TomekkuGruba ryba
44piorunów@AdelbertVonBimberstein i kolega Bob na stołówce
Zdjęcie z przyczajki

Komentarz usunięty
TomekkuGruba ryba
44piorunów@AdelbertVonBimberstein i kolega Bob na stołówce
Zdjęcie z przyczajki

Komentarz usunięty
Jedna opowieść o odżywianiu dzisiaj.
Gada dwóch gości po angielsku, Polak i Litwin- o treningu i żywieniu, słucham z boku, ale gdy pada teza, że niektórzy jedzą mało kalorii i trzymają dietę a nie mogą schudnąć, dołączam się do rozmowy: że to absolutnie tak nie działa.
Są elementy, które ci mogą pomóc albo przeszkadzać w redukcji, ale absolutną podstawą jest deficyt kaloryczny: musisz jeść mniej niż spalasz kalorii.
-No nie, zobacz na- nazwijmy go Bob- Boba je jak dziecko, rano bułeczkę i nie może schudnąć.
Powiedziałem im, że w to po prostu nie wierzę, bo musi podjadać albo je coś, o czym myśli, że może sobie pozwolić (a poza tym jak nie liczy kalorii to może co najwyżej marzyć o deficycie w ujęciu długoterminowym ze swoimi nawykami)... i zacząłem obserwacje.
Godziny przerw mamy takie same, więc na pierwszy strzał poszła kawa. Bob podchodzi do automatu- wybór pada na cappuccino, do tego dosypuje saszetkę cukru.
Realnie, to nie jest kawa- to napój mleczny z dodatkiem kawy. 200ml mleka (a to nawet nie jest mleko z tego proszku) + kawa+ cukier= 100 kcal + 0 kcal+ 20 kcal
120 kalorii w płynie x minimum 3 bo tyle spokojnie przeciętnie piją tutaj ludzie kawy podczas przerw= 360 kcal dodatkowo
Luncz:
Bob stoi w kolejce, podchodzi- goły talerz: ominął bufet sałatkowy, nakłada: łycha ryżu... Druga... Trzecia... Do tego kawałek kurczaka i ... Jebs jebs jebs... Sos na majonezie na to.
Na oko:
200g gotowanego ryżu - 250 kcal, 130g kurczaka udko- 280 kcal, sos- no i tutaj jest grubo, bo to ciężko ocenić na oko bo nawet małe różnice w wadze robią duże w kaloriach, ale taka normalna łyżka to około 25g. Trzy pacnięcia- 75g= 400 kcal.
250 + 280+ 400= 930 kcal a to tylko część obiadu, którą widziałem. Nie widziałem czy brał deser, czy pił wodę (wątpię po obserwacji nawyków) czy sok pomarańczowy. I byłem dosyć łaskawy w ocenianiu wagi posiłku.
Czy zjadł dużo? Jeśli chodzi o objętość porcji to nie- o kalorie jednak: to tak, bardzo gęsto. I prawie nic błonnika...
I z tymi sosami to jest tak, że nawet mi go nie żal, bo każda, ale absolutnie każda osoba, z którą rozmawiałem o jedzeniu, ma wiedzę i sama mi się przyznawała, że sosy są problemem.
Dlatego tak ważne jest ważenie posiłków i liczenie kalorii: nie na oko. Jeżeli nie masz dobrych nawyków to trzeba je zbudować na solidnej bazie- z wiedzą skąd się biorą niewidzialne kalorie i jak skutecznie zarządzać głodem oraz... nauczyć się być głodnym i najedzonym, a nie napchanym.
Byłem tam- zrobiłem to.

Za każdym razem to samo. Za każdym razem
@AdelbertVonBimberstein a jakie zdanie masz o kebabie bez sosu? Jest to cos co mozna rozważać jako chociaż "średnio zdrowe", kiedy sie nie mozna obejść bez jedzenia śmieciowego?
Mr.MarsGURU
13piorunówZdaniem prezes Polskiego Towarzystwa Leczenia Otyłości prof. Lucyny Ostrowskej nie ma cudownej diety, która w długoterminowym stosowaniu dałaby sukces w leczeniu choroby otyłościowej. Zaznaczyła, że otyłość jest chorobą i wymaga zastosowania różnego typu metod, w tym przede wszystkim

saradonin_reduxGruba ryba
11piorunówNowa piramida żywienia to jedno, ale z tym postulatem trudno jest się nie zgodzić 😉

@saradonin_redux ja wiem, że heheszki ale w USA na body fat 15% stać najbogatszych, to jest zaklęty krąg biedy i najtańszego niezdrowego żarcia
widzę ze cała "ketosfera" wiwatuje, tak jakby oficjalne wytyczne zmuszały kogokolwiek do określonego jedzenia - ten, kto jest świadomy, jadł tak do tej pory - jak ktoś nie jadł tak do tej pory z jakiegoś powodu, to nagle nie zacznie - IMO nic się nie zmieni
@saradonin_redux Co ten Tom Hanks wymyśla?
bartek555Lider
41piorunów7 porcji dilerskich (dzien/noc)

@bartek555 jak zestaw od animal flex xD
@bartek555 O c⁎⁎ju złoty. A na mnie mówią że za dużo supli łykam. :grinning:💪
DeykunLider
4piorunów
@Deykun Ja nie wiem, ktoś mu karze chodzić na tę siłownię?
GazelkaFarelkaGURU
48piorunówAdministracja Trumpa wydała nowe wytyczne dietetyczne dla Amerykanów na lata 2025-2030.
https://www.hhs.gov/press-room/fact-sheet-historic-reset-federal-nutrition-policy.html
Pomijając idiotyczny ton oraz to, kim jest Robert F. Kennedy Jr., w samych wytycznych nie ma niczego, co mogłabym skrytykować. Amerykański sekretarz do spraw zdrowia skądinąd słusznie zauważa, że połowa, jak nie więcej, wydatków zdrowotnych w USA to koszty leczenia tragicznej diety i wszelkich związanych z nią chorób - otyłości, cukrzycy, chorób sercowo-naczyniowych, a tuczenie Amerykanów jak indyki a potem importowanie za grube miliony dolarów leków na otyłość z UE (Dania) jest absurdalne.
Jednak, wytyczne żywieniowe to jedno, a życie to drugie. Z jednej strony przeciętny Amerykanin pracuje tyle, że nie ma czasu na przygotowanie zdrowych posiłków i bierze raczej gotowy posiłek z półki marketu. Z drugiej strony, korporacje zarabiają miliardy na karmieniu ludzi najtańszym badziewiem i nikt im tego nie zabrania.
Bez realnych, systemowych zmian z regulacjami na wzór - znienawidzonej, lewackiej - UE, wytyczne pozostaną raczej na papierze.
A wy co sądzicie?
Sądzę że gotowanie w domu nie zajmuje wiele czasu i jest mitem że trzeba poświęcić na to nie wiadomo ile.
Można przygotować sobie niektóre rzeczy wstępnie w weekend żeby potem tylko podgrzać, można korzystać z nowoczesnych urządzeń które pozwalają szybko zrobić jedzenie. Mówienie że amerykanie muszą kupować syf jest moim zdaniem nieprawdą.
"Fat gay kids"
Dobra, jeśli chodzi o zdrowie to nie ma hihi haha, jesteśmy dorośli.
Za każdym razem jak ktoś mi pisze, że co to nie jest za sraka po Twarogu, a po Twarogu ładne zdrowe, zwarte kupki, to się zastanawiam co tam się u was musi dziać.
(Nie mówię o uczuleniach na laktozę czy białka mleka bo to oczywiście wyjątek.)
To teraz pytanie do was.
Jak często przyglądacie się swojemu stolcowi i oceniacie jego kształt, konsystencję i zapach?
(Przypominam, nie smakujemy :grinning: )
Ja zaznaczam: kilka razy w tygodniu.
Jak często przyglądasz się swojej kupię?
103 głosów
@AdelbertVonBimberstein to z tego co pamiętam w PL w jakimś stopniu nietolerancję laktozy ma jakieś 25% ludzi: https://pl.wikipedia.org/wiki/Nietolerancja_laktozy
Mi też zawsze wszyscy powtarzają, że od twarogu będzie źle, ale ja "sram na takie rady" xD
Nietolerancja laktozyNietolerancja laktozy, niedobór laktazy, hipolaktazja – nadwrażliwość pokarmowa powodowana niedostatecznym trawieniem laktozy, dwucukru obecnego w niektórych pokarmach mlecznych, wskutek zbyt małej aktywności laktazy. Niedobór laktazy, enzymu odpowiedzialnego za trawienie laktozy, prowadzi do występowania biegunki, nadmiernego wytwarzania gazów jelitowych, wzdęć i skurczowych bólów brzucha. W schorzeniu tym nie należy spożywać mleka ani produktów żywnościowych (i leków) zawierających laktozę. Typy nietolerancji laktozy Wyróżnia się nietolerancję: wrodzoną (alaktazja), którą stwierdza się bardzo rzadko – dziecko od urodzenia nie posiada zdolności wytwarzania enzymu laktazy pierwotną – występującą u osób dorosłych (hipolaktazja dorosłych); dziedziczona jako cecha autosomalna recesywna, najczęstsza forma genetycznie uwarunkowanego niedoboru laktazy; ujawnia się w…WikipediaGazelkaFarelkaGURU
18piorunówBakterie E. coli wytwarzające kolibaktynę a rak jelita
Wspomniałam o szczepieniu przeciwko HPV - gdzie naukowo udowodniono, że pewne szczepy wirusa (16 i 18) powodują mutacje DNA i raka nabłonka (głównie szyjki macicy) i opracowano szczepionkę przeciwko temu wirusowi. Ostatnio odkryto, że inny rodzaj raka jest również powiązany z jakimś patogenem - jest to mianowicie rak jelita grubego, który najprawdopodobniej wywoływany jest przez konkretne szczepy bakterii E. coli, mające zdolność do wytwarzania substancji zwanej kolibaktyną - która powoduje mutacje DNA. Zarówno znana jest korelacja statystyczna (występowanie tych szczepów u osób chorych na raka jelita), jak poznane są mechanizmy, w jaki sposób bakterie przyczepiają się do nabłonka, a kolibaktyna uszkadza DNA.
Co ciekawe, szczepy te spotyka się głównie w krajach rozwiniętych - w krajach o niskim poziomie higieny, jak Pakistan czy Bangladesz, występowanie tych szczepów oraz przypadków raka jelita jest nieporównanie dużo rzadsze, niż w zamożnych krajach. Naukowcy spekulują, co może być przyczyną. Jedną z hipotez jest np. konkurencja - w przypadku braku higieny, organizm zostaje zasiedlony nieporównanie większą ilością rozmaitych szczepów bakterii, które konkurują między sobą i "eliminują" konkurentów.
https://www.thelancet.com/journals/lanmic/article/PIIS2666-5247(24)00283-0/fulltext00283-0/fulltext)
Innym frapującym aspektem jest to, że w probiotykach stosowanych jako leki w krajach zachodnich, mogą znajdować się szczepy E. coli, które mają zdolność do wytwarzania kolibaktyny, w tym słynny E. coli Nissle 1917 - który skądinąd jest skutecznym lekiem na wiele chorób związanych ze stanami zapalnymi jelit.
Tajemnicą pozostawało, dlaczego niektóre szczepy E. coli zatwierdzone i stosowane jako probiotyki (żywe bakterie uważane za sprzyjające zdrowiu) przenoszą geny pks, ale nie powodują zwiększonego ryzyka zachorowania na raka w eksperymentach laboratoryjnych.
- Wykazujemy, że takie szczepy rzeczywiście wytwarzają kolibaktynę i adhezyny FimH i FmlH używane przez szczepy patogenne do dostarczania toksyny do komórek nabłonkowych" — powiedział starszy współautor prof. Han Remaut. - Okazuje się, że te szczepy posiadają wariant FimH, który nie jest zbyt dobry w wiązaniu, przez co kolibaktyna nie dociera do celu.
Jednak autorzy wykazali, że wystarczy kilka mutacji, aby przywrócić silne wiązanie FimH i genotoksyczną aktywność tych szczepów, podkreślając, że stosowanie ich jako łagodnych probiotyków może wymagać ponownego rozważenia.
Innymi słowy, każdy organizm żywy na drodze ewolucji przystosowuje się do warunków, w których przyjdzie mu żyć. Jeżeli środowisko w jelitach danego człowieka będzie niekorzystne, to bakteria zmutuje, żeby się do nich dostosować. Tak więc koniec końców, nawet w przypadku dobroczynnych mikroorganizmów, o wszystkim przesądza nasza dieta i tryb życia, które tworzą środowisko dla mikrobiomu w jelitach.

Dr @GazelkaFarelka 😁
GazelkaFarelkaGURU
105piorunówDlaczego ludzie nadal jedzą bakterie z kupy żołnierza z I WŚ?
Wczoraj zażartowałam sobie, że ludzie z Indii mają mikrobiom jelitowy identyczny jak w wodach Gangesu, stąd odporność na wszystko co tam pływa, oraz ciągła aktualizacja bazy w niekończącym się cyklu picia i srania (rzeka w tym przypadku pełni funkcję repozytorium) 😁
Dziś natrafiłam na artykuł o tym, jak bakterie z kału nieznanego żołnierza z I WŚ (zadziwiająco odpornego na dezynterię w porównaniu z resztą kolegów) zostały pobrane do badań przez lekarza. Ten szczep E. coli - Escherichia coli Nissle 1917 - jest hodowany i badany do dziś oraz stanowi skład probiotyków (nazwa handlowa Mutaflor - Kapsułki zawierające Escherichia coli do leczenia zapalenia błony śluzowej jelita grubego (wrzodziejące zapalenie jelita grubego), w okresie bez nawrotów choroby i przewlekłych zaparć.).
Oczywiście dawca tego niezwykłego szczepu bakterii nawet o tym nie wie i grosza z tego nie zobaczył.
P.S. Zanim rzucicie się do zamawiania tego probiotyku - są również związane z nim pewne wątpliwości, na który to temat mam osobny wpis.
@GazelkaFarelka niczym Henrietta Lacks :smiley:
I jak to się mówi: o taki wypok, tfu Hejto nic nie robiłem... Dziękuję.
quondamSpecjalista
8piorunówPo lewej kulturysta Markus Ruhl w wieku 28 lat (zdjęcie z Mister Olympia 2000), po prawej aktor Timothy Chalamet w wieku 28 lat

i co w związku z tym?
Myślałem, że to drugie zdjęcie po tym jak zszedł z bomby. xd
Mr.MarsGURU
16piorunówMinisterstwo Zdrowia opublikowało zaktualizowaną ofertę bezpłatnych szczepień w aptekach. Wśród dodanych do listy świadczeń od 1 lutego dołączą szczepienia przeciw: ospie wietrznej, durowi brzusznemu, meningokokom typu B ii ACWY, febrze i błonicy, tężcowi, krztuścowi i poliomyelitis.

bartek555Lider
12piorunówTestosteron (enantat, cypionat) kosztuje w detalu 100-120zl za butelke, ktora na prawilnej bombie starcza na dobre 2-3 miesiace.
Badania profilaktyczne, w stosunkowo tanim labie, kosztuja jak widac, a badan tych jest tutaj malo (ferrytyna w promocji). Badania podczas brania srodkow dopingujacych powinno sie robic (moim i nie tylko) zdaniem maksymalnie co 3 miesiace, a czasem nawet czesciej, zeby dostosowac dawki inhibitorow aromatazy.
Oczywiscie lista badan jest dluga, ale nie wszystkie robi sie tak samo regularnie jak inne.
Z takiej natomiast badaniowo najwazniejsej praktyki to regularne (chociaz raz na tydzien) badanie cisnienia i cukru.
Z tych cen wynika to co bardzo czesto widac wsrod amatorow i z czego potem biora sie opinie o srodkach dopingujacych - biora je kretyni, ktorzy nie potrafia przeliterowac profilaktyka.

hmm dziwne te wyniki badan
@bartek555 gdzie psa?
4pietrowydrapaczchmurAutorytet
4piorunówKomórki nowotworowe kochają glukozę.
To nie opinia — to biochemia.
Większość nowotworów korzysta z tzw. efektu Warburga: zamiast wydajnie spalać energię w mitochondriach, żywią się fermentacją glukozy, nawet wtedy, gdy tlenu nie brakuje.
Dlaczego? Bo to daje im szybki wzrost, przewagę metaboliczną i odporność na stres.
Do tego dochodzi insulina — hormon wzrostu.
Wysoka insulina to sygnał: rośnij, dziel się, nie umieraj.
Dokładnie tego potrzebuje komórka nowotworowa.
I tu pojawia się pytanie:
czy naprawdę rozsądne jest żywienie organizmu wysokimi dawkami węglowodanów, skoro wiemy, że:
– podnoszą glukozę,
– podnoszą insulinę,
– stymulują szlaki wzrostowe?
Coraz więcej autorytetów mówi wprost, że nie.
Między innymi Thomas Seyfried (często w Polsce mylnie nazywany „prof. Seifert”) od lat pokazuje, że nowotwór to w dużej mierze choroba metaboliczna, a nie wyłącznie genetyczna.
Dlatego odżywianie niskowęglowodanowe ma sens:
– obniża glukozę,
– obniża insulinę,
– ogranicza paliwo dla komórek nowotworowych,
– sprzyja stabilizacji metabolicznej zdrowych komórek.
A czasem trzeba pójść krok dalej.
Post.
Post uruchamia autofagię — wewnętrzny system sprzątania komórkowego, za który przyznano Nagrodę Nobla.
Autofagia:
– usuwa uszkodzone struktury,
– eliminuje komórki dysfunkcyjne,
– wspiera odporność i regenerację.
To dokładnie odwrotność tego, co często słyszymy:
„jedz często”, „nie dopuszczaj do głodu”, „węglowodany jako podstawa”.
Biologia mówi co innego.
Mniej glukozy.
Niższa insulina.
Okresy bez jedzenia.
// Bracia Rodzeń
ps. Odrobina antyoksydantów też jest przydatna.
#zdrowie #rak #odzywianie #jedzenie #dieta #nowotwory #onkologia

Myślałem, że hormon wzrostu to somatotropina.
No i niestety mój organizm sam sobie wytwarza glukozę, nawet gdy nie spożywam węglowodanów. Być może umrę na raka. Ale przynajmniej nie umrę na hipoglikemię w ciągu najbliższej godziny ¯\\(ツ)/¯
@4pietrowydrapaczchmur bracia rodzeń - toś sobie autorytety wybrał XD światowej sławy onkolodzy XD
ZiomanAutorytet
10piorunówLogan, pomimo dziecięcego porażenia mózgowego, biega i ukończył nowojorski maraton. Polecam na motywację:

bartek555Lider
6piorunów
Komentarz usunięty przez moderatora
@bartek555 Generalnie związek między węglowodanami a aktywnością układu odpornościowego jest znany, to nic nowego.
Znana też jest korelacja chorób autoimmunologicznych związana z dużym spożyciem węglowodanów - tu na przykład wieloletnie badanie na 250k+ osób wykazuje korelację wysokiego spożycia węgli ze zwiększonym ryzykiem zachorowania na stwardnienie rozsiane (które jest chorobą autoimmunologiczną - układ odpornościowy atakuje osłonki nerwów).
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/41122503/
Association between dietary carbohydrate intake and multiple sclerosis risk: a large-scale cohort study - PubMedOur findings indicate that higher carbohydrate intake is associated with an increased risk of MS. Further studies are warranted to elucidate the underlying mechanisms.PubMedTu jeszcze metaanaliza - przegląd różnych badań i baz danych na temat makroskładników w diecie i chorób autoimmunologicznych - o ile zwiększone relatywne spożycie białka i tłuszczu są neutralne lub lekko ochronne, to zwiększone relatywne spożycie węglowodanów jest neutralne lub zwiększa ryzyko kilku chorób autoimmunologicznych.
https://www.nature.com/articles/s41538-025-00565-x
Systematic genetic investigation on relative macronutrient intake, circulating metabolic biomarkers and the risk of autoimmune diseases - npj Science of Foodnpj Science of Food - Systematic genetic investigation on relative macronutrient intake, circulating metabolic biomarkers and the risk of autoimmune diseasesNature@GazelkaFarelka hej, teraz mi zrobiłaś ćwieka. Moja mama ma duże problemy z chorobami autoimunologicznymi. Powinienem jej poradzić zeby nie jadła tyle słodyczy?
Wiem ze to duże generalizowanie, ale oni jedzą dużo prostych węgli i od chuja słodyczy... na pewno ograniczenie im nie zaszkodzi...
@Fen słodycze to nawet nie są węglowodany w takiej ilości jak się wydaje, to głównie niskiej jakości tłuszcze trans i nasycone tłuszczy roślinne.
@AdelbertVonBimberstein no co ty dajesz. Ciastka co mają 80% cukru mają sporo węgla 😆
@Fen które ciastka mają 80 procent cukru, chyba bezy xD
Większość ma tak 40-60 procent i dużo tłuszczy które jednak robią najwięcej kcal.
@Fen No ale możemy się zgodzić, że najgorszy jest miks tanie, złe jakościowo tłuszcze plus cukry. Reszta to kwestia szczegółów. 😉
bartek555Lider
37piorunów
@bartek555 @AdelbertVonBimberstein @suseu są też 3kg, pewnie w jakiś selgrosach można dostać
@cebulaZrosolu granulat dla hejciarza
@cebulaZrosolu bimberowiec opierdala takie 2 na sniadanke
@cebulaZrosolu przesada ale ten wyzej 500g spoko motyw
Jprd ale monster
DudleusFenomen
1piorunówJak to jest z prolaktyną powyżej normy? Mam 2 razy powyżej a nie mam problemów z erekcją tylko normalnie mi stoi na widok ładnej kobitki. Nie leci mi też mleko z sutków. #zdrowie #medycyna #pytanie
@Dudleus jesteś tlusciochem ponad miarę i masz sporo tkanki tłuszczowej, tak?
@dziad_saksonski tak. 50% tkantki tłuszczowej, zero mięśni 88kg 183cm
@Dudleus hmm, to brzmi źle
No bo alternatywa to guz mózgu.
@dziad_saksonski przysadki jądra
@Dudleus kurde nie wiem, ale generalnie hormony warto mieć w ryzach. Ludzie chodzą po lekarzach z problemami, a na sam koniec okazuje się, że mają coś nie tak z hormonami.
Nie pisałeś coś tam o siłowni, kobiecie i byciu grubym ostatnio?
@dziad_saksonski no jestem gruby mam 50% tkanki tłuszczowej, próbuję ćwiczyć na siłowni, ale nienawidzę tego
@Dudleus nie jesteś na tyle gruby by mieć taką prolaktynę.
bartek555Lider
15piorunówNowy rok zaczynamy od budowania miesni.
Taka sytuacja. Doszlo tez sporo nowych supli.
Ostatnie 2 tygodnie bylo 2700kcal, zeby sie podczas swiat nie upasc, wiec dosyc duzy przeskok. Waga dzisiaj 91.75 (wczoraj po obzarciu sie chipsami na sylwka 93.20).

@bartek555 ech tez sie bede musial zwarzyć po świętach :confused:
1,5kg chipsów w sylwestra. Matko jedyna!
groman43Osobistość
26piorunówA w sumie pochwalę się, czemu nie - zarówno #sylwesterzhejto jak i Nowy Rok świętuję z moim starym przyjacielem. Zapaleniem, kurde bele, zatok! Oczywiście nie mam żadnych leków, a żadna apteka "całodobowa" w Krakowie nie odbiera telefonu. Także ten.
@groman43 zdróweczka!
@groman43 no to cały rok tak teraz :smiley: