@DexterFromLab ściągaj rajstopy i w końcu zakładaj spodnie.
Powiedz wszystkim, że w tym roku nigdzie nie jedziesz i że jak ktoś chce spędzić z tobą święta niech przyjedzie do ciebie.
Gotujesz 6 jajek, kupujesz małe ciasto, kawałek kiełbasy i pół chleba. Jak pijesz/rodzina pije - to jeszcze pół litra.
I czekasz.
Jak ktoś przyjedzie to jest fajnie i miło spędzacie czas. Jak nie przyjedzie - też jest miło, bo nikt ci d⁎⁎y nie zawraca i masz fajny wolny dzień.
Poza tym jak ktoś zacznie ci pi⁎⁎⁎⁎lić, że się naszykował nastarał i czekał, ty możesz powiedzieć że też się nastarałeś, naszykowałeś i czekałeś.
No i tutaj otwiera się już duże pole do popisu. (POPIS-u ....o jprdl) Teraz ty będziesz mógł strzelać fochy, obrażać się, manipulować i ustalać warunki.
Żona się obrazi, to ty się obraź bardziej. itd
Nie wiem czy u ciebie zadziała, ale u mnie jak moja baba się przestaje odzywać to ja też, tylko że dłużej.
Ale to już coraz rzadziej, bo ona nie lubi nieodzywania się.
Sugeruję przejęcie inicjatywy.