AtexorFanatyk
16piorunówRodzice są na etapie wymiany AGD w kuchni. Powybierali sobie już sprzęt, wczoraj jeszcze coś sprawdzają i im nie pasuje z ceną za indukcję. Po południu wybrali model za 1499 zł. Wieczorem jeszcze podsumowują to i owo i widzą 1949 zł. Zaczynają się przemyślenia czy czegoś nie pokręcili itp. Co się okazało? Podwyżka o 500 zł. A dlaczego? Bo 27 listopada jest Black Friday.
Sklepy mają czas do 27 października na podniesienie cen, gdyż prawo wymaga, aby pokazywali najniższą cenę sprzed 30 dni, gdy będą krzyczeć do nas na każdym kroku o obniżkach, rabatach i promocjach. Więc nie robią tego na ostatni moment, aby nie było przypału. Temat w Polsce znany od lat, ale i tak jć oszukańcze promocje i jć EURO RTV, bo podwyżka o 30% nie jest NICZYM uzasadniona i przy okazji jak za taki sprzęt w takiej cenie to bardzo duża. Stówę-dwie by się jeszcze może dało przeboleć, ale nie 5.
Sprawdziłem na Ceneo oraz Google i one jeszcze trzymały stare ceny. Na szczęście inne sklepy nie pomyślały, aby podnieść zgodnie cenę tego samego produktu. A o ilu towarach nie wiemy? Lepiej nie wiedzieć i zamawiać np. z francuskiego/włoskiego Amazona gdy jest możliwość (tu polecam porównywarkę cen hagglezon.com - walić polskich januszy).
#polska #blackfriday #oszukujo #januszebiznesu #gownowpis #zalesie

@Atexor Że też ktoś się jeszcze na ten black friday nabiera, przeniesienie z d⁎⁎y zwyczajów z USA bez zrozumienia, z czym są one związane - jak Polinezyjczycy budujący lotniska z bambusa i trzciny, liczący na to że zaczną tam lądować samoloty z cargo.









