WujekAlienLider
2piorunów
WujekAlienLider
2piorunów
tomilidzonsGURU
4piorunówTakie upały, że pocę się jak murzyn na polu bawełny.

sckbGwiazdor
3piorunówDziś w porannej audycji Eska Rock był temat o najlepszych decyzjach (czy coś takiego) i wielu słuchaczy wypowiadało się, że ich najlepszą decyzją był...rozwód. Serio tak to działa? Że rozwód to taka dobra sprawa?
Swoją drogą mam dobrą znajomą, jeszcze z czasów studiów, jakiś czas temu wzięła rozwód i faktycznie w jej przypadku była to bardzo dobra decyzja, bo obecnie ma nowego męża i kolejne dziecko. Jakoby to potwierdza powyższą regułę...
Potwierdzicie, zaprzeczycie...?
Celowo nie robię ankiety byście się wypowiedzieli w tej sprawie. Dobre to, niedobre, jesteś po, przed a może Twoi rodzice się rozwiedli...?
#zyciepo30stce #zwiazki #rodzina #zdrowie #psychologia #anonimowehejtowyznania
Serio tak to działa? Że rozwód to taka dobra sprawa?
Welp... jeśli na początku dana osoba wydawała ci się super do tego stopnia, że postanowiłeś się z nią związać, a po czasie się okazało, że taka fajna jednak nie jest i zwyczajnie się w tym związku męczysz, no to nie ma co ukrywać, że uwolnienie się przyniesie ci ulgę
@sckb wśród znajomych, współpracowników, na szybko policzyłem 5 rozwodów. Wszystkie nowe rodziny, wszyscy zadowoleni w nowych związkach - zarówno Ci z 10 letnim stażem, jak i Ci z 2 letnim stażem. W jednym przypadku, tylko była małżonka była mocno niezadowolona i robiła kwasy po znajomych, ale potem oni się od niej odcięli, mimo iż wina była jego. W połowie przypadków, ślub w młodości, ja to nazywam "High School Love", wzięli ślub, bo byli długo i tak trzeba. Nowi partnerzy dobrani pod życie dorosłe i dorosłe problemy. No i mam jednego kumpla szczęściarza, co zamieszkał z panną na miesiąc przed ślubem, byli razem 10 lat, ta poczuła wolność i na tydzień przed ślubem walnęła mu rogi, serio.
MahjongOsobistość
0piorunów837 + 1 = 838
Tytuł: Ogród
Rok produkcji: 1990
Kategoria: Dramat
Reżyseria: Derek Jarman
Czas trwania: 1h 32m
Nie wiem, o czym to było. Jest wiele odniesień religijnych. Przez film przewija się para zakochanych gejów, Tilda Swinton jako królowa matka albo kobieta obierająca kurę z piór. Jest dzieciak, są starsi ludzie, jest stół – może to odniesienie do Ostatniej Wieczerzy. Może są tam motywy autobiograficzne.
Jest szkalowanie queer, są też tortury, chyba ze strony policjantów, wobec tych gejów. Potem pojawiają się im na rękach stygmaty, pojawiają się też u innych postaci. Jakiś mędrzec, a może Jezus.
A może to para gejów utożsamiana z cierpieniami Jezusa? W każdym razie religia przewija się przez cały film, który wygląda czasem bardziej jak sen reżysera, niż na czystą interpretację jego własnego życia.
Zły to był pomysł by zostawić sobie ten film na ostatni seans dnia, gdy mózg działa już nieco na przemęczeniu. Z drugiej strony za to w pamięci zostają obrazy, nieposkromione, jarmanowskie aż do bólu.
Nie oceniam jeszcze. Zresztą ja Jarmana nie śmiałabym ocenić nisko - nawet jeśli niewiele zrozumiałam. Obrazy w jego filmach przemawiają same, a jego pomysły realizacyjne były jednymi z najlepszych w historii kina, bo po prostu aż do szpiku kości autorskie.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

MahjongOsobistość
5piorunów836 + 1 = 837
Tytuł: Róża
Rok produkcji: 2026
Kategoria: Dramat historyczny
Reżyseria: Markus Schleinzer
Czas trwania: 1h 34m
Ocena: 9/10
Jest i pierwsza "dziewiątka" tego festiwalu i chyba mój najlepszy seans - przynajmniej tak go uznaję na teraz.
Opowieść o kobiecie, która przez prawie całe życie udaje mężczyznę. Mamy początek XVII wiek. Róża wraca z wojaczki i obejmuje ziemię. Na początku jest traktowana z niechęcią i podejrzeniem, ale zyskuje akceptację społeczności, gdy ratuje ludzi i zabija niedźwiedzia. Bierze też córkę sąsiada za żonę i ona rodzi mu dziecko, oczywiście nie swoje (to nie czary-mary, tylko dramat historyczny).
Jego/jej żona ostatecznie odkrywa prawdę, ale postanawiają wytrwać w tym razem. Niestety jest jeszcze jeden świadek, który pogrąża obie kobiety, mające pomysł na spokojne życie.
To wspaniała opowieść o byciu obcym - ale też o dostosowaniu się i akceptacji społeczeństwa. Praca u Róży daje dobre warunki i dobrą kasę, bo Róża świetnie i szybko sobie radzi z jałowym gospodarstwem, które pod jej ręką rozkwita.
Jej przeobrażenie w mężczyznę jest wręcz perfekcyjnie - była żołnierzem (o czym świadczy paskudna blizna na jej twarzy i kula, która rozorała jej lico), zabija na pewniaka niedźwiedzia, który poturbował wielu mężczyzn, płodzi dzieciaka, zajmuje się swoją ziemią dobrze jak mało, jest idealnym, choć czasem surowym gospodarzem.
A jednak gdy sprawa wyjdzie na jaw - społeczność zrywa z ustalonym porządkiem - sam fakt oszustwa może boleć - ale nie łudzimy się, że gdyby nie to, że Róża całe dorosłe życie udaje faceta to nie udało by się jej osiągnąć tylu rzeczy.
Jedyną sojuszniczką w tym życiu, z którą Róża pozwala sobie na bliskość i szczerość jest właśnie jej żona, która jako pierwsza dowiaduje się prawdy. Ale obie dochodzą do porozumienia - oto mogą sobie żyć wolne od facetów i robić co chcą, bo w czasie choroby żona Róży zajmowała się gospodarstwem równie dobrze, w końcu przypatrywała się często "mężowi" w jego poczynaniach.
Rola Sandry Hüller to yebane mistrzostwo świata! Dla mnie to na razie najlepsza aktorka na ten moment. I jest na fali, jak widać. Choćby dla jej aktorskiego sztosiwa warto zobaczyć ten film.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

AirbagGruba ryba
5piorunówKolejka, jakby coś dawali
Wiem, że rok czekania to niedużo, ale i tak boli.
Jakiś czas temu w stolicy naszego województwa otworzyli taką poradnię. Czekałem 6 miesięcy. Wizyta u lekarza trwała trzy minuty, bo się śpieszył na spotkanie. Wystawił skierowanie do innej poradni. Jak zaś będzie trzy minuty trwała to się wnerwię xd

I cyk 500 złotych skasowane.
@Lubiepatrzec z czegoś trzeba beton kupować xd
Nawet nasza powiatowa pipidówa ostatnio w gazetach była, bo szpital setki (trochę zawyżyłem, ale nie dużo)długu, a dwóch lekarzy ponad milion zarabia, a 5 po 900k xd
A z moich doświadczeń to umieralnia jest, prawie mi matkę uśmiercili xd
@Lubiepatrzec jedno zero zgubiłeś 😉
bartek555Lider
7piorunów
Do czego te torpedy?
@Lubiepatrzec do wkladania w otwór. Serio.
@Lubiepatrzec riser - do wyciagania towaru z kilku km
@bartek555 czyli jest to "rura od odkurzacza".
MikuuuusLider
3piorunówNiszczenie logistyki okupantów trwa! Kolejna świeżutka praca chłopaków z SIGNUM🎉

@Mikuuuus ale ta czołówka z początku to jest wyższy poziom pokazania środkowego palca xD
No i kolejna dojebana nuta wpadła :upside_down_face:
Felonious_GruLider
3piorunówNowe to jak sprzedać mądrze brzmiącą usługę XD

@Felonious_Gru U mnie hydraulik robił próbę szczelności monotlenkiem diwodoru 😁
serelGruba ryba
3piorunów19 700 + 250 = 19 950
Osocze 650ml
Prywatny licznik chyba 9500ml
Pierwsza donacja odłącza, i pierwsza od 7 lat xD
#oceankrwi #krwiodawstwo #barylkakrwi
*
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

aż mi się słabo zrobiło, szkoda że tak źle znoszę odddawanie krwi
radziolGURU
9piorunówNo nie może być

@radziol XD
deafoneLider
0piorunów
MahjongOsobistość
3piorunów835 + 1 = 836
Tytuł: Ktoś we mnie
Rok produkcji: 2026
Kategoria: Dramat
Reżyseria: Arthur Harari
Czas trwania: 2h 19m
Ocena: 7/10
Dość smutna opowieść o zamianie ciał i wynikających z tego licznych problemach.
Dawid budzi się w ciele kobiety, z którą przespał się na imprezie. Z czasem znajduje swoje ciało, ale w nim znowu uwięziona jest dwudziestoletnia Malia. Oboje starają się znaleźć rozwiązanie, jak to odwrócić, ale sprawa wydaje się beznadziejna. W gruncie rzeczy ta spirala zamiany ciał gubi się gdzieś w ślepych uliczkach.
Nasi bohaterowie wspierają siebie, ale z czasem będzie coraz ciężej, szczególnie gdy David dowie się, że feralnej nocy zapłodnił kobietę, w której ciele teraz przebywa.
Bardzo dziwny film, bo "zamiana ciał" nie oznacza tutaj komedii omyłek, wprost przeciwnie - wszystko jest dramatyczne i nie do pozazdroszczenia.
Film ma kiepskie oceny wśród krytyków i widzów, ale dla mnie ma pewne znaczenie - sama koncepcja podejścia do tematu inaczej niż w amerykańskich komediach, kwestia tożsamości ciała - może jednak jest płynna, a może nie? Akceptacja nowej sytuacji? A może ciężka depresja?
Ogólnie nie polecam, bo może tylko coś mnie uchwyciło w tym obrazie, ale nie jestem do końca pewna, bo odbiór tego dziwacznego filmu (mimo, że ma normalną fabułę, i akcja ciągnie się normalnie także) jak widać bywa różnorodny. Mi się podobał.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

deafoneLider
3piorunów
Dobry film, zeby z nieletnim synem obejrzec razem?
@RedCrescent wydaje mi się tak 15+
@RedCrescent przy scenie w piwnicy może odpaść 😛
@RedCrescent Za hardkorowe dla mnie
lubiespacOsobistość
3piorunówKąpiel odbyta
@lubiespac To się odmienia 'odbytu' ( ͡° ͜ʖ ͡°)
ruhypnolOsobistość
11piorunówMoja żona dziś przy śniadaniu:
"I jak wam idzie ta akcja zbiorowego bicia konia?"
Owsiankę wyplułem xD
@ruhypnol różnie moja Mżonka nazywa mojego członka, ale ... xD
xD
bartek555Lider
8piorunówMatko swieta, kto tu tyle tych kulek nastawial. Wiecie co to? Biore po 500zl i slucham panstwa.
Podpowiedz na ostatnim zdjeciu.

jak sie statek wywroci do gory nogami to te kulki zatykaja te rury i woda sie nie wlewa
albo cos.
@bartek555 zawory odpowietrzajce z funkcją zaworu zwrotnego.
Kule są puste i jeśli poziom wody wokół się podniesie to się uniosą i zablokują górny otwór.
A normalnie pełnią funkcję wentylacji zbiornika/pokładu poniżej.
deafoneLider
7piorunówObrazek średniowieczny przedstawiający konia-jajko , pochodzi z francuskiego rękopisu L’estoire de Merlin z 1316 roku, (BL, Add 10292, fol. 213r).

@deafone pozwólcie, że zaprezentuję jak w średniowieczu malowano bobra 😉
@WatluszPierwszy a to stąd się wzięło: O ty chuju bobrze!
deafoneLider
4piorunów
MahjongOsobistość
6piorunów834 + 1 = 835
Tytuł: Dziennik panny służącej
Rok produkcji: 2026
Kategoria: Dramat
Reżyseria: Radu Jude
Czas trwania: 1h 34m
Ocena: 7+/10
Festiwal Nowe Horyzonty bez filmu Radu Jude to festiwal stracony. Na szczęście to płodny reżyser i lubi Polskę - więc na kolejnej edycji był gościem.
Mi akurat "Dziennik panny służącej" nie pasował aż tak jak "Kontinental'25" czy rewelacyjny "Nie obiecujcie sobie zbyt wiele po końcu świata", ale i tak świetnie się bawiłam.
Dla odmiany akcja filmu dzieje się nie w Rumunii, ale we Francji. Gianina pracuje jako gosposia w domu bogatych Francuzów. Niby nie traktują jej źle, ale lubią dokładać obowiązków, niby płacą, ale czasu wolnego nie ma za wiele - ciężko się choć na kilka dni wyrwać do domu, a tam czeka kilkuletnia córka zostawiona pod opieką matki.
Wyższa klasa francuska kłóci się przy kolacji o wojnę na Ukrainie, a tymczasem problemy młodej Gianny to bezpodstawne obietnice złożone córce i lekka pogarda wobec swoich pracodawców - urocze są sceny gdy Gianna po francuski upewnia swoich gospodarzy, że wszystko gra, a po rumuńsku pod nosem lecą brzydkie słowa pod ich adresem.
Kolejna judowska naśmiewka z "cywilizowanego" świata XXI wieku. Europa w przekrzywionym zwierciadle, tym razem samego motywu narodościowego (rumuńskiego) mniej, ale czyż dla nas Polaków filmy Radu, nawet jeśli opowiadają o innym kraju, nie przypominają naszego kraju?
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
