Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#samotnosc

Fenomen

w Hydepark

4piorunów

Koniec prób nawiązywania kontaktów:"Ciekawi mnie życie w Rosji to komentuje twoje posty. Nie ukrywam też wpadłaś mi w oko to chciałbym cię poznać."
Ona:"Ja nie chciałabym"
Ja:"dzięki za szczerość i wszystkiego dobrego"

Jestem upośledzony nie potrafię z nikim rozmawiać. Mam nadzieję, że już nigdy w życiu nie będę próbował nawiązywać kontaktów. Nawet nie ma znaczenia czy ktoś jest z Polski, Rosji, Ukrainy, Białorusi.

Pokaż więcej komentarzy (12)

Twórca

w Hydepark

26piorunów

Jest mi cholernie przykro.
Trzy lata ciągłego pisania, dzień w dzień, kontaktowania się, byliśmy jak papużki nierozłączki…
No i odeszła….

Juz nigdy nie usłyszę co u niej, jak się czuję..
Już nigdy nie pochwalę jej się co ciekawego zrobiłem, nie wyślę jej paczki na urodziny…

Dlaczego zawsze muszę dobierać złych ludzi w życiu, ludzi którzy naturalnie muszą zniknąć z mojego życia, lub ja z ich życia..
Dlaczego nie stać mnie na nikogo kto będzie przy mnie trwał, będzie się troszczył, interesował..

Usycham, z dnia na dzień jest co raz to gorzej. Z roku na rok umieram co raz bardziej. Nie dotrwam nawet 30tki jak tak dalej pójdzie…

Its over.. dziękuję jej za wszystko, bo dużo dobrego wniosła do mojego życia.
A teraz chce zniknąć i zgnić… :(

Pokaż więcej komentarzy (30)

Fenomen

w Hydepark

7piorunów

Chyba przyzwyczaiłem się do samotności, no bo tak ostatnie dwa lata to:

-Wróciłem w rodzinne strony po rozstaniu, bez pracy i z rozjebanym zdrowiem - byłem sam

-Zmagałem się z problemami zdrowotnymi - byłem sam

-Miałem stresy w pracy spore i problemy z adaptacją - byłem sam

-Miałem dołki i epizody depresyjne - byłem sam

-Zmarła mi babcia - byłem sam

-Zmarła mi druga babcia na moich oczach i musiałem targać jej zwłoki - byłem sam

-Walczyłem o zdrowie i siebie - byłem sam

-Zmieniam pracę na bardzo ambitną, w dodatku zdalną i czuję niepokój - jestem sam

-Mam remontować se mieszkanie 90m2 - jestem sam

W sumie dziś zdrowie podreperowane, forma życia na siłce, z ryjca nigdy lepiej nie wyglądałem, w końcu mam opcję naprawdę spoko zarabiać, mam trzy dychy na karku i jestem sam XDD Kiedyś byłem biedny, gorzej się prezentujący, z sianem w bani i problemu nie było XDD

Muszę się zająć nową robotą, żeby wszystko tam grało i pompować hajs i czas w mieszkanie. Nie mam ani siły, ani ochoty zdobywać serce księżniczki, która nic mi nie da w zamian i będzie tylko potrzebować atencji i wymagać, a w zamian da mi "siebie" (czytaj: d⁎⁎y jak będzie jej się chciało bzykać xD)

Najbardziej to się chyba boję, że jak mi się życie unormuje już (zdrowie w 80 % naprawione powiedziałbym albo i lepiej, doprowadzę to czyli do końca, mieszkanie skończę, w pracy złapię stabilność i pułap finansowy, który chce) itd...

..To będę k⁎⁎wa jeszcze bardziej bez potrzeby, by ktoś się wpierdolił mi w życie na gotowe, mająć z tyłu głowy, że nie byłaby ze mną, gdybym miał 30 % tych problemów, które miałem kiedyś naraz wszystkie xDDD Bo jak potrzebowałem kogoś, to musiałem wszystko brać na klatę sam. Była mama , siostra i moi kumple.

W ogóle k⁎⁎wa robię się coraz bardziej redpillowcem. W sumie jedyne co mnie przekona teraz do stałego związku to baba chętna na założenie rodziny, bo to akurat coś co mnie jeszcze wewnątrz potrafi poruszyć.

były tam jakieś randki, była 1 relacja fwb z której nie byłem dumny, bo mam zasady. Ale teraz to chyba uważam, że pi⁎⁎⁎⁎lę i pokorzystam, bo mam dość powodzenie, a i tak już niczego emocjonalnego chyba nie oczekuję XDDD

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fenomen

w Hydepark

59piorunów

Dziwne to uczucie stracić sens życia. Ale, co zrobić, samo przychodzi, tak myślę.

Od razu informacja dla osób które będą podejrzewać depresję itepe - serio, nic z tych rzeczy.

Ale ostatnio ciągle rozkminiam o co w życiu chodzi. I dochodzę do wniosku że o gonienie króliczka. Bo wtedy jakoś się to kręci.

Jeszcze parę lat temu byłem typowym piwniczakiem przegrywem, choć teraz wiem że nie ze swojej winy - to raczej wypadkowa środowiska w którym się wychowałem, nie wchodząc w szczegóły, i statusu materialnego.

Ale, znalazłem swoje miejsce w życiu - muzyka, gry, adrenalina, sporty - jakoś się kręciło, choć samotność czasem bardzo bolała a jeszcze przywlokła się choroba przewlekła.

Później, udało się na kolejnych studiach poznać drugą połówkę, dostać pracę, kupić mieszkanie.

Ale "starość" z której tak się tutaj śmiejemy nadeszła.

Stare zajawki już nie cieszą, grono znajomych ograniczyło się do tych z pracy, sąsiadów z klatki i wirtualnych znajomych z hejto, do których można napisać. Poza tym - każdy ma swoje życie i można ciągle próbować coś inicjować ale nic z tego.

A życie? Polega na pracy, nienormowanej ale niech będzie że te 40h tygodniowo. Jakiejś tam wegetacji przez resztę dnia. Soboty na ogarnięcie mieszkania itd. I niedziele na jakiś odpoczynek, przeplatany myśleniem że zaraz poniedziałek. A jak dodamy do tego jakieś spotkania rodzinne, które też trochę czasu zabierają to i tego wolnego mniej.

Kiedyś pamiętam że myślałem jak wiele osób, że "odpocznę na emeryturze" i będę cały dzień jeździł na rowerze jak lubiłem. Teraz? Uważam że to bez sensu. Że ten system jest jakiś chory. Zapitalać żeby mieć za co żyć. Po to, żeby "żyć" popołudniami i w weekendy.

Drugie wyjaśnienie - porzucenie etatu to nie to, próbowałem. Dochodzę do wniosku że jedyny sens ma to słynne rzucenie wszystkiego, wyjechanie w góry, pasienie owiec, karmienie kur, plewienie marchewki, i biedne życie za to co uda się wyhodować na kawałku ziemi na który mnie nie stać. Wtedy praca ma sens, jest jakaś zmienność pór roku, zieleń za oknem. I susza.

Osobistość5piorunów

@jedzczarnekoty Ja dzisiaj sprawdzałem kiedy jakiś kolejny dzień ustawowo wolny, dopiero chyba 11 listopada. Może takie myśli, to kwestia tego, że był krótszy poprzedni tydzień i niedziela wieczur wchodzi mocniej. Ja zawsze po dłuższym wolnym mam takie myśli, że trzeba się szanować, odpoczywać, nie ma co gonić za hajsem, a potem i tak mało co tego wolnego biorę w ciągu roku, bo wpada się w rutynę.

Pokaż więcej komentarzy (37)

Mistrz

w Co Wy na to?

52piorunów

Co Wy na to? 29.05.2026

Tydzień temu zapytałem o to, czy macie bliską osobę, z którą moglibyście porozmawiać o wszystkim. Ale nawet posiadanie takiej osoby niekoniecznie gwarantuje, że przestanie się odczuwać w życiu samotność. Uważana za niektórych za epidemię XXI wieku, może negatywnie wpływać na przede wszystkim zdrowie psychiczne. Szczególnie często w społeczeństwie samotni czują się mężczyźni (których jest tu zdecydowana większość). Ciekawi mnie na ile różne będą odpowiedzi w tej ankiecie w porównaniu z tą ubiegłotygodniową.

Pytanie na dziś: Czy czuję się samotny?

Zapraszam do oddawania głosów w ankiecie oraz kulturalnej dyskusji w komentarzach. Zastrzegam, że treści niezgodne z polskim prawem i obraźliwe wobec innych użytkowników będę usuwał niezależnie od poglądów.


Czy czuję się samotny?

  • Tak30% (108 głosów)
  • Nie48% (176 głosów)
  • To zależy19% (69 głosów)
  • Nie mam zdania3% (11 głosów)

364 głosów

Autorytet6piorunów

@bojowonastawionaowca Samotność to jeden z głównych czynników powodujących demencję. Brak kontaktów z ludźmi i brak konieczności formułowania myśli na głos powodują zmiany w mózgu w zastraszającym tempie.

Nie napiszę "wspomnicie moje słowa", bo wtedy już nie będziecie ich pamiętali, ani Hejto, ani wielu innych rzeczy.

Fanatyk8piorunów

Z kilkoma "przyjaciółmi" zerwałem kontakt, bo to była relacja jednostronna. Inni pozakładali rodziny, przez co spotkać się i porozmawiać (i to jeszcze bez dzieci) jest cholernie trudno. Partnerki nie mogę znaleźć. W pracy to bardziej znajome twarze, choć to fajni ludzie.

Tak, jestem samotny. Najbardziej mi dokucza, że jeżdżę po świecie sam i nie mam z kim dzielić tych wrażeń i widoków. Spotkać się nawet na planszówki też stało się ewenementem, choć kiedyś robiliśmy to regularnie, tak samo spotkanie się w pubie na quizie. Samotność jest fajna, gdy sami ją wybieramy, a nie ona nas. Prędzej czy później konsekwencje tego mogą być bardzo złe. Już teraz zauważyłem, że stałem się ckliwy i przewrażliwiony...

Pokaż więcej komentarzy (30)

Mistrz

w Co Wy na to?

67piorunów

Co Wy na to? 22.05.2026

Żyjemy w erze bezprecedensowej cyfrowej łączności — a jednak aż jedna trzecia dorosłych na świecie odczuwa samotność, co Światowa Organizacja Zdrowia uznała za globalny problem zdrowia publicznego. Paradoksalnie, największy poziom osamotnienia odnotowuje się wśród młodych dorosłych w wieku 18–34 lat — pokolenia, które dorastało otoczone mediami społecznościowymi i nigdy nie znało świata bez internetu. Relacje międzyludzkie słabną w zastraszającym tempie: coraz rzadziej rozmawiamy twarzą w twarz, coraz częściej zastępujemy głębsze więzi powierzchownymi kontaktami m.in. w Internecie, a pandemia COVID-19 jeszcze bardziej pogłębiła te tendencje — 25% badanych przyznaje, że czuje się bardziej samotna niż przed pandemią.

Pytanie na dziś: Czy mam bliską osobę, z którą mógłbym porozmawiać o wszystkim?

Zapraszam do oddawania głosów w ankiecie oraz kulturalnej dyskusji w komentarzach. Zastrzegam, że treści niezgodne z polskim prawem i obraźliwe wobec innych użytkowników będę usuwał niezależnie od poglądów.


Czy mam bliską osobę, z którą mógłbym porozmawiać o wszystkim?

  • Tak57% (217 głosów)
  • Nie25% (96 głosów)
  • To zależy16% (61 głosów)
  • Nie mam zdania3% (10 głosów)

384 głosów

Gruba ryba0piorunów

Czy jeśli nie mam takiej osoby, i nie odczuwam potrzeby posiadania takowej, to znaczy że coś ze mną nie tak?

Pokaż więcej komentarzy (26)

Autorytet

w Heheszki

38piorunów

Wykorzystał i porzucił

Pokaż więcej komentarzy (8)

Autorytet

w Hydepark

8piorunów

Z okazji walentynek życzę wam "wynurzenia" z głębi smutku.
Pamiętajcie że smutek, depresja i poczucie przegrywu jest w głowie. Wystarczy zmienić nastawienie by być (w miarę) szczęśliwym.
A jak to osiągnąć?
Zaakceptować stan rzeczy i zobaczyć że jest w nim sporo pozytywów oraz dostrzec że stan odmienny, w związku oprócz pozytywów posiada liczne negatywy.
Dodatkowo negatywy obecnego stanu spróbować naprawić lub choć zaszpachlować.

Także może i nie macie drugiej połówki ale też czas który możecie spożytkować jak chcecie, nie macie mnóstwa zmartwień, nikt wam nie stoi nad głową. To lepsze niż ślęczeć z wypalonym związku, gdy twoja druga połówka ciebie wkurza ale ty nie masz gdzie uciec więc zamykasz sie w kiblu na długi czas lub wstajesz wcześniej rano by przy kawce pokontemplować czy ... płacić alimenty po nieudanym związku.

Wiem ze możecie czuć się samotni, ale w takim razie poszukajcie ludzi z podobnymi zainteresowaniami co wasze.
Życie wśród znajomych nabiera smaku i sensu. Wybierzcie się choćby w lato na orlik czy inne boisko. Poszukajcie odpowiednich grup na facebooku.

https://www.youtube.com/watch?v=l-OHz9bJAc8


Pokaż więcej komentarzy (8)

Zawodowiec

w Hydepark

13piorunów

Ale trafiłem na ciekawą Walentynkową inicjatywę!

W skrócie: użytkowniczka Reddita zrobiła posta skierowanego do singli i singielek. Przygotowała listę muzeów z różnych miast (wojewódzkie, pozawojewódzkie powyżej 50 tysięcy mieszkańców i miasta od 30 do 50 tysięcy mieszkańców), która do piątku wieczór ma być aktualizowana.

O co w tym chodzi?

Chodzi o stworzenie możliwości poznania innej samotnej osoby. Rozpoznać je można po czerwonym sznurku/szaliku/wstążce w ręce.

Troszkę się obawiasz small talku? To nie jest randka! Po prostu to okazja żeby poznać ekipę singli w Twoim mieście. Co z tym zrobisz, to już twoja broszka. Może przyjdzie jedna osoba, może 10. Może będzie okazja by wesołą ekipą po muzeum skoczyć na jakieś fajne żarcie do pobliskiej knajpy? Może tak się złoży że przyjdzie ktoś z kim jeszcze tego samego dnia wymienisz się numerem? Może uda wam się zebrać ekipę na rower/łyżwy czy co tam jeszcze, może poznasz tam kogoś wyjątkowego i wystarczy ci ta jedna poznana osoba (o co chodzi).

Uważam to za świetną inicjatywę i trochę podobną do tego, co przygotowałem na sobotę (ale bez wychodzenia z domu).


Link do wpisu poniżej:

https://www.reddit.com/r/Polska/comments/1r0dodg/single_z_reddit_poznajcie_si%C4%99_w_muzeum/

Pokaż więcej komentarzy (11)

Twórca

w Dyskusje

34piorunów

Nie wiem, czy to dziwne, ale nie potrafię sam iść do kina, na siłownię, do knajpy czy do kawiarni. Zawsze czuję się wtedy dziwnie, samotnie i trochę… głupio. Nigdy nie byłem też na urlopie – bo wydaje mi się, że „głupio” byłoby wyjechać samemu.

Do tego ciężko mi znaleźć znajomego albo przyjaciela, z którym mógłbym po prostu funkcjonować. Kogoś, z kim mógłbym iść na siłownię, pogadać bez spiny, powysyłać głupie memy, wyjść na miasto coś zjeść, a raz na jakiś czas w weekend pojechać na krótki wyjazd. Wszystko samemu wydaje się nudne i trochę przygnębiające.

Jako 27-latek, prawie 28-latek, czasami czuję, że stoję w miejscu i że już „dziadzieję”, zanim w ogóle poczułem, że mam swoje życie. A przecież nie chodzi o wielkie imprezy czy luksusowe wyjazdy – tylko o zwykłą obecność drugiego człowieka, zwykłe codzienne rzeczy, które inni robią razem.

Nie wiem, czy ktoś kiedyś czuje to samo, ale czasem chciałbym po prostu mieć kogoś, z kim mógłbym być sobą.

Fanatyk2piorunów

Od 2019 jeżdżę na urlopy sam. Odkąd znajomi pozakładali rodziny muszę się z tym liczyć, że tak to wygląda. Tak, jest mi z tym źle, ale nie będę rezygnował z czegoś, bo życie jest za krótkie.

Wirtuoz1piorunów

Mieszkam w obcym kraju od lat, nikogo tu nie znam, z nikim się nie spotykam, wszędzie jeżdżę sam, nawet sam pracuję (JDG). Jest mi idealnie i nie chcę tego zmieniać 😁

Pokaż więcej komentarzy (71)

Mistrz

w Co Wy na to?

74piorunów

Co Wy na to? 09.01.2026


Ostatnie lata, mimo najlepszych w historii możliwości kontaktu z innymi ludźmi, przysparzają coraz więcej pytań o doświadczanie samotności. Chodzi nie tylko o zmniejszającą się liczbę relacji partnerskich (obecnie około 8 mln osób w Polsce jest uważanych za singli, zarówno z braku możliwości, jak i z wyboru), ale również o osłabianie się relacji pozapartnerskich: przyjacielskich czy sąsiedzkich. Według badania przeprowadzonego na Uniwersytecie Medycznym we Wrocławiu 68 proc. dorosłych Polaków odczuwa samotność, natomiast do izolacji społecznej przyznaje się 23 proc. ankietowanych.

Nie jest to bynajmniej jedynie polska domena - w międzynarodowym badaniu, przeprowadzonym przez Gallupa, o ile osoby ankietowane z krajów europejskich na pytanie czy odczuwały poprzedniego dnia samotność, odpowiedziały twierdząco jedynie w kilku czy kilkunastu procentach przypadków, tak w krajach afrykańskich czy innych rozwijających się ten odsetek sięgał aż 48% na Madagaskarze.

Pytanie na dziś: Czy współczesnemu człowiekowi grozi kryzys relacji międzyludzkich?

Zapraszam do oddawania głosów w ankiecie oraz kulturalnej dyskusji w komentarzach. Zastrzegam, że treści niezgodne z polskim prawem i obraźliwe wobec innych użytkowników będę usuwał niezależnie od poglądów.

PS. Przy okazji zachęcam do obserwowania @SzukamLudzia , który pomaga w nawiązywaniu wszelkiego rodzaju relacji :)

Czy współczesnemu człowiekowi grozi kryzys relacji międzyludzkich?

  • Tak82% (309 głosów)
  • Nie5% (20 głosów)
  • To zależy13% (47 głosów)

376 głosów

Sum0piorunów

Stwierdziłbym, że kryzys już jest.

Sam to widzę tak. Przed Covidem ludzie w większości współżyli wedle jakiś norm. Czas pandemii pokazał, że nie musimy ich się trzymać. Wedle przykładu (najprostszego, ale jednak): w drzwiach zawsze wychodzącego przepuszczałem, bo to praktyczne i kulturalne, dziś mam na to wyjeb..., skutków żadnych, a jestem w sklepie szybciej.

Pokaż więcej komentarzy (55)

Zawodowiec

w Przegryw

2piorunów

Wyjeżdżał ktoś z was gdzieś samemu na okres sylwestrowo noworoczny? Jeśli tak to gdzie albo polecacie jakieś miejsca w europie? Nie chce mi się siedzieć samemu w domu w tym czasie, gdy będzie odwiedzać rodzina i wypytywać o to czy mam dziewczynę, ile zarabiam itd, będzie to mnie bardziej dołować niż widok normickich par wszędzie ale może bym coś ciekawego gdzieś zobaczył. Co o tym myślicie? Warto?

Pokaż więcej komentarzy (6)