Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#zalesie

Gruba ryba

w Hydepark

6piorunów

Szczerze, jedynym plusem tego dziada jest to, że przy zakupie dostałem bony, za które kupiłem matce rower.

Sama myśl, że mam go włączyć sprawia, że mi się odechciewa. Drażni mnie jedenastka. Drażni mnie on sam. Myślałem, że dell to porządna firma, jednak się myliłem. W necie j⁎⁎ią po acerze, że gówno, ale z acerem nie miałem żadnych problemów, a wspaniały Dell mało nie przyjął lewego na pysk (trochę przesadzam), bo nie chciał współpracować. Tyle co Acer przeżył to jego...

No i żeby nie było, że mam z nim same złe wspomnienia. Kilka dobrych nowych gier na nim przeszedłem, których stary laptop by nie ruszył. Jak zobaczyłem ekspedycję 33 na series s to się załamałem, całe szczęście Xbox live działa na PC.

Świetnie się bawiłem w wookongu czy stelarze, ale podsumowując, żałuję, że go kupiłem xd

Jebaniec aktualizować się to on lubi

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gwiazdor

w Hydepark

100piorunów

Wrócił wczoraj człowiek z Mazur do domu i już go wkurwili. Jakiś debil zaparkował mi samochód (rejestracja CT) na wjeździe na posesje i sobie polazł Warszawę zwiedzać. Grzecznie go zablokowaliśmy samochodami firmowymi z synem i pojechaliśmy do syna pomóc mu skręcać meble xD. Gość strasznie oburzony był, jak przyszedł z rodzinką, że musiał czekać 3 godziny, aż przyjechaliśmy i go odblokowaliśmy. Chciał nawet na policje dzwonić wiec mu powiedziałem proszę bardzo dzwoń pan nawet powiedziałem mu gdzie jest najbliższa komenda policji xD

Pokaż więcej komentarzy (15)

Kosmonauta

w Hydepark

17piorunów

Wszystko mnie wkurwia, dosłownie wszystko. Raport z tego tygodnia:

Dom - od krzesła odpadła podkładka flanelowa i porysowały się panele. Jak to zauważyłem krzesło od razu poleciało przez okno

Małżeństwo - zapytałem się czy mogę sobie kupić ukośnice, "mamy inne wydatki". Cały dzień się nie odzywałem.

Dzieci - zmieniły zdanie że nie chcą iść na basen. Wyszedłem z domu i siedziałem w lesie.

Praca - współpracownik powiedział że nie podoba się mu moje rozwiązanie. Dowiedział się ode mnie kim jest jego matka i jakie ma z nią stosunki.

I to tylko ten tydzień. K⁎⁎WA MAĆ!

Chyba czas zacząć się leczyć....

Pokaż więcej komentarzy (14)

Fanatyk

w Hydepark

51piorunów

Ale jest przejebane kupić spodnie w internecie bo nie chce mi sie tracic czasu i łazić po sklepach i targowiskach.
Kuźwa tysiące rodzajów rozmiarów podanych bez tabelki zeby sobie można było porównać.
I sie k⁎⁎wa potem dziwie ze ubrania kupuje raz na pol roku rok jak za kazdym je⁎⁎⁎ym razem człowieka odpycha to zasrane szukanie rozmiaru.


Osobistość1piorunów

Ja kupuję Helikon UTP Polycotton ripstop czy jakoś tak - to takie miejskie bojówki. Mają niestandardowe rozmiarowki tyłu L Long, L Short. Nie są tak szerokie jak standardowe bojówki, mają pierdyliard kieszeni, a materiał taki że nie trzeba prasować i szybko schnie. Rozmiarowka niezmienna od lat. Kosztują 300zł ale starczają na wiele lat w przeciwienstwie do jeansów za 100zł które po roku mają dziurę w kroku.

Pokaż więcej komentarzy (23)

Gruba ryba

w Hydepark

7piorunów


Stary człowiek i nie może. Mam takiego kaca, że gdyby przyszła tu Barbara Palvin i powiedziała "jeb mnie książę aż zemdleję" to bym jej powiedział, żeby nakroiła mi kaszanki i podała browara.
https://www.youtube.com/watch?v=TAN8VPTKd5Y&t=23

Fanatyk0piorunów

Zostaw tą qrwe starą, te uwodzicielkę j⁎⁎⁎ną, te truchło jebiące rzygiem, moczem i potem.

Nikomu nic nie mów, nie obiecuj, nie żal, zrób po prostu.

Osobistość

w Hydepark

64piorunów

Strasznie mnie wkurza jak część klientów, w trakcie współpracy zmienia sposób zwracania się do mnie z Panie Adamie na Adasiu (imię zmienione ;)

Bardzo nie lubię tego, w formie zdrobniałej może do mnie zwracać się żona, rodzice i najbliżsi kumple kręcący bekę.

Nie mam pomysłu jak sobie temu zaradzić. Albo stawiać twardą granicę, albo zacząć się zwracać do drugiej strony przedrzeźniale w stylu Mateuszeczku.

Drobny chlop nie jestem, wybitnie młody też (no jeszcze bliżej 30 niż 40), no ale te zdrobnienia mnie rozwalają. Jakieś propozycje? Ktoś też się z tym spotkał?

Mocarz0piorunów

Niektóre imiona mają problem, Krzysiek, Piotrek, Kasia - raczej mało kto zwraca się do nich jak w paszporcie. Dla odmiany są imiona co nie da się ich normalnie zdrobnić, widzisz 10 latka I Jacuś czy Przemuś brzmi nie tak.

Inspirator0piorunów

@twombolt Op ma pewnie na imię Stanisław albo Jan i do niego mówią: Panie Stasiu/Panie Jasiu - żeby nie brzmieć jak w sądzie

Pokaż więcej komentarzy (34)

Lider

w Hydepark

5piorunów

Dzień na straty niestety,

Dawno nie miałem takiej migreny, choć taki prosty chłop, jak ja, to może co najwyżej powiedzieć, że go łeb cały dzień napierdalał :grinning:

Ani kroków nie nabiłem, ani książki nie poczytałem, ani roboty nie podgoniłem, przy relatywnie spokojnym dniu w pracy i braku szefa do „pomocy” - podsumowując jednym słowem - ch⁎⁎⁎ia 😒

Ani Dexaczek ani Ketonalik nic nie dały, dopiero Nomigren pomógł, więc w sumie polecam 😉

Fanatyk1piorunów

Jest koniec lata więc ciężko słońce winić, ale moja miała mocne migreny od mrużenia oczu, od prawie 10 lat śmiga w alpinistycznych okularach i jest dużo lepiej.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fenomen

w Hydepark

16piorunów

Tyle złego się wydarzyło w moim życiu w ostatnie 2,5 roku, że ja pi⁎⁎⁎⁎le. Powrót do rodzinnego miasta, 3 miesiące bezrobocia, komplikacje po operacji, nowa choroba układu pokarmowego, śmierć 2 babci, utrata 2 przyjaciół w niefajny sposób, toksyczna robota i nieszczęśliwe zakochanie

To jak się zaczęło układać - zdrowie mega progres, poukładanie sobie w głowie, fizyczna forma życia, praca za 2x takie pieniądze, która mi się mega, mega podoba, zacieśnienie najważniejszych relacji, odbudowa tych rodzinnych, to zerwałem więzadło krzyżowe w kolanie XD Tzn zerwałem w maju, ale myślałem, że to skręcenie i obecnie "stany pourazowe tkanek miękkich:, ale jednak c⁎⁎j.

Ja pi⁎⁎⁎⁎le ile mam jeszcze brać na klatę w tak krótkim czasie złych rzeczy?

Plus taki, że jestem mega aktywny i wysporotwany i kolanko nie boli jakoś szczególnie. Jeżdżę po 100km rowerem, robię przysiady, wykroki, ćwiczenia na suwnicy, nawet bym poboksować mógł, ale jednak za rok operacja i potem rehabilitacja i do tego czasu zawsze ryzyko, że źle stanę itd...Fizjo powiedział, że mam bardzo silne mięśnie i one to trzymają.

No nic, moja toskyczna męskość mówi- nie bądź p⁎⁎dą, weź na klatę, wywalczysz sobie jak wszystko inne.

Smutne tylko to, że całe 2,5 roku jestem z tym wszystkim sam, bo nawet niektórych przyjaciół czas zweryfikował, a jedyną osobą, która mnie może podnieść na duchu po śmierci babci jest moja mama. Mam teraz k⁎⁎wa pancerz z tytanu. Chyba jeszcze ze dwa lata temu jako aktywny sportowiec to bym się rozryczał na taką diagnoze, a teraz mowie, że trenuje jak mogę i po zabiegu wracam na pełnej k⁎⁎⁎ie.

Zostałem sam ze sobą w ostatnim czasie i wszystko znoszę dzielnie. Mam mamę i kilku przyjaciół, no i siostrę.

Tyle plus, że mam pieniądze, własny kwadrat, brak długów, alimentów, kredytów i jedyny bagaż doświadczeń to ten w głowie.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Osobistość

w Hydepark

33piorunów

Kurde co za dzień. Wstałam jakas połamana z bolącym kręgosłupem I na dodatek smutna. Odezwał się do mnie ex a później moja coach napisała mi, że może jednak zamiast do niej trzeba by uderzyć na terapie(na którą chodzę), bo jednak wydaje jej się, że nie ma narzędzi do tego jak mi pomóc xD

Zaraz mnie c⁎⁎j strzeli jakby mnie hipoteka nie trzymała to bym zaczęła rozważać magika.

Pokaż więcej komentarzy (24)

Tytan

w Hydepark

30piorunów

Mały rant i małe pytanie jakiej apki używacie do nawigacji? Bo miałem znowu przyjemność jechać domyślnie na mapach Google ale raz spadek jakości jest już dla mnie nie do zniesienia. Mówi zjedź w zjazd gdy mam jechać prosto, ustawie sobie ręcznie trasę to i tak mi ją zmieni a na deser ten slopowy głos

"Za SZEJSET metrów skręć w prawo" no już nawet słuchać się tego nie da i dość.

Czy coś co kiedyś działało dobrze a nawet bardzo musi zostać zajechane przez aislop?

Osobistość2piorunów

OSMAnd+, ale do chodzenia i roweru. Nie wiem jak z samochodem.

I jest wersja dla niehakierów, Organic Maps, używa tej samej bazy map, ale nie ma tylu bajerów jak np. możesz zrobić profil na skuter omijający kocie łby, profil na samolot podający ile satelit GPS masz w kontakcie i prędkość przelotową+ wysokość, albo profil na ciężarówkę, gdzie zaznaczasz wymiary i nie puszcza cię drogami, gdzie się nie zmieścisz.

Pokaż więcej komentarzy (38)

Fanatyk

w DIY

18piorunów

W nawiązaniu do poprzedniego wpisu.

D⁎⁎a i kupa to jednak nie łożysko a trzpień bębna poszedł w piach. także sobie lata swobodnie. A że akurat ta część jest cała zespawana to mi się tak średnio opłaca to wymieniać. Koszt to 1k. Czyli będę musiał jeździć na budowę robić pranie w nowej pralce :smiley:

A się człowiek przygotował zamiast najpierw pomyśleć...

https://www.hejto.pl/wpis/eh-wywalilo-mi-lozyska-w-pralce-dobrze-ze-wyglada-na-to-ze-w-tym-modelu-powinno-

Gwiazdor

w Hydepark

8piorunów

Człowiek już jest "stary" i rzadko przegląda Instagram, Tik Tok czy YT, ale mając ostatnio trochę wolnego czasu na odpoczynek, poprzeglądałem sobie to i owo i już wiem czemu młodzi (i niektórzy starzy) mają tak zryte łby. Tam produkują się w znacznej mierze ludzie z jakimiś problemami psychicznymi, którzy chcą zaistnieć, a że rodzina i najbliższe otoczenie ich już dobrze zna i często unika, to wybierają zaistnienie w internecie.

Pooglądałem to przez 4 dni i wystarczy mi tej psychozy na jakiś czas szkoda zdrowia psychicznego.

Autorytet5piorunów

oj tak, zdecydowanie. Plus ciągłe siedzenie tam mocno zaburza postrzeganie „prawdziwego świata” i to spierdololo coraz bardziej się nakręca

GURU3piorunów

@tomek-kowalski Ale wiesz, że to ci się wyświetla bo treści dostosowują się do usera? Mi się wyświetlają rolki o historii, archeologii, sztuce, trickach w szyciu i jakieś przepisy kuchenne, w ogóle nie mam żadnego contentu z debilami...

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Hydepark

98piorunów

Jeszcze nigdy nie miałem niechęci do aktualnej roboty jak od zeszłego tygodnia. Normalnie odczuwałem chęci w skali 0-10 a aktualnie jestem na warstwach ujemnych, że odczuwam sam ból myśląc o robocie.

Lore: Od kilku miesięcy muszę notować swój czas na wykonanie każdego zadania. Potem czas jest zliczany na końcu miesiąca i generowany jest raport.

Sytuacja właściwa: Dostałem zadanie zaprojektować bilboard. Bilboard w ilości 1 sztuk w jednym miejscu na kilka miesięcy. Zrobione. "Ale zrób jeszcze kilka wersji". Posiedziałem zrobiłem. "To fajne ale zrób dwie wersje tego". Znowu posiedziałem i zrobiłem. "Nie umiemy wybrać, weź wydrukuj wszystkie, popatrzymy na papierze". Zrobione. "A weź przejdź się po biurze popytaj wszystkich które ich zdaniem najlepsze". Robi się cyrk ale nie kwestionuję tylko wykonuję. "Hmm zrobimy jeszcze zebranie ogólne i wtedy wybierzemy". Zebranie się odbyło.

Przez te cyrki to całość zajęła 300% czasu co normalnie. Na koniec miesiąca wpadł raport. Trafiłem na dywanik ze zjebą, że marnuję pieniądze bo jeden bilboard to ja robiłem prawie miesiąc. Zjeba od góry do dołu, że za drogi jestem dla firmy. Nawet ciężko się pokłócić bo gdy wygarnąłem czemu to tyle zajęło, przez szefostwo właśnie to po prostu zignorowali to.

Naprawdę chciałem w tym momencie pierdolnąć wypowiedzeniem i wyjść i więcej ich nie słuchać. Tylko k⁎⁎wa kilka ostatnich miesięcy byłem w dołku z kasą i potrzebuję odkuć się i zbudować poduszkę finansową. I teraz nienawidzę każdego dnia gdy wstaję i idę k⁎⁎⁎ić się za nędzne 5000zł. A z drugiej strony drugiej roboty w tej branży szybko nie znajdę chociaż perspektywa jeżdżenia paleciakiem zaczyna wyglądać sensowniej od biura.

Osobistość0piorunów

@SzubiDubiDU Wszystko w zasadzie zostało już napisane. Jak chcą modyfikować zadania to w Twoim interesie jest przypilnowanie o dodatkowe taski lub ponowne oszacowanie estymat z akceptacją przełożonego.

Nic się nie denerwuj, ważną lekcję dostałeś, jak jesteś profesjonalny to wyciągniesz wnioski i pójdziesz z tym dalej.
Prawie każdy kto ma jire w pracy był w miejscu w którym ty się znalazłeś.
Relax i do przodu.

Pokaż więcej komentarzy (26)

Sum

w Hydepark

8piorunów

Miałem dziś kilka godzin "dla siebie", pierwszy raz od dawna. Próbowałem coś zrobić. Cokolwiek, co by mi sprawiło frajdę, ale nie udało mi się znaleźć nic takiego.

W międzyczasie moja firma potrzebowała jakiejś interwencji, więc spędziłem trochę czasu na tym, a trochę na bezsensownym gapieniu się w monitor.

Jak się w robocie i w firmie trochę luźniej zrobi, to sam dla siebie muszę coś podziałać, przeczytać jakąś książkę, pograć na gitarze, pograć w jakąś grę, obrobić zaległe zdjęcia, pójść gdziekolwiek.

Na razie czuje, że nic z tego nie sprawia żadnej frajdy.

Niech się ten miesiąc już skończy, a najlepiej - byle do grudnia! (Wakacje)

Pokaż więcej komentarzy (5)