Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Gorące

gość

Typ wpisu

GURU

w Kawiarnia "Za Firewallem"

13piorunów

Wakacje!

Na sam powidok tego słowa Monice gul wyskakiwał na szyi i była o krok od zasztyletowania najbliższej osoby!

Tyle pracy, potu i krwi (nie zawsze jej). Plan, którego pozazdrościłby każdy zwyrol z filmu z Bondem. Wyrzeczenia! Kombinowanie! Przemoc i kuszenie! CHOLERNE WSTAWANIE O SZÓSTEJ RANO DO TEGO CHOLERNEGO KOŁCHOZU!!! Wszystko na nic...

Monika zapłakałaby gdyby nie była tak wściekła. Cały misterny i przekombinowany plan, by zdyskredytować ofiary i świadków jej przestępczej aktywności w Zielonce, rozbił się o skały debilizmu i niekompetencji podwładnych.

Cholerna Lisica, która z gorliwością internetowego, politycznego trolla, nie raz udowodniła, że jest kompletną i bezgraniczną KRETYNKĄ, przez chęć wybrania się nad morze i zjedzenia flądry (sic! cholernej flądry!!!), uwaliła lata planów i przygotowań oraz utopiła tysiące jej złotych!

A przecież nie musiała nic! Miała tylko sfałszować dokumenty i udawać egzaminatora WORD! Następnie przekazać łapówkę technikowi, odhaczyć mu egzamin na kierowanie skarbem policji RP - niebieskim polonezem, a następnie spokojnie oddalić się na cs'a! Opłacony technik miał sfałszować wyniki na wizji lokalnej, a po zaliczeniu kursu  miał zostać kierowcą Poloneza i przewozić dokumenty policji na rozprawy. Monika od kilku miesięcy manewrowała grafikami, urlopami oraz odrabiała godziny za innych, żeby tak zorganizować transport akt związanych z mafią Zielonkową, by podmienić, ukryć, dodać i skonfabulować co trzeba, podrzucić fałszywki od technika, uwalić śledztwa i udać się na zasłużoną emeryturę!

A ta cholerna kretynka olała jej polecenia i pojechała na flądrę...

Monika odcięłaby jej oba uszy, gdyby nie jakieś uczucie współczucia, dla osoby, która dobrowolnie postanowiła w sezonie udać się nad polskie morze by kupić rybę. Była bezwzględną suczą, ale miała jakieś pokłady cierpliwości dla głęboko upośledzonych.

Niestety technik bez "zachęty" finansowej olał cały egzamin i celowo uwalił zdobycie uprawnień, wychodząc z założenia, że dostanie dokładnie tę samą kasę siedząc za kółkiem lub w zbiorkomie Warszawy. Obrażony za brak gratyfikacji, zniszczył fałszywe dokumenty, a prawdziwe akta z prawdziwymi badaniami z miejsca zbrodni pojechały nieznanym transportem do CBŚ. Jej przepiękna przykrywka w stołecznej policji posypała się nagle z dnia na dzień, a ona została gwiazdą listów gończych aktualnego sezonu letniego.

Zamiast bogactw i wylegiwania się na plaży, Monika ukrywała się w Zakopane, w przebraniu białego misia, poniżając się fotkami z gówniarzami, którym najchętniej wepchnęła by kilka oscypków w d⁎⁎ę! Boże jak te sery waliły w 40 stopniach Celcjusza! Prawie jak jej kostium! Prawie jak ona...

Boże jak ona nienawidziła wakacji... i gór... i ludzi, niedźwiedzi i skąpstwa górali, a jedyne co trzymało jej umysł z dala od szaleństwa to myśl, że być może Lisica udławi się cholerną ością z cholernej flądry!

Z pozdrowieniami da @YourUncle




Gruba ryba1piorunów

Kurde, jeszcze cała powieść tutaj powstanie!

Super! :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (4)

Autorytet

w Piłka nożna

10piorunów

Wojtek Mońka na gorąco po meczu z Aarhus:

Dziennikarz:

Wojtek, właściwie co można powiedzieć po takim meczu? Wygrywacie pierwszy mecz 4:1, wydaje się, że kontrolujecie wszystko, macie trzy bramki przewagi i nagle przegrywacie u siebie 1:4, a później odpadacie w karnych.

Wojciech Mońka:

Zgadza się, no… jesteśmy dziadami, no. Niech pan zapyta bramkarza, niech pan zapyta obrońców, niech pan zapyta tych innych, k⁎⁎wa, naszych chłopaków, co, k⁎⁎wa, zrobili.

Co, k⁎⁎wa, przyjeżdżamy z Danii z wynikiem 4:1 i nie potrafimy tego dowieźć u siebie? Nie, panie, nie chce mi się nawet tego komentować, bo jestem tak zdenerwowany, że po prostu mnie rozsadza i nie mogę powstrzymać emocji.

Ale takie, k⁎⁎wa, zagrania, jak my dzisiaj prezentowaliśmy, to się nie mieści w pale. Żeby po wygranej 4:1 doprowadzić do karnych i jeszcze z nich odpaść?

I ta Liga Mistrzów nam się po tym, co dzisiaj tutaj było, nie należała. I brawo dla Aarhus.

Dziennikarz:

Aarhus zasłużenie awansowało czy to Lech stracił ten awans?

Wojciech Mońka:

Zasłużenie, proszę pana, bo my nie umiemy bronić wyniku 4:1. Zasłużenie. Nam się nie należy następna runda. My jesteśmy beznadziejni, k⁎⁎wa, i tylko tyle mam do powiedzenia. Dziękuję bardzo.

PDK Grzegorz Skwara

Gruba ryba2piorunów

I BRAWA DLA GORZOWA

GURU

w Hydepark

8piorunów

Tak wielkie patologie są w polskiej służbie zdrowia, że nie wiem czy jakakolwiek reforma zdoła ją uzdrowić.

https://wiadomosci.wp.pl/ponad-13-mln-zl-kary-dla-szpitala-w-miastku-chodzi-o-dzialania-spolki-neurochirurgow-7313050833717728a?utm_source=twitter&utm_medium=social&utm_campaign=ttwp&utm_term=post&utm_content=wiadomosci

Inspirator12piorunów

Szpital zapłaci karę z pieniędzy podatników (bo to publiczna placówka) do budżetu państwa, z którego to budżetu pobrał kasę na te oszukańcze kontrakty?
Dobrze rozumiem?

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Filmiki z wojny

53piorunów
Obwód moskiewski (Rosja)

W pobliżu Wildberries płonie magazyn 3PL🎉

https://streamable.com/whgeet

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Hydepark

59piorunów

Jak myślicie jaki koszt naprawy?

Już mówię, otóż to wielkie rozwalenie samochodu wycenili naprawę na 83 850zl w związku z czym szkoda całkowita.

A ile zaplaci mi ubezpieczyciel? 32000zl.

To chyba jakiś żart :smiley:

Lider39piorunów

@NatenczasWojski klasyka scamerów z ubezpieczalni- za przerysowanie lakieru na drzwiach każą wymieniać całe drzwi i osprzęt dookoła, albo krzyczą że całka. Że jeszcze za tą bandę oszustów nikt się nie wziął przez te wszystkie lata to jest dla mnie niepojęte

Koneser0piorunów

@NatenczasWojski przykra sprawa. Jak to wgl wygląda z ubezpieczycielem? Gdyby nie było całki to mógłbyś żądać bezkosztowej naprawy? Dlaczego tak nisko wycenili pojazd?

Gruba ryba0piorunów

@galencjusz teraz w używanych samochodach to chyba każda stłuczka co pójdą poduszki to będzie szkoda całkowita. Może w nowym jakby był warty z 150-200 tys zł by naprawiali.

Pokaż więcej komentarzy (26)

Fanatyk

w Książki

13piorunów

Cytat na dziś:

A dalej stała sama Wielka Piramida. Echo kroków Teppica na marmurowej posadzce rozbrzmiewało głośno, gdy chłopiec obchodził model dookoła. Nie był pewien, co właściwie ma tu robić. Ale królowie, jak podejrzewał, często znajdują się w takiej sytuacji. Zawsze pozostawała najprostsza droga ratunku, to znaczy uprzejme zainteresowanie.


Terry Pratchett, Piramidy

Osobistość

w Wiadomości Świat

4piorunów

Setki migrantów przepłynęły z Maroka do hiszpańskiej enklawy Ceuta. Media podają od kilkuset do nawet 2–3 tys. osób jednego dnia.

Setki migrantów przedostały się w ostatnich dniach z Maroka do hiszpańskiej Ceuty, płynąc wpław, korzystając z dmuchanych kół lub przekraczając bramę w ogrodzeniu granicznym. Władze enklawy twierdzą, że lokalne ośrodki są przeciążone i mówią o kryzysie humanitarnym oraz

Lider

w Hydepark

40piorunów

Mark Kelly to amerykański polityk reprezentujący Partię Demokratyczną (jest seniorem w Senacie USA z stanu Arizona), a z wykształcenia i wcześniejszej kariery: kapitan Marynarki Wojennej USA, pilot wojskowy (weteran m.in. wojny w Zatoce Perskiej) oraz astronauta NASA, który czterokrotnie leciał w kosmos (w tym dowodził ostatnią misją wahadłowca Endeavour). Prywatnie jest mężem znanej amerykańskiej polityk Gabby Giffords, która w 2011 roku cudem przeżyła zamach na własne życie – wydarzenie to sprawiło, że oboje mocno zaangażowali się w debaty i kampanie na rzecz kontroli dostępu do broni.

Fanatyk7piorunów

@boogie Suworow coś podobnego pamiętam pisał. Tj. nie o amerykanach, ale o tym jak wygląda kacapskie podejście do realizacji zadań.

Fanatyk13piorunów

@boogie jest u nich takie powiedzenie: "W rosji co 10 lat wszystko się zmienia. Ale od 200 lat nic się nie zmieniło".

Zawodowiec2piorunów

@MostlyRenegade Parafrazując klasyka: "Możesz zmienić rosjan ale to nic nie zmieni".

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Księżycowy spacer

16piorunów

305 715,11 - 2,20 - 2,09 - 2,07 = 305 708,75

Na hamakowisko, badanie pola, z hamakowiska. Ależ ja jestem dzis zmeczony

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Lider0piorunów

Drzemeczka na hamaku brzmi za⁎⁎⁎⁎scie

Lider2piorunów

@WujekAlien nie moge, spalem tam dzis w nocy ale od jutra jestem w sumie w pracy 9/21 xd

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Hydepark

15piorunów

Jestem wykończony i chyba lekko odwodniony. Idę spać.

* Zjedzone: 3 850 kcal

* Spalone: 4 000 kcal

* Kroki: 23 000

* Bieg: 12.37 km

Jeżeli chodzi o bieganie to muszę zacząć brać jakieś żele na dystans więcej jak 14 km bo przy tym trybie teraz co mam, że nie wiem czy znajdę czas na bieg i ile- to moja podaż kalorii zaczyna być niewystarczająca a nie chcę "przejeść" bilansu jakby mi nie wyszło z aktywnością. Zostaje mi więc dostarczanie węglowodanów na bieżąco.

Zaplanowałem jutro aktywny dzień: rowery i biwak pod wieczór.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Muzyka

4piorunów

Moby - New Dawn Fades

https://www.youtube.com/watch?v=fN5hSvu1dzw

.

Pokaż więcej komentarzy (12)

Gruba ryba

w Gry

28piorunów

116 + 1 = 117

Tytuł: Titan Quest Anniversary Edition
Developer: Iron Lore Entertainment
Wydawca: THQ
Rok wydania: 2016
Gatunek: hack and slash
Użyta platforma: PC
Czas do ukończenia: 63,8H
Ocena: 6/10

Po latach zamknąłem (w sumie to tak naprawdę to nie, ale o tym pod koniec recenzji) projekt, który rozpocząłem będąc jeszcze w gimnazjum. Titan Quest był dołączony wtedy do któregoś z numerów CD Action, a ja szukając zastępstwa dla Diablo wpadłem na Półwysep Peloponeski pełen nadziei, że to będzie to. Wtedy doszedłem do połowy Egiptu i zrezygnowałem, po latach zastanawiałem się dlaczego. I teraz już wiem. Ale po kolei.

Pisałem o tym przy recenzji Hadesa, ale przypomnę - ja bardzo lubię mitologię grecką i to od najmłodszych lat (ten Herkules na Polsacie zrobił swoje). Także teoretycznie Titan Quest był skrojony pode mnie. Szkoda tylko, że rozgrywka nie dorównuje tłu fabulernemu.

A trzeba przyznać, że jak na hack'n'slasha (a przynajmniej takiego, w jakie ja grałem) to tutaj jest nietypowa konstrukcja fabularna, bo nie mamy jednego centralnego huba na akt, gdzie mamy stałych kupców i npców. Tutaj cały czas przemy do przodu, najpierw przez starożytną Grecję, później trafiamy statkiem do Egiptu, a następnie lądujemy portalem w Babilonie, gdzie zaczynamy naszą podróż Jedwabnym Szlakiem by dotrzeć aż do Chin goniąc za kultem Tytanów, by skończyć podróż na Olimpie (mówimy tutaj tylko o podstawce). Ma to swoje zalety - gra jest nieszablonowa, a każda lokacja jest projektowana ręcznie, dzięki czemu są ciekawsze niż takie z generatora. Jednakże ma to też swoje wady - nie w każdej lokacji mamy dostęp do skrytki czy innych potrzebnych usług.

No ale nie dla fabuły gra się w hack'n'slashe i tutaj jedna z największych wad TQ - po jakimś czasie zabijanie potworków staje się nudne. Fajnie, że są potwory mitologiczne dopasowane do regionów i dotyczy to również bossów, których znam z kart Parandowskiego. Jednakże dość szybko się wypaliłem przy zabijaniu kolejnych niemilców. Może to dlatego, że grałem łucznikiem (bo tym dwumetrowym płaskownikiem to se możesz co najwyżej kurde ten), ale z drugiej strony Diablo 2 zawsze Amazonką, w PoE też szedłem pod łuczniczkę i był z tego fajny feeling. Tutaj tego zabrakło.

Podobnie jak zabrakło też ciekawych dropów. Sam system itemizacji jest wyjątkowy - przeciwnicy upuszczają całe uzbrojenie w jakim są, także jeżeli wróg walczy mieczem to upuści miecz, jak jest odziany w zbroję to ta też z niego spadnie, kwestia tylko jakiej to będzie jakości. I nie ma tutaj klasycznego podziału na przedmioty magiczne-niebieskie, rzadkie-żółte, legendarne-pomarańczowe. Tutaj żółte to proste magiczne, zielone są mocniejsze, jasnozielone mają unikalne affixy, błękitne to uniqi, ale też i sety. Nie wiem czy potrafię po tylu godzinach dokładnie skategoryzować rodzaje przedmiotów. A co najgorsze to jakoś wiele fajnych mi przez całą grę nie wypadło. Zbroje zmieniałem chyba z 7 razy tylko, łuki przez całą grę miałem 4, 1 pierścień przeszedł ze mną grę od 2 aktu do końca. Bo po prostu nic fajniejszego nie dropiło. Więc w sumie tylko fabuła napędzała do parcia do przodu.

Są też esencje potworów oraz bogów, z których możemy tworzyć talizmany i amulety. Problem polega na tym, że kolekcjonujemy je w obrębie danej nazwy i jak zbierzemy całość to odblokujemy bonus, ale dalej tego nie upgradujemy. Także brakuje tutaj progresu jaki oferowała kostka horradrimów i zmiana stanu kamieni szlachetnych czy run na wyższe. Możemy też mieć farta i dropnie nam przepis na artefakt, który wykorzystuje daną esencje, ale tutaj też jest bez szału.

Nim przejdę do największej moim zdaniem wady, to jeszcze zahaczę o kwestie audiowizualne oraz stan techniczny. Jeżeli chodzi o dźwięki to są. Kropka. Nic wybitnego. Muzyka tak nijaka, że puszczałem sobie spotify w tle. Może z 3 utwory lepsze, ale tak to przeciętność. Wizualnie jest ok. Troszeczkę miejscami przeszkadzał mi układ mapy i góry/drzewa/naturalne ograniczniki zasłaniały mi wrogów. Do przeżycia, ale uważam, że nie powinno tak być. No i jak na grę z oryginalnie 2006 roku (wersja Anniversary, w którą grałem to 2016) to była źle zoptymalizowana. Nie mam wybitnego sprzętu, ale Wiedźmina 3 ciągnął na najwyższych, Cyberpunka odpalił na wysokich, a tutaj TQ potrafił chrupać i łapać "lagi" przy czym to grałem w singla bez łączenia z internetem. No i jeszcze kwestia polonizacji. W komentarzu dorzucę co się zaczęło pojawiać od 4 aktu ^^

No i przejdę do czegoś co mnie nie uderzyło teraz, ale mogło w przeszłości - sposób wydawania tej gry. W 2006 dostaliśmy podstawkę - 4 akty, historia kończy się na Olimpie. W 2007 dostaliśmy dodatek Immortal Thrones, gdzie dostajemy 5ty akt i udajemy się aż do Hadesu. I to byłoby w porządku, ale to nie jest koniec historii. Bo okazuje się, że w 2017 roku dostajemy Ragnarok, który kontynuuje historię bohatera, a w 2019 Atlantis, która jest już z kolei historia poboczną i to powiedzmy, że jest ok. Wszystkie te dodatki możemy zrobić na najniższym poziomie trudności, więc to jeszcze jest w miarę ok. Największym problemem jest dla mnie Eternal Embers z 2021, które wymaga by grę przejść na poziomie legendarnym (czyli 3 razy) by dopiero się odblokować. Teoretycznie możemy stworzyć postać zupełnie od zera na 70 poziomie by poznać historię, ale biorąc pod uwagę, że to jest gra oparta na historii, a nie end game'ie to to mi się strasznie nie podoba. Osobiście tego nie przeszedłem i zastanawiam się czy to robić. Na chwilę obecną jestem wypalony, więc odpuszczam.

Pewnie nikt nie dotarł do końca, bo nawet mi się nie chce tego czytać by zrobić korektę, ale lubię sobie od czasu do czasu popisać ^^



Wpis wygenerowany za pomocą https://gamesmeter.bieda.it/

Gruba ryba2piorunów

przeczytane XD zastanawiałem się ostatnio nad jakimś H&S ale chyba Grim Dawn sprawdzę.

Autorytet2piorunów

@Loginus07 Ciekawe bo ja miałem podobnie, grałem w to zaraz jak wyszło, ale komp się ostro dławił więc stwierdziłem że nie ma sensu, no i kilka lat ograłem w końcu wersję Anniversary, ale chyba nie z wszystkimi dodatkami. Pamiętam że jak cała gra była w miarę easy tak ostatni boss był przegięty w opór i musiałem aż wrócić i się podexpić. No ale też bym dał 6/10 - wiało że tak powiem sandałem od tej gry :grinning:

Gruba ryba1piorunów

@hellgihad jeżeli mówisz, że ostatni boss był ciężki, to chyba skończyłeś na Immortal Throne - Hades denerwował bardziej niż w Hadesie i podejmowałem chyba z 10 prób nim się udało xD

Autorytet3piorunów

@Loginus07 Możliwe, i też grałem łucznikiem xD Ale ragdoll pamiętam że był całkiem fajny jak np. szkielet dostał dobrą bombę

Gruba ryba0piorunów

@hellgihad a ragdoll jest fajny, ale ma swoje wady - łup można podnieść dopiero jak się ustabilizuje na ziemi, a czasem telepał się w nieskończoność ^^

Pokaż więcej komentarzy (15)

Fanatyk

w Książki

39piorunów

1102 + 1 = 1103

Tytuł: Sto lat samotności

Autor: gabriel Garcia Marquez

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Mediasat Poland

Format: książka papierowa

Liczba stron: 350

Ocena: 3/10

Zaczęło się bardzo ciekawie, oryginalnie. Pomyślałam od razu, że może być to kolejna świetna pozycja na półce. Ale zlatywały kolejne kartki, zapał stygł i w końcu zaczęłam się zastanawiać, skąd ta książka wzięła się na mojej kupce z najbardziej wartościową literaturą wszechczasów. Musiałam sprawdzić opinie na necie, bo nie dawało mi to spokoju, ale okazało się, że ja to chyba nie potrafię docenić dobrej książki, bo opinie ma fantastyczne.

Zacisnęłam zęby i wróciłam do czytania. Niby 350 stron tylko, ale przeczytanie jednej kartki zajmowało sporo czasu. W połowie miałam kryzys i autentycznie chciałam ją wyrzucić do kosza, ale jakoś przetrwałam 😅

Książka opisuje długaśną historię rodziny, gdzie imiona notorycznie się powtarzają, bardzo szybko zaczęłam się gubić czy X to jest X, czy syn wnuka jego siostry z pierwszego małżeństwa, a nie dość że imiona się powtarzają to poszczególne są do siebie cholernie podobne. Dlaczego Panie Autorze? No ale to jeszcze do zniesienia. Trochę gorzej z samą treścią i powaloną historią. Wszczscy ze wszystkimi parzą się jak króliki i trzeba czytać te niesmaczne, zbędne opisy, kazirodztwo - jeszcze jak! Do tego magia, zjawiska nadprzyrodzone, straszny zamęt. Wszystko przeplatane wojnami, polityką, romansami, napisane niemalże bez ładu i składu, przeskakiwanie co chwila po innym temacie. To jest taki strasznie długi, szczegółowy i na prawdę irytujący monolog.

Potrafię docenić pomysł na samą koncepcję i czasem czytałam z większą ciekawością.

Ale niestety okazuje się, że jednak nie potrafię docenić tej najwyższych lotów literatury.

Lider12piorunów

@Shivaa bardzo podoba mi się Twoja recenzja, bo jakbym czytał swoje przeżycia z tą książką ze 100% dokładnością! xd Tylko, że:

W połowie miałam kryzys i autentycznie chciałam ją wyrzucić do kosza

ja właśnie tak zrobiłem. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Fanatyk5piorunów

@splash545 haha, no ja staram się jednak ciągnąć do końca, tylko jednej książce w tym roku nie dałam rady xd

Lider5piorunów

@Shivaa ja jednak wychodzę z założenia, że szkoda mi życia na książki, które mi się nie podobają i dnf zdarza mi się dosyć regularnie. 😉

Gruba ryba2piorunów

@splash545 ale przecież "jeszcze tylko 20 stron, później na pewno będzie lepiej, prawda?", a potem kac, że jednak trzeba było wywalić

Fanatyk2piorunów

@ErwinoRommelo nieeee 😭 to teraz potrzebne zadanie bojowe na odzyskanie pointsów

GURU1piorunów

@Shivaa romain gary obietnica poranka ale jak bedzie mniej niz 7/10 to serio nie recze za swoje czyny

GURU1piorunów

@splash545 na hejtopiwo nie bylo sladu ziomeczka wiec ty i tak masz juz przejebane

Lider1piorunów

@ErwinoRommelo to się nie liczy. Ja wiem, że wiedziałeś. Nie wymigasz się. xd

GURU1piorunów

@splash545 xd no wiedzialem dzien przed no ale moja wina, bylem pies na kielubaske a grilla xd moze nastepnym razem sie uda byc to cie rozlicze

Fanatyk4piorunów

@Shivaa czytałem książkę 10 lat temu, już nie pamiętam szczegółów fabuły. Natomiast mnie, właśnie zachwyciła ta magia i tak ją zapisałem sobie w głowie. Jako książkę magiczną w odbiorze - 8/10

IMO dużo lepsza niż "Miłość w czasach zarazy" tego samego autora

Fanatyk2piorunów

@Gilgamesh ta magia podobała mi się na samym początku, potem jak dla mnie wprowadzało to za dużo udziwnień do fabuły

Pokaż więcej komentarzy (32)