Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#maraton

GURU

w Bieganie

16piorunów

Ładowanie węglowodanów dzień 1.

Przyjęto 10g/kg masy ciała, węglowodanów. Nie było problemów, nie czuję się przejedzona.
Wleciało:
- Banan przed porannym bieganiem (117 kcal, w tym 26g W)
- Posiłek nr 1 - Bardzo duża jasna bułka z paprykarzem + spora drożdżówka (1136 kcal, w tym 176g W)
- Posiłek nr 2 - Porcja białego ryżu z bananem i odrobiną nutelli (622 kcal, w tym 119g W)
- Posiłek nr 3 - Porcja białego ryżu, sos sweet chilli i pół opakowania wafli kukurydzianych (600 kcal, w tym 126g W)
- Posiłek nr 4 - Płatki kukurydziane na mleku (700 kcal, w tym 136 W)

Zanim napiszesz ola boga jak ja się odżywiam i jestem zjebana - nie, nie jem tak na codzień. Jest to strategiczne odżywianie przed startem w zawodach typu półmaraton/maraton w celu zgromadzenia większej ilości glikogenu (paliwa) w mięśniach. Tak zwany carbloading/ładowanie węglowodanów. Robi się go przez 24-48h przed startem, według uznania.
Jutro powtórka.

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Wiadomości Świat

14piorunów

50 maratonów w 50 dni. "Polski Forrest Gump" rusza z ekstremalnym wyzwaniem

Nazywają go "polskim Forrestem Gumpem”. Ultramaratończyk Tomasz Sobania zamierza przebiec 50 maratonów w 50 dni na 250-lecie Stanów Zjednoczonych. Polak rozpocznie ekstremalne wyzwanie już w najbliższą niedzielę. Tomasz Sobania jest już w Kalifornii, gdzie przygotowuje się do

Mistrz

w Sport

93piorunów

Rekord świata w maratonie! Kenijczyk Sabastian Sawe jako pierwszy mężczyzna na świecie uzyskał czas poniżej dwóch godzin

W trakcie maratonu w Londynie warunki ewidentnie sprzyjały dobrym wynikom, a rywalizacja zakończyła się dwoma rekordami globu. Kenijczyk Sabastian Sawe jako pierwszy mężczyzna na świecie uzyskał czas poniżej dwóch godzin (1:59.30), z kolei Etiopka Tigst Assefa ustanowiła rekord świata w

Fenomen

w Sztafeta

45piorunów

13 996,06 + 21,1 + 9,75 + 10,61 + 8,62 + 8 + 17,97 + 6,21 + 42,51 = 14 120,83

Moi drodzy koledzy i kolezanki ze . Zrobilem to, zostalem maratonczykiem :medal: 😂

Plan mialem ambitny aby ukonczyc ponizej 3 godzin 30 minut. Niestety, jak to w zyciu czasem bywa - mimo miesiecy przygotowan i pelnej gotowosci, cialo odmowilo - stara kontuzja kolana dala sie we znaki na ok. 35km i ostatnie 7km maszerowalem do mety 😢 Lzy chcialem zachowac na mete, ale niestety kiedy poczulem, ze kolano rozwalone to wybuchlem placzem bo wiedzialem od razu, ze to koniec biegu na dzis 😭

Najgorsze jest to, ze wiedzialem ze forma jest, i ze wynik tuz tuz (najlepiej widac na splitach, ze 35km przebieglem w 2:53:32!) a nagle cialo mowi "nie"! 😢

Finalnie, mete przekroczylem 3:53:54. No nic, nie ma co juz plakac nad rozlanym mlekiem, trzeba ogarnac to kolano i zastanowic sie co dalej...

Gruba ryba1piorunów

@bacteria teraz sam mogę powiedzieć, ze witamy w gronie maratończyków:) wielki szacun za walke do końca, samo to, ze planowales 3:30 swiadczy o dobrym przygotowaniu, nie ma sie co łamac, maraton to nie przelewki, wykreciles piekny czas i sporo sie nabiegales, gratulacje!! ;)

Pokaż więcej komentarzy (11)

GURU

w Wiadomości Polska

11piorunów

Kenijczycy królują na trasie. To był rekordowy Cracovia Maraton

Kraków biegł szybciej niż kiedykolwiek! W 23. edycji TAURON Cracovia Maratonu zwyciężyli Derrick Chege Njoroge i Chelangat Sang, a na starcie pojawiło się aż 6916 zawodników - to nowy rekord frekwencji tej prestiżowej imprezy. Zobacz, jak wyglądała rywalizacja na królewskim dystansie i

Gruba ryba

w Bieganie

8piorunów

https://www.youtube.com/watch?v=kTqv3Ycsgto

Polecam gorąco fanom biegania, bo historia Jake'a jest wyjątkowa - rugby, bieganko, operacje na sercu, MMA, rapowanie, podróż do Japonii i robienie 200+ km tygodniowo, trenując do maratonu poniżej 2:10.

Świetnie zrobiony dokument, miałem wreszcie trochę czasu, to się zapoznałem i nie żałuję. A jego filmiki zawsze oglądam niedziela rano przed longiem, dają dodatkową motywację :smiley: Typ ma świetną manierę i kibicuję mu mocno.

Gruba ryba

w Hydepark

22piorunów

Pięć losowo wybranych fotografii wraz z opisami.

* Ten sam DeLorean DMC-12 i ekipa filmowa z „Powrotu do przyszłości”. USA, 1985.

* Kręcenie filmu „Gwiezdne Wojny” w kultowym Sokole Millennium

* Gigantyczna głowa Olmeka odkryta w Meksyku w 1946 roku.

* Muhammad Ali, zwycięzca XVII Letnich Igrzysk Olimpijskich w 1960 roku.

* Bobbi Gibb została pierwszą kobietą, która oficjalnie przebiegła maraton bostoński w 1966 roku. Do tego czasu kobiety uważano za fizycznie niezdolne do pokonania tego dystansu.

GURU

w Bieganie

10piorunów

Z dedykacją do @BoguslawLecina i jego wpisu: https://www.hejto.pl/wpis/bieganie-heheszki-1 :smiley:

https://www.youtube.com/watch?v=pflSPiNcO74 [irl] :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Bieganie

108piorunów

Dobranoc, dowiedzenia
Giniemy
Cześć ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (19)

GURU

w Bieganie

61piorunów

24 godziny do startu
EQ przygotowane, pozostało tylko ładować węglowodany

Pokaż więcej komentarzy (15)

Sum

w Sztafeta

46piorunów

35 104,03 + 40,47 + 7,15 = 35 151,65

Siemka,
jesteśmy już po który okazał sie 41,8km a mój garmin zarejestrował 40,47 km.
Ale od początku, 16 tyg się przygotowywałem, miałem turbo nastawienie i jeszcze wmawiałem sobie, że skoro na moich górkach nie muszę iść to i tam tak będzie.
Trasa tego dnia była po kilku dniach opadów więc ilość suchych odcinków to było około 5-7km. Dodatkowo na 2 dni przed złapało mnie przeziębienie ale 2 gripexy z rana pozwoliły mi pobiec.
Na dodatek górki które były tutaj były dość mocne i już na pierwszych km musiałem przejść do marszu. Bufet numer jeden (6km) około 44min więc początek był szybszy ale tętno już wariowało w okolicy 170bpm. Potem było już tylko gorzej, mocne strome górki z błotnistą nawierzchnią, spowodowały że na kolejnym bufecie (15km) zameldowałem sie jakoś z czasem 1:50. Wtedy jeszcze było w miarę dobre nastwawienie i siły. Kolejna stacja za około 15km, 3 bufet... I tu zaczeły się schody i to dosłownie, na początek 3km podbieg, kawałek prostej i zejście do lasu pod górę, powalone kłody, krzaczki, małe drzewka i trawa po kostki nie pomagały a jeszcze po górce był taki sam surowy las w dół i tam już trzeba było hamować na drzewkach bo jeden ruch po stópce. Następnie 500m specjalnie przygotowanej drogi przez leśników gdzie więcej było koryt wody niż błota i brak pobocza bo ta taki ala kanion. Na 5km przed punktem odpadły mi wszystkie siły i nadzieje na ukończenie w okolicy 5h oraz wgl na ukończenie bo zaczęły mnie łapać skurcze. Na początek prawy czworogłowy a potem pod lewym kolanem i każdy krok bo przeszywający ból. Więc trochę tuptania pod mało atrakcyjną górkę by po chwili przywitać się ze ścianą, dosłownie sćianą. Wzniesienie było na tyle strome, że droga prowadziła zygzakiem który wcale nie był prostszy a sama droga to mam wrażenie że zajęła mi z 15 min 500m max. Ale jakoś się udało, w końcu wyczekiwany 3 bufet i myśl o tym, że nie dam rady i dzwonię po znajomych by mnie odebrali. Wyszło na to że nie było tu dojazdu i zasięgu więc nici z mojego planu. Po wypiciu litra coli i zjedzeniu czegoś małego wyruszyłem na dreptanie w dół, jakieś 100m truchtu potem spacer długo bo mentalnie się poddawałem. Ciągła walka ze skurczami i nastał 33 km, tam już byłem o krok od poproszenia medyka o to by zdjeli mnie z trasy. Na szczęcie poratował dobrym słowem i radą by starać się biec tyle co ide to jakoś pójdzie. I z tą radą zostawiony człapie kolejne km. Na 39 km jakoś skurcze odpóściły i pozwoliły dreptać dalej a za chwilę usłyszałem dzwięki ze sceny które napędziły mnie by zejść z 8:00/km do 7:30 w kolejnym km a na ostatnim do 6:54. Dobiegłem, przekroczenie tej lini wywołało takie ogromne emocje, że byłem o krok od popłakania się ze szczęścia, że to już koniec tego :) Z zakładanych 5h wyszło 5:55h. To jest strasznie popierdolona trasa, w połowie żałowałem że nie wybrałem 21km. ale na koniec dnia to się cieszę i myślę, że za rok znów spróbuję :) 162 śr BPM xd
6h w butach i poza lekkimi obtarciami to nic, nogi wiadomo bolały ale w sumie nie jakoś turbo. Jutro będziemy płakać :) I NIE LEKCEWAŻCIE PRZEWYŻSZEŃ NA ZAWODACH :)
Dziękuję za uwagę

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

Osobistość1piorunów

@EmPfLiX Brawo, po przebiegnięciu GPK w formacie Ambitna Jedenastka 3 razy na przełomie 2024/2025 i kilku górskich półmaratonach uważam, że 1300 przewyższeń to solidny łomot dla nóg, szacun, że się udało ukończyć, to jest wysiłek porównywalny do 53-54km po płaskim, czyli ładny Ci ultramaraton wyszł był, gratuluję WYTRWAŁOŚCI i MOCNEJ GŁOWY :)

p.s. Jak opisywałem wam Silesię ostatnio to pisałem, że koleżanka M. się dojeżdżała tymi wybieganiami 30km 6 tygodni pod rząd, a później Ją "bomba" dopadła po 14 kilometrze maratonu, jeszcze trzeba dać ciału te 2-3 tygodnie by wgl zaadaptowało się do bodźca, mogłeś sobie za bardzo dać popalić przed startem niestety.

Sum1piorunów

@pluszowy_zergling w tym biegu popełniłem sporo błędów ale to była ogromna lekcja dla mnie. Pokazała że mental jest, ciało jest gotowe, jedynie organizm trzeba porządnie nauczyć że ultra to nie bieg na 10k gdzie można lecieć godzinę na 170bpm.
Maraton który sobie przebiegłem 2tyg przed też zostawił raczej zmęczenie. Ale chęci na kolejny taki łomot są więc za około pół roku wystartuje w czym podobny ale już z zupełnie inna taktyką. Bo na tym biegu czułem się kozacko i olałem plan na trzymanie tętna w ryzach i większość trasy leciałem ponad swoje siły by w połowie się zacząć opadać z sił.

Osobistość1piorunów

@EmPfLiX no i właśnie, mnie M. nastawiała na Silesię sub 3:20, to się bardzo przygotowywałem, widać jak trzymałem tempo i tętno w ryzach do 14 kilometru, bardzo uważałem, by sobie pewnych stref nie przekraczać, bo lepiej odrobinę wolniej a nie skwasić organizmu i później nie być w stanie zupełnie kontrolować biegu.

Pokaż więcej komentarzy (19)

GURU

w Bieganie

20piorunów

Dostawa smakołyków biegaczy

Pokaż więcej komentarzy (14)