TheLikatesyGruba ryba
30piorunówLudzie to są jednak chuje straszne, ktoś wy⁎⁎⁎ał przy drodze calkiem jeszcze sprawnego kociambra, całe popoludnie mi ta mala slodka menda przeorganizowała. Kotka juz w schronisku a ja oblewam sie wapnem, bo z moją alergią na koty musiałem tego szkraba nieprzygotowany na rękach wozić

@TheLikatesy Pod koniec poprzedniego roku przygarnąłem trzy malutkie, chore kociaki. Zapłaciłem za weta, podleczyłem je, chyba przez dwa miesiące szukałem im nowego domu. Jedna dziewczyna wzięła jednego i ma super warunki. A jedna baba wzięła dla dzieci dwa kociaki, a między czasie miałem też kontakt z lokalną fundacją pomagającą bezdomnym kotom i ta fundacja mi powiedziała, że najgorsze są takie madki, które biorą małe kotki pod koniec roku dla dzieci, bo w okolicach wakacji te koty lądują w schronisku, lub gorzej. Pierwszy tydzień wakacji i pisze do mnie ta baba, że zmieniła jej się sytuacja życiowa i musi się kotów pozbyć i czy je wezmę XD Zesrała się k⁎⁎wa sytuacja, jak może się sytuacja zmienić, żeby pozbywać się swojego zwierzaka.
Powiedziałem, że może podesłać mi zdjęcia tych kotów + opis jakie są, to pomogę im znaleźć nowy dom, albo niech zgłosi się do schroniska, albo do fundacji, ale ja kotów nie dam rady wziąć. To nawet mi nie odpisała, co mnie wkurwiają tacy nieodpowiedzialni ludzie, ja pi⁎⁎⁎⁎le. Wiadomo, że takie dorosłe koty trudniej upchnąć komuś, jak do wyboru 2x w roku są nowe malutkie, słodkie kociaczki. Mam tylko nadzieję, że ich nie wypierdoliła gdzieś tych kotów, niby mam spisaną umowę adopcyjną i mógłbym to skontrolować, ale jak pomyślę o tym, że musiałbym gdzieś jeździć, sprawdzać, kontrolować, to już myślenie o tym mnie przeraża.









