Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#szkola

Inspirator

w Hydepark

119piorunów

Hej. Mam dosyć ważne pytanie. Aktualnie przebywam za granicą. Dzisiaj dowiedziałem się od żony, że mój 8 letni syn powiedział w szkole, że "tata mówi, że Boga nie ma" i mam przyjść z tego powodu na "dywanik" i wyjaśnić mu, że to nieprawda. Czy mogę to gdzieś zgłosić? Przecież to jest niepoważne i przecież mam prawo być ateistą tak Jak moje dziecko.

Gruba ryba14piorunów

Ja tam był wezwał dyrektora na dywanik. Podaj gdzie i kiedy ma przyjść. A w międzyczasie kręć w kuratorium

Osobistość5piorunów

@siwy-y 
>W środę wracam do kraju więc w czwartek przejdę się do tej szkoły i dam wam znać jak się sprawy mają;)
więcej info po 16:00
2/10 bo tutejsi użytkownicy mają fizia na tym punkcie i trafiło na żyzny grunt, łykają aż miło

Pokaż więcej komentarzy (68)

GURU

w Technologia

2piorunów

Roboty i sztuczna inteligencja w koreańskich szkołach

Roboty dzięki sztucznej inteligencji mają zapewnić indywidualny tok nauki języka angielskiego w Korei Południowej. Nauka języka angielskiego to dla uczniów i studentów w Korei Południowej jeden z kluczowych priorytetów edukacyjnych. Ze względu na wiele różnic w piśmie, wymowie i

GURU

w Wiadomości Polska

14piorunów

Mniej niż 20 procent polskich uczniów ma dobre doświadczenia z nauką matematyki

Według największego dotychczas badania stosunku Polaków do matematyki przeprowadzonego przez polską platformę EduNav, uczniowie nad Wisłą najczęściej oceniają swoje umiejętności w tej dziedzinie na 3 lub 4. Niemal ⅓ zdarzyło się usłyszeć, że matematyka nie jest dla nich, a ⅕

GURU

w Wiadomości Polska

1piorunów

Rodzice a odejście od oceniania stopniami

Portal o nowoczesnej edukacji - dla nauczycieli i edukatorów oraz osób uczących się. Codziennie najnowsze informacje edukacyjne z kraju i świata. Uczniowie wolą nie być oceniani stopniami, nauczyciele się do tego skłaniają, a rodzice w większości są przeciw likwidacji stopni oceniania.

GURU

w Hydepark

35piorunów

Przypomniała mi się wigilia klasowa w 7 klasie. Ludzie nawet przynieśli różne ciasta, ale żadne nie było pokrojone, więc wychowawczyni zadała pytanie:
"Czy ktoś ma nóż?"
Była konsternacja, ale w końcu ktoś poprosił, żeby się na chwilę odwróciła. Na stole pojawił się nóż sprężynowy i dwa motylki xD
  

GURU25piorunów

Widać, że nie Kraków bo nie było maczety.

GURU2piorunów

siódma teraz czy przed 1999r.?

Pokaż więcej komentarzy (13)

Gruba ryba

w Hydepark

3piorunów

Co was wkurza, w sprawie szkół i przedszkoli ? Co do szkoły to pewnie niebawem się przekonam, mogę napisać o zerówce, może was to czeka, a może macie opinie o szkole. Dajcie znać.

* Rodzice robiący konkursowe prace za dzieci
* Rodzice odbierający dzieciaki z przedszkola wcześnie
* Organizacja urodzin (W prywatnym widziałem już animatorki, torty, imprezy tematyczne, piniaty, wyjścia do bajkolandów, w publicznym na szczęście tylko cukierki)
* Brak możliwości picia wody ile dzieciaki chcą ( w prywatnym bidony i możliwość picia kiedy czują potrzebę, w publicznym kubeczek i tylko do posiłku)
* Brak spacerów z dzieciakami ( w prywatnym przedszkolu mieli codziennie prawie niezależnie od pogody, w publicznym samopas na placu zabaw)

   

Lider5piorunów
Brak możliwości picia wody ile dzieciaki chcą

Ja pi⁎⁎⁎⁎lę, prawie każdy dorosły człowiek pije za mało wody i wszędzie się o tym trąbi, to uczmy dzieci, że nie można pić kiedy się chce

Fenomen0piorunów

@Fulleks Co jest złego w organizacji urodzin? Za wystawne i wywierają presję by inni rodzice ponosili takie wydatki? Ja bylem całe życie przekonany, że te wszystkie "bajkolandy" do tego właśnie służą aby organizować tam imprezy dzieciakom. Co jeszcze można robić z takim obiektem?

Pokaż więcej komentarzy (10)

GURU

w Hydepark

193piorunów

Na wywiadówki zazwyczaj chodzi żona, ale niedawno poszedłem ja. Gdy Pani się przywitała, powiedziałem głośno DZIEEŃ-DOOO-BRYYY!
Sala w śmiech.

Żona była na wywiadówce parę dni temu, powiedziała że mam zły wpływ na rodziców, bo kilku facetów zaczęło robić tak samo.

Te wywiadówki to w ogóle beka, bo gdy pani opowiada oburzona co szczeniaki wyprawiają, starzy częściej się śmieją niż przejmują.

    

Gruba ryba4piorunów

@Opornik gdyby ci starzy nie śmieli się, tylko reagowali na złe zachowania swoich dzieci wszyscy by skorzystali.

Osobistość0piorunów

"Doo-wiii-dzeeeee-niaaaaa" :grinning: Lepsze ^_^

Pokaż więcej komentarzy (37)

Fanatyk

w Hydepark

5piorunów

Poseł Józefaciuk wyjasnia jak wyglądała indoktrynacja w szkołach za czasów PISU

Okazuje się, że indoktrynacja polegała na odczytaniu na początku roku szkolnego listu Ministra Edukacji :rolling_on_the_floor_laughing:

https://twitter.com/pikus_pol/status/1727641023990395335

  

Kosmonauta1piorunów

Nie wiem co w tym śmiesznego. Jeśli macie znajomego w budżetówce to podpytajcie co to znaczy nieformalne polecenie

Fanatyk1piorunów

@Kanciak co w tym smiesznego? To, że nie potrafi podać konkretnego przykładu, oprócz odczytania listu ministra. A wszystko opiera się na "czulismy", "myśleliśmy" itp. I sam w tym samym zdaniu przeznaje, że nic nie musiał. XD

Kosmonauta1piorunów

@KasiaJ Za to miał kontrolę z kuratorium, obcinane finasnowanie, slowem- robienie pod górkę. Tak wygląda nieformalne polecenie w praktyce. I tak, masz rację-nic nie musiał.

Fanatyk0piorunów

@Kanciak przepraszam, ale czy ty jesteś dyrektorem? Bo on był i nic takiego nie powiedział. Powiedział za to, że indoktrynacją jest odczytanie listu ministra :smiley:

Kompan2piorunów

A w jego wypowiedzi nie słyszałeś o wrzucaniu religi w środku zajęć?
Zachowujesz się jak redaktor, który podłapał tylko to, że był list od ministra ale co w tym liście było to już wywalone. Dodatkowo za czasów kiedy chodziłem do szkoły a było to odpowiednio dawno temu, nie przypominam sobie żadnego odczytywania listu od ministra.

Fanatyk0piorunów

@Kalafior nie, powiedział, że "czuliśmy"

Zajebisty dowód

Kompan0piorunów

To teraz wróć do wypowiedzi @Kanciak i przeczytaj jeszcze raz.

Fanatyk0piorunów

@Kalafior A teraz ty przeczytaj moją odpowiedz na wpis kanciak

Pokaż więcej komentarzy (8)

GURU

w Zdrowie

4piorunów

Stan psychiczny polskich uczniów nie poprawił się mimo zakończenia pandemii. Część ma ciągle zły nastrój, ma wszystkiego dość

Zakończenie pandemii i powrót do szkoły nie wpłynęły na poprawę stanu psychicznego polskich uczniów. 21 proc. młodzieży uważa, że nie ma żadnych powodów do radości, a co dziesiąty uczeń ma ciągle zły nastrój - wynika z badania jakości życia dzieci i młodzieży w Polsce

Koneser

w Okazje

0piorunów

https://www.facebook.com/Made_In_China-100505779100368
https://www.facebook.com/groups/369624776916851
Na FB dostępne wszystkie okazje.

Wysyłka z magazynu: PL
BIC Evolution Original 650 HB Ołówek Drewniany bez Gumki, Pudełko 12 szt
Cena z VAT: 6,35 Zł
Link ---> https://amzn.to/3SSXIVI
Darmowa wysyłka Prime

 
       

Fanatyk

w Hydepark

14piorunów

Pamiętam jeszcze z czasów gimnazjum, naście lat temu zorganizowano konkurs z języka angielskiego w tej szkole. Wyniki były tak ch⁎⁎⁎we, że nawet ich nie ogłoszono, po prostu zapomniano o całej sprawie xD  

Obraz z generatora, bo lubię.

Fanatyk2piorunów

@GucciSlav Pamiętam jak w technikum był konkurs z j. angielskiego. Jako że nie było chętnych to zaproponowano mi udział. Mi, sobie która miała naciąganą 2. To pokazuje jaki był poziom.

Koneser

w Hydepark

32piorunów

Dziś na stronie RMF pojawił się artykuł o tym, jak spada sprawność fizyczna dzieci [[link]](https://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-dramatycznie-spada-sprawnosc-fizyczna-dzieci-winni-sa-m-in-r,nId,7136959=1) i jak, ciekawymi zajęciami WF można by je zachęcić do ruchu. Przypomniała mi się historia z moich szkolnych czasów.

Jestem rocznikiem, który zdawał maturę w 2012 roku, w jednej z teoretycznie lepszych szkół w kraju.
WF prowadził około 50 letni nauczyciel, który był jednocześnie, po szkole, moim trenerem biegów (mieliśmy klub sportowy, który osiągał naprawdę spore sukcesy).
Był bardzo zaangażowany. Dopiero, gdy on zaczął prowadzić nam WF, robiliśmy na zajęciach coś innego niż tylko gra w siatkówkę. Realizował pełny program zajęć (gimnastyka, biegi, różne gry zespołowe), a nawet więcej (obok szkoły mieliśmy korty tenisowe i tam chodziliśmy czasem grać).
Facet, mimo że nieco sarkastyczny, jednak łagodnie podchodził do oceniania i doceniał wysiłek, motywował. Gdy ktoś miał nadwagę i nie dawał rady przy biegach, miał naciąganą ocenę (za to, że próbował) albo mógł poprawiać. Jeśli ktoś dawał sobie radę w jakimś sporcie, ale w innym był beznadziejny, wuefista skupiał się na tych dobrych osiągnięciach przy wystawianiu oceny końcowej.

Co na to uczniowie i rodzice? Rodzice poszli na skargę do pani dyrektor, bo "jak tak można dzieciom kazać ćwiczyć na WF?!". Próbowali odwołać nauczyciela WF. Całe szczęście się im to nie udało, bo dyrektorka była/jest bardzo rozsądną osobą.
Większość uczniów z czasem zaczęła przynosić na WF zwolnienia.

W pewnym momencie pojawił się pomysł chodzenia na basen w trakcie WF. Rodzice nie zgodzili się. Powód? "Dziewczyny będą się wstydzić pokazywać w strojach kąpielowych." Później, chyba na Przysposobieniu Obronnym, padł pomysł strzelnicy. "To zbyt niebezpieczne."

Podobne historie mieliśmy z wymagającymi nauczycielkami matematyki czy języka obcego - też próbowano je odwołać. Brali w tym udział rodzice. Również bezskutecznie.

*

Nie wiem nawet, jak to skomentować. Chyba tak, że jak ktoś sam nie chce poprawy swojego stanu, to nic mu w tym nie pomoże? że wzorce wpajane przez rodziców mają na dzieci największy wpływ?
Że może zamiast powielać dzieciom mity o tym, jak to w szkole nie nauczą się niczego przydatnego i, że różne przedmioty można sobie odpuszczać, warto zmotywować je do rozwijania się? Bo każdy przedmiot coś wnosi, bo każda wiedza może się przydać, bo nawet ruch na WFie coś nam daje.

Ile razy zdarzyło mi się słyszeć właśnie w temacie wspomnień z WF rechot i zadowolenie z unikania zajęć obecnie dorosłych ludzi, którzy mają teraz problem z przejściem kilku kilometrów. Albo narzekanie, że dziecko jest grube, podczas gdy sami spędzają czas po pracy na siedzeniu przed telewizorem?
Ile razy okazuje się, że ci ludzie od "hehe, do czego mi się przyda matematyka?", nie potrafią teraz policzyć w Castoramie, ile kupić płytek do łazienki.
Ile razy okazuje się, że ci, którzy uważali zajęcia z biologii za niepotrzebne, nie rozumieją podstawowych procesów zachodzących w przyrodzie, a nawet we własnym ciele.

Może właśnie od zmiany tego nastawienia warto zacząć?

   

Fenomen1piorunów

@ElGecko nawet na podobny temat rozmawiałem niedawno z żoną, miałem super wuefistę, który robił nam rozwojowe ćwiczenia, pokazywał technikę, pozwalal grać w piłkę (jednak nacisk większości klasy). Nie było jednak problemu grać w tenisa(mieliśmy przy szkole kort) czy zorganizowac zajęcia na siłowni. Ale to był tylko epizod na tle całej edukacji gdzie było macie grajcie. A żona miała zwolnienie bo ocena z wf zaniżala jej średnia, nie bo było ćwiczenia, tylko gra w siatkówkę, a potem oceny zb zaliczeń raz na semestr.
Ogólnie to może być fajna sprawa, ale najczęściej nauczyciel nie jest odpowiedni...

Lider2piorunów

Nie bardzo rozumiem jeczenie, ze rodzice dzieci na wf nie posylaja.
Od podstawowki unikalem wf jak ognia do tego stopnia, ze od 4 klasy podstawowki do konca szkoly sredniej nie cwiczylem nawet na 1 zajeciach. Problemem nie bylo dla mnie uprawianie sportu bo ten uprawialem po lekcjach. Problemem bylo cwiczenie w ciagu zajec pod dyktando nauczyciela, ktory potrafil miec kretynskie pomysly jak np. bieganie dystansow w srodku grudnia. Dodatkowo, dopiero w szkole sredniej moglismy korzystac z prysznicow po wf, co jednak wiazalo sie ze spoznieniem na kolejne zajecia bo oczywiscie nikt nie przewidywal na to czasu. W efekcie, przez caly okres edukacji musialbym siedziec zmeczony, spocony i smierdzacy do konca dnia.
Moze zamiast jojczyc nalezaloby szerzyc kulture fizyczna poprzez rozwijanie zainteresowan sportowych dzieciakow i umozliwienie im zachowania higieny?

Koneser0piorunów

@100mph Ale ja nie piszę o takich sytuacjach. Były i w mojej poprzedniej szkole. Piszę o tym, że gdy były prysznice, mnogość sportów i indywidualne ocenianie, to i tak nie zmieniło ludzi, którzy mieli wpojone przez rodziców, że WF jest bez sensu.

Pokaż więcej komentarzy (15)

Fenomen

w Hydepark

3piorunów

To, że nasz system edukacji jest zły, wiemy wszyscy. Wiemy także, że nie nadąża on za realiami rynkowymi, ale czy to takie trudne? Mam wrażenie, że nawet nie próbujemy. Należy zadać sobie pytanie, co dziś znaczą studia? Całe nic. Wykształcenie wyższe ma znaczenie w przypadku osób, które pracują w zawodach "regulowanych" - Fizjoterapeuta, Psycholog, Prawnik, Lekarz, Farmaceuta. Istotne są również dla inżynierów, architektów etc.

A co z ludźmi, którzy chcieliby mieć wykształcenie wyższe, natomiast ich studia nie dają im trampoliny na rynek pracy? Skoro istnieją rozmaite kierunki studiów, dlaczego nie mogą one odpowiadać realiom rynkowym. Dlaczego na uniwersytetach uczy się tyle nieistotnej teorii, bazuje się na lekturach z lat 70 i książkach napisanych przez uczących profesorów?

Na rynku jest naprawdę sporo bardzo dobrze płatnych zawodów, gdzie często brakuje dobrych specjalistów, natomiast żadna uczelnia (lub znikoma ilość uczelni) jest w stanie choćby w 30 % wyszkolić taką osobę. Dać jej odrobinę wiedzy, choćby zachęcić ją do pracy w danym sektorze i dać odpowiedź na pytanie "czy to dla mnie?".

Mamy masę bezsensownych kierunków, więc może zadbajmy chociaż o dobre specjalizacje i zatrudniajmy praktyków, którzy będą organizować ćwiczenia i warsztaty?

Problem jest taki, że mamy gro osób, które mają potencjał, ale nie mają szansy wykształcić się w danej dziedzinie. Oczywiście zgodzę się w 100 %, że najwięcej nauczysz się w pracy. Ale co jeśli nie masz możliwości znalezienia pracy, która da ci możliwość rozwoju i twoje plany skończą się na jakichś kursach, książkach i tkwieniu w tym samym?

Sam kończyłem 2 kierunki studiów. Pierwsze takie, które sobie kiedyś wymarzyłem, ale potem zacząłem myśleć portfelem i uznałem, że pewne umiejętności i taletny mogę wykorzystać lepiej. Zdecydowałem się na studia na Uniwerku bliższe dziedzinom Zarządzania/Marketingu. Opinia? Zrobiłem sobie tylko drugi papier, ale nic się nie nauczyłem. Teoretycznie mógłbym wybrać uczelnię w Warszawie zamiast tej z Trójmiasta (jestem z północy), ale za 10k/rok na ALK lub SGH, na co mnie wówczas nie było stać i teraz zresztą też mam inne wydatki.

Z perspektywy czasu bardzo żałuję, że nie studiowałem psychologii. Byłbym świadomym studentem i wiedziałbym, w jaką stronę pójść. Myślę, że dziś 70 % studentów idzie tam się zdiagnozować, albo uważa to za atrakcyjny kierunek humanistyczny, wobec (przepraszam) chujowej Polonistyki, Historii etc.

Obecnie chętnie poszukałbym jakościowych studiów z Psychologii Biznesu, Psychologii Społecznej, jakaś specjalizacja, która dużo nauczyłaby w takich tematach jak wywieranie wpływu, perswazja, analiza określonych zachowań człowieka, analiza mowy ciała. I wiecie co? Studia online - podziękuję, bo wiem, że teams+power point na odpękanie. Reszta to oklepany uniwerkowy bullshit bazujący na przepisywaniu podręczników i oglądaniu slajdów. Są jeszcze podyplomówki, gdzie w 99 % każda uczelnia ma ten sam program i ponownie są to oklepane rzeczy.

Jasne, że książki i materiały video w Internecie są super, ale bardzo zależy mi na warsztatach i ćwiczeniach. Uniwersytety powinny zacząć być praktyczne. Mamy też sporo programistów nauczonych na własną rękę, bo na Uniwerku wałkowali z nimi stos tematów, które nigdy w żadnej pracy się nie przydadzą.

W sumie wcale mnie nie dziwi, że w kraju rządzonym przez historyków, socjologów, politologów i niepraktycznych bajerantów, odeszliśmy nie tylko od nauczania podstawowych czynności technicznych (uderza to w poprawność polityczną), ale także przybraliśmy model nauczania w postaci przepisywania podręczników, uczenia się na pamięć i tak dalej.

Kluczowe pytanie brzmi. Po jaką cholerę utrzymujemy na państwowych uniwersytetach kierunki takie jak Filozofia, Kulturoznawstwo, Politologia, Turystyka, Wiedza o teatrze, Krajoznawstwo, Amerykanistyka i masę innych? Po prostu szkoda kasy z naszych podatków na coś, co jest niepraktyczne i po tych studiach pewnie 90-95 % osób będzie rozczarowanych swoim życiem zawodowym i będzie klepać denną robotę, jeśli nie ma pleców lub bogatych starych czy własnego biznesu.

Problemem już nie jest tylko sama oferta edukacyjna, to czasem wierzchołek góry lodowej. PROBLEMEM JEST TO, ŻE OD WCZESNEJ EDUKACJI SZKOŁY KOMPLETNIE NIE DBAJĄ O TO, JAKIE DZIECKO POSIADA TALENTY I DO CZEGO BY SIĘ NADAWAŁO.

Żyjemy w systemie, gdzie wzorowym uczniem nie jest ten, który ma pasję i kocha to co robi, ale ma 5 z Biologii, 5 z Chemii i 3 z innych przedmiotów. Wzorowym uczniem jest ten, który ma średnią 4,7 i ze wszystkiego jest w stanie się WYKUĆ, ale poza tym nic konkretnie go nie interesuje.

Obciążeniem psychicznym dla takiego dziecka, które rzutuje na jego wybory w przyszłości i poczucie własnej wartości są takie zachowania jak wyżej, któremu winny jest system i kadra nauczycielska. To trochę jak tresura idealnie posłusznego i niegroźnego solidniaka.

A TERAZ PYTANIE KLUCZOWE. O ilu wybitnych jednostkach w historii (a także zbrodniarzach!) słyszeliście, że "w szkole się nie wyróżniał, był cichy, nauczyciele za nim nie przepadali, skrywał swoje zainteresowania"? No bingo xD Jak do tego doszło i jak to się stało? Największy problem jest taki, że część osób po traumatycznych latach edukacji zżera chęć rewanżu, narcyzm i obsesja doskonałości, która często pcha ich w "ciemną stronę mocy". Któż by pomyślał, że taki cichy akwarelista z Wiednia, totalnie przeciętny człowiek, zbuduje wielkie imperium i rozjebie pół Europy? Zbrodniarz, lekoman i psychol, ale co by nie było, ile osób byłoby w stanie zostać zapamiętanym przez cały świat?

         

GURU2piorunów

@Lopez_ Strasznie długie to masz, odpowiedź będzie krótsza: praktycy zwykle pracują w zawodzie i zarabiają więcej, niż by zarabiali na uczelni. Więc ten pomysł odpada. Dwa: wyższe jest często po prostu wymagane - prawdopodobnie jako dowód na to, że potrafisz się nauczyć absolutnie dowolnej głupoty. Praca w korpo? Wyższe wymagane. Pokazać dyplom, nawet się nie wgłębiali co to za studia i kierunek, ważne, że jest.
Gdzieś też trzeba kształcić ludzi od kultury, sztuki, filozofii i tej całej reszty. Świat to nie tylko technika. A możliwość znalezienia odpowiedniej pracy pewnie się przyczynia do odpowiedniego zainteresowania tym studiami - to raczej nie są lata 90., gdzie ludzie studiowali cokolwiek, byle studiować (i byle do woja nie wzięli).

Koneser

w Okazje

0piorunów

https://www.facebook.com/Made_In_China-100505779100368
https://www.facebook.com/groups/369624776916851
Na FB dostępne wszystkie okazje.

Wysyłka z magazynu: PL
BIC Evolution Original 650 HB Ołówek Drewniany bez Gumki, Pudełko 12 szt
Cena z VAT: 6,37 Zł
Link ---> https://amzn.to/3Qk5k0m
Darmowa wysyłka Prime
Najtaniej w PL ---> https://fas.st/OG_tu