trixx.420Gruba ryba
66piorunówPaczka od @bori z moszona-bielizna peel dotarła.
Więcej info po 16, na razie zbieram się na odwagę żeby otworzyć
#justhejtothings

@trixx.420 przynajmniej nie dostałeś pudła ze swastyką xD
trixx.420Gruba ryba
66piorunówPaczka od @bori z moszona-bielizna peel dotarła.
Więcej info po 16, na razie zbieram się na odwagę żeby otworzyć
#justhejtothings

@trixx.420 przynajmniej nie dostałeś pudła ze swastyką xD
ApaturiaFanatyk
44piorunówKota walczyła bardzo dzielnie, ale niestety po krótkotrwałej poprawie nastąpiło gwałtowne pogorszenie i po ostatniej konsultacji z weterynarzem ustaliliśmy, że na tym etapie można już jedynie oszczędzić kitku cierpienia :pensive:
Była z nami przez kilkanaście lat - kiedy ją przygarnęliśmy, była już dorosła i początkowo była kotem wolno żyjącym na podwórku przy kamienicy. Dokarmiana, powoli nabierała do nas zaufania, zaczęła przychodzić pod nasze drzwi, aż pewnego dnia po prostu weszła do mieszkania, przejrzała uważnie wszystkie kąty, po czym ułożyła się na chlebek na środku pokoju i uznała, że zostaje.
Od tego czasu była traktowana jak pełnoprawny domownik. Okazała się kotem bardzo spokojnym, statecznym i kompletnie bezproblemowym - nie niszczyła rzeczy, nie wskakiwała też na meble, nie licząc krzeseł, kanapy i łóżka. Nie pamiętam, żeby kiedykolwiek kogokolwiek zadrapała. Była gadułą. Lubiła włączać się swoim pomiaukiwaniem do rozmów, zagadywała też po kociemu, kiedy domagała się uwagi, spaceru lub jedzenia, a kiedy na blacie w kuchni pojawiał się kurczak, odstawiała koncert, który kończył się dopiero wtedy, kiedy dostała swój przydział. Jeśli jeszcze spałam, kiedy przychodziła jej pora śniadania, wskakiwała na łóżko, pomrukiwała i delikatnie pacała łapką mój nos lub policzek, żeby mnie obudzić.
Początkowo nie była miziasta. Później tolerowała głaskanie, ale zwykle w którymś momencie sygnalizowała, że ma dość, po czym prowadziła głaszczącego ją człowieka do kuchni, domagając się smaczka za swoją cierpliwość. Zwykle trzymała się na dystans, może poza momentami, kiedy miałam kiepski nastrój lub chorowałam - kładła się wtedy tuż obok mnie i głośno mruczała. Zawsze witała powracających domowników i z jakiegoś powodu uważnie robiła inspekcję pozostawionych na progu butów.
Przez jakiś czas po zdiagnozowaniu nowotworu funkcjonowała jeszcze w miarę normalnie. Nie było idealnie, ale podawane leki na jakiś czas przywróciły jej apetyt. Pewnej nocy jednak nastąpił kryzys - z jej zachowania wynikało, że odczuwa silny ból, praktycznie przestała reagować na cokolwiek, prawie nie była w stanie chodzić. Weterynarz stwierdził, że w tym stanie dalsze podawanie leków i kroplówek co najwyżej odsunie nieuniknione o kilka dni, może o tydzień i nie ma gwarancji, że poprawi jej jakość życia. Z ciężkim sercem pożegnałam się z nią i zostałam z nią tak długo, jak to było możliwe 😢
Wszyscy jesteśmy tu tylko na chwilę, ale w przypadku zwierzaków tak łatwo zapomnieć o tym, że ich chwila jest z reguły dużo krótsza od naszej.

@Apaturia niech śpi spokojnie :saluting_face:
pewnego dnia po prostu weszła do mieszkania, przejrzała uważnie wszystkie kąty, po czym ułożyła się na chlebek na środku pokoju i uznała, że zostaje.
Zabawne.
delikatnie pacała łapką mój nos lub policzek, żeby mnie
Kulturka, nie to co moje chamy drące mordy albo szarpiące torebki
zostałam z nią tak długo, jak to było możliwe
Ja zawsze zostaję do końca niektórzy weterynarze tego nie lubią to idę do takiego który nie ma z tym problemu
Do kogo tu się dziś przyjebać prz⁎⁎⁎⁎⁎⁎olić... HMMMMMMMMMM...

@Rozpierpapierduchacz oj zazdrośnik;P
NemrodGURU
32piorunów"Geniusz z Ełku!
Facet ukradł buty w sklepie, zabrał nowe, a zostawił na półce swoje stare. Następnie poszedł w nich na komendę skorzystać ze stacjonarnego alkomatu. Na poczekalni siedziała sprzedawczyni, która właśnie zgłaszała kradzież tych butów.
Rozpoznała jego i te buty. Mężczyzna został zatrzymany, a w trakcie sprawdzania okazało się, że jest on poszukiwany do odbycia kary więzienia.
Do aresztu trafił w swoich starych butach, które zostały mu oddane" Fb Służby w akcji
https://warminsko-mazurska.policja.gov.pl/ol/aktualnosci/158266,Ukradl-buty-i-przyszedl-w-nich-do-komendy.html

Jeżeli to prawda to niezłe combo
@lubiespac https://warminsko-mazurska.policja.gov.pl/ol/aktualnosci/158266,Ukradl-buty-i-przyszedl-w-nich-do-komendy.html
Ukradł buty i przyszedł w nich do komendy24-latek przyszedł sprawdzić swój stan trzeźwości na stacjonarnym alkomacie, który znajduje się w recepcji komendy. Okazało się, że jest w butach, które wcześniej ukradł. Dodatkowo mężczyzna był poszukiwany.Policja Warmińsko-MazurskaTak to widzę


@AdelbertVonBimberstein A co na to miecz krzyżacki z którym przyszedł?
OlmecGruba ryba
23piorunówTaka rada. Jeśli macie coś bez czego nie możecie funkcjonować, np. pracować, to warto się zastanowić czy nie dobrze byłoby mieć takie drugie coś w zapasie. Mam na myśli np. buty, spodnie lub... OKULARY.
Uwielbiam, jak przychodzą klienci z połamanymi okularami i krzyczą na mnie, bo nie jestem ich w stanie naprawić/wymienić od ręki. No bo przecież oni nie mogą prowadzić/pracować bez nich i co ja sobie wyobrażam! Zanim powiecie, że okulary są drogie, to powiem, że można zrobić sobie awaryjne, budżetowe, w taniej ramce, bez AR itd.
@Olmec "No ale jak to pan na poczekaniu nie naprawi? Przecież tylko ja potrzebuję teraz okularów, nikt inny!"
@Olmec Ja mam tak z lekami na astme - jak gdzies wyjeżdżam zawsze biorę dwa opakowania i chowam w rożnych torbach. Bo troche przypal jakbym potrzebowal, a nie mial :grinning:
@Ragnarokk pojechałem kiedyś nad morze bez inhalatora i spałem tydzień na siedząco.
efcekaFenomen
17piorunów#stokolizjiztramwajem #wroclaw
Dzień bez kolizji, dniem straconym.

@efceka Kopulujo, nie przeszkadzać
K⁎⁎wa nawet taga nie musiałem czytać, Wrocław, tam panny same z szyn wyskakują xd
@efceka te kolizje to wszystkie masz ty, czy jesteś jakimś motorniczym, od wypadków?
bartek555Lider
16piorunówBefore and after. Wkoncu bedzie mozna zaczac ocieplac front.
Zaraz przyjada pompy ciepla.

@bartek555 te drzwi są tak szerokie, że nawet ja wejdę
Po 40 latach będzie zburzony hehe
razALgulLider
17piorunów
emdetFanatyk
20piorunówStarczy pracy na dzisiaj, jadę do Velen

radidadiGruba ryba
12piorunówZobaczmy ile to warte

Można jeszcze kupić, czy już wycofali?
Weź 3 - 4 żelki i nie dojadaj bo wchodzą chwilkę.
No chyba że palisz dużo zioła to będziesz miał tolerancję, wtedy możesz więcej spróbować
WnukStefanaInspirator
17piorunówMakaron ze szpinakiem, groszkiem i kurczakiem. Trochę fety, suszonych pomidorów i szybki obiad gotowy.
PS żeby szpinak był ładnie zielony, trzeba go rozmrozić przez noc, wycisnąć porządnie z wody przez sitko i wrzucić na zeszkloną już cebulę dosłownie na chwilę. Na koniec dodać trochę śmietanki. Rozgotowany traci bardzo kolor.

@WnukStefana o nie, jakiś pojeb Ci tam groszku dosypał ;<
bartek555Lider
16piorunówPrzyszedl przelew od @PositiveRate

@bartek555 I tak w każdym porcie?
@vredo codziennie
@bartek555 Marynarz jebaka
deafoneLider
17piorunów
@deafone jak byłem mały to zapalałem świeczki na pustych grobach bo nie wiedziałem 😛
DeykunLider
16piorunów
@Deykun Niektóre kocyki nawet drapią :smirk_cat:
scorpGruba ryba
12piorunów37 296,82 + 30,01 + 12,00 + 12,01 + 12,25 + 5,00 + 10,01 + 23,17 + 13,34 + 10,01 + 12,00 + 6,21 + 14,01 + 12,50 + 5,74 + 12,02 + 9,50 + 8,00 + 13,00 + 9,00 = 37 526,60
Zbiorczo z całego miesiąca. Coś tam już biegam, wprowadziłem treningi siłowe i zaczynam jeździć na pedale.
A dzisiaj wpadło wybieganie na bieżni. Po bieganiu zrobiłem potężny GYM FBW.
FAJNIE. 😎
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

PlatynowyBazantGruba ryba
10piorunówCo można powiedzieć 1 listopada na cmentarzu, ale nie przy wigilijnym stole
@PlatynowyBazant Wstawaj stary.
A nie, to zawsze pasuje ¯\\(ツ)/¯
W grobie leeeeży, którz pobieeeży kolędować zmarłemu!!!
A nie czekaj, to w żłobie...
splash545Lider
14piorunówBezmiar samoświadomości
Pracę nad sobą zacząłem z konieczności, nie potrafiąc rozczytać swoich emocji i chcąc przed nimi uciec wpadałem w coraz mocniej zacieśniającą się pętlę uzależnień. Na głębszym poziomie zaczynało do mnie docierać, że niewiele brakuje do zadzierzgnięcia, więc jakaś część mojego ja sprowokowała bieg szczęśliwych zbiegów okoliczności, dzięki którym zacząłem proces samodoskonalenia i wiążący się z nim rozwój samoświadomości.
Przestałem być uwikłany w swoje stany emocjonalne i zacząłem kierować swoim życiem w racjonalny i wyważony sposób. Zacząłem odnosić szereg sukcesów: od schudnięcia, przez przebiegnięcie półmaratonu, na przeczytaniu kilkudziesięciu książek kończąc. Wszystko to było efektem jednej umiejętności, a mianowicie zdolności do przekształcania swoich nawyków. Nauczyłem się tego dzięki treningu patrzenia na siebie z perspektywy bocznej, co okazało się to kluczem do każdej zmiany – zacząłem patrzeć na siebie jak na projekt, stałem się swoim własnym menadżerem.
Trening spoglądania na siebie z boku rozpoczął się jako proste ćwiczenie wyobrażeniowe: po prostu, wyobrażałem sobie, że patrzę na siebie z boku, z ukosa, albo z góry. Początkowo odciążało mnie to ze stresu i w wyimaginowany sposób mogłem na chwilę odsunąć się od niekiedy trudnych emocji, jednak po pewnym czasie zacząłem się zastanawiać kim tak właściwie jestem? Pamiętałem, że początkowo identyfikowałem się ze swoimi emocjami, co okazało się błędem. Później myślałem, że jestem rozumem, jednak perspektywa boczna dała mi spojrzenie na swój umysł jako narzędzie, które mogę wykorzystywać, lecz które czasem żyje swoim własnym życiem produkując masę niepotrzebych myśli.
Nie dawało mi to spokoju, więc wciąż się nad tym zastanawiałem, nie przerywając regularnych treningów patrzenia na siebie z boku, które po czasie przestały być zwykłym ćwiczeniem wyobrażeniowym, a nabrały pewien wymiar duchowy? Zacząłem zauważać coraz więcej odczuć i impulsów płynących z mojego ciała i umysłu. Zacząłem to coraz bardziej rozumieć i dzięki tej wiedzy, w chłodny i wykalkulowany sposób napędzałem swoje życie w wybranym przeze mnie (czyli przez kogo?) kierunku.
Rozwój samoświadomości stał się celem samym w sobie – nadrzędną i najwyższą wartością. Coraz bardziej zaczynałem się identyfikować jako świadomość, funkcja kierownicza i menager tego gościa, którym kieruje. W coraz większym zakresie zaczęło udawać mi się utrzymywać perspektywę boczną, nie było to już kilka czy kilkadziesiąt minut w ciągu dnia, były to już godziny. Przełomem było to, gdy udało mi się utrzymać moją uwagę w ten sposób przez ponad pół dnia. Udało mi się to sobie udowodnić! Nie byłem już zlepkiem uczuć, emocji i myśli uwięzionymi w ciele; bo byłem naprawdę czystą świadomością!
A wtedy nadszedł ten dzień, w którym obudziłem się patrząc na siebie z boku i już nie mogłem spojrzeć na świat swoimi oczami. Cały dzień zleciał obserwując każdy bodziec i odczucie z mniejszego lub większego oddalenia, z boku, góry, ukosa, ale już nie od wewnątrz. Patrzyłem się na siebie, choć przestawałem się z sobą identyfikować, bo kim był dla mnie ten facet, którego poczynaniami kierowałem? Jakąś niczym niewyróżniającą się jednostką z gatunku homo sapiens, z tak typowymi dla nich myślami i bolączkami. Kierowanie nim zaczęło mnie nużyć.
Filozofowie i naukowcy od lat zastanawiają się nad tym skąd pochodzi świadomość, czy jest to wytwór rozwiniętej kory przedczołowej w ludzkim mózgu, czy może jednak element wspólny mający swój rdzeń gdzieś w kosmosie? Skłaniam się ku tej drugiej hipotezie, a biorąc pod uwagę, to czego doświadczam obecnie, jestem wręcz przekonany, że jestem czymś więcej niż wytworem neuronów tego osobnika, któremu w tym momencie każę pisać te słowa. Chciałem się podzielić moimi ostatnimi rozmyślaniami z osobami bardziej świadomymi, może wspomoże to Wasz rozwój i przyśpieszy uwolnienie się do Logosu – ja sam wybieram się tam już dzisiaj, opuszczając tę żałosną cielesną skorupę.
#filozofia #creepypasta #jesiennewyzwania
( ͡° ͜ʖ ͡°)
LovelyPLAutorytet
10piorunów#technologia ale i trochę #polityka oraz oczywiście #pomaranczowamalpa i #scam Typ odpalił wirtualnego operatora (100% USA - tyle, że to T1 T-mobile) i sprzedaje tam "prawdziwy, amerykański telefon". Wiecie, wyprodukowany przez amerykańskich inżynierów. Oczywiście złoty, z flagą, normalnie full
