Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

vizharanTwórca

Dołączył/a:

  • 1 wpisów
  • 196 komentarzy
  • 0 obserwujących

Sum

w Hydepark

29piorunów

W nawiązaniu do wcześniejszego wpisu bo było zainteresowanie no to zaczynam wątek.

Lubię się rozpisywać i rozgadywać więc czasem może być długo ale no cóż tak juz mam.

Rozbiję to na kilka postów bo jakbym chciał napisać całość na raz to nikt by tego nie przeczytał i sam był połowę rzeczy zapomniał więc lepiej tak. Jak już coś zapomnę wspomnę w następnym poście bo wiadomo że początki były już chwile temu i pewnie sobie poprzypominam co mi dzis umknęło.

Ten będzie bardziej wprowadzający żeby wytłumaczyć metodykę jakiś stosuję

No to zacząłem czytać, pisać z claudem i od razu powiem że jak kogoś razi używanie ai to nie będzie się mu podobać ten wątek. Tyle ile moge robię z ai, myślę nad poprawieniem wyglądu obudowy? wrzucam i patrzę co mi proponuje i wprowadzam co mi siądzie, pytam jak rozwiązać jakiś problem bo nie znam się na tym więc ai wjechał mocno tutaj.

Tak jak mówiłem nigdy nie robiłem nic podobnego nawet nie wiedziałem gdzie zacząć więc robiłem na czuje/szukałem info na necie i pisałem z claudem który stał się głównym koniem pociągowym tego projektu.

Żeby osądzić że jest sens się wgl w to pchać zacząłem szukać sposobów jak bez kosztowo sprawdzić czy to może wgl ruszyć dałem mu do napisania program który ma wykrywać gołębie. Odpaliłem go na kompie podłączyłem kamerce internetowej odpaliłem na monitorze zdjęcia gołebi z google i to kurna działa (screen ponizej z jednej z pierwszych wersji programu) (zdjęcie 1)

Podjarany wtedy zacząłem czytać, oglądać filmiki na yt z podobnymi rzeczami, jakieś projekty na yt jak ktoś robił jakieś mechanizmy które śledziły cel, pogadałem z claudem jak on to widzi i zacząłem szukać raspberry na olxie bo chciałem kupić tańszą używkę i kupiłem rasbperke 4 model b 4GB, do tego doszły dwa serwa, sterownik, zasilacz, kable i jak przyszły złożyłem pierwszy "prototyp" czyli dwa serwa dokrecone w montażu i kamerę logitecha przykręconą trytyką i tu zaczęło się bawienie w śledzenie celu zdjęć gołębia na ekranie (zdjęcie 2)

W międzyczasie czekając na paczki z znowu to kolejnymi częściami, kablami czy o czym claude zapomniał aka:

Chat: podłącz to i to i zlutuj to

Ja: - ale nie mówiłeś że będę potrzebował lutownicy

Chat: masz rację, zapomniałem :smiley:

Zacząłem myśleć jak nazwać projekt, zajmuje się grafiką już jakiś czas i wiem jak ważne jest trzymanie projektu w względnym porządku żeby się nie zakopać jak się zrobi syf a poza tym lubię porządek. Od jakiegoś czasu nazywam swoje projekty z prefixem "ez" bo po prostu fajnie brzmi i może trochę żeby odzwierciedlić jak łatwo i gładko zawsze wszystko idzie i wcale się nie sypie nic co 5 minut. Chwilę myślałem nad fajna nazwa i inspirowałem się podobnymi nazwami coś z anti air defence więc odbiłem moje pomysły od chatagpt co mi zaproponuje podobnego bo generalnie miałem obraz ale nie mogłem tego ułożyć w jedno i w końcu padło na Anti Avian Defence System w skórcie EzAADS - ta nazwa będzie się często przewijać więc stwierdziłem że warto wytłumaczyć skąd się wzięła. Nawet z nudów wygenerowałem takie coś wtedy i dalej kisnę z tego xD (zdjęcie 3)

Skoczyłem do obi czy innej castotramy nakupowałem kątowników śrubek podkładek i nakrętek i kupiłem kilka montaży do serwa bo w sumie fajna i tania konstrukcja coś moge z tego zbudować a jak szukałem takiego zestawu kątowników pod takie rzeczy to cena zwalała wiec no odpuściłem.

Skręciłem to w całość, jako podstawę użyłem płaskownika żeby mieć solidna bazę i móc sobie postawić do testów.

No i działało, kamera sobie śledziła gołębie puszczone na ekranie monitora ale że ekran był blisko ruchy był małe ale jednak coś się działo.

Było kilka taktyk najpierw na cel bierze największego bo z założenia jest on teoretycznie najbliżej, najdalszy albo losowo itp. Generalnie pole działania jest małe bo balkon nie jest wielki a gołębi zazwyczaj jest 2 max 3. Na razie starałem się trzymać na wodzy żeby dodać ulepszenia zanim zacznie to wgl działać choć nie zawsze się udawało. Więc no wyszło że na razie pracujemy nad wykrywaniem, najeżdżaniem na cel żeby był na środku wtedy jak jest w boxie odpala pompkę i ewentualnym śledzeniem po włączeniu pompki. Pracujemy bardziej w teorii jak to ma działać bo jedyne co moge zrobic to śledzić go kamerka ale na ten moment wystarczy i tak nie mam jak zamontować pompkę której i tak nie mam.

No to dalej żeby poprawić działanie systemu docelowo postawiłem na kamere szerokokątną żeby widziała jak najwięcej i kupiłem Raspberry Pi Camera Module 3 i podjarany podmieniłem logitecha na tą ale okazało że nijak nie mogła złapać ostrości i kolory były odwrócone Oczywiście myślałem że ja coś robię nie tak i próbowałem działać i o ile kolory to był ez fix żeby znaleźć który kanał był odwrócony i go flipnąć to focus był niestety hardwareowy problem i musiałem reklamować bo kamerka logitech do meetignów miała dużo lepszy braz niz pro elo rapsberry pi 3 wide a tu jak wygladał konstrukcja wtedy z tą kamerą (zdjęcie 4)

Też na alliexpres zamówiłem elektryczny pistolet na wodę celem użycia jego pompki do projektu, miałem już taki z alli kupiony za kilkanaście zł i był super więc chciałem taki sam ale niestety ceny poszły w górę to wziąłem mniejszy i tak zależało mi tylko na pompce.

Teraz w międzyczasie wiedząc mniej wiecie co mam i co będe miał mogłem zacząc robić obudowę, kiedyś projektowałem coś do druku 3d ale no były to proste rzeczy więc zaczęło się wyzwanie i wrzucam początki pierwszego draftu modelu. W środku chciałem na początku zrobic takie wsuwane uchwyty do których wsadzę raspberry, sterowniki itp żeby nie latały co potem porzuciłem na rzecz lepszego rozwiązania a kamere chciałem włożyć do obudowy ada fruit którą kupiłem do kamery ale okazało się ze wersja wide ma większy obiekty i ta się nie zamyka więc ją zwróciłem i musiałem coś innego wymyślić.

No ale może pora postawić kropkę i zostawić dalszą cześć na następny wpis a na koniec przez to że regularnie robię wersje plików co jakiś czas na backup mam na ten moment 10 wersji z których 3 zostało wydrukowane wiec możemy widzieć jak to się rozwijało screen z pierwszego draftu. (zdjęcie 5)

Pokaż więcej komentarzy (14)

Kompan

w Hydepark

6piorunów

Od rana chodzi mi po głowie pytanie - do jakiej mniej oczywistej czynności/rozkminy ostatnio użyłeś AI? Z racji wykonywanego zawodu (tester/programista) korzystam w większości jednak z agentowych rozwiązań tworzących kod. I przez te ostatnie miesiące stało się to tak mocno powiązane z obowiązkami, że aż wpadło w rutynę. Są jednak inne obszary, życia codziennego, w których wspomaganie się AI zaoszczędziło mi sporo czasu. Jestem ciekaw jak to wygląda u innych. Na pewno macie jakieś Gemini czy ChatGPT na telefonie, do którego piszecie już częściej niż do Google.

Ja w zeszłym tygodniu zaoszczędziłem sporo nerwów związanych z prywatnym laptopem. Chcąc uruchomić go po 3 tygodniach nieużywania wpadł w pętlę samonaprawiania z której nie potrafił wyjść. Finalnie doszedł do etapu w którym laptop się uruchamiał, wiatraki pracowały, ale ekran był czarny. Zero reakcji na jakiekolwiek znane mi skróty klawiszowe (esc, f8, f10). Momentalnie zalała mnie krew, bo nie miałem ani czasu ani ochoty na szukanie nowego kompa, ani na stawianie Windowsa na nowo. A stan laptopa sugerował mi, że coś się mocno zepsuło, z opcją na hardware. Jeszcze kilka lat temu pewnie bym poświęcił kilka dni na szukanie rozwiązania na elektrodach i innych forach, a potem bym zrezygnował i wymienił sprzęt. Szybki prompt do Gemini i mamy typ - problemy z CMOS, użyj skrótu win+v w trakcie włączania laptopa. I co? Jak ręką odjął, wszystko się samo naprawiło. Problem rozwiązany poniżej 5 minut.

A jak u Was? Coś na plus, coś na minus?

Osobistość0piorunów

@czarnowidz chciałem zeby mi narysował schenat ale grafika była słaba, więc najpierw napisałem nim plan co ma być na schemacie a potem napisałem HTML na podstawie tego i dało radę

Pokaż więcej komentarzy (15)

GURU

w Hydepark

33piorunów

Z serwer z kategorii jak działa to nie ruszać.

Lider12piorunów

@30ohm do czasu aż nie j⁎⁎⁎ie i wtedy jest "o boże o k⁎⁎wa co się dzieje jak to zastąpić" xD Na pewnym etapie dług technologiczny przestaje być szumnym hasłem stworzonym przez jakichś IT-guru, żeby sprzedawać managerom swoje pomysły, a zaczyna być realnym problemem.

Jeszcze przed 18tką dorabiałem sobie na czarno po firmach jako takie wsparcie"- po części, żeby jakiegoś nawet nędznego grosza zarobić, a po części, żeby się przyuczyć, bo już wtedy wiedziałem, że to mnie kręci i będę chciał w to iść. A wiadomo- zawsze to jakiś exp i ewentualne referencje na start. No więc w jednej z takich robót śmiałem się, że średnia wieku sprzętu w firmie ostro konkurowała ze średnią wieku pracowników (i ich mentalnością), a młodzi ludzie to tam nie pracowali. Było śmieszno, było przaśnie, można by powiedzieć nawet, że i rubasznie. Była i kasa, bez problemu, zawsze i wszędzie, "tylko powiedz to zaraz wszystko się ogarnie". Tak samo był czas na maintenance. Były do czasu, aż faktycznie trzeba je było, wtedy kasy akurat nie było, a zapierdol był tak wyjątkowy, że "teraz akurat nie możemy". No co ja mogę. Infra przeżyła je⁎⁎⁎cy się na potęgę switch i padające kolejno porty. Infra przeżyła padniętą kość RAM w serwerze. Infra przeżyła nawet jeden jebnięty dysk w serwerze (a RAIDu to tam nie było, bo "drogo" :D). Przeżyła nawet wiecznie nieruszane systemy, bez aktualizacji i z błędami w logach. Nie przeżyła tego jak jednej nocy była burza i jak j⁎⁎⁎ął piorun, to spaliło zasilacz i płytę w serwerze. I zaskakująco nic dalej. No bo przecież jakieś UPSy czy faktyczne PDU to był "tylko jakiś niepotrzebny wymysł tak jakby z gniazdka to nie działało". No to działało. Aż przestało xD Prawdziwy problem pojawił się wtedy, kiedy się okazało, że łaskawe wyciągniecie drobniaków na wspomniane komponenty z bólem serca (i d⁎⁎y!) nie wystarczy, to wszystko było tak stare, że nawet jakieś allegro i inne ebaye nie przewidywały takich używek więc musieli kupić cały serwer, ze wszystkim :grinning: Przez pół roku potem przy każdej okazji było jęczenie, że "teraz to specjalnie tak robio, że nie można wstawić jakiejś płyty z rubina, kiedyś by tak się dało hurrrr". Tak, do serwera. Z Rubina. Nawet nie żartuję. Aż w końcu po pół roku się stamtąd zwinąłem, bo czułem, że jakbym jeszcze kolejne pół roku tam przetrwał, to albo bym tam zapuścił korzenie, albo zdziadział tak jak oni i obudziłbym się w wieku 50 lat dalej tam jebiąc taką popelinę i narzekając na potrzebę zrobienia czegoś ekstra.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Autorytet

w Hydepark

24piorunów

Udało mi się zreanimować aparat Sony DSC-F505V. Było to cudo techniki produkowane od 2000 roku. Najgorsze były baterie bo Sony w tym czasie produkowało kilka rodzai niemal identycznych tylko z za każdym razem z innym miejscem na plus i minus. No nic. Obiektyw jest gigantyczny. Pozwala robić zdjęcia o rozdzielczości aż 2240 x 1680 pixeli. Oprócz tego ma funkcję nagrywania klipów do 15 sekund o rozdzielczości 320x240 pixeli.

A teraz zapraszam na minigalerię z 2000 roku. Na końcu fota jak ten aparat wygląda.

Twórca4piorunów

Te aparaty robiły karierę chyba w każdej szkole na "uroczystościach". Wyglądały strasznie pro ale potem był lekki dysonans jak się zdjęcia oglądało.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Wiadomości Polska

12piorunów

Szokujące wyznania lekarza ze Szpitala Południowego. „Ginęli ludzie”

– Pacjenci przyjęci na SOR umierali niezaopiekowani, pracownicy oddziału „przypominali sobie” o nich po kilku godzinach i wykonywali im tomografię, żeby coś markować. Tam giną ludzie, bo ktoś się uczy. Każdy przypadek śmierci na SORze powinien być przeanalizowany – tak o

Fenomen

w Hydepark

1piorunów

Byłem dzisiaj w ZUSie co mnie zdziwiło była młoda miła pani w okienku(kilka ładnych młodych było) wszystko sprawnie zostało załatwione, jeszcze konto mi założyła online bo się okazało, że już można wszystko zdalnie załatwić. W domu zobaczyłem, że moje nazwisko źle wpisała przy logowaniu, na szczęście na stronie w danych jest prawidłowe.
Z drugiej strony zazdroszczę roboty bo za dużo jej nie mają i jako mężczyzna nie mam takich możliwości tylko kołchoz.

Fanatyk1piorunów

@Dudleus Eh, czasy się zmieniły. Zanim wyniosłem się z Polski, to pamiętam że w ZUSie były w 99% stare prukwy, które najchętniej by człowieka zabiły wzrokiem, za sam fakt, że ośmielił się oczekiwać od nich wydania jakiegoś papierka potwierdzającego, że płacisz (m.in. na ich pensje) co miesiąc.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fanatyk

w Hydepark

55piorunów

Koty są dziwne. Przylazł jakiś, wszedł do domu, wyjadł naszej kotce z miski, wylizał jajka pod stołem, położył się na kanapie i udaje że mnie nie widzi.

Roboczo dostał na imię Stefan.

Pokaż więcej komentarzy (13)

Sum

w Hydepark

228piorunów


Tydzień temu dzwoni do mnie kierownik z pracy w której rok temu skończyła się umowa i nie przedłużyłem jej głównie z jego powodu, czy nie chce wrócić, powiedziałem że nie. Teraz wprawdzie zarabiam trochę mniej ale pracę mam bliżej i się w niej nie przepracowuje. Można powiedzieć że się nawet opierałam ;)
Dzisiaj dzwoni dyrektor techniczny czy nie chce wrócić, proponuje taką same pieniądze co poprzednio.
Czyli mam wrócić do starej pracy w której przez pół roku będę zapierdzielał jak mały samochodzik żeby ponaprawiać maszyny które rozgrzebali mlodzi, są tą samą kasę, z tym samym jebniętym kierownikiem.
Oni są bezczelni ;)

Gwiazdor5piorunów

Do żony też tak wydzwaniają od ponad 3 lat. Zakończyła pracę, bo zaszła w ciążę, ale w sumie w takiej dość napiętej atmosferze odchodziła. Widocznie nie znaleźli nikogo sensownego na jej miejsce (szkoliła kuzynkę szefowej na swoje zastępstwo ale podobno straszny pustak to był) a biznes musi się kręcić...

Pokaż więcej komentarzy (43)

Kosmonauta

w Hydepark

26piorunów

2 lata od mojego wpisu:
https://www.hejto.pl/wpis/niedawno-dostalem-diagnoze-adhd-i-leki-mialem-od-poczatku-kariery-programisty-pr

Warte dopowiedzenia, że koniec końców akurat ten lek mi nie podszedł. Testowałem z psychiatrą inne:

* medikinet CR

* concerta/atenza

* elvanse

Najbardziej podeszła concerta, działa z 12h. Mimo że to ta sama substancja, uwalnia się inaczej w organizmie.
Efekt tak subtelny, że jak nie biorę tego leku, to czasami wydaje mi się, że w ogóle go nie potrzebuję.
Natomiast jak go wezmę, to nagle idzie usłyszeć własne myśli i zachowuję się dużo mniej chaotycznie.
Największą różnicę widzi dziewczyna, gdy jeździmy samochodem. Bez leku wkurzam się, przeklinam na innych kierowców. Z lekiem oaza spokoju.

Teraz robię sobie dłuższą przerwę od tych leków, zobaczyć czy da się funkcjonować bez nich, bo koniec końców, jakoś nie widzi mi się, brania ich do końca życia.

   

Fenomen0piorunów

A widziałeś różnice między concerta a atenza?
Ja biorę te drugą, jak dla mnie dużo lepsza niż medikinet, dużo stabilniej i dłużej działa.

Pokaż więcej komentarzy (25)

Gruba ryba

w Hydepark

46piorunów

Ziomuś z zespołu pi⁎⁎⁎⁎lił się z jednym tematem kilka dni i tylko kręcił się w kółko. Podejrzalem jego brancha i stwierdziłem, że wiem gdzie jest promplem i to machnę. no i miałem rację, a rozwiązanie zajęło 15 minut. Tylko w kolejnym kroku j⁎⁎⁎ny Hindus zostawił buga z którym się 6h jebalem. Tak wiem było siedzieć cicho

Fanatyk28piorunów

@wielbuont Nie bez powodu od lat krąży po internetach ten koment i jego różne mutacje:

// Dear maintainer:

//

// Once you are done trying to 'optimize' this routine,

// and have realized what a terrible mistake that was,

// please increment the following counter as a warning

// to the next guy:

//

// total_hours_wasted_here = 42

Generalnie, jeśli masz sytuację, że wydaje Ci się, że możesz naprawić w 15 minut coś, nad czymś ktoś inny siedzi któryś dzień oznacza że a) ten ktoś jest debilem albo się opierdala b) Ty nie masz jakiejś kluczowej informacji.

W wypadku dowolnego nietrywialnego kodu, i zespołu składającego się z normalnych ludzi, to z reguły będzie odpowiedź "b". ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Mocarz5piorunów

@wielbuont kiedyś trafiłem taśma na zasadzie "niech ktoś w to spojrzy, bo utknąłem" dotyczącego linii na wydruku. Niby trywialne, linia nachodzi na tekst. Finalnie przez miesiąc zajmowało się tym 5 ludzi, a na końcu usunęliśmy tą linię

Pokaż więcej komentarzy (10)

GURU

w Hydepark

137piorunów

W piątym roku wojny, która miała się zakończyć w kilka dni, Ukraińcy zaczynają ponownie odbijać terytoria okupowane przez Rosję - zysk netto (odbite przez Ukraińców minus zagrabione przez ruskich w przeciągu miesiąca) jest po stronie Ukrainy

Do tego faktyczny koszt unieszkodliwienia Rosjanina na polu walki spada poniżej 1000 dolarów i wynosi od 400 do 800 dolarów.

Gruba ryba43piorunów

Bardzo ladny wykres - czesto nie widac tego na codziennych mapach i gdzies umykaja trendy przeslaniane przez emocje.

Twarde dane, ciekawie zaprezentowane. Dziekuje i prosze o wiecej

Pokaż więcej komentarzy (18)

Fenomen

w Hydepark

12piorunów

z tym pierdoleniem, że dziś jazda na lpg już nie jest opłacalna, to ręce opadają, mistrzowie kalkulatorów naczytali się facebooków (tam najwięcej tego pierdolenia widzę) i już nie używają lpg. rozumiecie? instalacja się zwróciła, cena gazu dalej 33% mniej od benzyny, ale mu się nie opłaca. po uwzględnieniu większego gazowego spalania dalej masz 17-20% taniej (nie dotyczy właścicieli nowej niespłaconej niefabrycznej instalacji oczywiście). chociażbyście inne argumenty przestawiali, jaki to lpg bee, ale nie -> już sie nie opłaca, bo tak mówi chłopski rozum.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w Książki

31piorunów

705 + 1 = 706

Tytuł: Strażnik bram

Autor: Adam Przechrzta

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Fabryka Słów

Format: ebook

Liczba stron: 440

Ocena: 5/10

Nie wiem, czemu się jeszcze oszukuję, że Przechrzta napisze coś nowego i przełomowego.

Jest to kolejna książka autora, która jest o Olafie Rudnickim, to jak się bohater nazywa w książce (Janusz Magnuszewski), nie ma znaczenia, bo i tak dostajemy Olafa. Ze wszystkimi jego zaletami i wadami, ze wszystkimi przywarami i słabościami, z podejściem do życia, z fartem i pechem w niektórych momentach.

Jest to 3 tom cyklu Magiczna Zielona Góra (Mons Viridis Magicus), który skupia się wokół antykwariusza, który ciągiem nieoczekiwanych wydarzeń trafia do magicznego świata, w 1 tomie, a w ostatnim tomie cyklu domykamy wątki zaczynające się od śmierci/zabójstwa żony Janusza. Nie ma na imię Grażyna 😉

Okazuje się, że podobnie jak w przypadku książek z Rudnickim, nie ma nic za darmo i informacje o zabójcy żony dostanie dopiero po odsłużeniu 6 miesięcy kieratu, podmianie ciała na inne (więźnia i najemnika) i zinfiltrowaniu obozu innej magicznej organizacji. Całość dzieje się w mistycznej Moskwie, która często przewija się jako bohater/tło wydarzeń innych książek autora. Natomiast język nie jest stylizowany na rosyjsko-armijny, jak miało to miejsce w poprzednich 2 trylogiach Przechrzty.

To nie jest zła książka, jest wciągają i przyjemnie się ją czyta, ale po raz kolejny dostaję książkę o tym samym bohaterze, dziejącą się w podobnych okolicznościach i z podobnymi motywami, co jednoznacznie zalicza ją do kategorii - odgrzewany kotlet.

PS. Bardzo mi się podobają porawki na stronie bookmeter i powrót możliwości logowania, super robota @renkeri 😉

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Pokaż więcej komentarzy (8)

Autorytet

w Hydepark

61piorunów

Przegrałem sam ze sobą. Miałem nie kupować ale i tak kupiłem

ROXETTE BEST OF do słuchania w starym volvo XD

Pokaż więcej komentarzy (22)

Gruba ryba

w Hydepark

189piorunów

Mój nastoletni pasierb właśnie rozstaje się z dziewczyną. Bardzo dobrze, bo to była toksyczna znajomość. Już raz się rozstali jakiś czas temu i wtedy mu się ulało. Opowiedział jak wygląda ich relacja i nie było to zdrowe, o czym nie omieszkaliśmy mu powiedzieć. Wtedy się z nami zgodził. Jakiś czas później znów się zeszli i nagle... o wszystkim zapomniał i zaczął agresywnie reagować na jakąkolwiek krytykę, więc się z żoną zamknęliśmy. Sam byłem w bardzo podobnej sytuacji w jego wieku, kiedy to wszyscy mi mówili jaka to zjebana jest moja dziewczyna, ale wtedy tego nie widziałem. Niech więc młody sam do tego dojdzie, tak jak ja musiałem dojść sam.

Teraz ich związek wisi na włosku, w zasadzie już go nie ma z tego co słyszę.

I tu mnie młody rozwalił.

"Jedyne co mnie jeszcze powstrzymuje przed zerwaniem to... niechęć do przyznania wam racji". xd

Autorytet0piorunów

@Olmec Czasem w tym wieku trudno się rozstać, mimo toksyczności związku. Miałem taką dziewczynę, rozstawaliśmy się i wracaliśmy do siebie, dzisiaj oceniam, że powinienem był to zakończyć już dużo wcześniej. Do pewnych rzeczy trzeba po prostu dojrzeć, no chyba że pojawi się dziecko, wtedy jakby nie ma odwrotu.

Pokaż więcej komentarzy (17)