Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#psychologia

Fenomen

w Hydepark

1piorunów

W psychologii i badaniach nad przemocą masową występuje mechanizm zwany efektem zarażania (ang. contagion effect) w którym jednostka mocna zaburzona pod wpływem medialnych aktów przemocy/ przemocy masowej zaczyna myśleć, a nawet planować przemoc, której będzie wykonawcą. W przypadku zamachu w Krakowie, wyzwalaczem/ inspiracją dla napastnika mogły być wydarzenia z października, którymi mocno epatowały media tradycyjne i social media. Sądzę, że na szczególną uwagę zasługuje zbrodnia z Kielc z 13 października 2026 kiedy to były żołnierz zamordował siekierą całą swoją rodzinę po czym powiesił się na balkonie - Kielce i Ostowiec dzieli ok 60 km, sprawa odbiła się szerokim echem także w mediach krajowych.

Od czego zaczął Michał O.? Od zamordowania swojej rodzinny w domu rodzinnym - tak jak zrobił to Andrzej K.

Linia czasu:

7.10.2026* - 19 letni nożownik z Ostrołęki w szkole średniej ranił dziewięć osób

* 8.10.2026 - 15 letni były uczeń zaatakował nożem trzy osoby w szkole podstawowej w Leszczydole-Nowinach, w ataku zginęła 37 letnia woźna

13.10.2026 (Kielce) -* Andrzej K. morduje całą rodzinę w mieszkaniu jednego z bloków (4 ciała) https://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/smierc-rodziny-w-kielcach-nowe-ustalenia-zginal-w-swoim-lozku/ggl20y5

* 13.10.2026 - "Po serii zeszłotygodniowych ataków nastolatków w szkołach policja przeprowadziła łącznie 108 tys. kontroli w całej Polsce. Funkcjonariusze zatrzymali w sumie 167 osób. W ciągu doby schwytano ponad 30 podejrzanych o popełnienie czynu zabronionego. Przypomnijmy, atak nożownika w jednej ze szkół na Mazowszu skończył się śmiercią pracującej w niej woźnej."

7.11.2026* - Zamach w centrum Krakowa..

Miesiąc między pierwszym atakiem w szkole, a zamachem w Krakowie, w międzyczas Andrzej K. morduje siekierą całą rodzinę(część domowników leżała w łóżkach) w odległości ~ 65km od miejsca zamieszkania Michała O. Przypadek? Zaprezentowany przeze ciąg zdarzeń sugeruje coś więcej niż przypadek. Obawiam się, że w kolejnych miesiącach/ tygodniach możemy być świadkami następnych zbrodni; fantazja uśpionych psychopatów została już pobudzona. Wszystko to w warunkach, gdy coraz więcej osób dostaje pozwolenie na broń długą - jak się okazuje bez właściwej weryfikacji.

Czy brutalne wydarzenia z października mogły być inspieracją sprawcy ataku w Krakowie?

  • Myślę, że tak30% (15 głosów)
  • Raczej nie44% (22 głosy)
  • Nie26% (13 głosów)

50 głosów

Mocarz2piorunów

@cyber_biker Czy brutalne wydarzenia z października mogły być inspieracją sprawcy ataku w Krakowie?

Ta jasne bardziej prawdopodobne, że to przez czkawkę wielbłąda w Egipcie w maju tego roku.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Psychologia

19piorunów

Nasze przekonania dotyczące tego, kim jesteśmy, towarzyszą nam przez cały czas. Wszystko, co nas spotyka, interpretujemy przez pryzmat owych podstawowych przekonań. Kiedy zostają podważone – nawet przez jakieś pozytywne doświadczenie – odczuwamy dyskomfort. Świadomość potężnej mocy samousprawiedliwiania pomaga nam zrozumieć, dlaczego ludzie o niskiej samoocenie, a także osoby, które sądzą, że są nieudolne w jakiejś dziedzinie, nie promienieją radością, kiedy coś im się udaje; dlaczego – przeciwnie – często czują się jak oszuści. Jeśli kobieta uważająca się za nieatrakcyjną, pozna wspaniałego faceta, który zacznie poważnie o nią zabiegać, to przez chwilę będzie z tego zadowolona, ale przypływ dysonansu wkrótce zmąci to przyjemne uczucie: „Co on we mnie widzi?”. Jest mało prawdopodobne, że w takiej sytuacji kobieta pomyśli: „Jak miło – widocznie jestem bardziej atrakcyjna, niż sądziłam”. Będzie raczej skłonna przypuszczać: „Kiedy tylko odkryje, jaka jestem naprawdę, odejdzie”. Będzie musiała zapłacić wysoką cenę psychologiczną za przywrócenie zgodności.

Carol Tavris

Elliot Aronson, Błądzą wszyscy (ale nie ja)

Lider

w Psychologia

54piorunów

Dzieci bardzo wcześnie uczą się usprawiedliwiać swoje agresywne zachowania. Uderzają młodszego brata, a kiedy ten zaczyna płakać, krzyczą: „To on zaczął! Należało mu się!”. Większość rodziców uważa takie dziecięce usprawiedliwienia za mało istotne i w wielu wypadkach rzeczywiście tak jest. Niczym zimny prysznic działa jednak świadomość, że ten sam mechanizm tkwi u podłoża zachowań band nastolatków, którzy znęcają się nad młodszymi dziećmi; pracodawców, którzy źle traktują swoich pracowników; kochanków, którzy ranią się nawzajem; policjantów, którzy nie przestają bić podejrzanego, mimo że ten już się poddał; tyranów, którzy prześladują członków mniejszości etnicznych; oraz żołnierzy, którzy dopuszczają się zbrodni przeciwko ludności cywilnej. We wszystkich tych wypadkach wytwarza się błędne koło – agresja prowadzi do samousprawiedliwiania, które z kolei wzmaga agresję.

Carol Tavris

Elliot Aronson, Błądzą wszyscy (ale nie ja)

Gruba ryba1piorunów

Ja moim dzieciakom i gówniakom sąsiadów powiedziałem, że jak bardzo ich energia rozpiera to zapraszam do mnie o każdej porze, to pójdziemy się bić. A później kazałem przerzucać górkę piachu z jednej strony 30 metrów dalej xD

GURU

w Wiadomości Polska

27piorunów

Ekspert: mężczyzna ma być silny i zaradny, a potem umiera przedwcześnie [WYWIAD]

Polscy mężczyźni żyją o 7–8 lat krócej niż kobiety, częściej odbierają sobie życie i rzadziej korzystają z profilaktyki. – Mężczyzna ma być silny, utrzymywać rodzinę, nie okazywać słabości. Kiedy przestaje sobie radzić, często nie wie, gdzie szukać pomocy – powiedział PAP Artur Białoszewski z OIL w

Lider

w Psychologia

30piorunów

(...) jednego z najgłębiej zakorzenionych przekonań, powszechnych w naszej kulturze, wspieranego przez psychoanalityczną wiarę w zbawienne skutki katharsis. Rzuć lalką, walnij pięścią w worek treningowy, krzyknij na męża lub żonę, a poczujesz się lepiej. Tymczasem prowadzone od kilkudziesięciu lat badania eksperymentalne dowodzą, że jest zupełnie inaczej – po wyładowaniu negatywnych emocji w agresywny sposób ludzie często czują się jeszcze gorzej. Agresja powoduje u nich wzrost ciśnienia krwi i wzmaga odczuwaną złość.

Gwałtowne wyładowanie negatywnych emocji przynosi skutek odwrotny do zamierzonego zwłaszcza wtedy, gdy dopuszczamy się agresji bezpośrednio w stosunku do innej osoby, co jest zgodne z przewidywaniami teorii dysonansu poznawczego. Kiedy robimy coś, co wyrządza krzywdę drugiemu człowiekowi – ściągamy na niego kłopoty, znieważamy go albo brutalnie go odpychamy – pojawia się nowy ważny czynnik: potrzeba usprawiedliwienia tego postępku.

Carol Tavris

Elliot Aronson, Błądzą wszyscy (ale nie ja)

Tytan2piorunów

O kurde, chyba bede musial to rozchodzic:stuck_out_tongue_winking_eye:

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Psychologia

18piorunów

Im bardziej kosztowna jest dana decyzja – w kategoriach czasu, pieniędzy, wysiłku czy niedogodności, jakie się z nią wiążą – oraz im bardziej nieodwracalne są jej następstwa, tym ostrzejszy dysonans i tym silniejsza potrzeba złagodzenia nieprzyjemnego napięcia poprzez wyolbrzymianie dobrych stron dokonanego wyboru. Dlatego kiedy przymierzasz się do dużego zakupu lub do podjęcia ważnej decyzji – jaki kupić samochód lub komputer, czy poddać się operacji plastycznej albo czy zapisać się na kosztowny kurs samopomocy psychologicznej – nie pytaj o radę kogoś, kto właśnie to zrobił. Taka osoba będzie miała silną motywację do tego, aby Cię przekonać, że powinieneś pójść w jej ślady.

Carol Tavris

Elliot Aronson, Błądzą wszyscy (ale nie ja)

Pokaż więcej komentarzy (9)

Lider

w Psychologia

8piorunów

Dysonans poznawczy to stan napięcia, jaki powstaje, kiedy u danej osoby współwystępują dwa elementy poznawcze (myśli, postawy, przekonania lub opinie), które są psychologicznie sprzeczne, na przykład: „Palenie to głupota, papierosy mogą mnie zabić” oraz „Palę dwie paczki dziennie”. Dysonans wywołuje dyskomfort psychiczny o różnym nasileniu – od słabych ukłuć po dojmujące cierpienie. Ludzie nie mogą spać spokojnie, dopóki nie znajdą sposobu, żeby go złagodzić. W wypadku palacza najlepszym sposobem złagodzenia dysonansu jest rzucenie palenia. Jeżeli jednak taka osoba próbowała to zrobić i poniosła porażkę, to musi zredukować dysonans poprzez przekonanie samej siebie, że palenie wcale nie jest takie szkodliwe albo że jest warte ryzyka, ponieważ pomaga się odprężyć i chroni przed otyłością (a przecież otyłość również szkodzi zdrowiu). Większość palaczy skutecznie zmniejsza doświadczany przez siebie dysonans w jeden z takich pomysłowych – choć polegających na oszukiwaniu samego siebie – sposobów.

Carol Tavris

Elliot Aronson, Błądzą wszyscy (ale nie ja)

Fanatyk1piorunów

Takim ekstremalnym przypadkiem dysonansu poznawczego jest syndrom paryski, który został zauważony u japońskich turystów odwiedzających Paryż. Dysonans poznawczy między własnymi wyobrażeniami tego miasta a tym co zastają turyści, wraz z okolicznościami takimi jak jetlag, problemy komunikacyjne i zmęczenie doprowadzają nawet do lęków, urojeń i halucynacji.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Psychologia

17piorunów

Neuropsychologowie wykazali ostatnio, że tego typu zniekształcenia poznawcze są trwale obecne w sposobie, w jaki ludzki mózg przetwarza informacje – każdy mózg, bez względu na sympatie polityczne swego właściciela. Na przykład przeprowadzone przez Drew Westena i jego współpracowników badanie, w którym grupa osób starała się przetworzyć zgodne lub niezgodne ze swymi przekonaniami informacje dotyczące George’a Busha i Johna Kerry’ego, podczas gdy pracę ich mózgu monitorowano przy użyciu rezonansu magnetycznego, wykazało, że rejony mózgu odpowiedzialne za racjonalne rozumowanie były niemal nieaktywne, kiedy badani stykali się z informacjami sprzecznymi z ich przekonaniami dotyczącymi danego polityka, a obwody emocjonalne rozświetlały się radośnie, gdy udało im się przywrócić zgodność.

Mechanizmy te stanowią neurologiczne wyjaśnienie spostrzeżenia, że kiedy mamy ugruntowaną opinię na jakiś temat, niezwykle trudno skłonić nas do jej zmiany.

Carol Tavris

Elliot Aronson, Błądzą wszyscy (ale nie ja)

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Psychologia

84piorunów

Teoria dysonansu obaliła również pochlebny dla nas pogląd, że my, ludzie – Homo sapiens – przetwarzamy informacje w sposób logiczny i racjonalny. Okazało się, że jest zupełnie inaczej. Jeśli nowe informacje są zgodne z naszymi przekonaniami, to uznajemy je za wiarygodne i użyteczne – myślimy: „Zawsze to mówiłam!” Jeżeli jednak napływające informacje są niezgodne z naszymi przekonaniami, to uważamy je za błędne lub głupie: „Co za idiotyczny argument!”. Nasza potrzeba zgodności jest tak silna, że kiedy jesteśmy zmuszeni rozważyć dowody sprzeczne z tym, w co wierzymy, na ogół potrafimy znaleźć sposób, aby skrytykować, wypaczyć lub zignorować te informacje, a co za tym idzie – podtrzymać, a nawet umocnić, swoje dotychczasowe przekonania. Tę gimnastykę umysłową określa się mianem „błędu konfirmacji”.

Carol Tavris

Elliot Aronson, Błądzą wszyscy (ale nie ja)

Pokaż więcej komentarzy (14)

GURU

w Hydepark

13piorunów

Jakie są Wasze "trzecie miejsca"?

||Trzecie miejsce (ang. the third place) to w socjologii koncepcja stworzona w 1989 roku przez amerykańskiego socjologa Raya Oldenburga w książce The Great Good Place. Oznacza ona neutralną przestrzeń publiczną lub półpubliczną, która jest oddzielona od dwóch podstawowych środowisk życia człowieka:

1. Pierwsze miejsce – dom / rodzina.
2. Drugie miejsce – praca lub szkoła / obowiązki zawodowe i edukacyjne.
3. Trzecie miejsce – przestrzeń spotkań, relaksu, odpoczynku i budowania relacji społecznych.

Główne cechy trzeciego miejsca:

• Neutralność terenowa: każdy może tam przyjść i czuć się swobodnie, nikt nie jest gospodarzem ani gościem w ścisłym, domowym sensie.
• Sprzyjanie rozmowom: główną aktywnością jest tu konwersacja, poznawanie ludzi i wymiana myśli.
• Dostępność i brak barier: miejsce jest zazwyczaj otwarta, tanie lub darmowe, nie wymaga sztywnego planu uczestnictwa.
• Stali bywalcy: tworzą przyjazną atmosferę i nadają miejscu unikalny charakter.
• Niski profil: wystrój bywa skromny, a nacisk kładzie się na komfort i swobodę, a nie luksus.

Przykłady trzecich miejsc:

• kawiarnie, puby i restauracje,
• biblioteki publiczne,
• parki, skwery i place miejskie,
• kościoły i wspólnoty religijne,
• domy kultury, kluby czy księgarnie.||

https://pl.wikipedia.org/wiki/Trzecie_miejsce

Gruba ryba3piorunów

@Lubiepatrzec kiedyś miałem knajpę kufle i widelce, dobre żarcie i krafty, trochę na uboczu od rynku, zawsze było miejsce, nawet w piątki w październiku, gdy studenci zjeżdżali do miasta. Dużo spotkań tam robiłem, większość zaproszeń na ślub wręczałem. Ale knajpę zamknęli i w sumie to już takiego miejsca nie mam.

Fenomen1piorunów

Żak w Gdańsku jest spoko, można się umówić na planszówki albo pogadać ze znajomymi. Dużo miejsca, tanio, w centrum

Pokaż więcej komentarzy (11)

Osobistość

w Hydepark

50piorunów

Ostatni okres mojego życia nie oszczędza mnie za bardzo. Mimo ciągłych prób rozwoju na kilku polach czuję się pusty. Mimo fajnych wakacji czułem się niespełniony. Mimo że miałem schudnąć 15 kg to schudłem właściwie 20 i wszyscy gratulują to mnie to nie cieszy. Prawie nie spałem, chodziłem zamulony. Uśmiechałem się ale to była tylko maska. Nigdy nie wierzyłem w przypadki ale pech chciał że musiałem skorzystać z usług poczty polskiej której nienawidzę i na półce z książkami zobaczyłem picrel. I pod wpływem impulsu kupilem. I powiem wam szczerze że otworzyło mi to oczy. Przeczytane właściwie w trzech podejściach w weekend. Nie sądziłem że dorastanie w domu alkoholowym będzie miało aż taki wpływ na to jaki teraz jestem i z czym się mierzę. Polecam każdemu tytuł. Chyba powoli trzeba myśleć o jakiejś grupie wsparcia żeby pozbyć się wadliwych nawyków, myślenia i ruchów.

Do niektórych rzeczy się dorasta.

Osobistość6piorunów

Uuu, współczuję, ale super że znalazłeś tę książkę!
Sama pracowałam na terapii właśnie pod kątem DDA i moje życie zyskało dużo koloru i po prostu głębi.a nie robię specjalnie nic więcej czy coś bardziej,po prostu rozumiem mechanizmy, które dzieją się w mojej głowie.
Powodzenia i oby bylo dobrze!

Fanatyk1piorunów

I gdzie są teraz ci co wyśmiewali przepisy siostry Anastazji?!? Ile to żyć ludzkich uratowało, gdy akurat ktoś był głodny a musiał skorzystać z usług poczty?

Pokaż więcej komentarzy (6)

Autorytet

w Hydepark

12piorunów

Jimmy Savile był brytyjskim dziennikarzem i celebrytą pracującym dla BBC który miał powiązania również z politykami czy rodziną królewską. W 1990 otrzymał nawet szlachectwo. Był powszechnie znany z działalności charytatywnej. Kochały go miliony. Przy okazji był też pedofilem, gwałcicielem i potencjalnie nekrofilem którego zbrodnie zostały ujawnione dopiero po jego śmierci, a ludzie którzy wiedzieli o czynach których się dopuścił kryli go przez wiele lat. W 1991 roku wystąpił jako gość w audycji radiowej BBC Radio 4 In the Psychiatrist's Chair, którą prowadził irlandzki psychiatra dr Anthony Clare. Oto fragment tej rozmowy.

https://www.youtube.com/watch?v=_iHMVGtyvxY

Pełną treść rozmowy da się gdzieś znaleźć w internecie jak się dobrze poszuka. Savile nie przyznał się oczywiście do pedofilii, ale i tak powiedział kilka ciekawych rzeczy. Przedstawił się jako człowiek pozbawiony emocjonalnego przywiązania do innych ludzi, rzeczy czy przedmiotów i wiązał to z ideą absolutnej wolności. Odniósł się też do kwestii posiadania wystarczającego majątku i wpływów by unikać konsekwencji oraz możliwości ucieczki w bezpieczne miejsce w razie większego skandalu. Być może właśnie tutaj ujawnił przypadkowo fundament swojej moralnej zgnilizny która w tym przypadku nie wynika jedynie z jakiś jego osobistych zaburzeń, ale i sposobu myślenia oraz idei w które wyznawał.

Liberalna ideologia nakazuje nam cenić indywidualną wolność jako najwyższą wartość, ale jeśli ta wolna jednostka pozbawiona jest jednocześnie poczucia odpowiedzialności względem innych to łatwo może ulec najgorszym perwersjom i skłonnościom. Savile jest tego dobrym przykładem.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Psychologia

69piorunów

Zmiany

Szukanie pracy jest łatwe: szukasz, dopasowujesz CV, aplikujesz, szukasz dalej, znowu dopasowujesz, znowu aplikujesz i tak do usranej. Dzień świstaka, tylko czas leci nieubłaganie.

W poniedziałek zaliczyłem z tego powodu potężnego doła. Wszedł nie tylko temat bezrobocia, choć to duża baza, największa. Doszła samotność, brak perspektyw, poczucie zupełnego braku kontroli nad jakimkolwiek aspektem życia.

Tylko teraz już miałem broń w łapkach, broń przeciwko sobie, która nie zabija, a leczy.
Nie odrzuciłem doła, przeżyłem go, nawet momentami zmuszając się do większego poczucia tego bólu. Ot, pozwoliłem sobie cierpieć i mieć powód do cierpienia. Nie zamknąłem tego za zasłoną z kolejnego projektu czy jakiejkolwiek gry. Usiadłem po ciemku, pod kocem i czekałem.
Po jakimś czasie wszystko się uspokoiło i przyszła refleksja. Sam siebie maltretuję niepowodzeniami w rekrutacjach, a przecież dostaję jakieś zaproszenia na rozmowy, czasem zwrotki z brakami – CV działa. Problem nie musi być we mnie, a może być w firmach (co wiem logicznie, ale emocjonalnie byłem przetyrany). Dlaczego zatem wyrażam złość, frustrację i niezadowolenie na sobie, kiedy powinienem na firmach?  Czyżby dlatego, że robię te CV dla nich, a nie dla siebie? Czyżby dlatego, że podchodzę do tego jak do egzaminu (a robię tak…)?

I skończył się dzień świstaka, wróciła energia, powstał plan.

Musk jest gupi.

Inspirator1piorunów

Istnieją też branże, w których można znaleźć bez CV pracę jeszcze w drodze z pociągu do najbliższego hotelu.

Pokaż więcej komentarzy (33)

Fenomen

w Hydepark

0piorunów

Polecam @WujekAlien dzięki jego radom i promptowi od 2 miesięcy moje szanse zatrudnienia wynoszą 0%. Również polecam @Odwrocuawiacz po ponad miesiącu zmian CV dalej widać zły charakter, użalanie się itp, szanse na kontakt wynoszą 0%. Nie aplikowałem tylko do Amazona.

JAK WYLECZYĆ ZŁY CHARAKTER? badania pokazują, że 100% życia zależne jest od charakteru, ja się urodziłem ze złym i tylko widać ciągle z kilometra i po CV, zły charakter, złe intencje bo chcę tylko wyruchać rekruterki, jestem ćpunem i pijakiem. Nie wiem jak to leczyć.

Nie mam sił, wszyscy po mojej szkole są menadżerami, mają własne biznesy, międzynarodowe kariery. Kolega obronił niedawno inżyniera i dzisiaj napisał, że dostał robotę. Ja od ponad 3 lat nie mam szans nigdzie.

Gruba ryba7piorunów

Wywołałeś mnie do tablicy więc odpowiem Ci tutaj przy wszystkich.

Jak piszę Ci, że przestajemy się nad sobą użalać to znaczy że stawiamy tu grubą kreskę i idziemy do przodu.

Ty jednak dalej chcesz w czymś tkwić.

Ten dzisiejszy wpis utwierdził mnie tylko w przekonaniu, że nie warto na ciebie tracić czasu bo albo trolujesz albo masz jakieś zaburzenia odbioru przekazu.

Ps. Nawet nie dostałem powiadomienia, dopiero dziś odczytałem co napisałeś w kwestii swojego cv ale nie mam zamiaru tego dalej ciągnąć skoro po pierwsze nie słuchasz co mówię, a po drugie masz jakieś pretensje z d⁎⁎y

Fenomen0piorunów

@Odwrocuawiacz dziękuję za wartość. to jak zrobić by nie było po CV widać użalania się? Jak nie trolować? NIE MAM SZANS NA ROZMOWĘ BO WIDAĆ PO CV UŻALANIE. JAK WCZEŚNIEJ BYŁEM NA ROZMOWIE PRZYGOTOWUJĄC SIE Z PROMPTA OD WUJEK ALIEN TEŻ BYŁO WIDAĆ PO MNIE UŻALANIE. NIKT NIE ZADAWAŁ PYTAŃ NA JAKIE SIĘ UCZYŁEM Z AI Poprawiłem miesiąc temu zgodnie z wskazówkami i tylko widać po mnie użalanie, zły charakter i wszytko co najgorsze Kopiuje z gemini - użalanie, powiem "dzień dobry" użalanie.

Gruba ryba3piorunów

@Dudleus nawet mi się nie chce dyskutować po prostu tobie oewnych rzeczy nie da się wytłumaczyć bo i tak ich nie zrozumiesz. Robisz z siebie ofiarę zamiast pracować nad sobą i swoim zachowaniem.

Nawet byłem po rozmowie w twojej sprawie z jednym z kolegów z warszawskiego oddziału sporej korporacji zarobki nie jakieś wygórowane ale i robota to nie kierat ot obsługa skrzynki mail i proste prace biurowe tylko zastanawiam się czy warto ci pomagać akoro masz wywód o to że powiadomienia nie dostałem, było zawołać jak człowiek, a nie pisać wysryw.

Każdy ma swoje życie nie wchodzę codziennie w kopertę sprawdzić czy przypadkiem ktoś mi czegoś nie napisał.

Korzystaj dalej z ai i siedź gdzie siedzisz na pewno daleko cię to zaprowadzi...

Fenomen0piorunów

@Odwrocuawiacz

obisz z siebie ofiarę zamiast pracować nad sobą i swoim zachowaniem.

JAK PRACOWAĆ??????????????????????????????????? powiem "dzień dobry" to stwarzam zagrożenie, mam złe intencje, tylko się użalam nad sobą . No przecież całe jebane życie z łóżka nie wstaję i nic nie robię.... Nigdy nie byłem na siłowni, u psychologa, w szkole. Bo gdybym był to by się moje życie odmieniło. Nigdy w życiu nie próbowałem wyjść do ludzi. Nigdy nie aplikowałem do żaden pracy
https://www.hejto.pl/wpis/bartek555-radzil-mi-ogladac-jeffa-nipparda-te-teorie-z-silowni-w-dupe-se-moge-ws?commentId=4b02834c-95f9-4fa0-8f37-d2c0ab0ee113

https://www.hejto.pl/wpis/klasyka-xd-pracbaza-zalesie?commentId=98b23fb1-7d46-43c9-a862-201c22c5e3a4

Mam kilkaset stron analiz i nic to nie dało, zawsze jest ŹLE BO JA NIGDY NIE PRACOWAŁEM NAD SOBĄ.

https://docs.google.com/document/d/1sDg5xy95smPxuPVsXVqbd_IRGicJHZl-G5b-9a8vV-Y/edit?usp=drivesdk

https://docs.google.com/document/d/1gGiS12YTc-EVCQG0v0G4sEeuW-YkVLVryoZHROwY5No/edit?usp=drivesdk

https://docs.google.com/document/d/1fLpa9Gx9pJ-qBSfnZOLYe5sUlRkgFts34y92iR65Iwc/edit?usp=drivesdk

https://docs.google.com/document/d/1BRisN9jzACRilQ0gi2jNkJUywfez8CU1HiPn29XuJxQ/edit?usp=drivesdk

https://docs.google.com/document/d/1iU4ewRhPSbiPg0fwdxAYxaAJV8-FRYv_A_1pKesCQ1U/edit?usp=drivesdk

https://docs.google.com/document/d/1VDTl6KKY66KnGPTj3ORsU9_A5o8FpJPFTeqEnpGq3Ko/edit?usp=drivesdk

@bartek555 radził mi oglądać jeffa nipparda\ te teorię z siłowni w d⁎⁎ę se mogę wsadzić z moim błędnym - Dudleus@bartek555 radził mi oglądać jeffa nipparda\ te teorię z siłowni w d⁎⁎ę se mogę wsadzić z moim błędnym postrzeganiem rzeczywistości:\ Ważę 83kg jem min. 2g białka/kg masy ciała dziennie i mam 0 mięśni, ale no muszę min 3g/kg dziennie jeść. Jem: jajka, warzywa, surówki, kiszonki, twaróg chudy, wpcHejto
Fenomen0piorunów

@Odwrocuawiacz
u psychologa nigdy nie byłem: https://www.hejto.pl/wpis/ostatnia-wizyta-u-psychologini-mala-mialem-ochote-by-isc-troche-pogadalismy-ze-d

https://www.hejto.pl/wpis/wizyta-u-psycholozki-dzisiaj-zdalnie-i-nagle-to-wyszlo-bardziej-spiety-zdalnie-j

https://www.hejto.pl/wpis/wizyta-u-psycholozki-cd-oraz-nizej-dlaczego-prostytutki-to-najlepsze-terapeutki-

https://www.hejto.pl/wpis/wizyta-u-psycholozki-na-poczatku-co-dobrego-w-ostatnim-tygodniu-zapytalem-seksow

https://www.hejto.pl/wpis/wizyta-u-psycholozki-zaczalem-od-sopotu-ze-lubie-nature-i-zmiane-otoczenia-zobac

https://www.hejto.pl/wpis/wizyta-u-psycholozki-na-poczatku-przeglad-tygodnia-to-powiedzialem-ze-mialem-spo

https://www.hejto.pl/wpis/2-wizyta-u-psycholozki-zapomnialem-napisac-ze-na-koniec-poprzedniej-wizyty-uzyle

https://www.hejto.pl/wpis/bylem-u-psychologa-z-ul-nie-ma-mozliwosci-terapii-przez-wizyta-stres-duzy-wstale

@

było zawołać jak człowiek, a nie pisać wysryw.

Przepraszam. Skąd miałem wiedzieć, że trzeba wołać? no i wszytko moja wina bo nawet wołać nie potrafię tylko jestem jebaną kurwą, która nic nie robi całę życie tylko się użala nad sobą, pisze wysrywy i pierdolonym nieudacznikiem co nawet zawołać nie możę,.



@Odwrocuawiacz

Korzystaj dalej z ai i siedź gdzie siedzisz na pewno daleko cię to zaprowadzi...

Z CZEGO MAM KORZYSTAĆ I CO ROBIĆ?

Ostatnia wizyta u psychologini Małą miałem ochotę by iść, trochę pogadaliśmy, że dobrze bo skupiam się na tym - DudleusOstatnia wizyta u psychologini Małą miałem ochotę by iść, trochę pogadaliśmy, że dobrze bo skupiam się na tym co mam, akceptuję to jaki jestem i nie zmieniam na siłę. Nie inwazyjny w zgodzie z przyrodą, harmonia. Nie chce mi się dalej chodzić bo jedyne czego się dowiedziałem to: - wszystko jestHejto
Gruba ryba1piorunów

@Odwrocuawiacz chłop jest trollem. Najpierw wrzuca info, że chodzi na siłownie, że widział jak typ zagaduje laski z recepcji. Pokazuje nawet jak ćwiczy. 2 tygodnie potem wrzuca post, że chciałby chodzić na siłownię ale ma lęki i nigdy nie był.

Gruba ryba0piorunów

@SzubiDubiDU najlepsze, że serio można komuś pomóc nawet na 2 końcu kraju, niektórzy koledzy już po 13-14 lat pracują w robotach, w których są dzięki mnie - kupują mieszkania, samochody miło widzieć, że czasem niewielki gest może przerodzić się w wielkie rzeczy.

Nic nie oczekuję nigdy w zamian ale wiem, że na takich osobach mogę polegać.

Są też gagatki przez ktorych potem swieci się oczami i wlaśnie przez takich by teraz komuś pomóc robię swój własny risercz no i kolega z wątku niestety jest strasznie zagubiony, często zmienia wersje co już widziałem nie raz nawet mam podejrzany nick z portalu sąsiadów gdzie jest podobna składnia i historia.

Prawdopodobnie brak powiadomienia uratował mnie przed kolejnym świeceniem oczami za polecenie kogoś kto pewnie nawet by nie poszedł na umówione spotkanie.

Osobistość0piorunów

Piszesz że od najmłodszych lat ludzie cię unikają, piszesz o fobii społecznej, gdzieś tam indziej piszesz o autyzmie ( to możesz mieć czytając twoje wpisy).

Krótko mówiąc miej cały bagaż złych doświadczeń z ludźmi a idź na WYDZIAŁ ZARZĄDZANIA gdzie jakikolwiek kierunek to praca opiera się bardziej na umiejętnościach miękkich.

No nic dziwnego że cię nie chcą zatrudnić, dla autystyka/osoby z słabymi skillami społecznymi są zawody
- techniczne mocno zaawansowane typu IT gdzie autyzm to zaleta.
- specjalistyczne w których jest rynek pracownika, jakies medyczne gdzie ważne są kwalifikacje, jakieś fizyczne gdzie rekrutacja to " uprawnia ma ? Karany był " typu kierowca autobusa/ciężarówki
- różnego rodzaju proste prace gdzie biorą każdego bo mają słabe warunki.

Tak czy siak potrzebny jest psychiatra by wytłumic jak najwięcej objawów. Głupie leki do doraźnego stosowania które spowalniaja serce mogą się przydać do rozmów. Nie mówiąc już o tych przyjmowanych na stałe.

I tez zejście na ziemię, zrozumienie swojej sytuacji w społeczeństwie/na rynku pracy, plan działania i działanie.

Fenomen0piorunów

@pokeminatour mam Aspergera i długą listę zaburzeń zdiagnozowanych.
do na co technicznego, specjalistyczne lub medycznego mam iść? Poszedłem tam gdzie się dostałem
Czyli mam zrobić na ciężarówkę lub autobus?
Wszytko przeczytałeś, ale oprócz tego, że tylko do Amazona nie aplikowałem już nie... I to jest moja wina, wybieram tylko prace dla ludzi z umiejętnościami miękkimi. Wielkie dzięki...

Brałem xanax przed rozmową. @pokeminatour

I tez zejście na ziemię, zrozumienie swojej sytuacji w społeczeństwie/na rynku pracy, plan działania i działanie.

Ukryj

no tak mam za duże wymagania wyżej sram niż dupę mam bo chcę nabyć doświadczenie, coś wynająć. Oczywiście żadnego planu nie miałem, żadnych kursów nie kończyłem, nic kurwa całe jebane życie nie robiłem. Jak to kurwy nędzy zrobić to wszystko?

Pokaż więcej komentarzy (51)

Fenomen

w Hydepark

5piorunów

Sam bym tego lepiej nie ujął, kto pracuje z Polkami ten już się nie uśmiecha :d

Czy Polacy to paranoicy?

  • Tak40% (32 głosy)
  • Jeszcze jak32% (26 głosów)
  • Nie28% (23 głosy)

81 głosów

Fanatyk4piorunów

Nie, skąd...

A czemu pytasz, masz jakieś wątpliwości? Czujesz się obserwowany, śledzony? Wszyscy Ci się przyglądają? Znowu sąsiadka na Ciebie krzywo patrzy? Jakiś dziwny numer dzwoni? Znowu jakiś dziwny zbieg okoliczności?

Bo jak tak, to witam w klubie :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fenomen

w Hydepark

5piorunów

Mam taką rozkminę z rana odnośnie rosnącego zjawiska w postaci promowania prostactwa, głupoty i nieuctwa w polskim Internecie.

Jak nie było powszechnego dostepu do internetu, to najniższa warstwa intelektualna tego kraju była totalnie nieszkodliwa. Kończyło się na gadaniu pod budką z piwem i potem zawijka do domu, bo rano o 6 czeka fabryka smrodu w pizdziszewie dolnym.

Od kiedy jest internet ludzie na tym poziomie stali się influencerami, gromadzącymi za sobą rzeszy swoich fanów-debili, którzy zaczęli wpływać na społeczeństwo i szczerze mnie to przerażą.

Nasze społeczeństwo w skrócie. Fascynowanie się jakimś Buddą, 7777 k⁎⁎wa, typami co wpierdalają kebaby z mięsem z gatunku zmielone truchło psa, janusze mówiący chłopskim językiem, co wypowiadają się na tematy geopolityczne, szarlatani pseudomedyczni, nasterydowane przygłupy komentujący sytuacje na świecie, do tego masa głąbów oglądających innych głąbów jak grają w gry online XD To są właśnie zainteresowania polaczków.

Potem taka armia imbecyli atakuje masowo innych ludzi w Internecie, robi zły PR ich biznesom, wpływa na dzieci spędzające większość dnia na surfowaniu po Internecie.
**_
Z czego to wynika?_**

Przez lata w Polsce po upadku PRL były srogie kompleksy narodowe. Ci najbardziej wykształceni i zamożni czuli się gorsi od społeczeństw zachodnich i swoje frustracje przelewali na innych. Że prowincja, Polska B, ciemnogród, jechali po nich przy okazji każdych wyborów i rozmaitych sytuacji społecznych. Bo sami mieli poczucie wstydu z racji swojegoi pochodzenia - zacofany postsowiecki kraj.

Akurat miałem okazję wychowywać się w wykształconej i dość dobrze usytuowanej rodzinie, ale jako ten buntownik oczywiście szukałem własnych dróg i młode lata spędziłem na podwórku, osiedlach, stadionach, matach sportów walk. To co zapamiętałem z młodego życia, obcując w 2 różnych środowiskach (akurat moi rodzice byli turbo normalni, ale znajomi rodziny, szczególnie ciotek/wujków już nie zawsze) że ci "wyżej" szczerze gardzili tymi "niżej", a ci "niżej" czuli pogardę w stosunku do wykształcenia, ludzi zarabiających lepiej i byli bardzo zawistni i czuli się gorsi. Kij ma dwa końce.

Jak sobie tak rozkminię jaka jest przyczyna tej armii chłopskiego rozumu, zbuntowanej wobec edukacji, autorytetów etc, to chyba głównie system i nauczyciele wmawiający innym, że jeśli nie mają piątek od góry do dołu i nie idą na studia, to są debilami, którzy na niczym się nie znają, do niczego nie nadają i mają siedzieć cicho i się nie odzywać. Za dzieciaka słyszeliśmy, że ten co kopie rowy, pracuje na budowie, jest fachowcem od pracy fizycznej to nieuk, idiota i w ogóle podczłowiek. W dyskusji publicznej też promowało się "młodych, wykształconych, z dużych miast". Nikt nie doceniał prostych ludzi, którzy wykształcili się w fachu, są dobrymi specjalistami i obrali w życiu inną drogę.

Dzisiaj się to zmieniło, już nikt nie patrzy takimi kategoriami, ale co lata wypracowane, to zostało. I tak, dziś macie spawacza, który ciśnie po studentach, że "on ma tyle i tyle a oni na kasę do biedronki" i że "studia to głupota", albo jechanie po autorytetach naukowych z browarem w ręku i promowanie szurów, bo przez lata robiło się z takich jak on podczłowieka i teraz szuka po prostu podbudowania swojego ego, grupy która go rozumie i myśli nieszablonowo, w kontrze do tych "ynteligentnych".



Fanatyk5piorunów

@Lopez_

Jak nie było powszechnego dostepu do internetu, to najniższa warstwa intelektualna tego kraju była totalnie nieszkodliwa. Kończyło się na gadaniu pod budką z piwem i potem zawijka do domu, bo rano o 6 czeka fabryka smrodu w pizdziszewie dolnym.

Nie zgodzę się z tym zdaniem. Wychowywałem się przed internetem, komórkami, przed Schengen i wstąpieniem do unii europejskiej.

W tamtych czasach z braku pracy i perspektyw nie było bezpiecznie w naszym kraju. Rozboje, kradzieże, wandalizm czy zwykła przemoc była na porządku dziennym. Nie każdy to widział czy pamięta.

Nie zgodzę się też z tezą, że wykształcenie idzie w parze z kulturą osobistą, zarobkami, inteligencją czy stosunkiem do drugiego człowieka.

Gruba ryba0piorunów

@CzosnkowySmok

Nie zgodzę się też z tezą, że wykształcenie idzie w parze z kulturą osobistą, zarobkami, inteligencją czy stosunkiem do drugiego człowieka.

A powinno. Z perspektywy czasu, uważam że studia powinny być czymś w rodzaju szkolenia elit - nie tylko samą wiedzą, ale też zachowaniem i ubiorem.

Gruba ryba7piorunów

Ej, przed internetem ludzie wierzyli że jakiś ruski mentalista zaczaruje im wodę przez telewizor...

Fanatyk4piorunów

@Fulleks lepiej. Na początku lat 90. mój ojciec prowadził księgarnię. Pamiętam, że hitem była książką jakiegoś uzdrowiciela typu "Harry z Tybetu". Na tylnej okładce była dłoń i instrukcja, by przyłożyć swoją dłoń i wtedy będą "wibracje" od mistrza. Ludzie to kupowali jak bułeczki.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Fenomen

w Hydepark

2piorunów

Na filmiku opowiadam o doświadczeniach z psychologami i psychologinią, ale wiadomo nigdy w życiu nie byłem u psychologa.
https://youtu.be/b4jobVlYX0k
https://www.tiktok.com/@odludek0/video/7691996702529637665

Gruba ryba1piorunów

Jak byłem taki mały - mały 👌 to mi się psychologini popłakała na sesji. Bo jej tatuś też odszedł od mamusi do innej kobiety i ona "wie jak to jest". Autentycznie popłakała się babka.

Karolina Margraf, Skierniewice - nie polecam

Lider

w Stoicyzm

22piorunów

Po przeczytaniu artykułu wrzuconego przez @fonfi wyprodukowałem komentarz, który nadałby się na , więc wrzucam.

*

Niemoc decyzyjna

W dzisiejszych czasach sposób korzystania z internetu – w szczególności z portali społecznościowych oraz serwisów streamingowych – jest patologiczny i szkodliwy. Zachłysnęliśmy się technologią, nie zachowując przy tym żadnego umiaru i nie myśląc o konsekwencjach. Jest to użytkowanie mające znamiona nałogu i jest to uzależnienie często dużo trudniejsze do przezwyciężenia niż uzależnienie od alkoholu czy narkotyków, bo te można uznać jednoznacznie za złe i niedające żadnych korzyści.

Opisane w artykule świadome wybieranie urządzeń bez dostępu do sieci wydaje się sprytnym rozwiązaniem, bo po co kopać się z koniem – czyli własną psychiką? Lepiej jest podjąć jednorazową decyzję o korzystaniu z urządzenia z ograniczonym wyborem, niż każdego dnia marnować ograniczony zasób woli na walkę z automatyzmami umysłu przyzwyczajonego do łatwej dopaminy.

Nie jest to wcale nowy problem, bo już Seneka zalecał, by w czytaniu książek zachować umiar i nie czytać wszystkiego jak leci, tylko zatrzymać się na ograniczonej liczbie autorów oraz by wracać do wcześniej przeczytanych już pozycji, zamiast czytać ciągle wychodzące nowości.

Stoicką odpowiedzią na problem niemocy decyzyjnej jest ustalenie i regularne odświeżanie hierarchii wartości. Należy ustalić, co jest w życiu dla nas ważne, i wybrać, co jest ważniejsze od czego. Przy czym trzeba zachować i w tym umiar, żeby tych rzeczy było kilka (cztery lub pięć?). Następnie należy ćwiczyć się w konsekwentnym dokonywaniu wyboru według wcześniej ustalonej hierarchii. Natomiast gdy przyjdzie nam wybierać coś spoza rzeczy dla nas ważnych, należy ustalić sobie ograniczony czas na wybór – minutę albo dwie – po którym dokonujemy wyboru w sposób losowy i akceptujemy, że nie zawsze musimy wybrać coś idealnego.

Można raz na jakiś czas obejrzeć średni film, posłuchać muzyki, na którą niekoniecznie mamy chęć, czy zjeść obiad, który nie do końca będzie nam smakować. A gdy nie potrafimy się zdecydować, jaką muzykę wybrać do sprzątania czy jazdy samochodem, zawsze można nie włączać jej wcale i pobyć w ciszy z własnymi myślami. Albo przy wyborze płytek do łazienki można stwierdzić, że jest to w sumie obojętne, i wybrać losowo któryś z trzech czy czterech wzorów, które nam się podobają, uznając, że zastanawianie się nad tym nie jest warte zaprzątania naszej uwagi – można też taki wybór oddelegować żonie. 😉

Człowiek nigdy nie będzie miał umiaru, jeśli się go nie nauczy. Bogaty nie jest ten, kto ma wiele, lecz ten, kto umie zadowolić się małym. Gdy ludzie dostali wszystko, stali się przez to zniewoleni.

Fanatyk3piorunów

Bardzo dobry komentarz, natomiast dodał bym jeden wyraz w zdaniu.

W dzisiejszych czasach sposób korzystania z internetu jest _często_ patologiczny i szkodliwy.

Internet jest wspaniałym narzędziem, tylko że korporacje zdominowały go i wypaczyły.

Można tutaj zacytować lekarza i farmaceutę z 16 wieku Paracelsusa:

"Wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną, bo tylko dawka czyni truciznę."

Pokaż więcej komentarzy (4)