Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Dyskusje — gorące

gość

Typ wpisu

Lider

w Dyskusje

29piorunów

Nawiązując do tego wpisu @festiwal_otwartego_parasola przypomniał mi się artykuł o tym że niektórzy ubezpieczyciele odmawiają zawierania polis OC/AC na niektóre chińskie samochody. Powód - możliwy brak części zamiennych i utrudniony serwis.

Zgadzam się z treścią tego artykułu, za chwilę będzie płacz.

Lider17piorunów

i żeby było jasne - nikt nie neguje, że europejskie marki dymały nas bez mydła przez ostatnie lata, ale krótkowzroczność europejczyków pod względem troski o europejskie miejsca pracy jest powalająca

Lider10piorunów

@festiwal_otwartego_parasola Panie, tanio kupiłem, dzisiaj!

Co mnie obchodzi co będzie jutro.

Tak jest ze wszystkim. Myślimy tu i teraz. Każdy jest "patriotą" na pokaz. A przecież patriotyzm to m.in. wspieranie polskiej gospodarki przez zakup polskich produktów

Gruba ryba1piorunów

@Yes_Man i płacenie podatków - ale co zrobic jak u nas spuścizna homosowietikus jest wszechobecna w mieszance z polskim co ja nie dam rady? To i ja juz nie raz uslyszałem że frajer jestem bo się daje dymać

GURU3piorunów

@festiwal_otwartego_parasola No, ale: albo, albo.

Dymali nas na kasę tak bardzo i tak długo, że coś się musiało zmienić. Stąd cała ta ekscytacja nowym kierunkem - ceny lepsze, przypływ nowoczesności (to mnie najbardziej odrzuca, rzygam na widok tabletów). Tam jest trochę taniej, przy dobrym wyposażeniu i od razu europejscy sprzedawcy zaczęli z tonu spuszczać. Bardzo pozytywne.

Obecne problemy koncernów nie wzięły się z nikąd.

Nie można ciągłego dociskania śruby i popuszczania korporacyjnym zapędom wciąż tłumaczyć troską o miejsca pracy Stellantis i grupy VW. Mam rozumieć, że zgodziłbyś się płacić narzut powiedzmy 10% tylko do ratowania miejsc pracy u nas?

Fanatyk1piorunów

Ale bynajmniej tanie samochody, nie to co europejskie koncerny ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Chcieliście tanio, to będziecie mieć. Chytry płaci 2 razy

Pokaż więcej komentarzy (11)

Osobistość

w Gry

17piorunów

Ostatnie dni urlopu spędzam nad współczesną wersją starego Fallouta - Atom RPG. Grą umiejscowioną w znacznie bliższych nam realiach. Przez większość czasu spaceruję rozmawiając o życiu. Od dobrej dekady nie miałem tyle radochy z grania, już zapomniałem jak to jest.

Gruba ryba

w Hydepark

76piorunów

Osobistość4piorunów

Jeszcze brakuje żeby jego matka była niemową xd Wtedy to koleś byłby geniuszem

Pokaż więcej komentarzy (6)

Osobistość

w LINUX

21piorunów

Zmasło wypuścił na kanale Morele nowy odcinek z jego corocznej serii sprawdzania jak wygląda granie na Linuxie. Testy przeprowadził na komputerze o przeciętnej konfiguracji oraz na kartach 3 różnych producentów używając do tego ostatnio bardzo popularnej dystrybucji CachyOS.

https://www.youtube.com/watch?v=uO9eKD2-yyk

I w sumie wyniki są dokładnie takie jak się spodziewałem i dokładnie takie jak pisałem wiele razy tu w komentarzach jak ktoś wspominał o graniu na Linuxie. Gry chodzą wolniej niż na Windowsie i jeśli już chcecie to robić to róbcie to mając kartę od AMD. W testowanych tytułach na 1080p sumarycznie:

* RX 9060 XT osiąga na Windowsie 11,17% FPS więcej

* RTX 5060 Ti 23,67% więcej

* Arc B580 37,82% więcej

No więc o ile w wypadku AMD można jeszcze przymknąć oko na te 11% tak u reszty to raczej nie ma sensu. Za to w 1440p różnica na Nvidii spada do tylko 12% a na AMD pozostaje taka sama.

Więc dla kogo bym polecił granie na Linuxie? No na ten moment dla ludzi z kartami AMD dla których te kilkanaście procent wydajności nie robi większej różnicy. A zwłaszcza jak gracie w większych rozdzielczościach. Oraz oczywiście jeśli nie gracie w gry multiplayer z antycheatami które nie wspierają pingwinka.

W filmie jest jeszcze wspomniany ASUS ROG Ally który dostał oficjalne wsparcie od Valve i można na nim zainstalować SteamOS i w testowanych tytułach sumarycznie osiąga 14,63% FPS więcej na Linuxie niż Windowsie. Więc jeśli posiadacie któregoś z windowsowych handheldów który dostał wsparcie dla SteamOS to może warto przeinstalować na nim system.

Tytan3piorunów

Można też mieć 4090/5090 i mieć gdzieś straty na wydajności, byleby nie korzystać z Windowsa 😅

GURU7piorunów

@Catharsis właśnie kończę oglądać ten materiał i uważam to samo. Granie na linux to nadal dodawanie warstwy emulacji pomiędzy grę a system operacyjny. Za chwilę ludzie całkiem się wypną na windows, bo tego aislopa nie da się używać. A producenci gier zostaną z ręką w nocniku z powodu braku klientów. Wystarczy wydawać natywne wersje gier, będą się tłumaczyć że się nie da itd.

Nie da się to się parasola w d⁎⁎ie odtworzyć, im się nie chce. Czym się różni takie playstation od przeciętnego peceta z freebsd na platformie amd? Właściwie to niczym, poza optymalizacją kernela pod sprzęt.

Wystarczy gry skompilować po linux i będzie lepiej.

Tytan1piorunów

@30ohm problem jest trochę bardziej skomplikowany, przynajmniej w przypadku Nvidii, gdzie po części winą są kiepskie sterowniki. ostatnio jest lepiej w tej kwestii, może za kilka lat będzie identyczna wydajność.
co do Protona to be warstwa emulacji, a translacji. nie jest to tak kosztowne jak emulacja

Tytan2piorunów

@30ohm nie do końca, jak ktoś śledzi wiadomości to pozatrudniali sporo ludzi do pisania sterownika na Linuksa, a w ostatnim czasie nawet weszło sporo implementacji od Vulkana, w tym natywne HDR bez dodatkowego VK_HDR_layer

Pokaż więcej komentarzy (25)

Gruba ryba

w Gry

22piorunów

Chyba z 5 lat tego nie odpalałem. Trochę się pozmieniało.

Nic cię nie goni (no chyba, że zombie), można sobie zrobić jajecznicę, siąść w bujanym fotelu, odpalić muzykę, poczytać książkę, pogłaskać pieska i iść spać.

Bdb gra dla starych grzybów.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fenomen

w Dyskusje

5piorunów

Dobra, mam chwilę to czas na dziwne pytania.

Czy macie piosenki których wstydzicie się że słuchacie? Mam na myśli święte oburzenie jak ktoś słucha a w samochodzie w samotności już śpiewacie na pamięć.

Pokaż więcej komentarzy (39)

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

25piorunów

378 626 + 33 + 3 = 378 662

Kierunek wschód (tam musi być jakaś cywilizacja?). Fajna trasa, głównie lasy, no i wyjechałem do sąsiedniego województwa.

Na planie miało być troszkę ponad 30km, oczywiście wyszło więcej. Musiałem sprawdzić co to za fajna droga w lesie prowadząca do niebieskiej plamy na mapie. A było to wyschnięte, zarośnięte śródleśne jeziorko i to z wyspą pośrodku. Potencjalna miejscowka na grzyby, ale u nas za sucho niestety...

Powrót jak ostatnio PKP ze stacji Czarna Tarnowska, gdzie udało się nawiązać znajomości z okolicznymi entuzjastami % (ale nie był to pan żuk ze zdjęcia)

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Fenomen

w Rowerowy Równik

23piorunów

378 510 + 20 + 17 + 17 + 19 + 19 + 15 + 9 = 378 626

Czasu brak, praca wre, więc tylko do sklepu wyskakuję wydłużając lekko. A dzisiaj 9, bo złapałem gumę. Dętka jest? Jest. Pompka jest? Jest. Klucze są? Nie ma, wyjąłem jak zmieniałem kasetę, bo coś mi się stary imbus wyrobił. Zatem 4km spaceru księżycowego xD

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

27piorunów

378 324 + 56 = 378 380

Od odbioru szutrowozu były 3 wyjazdy z różową, więc skoro do 4 razy sztuka, nadeszła w końcu pora na wypad solowy. Skorzystałem z propozycji trasy wytyczonej przez stravę, było całkiem ok, może trochę zbyt dużo asfaltów, bo jakieś 65%. W mniejszej części niczego nie brakowało, były bruki, błotko, wysoka trawa, szutrowa tarka. Jeśli chodzi o odczucia i różnice względem szosy: jest nieco wolniej na gładkim, pozycja jest nieco bardziej agresywna, choć może to wynikać z tego czego mi najbardziej brakuje - lemondki :) Nie wiem jakie mam ciśnienie w oponach, bo ich ani razu nie pompowałem od zakupu, ale komfort jazdy jest nie do porównania, względem wjazdu na szutr na szosowych 28mm.

A skoro zmieniła się moja lokalizacja pobytu, wypada mi tylko napisać - podoba się dla mnie (:

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Fanatyk7piorunów

@Furto chłopie, ledwo wsiadłeś na gravela, a taką średnią wyciągasz, że wprawiasz nas w kompleksy 😅

Gruba ryba6piorunów

@Gilgamesh ja chyba muszę przestać śledzić tag - jeden kręci 30km/h na gravelu, drugi nie jest przekonany do pomysłu gaci na szelkach (ciekawe czy idea siodełka mu siadła?) ^^ tylko mnie wkurzacie tutaj ^^

Gruba ryba4piorunów

@Gilgamesh @npnptcn @Loginus07

ej, ale dzisiaj to był chyba taki oszukany graveling, bo trasa była mocno asfaltowa - komoot naliczył 37 km i jak spojrzałem na odcinki, ta liczba raczej się zgadza. Jak się jeszcze raz solo wybiorę, to spróbuję zmontować coś z większą ilością terenu. Tylko muszę ogarnąć lepiej planer Stravy lub sklepać coś samemu w komoocie.

Fenomen4piorunów

@Furto no jeżeli myślisz, że my tu wlatujemy w pola od razu po wyjściu z chaty i nie oglądamy asfaltu, to się mylisz xd sam mam udział asfaltów raczej gdzieś fifty fifty i to w normalnym trybie, bo teraz przez wzgląd na kolano to jakieś 80. Nieraz ciężko traske zaplanować, żeby sensownie pogravelowac, jak nie chce się mieć ujebow. Dlatego największe udziały szutrów i lasów miewam na dłuższych wypadach, bo tam można się wbić w jakieś znośne trasy i lecieć. Dlatego prędkość kozacka, po takim płaskim i z takim udziałem terenu to ja obecnie 25 max. Bo płaskość robi tu sporo, ale też nie wszystko, po prostu masz kopyto nie na nas xD

Gruba ryba4piorunów

@npnptcn @Furto a ja z kolei nawet staram się mieć 60% asfaltów i celuje by były na powrocie, bo już nie raz wjeb... zaplanowałem trasę tak, że w połowie miałem dość, a potem okazywało się, że to ta lepsza połowa była ^^

ale też bądźmy szczerzy - w porównaniu do chłopaków to ja tutaj podlotek jestem, bo kręcą 2-3 razy tyle w ciągu roku, co ja i z wiekszymi prędkościami. Dlatego was tak serdecznie niena... lubię ^^

Gruba ryba4piorunów

@npnptcn no trochę tak sobie wyobrażam gravelowanie, żeby terenu było możliwie dużo :smiley: Przy czym ujeby może nie do końca, ta godzina tydzień temu po piachu z komarami, dała mi mocno popalić, a różowa była fest zmęczona. No ale skoro te moje sub30 to dużo, pozostaje się tylko cieszyć, zwłaszcza że nie była to lekka przejażdżka, a momentami całkiem intensywne deptanie.

Fenomen4piorunów

@Furto no to może jakbym deptał na prędkość z Krecikiem w dupie, to moooze 26/7 na tych 60km by było. Ale ja to w ogóle nie jeżdżę w wyższych strefach xD jestem królem bazuni xd

Fenomen4piorunów

@Furto a co do terenu to jasne, jak najwięcej, ale nie za wszelką cenę. Pojeździsz trochę, wjebiesz się parę razy gdzie nie trzeba i zrozumiesz, że gravel to nie mtb, a nadgarstki masz tylko po jednym xD więc z czasem człowiek dobiera trasy, żeby to ten teren był zjadliwy i nie sprawił że się polamiesz, albo będziesz prowadził rower przez piachy, albo się potniesz w trawach i do rowu wjebiesz. Tak się na co dzień nie da i trzeba mądrzej planować trasy. Więc nieraz nawet jak chcesz zrobić samego gravela to już dojazdowki między lokacjami będą stanowiły 20 procent xd jeszcze ominiesz jakąś drogę, która tylko w kamoocie wygląda na przejezdną i voila, już 60/40

Gruba ryba4piorunów

@npnptcn zwykle staram się jedną jazdę w tygodniu zrobić tak, by następnego dnia bolało xD Następne solo będzie na pewno bazowe, bo w sumie nie wiem na czym stoję, a na 99% mam jeszcze jeden start w tym roku :grinning:

Gruba ryba4piorunów

@npnptcn

wjebiesz się parę razy gdzie nie trzeba i zrozumiesz, że gravel to nie mtb, a nadgarstki masz tylko po jednym xD

o to to! ja też początkowo myślałem, że gravel to mtb z barankiem ^^ kilka przejazdzek po przerywanych liniach na komoocie i już wiem, ze tak trasy planować nie można albo można, ale krótkie ^^

Gruba ryba5piorunów

@Furto właśnie nie ^^ naucz się na swoich błędach, nie na naszych :grinning: pamiętaj, że pierwszy przerzut roweru przez rów melioracyjny boli, potem sie przyzwyczajasz ^^

Fenomen4piorunów

@Loginus07 @Furto przy jego prędkościach niektóre własne błędy mogą być opłakane w skutkach xD

Ot chociażby na ostatniej dwusetce, gdybym klepał ostro przez ujeby na polach, a nie się toczył dla bezpieczeństwa (nadgarstków), to bym absolutnie nie wyłapał jebitnych dziur które nagle były w drodze. Pozapadały się rury melioracyjne do pól, zarośnięte to trawą, widać w ostatniej chwili. Taki rodzaj dziury, jakbyś w drynie zrobił wyrwę młotem. Koło wpada niemal całe. Czyli ja walę centralnie ryjem w kamienie, bo pod trawą gruz, a koło do wyjebania, bo na pewno byłoby dobite i złamane. Widelec pewnie też by nie zdzierżył takiego wyłamania. Ale chuj tam w rower, morda do wyrzucenia, a zęby zasiliłyby glebę próchnicą xD

Gruba ryba4piorunów

@npnptcn ja od czasu gdy wjechalem rozpędzony w mętną kałużę, ktora sie okazała zapadła ziemią głęboką na jakies pół metra, praktycznie przed każdą metna wodą się wypinam i zwalniam do 1km/h xd jeden przelot przez kiere i wodowanie dupa w błocie nauczyl mnie wiele ^^

Fenomen4piorunów

@Furto xD I tak cię to czeka, bo widzisz, niby sam już przeżyłem, a dalej i dalej się zdarza. Po prostu jak nie lecisz sobie drogą którą znasz, albo chodliwą rowerowo, albo premium szuterkiem, to nie ciśnij jak asfaltem, bo nawet szczęka na zęby nie pomoże xD Trzeba niestety trochę rozwagi mieć.

Chociaż nawet jak znasz drogę to gówno nieraz da. Wyjeżdżasz za zakręt na prędkości, a tam koleiny od traktorów, albo wycinka lasu i gałęzie leżą, albo szczyny na kładach zrobiły koleinę i nagle walczysz, żeby przetrwać. Im szybciej suniesz, tym trudniej się wyratować.

Więc wiesz, z czasem po tych ujebkach się jedzie po prostu bazunię xD Szkoda zdrowia. Depnąć można na premiumie, asfalcie, albo jak po prostu fajna ścieżka się trafiła. Tylko skupienia trzeba dużo, jedno gówno i cię nie ma.

W tamtym roku byłem wcześniej na miejscówce którą później objeżdżałem z @Gilgamesh i mogłem ostrzec przed jebanym zjazdem. Same kurwa głazy, kamienie i nagle nachylenie 15% na króciutki zjazd. Hamulec w dupe sobie możesz wsadzić, bo skaczesz po kamieniach, więc się tylko rozpędzasz, a na dole kurwa zakręt 90 stopni, albo rura do rzeki, albo w dęba jebanego xd Tak rozjebałem nadgarstki oba wtedy - bo walczyłem o życie, więc trzymanie oporowo, że 3 tygodnie jeździłem z bólem jak skurwysyn, wszystko ponaciągane.

Gruba ryba4piorunów

@Furto oj tam, nie pękaj. Fajnie jest, tylko warto posłuchać @npnptcn i nie zapierdalać w opór jak nie znasz drogi. Bo czasem możesz sie zaskoczyć i czas na reakcje będziesz miał dużo mniejszy niż przy bazuni. A i fizyka mowi, ze spotkania przy większej prędkości powodują wiecej urazów ^^

Gravel jest super - odhaczach trudniejsze kwadraty, bo masz wiekszy wybór dróg i co ważniejsze (na pewno dla mnie) to masz możliwość uciec z głównych dróg i się wyciszyć ^^

Fenomen4piorunów

@Loginus07 dokładnie. I średnia prędkość na gravelu - jest ogólnie bez sensu. Nie da się porównać tras i nie da się ich ująć inaczej matematycznie, typu że "ooo wolniej, bo przewyższenia". No nie. Są szuterki i lasy, że ciśniesz jak po asfalcie. Ba, są takie premiumy, że lepiej i szybciej się śmiga po tym żwirku niż asfalcie, bo opona w końcu znalazła sobie idealne miejsce żeby śmigać.

Ale jest mnóstwo gówien, gdzie da się jechać 28, ale z czasem sam będziesz tam jechał 20. Bo ci się upomną flashbacki, albo ktoś cię uprzedzi xd A w wielu choćbyś się zesrał, to jedziesz 18 i pauzujesz co chwilę, żeby wyjąć trawę z napędu.

Jeden niekontrolowany skręt, gdzie niby super leśna ścieżka, ale złapałeś piach i wygięło nadgarstki - już inne myślenie. Jedna losowa gałąź od drzewa na niby idealnej drodze, gdzie cię podbiło i sraka w majtach. A co dopiero ujeby.

Im więcej kilometrów, tym więcej takich pojedynczych przygód. Traktuj to jak gumę na szosie, którą łapie się częściej niż na gravelu. Nie jest co chwilę. Tylko ta gravelowa "guma", to może być ostry kozioł, uszkodzenie roweru, a w najgorszym wypadku - uszkodzenie zdrowia. Nie szarżuj jak nie masz pewności co do drogi. To jakbyś na szosówce za super zjazdem, premium asfaltem miał za zakrętem nagle polną drogę. Niczym się nie różni, tak samo wykurwisz xd

Fanatyk3piorunów

@npnptcn

W tamtym roku byłem wcześniej na miejscówce którą później objeżdżałem z @Gilgamesh i mogłem ostrzec przed jebanym zjazdem. Same kurwa głazy, kamienie i nagle nachylenie 15% na króciutki zjazd. Hamulec w dupe sobie możesz wsadzić, bo skaczesz po kamieniach, więc się tylko rozpędzasz, a na dole kurwa zakręt 90 stopni, albo rura do rzeki, albo w dęba jebanego

a ten zjazd pamiętam, straszne gówno, w sumie coś podobnego trafiło się na Wanodze, ręce aż bolały od zaciskania hamulców

Gruba ryba3piorunów

@Gilgamesh powiem, że w tym przełączaniu najbardziej wkurwia wpisywanie haseł, ale dla niepoznaki na tym koncie mam okoń, a na loginusie haslo123

Fenomen2piorunów

@Gilgamesh

a ten zjazd pamiętam, straszne gówno, w sumie coś podobnego trafiło się na Wanodze, ręce aż bolały od zaciskania hamulców

i teraz wyobraź sobie, że ja ci trułem dupę o tym z pół godziny, że to "gdzieś tu jest zaraz", a i tak był lipny. A ja tam za pierwszym razem się wbiłem na pełnej kurwie 25 z górki skacząc sobie wesoło. Autentycznie walczyłem o życie xD

Fenomen2piorunów

@Gilgamesh ale cieszy, że chociaż zamek był "zajebisty" xDD Wyróżniał się drzewami rosnącymi w oknach. Tak jak wrócę sobie myślami to mnie najbardziej bawi :grinning: Szczególnie twoja twarz, mówiąca "nie warto było" xD

Pokaż więcej komentarzy (29)

Fanatyk

w Hydepark

21piorunów

Przeglądanie ofert przez miesiąc sprawia że chce się skakać ze szczęścia

Najlepiej pod pociąg

Szuka ktoś AI/ML Engineera / Data scientista, 3.5 roku doświadczenia z Pythonem?

Za rok bronie magistra z matematyki

Pokaż więcej komentarzy (16)