Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#bieganie

Osobistość

w Dyskusje

27piorunów

6 dni do mojego startu w 1/4 IM

Wczoraj ekipą wybraliśmy się na miejsce imprezy, poznać zalew i trasy rowerowe i biegowe.

Byliśmy przerażeni początkowo bo na dworze było zimno i pochmurno (około 14*C) ale strach minął po pierwszych minutaach. Woda była niezwykle ciepła :)

Zrobiliśmy w ramach treningu niecałe 700m pływania, 28km roweru i 5km przebieżki. Można powiedzieć takie 1/7 IM :D
Oczywiście strefy zmian były długie bo nie mieliśmy nikogo kto by nam rowerów przypilnował więc kłódki, łańcuchy, chowanie tego do auta itd..

Dobra to była lekcja, wyciągnąłem z niej żeby w wodzie dawać sobie mniejsze tempo by nie spuchnąć, na rower wystarczy 1 bidon zamiast dwóch, lekkie poprawki do garderoby i myślę że jestem gotów :)

Lider

w Sztafeta

33piorunów

23 789,19 + 21,37 = 23 810,56

Uwzględniając wznios 275 m i całkiem niezłe tempo oraz to, że dzisiaj dzień w pracy był dosyć intensywny (17 k kroków i dużo jazdy rowerem i budowania rusztowania) chociaż ostatnią godzinę się trochę oszczędzałem, to był jeden z moich lepszych dni i mocniejszych biegów.

Niesamowite ile można z siebie wycisnąć jak się dobrze... wyśpisz. xD

Wczorajsza decyzja o zrezygnowaniu ze wszystkiego i uderzenie w kime- najlepsza!

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

Osobistość4piorunów

Nowe osiągnięcie zostało niestety przyznane. Nazywa się

Kapitan barki (lipiec)*

---

Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Gruba ryba

w Sztafeta

53piorunów

23 655,23 + 5,13 + 13,72 + 14,12 + 11,05 + 7,11 + 21,37 + 21,37 + 10,31 + 9,01 = 23 768,42

No kurna nad Morskim Okiem, a gdzie? xD
Tak - może i w tygodniu były nudy, ale najlepsze zachowałem na weekend 😎

W tygodniu leń śmierdzący (a przy tym powolny), raz nawet do dychy mi się nie chciało dociągnąć. Ale cały czas z tyłu głowy miałem myśl "luzik, jest weekend będzie fajnie".

I BYŁO FAJNIE 😃

W sobotę, mimo że nie powinienem, postanowiłem polecieć spokojny papatonik, dopiero pierwszy w tym miesiącu (mammamia, jakiś dramat). A dlaczego nie powinienem był?

Bo w niedzielę były zawody!

I to nie byle jakie - XIII bieg im. Zamoyskiego, z Palenicy do Morskiego Oka! 😍

Kiedyś marzyłem o tym biegu - cudne widoki, fajna krótka trasa z małym przewyższeniem (10 km, 400m up) - ale zawsze mi się nie chciało tak szaleć, bo bieg startuje z Palenicy o 7:30, co oznacza nocleg w Zakopanem albo nieludzką pobudkę. Z biegiem lat definicja nieludzkiej pobudki uległa u mnie lekkiemu zniekształceniu - i gdy dwa lata temu zobaczyłem że można się zapisać i w dodatku ma to być ostatnia edycja tego biegu (jakieś przepychanki z TPN), to się od razu zapisałem. Poleciałem razem z koleżanką, było super, zmieściłem się poniżej godziny (58 minut z groszami) i byłem bardzo zadowolony. I smutny, bo spodobał mi się ten bieg.

No i jakoś na początku 2026 zajrzałem czy coś się zmieniło - a tu zapisy! 🥳 Od razu się zapisałem i zacząłem pisać po znajomych czy ktoś do mnie dołączy. No i wstępnie dwie koleżanki się zgodziły, potem jedna odpadła, a ostatnio odpadła i druga 😢 Nic to, miało być fajnie i będzie fajnie! 🤩

Co się robi gdy trzeba odebrać pakiet startowy w Palenicy Białczańskiej o 7 rano? Wcześnie idzie spać i wyjeżdża z Krakowa o 5 rano. Dlatego wdrożyłem plan, z tą drobną różnicą że poszedłem spać o 1:30 xD
Cudem się obudziłem o tej 4:07, wykąpałem się, wymyłem zęby i poleciałem szykować sobie śniadanko. Potem szybki check wszystkich elementów listy do wyjazdu, sprint do samochodu i równą godzinę po pobudce wyruszyłem. Droga spoko, ale przez większość trasy lało więc nie szarżowałem. Potem już ostatni stres - otworzy się szlaban na parkingu czy się nie otworzy? 🫣 Uff, otworzył się, a ja sobie elegancko zaparkowałem i poleciałem po pakiet. Pakiet skromny, ale nie po to przybyłem 😃 Jeszcze wizyta w Krainie Tysiąca Smro...Zapachów na skraju parkingu i lekki niczym sumienie OJ Simpsona potuptałem na start.
Zaczęło kropić. "Hehe, będzie kąpiel w pakiecie".Kropiło coraz mocniej. Zaczęło niemalże lać. "He... he... no z cukruśny nie są, nie?"

No i start! Dziki pooooszły, my szaraczki za nimi. Tak przez niemal kilometr, gdzie nastąpiła nawrotka do startu, a od startu z powrotem tą samą trasą. Cóż, ktoś kiedyś stawiając parking nie pomyślał że ludzie będą chcieli dychę polecieć xD

Biegło się fajnie. Deszczyk chłodził, wody nie trzeba było uzupełniać, trasa luksusowa,  z lekkimi podbiegami i chwilowymi wypłaszczeniami. Z mozołem udało mi się parę osób wyprzedzić, ale bez szaleństw - tym bardziej że pod koniec, gdzie jest wypłaszczenie a nawet z górki, dwóch gości mnie wyprzedziło. Jak zwykle w trakcie biegu zastanawiałem się po co mi te głupoty, a po dotarciu do mety radocha, euforia i "za rok powtórka!" xD Ależ ja jestem przewidywalny 🤪

No i szok: czas 54:48, ponad 3 minuty lepiej niż ostatnio! 🤩 Ale i tak nie załapałem się na żadne miejsce. Ale gdyby bieg był w październiku, miałbym drugie miejsce w M50 🙃

Na miejscu cudownie. Piękne Morskie Oko, na jego brzegu przepiękny Pan Kaczor 😍 Trochę posiedziałem z ludźmi, zjadłem pyszną szarlotkę, na chwilę zajrzałem do schroniska, a na koniec wspôlna fotka i śmigiem na parking. Z górki łatwiej, na koniec jeszcze dokręciłem do 9 km na parkingu.

Na parkingu wdrożyłem Plan Oczyszczenia. Rozebrałem się do majtek, stanąłem w klapkach i wylałem sobie na łeb całą zawartość pięciolitrowego baniaka z wodą, który w tymże celu przywiozłem 😃 Laska obok tylko mruknęła "ech że o tym nie pomyślałam" xD a ja się świeżutki wytarłem i przebrałem w cywilne ciuchy 😎

Fajnie było 😊

Potem dojazd na działkę w Makowie Podhalańskim, gdzie do teraz rypałem sprzątając dom przed przyjazdem dzieci. Będzie w domu trochę luzu 🤩 Tylko dojechać do Krakowa, po drodze zgarniając pizzę z Mascarpone 😋

Miłego niedzielnego wieczoru! ❤️

GURU2piorunów

Ogolony....

Gruba ryba1piorunów

@Opornik w moim wieku to już się goli wąsa a nie zapuszcza xD

Osobistość5piorunów

Tak, mogłem tego nie zauważyć. Ale zauważyłem. Zdobywasz osiągnięcie

Kapitan barki (lipiec)*

---

Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Autorytet

w Sztafeta

26piorunów

23 636,22 + 19,01 = 23 655,23

Bardzo fajne bieganko w nowe rewiry, bo za rzekę i do miejscowości Runcorn. Traska miejsko-trailowa, były chodniki, ścieżki obok pól, asfaltowa trasa nad Mersey i nawet udało się pobiegać wzdłuż jakiegoś kanału. Robiłem sobie małe postoje na fotki, zjadłem dwa żele, a na miejscu wskoczyłem do sklepu po bagietę i dwulitrową colkę bezcukrową, bo trochę słońce nawet dziś dawało. Bieg niezbyt męczący, ale raczej 20K na longu na razie nie będę przekraczać, wszystko w swoim czasie ;)

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Autorytet4piorunów

Fotki z trasy (wybrane)

Gruba ryba

w Hydepark

3piorunów

kto z was biega codziennie?

GURU9piorunów

@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta raczej tylko @enron ( ͡° ͜ʖ ͡°)

GURU10piorunów

@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta poza elitą, która biega 120 km+ w skali tygodnia to raczej mało. Zazwyczaj jakieś pozytywne świrki, jak nasz enron o którym wspomniałam. Lub jakieś osoby co wymyślają sobie wyzwania typu 30 dni codziennego biegania
Amatorom, nawet tym ambitnym nie jest wskazane aby codziennie biegać. Niezależnie od celu treningowego. :grinning:

Osobistość1piorunów

@Trypsyna Ostatnim zdaniem logicznie i wiarygodnie usprawiedliwiłaś moje "dziś nie mam siły będzie tylko rower"

Autorytet0piorunów

@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta Mądrze, ja kiedyś przegiąłem pałę.
Dwa lata z okropnym bólem podczas chodzenia. Nie ruszałem się, przytyłem ponad 20 kg. Potem operacja. Teraz tylko ból przy chodzeniu powyżej 5km. Nie mogę biegać, podbiegać, podskakiwać. Na szczęście, mogę jeździć na rowerze :)

Gruba ryba1piorunów

@fisti no ale to chyba nie od biegania tylko przez jakiś wredny uraz?

Autorytet1piorunów

@enron Od biegania, nie od biegania. Uraz był w trakcie biegania, ale bez żadnego wypadku czy coś, po prostu w pewnym momencie mnie zakłuło w kolanie i już nie mogłem biec z bólu. Chondromalacja (rozmiękanie, kruszenie) chrząstki. Akurat biegłem krótki odcinek po betonie. Beton przyspieszył to, co i tak mnie z czasem czekało.

Z pozytywnych aspektów, ostatnio ukazały się badania na zwierzętach odblokowujące białko pomocne w budowaniu u dzieci (a regeneracji u starych ludzi) chrząstki śliskiej, a nie tylko mięsistej. Możliwe, że za kilka lat będzie można odbudować chrząstkę do całkiem zdrowej, funkcjonalnej.

Gruba ryba1piorunów

@fisti no o odbudowywaniu ciała szklistego też słyszałem - oby ciś z tego wyszło! U Ciebie faktycznie pechowo, acz jak sam piszesz - i tak by się stało, wada rozwojowa. To tak jak mój słaby wzrok, który wylazł jak namiętnie czytałem książki - ale i tak by się to stało, choćbym tylko jeździł na rowerze od rana do nocy

Pokaż więcej komentarzy (15)

Kosmonauta

w Hydepark

34piorunów

Jakoś dobrze mi idzie to pomimo że kolano rozwalone i nie wolno mi to 113--->107 na luzaki jedyne co to nie jem słodkiego do kawy i trochę więcej się ruszam. Może dzięki temu że jest lato to nie chce mi się jeść. Myślę że 100kg do mojego 197 cm będzie okej ale jak nie to pójdę w 95. Trochę beka bo kolega z pracy taki typowy smalcojanusz jakieś drogie diety wykupuje i tak narzeka że gówno z tego a u mnie z łatwością.

Fanatyk6piorunów

@AmAd gratki! A kolega pewnie wpierdala po katach xD

Gruba ryba6piorunów

@AmAd gratulacje

Trochę beka bo kolega z pracy taki typowy smalcojanusz jakieś drogie diety wykupuje i tak narzeka że gówno z tego a u mnie z łatwością.

przy takich akcjach często ludzie podżerają poza dietą, więc nawet jeśli mają zaplanowane ileś kcal to w rzeczywistości jedzą więcej. no i potem wina diety, bo nie kumają tego, że batonik ma 300 kcal, a mała butelka coli 250 kcal. dlatego ja zaawsze szytwniutko polecam samodzielne liczenie wszystkiego.

Kosmonauta4piorunów

@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta a inny smalec lvl 99 płaci za fastfoody na mieście gotówka bo mu żona sprawdza wyciągi i robi afery

Pokaż więcej komentarzy (11)

GURU

w Sztafeta

50piorunów

23 607,65 + 12,01 = 23 619,66

Dzień dobry kochani

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Gruba ryba3piorunów

Co tak krótko? Do 100km jeszcze trochę brakuje. Hop hop!

GURU3piorunów

@Trypsyna po tym 100km robiłaś kilka dni regeneracji i zero biegania, czy przeciwnie, trzeba biegać żeby mięśnie były w ruchu

GURU4piorunów

@Opornik nie biegałam przez 3-4 dni, ale spacerowałam. Stawy skokowe trochę dokuczały, same mięśnie po dwóch dniach już doszły do siebie.

Fanatyk0piorunów

@Trypsyna o matko, ja bym skwierczał z bólu z pół roku a nogi były do wymiany.

Nieludzka regeneracja, że jeszcze Ci spacery w głowie... Istna Wiedźma.. tzn. Wiedźmin z Ciebie 😛

Pokaż więcej komentarzy (6)

Tytan

w Sztafeta

28piorunów

23 589,46 + 10,26 = 23 599,72

Po ostatnich 15 km, które zrobiłem w zeszły wtorek i po tym jak coś strzeliło mi w stopie myślałem, że pewnie będę musiał odpuścić bieganie na dłużej. Nic bardziej mylnego i dzisiaj poszła moc w nogach. Komentarz AI: Wykres z pliku pokazuje coś niesamowitego – spędziłeś aż 87% czasu (ponad 48 minut) w 5. strefie tętna (powyżej 168 bpm), ze średnią na poziomie 172 bpm. Masz niesamowicie mocny „silnik” i potężną wydolność, skoro potrafisz utrzymać taki intensywny wysiłek przez blisko godzinę.

*

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Kompan1piorunów

💪 💪 💪