Peter_MountainOsobistość
6piorunówWczoraj pojawił się wątek praktycznych przedmiotów w domu, które się przydały lub zmieniły życie.
Większość wpisywała airfryjera. No i chciałbym Państwa zachęcić do dyskusji i rozmowy - czy to naprawdę potrzebne urządzenie w domu? Jak ktoś ma nowy piekarnik, to ten rozgrzewa się tak samo szybko i tyle samo energii pobiera do rozgrzania. Pewnie w skali miesiąca różnica będzie kilku złotych, na korzyść tego mniejszego. Rozmawiając z Gemini o airfryjerze, głównie kończyło się na "super chrupkich frytkach bez oleju". Bardzo się cieszę, ale jak to urządzenie ma służyć tylko do frytek to chyba szkoda kasy. Dodam też, że część z wychwalanych rzeczy przez czat, jak "smażenie boczku, prażenie orzechów, szybkie naleśniki", na co dzień wykonuję na zwykłej patelni i było by mi dosłownie szkoda czasu i energii na używanie w tym celu airfryjera.
Jakie są według was zalety i wady airfryjera? Kiedy naprawdę "ratuje życie", a kiedy tylko zalega w kuchni i się kurzy?
Ja osobiście widzę tylko jedną zaletę - mniej brudnych powierzchni do mycia (a nawet możliwość mycia w zmywarce).
#lifehack #airfryer

Potrzebne? Nie
Przydatne? Jescze k*a jak!
Airfryer nie robi nic czego nie robiłby elektryczny piekarnik, po prostu robi to szybciej i mniej upierdliwie jeśli nie potrzebujesz bardzo dużych porcji. Ot, cała magia ¯\\(ツ)/¯
Wspomniany przez Ciebie boczek czy orzechy to byłaby jakaś minimalna oszczędność czasu (zwłaszcza przy boczku, po nim warto choć przemyć pojemnik), ale mała oszczędność tu, mała tam, do tego jeszcze to że często airfryer masz na blacie, pod ręką i z łatwym ustawieniem timera. Tu nie ma żadnej rewolucji, żadnego "ratowania życia"*, po prostu przydatny sprzęcik.
5 minut tu, 30 sekund tam i zbiera się do "łał, ten sprzęt jest super".
*No dobra, w aktualnym mieszkaniu mam piekarnik gazowy, więc jednak trochę "ratuje" :grinning:
PS: Co za chory zlepek bramek logicznych wymyślił smażenie naleśników w airfryerze? ^^
@Peter_Mountain tak




















