Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#pracbaza

Lider

w Hydepark

36piorunów

Bede pracowal caly weekend zebyscie mogli ogladac mundial, gotowac wode na herbate i nie siedziec po ciemku w domu. Nie kazdy bohater nosi peleryne.

Fanatyk8piorunów

Jak dla mnie, to nie musisz.

Mundialu nie oglądam, wodę gotuje na gazie, a spać idę po 21, a teraz to jeszcze jasno.

Pokaż więcej komentarzy (38)

Fanatyk

w Hydepark

10piorunów

Któryś pojeb na Targowej w siedzibie plk czy inny h⁎⁎ek z UTK wymyślił.... Uwaga

Ze jak będzie robiona konserwacja na ssp od 1 lipca br i będą otwarte drzwi do kontenera ssp. Dyżurny ruchu na danym odcinku ma obligatoryjnie wprowadzać jazdę 20km/h od TOP po przejazd drogowo kolejowy. Dla każdego pociągu po obydwu torach

XDDD²¹³⅞

Pokaż więcej komentarzy (10)

Fenomen

w Hydepark

1piorunów

Byłem dzisiaj w ZUSie co mnie zdziwiło była młoda miła pani w okienku(kilka ładnych młodych było) wszystko sprawnie zostało załatwione, jeszcze konto mi założyła online bo się okazało, że już można wszystko zdalnie załatwić. W domu zobaczyłem, że moje nazwisko źle wpisała przy logowaniu, na szczęście na stronie w danych jest prawidłowe.
Z drugiej strony zazdroszczę roboty bo za dużo jej nie mają i jako mężczyzna nie mam takich możliwości tylko kołchoz.

Fanatyk1piorunów

@Dudleus Eh, czasy się zmieniły. Zanim wyniosłem się z Polski, to pamiętam że w ZUSie były w 99% stare prukwy, które najchętniej by człowieka zabiły wzrokiem, za sam fakt, że ośmielił się oczekiwać od nich wydania jakiegoś papierka potwierdzającego, że płacisz (m.in. na ich pensje) co miesiąc.

Pokaż więcej komentarzy (8)

GURU

w Hydepark

28piorunów

Dostalem pare dni temu oferte pracy w innej firmie( szybko sie zdecydowali)- ale praca stacjonarna w Wawie i tylko 1200 zl wiecej na reke( jak sie okazalo to i tak byla oferta z gornych widelek xd)- niewiele mniej wydam na pociag,dodatkowo takie godziny pracy,ze praktycznie bym sie z dzieckiem nie widywal.
Taki to los hiobowy, jest dramat z praca zdalna,albo chociaz hybrydowa( typu 3 dni z domu,2 w centrali,bo wiekszosc hybrydowych to jest 1 dzien z domu na tydzien albo dwa xd)
Grzecznie podziekowalem- szukam dalej,moze cos sie trafi xddd

Fanatyk13piorunów

@jajkosadzone co jest grane z tą pracą zdalną? Ostatnio kumpel szukał roboty i mówił, że wszyscy pracodawcy mają ciśnienie na robotę stacjonarną albo ewentualnie jeden dzień zdalnie. Ja pier...lę normalnie chów klatkowy.

Fanatyk5piorunów

@jajkosadzone Pewno wszystko zależy od branży i tego jak łatwo kogoś znaleźć. Na miejscu niby łatwiej kontrolować, ale po co Ci ta kontrola jak np twój przełożony jest w innym kraju. Totalny bezsens. Powodzenia z następnym pracodawcą.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Osobistość

w Hydepark

56piorunów

Od niedawna mam nowa prace w firmie która ma AI zapalenie mózgu. Codziennie ktoś prezentuje jakiegoś nowego AI agenta. Niektóre są od takich pierdół że użycie ich doslownie wydłuża caly proces najmniej dwukrotnie, ale używanie agentów Ai jest wpisane w performance review wiec trzeba robic, wiadomo.

Mam ochotę iść na budowę. Malować ściany. Serio.

GURU10piorunów

JA pi€rd0lę, jaka to jest bańka. Już w tej chwili, jedno centrum danych zużywa więcej wody niż wszystkie domostwa u mnie w Irlandii, a mamy ich przecież więcej. Zużycie energii to też jakiś kosmos. Ceny tych mediów w końcu wyjebią w kosmos, to jest więcej niż pewne, bo słodkiej wody w Europie brakuje i bez tego. Jak ceny tokenów zostaną urealnione, a potem jeszcze uwzględnią te media, to stanie się to impreza dla najbogatszych, bo dokładnie tak powinno być, w tych okolicznościach.

Pokaż więcej komentarzy (13)

Gruba ryba

w Hydepark

30piorunów

Ok. 12 lat temu przeprowadziliśmy się z żoną do "obcego" miasta. Od tamtej pory nie dorobiliśmy się żadnego kręgu znajomych. Raczej nie jesteśmy zbyt towarzyscy, więc nie robiliśmy zbyt wiele, aby ich zdobyć. Po prostu najlepiej się bawimy w swoim towarzystwie. Żona miała kilka prób, ale zawsze kończyły się rozczarowaniem. "Baby są straszne, gadają tylko o zakupach, i główną rozrywką jest najeżdżanie na mężów" - jej zdanie. Nie udało się jej znaleźć koleżanki z podobnym do swojego vibem. Ja to jeszcze mam dwóch kolegów. Raz na jakiś czas piwko w garażu. Nie za często, nie za blisko, ale raz na jakiś czas mam się z kim spotkać.

Nadszedł czas kiedy żona trochę tęskni za wyjściem z kimś do kina czy restauracji. Z kimś, kto nie jest mną. Ja ją rozumiem.

I tu na scenę wchodzi, nazwijmy ją, Magda.

Fajna dziewczyna, miła, inteligentna, zabawna i, co jest dość rzadkie, z dystansem do siebie. Żona złapała z Magdą nić porozumienia i bardzo ją polubiła. Nie dziwię się, bo sam bardzo ją lubię i mam o niej podobne zdanie, co moja żona. Żona i Magda czasem heheszkują przez komunikatory. Mieliśmy też okazje być na wyjeździe przez 3 dni i spędzić razem trochę czasu. Żonę bardzo korci, żeby poszerzyć tę znajomość na jakieś wyjście na miasto czy kawę w mieszkaniu.

Jest tylko jeden mały, malutki problem.

Magda pracuje w mojej firmie. Tzn. jestem właścicielem firmy i ją w niej zatrudniam.

Pierwszy mój odruch - to nie jest zdrowe. Wydaje mi się, że ich relacja zawsze będzie obciążona faktem, że jest moją pracownicą. Mam wrażenie, że żona nigdy nie będzie pewna, jaka naprawdę jest ich relacja.

Co o tym myślicie? Czy jest możliwe (i zdrowe), aby poszerzyły tę relację?

Czy mam zwolnić Magdę, aby żona mogła mieć fajną koleżankę? Xd Nie chciałbym, bo to najlepszy pracownik jakiego mam i miałem przez lata.

Fenomen0piorunów

@Olmec jak się dogadujecie to c⁎⁎j, może zmieni pracę i nie będzie presji. Według mnie relacje poza pracą to dobra rzecz do budowania zespołu i wspólnego zaufania.

Fanatyk0piorunów

Ostatni akapit jeżeli pisany na poważnie trochę pokazuje czemu nie macie znajomych.

Po prostu niech mają swoją relację niezależną od ciebie a ty w to nie wchodź to zachowasz relację w pracy taką jak do tej pory.

Pokaż więcej komentarzy (22)

Osobistość

w Hydepark

8piorunów

Jak pogadasz z Mariuszem pracującym w kołchozie i spytasz ile zarabia to ci normalnie powie:

- minimalna krajowa i pięć stówek w kopercie, jakoś się kręci.

Pogadasz z Anetką w korpo, to też normalnie odpowie:

- No, średnia krajowa, czasem premia wpadnie, jest okej.

A lekarz? Ja pieolę… Lekarz w Polsce to jest zupełnie inny gatunek człowieka, kua.

Zapytasz go, to nie usłyszysz:

- A, osiemdziesiąt, sto tysięcy, zależy od miesiąca.

Nie, kua. Od razu zaczyna:

- Jak pan śmie pytać? A wie pan ile ja się uczyłem, kua? A wie pan ile mam odpowiedzialności? A wie pan, że mam trzy etaty, dwa kontrakty, cztery dyżury i jeszcze prywatny gabinet?

Gruba ryba0piorunów

jak w kazdej tak znajonalizowanej branzy (chyba ustepujacej tylko wymiarowi sprawiedliwosci) w sluzbie zdrowia wszystko zbudowane jest na hierarchii politycznej, gdzie kumoterstwo sie szerzy i najwazniejszym wyznacznikiem powodzenia nie jest swiadczenie jakosciowych uslug, tylko to z kim pijesz wutke. ustawione dziady kosza miliony, a rezydenci bez znajomosci zapierdalaja za miske ryzu. not all doctors are bastards

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Dyskusje

25piorunów

Pracuję w biurze w którym zespół liczy 10 osób. Dzisiaj w ramach luźnych rozmów i przy okazji urodzin jednego z kolegów ktoś rzucił hasło jaka jest średnia wieku osób w naszej małej społeczności. Odpaliłem excela i na podstawie naszej szacunkowej, aczkolwiek dosyć dokładnej wiedzy nt wieku poszczególnych osób zrobiliśmy typy i rzeczywiste obliczenia.

Wyniki w tabelce - policzona średnia wieku i mediana. Patrząc na wyniki jesteśmy modelową grupą statystyczną 😁

A jak to wygląda u Was?

Fanatyk1piorunów

@Yes_Man W moim zakładzie pracy pracuję ok. 30 osób. W luźnej rozmowie wyszło że na piętrze(a firma zajmuję dwa ) jestem najmłodszy(rocznik '88). Piętro niżej są trzy osoby młodsze.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fenomen

w Hydepark

111piorunów

Dostałem pracę.


2 lata temu byłem po rozstaniu, z rozjebanym zdrowiem i to mocno, z komplikacjami po zabiegu i 2 nowymi chorobami, bezrobotny, z dołkiem psychicznym i w weekendowym ciągu alkoholowym

2 lata przepracowałem i się nawkurwiałem za wszystkich i miałem męczarnie brania cudzej firmy na swoje barki jako samodzielny handlowiec.

Podreperowalem mocno zdrowie (dziś 80 % tego czego chcę, czasem 90 % i idę do przodu dalej), przepracowałem związek w głowie, zmieniłem się w oczach bliskich mi osób na lepsze. Choć najbliżsi mówili mi po czasie "stary ja znam takich co by się jebnęli na linę w takiej sytuacji"

Dziś zostałem Head of Sales w duzo wiekszej firmie niz obecna. Za spoko kasę. Po 4 etapach rekrutacji.

K⁎⁎wa zawsze walczyłem o siebie

teraz sie tylko troche boje bo ogromna odpowiedzialnosc + zostaje bez urlopu na lato XD

Pokaż więcej komentarzy (13)

Mistrz

w Hydepark

9piorunów

Ahahahha xD jakiś czas temu odjebali mnie z rekrutacji pasującej idealnie do mnie, łaskawie odpisali nawet z feedbackiem! Z tym, że nie pytali mnie o nic co tam wypisali xD

Najbardziej mnie rozjebało, że "nie mam dostatecznych umiejętności w traceability" gdzie ja dosłownie robiłem to na poziomie korporacji, dosłownie pracowałem z Koreańczykami z HQ w Seulu xD

No cóż, chyba nawet mi nie żal, że nie dostałem pracy od typów, którzy raz, że nie wiedzieli kogo szukają (a szukali kogoś do roboty za 3 zupełnie różne działy), a dwa, że nie potrafili nawet zadać pytań dotyczących mojego CV. Ale co kwikłem to moje xD

Fanatyk6piorunów
Mistrz1piorunów

@ZohanTSW trochę tak, ale już po zadawanych pytaniach było widać, że goście nie mają pojęcia o produkcji baterii, w dodatku okazało się, że to co mi mówił gość na poprzedniej rozmowie nijak się miało do stanu faktycznego xD ale to tak kompletnie w stylu "chcemy produkować sami" vs "nie mamy zamiaru tego produkować sami" xD

Fanatyk2piorunów

@maximilianan wiem, znam ten problem kiedy firma odrzuca idealnego kandydata, bo sami są debilami. I to jest prawidłowe podejście, że cieszysz się że nie masz do czynienia z oczywistymi debilami

Mistrz1piorunów

@ZohanTSW jak mi koleś pokazał ich baterię i zapytał "co tu widzisz, co należy poprawić" bez żadnych wytycznych co chcą osiągnąć to zwątpiłem, czy to tak na serio. Inny mnie pytał o nieniszczące testy, żeby sprawdzić co jest wewnątrz baterii, a xray mu nie pasował bo drogo. Albo pytał jak bym coś zrobił i po usłyszeniu odpowiedzi uznawał, że jemu się to nie podoba (bez wyjaśnienia xD) i może coś innego. Albo jak bym poprawił stanowisko, którego nie opisali w żaden sposób xD

Ech 9 godzin w dupę.

Mistrz0piorunów

@ZohanTSW no tak się czułem trochę, że powiedziałem coś czego im nie powiedział czat giepete i uznali, że jest źle xd

Ale tak jak mówię - miałem takiego szefa debila i już więcej nie chcę.

Lider1piorunów

@maximilianan

Ech 9 godzin w dupę.

i to jest jeden z bardziej wkurwiających problemów- firma potrafi marnować nieskończoną ilość kandydata i mieć na to wyjebane, bo oni nie płacą za ten czas. Jakby jednak musieli za każdą godzinę płacić stawkę jak na aplikowane stanowisko, to szybko by się to zmieniło. Skończyłoby się takie durne przeciąganie, podchody z pizdy i jakieś abominacje w stylu 9 etapów rekrutacji, gdzie masz im w swoim wolnym czasie odpierdalać jakieś zadania typu "napisz mi cały system operacyjny", co sobie wymyśliły ekspertki z haerów, albo co im zalega po backlogach. Póki się to nie zmieni, to niestety ta patologia będzie trwać.

Pokaż więcej komentarzy (13)

Gruba ryba

w Hydepark

19piorunów

Dawno temu studiowała ze mną typiara co była wysoko w jakiejś piramidzie finansowej. Miałem do niej kontakt na fejsie aby wymieniać się notatkami a potem miałem ją usunąć. Nie usunąłem bo regularnie wrzuca posty z tej piramidki i jest to piękna kopalnia beki.

Nie dość, że wypruwasz sobie żyły, sprzedajesz kolegów, zatruwasz życie rodzinie - to jeszcze musisz robić fikołki, dosłownie xDDD

Pokaż więcej komentarzy (4)