Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#bieganie

Gruba ryba

w Sport

13piorunów

Tomeczki i Kasie biegłe w mam dylemata...

Otóż niedawno chwaliłem się nowym obuwiem na ten sezon, - saucony ride 18 -jako wół roboczy, do klepania kilometrów, nie zadne zadania specjalne no i od poczatku mam problem, mianowicie taki dziwny ból, bardziej wygladajacy jakby kamyk wpadl do wnetrza i uwieral w okolicy ścięgna Achillesa. Na pierwszym biegu nawet sciagalem buty i patrzylem czy nie wpadl zaden, no ale nie:p nie jest to jakis ostry, paralizujacy bol, ale jednak denerwujacy;p

Na ten moment naklepane 30km, niby jest cos lepiej, bo ból pojawia sie tylko w jednej stopie, nieco później, bo gdzieś w okolicy 4-5km (poczatkowo po 2) i zdecydowanie lżejszy. No i nie wiem, czy dac im szanse, ze się rozbija i bol zniknie, czy vinted i zapomniec o salcesonach?

Mial ktos podobne doświadczenia? Może z innymi butami? Ktoś, cos?

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Sztafeta

41piorunów

22 264,02 + 8,01 = 22 272,03

Ostatnie tuptanko przed zawodami

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Fenomen1piorunów

co tam będzie biegane wariacie

Pokaż więcej komentarzy (10)

Gruba ryba

w Sztafeta

40piorunów

22 251,65 + 12,37 = 22 264,02

Wszystko się kiedyś  kończy... Z przygodą z wąsem nie jest inaczej 🥺

Wczorajszy wypad na Montmartre wyszedł super, zaliczone wszystkie punkty, crêpes zjedzone, winko pod chmurką wypite 😊

Dziś ze względów logistycznych nie mogłem sobie pozwolić na finałowy papatą 🙄 Ale i tak choć mini papatonik czeski wpadł - zawsze to jakieś pocieszenie.

Bardzo miło będę wspominał - mimo zabójczych upałów biegało się wyśmienicie, wszechobecna zieleń i liczne poidełka robiły robotę 😅 Ani raz nie czułem się w najmniejszym stopniu zagrożony, mimo ogromnej liczby nie-białych mieszkańców 😉 Widziałem parę sytuacji działania służb - np. przy nas jeden gościu przeskoczył przez bramki metra, nie minęło 30 sekund i dwóch rosłych panów w mundurach pojawiło się dosłownie znikąd i wezwali gościa, pełna kulturka, stanowcze MONSIEUR i pan gapowicz grzecznie czekał 😉

Szczególnie cenię... paryskich kierowców. To jest zupełnie inny poziom cywilizacyjny - tutaj pieszy naprawdę JEST święty, nikt nie mrugnie okiem na to że ktoś nie zdążył zejść z przejścia przed zielonym dla aut czy wręcz wlazł na czerwonym. Cały jeden raz zostałem strąbiony... bo zatrzymałem się na czerwonym a auta jeszcze też miały czerwone! Tak, gość mnie pogonił żebym niepotrzebnie nie stał xD Nawet jak gdzieś wpadłem na czerwonym nie zauważywszy auta, to kierowca po prostu się zatrzymał i tyle. Ale poza tym widać, że nawet jak jedzie jakaś wypasiona fura, to nikt nie pędzi na złamanie karku, nie rusza z piskiem opon - przez 3/4 wykopków tutejsi kierowcy by byli zwyzywani od kapeluszników...

Dziś, w dzień wyjazdowy, czeka nas apogeum upałów - równe 40°C 🫠 Trzeba będzie jakoś przeżyć, chyba mam namierzony fajny park gdzie się klapniemy na kocu piknikowym 😁

Powrót do Krakowa czarną nocą - dobrze że z Orly, mojego ulubionego lotniska 😎

Miłej środuni! ❤️

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gwiazdor

w Sztafeta

28piorunów

22 245,64 + 6,01 = 22 251,65

Wiecie co jest najlepsze w bieganiu z rana?

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

GURU5piorunów

Brak upałów i śniadanie lepiej wchodzi! 😁😁😁

Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w Sztafeta

29piorunów

22 235,64 + 10,0 = 22 245,64

Miało być krócej, miało być wolniej, ale chyba musiałem wybiegać emocje z całego dnia.

Przy okazji wpadł pr na 10 km. Totalnie nieplanowany, bo było jeszcze trochę w zbiorniku do przepalenia, ale jakoś tak jest, że rekordy wpadają jak jestem w złej kondycji psychicznej (na 10km) albo jak mam kaszel i prawie zapalenie płuc (na 5 km). xDDD

Ogólnie największy problem sprawiły mi słuchawki. Już ostatnio trochę szwankowały a przy lekko szybszym biegu wyłączyły mi się od drgań chyba ze 30 razy i nie przesadzam.

Muszę się z nimi pożegnać bo 3 lata i tysiące kilometrów biegu mam z nimi. Czas na nowe nauszne. Ogólnie JBL tune 770nc dobry sprzęt.

Przypomniałem sobie również jak bardzo lubię wieczorne biegi.

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Sztafeta

26piorunów

22 226,07 + 6,00 = 22 232,07

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość4piorunów

Analiza trwała dłużej niż trzeba. Wynik - zdobywasz osiągnięcie

W sumie... (30 km)*

---

Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Gruba ryba

w Sztafeta

44piorunów

22 216,65 + 9,42 = 22 226,07

Po Parku Śląskim z Psem. Ciepło dość... najbliższe upalne dni chyba odpuścimy biegańsko razem.

*

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Fanatyk1piorunów

Może po prostu nie dawaj następnym razem psu zielska - na pierwszym zdjęciu wygląda jakby j⁎⁎⁎ął wiadro XD

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gwiazdor

w Sztafeta

23piorunów

22 206,90 + 9,75 = 22 216,65

Interwały obyś cię mi siłę dały… i tak sobie powtarzałem jak mantrę, co by to przerwać w ten upalny dzień 😁

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość3piorunów

Osiągnięcie

W sumie... (100 km)*

istnieje. Teraz niestety także w Twoim profilu.

---

Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

GURU

w Bieganie

31piorunów

Oby drzewa w lesie były wysokie i chroniły przed słońcem xD
Istna patelnia się szykuję na moje i @scorp ultramaratony ( ͡ʘ ͜ʖ ͡ʘ)

Pokaż więcej komentarzy (6)

Kosmonauta

w Sztafeta

24piorunów

22 191,75 + 7,05 = 22 198,80

3 km w tempie poniżej 5:00 min / km po 2 km rozgrzewce już zrobię :). Progres jest. W przyszlą niedzielę miałem biec w biegu 15 km W Pogoni za Żubrem w Niepołomicach ale zapowiadają na ten dzień temperaturę ponad 35 stopni, a start jest o 12 w południe. Chyba odpuszczę taki bieg, to byłaby dla mojego organizmu masakra

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Mocarz1piorunów

@Tiger_F6551-x też ostatnio zrezygnowałam z dwóch startów do których się ostatnio szykowałam. Jak nie ulewa, to 33 stopnie, dajcie spokój z takim bieganiem, skończyłoby się na OIOMie.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Sztafeta

69piorunów

22 170,38 +21,37 = 22 191,75

To nie żart, wąs na Montmartre 😉

Wczoraj pogoda dała się nam we znaki, 38°C w cieniu to nie przelewki 🫠 Mimo to się nie poddaliśmy i tym razem ruszyliśmy na podbój Dzielnicy Łacińskiej i zwiedzanie Notre Dame. Może dużo tego nie było, ale parę godzin zeszło. Na wieczór puściłem chłopakom Amelię w ramach zachęty do odwiedzenia Montmarte.

A skoro tak, to wypadało zrobić rekonesans przygotowawczy 😁

No i na początek mało brakowało, a byłaby totalna porażka, bo zaspałem. Uratował mnie upierdliwy budzik najstarszego syna, którego szczęśliwie zapomniał zdezaktywować xD Żeby nie było za lekko, to jeszcze oczywiście padła bateria w pasku HRM i zeszło kolejnych parę minut na wymianie... Koniec końców nie było źle, wystartowałem parę minut po 6 czyli tak z półgodzinnym poślizgiem.

Temperatura była dość łaskawa - o 6 rano 24°C, a na powrót wzrosła tylko do 27°C. Dziś ma znowu być 38-39°C, więc nie narzekam 😅 Wziąłem wodę, trochę głupio zrobiłem bo nie wypiłem nic przed wyjściem i szybko zaczęło mnie suszyć - głupie przyzwyczajenia z Polski xD

Trasa na Montmarte jest nawet dość płaska - dopiero ostatnie 2 kilometry to względna wspinaczka. Ach, spotkałem pierwszego w - w ogóle dotąd nie widziałem od przyjazdu ani jednego kota. Doleciawszy do karuzeli pod Sacre Ceur stwierdziłem, że jednak odpuszczam wbieg pod samą bazylikę - trochę czas naglił, a pomijając wszystko nie znoszę zbiegać po schodach. Wracając nabyłem jeszcze bagietkę - dowody w załączniku (ʘ‿ʘ) BTW już się wyćwiczyłem ciutkę w podstawowych wypowiedziach i kupiłem ją chyba skutecznie podszywając się pod Francuza xD Takie drobne przyjemnostki umilają życie 😊

Powrót wdłuż Kanału Saint-Martin był przyjemny - sporo cienia i lekki chłód bijący od wody. Zaczęli się pojawiać biegacze - w sumie dziś zaledwie 83 minąłem. Na koniec doleciałem do poidełka, wypiłem ze 3 butelki wody, po czym doczłapałem do hotelu. A tam zastałem całą rodzinę jeszcze w łóżkach - po co ja się spieszyłem? xD

Teraz czas zebrać towarzystwo i poszwendać się śladami Amelii Poulain (♥ ͜ʖ♥)

Miłego wtorunia! ❤️

GURU3piorunów

@enron czas zapuścić prawdziwe, @AdelbertVonBimberstein poleci ci dobry wosk :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (10)

Tytan

w Sztafeta

24piorunów

22 141,67 + 7,20 + 4,50 + 8,90 = 22 162,27

Na szybko bo zalegly wpis mialem a robota mnie goni.

Holerny zegarek mi powiedzial ze tempo mi zacznie podkrecac. No i zaczynaja sie duzo dluzsze biegi!

Challenge accepted 👹


---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Lider0piorunów

@Greenzoll ty się zegarka nie słuchaj. Rób dłuższe niż ci proponuje. 😉

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fenomen

w Sztafeta

26piorunów

22 123,09 + 4,22 + 1,25 + 8,00 = 22 136,56

dzisiaj proba lamania rekordu na 5k, niestety mi psycha siadla i nie dokonczylem :D

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (2)

GURU

w Dyskusje

45piorunów

Diablak Ultra Trail 60:smiling_imp:

:straight_ruler: 63 km | :mountain: 3400 m przewyższeń

Noc przed startem spędzam we wiacie na Hali Barankowej. Z jednej strony dzwonki owiec, z drugiej techno w oddali. Gdy o 3:30 bas nadal dudni w tle, dochodzę do wniosku, że czyjaś impreza właśnie się kończy, a moja dopiero startuje:rolling_on_the_floor_laughing:.

Po śniadaniu w postaci żurku i pinsy ruszam na trasę. O 5:00 słyszę chyba najbardziej zaspane odliczanie w historii biegów. Bardziej przypominało pobudkę w internacie niż start ultramaratonu:yawning_face:.

Pierwsze podejścia szybko stawiają organizm do pionu. Przy nich kawa i energetyki mogą co najwyżej robić za izotoniki. Na Małej Babiej Górze widoki wzięły dzień wolny, ale przynajmniej mgła nie rozpraszała podczas biegu:rolling_on_the_floor_laughing:.

Zbieg do Markowych Szczawin pokonuję najszybciej w życiu. Najwyraźniej grawitacja i ja pozostajemy w bardzo dobrych relacjach, przynajmniej do momentu, gdy trzeba znów iść pod górę😁.

Na Perci Akademików bieganie zamienia się w coś pomiędzy wspinaczką a szybkim przemieszczaniem na czworaka. Ku mojemu zaskoczeniu idzie świetnie. Im bardziej pionowo i im gorsza pogoda, tym mój organizm bardziej uważa, że to doskonała zabawa:smirk:.

Pierwszy punkt żywnościowy to: pomarańcze, czekolada, krakersy i Cola. Dietetycy przewracają oczami, a poziom cukru osiąga orbitę okołoziemską. Niestety bukłak zostawiam zbyt mocno napowietrzony i podczas biegu chlupie tak, jakby stado bawołów przeprawiało się przez rzekę:man-facepalming:.

Na kolejnym punkcie pada magiczne pytanie: – Rosół z makaronem? Nie trzeba mnie długo namawiać:drooling_face:.

Po drodze spotykam panią fotograf ukrytą w trawie niczym snajper:camera_with_flash:, a później machającą z Mercedesa „uroczą blondynkę”, która z bliska okazuje się Romanem Fickiem:rolling_on_the_floor_laughing:.

Kolejne z podejść wyglądało tak, jakby ktoś narysował prostą kreskę na mapie i stwierdził: „będzie dobrze”. Wbijam kijki w ziemię i zaczynam rytuał podnoszenia kolan, jakbym próbował wejść po niewidzialnej drabinie.

Na zbiegach buty trzymają się błota jak kot zasłon, a ja lecę w dół tak płynnie, jakbym miał wbudowany gimbal😎.

Później zaczyna się zabawa z pogodą. Najpierw ulewa, jakby ktoś na górze przewrócił basen, potem palące słońce piecze skórę niczym gorące żelazko, a chwilę później kolejna ulewa dla zachowania równowagi:rain_cloud::sunny:. Pogoda najwyraźniej nie mogła zdecydować, czy chce mnie utopić, czy usmażyć.

Lewe kolano w pewnym momencie oznajmia, że pierniczy takie bieganie i wyjeżdża w Bieszczady:persevere:. Na finiszu funkcjonujemy już jak stare małżeństwo – ono narzeka, a ja i tak robię swoje:rolling_on_the_floor_laughing:.

Na ostatnim punkcie atmosfera przypomina dożynki. Biegacze zamiast tańczyć walczą jednak z przewyższeniami😆.

Na pół kilometra przed metą kibice zaczynają krzyczeć: – Dawaj, Zbyszek!

Odwracam się. Nikogo za mną nie ma.

– Zbyszek! Dawaj!

Skoro tyle serca wkładali w doping, szkoda było ich rozczarować. Na ostatnich metrach postanowiłem więc zostać Zbyszkiem😁.

Przekraczam linię mety przy akompaniamencie okrzyków dla Zbyszka, a zaraz po finiszu nie interesuje mnie medal ani wynik.

Szukam tylko jednej rzeczy...

Suchych skarpetek:zany_face:.

:soccer: Statystyki niczym z mundialu: :white_check_mark: 2 wślizgi na błocie :white_check_mark: 3 kopnięte kamienie(chyba odpadnie jeden paznokieć).

Po 63 kilometrach sędzia zakończył spotkanie, wręczył medal i można było uznać, że wynik jest korzystny😎.

Gruba ryba1piorunów

@Z_buta_za_horyzont

Jak wygląda pilnowanie płynów na takim ultra? Jadąc na rowerze są sklepy, a jak nie ma to można mieć 10 bidonów, bukłaki etc. Jak to się robi w konkurencjach biegowych, by nie paść? W końcu 2-3% odwodnienia, to 20-30% spadku wydolności.

GURU2piorunów

@Furto Standard to co jakies 15-25km. Ale to oczywiscie zalezy od roznych czynnikow, ilosci ludzi, ilosci miejsc gdzie logistycznie mozliwe.

Są tez self supporty, jak np. Przejscie Kotliny co OP odhaczyl rok temu, ale to rzadkość

GURU1piorunów

@Furto różnie to bywa teraz były co 15 km do tego pogoda taka że można było wyrobić między punktami z dwoma Softflaskami. Kiedyś na 4x Babia Góra 75km jeden punkt był po 25 km i dużo osób zdychało bez wody i piło wodę z potoków. Mi wody też wtedy brakło ale zawsze mam przy sobie pieniądze to kupiłem dwie butelki nestea w budynku stacji wyciągu:rolling_on_the_floor_laughing:.

Pokaż więcej komentarzy (39)