwersytecie i od zawsze uwielbiałem to co robię. Uwielbiam swój zespół, uwielbiam swojego przełożonego, uwielbiam swoich studentów - a nade wszystko uwielbiam swoją pracę. Nic nie sprawiało mi nigdy większej radości. Potrafię godzinami wpatrywać się w tablicę, bazgrać sobie po całym biurze jakieś układy dynamiczne, nie móc zasnąć bo jakichś ciekawy problem siedzi mi w głowie.

Codziennie wstaje koło 8:00 - biorę zawczasu przygotowaną w lodówce owsiankę, idę pieszo na uniwersytet, kupuje kawę w lokalnym bistro i siedzę w biurze rozwiązując co tam akurat mam do rozwiązania. Siedzę tak czasami do 20:00, czasem nawet później.

Nic nie sprawia mi tyle szczęścia co moja praca. Oczywiście są ważniejsze sprawy - mam rodzinę, dziewczynę którą kocham całym sercem, wspaniałego przyjaciela - ale nie wyobrażam sobie życia bez pracy.

Ósmego września przeczytałem, że model Open AI rozwiązał problem milenijny (jeden z bardzo trudnych problemów w matematyce) w 88h, nad którym ludzie bezskutecznie myśleli 90 lat. Wiem, że wokół całego tematu jest mnóstwo kontrowersji - na ile to była samodzielna praca modelu, na ile pracował na danych ukradzionych od innych matematyków, to że wygenerowania rozwiązania kosztowało kilkadziesiąt milionów dolarów itd. Nie zmienia to faktu, że pierwszy raz w życiu poczułem, że to co robię jest całkowicie bez sensu.

Od kilku dni myślę o przyszłości. O tym, że widzę tak naprawdę tylko dwie drogi: te „optymistyczną” - w której dostęp do AI jest równy. Po pewnym czasie modele staną się coraz tańsze. To, że rozwiązanie problemu milenijnego kosztowało teraz kilkadziesiąt milionów dolarów nie znaczy że będzie kosztowało tyle za 2 lata. Patrząc na to jak skaluję się ta technologia, to o ile nie dojdziemy do jakiejś ściany - całość powinna wtedy kosztować kilkaset dolarów. A problemy, którymi ja się zajmuję są wielokrotnie mniej skomplikowane. Pewnie będzie się dało je rozwiązać modelem dostępnym w „standardowym” abonamencie za 20$.

Jeśli tak będzie to  moja praca traci całą kreatywność - bo nie będę już musiał myśleć nad jakimikolwiek rozwiązaniami - wszystkie wygeneruje za mnie model. Matematyka jest też na tyle specyficzną dziedziną, że jeśli AI dostarczy mi kod w formacie LEAN to nawet nie będę musiał sprawdzać czy rozwiązanie jest poprawne. Po prostu pytam czy twierdzenie X zachodzi i dostaje „TAK/NIE”. Cała moja rola sprowadza się do bycia pasterzem AI. O ile AI takiego pasterza będzie potrzebować.

I to jest ta wersja optymistyczna. Bo jeśli koszta AI nie będą się skalować a sama technologia będzie się rozwijać - to za niedługo praca naukowa w nie wiodących ośrodkach straci sens. Za 2 lata Harvard może mieć dostęp do AI które rozwiązało obecnie problem milenijny - ale europejski uniwersytet na którym pracuje - raczej nie. Nie będę miał wtedy żadnych szans, żeby konkurować z Harvardem. Matematycy tam będą mogli generować artykuły i twierdzenia codziennie - a ja wciąż będę potrzebować na to miesięcy lub lat.

Nie widzę przyszłości w której zachodzą pozytywne zmiany. I to wszystko - wciąż przy założeniu, że AI pozostanie narzędziem a nie stanie się świadoma (cokolwiek to znaczy) lub nie stanie się cybernetyczną bronią.

Nie wiem czemu tak mało się o tym mówi w społeczeństwie - bylem ostatnio na weselu, gdzie ludzie bawili się i tańczyli, a ja siedziałem przy stole, obserwowałem to i czulem się jak jakiś pieprzony Wyspiański. Najlepsze jest to, że gdybym napisał opowiadanie na podstawie tego wesela i rozmów toczonych przy bardziej akademickim stoliku - to cztery lata temu miałbym fenomenalne opowiadanie sci-fi. Jeśli zrobiłbym to dziś - byłby to już tylko gorzki zbiór myśli kilku akademików o przyszłości.

Zmierzamy do zagłady i nikt z tym nic nie robi. Nawet ja nie wiem co miałbym zrobić - mogę wam podrzucić jakąś petycję do podpisania (https://superintelligence-statement.org) - o zastopowanie rozwoju AI na obecnym poziomie, ale czy rządy się tym przejmą? Nie mam pojęcia. Ja podpisałem żeby mieć poczucie, że robię cokolwiek. Próbuję też organizować doktorantów na swojej uczelni.  Problemów, które widzę jest dużo, dużo więcej - choćby to w jak wielu miejscach bezrefleksyjnie oddaliśmy pole sztucznej inteligencji delegując do niej myślenie. Jak fatalnie wpływa to na myślenie nowych studentów (moje także!). Mógłbym i z 10 postów o tym popełnić, ale pewnie nikomu nie będzie się chciało tego czytać.

Wybaczcie chaotyczność i zapewne kulejącą interpunkcję, potrzebowałem to jakoś z siebie wyrzucić. Dzięki jeśli dotrwaliście do końca.

Pokaż więcej komentarzy (42)

Kosmonauta

w Hydepark

35piorunów

Dopiero co zaczął się rok szkolny a na grupach rodziców prawie że nastolatków:

* po 2 dniach szkoły zadawanie pytań o zdjęcia notatek (k⁎⁎wa, jakich notatek, z lekcji organizacyjnej? :o).

* gównaburza o wszystko co możliwe: Frania nie dostała zupy i deseru, czy ktoś jeszcze miał taki problem, trzeba wnieść skargę na firmę cateringową

* skarga do dyrektora na nauczyciela bo informacje poszły na whatsappie a nie na librusie

* narzekanie rodziców że dostęp do librusa dostaną dopiero w 5. dniu szkoły i jak tu żyć przez te 4 dni!?

Jako że wróciłem z zagranicy gdzie mój kontakt ze szkołą był bardzo sporadyczny a z rodzicami na grupie głównie umawialiśmy się na kawę co 2-3 miesiące mam pytanie, czy to jest normalne czy trafiłem do bardzo dziwnego towarzystwa? (Warszawa, szkoła publiczna)
I czy tylko ja mam wrażenie że oprogramowanie typu librus do śledzenia każdego ruchu dziecka to jakiś rak polskiego szkolnictwa ostatnich lat?

Pokaż więcej komentarzy (14)

Mocarz

w Hydepark

9piorunów

Kiedy masz lęk przez romowami telefonicznymi i postanawiasz coś z tym zrobić. Kupujesz abonament do medicover i chcesz się umówić do psychologa:

GURU

w Hydepark

13piorunów

Dzisiaj przyszla oczekiwana paczka,wiec z tej okazji
Zegarek fajny,milo lezy na dloni,ale bransoletka idzie do wymiany,jest okropna.
A mediaexpert tez polecam,bo zegarek jest z oficjalnej dystrybucji,z dokumentami zibi.

Pokaż więcej komentarzy (12)

Autorytet

w Hydepark

47piorunów

Dlaczego zwłaszcza wśród millenialsów istnieje kult podróżowania? A w tym zbiorze zwłaszcza wśród wielkomiejskich kobiet?

Zainteresowania typu modelarstwo, majsterkowanie albo gra na instrumencie ustępują przed podróżowaniem, które dobrze się wyświetla na Insta.

W sumie sam sobie odpowiedziałem hehe

Gruba ryba1piorunów

@DerMirker myślę że podróżowanie to drogi sposób na spędzanie czasu. Jeśli ludzi nie stać to siedzą na miejscu. Już sama jazda samochodem kosztuje, samo paliwo do auta jest w cholerę drogie, nie mówiąc już o podróżowaniu samolotem. DIY z kolei może być ale nie musi tanim hobby. To drugie często wymaga jakichś umiejętności. To są po prostu w różne sposoby spędzania wolnego czasu. DiY to też sposób na oszczędzanie kiedy zamiast kupować coś, na przykład, no nie wiem stolik do ogrodu robi się go samemu. Osaczwdzsz w ten sposób pieniądze. A czemu to jest popularne? Większość ludzi nie ma zacięcia technicznego, szybciej i taniej jest po prostu kupić coś jak wycieczkę...

Pokaż więcej komentarzy (46)

Fanatyk

w Hydepark

11piorunów

MyDr minimalizuje swoją odpowiedzialność. Oni to powinni tak ogarnąć, że dostaną gotowe pismo do zgłoszenia tego incydentu i narzędzia do powiadomienia ludzi xD ale syf ocene ryzyka przerzucili na placówki

Fenomen4piorunów

@evilonep pomijąc suchość tego stwierdzenia to powiedz jak powini się zachować?
Mówię o tym że przepisy są nieżyciowe i oficjalnie oni nie są administratorami danych osób których dane wyciekły (pisałem już o tym wcześniej). Każda z placówek która korzystała z tego rozwiązania powinna mieć własne procedury zarządzania danymi pacjentów.
Jeden napisze że jest administratorem a inny napisze że nie i ma jakieś umowy powierzenia danych i w d⁎⁎ie to ma. O ile jakąś umowę powierzenia danych z mydr podpisało. Ale raczej nie :).
Pytanie czy mydr powiadamia placówki i w jakim zakresie.
Zakładam (nie znam się to się wypowiem) że wszyscy przynależeli do jednej bazy danych i mydr powiadamiał będzie zdawkowo i falami (nie sądzę żeby mieli przygotowane narzędzie na tę okazję).
Bardzo ciekawy przypadek pod względem prawnym i technicznym.

Mój werdykt? Rozejdzie się po kościach. I nic z tego nie wyniknie. Ale chciałbym się mylić.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Filmy

215piorunów

Byłem z synami na "psi patrol i dinozaury".

O ile rozumiem "fantazję" z gadającymi psami, dinozaurami i górą z diamentu, o tyle zauważyłem sporą nieścisłość z rzeczywistością.

W pewnym momencie rajder naprawiał pojazd jednego z piesków.

Spawarką acetylen/tlen, a tam odgłosy spawania jak z migomatu!

No jak tak można?! XD

Dużo rozumiem, ale taka potwarz? 😉

Specjalista1piorunów

@LaMo.zord mnie rozbawiło narzekanie Hundingera na dinozaury "podłe gady", hipokryta aż miło, albo że by nie zatrudnił typka od dynamitu jakby wiedział że ma siostrzeńca co lubi psi patrol xD

Pokaż więcej komentarzy (18)

Lider

w Hydepark

78piorunów

Jeśli źle wspominacie swoją szkołę przez różne wydarzenia które miały miejsce to pomyślcie sobie jak będzie ją wspominać nowa koleżanka córki z klasy, która pierwszego dnia w nowej szkole nie dość że pomyliła toalety, to się jeszcze w niej tak zatrzasnęła, że trzeba było drzwi wyważać na oczach nowej klasy xD

Osobistość7piorunów

@bori nie wiem mnie tam tak w szkole jebali, że jej w ogóle nie pamiętam bo wyparłam ten etap że świadomości xD mam nadzieję, że szkoły są teraz lepsze.

Pokaż więcej komentarzy (20)

Lider

w Hydepark

49piorunów

No rozumiesz mordo, mamy 1 formularz do wszystkiego i nawet jak wpiszesz cos zle, co sie nie tyczy twojego wniosku, bo my wiemy co ty masz i ze tego nie mozesz zmienic, to i tak ci ujebiemy, elo, pora na csa.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Fanatyk

w Dyskusje

19piorunów

Co tydzień kupuje 6x 1,5l wody. Po 3 miesiącach poddałem się. Kupuję w piątkach to nie na moje nerwy. Koniec pierdolenia się z śmieciami w domu i odnoszenia kaucji do sklepu.

Fenomen2piorunów

a wiesz ile dobrych rzeczy można zrobić w takiej pustej 5l butelce? ogórasy dryblasy, cytryny w spirytusie.... nie widzę minusów

Pokaż więcej komentarzy (53)

Osobistość

w Hydepark

105piorunów

Jak sobie pomyślę o szkole podstawowej i gimnazjum to aż mnie skręca z zażenowania. Mnóstwo pary poszło w gwizdek na to żeby być wzorowym uczniem z paskiem. Jedyne co mi ten pasek dał to błędne przekonanie o tym, że jestem "kimś". Jakie to było proste masz 5 i jesteś "lepszy".

W normalnym życiu nie ma tak lekko i łatwo. Niektorzy z tych "gorszych" mają dzisiaj 100x lepiej niż ja. Pamiętajcie o tym wychowując swoje dzieci bo moi o tym zapomnieli. Zaślepił ich ten pasek.

Gruba ryba0piorunów

@Hasti u mnie całe gimnazjum be like you.

Typki nawet z domu dziecka teraz są jakimiś brygadzistami w jakichś cynkowniach wożą się beemkami 7 oczywiście nie wszyscy bo są też tacy co wybrali kieliszek, ale dla kontrastu ci kujoni co wiecznie 5 i cisnęli na najlepszą średnią są jakimiś korpo-żuczkami w najlepszym wypadku.

Moja pierwsza różowa (byliśmy razem 3 dni) po 2 kierunkach studiów i z bogatymi starymi przepaliła to na 2 jakieś rozwody gdzie po pierwszym musiała się podzielić hajsem z typkiem, starzy się wkurwili ukrócili smycz i teraz jest totalnie na ich łasce z dziećmi, jest tam co przeżerać ale wiecznie ten kapitał istnieć nie będzie tym bardziej że z 2 lata temu pogonili ostatnią dzialkę co mieli luźną na handel.

Generalnie fajnie jak dziecko jest ambitne i pracuje z własnejinicjatywy a nie by być kimś.

U mnie było zupełnie odwrotnie, ja w szkole robiłem wszystko by nie robić nic, nie przeczytałem żadnej lektury bo mi kazano, ja musiałem dojrzeć i zacząć czytać sam no LOTR i inne. Nawet mam ukończone kilka rozdziałów swojej książki o agencie specjalnym z czasów 2 wojny światowej.

W szkole nie szło mnie nakłonić do niczego - ja muszę sam.

Praca mnie uratowała i trafione inwestycje, dzięki którym czułem że mój czas który sprzedaję ma realną i namacalną wartość a nie powoduje tylko że przeżyję do jutra.

Potem wymiana kasy na marzenia j jakoś poszło ale nauka? No way.

Ja bez przymusu sam się nauczyłem html i php, podstaw java, grafiki, obróbki wideo i audio i wielu innych rzeczy których teraz nawet nie zliczę.

Każda rzecz dokładała jakąś cegiełkę do budżetu.

Potek poszedłem w tematy manualne, sam sobie naprawię auto nawet blacharkę zrobię i polakieruję jak trzeba.

Ostatnio oklejałem elementy karoserii folią, wyszło petarda.

Wybudowałem sobie studio nagraniowe wraz z aranżacją kabli, akustyką, oprawą AV. Sam konfigurowałem oświetlenie, montowałem wszystko pod sterowanie apką.

No ogólnie wymieniłem ułamek tego co osiągnąłem tylko dzięki temu że miałem zachciankę i nawet jak nie wszystko jest super idealne to jest moje i zrobione moimi rękami.

Reasumując uczenie się dla ocen ssie

Pokaż więcej komentarzy (39)