motykatykaSpecjalista
29piorunówWymień przedmioty, które W DOMU/MIESZKANIU realnie CI się przydały i z których zakupu jesteś bardzo, ale to bardzo zadowolony.
Wiem, że podobne tematy były na wypoku i reddicie. Wrzucam tutaj tematyczną nitkę, aby i towarzysze w twarogu mogli wpisywać swoje wrażenia. Może dowiemy się czegoś ciekawego od współplemieńców 😉 Zapraszam!
Zacznę:
1 - suszarka do butów z wiatraczkiem i diodą uv - zmieniacz zasad gry jeśli chodzicie po górach albo po ogródku. ZAWSZE po przemoczeniu obuwia mam nazajutrz suche i ciepłe buty. bez kombinowania z kaloryferem/kominkiem/kotłownią/rurami z CO. WAŻNE: NIE kupować bez wiatraczka. testowałem. działa tyle co nic, czyli nie działa. wiatraczek to jest życie!
2 - metalowe moskitiery do okien - zadowolonym jak cholera, mogę wreszcie otwierać okna bez stresu, że kot ucieknie (tak, w poprzednim mieszkaniu wychodził przez moskitierę bez problemu wiele razy choć brałem tańszą czy droższą).
3 - oczyszczacz powietrza - olałem chińskie marki i wybrałem naszą firmę żeby wymagania poziomu PM2.5 były z UE. do tego filtr hepa + węglowy i można spać spokojnie.
4 - suszarka do grzybów - wybrałem z atestowaną tacą z nierdzewki oraz temperaturą ustawianą do 70 stopni. można używać przy innych produktach, nikt tego nie sprawdza 😉 robiłem już rodzynki, suszone mięso, batony, banany, ostre papryczki, czosnek...
#lifehack #protip #polecam #gruparatowaniapoziomu #poradypraktyczne
@motykatyka poka model tej suszarki
@motykatyka
Moskitiera - to jest inne życie, na poziomie.
Suszarka do ubrań - owszem, niektóre niszczy, ale poza tym to coś pięknego, koniec walających się w salonie suszarek. Tylko w zimie suche powietrze.
Telewizor OLED.
Nie wiem czy skuter 125ccm się łapie bo stoi pod mieszkaniem, ale to mój lek na korki, i ideał na codzienne zakupy.
Biurko z IKEI z beżowym blatem, świetnie się pracuje i nie męczy oczu.
Brodzik/blat kuchenny z konglomeratu.
Mała, ZA SŁABA!!!! kosiarka żyłkowa Stihl, lekka, wystarcza do obkoszenia ogrodu, a nie męczę się dźwigając ciężkiego kloca na plecach.
Odkurzacz przemysłowy Ryobi, wszędzie można zabrać, sprawdza się do garażu, prac remontowych, itd.
Dyson, podchodziłem sceptycznie ale teraz bym go nie zamienił na nic innego.
Myjka Karcher do podłóg, rzadko używam, raz się zepsuła, ale naprawdę, myje dużo lepiej jak mazianie mopem.
Sofy Soderhamn z Ikei, leży się przewygodnie i można prać.
Ładowarka z kilkoma wyjściami USB na biurko, ja mam akurat GC ale są różne, Do tego kilka króciutkich kabelków i wszystko sobie podpinam.
Termomiks, też byłem sceptycznie nastawiony ale przydaje się często.
Airfryer, wiadomo, hejto bawi i uczy.
Mały ekspres przelewowy na filiżankę kawy.
I może nieoczywista rzecz, ale kilka dużych szuflad w szafkach kuchennych (zamiast przewagi szafek), no i brak uchwytów na szafkach - tylko wersje na przycisk. O lokalnym stolarzu zamiast sieciówek nie muszę pisać.
Panele Quickstep, rewelacyjne są!
Płytki Moondust (załączam foto) do korytarza i łazienki na podłogę - nic na nich nie widać.
I pewnie coś jeszcze ale nie pamiętam :grinning:






















