ostrynacienkimGruba ryba
6piorunówEhh czlowiek by sie cieszyl że piątunio ale dzis czendż na prodzie o północy - najgorzej
ostrynacienkimGruba ryba
6piorunówEhh czlowiek by sie cieszyl że piątunio ale dzis czendż na prodzie o północy - najgorzej
WatluszPierwszyFanatyk
95piorunówW #pracbaza ostatnio sporo zmian technologicznych i organizacyjnych. W zasadzie od dwóch lat po tym, jak uruchomiono "firmę córkę" dzieje się coraz więcej w tych kwestiach. Ja się w te technologie wdrażam jak mogę, ale nie ukrywam, że ch...ja się nadaję do typowej roboty przy tabelkach i wykresach. Bazuję na tym, że jestem w branży od kilkunastu lat i siłą rzeczy po takim czasie nabiera się doświadczenia. Dużo się zmieniło, firma też z takiego korpo-januszexu przechodzi bardziej w dynamiczniaka korporacyjnego. Szefostwo co chwilę jeździ na jakieś konferencje, spotkania itp.
A ja właśnie odebrałem maila, że szefowa chce ze mną odbyć rozmowę. Uf... trzymajcie kciuki Tosie i Tomki. "Wszystko się może zdarzyć" jak kiedyś ktoś śpiewał.
Będzie podwyżka
@WatluszPierwszy nie bój byka, zaprosiła na wspólne Twarożenie
WatluszPierwszyFanatyk
23piorunówMiała być w robocie o 8.30 wideokonferencja i tak czekam już ponad godzinę. Ani zacząć coś robić, bo zaraz przerwą, że "zaczyna się", ani się przekimać. Siedzę na d⁎⁎ie, scroluję hejto i gapię się przez okno. Jak coś jest zaplanowane, to powinno być o danej godzinie. Wk...wia mnie to tylko.
Ale w tajmszit i tak sobie wpiszesz od 8.30, więc po co tyle krzyku? :upside_down_face:
DudleusFenomen
3piorunówZrozumiałem, że moje otoczenie ciągnie mnie tylko w dół. Niestety bez terapii nie będę mieć możliwości nawiązywania kontaktów z normalnym.
Spotkałem się z kolegami i mówiłem, że już nigdy nie będę próbował się kontaktować z kobietami bo jestem przykładem desperata, incela, nazisty wszystkiego co najgorsze, mam to na mordzie wypisane. By to zmienić muszę latami pracować na terapii , siłowni, podróżować po świecie i zrobić karierę międzynarodową. A ci mi mówią, że tak nie jest, nie jestem desperatem. Ta jasne a wszystkie kobiety spoza mojej rodziny, internauci, normlani mężczyźni powiedzą co najgorsze o mnie.
Gdy powiedziałem, że nie udało się mnie zeswatać z 34 latka to jak zwykle dostałem ochrzan bo nie powiedziałem u kogo będziemy się r⁎⁎⁎ać. A ja nie mam doświadczenia to nie wiem co mówić tym bardziej trudno jak się seksu nie zażywało a ona pewnie ma ponad 1000 przebiegu. Jeszcze komentarze, że mógłbym mieć ładniejszą gdy nie mam możliwości w rzeczywistości.
@Dudleus Fascynujące
wombatDaiquiriGruba ryba
85piorunówwstyd się przyznać, ale palcem na mapie Polski to bym może był w stanie wskazać z 10 miejscowości. Jak ktoś mi mówi ze przyjechał z Opoczna albo innej Łomży to kiwam głową i się uśmiecham głupkowato i próbuje wywnioskować z kontekstu jak daleko to może być, bo za c⁎⁎ja nawet nie wiem czy to na wschód czy zachód od Warszawy a od Krakowa to już w ogóle.
@wombatDaiquiri masz cos do Łomży kolego?
@wombatDaiquiri najważniejsze wiedzieć że Piątek to centrum Polski
jajkosadzoneGURU
76piorunówCzy w tych haerach pracuja sami debile czy celowo leca w takiego C⁎⁎JA?
Zlozylem w piatek aplikacje do firmy X- dzisiaj zadzwonili,co plus.
No i na poczatku taka gadka-szmatka, po chwili nastepuje TO pytanie: dlaczego zaaplikowalem: to odpowiadam,ze pasuje mi charakter pracy, znam produkty i najwazniejsze- umowa o prace.
I nagle cisza w sluchawce...
-No,ale wie Pan to musi byc jakas pomylka,u nas umowa b2b.
-W ogloszeniu na pracujpl jest umowa o prace.
Jestem na stronie ogloszenia i jako rodzaj umowy; umowa o prace
- To ja to sprawdze, cisza i... No faktycznie,jest blad juz poprawiamy- czy nadal jest Pan zainteresowany?
-Nie interesuje mnie ten rodzaj pracy
-Rozumiem, dziekuje za poswiecony czas blablabla.
Z drugiej strony dobrze,ze taki psikus wyszedl juz teraz...
@jajkosadzone Ja to tylko tu zostawię... ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Czy w tych haerach pracuja sami debile czy celowo leca w takiego C⁎⁎JA?
Tak, a o co chodzi? 😒
WatluszPierwszyFanatyk
65piorunów#patologia #alkoholizm #zalesie
Alkusy, to patusy i nic nie zmieni mojego zdania. Idę sobie z dzieciakami na niedzielny spacer i wszędzie widzę walające się butelki po alkoholu. Dlaczego ci debile mają taki problem z podejściem do kosza, który jest kilka metrów dalej? Dlaczego w parku nie walają się butelki po sokach, wodzie, nawet puszki po energetykach widzę rzadziej.
Kilka razy się po prostu wk...iłem wziąłem worek na śmieci i sami z synami posprzątaliśmy ile się dało, ale to jest walka z wiatrakami.
I co to jest za moda z tym robieniem wystawek z butelek. Zamiast to już zostawić pod ławką, to nie... trzeba postawić na tablicy informacyjnej, na parapecie sklepowej witryny, na stole do ping-ponga...

@WatluszPierwszy chyba jakaś dziewczyńska impreza.
Przynajmniej nie włączył im się tryb destrukcji i butelki są całe.
razALgulLider
28piorunówTakże tego...
Przed zimą, czy tam w zimie robiłem domek dla nadwornych, pól dzikich kotów, które dokarmiam. Z początku były trzy. Z czasem zniknął jeden... Okazało się, że wpadł do studni. Później ta bardziej czarna ze zdjęcia uległa kocurzym zalotom i się zbrzuchaciłą, ale zniknęła i nie wiem co z nią. Pewnie ją trafił samochód. Została ta bardziej biała. Znaczy już nie zostala, bo zniknęła na pare dni i dzisiaj przyszła brudna, z posklejaną sierścią od krwi i innych płynów. Wpakowaliśmy ją do kontenera i do weterynarza. Ja się spodziewałem, że będzie do uśpienia, ale jednak się łudziłem, że coś może jest do odratowania... Najprawdopodobniej uderzona samochodem, bo miednica roztrzaskana i w ranie już pojawiły się robaki.
No cóż, uroki życia na wsi. Szkoda zwierzaka :(
#zalesie #koty

Komentarz usunięty
K44Osobistość
92piorunówPrzypomniała mi się historia z pociągu , którą się z wami podzielę. Akcja miała miejsce ok 2008r. #lodzkurwa kiedy jeszcze ludzie ze sobą rozmawiali i nie siedzieli wgapieni w telefony. Jadę sam w przedziale i widzę jak kręci się przy drzwiach chłopak level 27 i zerka. Byłem pewny że jedzie gdzieś dalej i chce znaleźć kompana do pogadania. "Dzień dobry, można" - pewnie. Po chwili zaczynamy gadać o wszystkim i o niczym. Opowiada o swojej dziewczynie i że pracuje w banku. Nromalna gadka. Po jakiś 40min pada że obchodzi dzisiaj urodziny. To wszystkiego najlepszego! W tym momencie zaczyna się docelowa historia 😀 Nieznajomy pyta czy praktykuje pasowanie. Na początku nie wyłapałem ocb. Mówię za na 18 miałem i tyle na co on że praktykuje. Nastała chwila ciszy. Wstał i zasuną firanki, zdjął pasek i mówi do mnie 27. Zsunął spodnie i położył się na fotelach. Nie zastanawiając się długo zacząłem lać go tym pasem po d⁎⁎ie :) przy 18 pasie zdjął majtki i mówi "ostatnie 9 na gołą" trochę ręka już zmęczona, ale luz leję go dalej i kątem oka patrzę na drzwi żeby nie wszedł konduktor z kontrolą biletów bo chyba by nie łykną że to taki prezent urodzinowy. Kilka razy wyłapał klamrą bo mi jakoś zeszło ale tylko jękną "ałłł" i lałem go dalej. Po wszystkim wstał i się ubrał. Po dosłownie 4 min dojechaliśmy do jego stacji docelowej. Jebaniutki miał wszystko wyliczone!
#truestory #pociagi #zalesie #zboczeniec

chlop pewnie do tej pory z leza w oku wspomina jak wykorzystal k44 w pociagu do biczowania Xd
RafauGruba ryba
22piorunówOstatnio @GazelkaFarelka narzekała ze mało deszczu padało i jest to fakt. Ale dwa ostatnie dni musiałem zrobić 200+km dziennie na moto i mam dość deszczu xD
Strój przeciwdeszczowy się spisuje, rękawice też, ale buty chlupoczą :grinning:

a jak moto? Ile pali?
Co za rękawice na deszcz masz?
tomwolfGruba ryba
27piorunówJa jestem jakiś jebnięty…
Siedzę w pubie podczas festiwalu w Camden, jestem tu z grupą przyjaciół z którymi widuję się tutaj co roku.
I zamiast się cieszyć i imprezować, to ja się zastanawiam co ja tu robię i że wolałabym być teraz w domu z żoną i psiakami. No k⁎⁎wa… chyba to już kwestia wieku 😄
Yup
peposlavFanatyk
5piorunów@starebabyjebacpradem pamiętasz te jabłonie co dwa czy trzy lata temu mi wysłałeś?
Objadły je sarnuchy!
Może przeżyją. Drzewka, bo sarnuchy jak dorwę!!! Są na mojej czarnej liście
@peposlav wapnem malarskim drzewa wymalowałeś?
BarcolGruba ryba
33piorunówNo niechtochuj, mączniak na rozmarynie

powtarzam:
mączniak na rozmarynie!
BarcolGruba ryba
22piorunówWpadłem na genialny pomysł pomiaru przelania roślinek w doniczkach, mianowicie wpierdalam grubą stalową słomkę i wyjmuje taki rurkowy przekrój. Potem wydmuchuje i sprawdzam czy nie jest przelane na wskroś.
No ale grudki, kamyki, perlit i jakoś tak zablokowałem rurke. No to spróbowałem ją przelać wodą, ale czop zatkany.
Przystawiłem więc do ust nad zlewem i dmuchałem. Celowałem w szklankę żeby nie zasyfić nic, i zwiększałem ciśnienie.
W końcu czop puścił, i ujebałem błotem torfowym zlew, swoje ubrania, podłogę, swój ryj głupi, umyte talerze na ociekaczu, indukcję i blat kuchenny.
A mogłeś za okno xd
notakOsobistość
26piorunówMam jakąś dziwną wenę pisarską to piszę :D
Na studiach miałem takie niełatwe laborki z podstaw teorii pola elektromagnetycznego. W skrócie mówiliśmy po prostu magnesy.
Z wszystkich kartkówek z magnesów miałem cząstkowe oceny 4 i 4,5
Z wszystkich sprawozdań 4 i 5
Warunkiem zaliczenia byly pozytywne oceny z wszystkich wejsciowek i sprawozdan.
Z ostatniego sprawozdania dostałem 2 a ja strzelilem karpia why. Psorek rzucił coś w stylu 'Przeciez pan nie rozumie podstaw magnesow, te wyniki to pan z kosmosu ma' - Patrzyl na moja tabele z wynikami w ktorej byly wyniki liczone z potrójnej całki (gradient słabnięcia pola magnetycznego w przestrzeni). Doslownie patrzyl se na moje pomiary i wyniki i twierdzil ze w glowie policzyl ze jest zle.
Pamietam jak dzis ze zrobilem 17 wersji tego sprawozdania i za kazdym razem mowil ze nie umiem liczyc. Kumple ktorzy dostali 5 z tego sprawozdania liczyli ze mna i potwierdzali ze wszystko sie zgadza. Napisalismy skrypt w matlabie ktory liczy tą jeb*ną całkę i skrypt potwierdzil nasze liczenie 'na piechote'.
Przy ostatniej próbie jak mnie znowu zgnoil zapytalem go wprost: "Panie doktorze ja nie chce sie ślizgnąć na farta przez Pana laborki, mam średnią 4,5 z wejsciowek i sprawozdań, Pan twierdzi ze nie umiem liczyc, ja sie chetnie doszkole i moze Pan jako grono dydaktyczne moglby mi wyjasnic gdzie w tym jednym jedynym miejscu popelniam blad tak bym mogl sie czegos nauczyc i bysmy mogli zaliczyc mi przedmiot i ruszyc dalej?" Odpowidzial:
* Moglbym ale wtedy nie mialbym satysfakcji z uwalenia Pana....
Kopara mi opadła. Przy 18 podejsciu zaniosłem sprawozdanie w wersji 1.0 - te które mu oddałem za pierwszym razem. I co powiedzial?
* "No!!!! Teraz dobrze!! W koncu!!!"
No ja pie*dole
#zalesie #gimbynieznajo #przemyslenia #gimbynieznajo
Komentarz usunięty
@notak rozumiem ciebie. Przechodziłem przez trochę podobną sytuację. Co prawda doktorek nie chciał mnie uwalić, ale powpisywał nam losowe oceny z projektów końcowych. Nieważne że cały semestr się wykazywałem i każdy wiedział że mam wiedzę - dostałem 3.0. Po skonsultowaniu się z kolegami okazało się że taki który też się do tego przyłożył też dostał 3.0, a ci co zrobili to byle jak zostali nawet 5.0. Na prośby moje i kumpla o ponowne przeanalizowanie naszych projektów reagował agresją i twierdził że robi nam łaskę dając 3.0 bo nasze prace nadają się na 2.0. Myślałem nad egzaminem komisyjnym ale odpuściłem żeby się menda nie mściła.
Rozumiem ciebie bo wiem jak się mogłeś czuć w tej sytuacji. Domyślam się że przez wiele dni mogłeś czuć zrezygnowanie. Są to bardzo przykre sytuacje, kiedy wiemy że zrobiliśmy coś bardzo dobrze i bezbłędnie a ktoś nam wmawia coś zupełnie innego. Natomiast pamiętam jedną sytuację, jednego nauczyciela który mnie pozytywnie zaskoczył. Był to jakiś przedmiot okołochemiczny i u pana profesora miałem z kolokwiów trzy 5.0, a niestety z ostatniego kolokwium dostałem 2.0 przez kompletne nieprzygotowanie bo byłem wtedy niestety chory. Byłem pewien że na koniec z ćwiczeń dostanę 4.0, może 4.5. Pan profesor spojrzał na moje oceny i powiedział, że co prawda widzi że ostatnio mi się nie powiodło, ale wg niego wcześniejsze piątki przeważają tę dwóję, wpisał mi na koniec 5.0 i pochwalił moją wiedzę.
Potrzebujemy dobrych nauczycieli, nie zawistnych, którzy starają się uwalić studenta by mieć satysfakcję, bo może student w pewnym zakresie tematów posiada wiedzę większą od doktorka...
ostrynacienkimGruba ryba
50piorunówEhh najgorzej cza siedziec na komuni ;(

Siedzisz w kościołowej palarni?
Ile z tacy wpadło?
GibanGruba ryba
6piorunów#deszcz #weekendnapierdalaj #zalesie
Ja wiem, że deszcze jest bardzo potrzebny i musi popadać, ale czy nie mogłoby padać w tygodniu? xD w połowie czerwca mam wycieczkę rowerową i muszę trenować dupsko po zimie, a tu zonk xD

Nie mógłby
hejtoanonimMocarz
124piorunówPo kilku miesiącach żona wkoncu przyznała mi rację że ma depresję. Początkowo przypuszczałem romans ale z biegiem czasu to wykluczyłem.
Całymi dniami siedzi w pokoju i gapi się w telefon, ma brak chęci do zrobienia czegokolwiek w domu, jest cieżko, cierpi psychicznie, jej samoocena spadła kilometr poniżej dan i dwóch metrów mułu
Jedyne co przynosi jej lekką ulgę to samotny wyjazd w góry na kikla dni, po powrocie ma natychmiastowy zjazd samopoczucia.
Raz w tygodniu ma nieco lepszy dzień i można z nią logiczniej porozmawiać, coś sie dowiedzieć i posłuchać jak się czuje lecz takich okazji do normalnej rozmowy jest mało.
Brzydzi się mną; przestała nosić obrączke uważa że już nie jesteśmy razem i mnie nie kocha lecz rozwodu nie chce, wielokrotnie powtarza abym znalazł sobie nową żonę. Męczą ją dzieci, meczy ją moja osoba, męczy ją brak pracy mimo iż ma możliwość podjęcia takowej praktycznie natychmiastowo w kilku miejscach lecz bardzo wybrzydza.
Przyczyna depresji jest wielowarstwowa i wg mnie sięga spraw związanych jeszcze z latami młodzieęczymi.
Za swoją depresje obwinia mnie i uważa że jedynym ratunkiem dla niej jest "ucieczka" , zostawic mnie z dziećmi i się wyprowadzić, najlepiej gdzieś daleko, podjąć nową prace i sie w niej "utopic" #pracoholizm
Czynnikiem ktory uaktywnił to wszystko była rezygnacja z dotychczasowej pracy (na moją prośbę aby odpoczęła pół roku) stąd też wg niej jestem głownym winowajcą obecnej sytuacji i stąd frustracją na mnie.
Nie mam pomysłu jak namówić ją na spotkanie ze specjalistą aby zaczęła terapie, jest totalnie zablokowana na możliwosc leczenia a o przyjmowaniu jakichkolwiek pigułek nie chce słuchać, uważa że poradzi sobie sama.
Podsunąłem dwie książki jak radzić sobie z depresją i nawet je przeczytała.
Nie ma swoich przyjaciół stąd tez nie ma z kim pogadać, zaproponowałem jej rozmowe z moim przyjacielem ktory przechodził dwa epizody depresji lecz odmówiła.
Była próba wspolnego wyjazdu wakacyjnego, taka forma odskoczni lecz nic to nie pomogło.
Wzięła ode mnie kartke z numerem infolinie dla ludzi z depresją i o dziwno nie wyrzucila jej od razu tylko nosi w portfelu.
Przypuszczam że samotna wyprowadzka by jej dobrze zrobiła lecz boje sie iż tak już zostanie na stałe bo uzna że jej sie poprawiło i tak musi zostać.
Przed obecną sytuacją mieliśmy normalne życie, bez kłótni bez kredytu, na swoim, bez stresu w pełnym zdrowiu z dużą poduszką finansową na kilka lat. Znamy się od zawsze i dobrze nam razem było (przynajmniej w moim odczuciu) , w związku od 12 lat.
Nie wiem co robić dalej, nie oczekuje sugestii, chciałem się tylko wyżalić.
---
Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
#anonimowehejtowyznania #hejtoanonim
Wpis dodany za pomocą hejtoanonim.pl. Zaakceptowany przez @fonfi
Oceń ze swojej perspektywy, które z przedstawionych proponowanych działań będą najlepsze z Waszej perspektywy i zrób ,,coś".
Graj kartą ,,dzieci", zaangażuj jej rodzinę.
Twój wpis, to już wołanie o pomoc z Twojej strony, czyli sytuacja jest już bardzo poważna i zaraz skończy się status qou.
@hejtoanonim nie wiem dokładnie co tam się dzieje ale ten wpis wygląda jak preludium do tragedii. I nie będę dawał rad bo nie wiem co poradzić. Ja miałem depresję ale moim celem było wyjście z depresji i staniecie na nogi i miałem wrażenie że wszystko jest przeciwko mnie xD a tutaj sytuacja jest inna. Praca to nie jest życiową tragedia, to jest coś co zawsze można zmienić i nie można tego traktować jako proliorytet. Już samo myślenie o tym że praca może być wyjściem z problemu świadczy o tym że jest coś nie tak. Do tego wyraźnie kobieta Cię odrąca, a czy jest to wynik depresji? Bo z tego co mówisz to z jej depresją walczysz teraz ty. A co zrobisz jeśli się okaże że odejście od Ciebie to była mimo wszystko świadoma decyzja, ty jej pomożesz a ona i tak odejdzie? A może jest tak że faktycznie to wina depresji i ona teraz jest faktycznie w strasznym stanie psychicznym i potrzebuje pomocy? Nie wiem, nie potrafię pomóc, nie wiem co bym zrobił na twoim miejscu. Wiem że ja wygrzebałem się ze swojego dołu, ale sytuacja była inna... Ja nigdy nikogo nie obwiniałem za przyczynę swoich problemów...
motokateOsobistość
8piorunówZostałam team leadem. #chwalesie Ale ja lubię pisać kod, a nie zarządzać czymkolwiek. #zalesie
Gratuluję i współczuję
starebabyjebacprademFanatyk
13piorunów
no i po co to komu było?
@starebabyjebacpradem nauka z tego płynie prosta, szkoda myć okna xd