Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#zalesie

GURU

w Hydepark

94piorunów

Ja naprawdę wszystko rozumiem. To, że życie po czterdziestce staje się cięższe, jestem w stanie zaakceptować i to że dzieci wykańczają rodziców w najbardziej brutalny sposób, nikt o tym nas nie uprzedzał ale takie jest życie. To, że prowadzenie własnej firmy to pasmo stresów wkurwień i niezliczonych rozczarowań, także jestem w stanie przyjąć na klatę. Rozumiem też że rolą ptaków jest sranie tam gdzie absolutnie srać nie powinny ale to co dzisiaj zobaczyłem przechodzi wszelkie ludzkie i Ptasie pojęcie.
Na dachu podobnie, plus druga strona. Co to było? Pterodaktyl srajacy spasionym Amerykaninem?

Pokaż więcej komentarzy (30)

Gruba ryba

w Hydepark

54piorunów

Ale mi obecna praca siada na głowę.

Raz, że jest parcie na wyniki, też z mojej strony, bo mam minimalną krajową jako podstawę, resztę muszę sobie „wypracować”. Kiedyś napisałem o tym, że ładnie mnie kierowniczka oszukała na rozmowie kwalifikacyjnej. Po czasie dowiedziałem się, że pytanie „ile chcę zarabiać” zostało zadane dla sprawdzenia, czy pracownikowi chce się pracować, żeby się nie okazało, że wystarczy mu sama minimalna. xDDDD

A ja głupi myślałem, że firma, która w rok zarobiła na czysto prawie miliard złotych, dobrze wynagradza swoich pracowników. XD

Dodatkowo okazało się, że na koniec dnia mamy pisać jakieś śmieszne raporty, ile sprzedaliśmy jakiegoś produktu, a jeśli tego nie zrobiliśmy, to mamy się tłumaczyć dlaczego. xD

Nie dość, że według znajomych z pracy z roku na rok jest coraz gorzej, ponieważ firma obcina premie i dodaje kolejne rzeczy, za których niewykonanie również obcina premie, to jeszcze mam się tłumaczyć za klientów, dlaczego nie chcą czegoś kupić.

Rany, co za kołchoz.

Najgorsze jest to, że na ten moment nie widzę szans na znalezienie czegoś lepszego. Wysyłam CV i cisza albo dostaję podziękowania za wzięcie udział w rekrutacji.

Przepraszam, ulało mi się.

Pokaż więcej komentarzy (15)

Autorytet

w Hydepark

25piorunów

W pracy mam 3 miesiące na usamodzielnienie się i zrozumienie narzędzia, na którym pracuję. Inaczej wylatuję. Inna sprawa, że czuję się wypalony siedzeniem przed komputerem od 12 lat i porobiłbym chętnie coś innego, cokolwiek. Z trzeciej strony, raczej nie zarobię tyle (przynajmniej od razu) ile w obecnej robocie. Echhhh

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Hydepark

29piorunów

Przepraszamy nauczycieli i uczniów za przerwanie zajęć. Uwaga, komunikat:

W nawiązaniu do tego wpisu, witam z czterotygodniowego L4.

Jeszcze z dobrych wieści, weszło moje cv do potencjalnie fajnej firmy i będzie rozmowa. Bidkojn rośnie, dzięki czemu wczoraj w końcu zobaczyłem tę pozycję na plusie. Jeszcze żeby dino odbiło na moment, to byłoby super :smiley:

Dziękuję, koniec komunikatu.

Gruba ryba11piorunów

Nie za dobrze Ci na tym wolnym?

Pokaż więcej komentarzy (4)

Osobistość

w Hydepark

162piorunów

JEDNAK TROCHĘ SIE PRZEJMUJE TYM "CO LUDZIE POWIEDZĄ"

Moj tata jakiś czas temu dostał od swojego przyjaciela torbę pełna puszek po piwie. Oddał je mojemu tacie ponieważ wstydził się pójść i oddać je do butelkomatu, żeby nie było, że tyle pije i ludzie to zobaczoo. Mój tata oddał mi tą torbę ponieważ sam wstydził się je zwrócić, żeby ktoś go czasem nie zobaczył i nie pomyślał, że tyle pije choć pije sporadycznie jedno piwo na tydzień i do alkoholika mu bardzo daleko no ale "co ludzie powiedzą". Ja wzięłam ta torbę bo i tak jechałam na zakupy, a było w niej ponad 20 zł puszek, lecz wrzucałam je tak szybko do automatu jak się tylko dało, bo mimo, że jestem abstynentką nie tyle wstydziłam się, że ktoś zobaczy, że pije ale, że pomyśli, że pije Rompera i Kuflowe mocne xd

GURU14piorunów

@Cori01 ja wrzucam z myślą - patrzcie biedaki! Stać mnie!

Fenomen17piorunów

@Cori01 ja uzbierałem w domu gigantyczną stertę butelek po wodzie i coli, przez co krępowałem się iść z dwoma ogromnymi worami, bo jeszcze spotkam kogoś znajomego i będą po mnie jechać, że całe osiedle wyzbierałem. Ale w markecie okazało się, że w kolejce do butelkomatu stoją z wielkimi worami nie tylko menele, ale cały przekrój społeczeństwa - tacy lepiej ubrani, jak i gorzej, faceci i kobiety, rodziny, starzy i młodzi, więc uznałem wtedy, iż wszyscy jedziemy na tym samym wózku i nie ma co się przejmować

Pokaż więcej komentarzy (32)

Gruba ryba

w Hydepark

125piorunów

Piszę aby się pożalić i z prośbą o poradę od osób, które być może mają jakieś skuteczne strategie do radzenia sobie z dużą presją, stresem i nawałem obowiązków w pracy.

Działam jako terapeutka SI w przedszkolu integracyjnym. Jakiś miesiąc temu okazało się, że mamy poprawiać (czyt. ktoś popełnił błąd i boją się że dotacje im zabiorą) dokumentację specjalistyczną od września 2025 r. To jest ponad 1000 papierów. Do tej pory robiłyśmy wszystko skrupulatnie, sumiennie i gówno warta ta nasza praca. Zrobiliśmy z zespołem (dwie specjalistki- bystre dziewczyny), jakieś 20% do kontroli. Okazało się, że znowu coś ktoś źle zrozumiał i k⁎⁎wa nowe wzory i nowa robota. Wzory były do niczego-formatowanie rozlazłe, zbędne przerwy, błędy merytoryczne no dramat dla estety. Chaos w komunikacji, dużo myślenia, zastanawiania się co do czego. Okazało się że musimy dorobić jeszcze ponad pół tysiąca totalnych durnoctw dokumentalnych. Wszystko zrobiłyśmy po swojemu, zoptymalizowałyśmy i tym razem tylko dwójkę dzieci posłalismy do kontroli. Znowu ma być inaczej!! Nie to, że jest źle. Ma być inaczej!

Boże, ja już dzisiaj chciałam coś robić, ale mój mózg odmawia posłuszeństwa. Siedziałam przed kompem tonąc w papierach ze świadomością, że dokumentacja bieżącą leży, warsztaty w piątek, dzieci nie widziały mnie od 3 tygodni, zaraz w czerwcu szczegółowa ocena pracy terapeutycznej wszystkich dzieciaków z którymi pracujemy (29), a również w tym miesiącu mam ponad tydzień urlopu, bo mama po zabiegu będzie i potrzebuje wsparcia.

Do tej pory dawałam radę, wspierałam koleżanki, które płakały tam i groziły zwolnieniem się (stoicyzm power). Prowadziłam rozmowy z koordynatorką, aby tamte się z nią nie pokłóciły, planowałam działania ale teraz nie wiem co sama mam zrobić. Jak do tej pory jakoś miałam założenia do pracy tak teraz pustka. Od dłuższego czasu nie mam siły na nic. Nawet treningi odpuściłam, które bardzo lubiłam bo nie mam siły. Słabo jem bo mimowolne ścisk. Źle to wszystko idzie.

Nie chcę się zwalniać, lubię tę pracę ale nie umiem już tego psychicznie zorganizować, aby widzieć w ogóle możliwość zrobienia tego wszystkiego. Siedzimy z gabinecie i totalna rezygnacja. Nigdy tak nie miałam. Pomocy Tomeczki i Tomkinie, co z tym fantem zrobić. Jak przełamać tę rezygnację?

Lider2piorunów

@Fafalala może to będzie banalne, ale nie zostawaj z tym sama, dziel się swoimi problemami z innymi, ponarzekajcie sobie w pracy na te problemy razem. Czujcie, że macie w sobie oparcie, gdy dookoła jest pożar. Ale po pracy staraj się od tego odciąć, leć na długi spacer/przejażdżkę rowerem, leć na trening, zresetuj mózg, włącz odmóżdżający film czy grę, która pozwoli Ci o tym nie myśleć. Jeśli nie masz energii na wszystko, to postaw przede wszystkim na siebie i na to, co sprawia Ci radość, nawet kosztem urlopu czy L4.

Tytan0piorunów

@Fafalala przedszkole przejebalo dotację na ogrzewanie i inne tematy i teraz się nie zgadza?

Pokaż więcej komentarzy (79)

Autorytet

w Hydepark

28piorunów

Kto się cieszył?

Ja.

Kto zrobił grilla,

Ja

Kto się z babą posprzeczal?

Ja

Kto teraz śpi w samochodzie?

XD Ja

Plusy: śliczne niebo, od lat w gwiazdy nie patrzyłem. Dodatkowo odkryłem, że to srebrne na przednią szybę jest super kocem. A no i sam sobie wybrałem auto w którym śpię xD Bo kilka mam.

Czy jutro zrealizuje plan zmiany pracy? Sam się zastanawiałem. Ale tak. Nie ze względu na żonę czy mnie. Dla syna.

Fenomen8piorunów

@SST82 a jakby żonę wygonić do samochodu? :upside_down_face:

Pokaż więcej komentarzy (11)

Kosmonauta

w Hydepark

114piorunów

Zrobiłem sobie badanie USG brzucha, profilaktycznie. Pelen obraz razem z dolną częścią (pecherz moczowy itd.). Otrzymałem swoje badanie i opis radiologa.

Czytam sobie opis, a tam:

"macica po cięciu cesarskim".

Zonk, dzwonię do placówki i pytam co to za dziwne rzeczy. Miła pani mowi mi, ze przepracowani lekarze. Proszę o profesjonalizm i ponowną ocenę. Otrzymuje na maila drugi opis, jest taki sam tylko bez macicy. Wrzucam opis w czatGPT. Czat zauwaza, ze rozmiar miednicy zaznaczony na badaniu wskazuje jakbym był kobietą.

Dzwonię poraz kolejny z informacją, ze chyba radiolog znowu się pomylił. Informacja zwrotna to: na dniach bedziemy miec nowego radiologa i on opisze to badanie.

Czekam miesiąc na opis. To jest cyrk. Nic nie ma.

Nie wiem co robić, szukać radiologa online ? Kompletnie posrana sytuacja, nie wiem nawet do kogo sie odezwać po pomoc. Specjalista nie umie odczytać badania, bo twierdzi, ze nie jest radiologiem, a zdjecia z badania są na karteczkach 3x5 cm...

Fanatyk14piorunów

@dziad_saksonski nikt inny Tobie tego badania nie opisze, ponieważ z USG nie ma zapisów. Musi to zrobić lekarz którzy miział Cię po brzuchu. Co innego RTG MRI czy TK, tam są zapisane obrazy i jak najbardziej każdy radiolog może na ich podstawie zrobić opis.

Zdradzę, że każdy lekarz radiolog korzysta z gotówców. Dlatego czasem pojawiają się kwiatki w opisach.

Osobistość3piorunów

Też miałem trochę podobną sytuację z USG. Kiedyś jak byłem w szpitalu na coś innego to przy okazji poprosiłem czy nie zrobili by mi USG które potrzebowałem do zdiagnozowania innej rzeczy niż przyszedłem do szpitala. Zgodzili się bo mieli wolną osobę plus prawie znalazł się ktoś na kim sobie mogą poćwiczyć rezydenci xD.

No więc zbadali mnie i ten lekarz jeszcze na głos opisywał to co widzi dwójce rezydentek. I wyszło, że ja to mam wątrobę jak po 20 latach picia, cała stłuszczona i wgl i do tego mam jeszcze sporego naczyniaka na niej i że powinienem iść ponownie na USG za jakiś czas żeby się upewnić czy to na pewno tylko niegroźny naczyniak i czy czasem nie rośnie. No nie powiem trochę zesrany byłem bo miałem wtedy z 23 lata czy coś takiego i nawet nie piłem alko i względnie o siebie dbałem.

No i poszedłem na to następne USG tym razem w przychodni a nie w szpitalu i najpierw pokazałem radiologowi to co napisał mi lekarz ze szpitala. Następnie zaczął mnie badać i widzę że robi mega dziwną minę podczas tego badania i ciągle zerka na kartkę z opisem. To się zesrałem jeszcze bardziej i pytam go o co chodzi. A ten, że to chyba musiał być opis innej osoby i mi podmienili na wypisie je bo on nic takiego nie widzi wątroba jest w super stanie idealnie bez żadnych zmian i innych takich. Mówię mu że nie ma opcji bo mi to lekarz na głos mówił podczas badania xD. Skończyło się badanie zacząłem już wycierać brzuch z tego żelu a ten lekarz, że mu to nie daje spokoju i żebym jeszcze raz się położył i jeszcze raz mi zbadał brzuch bo mówił, że to nie możliwe żeby się tak pomylić. Nawet odwrócił monitor w moją stronę i mi pokazał że wątroba jest idealnie czysta a żeby było śmieszniej to ja sobie przez ten czas między badaniami googlowałem o tych rzeczach i widziałem w artykułach jak to powinno wyglądać więc mówię do typka że no faktycznie nic nie widać xDDDD.

Finalnie to inne "diagnozy" z tego szpitala też miałem totalnie losowe bo byłem tam na badaniach tylko i to co miałem na wypisie napisane to praktycznie nic się nie zgadzało ze stanem rzeczywistym. No ale wtedy tego jeszcze nie wiedziałem bo kosztowało mnie to pół roku chodzenia po różnych lekarzach żeby to potwierdzić xD. Ostatecznie nic mi nie było a ci mi tylko narobili stracha...

Pokaż więcej komentarzy (34)

Fanatyk

w Hydepark

81piorunów

Pamiętam, jak raz nie było terapeutki do której zwykle chodziłam i dostałam jednorazowe zastępstwo - taką młodą babkę. Musiałam jej od początku wszystko opowiadać, co i jak i w ogóle, a ona siedziała i ziewała. Tłumaczyłam sobie, że 9.00 rano, a kobieta może noc miała ciężką. Niestety jakiś taki niesmak pozostał. Pomyślałam sobie wtedy, że w sumie to ja już nie mam ochoty opowiadać obcym ludziom o moich sprawach i gdy moja stara terapeutka oznajmiła, że odchodzi z poradni bo wysyłają ją na inną placówkę, zarzucilam terapię i stwierdziłam, że spróbuję sama się ogarnąć.

Ja wiem, że jest tu wielu zwolenników terapii i wielu osobom pomogła. Jednak ja kolejny raz nie za bardzo mam ochotę opowiadać ludziom, którzy sprawiają wrażenie znudzonych, o swoich doświadczeniach. Ziewająca psycholożka na zawsze odcisnęła piętno w moim zrytym umyśle i zwyczajnie "odstreczylam" się od terapeutów.

A mem mnie rozśmieszył, choć nie koresponduje z moimi przeżyciami

GURU1piorunów

@Kaligula_Minus Głęboki wdech i wydech i tak pięć razy, wiesz ile to paczek fajek?

Gruba ryba3piorunów

@Kaligula_Minus ja jestem ogólnie za terapią bardzo mocno ale nie za wszelką cenę. Uważam że dobrze zrobiłaś, jeśli nie planujesz sobie radzić bimbrem i narkotykami.

Polecam zrobić sobie sesję w stylu spaceru i położenia się na trawie bez rozpraszaczy. Mózg potrafi wejść w specyficzny stan w taki sposób w stylu transu (podobne ale nie do końca). Medytacja też działa podobnie jeśli nie tak samo ale to Pan Pająk stoik wie xd mi to często pomaga w analizie przyczynowo-skutkowej. No ale to zależy od osoby i natury problemu oczywiście.

Pokaż więcej komentarzy (40)

GURU

w Budownictwo

65piorunów

Sytuacja na rynku budowlanym przypomina tę na rynku świń (by Piechociński); jest beznadziejna.

W zeszłym roku nieroztropnie nabyłem ogródek działkowy (ROD), maly i drogi ale za to zaniedbany. Od razu wziąłem się za remont naiwnie myśląc że zdążę przed zimą. Oczywiście trafiłem na oszusta który zaczął z kopyta po czym wziął zaliczkę na materiał i zniknął. Zabezpieczyłem dach plandeką bo zdążył rozebrać stary ale nie zrobił nowego na zimę po czym od wiosny rozpocząłem szukanie nowego wykonawcy. I tak:

-połowa nie odbiera telefonu,

-połowa z pozostałych ma terminy na przyszły rok.,

-połowa z pozostałych nie przychodzi na umówione spotkanie,

-połowa z tych co przyjdą nie składa oferty bez słowa wyjaśnienia,

-połowa z tych co złożą ofertę w końcu się wycofuje bo 25 tysięcy za miesiąc roboty "się nie opłaca" gdyż chciałem umowę.

Został jeden który robi nieźle i niedrogo ale jako fucha bo jednocześnie pracuje na etacie i może tylko po pracy i w weekendy więc przez miesiąc nawet tego dachu nie skończył a gdzie reszta (ściany, podłogi, elewacje, taras, ubikacja, płot itd.).

Ja już jestem za stary żeby się przekwalifikować ale serio, jak macie dzieci to zabrońcie im iść na jakieś studia, po maturze jakiś fach i można żyć jak księciunio, na dodatek ostatni do zastąpienia przez AI.

Kiedyś krążył taki mem że można szybko, tanio i dobrze - wybierz dwa. To już nieaktualne, teraz w remontach można wybrać jeden.

A jak ktoś jest/zna normalnego budowlańca ze Śląska to jest robota.

Fanatyk14piorunów

Na budowlańca jest łatwo się przekwalifikować tylko nie każdy chce te prace robić.

Pokaż więcej komentarzy (19)

Gruba ryba

w Hydepark

28piorunów

Popadać popadało, w ciągu doby jakies 12mm na m² ale to dalej mało.

Wsiąkło na jakieś 7.5cm a gdzie uzupełnienie wody gruntowych.

Opadów trzeba by z tydzień takich jak przez ostatnią dobę by może wyszło na zero.

Na zdjęciu jaśniejsza zienua to miejsce suche

GURU1piorunów

@starebabyjebacpradem Nie chcę wiedzieć co ta łopata zakopała, może teściową? W każdym razie musiało to być złe

GURU6piorunów

@starebabyjebacpradem widać w praktyce jak ta woda wypompowana do podlewania trawnika "wraca z powrotem do wód podziemnych" - tak samo jak chwilowy deszcz, zwilża tylko zewnętrzną warstwę i paruje lub jest pobierana przez rośliny

@galencjusz

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Hydepark

76piorunów

Ja: Wychodzę z urzędu, ciesząc się, że udało mi się zarejestrować auto ostatniego możliwego dnia i nie dostanę kary.

Też ja:

Mocarz1piorunów

Może zrobiłeś literówkę w nr rejestracyjnym. Nie wiem jak w Radomiu, ale we Wrocławiu liczy się tylko nr rejestracyjny. Kiedyś chodziła pan/pani wielokrotnie widziałem i telefonem robili OCR numeru z naklejki/tablicy po tym w aplikacji sprawdzali czy jest bilet parkingowy aktywny na serwerze. Wtedy nawet jak jest włożony wykupiony bilet za szybą nie ma to znaczenia. Liczy się tylko to co na serwerze.

Fanatyk5piorunów

A aplikacjach niektórych banków możesz kupić bilet że sam zaznaczasz jak ma skończyć parkowanie. Ja z velobankiem w katowicach tak parkuje. Parkuje, wklepuje w aplikacji, nie biore papierowego biletu tylko jak wracam klikam "Skończyłem, płace"

Pokaż więcej komentarzy (40)

Osobistość

w Hydepark

22piorunów

ŁATWOSC TYCIA

Przez ok 3-4 lata męczyłam się z niedowagą spowodowana problemami zdrowotnymi. Przyznam, że jeszcze 10 lat temu marzyła bym żeby móc jeść i nietyc. Kiedy jednak zyskałam tą super moc, z zazdrością patrzyłam na kobiety przy kości, które nie mają problemów z jedzeniem i mogą jeść co chcą i przybierać mniej lub bardziej na wadze. Choć z drugiej strony dziwiłam się jak duże porcje jedzenia muszą jeść otyłe osoby, żeby przybrać taką masę, bo ja jadłam, wmuszalam w siebie jedzenie i nic, waga często jeszcze spadała.

Przyczyną mojej utraty wagi podejrzewam, że byl przewlekły stres, który wywołał u mnie dodatkowo hiperinsulimie, przez co dostawałam silnych bóli głodowych jak tylko zjadłam coś z wysokim IG i musiałam zjeść więcej by zaspokoić głód i pozbyć się bólu pustego żołądka. Do wniosku o takiej przyczynie doszłam po tym jak wszystkie te problemy znikły kiedy zaczęłam brać leki na depresje, czyli słynne SSRI. Oczywiście nie od razu ale po ok pół roku od brania leków wszystkie problemy znikły, na początku stopniowo, a po zwiększeniu dawki już było git. No i zaczęło się tycie.

Bardzo mi zależało na przybraniu na wadze, ale aktualnie już mój cel został przekroczony o 4 kg i tu tkwi sedno, gdyby nie waga, praktycznie nie widziałabym różnicy siebie pomiędzy 47 a 62 kg. No i ubrania, które przestały na mnie wisieć, a część po prostu stała się za mała. Na prawdę nie dziwię się wszystkim tym, którzy bez kontroli tyją, bo jak się widzi człowiek codziennie to takich rzeczy się niezauwaza, wszystko wydaje się normalne. Dlatego też uważam, że warto mieć w swoim otoczeniu ludzi, którzy szczerze zwrócą komuś uwagę lub dadzą komplement w zależności od zmiany.

Pamiętam też takie, epizody w swoim życiu gdzie z wagi nie korzystałam i moment w którym zauważyłam, że trochę się mi przytyło to było zobaczenie zdjęć, gdzie stałam obok szczupłych osób. Nigdy nie miałam nadwagi ale były to momenty w których po prostu wyglądałam jak kluska i po ujrzeniu zdjęć od razu zabierałam się za dietę i siłkę. Jednak rozumiem ludzi którzy potrzebują większego kopniaka by się zabrać za siebie, i to bardzo fajnie pokazuje program Kanapowcy, gdzie dopiero badania kontrolne uświadamiają uczestników o ich problemie z wagą i o tym że otyłość szkodzi ich zdrowiu. Dlatego zawsze z dużą dozą empatii patrzę na tych, którzy się zmagają z tą chorobą bo jest ona nie tylko zależna od różnego rodzaju zaburzeń, ale też przyzwyczajania do swojego ciała, którego zmian się niezauwaza.

Gruba ryba1piorunów

Dobra wrzutka...ale nadal nie rozumiem dlaczego chciałaś przytyć? BMI? Samoocena wyglądu wg jakichś "standardów"?
Pytam z ciekawości bo "chude jest piekne".
🙃

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Hydepark

116piorunów

Nieśmieszny żart ten nf, pfu, zet.

Zadzwoniłem na początek do przychodni, do której chodzę. Tak, mamy psychiatrę, najpierw jednak wizyta kwalifikacyjno-wspierająca u psychologa, termin na początek czerwca. Po kwalifikacji wizyta u psychiatry na luty 2027.

Dotychczas hasło "ochrona zdrowia psychicznego w polsce nie istnieje" miałem jako niepotwierdzony slogan. Teraz widzę, że jest nawet gorzej.

Fenomen3piorunów

Ja bym powiedziała że w tym wypadku galopem prywatnie.

Pokaż więcej komentarzy (13)

Gruba ryba

w Programowanie

38piorunów

Ale mnie wkurwia niemożliwie ze trzeba będzie teraz pewnie ze dwa lata czekać żeby się wielkie projekty data center wyjebały i ceny RAMu wróciły do normy jak będą to wyprzedawać.

Autorytet3piorunów

Oddajcie nam sprzęt do grania, jebane krawaty!!!

Tytan6piorunów
jak będą to wyprzedawać.

Nie będą. Serwerowych RAMów nie włożysz do konsumenckich PC, ani do laptopów. Nie mówiąc już o HBM, które zostały wlutowane do akceleratorów, a przez nie spadła produkcja DDR5.

Co najwyżej cena może spaść przez zwiększoną produkcje, gdy popyt od serwerów spadnie.
Wynajmowanie serwerów może też będzie tańsze.

Pokaż więcej komentarzy (19)