Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Renard16Sum

Dołączył/a:

  • 70 wpisów
  • 457 komentarzy
  • 2 obserwujących

Gruba ryba

w Wykop

128piorunów

Yeah ! Wykop gurom !

Wasz ulubiony agent sił specjalnej troski przybył z nowymi wspaniałymi wieściami o słynnym starszym bracie czyli wykopie. Otusz pewnemu mirkowi sie nudziło i stworzył takie oto #statystyki #wykop cyt: Hej, bardzo mi się nudził i sobie pobrałem wykop na komputer. Pewnie dałoby się znaleźć jeszcze

Twórca

w Hydepark

74piorunów

No i pierwszy dzień (taki pełny, bo założyłem tu konto wcześniej) oceniam pozytywnie.
Nikt mnie nie zwyzywał,nustwo użytkowników doceniło to co napisałem (rozumiem, że to odpowiednik plusów) zyskałem kolejną rangę użytkownika i ogólnie było miło.
Będę powoli się przestawiał na ten portal.
Dziękuję za miłe przywitanie i pomoc przy obsłudze.

Pokaż więcej komentarzy (24)

Gruba ryba

w Gry

22piorunów

142 + 1 = 143

Tytuł: Neverwinter Nights: Hordes of the Underdark
Developer: BioWare
Wydawca: Infogrames
Rok wydania: 2003
Gatunek: RPG
Użyta platforma: PC
Czas do ukończenia: ~30h
Ocena: 8/10

Ostatnio pisałem o Shadows of Undrentide, które podobało mi się bardziej od oryginału (z którym mam swoją historię, ale to nie miejsce na to, bo już to opisałem przy SoU) i @3zet oraz @aerthevist zachęcili mnie by jak najszybciej usiąść do Hord, bo są lepsze. I potwierdzam - są znacznie lepsze.

Tym razem nasz bohater musi stawić czoła złu, które rośnie pod wspaniałym miastem Waterdeep - Drowy prowadzone przez matronę Valsharess coraz śmielej atakują miasto wprowadzając je w stan wojny, a wielu notabli zostało zamordowanych we własnym łóżku. Podobny los czekałby nas, gdybyśmy się w porę nie obudzili, jednakże było już za późno by uratować ekwipunek, który został skradziony (co fajnie wyrównuje start dla nowych postaci oraz dla tych przeniesionych z SoU/podstawki). Teraz wiedzeni chęcią obrony miasta i/lub własną zemstą schodzimy w głąb Podgórza - labiryntu stworzonego przez szalonego maga Halastra, który stanowi pomost między powierzchnią, a zamieszkałym przez drowy Podmrokiem, by stawić czoła lub połączyć swoje siły z Valsharess.

Fabularnie jest miodzio. Jak tak myślę, to chyba top3 (a top5 na pewno!) historii z cRPG, które poznałem. Opowieść jest spójna, pojawia się kilka alternatywnych rozwiązań niektórych problemów, a nawet złe postaci mogą mieć uzasadnioną motywacje, czyli coś czego zabrakło w podstawce i SoU. Towarzysze są nie tylko znani z poprzednich gier, ale też pojawiają się nowi, którzy są jednymi z ciekawszych w całej serii NWN. Możemy też zwerbować pewną istotną NPC z kampanii Wyjącej śmierci, co muszę powiedzieć podobało mi się i zakończenie jej wątku dało mi satysfakcje. Dodatkowo możemy mieć ich 2 na raz i chociaż XP wpada wtedy mniej to ich rozmowy są ciekawe i rekompensują to.

Mechanicznie tutaj nie zmieniło się za wiele, aczkolwiek trzeba zaznaczyć, że rozwiązano jeden ogromny problem, jaki miałem przede wszystkim w SoU - teraz nosimy handlarza ze sobą w postaci lampy z dżinem. Także możemy zbierać śmieci i unikać przeciążenia, bo wystarczy potrzeć lampę i już sprzedajemy graty. A warto tutaj zbierać pieniądze, bo wreszcie pojawił się sensowny goldsinker - w 2 i 3 akcie uzyskujemy dostęp do mistrza kowalskiego, który za garść monet (a tak naprawdę to grubę miliony) ulepszy nasz sprzęt.

A sprzęt jest niezwykle potrzebny, bo widać, że dodatek skierowany jest do postaci wysokopoziomowych oraz graczy znających grę i jej mechaniki. Poziom trudności rośnie i muszę się przyznać, że miałem kilka problematycznych walk. Wprowadzone zaklęcia oraz atuty epickie robią robotę, ale dla obu stron, a nie tylko dla nas. Bo nasz level cap zwiększył się i już możemy przekroczyć 20 poziom, co odblokowuje naprawdę potężne zdolności. Ogólnie widać, że gra chciała nam podarować coś ekstra na zakończenie oficjalnej przygody i to się udało.

Podsumowując - Hordy są świetne i naprawdę warto było poznać tą historię. A nawet dodam, że tak jak o podstawce i SoU nigdy tak nie myślałem, tak zastanawiam się czy kiedyś nie przejść Hord jeszcze raz, ale tym razem jako zła postać. Więc niech to będzie najlepszą rekomendacją z mojej strony!

Wpis wygenerowany za pomocą https://gamesmeter.bieda.it/

Pokaż więcej komentarzy (12)

Gwiazdor

w Hydepark

6piorunów

Jeśli Polska teraz, gdy niepodległość Ukrainy, jej fakt istnienia lub zniknięcia na zawsze z mapy świata nie wymusi zaprzestania kultu hatfu bandery, to już nie wymażemy gloryfikacji tego zbrodniarza z ukraińskiej mentalności i to na poziomie państwowym, rządowym. Nie tak dawno grupa ukraińskich parlamentarzystów w ukraińskim parlamencie śpiewał wychwalające go pieśni.

Gdyby Polska była w pełni suwerennym państwem, to by powiedziała do ukraińskich przywódców, albo odcinacie się i potępiacie zbrodniarza hatfu banderę, kult UPA, albo zamykam dla was naszą granicę i cały na niej ruch.

Kiedy ukraińscy żołnierze używają w swoich grupach nazistowskich symboli, to ignoranci tłumaczą to jako; "hehe trolling ruskich". Kiedy jacyś podstawieni przebierańcy w polskim lesie urządzili urodziny hitlera, to afera na całą Europę się zrobiła, a teraz nikt nie widzi problemu w ukraińskiej mentalności w pewnych aspektach.

PiS kiedyś o ten temat dbał, a teraz widocznie USA tupnęło nogą, aby nie urazić ich nowego pupilka-Ukrainy i siedzą cicho i to do tego stopnia, że nawet nie przeszkadzają im na wizytacjach na Ukrainie czarno-czerwone banderowskie flagi (może przeszkadzają, ale udają, że nie widzą i nic z tym nie robią)

Dla mnie wybór jest prosty - tylko Konfederacja!

      

Pokaż więcej komentarzy (28)

Kosmonauta

w Hydepark

232piorunów

Mój ojciec umiera.

Od kilku tygodni leżał w szpitalu. Dzisiaj siostra mi przekazała, że zdiagnozowano u niego raka jelita, pobrano mu też wycinki z kilku miejsc, bo możliwe, że rak zaatakował też inne organy. Lekarze mówią, że jest bardzo źle i konsylium ma zdecydować, czy jest szansa na operację. Ojciec jest przytomny, ale bardzo słaby i nieświadomy swojej diagnozy.

Siostra i ja mieszkamy w UK, rodzice w Polsce. Siostra leci do kraju za trzy tygodnie, prawdopodobnie zobaczyć go po raz ostatni.

Ja nie chcę lecieć i nie mam ochoty go widzieć.

Ojciec, od kiedy pamiętam, miał całą swoją rodzinę w d⁎⁎ie. Własną żonę poniżał i żerował na jej naiwności. Pił ostro, czasem codziennie, wracał zaszczany i/lub pobity do domu bez pieniędzy i gdyby nie wsparcie siostry mojej matki, to nawet na opłaty byśmy nie mięli. Chodziliśmy w połatanych, a czasem dziurawych ciuchach do szkoły i byliśmy ofiarą żartów, bo on musiał mieć na wódkę. Spłodził czwórkę dzieciaków, ale nie zajmował się żadnym, miał na nas kompletnie wywalone. Mieliśmy zakaz zawracania mu głowy, nawet jak nic nie robił, bo on chciał mieć święty spokój. Jeden z moich starszych braci wykorzystywał tę jego obojętność, aby gnębić fizycznie i psychicznie mnie i siostrę, która była najmłodsza, bo wiedział, że pozostanie bezkarny. Przez to nad całym dzieciństwem wisi mi taki cień bycia codziennie poniżanym nawet w najbardziej błahych sytuacjach przez mojego brata.

Ten kompletny brak zainteresowania odbił się na nas wszystkich - brat wyrósł na bardzo aroganckiego typa, który albo siedział za jakieś pomniejsze wykroczenia, albo imał się półlegalnych interesów. Teraz siedzi w Wietnamie, gdzie właściwie zbiegł, bo w kilku innych krajach policja chętnie chciała by mu zadać trochę pytań. Siostra też się w życiu szarpała, miała próby samobójcze, próbowała zostać zakonnicą, chociaż jej ostatecznie udało się ustatkować i wiedzie spokojne życie na emigracji. Ja przeszedłem kilka terapii, mam zdiagnozowany syndrom DDA i problemy z budowaniem bliskości, ale emigracja dała mi ten dystans potrzebny, żeby mozolnie zbudować normalny związek, relacje międzyludzkie i jestem zadowolony ze swojej pracy.

Ostatni raz w Polsce byłem cztery lata temu, musiałem załatwić sprawy notarialne. Nie widziałem się z rodzicami prawie trzy lata. Pamiętam do dzisiaj tę scenę, kiedy zapukałem do rodzinnego domu. Ojciec otworzył mi drzwi, znużonym głosem powiedział: "A, to ty." i poszedł dalej oglądać telewizję...

Teraz więc, gdy on tam dożywa swoich ostatnich dni, nie czuję takiej odpowiedzialności, żeby przyjeżdżać do niego. Nie uważam, żeby sprawdził się jako rodzic, nie przykładał się do swojej roli ani trochę, dbał tylko o swoją wygodę i własne zachcianki i wydaje mi się, że kiedy on umrze, ja nie będę żałował tej decyzji.

Rozmawiałem o tym z moją dziewczyną i ona też uważa, że jeśli nie będzie mnie to prześladowało później, nie powinienem jechać. Ale wciąż muszę to z siebie komuś wyrzucić, a nie bardzo mam gdzie, więc chętnie posłucham waszych opinii.

   

Gruba ryba11piorunów

@Felidiusz Trzymaj się, cumplu. Na Twoim miejscu też bym nie pojechał.
Jest takie powiedzenie: "rodziców się nie wybiera". No pewnie, że tak. Tylko rodzice wybierają, jacy będą dla swoich dzieci. Z tego co piszesz, nic mu nie jesteś winien, a na pewno nie jesteś mu winien czasu, jaki poświęcisz na ewentualną podróż.

Gwiazdor1piorunów

@Felidiusz z tego co piszesz twój ojciec jest w dużej mierze winny wielkich problemów twojej rodziny. Ja bym chyba nie pojechał. Albo pojedź i swietnie się baw xD

Pokaż więcej komentarzy (85)

Wirtuoz

w Przegryw

19piorunów

Piątkowa przypominajka że umiejętności zdobyte przez oskarkow podczas gnębienia nas w szkole, pomogły im zbudować pożądany społecznie charakter, pewność siebie i naprowadziły ich w życiu na tor prowadzący do sukcesu.

Kontrast jaki widać między naszym, a ich rozwojem genetycznym, zwany potocznie moggingiem, powstający gdy mijamy ich na ulicy razem z ich samicami, pomoże tym ostatnim utwierdzić się w przekonaniu że wybrały najlepszego samca, odpali układ nagrody, zwiększy nawilżenie dróg rodnych i przyspieszy pękanie pęcherzyka Graafa, co przyczyni się do ich dzisiejszej decyzji o nieużywaniu wieczorem gumek po powrocie do deweloperskiego penthouseu.

Pieniądze jakie zapłacicie ich dziewczynom za terapie która ma wam pomóc pogodzić się z tym stanem rzeczy, zostaną użyte do zapewnienia ich rodzinom i potomstwu najlepszego bytu i zwiększaniu jego szans w konkurencji w nowym pokoleniu.

         #

Fenomen1piorunów

@Bochun no mnie nie dojeżdża. Nie czuję też satysfakcji z tego że Tobie się nie powodzi.
3maj się, zepnij d⁎⁎ę i się nie maż jak baba :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (23)

Specjalista

w Gównowpis

0piorunów

Co kilka dni pod moim domem stoi białe bmw

Stoi na odpalonym silniku i odjeżdża po paru minutach
Powinienem się bać?

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Wykop

203piorunów

DobreProgramy.pl: Nowy Wykop okazał się tak dużą katastrofą, że przeprosiny opublikował sam Białek

Nocą z 16 na 17 stycznia br. ukazała się zapowiadana od lat nowa wersja Wykopu. Została ona określona przez właścicieli jako rewolucję, jednak użytkownicy nie byli nią zachwyceni. Zadeklarowali usunięcie własnych kont oraz migrację na konkurencyjny serwis Hejto. Ich niezadowolenie odnotowane zostało