Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Gorące — ostatnie 12 godzin

gość

Typ wpisu

Fenomen

w Hydepark

116piorunów


Ech, koledzy i kolezanki moja mama wlasnie odchodzi. Od lat chorowala na demencję i wlasnie nadszedl ten czas, kiedy będziemy musialy się pożegnać. Jestem od dawna opiekunka mamy i liczylam sie z taka syuacja ale i tak czuje ogromny żal i ciążą mi te wszystkie decyzje ktore na mnie spadają jako na glowna osobę odpowiedzialna za mamę.
Mama jest w domu, ustal juz odruch przelykania wiec mama od dwoch dni nie je i nie pije, jest bez świadomości. Trudno patrzec jak odchodzi ukochana osoba i nie mozna jej w zaden sposob pomóc a jedynie być z nią do końca.
Od sluzby zdrowia otrzymalam niewiele wsparcia. U mamy zaczelo sie od odlezyn 2 tygodnie temu i nie mogłam doprosic sie wizyty domowej "bo lekarz mi w tym nie pomoże, a bardziej pielegniarka" - to uslyszalam najpierw w rejestracji, potem od lekarza. Pielegniarka przyszla po kilku dniach gdy juz sama ogarnelam mamie plastry na odleżyny i sama nauczylam sie z filmikow na yt jak opiekowac się osoba leżąca. Potem mialam batalie o częste wypisywanie plastrow "bo wie pani, ze ich nie tezeba codziennie zmieniac". No wiem ale jak plaster przecieka od wysięku albo zostaje przemoczony moczem no to nie bardzo chyba mozna go zostawic.
Jak skończyły się cyrki z plastrami i jak na ironię odleżyny zaczęły sie ladnie goic stan mojej mamy zaczal sie z dnia na dzien pogarszac. Tydzien temu zjadla mi pęknie dosyc obfity obiad i od tamtego dnia z kazdym dniem karmienie i pojenie bylo coraz trudniejsze bo ponkilku dniach calkiem ustal odruch przelykania. Wtedy lekarz tez niezjawil sie na wizyte i znowu ratowal mnie internet. Fb wyrzucil mi filmiki pielegniarki hospicyjnej ktora opowiadala jak przebieg proces umierania i co wtedy mozna a czego nie nalezy robic. Wiedzialam ze mama prawdopodobnie weszla w faze terminalną. Lekerka z poradni rodzinnej zgadzala sie ze mna ze to zapewne koniec i szpitala to powinnismy unikac raczej, pielegniaraka natomiast namawiala mnie na wezwanie pogotowia żeby mamę w szpitalu nawodnili kroplówkami. Doslownie nie wiedzialam co mam robić. Nie jestem lekarzem żeby wiedziec na pewno że mama jest umierajaca, lekarze nie kwapią się z pomocą wiec znowu ratowalam sie internetem. Wrzucilam objawy mamy w gemini, ktore pomoglo mi zebrac wiedzę. Dowiedzialam sie co to oddech Cheyne-Stokes, dowiedzialam sie ze osoba umierajaca nie czuje bolu z glodu ani nie cierpi z odwodnienia a nawadnianie kroplowkami moze tylko zaszkodzic i prowadzic do obrzęków. Wiedza ta zgadzala sie z tym co uslyszalam w podkastach o umieraniu. Podjelam decyzję o pozwoleniu mamie odejsc w spokoju i tego sie trzymam. Mimo wszystko jest to bardzo trudne. Mam nadzieje ze podjelam dobrą decyzję.

Inspirator3piorunów

@serotonin_enjoyer dobrze robisz, pozwalając Mamie odejść w spokoju i w otoczeniu bliskich, czy też bliskiej osoby. Moja Mama odeszła u nas w domu (chorobą onkologiczna), będąc pod naszą opieką. Wewnętrznie czuję, wręcz wiem, że to było sto razy bardziej ludzkie i naturalne, niż „higieniczna” i anonimowa śmierć w szpitalu. U mnie, po tym dniu, już nic nie jest tak samo. Skonfrontowany ze śmiercią, której byłem bezpośrednim świadkiem, ekstremalnie spoważniałem. Jest tez element smutku, chyba z racji tego, że będąc świadkiem odejścia, człowiek uświadamia sobie wątłość życia. Ale wewnętrznie wiem, że tak to powinno wyglądać, iż z bliska osoba jest się do końca. A w przypadku rodzicielki, to ona jest z Tobą, od Twojego początku do jej końca. Całe swoje życie.
Trzymaj się, bo te chwile wymagają dużo spokoju i opanowania. Po wszystkim spojrzysz w lustro i będziesz wiedzieć, że dobrze postąpiłaś.

Pokaż więcej komentarzy (34)

Autorytet

w Dyskusje

58piorunów

Ehh. Zmarła właścicielka hurtowni z której brałem dużo towaru. Młoda kobita, 46 lat. Dwa tygodnie temu jeszcze sobie dyskutowaliśmy, tydzień temu wymienialiśmy smsy, bo miała opóźnienia z towarem, a była już w szpitalu i przepraszała. A dziś już jej nie ma.

Raczysko. Nie wiem jak długo się leczyła, ale minimum 3 lata, bo od takiego czasu współpracowaliśmy. Oczywiście nie wiedziałem tego, ale miałem pewne podejrzenia po bardzo rzadkich włosach. O chorobie dowiedziałem się w sumie może z pół roku temu, gdy już pierwszy raz zaniemogła i po chemii nie była w stanie wyjść jak przyjechałem i delegowała pracowniczkę. A pracowniczka musiała mi powiedzieć skąd ta niedyspozycja, bo miałem też dokumenty tylko "do rąk własnych", bo sama tak chciała.

W sumie prywatnie absolutnie się nie znaliśmy. Czysta relacja biznesowa. A jednak stała się częścią mojego życia, jego niezmiennym i stałym od kilku lat elementem. Osobą, którą widywałem przecież kilkadziesiąt razy w roku. I stąd na tą wieść, jednak gula stanęła w gardle, a mimo już końcówki sezonu i końcówki sił, w głowie tylko to.

Nigdy nie wiesz, kiedy stajesz się częścią życia kogoś. Bo tutaj może i biernie, może i sami traktowaliśmy siebie nawzajem przedmiotowo, jako kontrahentów, ale no jednak nie. Nieprawda. To innego rodzaju więź, pewnie cienka, ale istnieje i jej zerwanie boli. Nie mówiąc już o samym fakcie odejścia po prostu jeszcze młodej kobiety, matki, żony, ogarniętej fajnej kobiety, na to gówno.

No ujowo i tyle.

A jeszcze dodam, że pół roku temu zmarł pracownik w innej hurtowni, którego widywałem tylko jak wynosił towar. Też Tomek był. Niby tylko cześć cześć, ale również młody, 50 latek. Tu akurat wylew. Podobne odczucia, zawsze jak podjeżdżam busem pod magazyn, to robię się smutniejszy, bo z przyzwyczajenia mózg wyszukuje jego twarzy.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Heheszki

40piorunów

W poprzedni piątek upuściłem telefon i ekran poszedł się chędożyć.
Na dziś był gotowy do odbioru już wymieniony.
Rano przed wyjściem nie mogłem sobie przypomnieć gdzie położyłem swoje słuchawki, w końcu nie używałem ich przez tydzien.
W końcu je znalazłem.
Wyprane.
Kupiłem je 4 miesiące temu.
Debil.

Pokaż więcej komentarzy (10)

GURU

w Hydepark

32piorunów

Mam takich regularnych klientów z RPA.
Mieszkają w UK, pracują, ogólnie mają córkę 17 letnią a dalej mieszkają w zakwaterowaniu dla personelu (z ang. Staff Block)
Dziś wiozę ich na zakupy, i od jej męża (a jest to śmieszek poza kontrolo) dowiedziałem się ciekawej historii o jej ojcu.
Tatko urodził się w Berlinie w ‚39.
Teraz sobie wyobraźcie jego 6 urodziny, no kurna, jeśli marzył o fajerwerkach i gościach to na bank nie takich.
Tatko jak miał 17-19 lat, delikatnie zapił.
Mieszkali w kamienicy, z balkonami, na 3 albo 4 piętrze, co jest istotne w tej historii.
Rano, skoro świt ok 9 budzi go walenie do drzwi i krzyki POLIZEI otwierać!
Skacowany zwleka się z łóżka, otwiera drzwi a do mieszkania wpada mu kilku bagiet majstrów.
Krzyczą, coś o koniu, że pójdzie siedzieć, że wariat, że ludzie…
Gdy emocje trochę opadły, dowiedział się, że rzekomo przywłaszczył sobie czyjegoś konia zeszłej nocy.
Ojczulek w śmiech, bo gdzie niby w jego mieszkaniu wodzą konia.
-proszę wyjrzeć na balkon-mówi były SS-man ubrany w mundur policjanta.
Panie, co pan, jak koń na balkonie?!
-proszę wyjrzeć na balkon! - powtarza policjant
Helmut podchodzi do okna, odsiewa ciężkie zasłony, zamrugał parę razy oczami. Zasłonił z powrotem.
Otwiera, odwraca się, zasłania.
Kompletnie zdezorientowany powtarza czynność kilka razy ale na balkonie koń, mimo wszelkich wątpliwości dalej się znajduje.
Helmut, z niedowierzaniem patrzy na policjantów, na konia, koń na niego z ewidentnym wyrzutem i obrzydzeniem, policjanci patrzą na niego jak na wariata.

Koniec końców, stanęło na grzywnie i 2 dniach w areszcie ale aby konia ściągnąć z 3 albo 4 piętra (koń wejdzie po schodach ale już po nich nie zejdzie) trzeba było wzywać dźwig i straż pożarna.

2 lata później Helmut wyjechał do RPA.

Fanatyk1piorunów

Yep, stąd czasem takie długie schody w różnych starych miejscach. Jak stopień ma metr długości, to już sobie koń poradzi.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fanatyk

w Hejtopiwo

27piorunów

Ojojojoj

Zapraszam na kolejne w Krakowie!

Kiedy: Jutro - 24 Pażdziernika 2026!

Gdzie: Wźże Krafta

Godzina: 16.00

Bardzo przepraszam za brak udejtów!

Taki ze mnie organizator :face_in_clouds:

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fanatyk

w Hydepark

24piorunów

Bardzo ładna animacja polskiej katastrofy demograficznej

https://streamable.com/73b3fs

Specjalista1piorunów

@walus002 ale jak to, polskie Witaminki nie chcą rodzić dzieci? Niemożliwe.

Pokaż więcej komentarzy (12)

GURU

w Hydepark

28piorunów

Na lotnisku Szeremetiewo rozbił się jeden z dronów.

Dziesiątki lotów na Szeremietiewo zostało odwołanych, opóźnionych lub przekierowanych na inne lotniska z powodu alarmu przeciwlotniczego.

Poniżej wrak bezzałogowca leżący bezpośrednio na terenie lotniska Szeremietiewo - w tle widać fragment napisu z nazwą portu) Rosyjskie władze unikają komentowania tego konkretnego zdjęcia i nie potwierdziły oficjalnie upadku maszyny na pas startowy.

Lider

w Sztafeta

24piorunów

36 645,34 + 21,37 = 36 666,71

Chciałem papaton i zrobiłem papaton. Chociaż myślałem, że skończę na 17 km bo było mi już ciężko- tak jakbym nie dostarczył w ciągu dnia wystarczająco dużo kalorii... A było ich trochę. Zdecydowałem się więc na wizytę w sklepie i wypicie pół litra wody i to było to. Za mało piłem w ciągu dnia (i nie wziąłem wody na bieg) a to już ten czas w roku, że muszę się pilnować z nawodnieniem bo nie mam pragnienia przez niskie temperatury, a wiatr i wydychanie oraz praca robią swoje.

Więc od jutra zaczynam sezon heheherbatek do butli i litr co 3 godziny plus inne płyny aby te 5 litrów było.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gwiazdor

w Hydepark

16piorunów

Kiedy copółroczny artykuł o tym, że to być może ostatnia zmiana czasu w tym gównokraju?

Jak raz w życiu Unia Europejska by się na coś przydała, to kolejny rok musimy się pieprzyć z tym durnym archaizmem wprowadzonym za czasów Gierka c⁎⁎j wie po co.

Wszystkie badania pokazują, że ten rytuał jest bez sensu... nawet bardziej niż bez sensu, jest aktywnie szkodliwy. Opóźnione pociągi, komplikacja systemów informatycznych, zwiększona ilość zawałów, wypadki w pracy, etc. Jakim prawem łyse małpy w XXI wieku, które wysyłają ludzi na księżyc nadal nie są w stanie przestać majstrować przy cholernym zegarze?

Gruba ryba0piorunów

Fajnie będzie przesunąć zmrok o godzinkę wprzód.

Im jestem starszy tym bardziej mnie szokuje jesienne skrócenie czasu dnia, i tym bardziej j⁎⁎ią mnie protesty przeciwko zmianie czasu na zimowy

Lider1piorunów

@Pan_Bubr mm, świetnie. Znowu ten bullshit i wylew miliona "artykułów" o zbawiennym wpływie zmiany czasu i drogiego miliona o tym, że już-już-zaraz i będzie zlikwidowany "tylko jeszcze" :face_with_rolling_eyes:

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Filozofia

12piorunów

Jak głupim można być korzystając z AI?

Wbrew pozorom to jest kluczowa metryka. To jest różnica pomiędzy byciem amatorem i byciem specjalistą. Pomiędzy byciem intelektualistą i byciem kretynem. Specjalista wie jakie kroki należy wykonać do najmniejszego detalu. Specjalista wie jakie pytania zadać, żeby wiedzieć co wybrać. Specjalista widząc efekt wie, które kroki zostały pominięte bo o nich nie powiedział, albo gdzie pozostawił pole do domysłu.

Kucharz wie, w jakiej temperaturze ścina się białko, następuje karmelizacja, występuja reakcja maillarda. Na tej postawie komponuje procesy które w efekcie dają danie. Bycie wybitnym kucharzem nie polega na zapamiętaniu przepisów, tylko na umiejętnej kompozycji wiedzy o procesach zachodzących podczas gotowania. O zrozumieniu tego co się dzieje i adaptacji planów w czasie rzeczywistym.

Nie wiem czy jest osiągalny osiągalny dopuszczalny poziom głupoty i ignorancji taki że AI wystarczy do zostania mądrym człowiekiem, chyba nie.

Fenomen1piorunów

@wombatDaiquiri
Jak mamy specjalistę to zapytam. Jaki czas temu przygotowywałem z AI kilkudniowy wyjazd na wakacje. Korzystałem w tym czasie z Chata GPT Plus, bo najbardziej podobał mi się jego domyślny styl odpowiedzi i pamiętanie dość szeroko innych czatów, aby za każdym razem mu nie powtarzać, gdzie mamy hotel, jaki mamy samochód przez co jakie drogi chcemy unikać.
Utworzyłem nowy projekt i w nim miałem różne czaty z planem, z wyborem samochodu, z wyborem hoteli, z ciekawostkami, ze słówkami, z aktualizacjami dotyczącymi lotów, pogody, itd - generalnie wszystko związane z wyjazdem, żeby brał te rzeczy pod uwagę w nowych czatach. W każdym razie miałem też czat dotyczący alternatywnego planu w razie gdyby nie udała się pogoda i w pierwszym prompcie napisałem jasno, że to plan alternatywny, że ma kompletnie tego planu nie brać pod uwagę w żadnych innych chatach, na końcu też dodatkowo podkreśliłem, że to plan alternatywny, którego ma nigdy nie poruszać w konwersacjach. Tylko po kilku dniach, w połowie wyjazdu pytając go na nowym czacie "jaki jest plan na jutro" strasznie gubił się i mieszał oba plany ze sobą, a jak zwróciłem mu uwagę, to zmyślał nowe rzeczy.
Wcześniej już układałem plany wyjazdowe z AI i działało to spoko, bo gotowy plan przeklejałem do notatnika i samemu sprawdzałem co tam dzisiaj w planie. Natomiast tym razem chciałem bardziej interaktywną wersję i zadziałało to średnio i zastanawiam się gdzie popełniłem błąd. Następnym razem pewnie też gotowy plan przekleję do notatnika i będę korzystał z niego tak jak poprzednim razie, ewentualnie jak będę chciał coś na gorąco przedyskutować z AI, to mu wkleję gotowy plan konkretnie w konwersację.

A druga rzecz, która mi się nie udała z AI, to zapytałem go dość spontanicznie "Jedziemy z A do B, drogą C, chcielibyśmy odwiedzić winnicę, czy będą jakieś pod drodze?", no i dostaliśmy konkretny adres, który doprowadził nas nigdzie XD Na szczęście straciliśmy tylko ~40 minut, bo to było tylko małe odbicie, ale też zastanawia mnie co zrobiłem źle.

Fanatyk0piorunów
Jak głupim można być korzystając z AI?

Można być bardzo głupim, korzystając z AI — ale nie dlatego, że samo korzystanie z niego jest głupie. Problem zaczyna się wtedy, gdy człowiek używa sztucznej inteligencji do zastąpienia własnego myślenia, zamiast do jego wspomagania.

Widzę tu kilka poziomów.

1. Poziom pierwszy: AI jako wyszukiwarka. Człowiek pyta o fakty, wyjaśnienia i porównania. To po prostu wygodne narzędzie.

2. Poziom drugi: AI jako nauczyciel. Człowiek chce zrozumieć, dlaczego coś działa, zadaje kolejne pytania, podważa odpowiedzi i sprawdza, czy wszystko się zgadza. To może realnie rozwijać jego wiedzę.

3. Poziom trzeci: AI jako zastępstwo myślenia. Człowiek przyjmuje pierwszą odpowiedź za prawdę, nie sprawdza źródeł i nie próbuje zrozumieć problemu. Zaczyna powtarzać cudze wnioski, których sam nie potrafi uzasadnić.

4. Poziom czwarty: AI jako wyrocznia. Człowiek oddaje mu decyzje dotyczące zdrowia, pieniędzy, polityki czy własnego życia. Nie dlatego, że AI ma lepsze argumenty, ale dlatego, że wypowiada się pewnym tonem. Nie dostrzega nawet, że model może przekonująco zmyślać.

5. Poziom piąty: AI jako fabryka złudzeń. Człowiek prosi o argumenty potwierdzające jego poglądy, otrzymuje przekonującą odpowiedź i uznaje, że właśnie udowodnił sobie rację. AI nie poszerza mu wtedy horyzontów, tylko zamyka go w bańce.

Co jest w tym najbardziej niebezpieczne?

Człowiek może dzięki AI sprawiać wrażenie znacznie bardziej kompetentnego, niż jest w rzeczywistości. Może pisać profesjonalne teksty, posługiwać się specjalistyczną terminologią i formułować skomplikowane argumenty, a jednocześnie nie rozumieć ich znaczenia.

Co gorsza, może nawet nie zdawać sobie sprawy z własnych braków. Dawniej niewiedza często utrudniała wypowiadanie się na jakiś temat. Dzisiaj wystarczy dobrze sformułować pytanie, żeby otrzymać odpowiedź, która brzmi jak rezultat wieloletniej nauki.

Ale jest też druga strona: człowiek, który potrafi krytycznie oceniać odpowiedzi AI, może nauczyć się znacznie więcej niż człowiek, który z tego narzędzia nie korzysta.

Dlatego nie mierzyłbym głupoty liczbą zadawanych pytań ani częstotliwością korzystania z AI. Mierzyłbym ją raczej gotowością do bezkrytycznego przyjmowania odpowiedzi i niezdolnością do rozpoznania własnej niewiedzy.

I jest tu pewien paradoks: im więcej człowiek wie, tym częściej potrafi zauważyć, kiedy AI mówi bzdury. Im mniej wie, tym łatwiej może pomylić płynność wypowiedzi z prawdą.

Najgorsze, co można zrobić z AI, to wykorzystać je do tego, żeby przestać samodzielnie myśleć, a jednocześnie uwierzyć, że dzięki niemu myśli się lepiej.

🙂

Pokaż więcej komentarzy (9)

Sum

w Astrofotografia

18piorunów

Stworzyłem swój serwis AstroPTB gdzie dokumentowana jest moja przygoda z szeroko pojętą Astrofotografią i astronomia.

Głównie skupia się na fotografowania nocnego nieba oraz tworzeniu narzędzi i aplikacji przydatnych w tym jakże ciekawym hobby.

Przygotowane przeze mnie i dostępne od kilkunastu dni aplikacje to:

MoonLabel - aplikacja służąca do rozpoznawania elementów tarczy Księżyca - kraterów, rowów, gór etc. Automatycznie lub po wskazaniu daty rozpoznaje zdjęcie i to co na nim się znajduje. Pozwala na wygenerowania heat mapy wysokości terenu wraz z poziomicami. Przekrój terenu wraza z jego profilem Dodatkowo umożliwia wykonanie atrakcyjnej wizualnie ramki zdjęcia.

SunLabel - tożsame narzędzie ale dla naszej gwiazdy dziennej Słońca. Rozpoznaje dowolne struktury widoczne na Słońcu zarówno w paśmie światła widzialnego jak i paśmie Ha.

AuroraWatch - aplikacja agregująca wszystkie najważniejsze dane prognozy wystąpienia zorzy polarnej w dowolnym miejsca na północnej półkuli Ziemii.

TransitWatch - aplikacja służąca do planowania przelotu samolotów lub satelity takiej jak ISS na tle tarczy Słońca lub Księżyca. Precyzyjnie i na żywo śledzi lot samolotów na terenie Polski i ich szansę na przelot na tle obiektów nieba.

AstroLiveSolver - aplikacja pozwalająca w mgnieniu oka opisać dowolne zdjęcie astrofotograficzne pod względem zawieranych przez nie obiektów nocnego nieba. Zaznacza asteryzmy, najjaśniejsze gwiazdy, mgławice itd. Działa również live na dowolnym obrazie np. filmie z nocnym niebem puszczonym z serwisu streamingowego lub widoku z kamery astrofotograficznej przechwyconej np. programem OBS.

Autorytet2piorunów

@kruzd wiedz, że komuś dałeś nową tapetę, bo idealnie mi pasuje 😉

A poza tym same sztosy. Chciałbym umieć wykonać takie foto Andromedy. Pikne jest z tym perseidem. (foto to do tapety, żeby ktoś nie myślał)

Pokaż więcej komentarzy (5)