mati3654Kosmonauta
3piorunówWróciłem po kilku latach z emigracji i pomyślałem że pod tagiem #matiwpolsce będę pisał o różnych patologiach polskiego systemu szkolnictwa i nie tylko na podstawie obserwacji i porównań, o pozytywach nie będę pisał ( jest ich bardzo dużo!) bo jako rasowy Polak lubię głównie narzekać :slightly_smiling_face:
Byłem właśnie na 3 zebraniach trojga dzieci i udało mi się spisać listę wszystkich składek, skladeczek, zbiórek i innych tworów i powstała taka lista (najpewniej niekompletna):
Składka na podręczniki dziecko 1 (przedszkole)
Składka na radę rodziców dziecko 1
Składka na wydatki grupowe dziecko 1
Składka na chusteczki grupowe dziecko 1
Składka rada szkolna dziecko 2
Składka rada klasowa dziecko 2
Składka pomoce świetlicowe dziecko 2
Składka na szkolny klub sportowy dziecko 2
Składka rada szkolna dziecko 3
Składka rada klasowa dziecko 3
Składka na szkolny klub sportowy dziecko 3
To co wyżej nie uwzględnia “normalnych” wydatków szkolnych w stylu opłaty za obiady, wycieczki szkolne i zajęcia dodatkowe których nie uważam za patologiczne.
Jak wy to wszystko ogarniacie? :open_mouth:
Polska szkoła jest niedofinansowania, stąd te zbiórki. Jasne, że można się na nie wkurzać i nie płacić (jak najlepiej by robił @AdelbertVonBimberstein ), ale koniec końców to nasze dzieci nie będą miały czym rąk wytrzeć po malowaniu farbami lub nie dostaną czekoladowego Mikołajka na święta, więc się płaci. Bo jasne, że to szkoła powinna zapewnić chusteczki, mydło i papier do drukarki, ale nie zapewnia, bo nie ma z czego i albo rodzice zrobią ściepę, albo w łazience nie będzie mydła i papieru toaletowego (jak to było w mojej podstawówce) 🤷














