FodiJosterTytan
12piorunówDzień dobry. Wracam z centrum miasta, gdzie moja nieśmiała prawicowa część osobowości została brutalnie zgwałcona i zadeptana.
Nigdy nie ukrywałem, ze nie darzę "braci" Ukraińców miłością, a moje nastawienie sięga jeszcze polowy lat 90, kiedy to miałem styczność z największą bandyterką w Lubuskim pochodzącą z tej właśnie krainy. W tych samych czasach zresztą wyrobiłem sobie bardzo negatywną opinię na temat ruskich czy czeczenów.
No ale wracając do tematu: będąc w "centrum" musiałem skorzystać z automatu parkingowego, który oczywiście nie obsługiwał kart kredytowych.
W tym momencie jak z pod ziemi pojawił się koło mnie sympatyczny pan proponujacy wschodnim akcentem, że może mi zapłacić 3zl za parking. Proszę go o rozmienienie, ale nie ma tylu drobnych więc upiera się, że zapłaci.
Zgodziłem się niechętnie (tu pochodzenie nie ma znaczenia) i przyjąłem jego pomoc.
Szczęśliwie po kwadransie natknalem sie na chlopa w zabce. Zwróciłem drobne i dziękując postawiłem mu kawe.
i teraz nie wiem #chwalesie czy #zalesie ?
jak zyć?! xD
Ja ich nie lubie. Ale zazwyczaj jak cos mi w czyms nie pasuje, a i tak mam z tym stycznosc, to poddaje to dwuwymiarowej ocenie przez odpowiedzi na dwa pytania:
-Czy to mi odpowiada?
-Czy tak powinno byc?
Wiec mysle sobie "nie chce sie z nimi bratac, ale nie powinienem ich odtracac". Nie powinienem kierowac sie jakas zacementowana w glowie niechecia, tutaj byc moze duma narodowa, albo stereotypami, jednak i tak troche to robie.
@FodiJoster stereotypy służą żeby przyśpieszyć "kwalifikację" kiedy jest mało czasu na podjęcie decyzji, a nie żeby zastąpić całkowicie racjonalną ocenę sytuacji, kiedy można "usiąść i na spokojnie".




