l100eAutorytet
10piorunów#pytanie #hejto #hejtopaka
Zapisałem się na wydarzenie, ale nie jestem pewny, czy zostało ono wysłane, czy ktoś z @hejto moze to sprawdzić? Czy przychodzi jakieś potwierdzenie?
l100eAutorytet
10piorunów#pytanie #hejto #hejtopaka
Zapisałem się na wydarzenie, ale nie jestem pewny, czy zostało ono wysłane, czy ktoś z @hejto moze to sprawdzić? Czy przychodzi jakieś potwierdzenie?
super_przegrywZawodowiec
2piorunówPoćwiczył bym sobie na siłowni ale nie mam z kim chodzić a samemu się boję bo nic nie umiem, mam problem z ćwiczeniami z pustą sztangą nawet. Myślałem o zrobieniu sobie takiej mini siłowni w domu, kupiłem sobie hantelki i drążek na ścianę. Jeszcze niedługo przyjdzie mi guma i może zamówię rowerek. Pytanie 1 to co jeszcze warto dokupić sobie do domu? A pytanie 2 to jakie ćwiczenia wykonywać, znajdę gdzieś jakiś plan czy coś albo ktoś mógłby mi pomóc co mogę ćwiczyć mniej więcej 2-3 razy w tygodniu aby to miało jakiś sens?
#przegryw #silownia #pytanie #zdrowie
DziwenGURU
74piorunówKtórym @entropy_ dzisiaj jesteś? U mnie 6, bo głowa boli od czasu, kiedy wstałem. XD
*
#ktorymjestes < i cyk, tag do blokowania bo stać nas na to. Inwestycja, która się nie zwróci. XD
*

bojowonastawionaowcaMistrz
80piorunówPrzekazuję zlecenie z PW:
Mam pewien dylemat: Jechać na święta Bożego Narodzenia do teściów, czy nie?
Skąd te wątpliwości? Teść to burak, łagodnie to ujmując. Ciągle ma do mnie jakieś przytyki. Zachowuje się jak gimbus. Nie znam go długo, nie znam go dobrze, bo z teściową jest od 2 lat.
Cały czas tylko chodzi w koszulkach ulubionych zespołów punkrockowych, mówi komu to by nie przywalił, udaje młodzieżowego luzaka i jest ruską onucą. Na moim weselu, które odbyło się kilka miesięcy temu, przy głupiej weselnej grze mi groził, że wyląduję w gipsie, jeśli on nie wygra. Po ostatnim spotkaniu z nim stwierdziłem, że nie chcę mieć z tym człowiek więcej do czynienia.
Problem w tym, że różowa nie jest z mojej decyzji zadowolona, choć też go nie lubi. Boi się, że jej matka się na nas obrazi.
Dla mnie spotykanie się w trakcie świąt z takimi ludźmi jest bez sensu. Niby mogę tam się zjawić, zacisnąć zęby i udawać, że wszystko jest OK, ale po co?
Co Wy byście zrobili w takiej sytuacji? Pojechali na chwilę, żeby zachować jakieś pozory relacji, normalności, czy raczej trzymali się z daleka?
DjnxAutorytet
6piorunówMam sporo jabłek. I żeby się nie zmarnowały postanowiłem sobie zrobić chipsy jabłkowe.
W piekarniku.
Ale widzę parę rozwiązań.
Może ktoś robił już takie i zna najlepszy przepis? W sensie jaka temperatura i na ile czasu.
FoxAutorytet
2piorunówChce se kupić Fujitsu 93xx ale muwio że ma win11. Czy robi problemy gdy chce sie zainstalować wv<>10? Bo nie chce kupować nowego dysku nvme
PandaOsobistość
9piorunówCo uważacie o tych wszystkich ubezpieczeniach czy rozszerzonych gwarancjach oferowanych do sprzętu RTV/AGD w marketach? Z jednej strony brzmi to jak bezsensowne naciągnie, z drugiej kupując telewizor czy lodówkę za 10 tysięcy brzmi to jak realne zabezpieczenie w razie jakiś uszkodzeń.
Musze na dniach zamówić wszystkie sprzęty do domu, wychodzi tego na grube pieniądze, byłem na to przygotowany, ale dokładać teraz ubezpieczenie telewizora za ponad 2k to trochę już mnie d⁎⁎a piecze xD
Chętnie poznam Wasze zdanie
maciekawskiKosmonauta
7piorunówDla kogoś, kto dopiero zaczyna przygodę z motocyklami (wcześniej tylko skutery)- który wybór wg was będzie lepszy?
1. Triumph Trident 660 (2025)
2. Honda CB750 Hornet (2024, MY2025)
Cenowo są w tej samej grupie. Nie mam niestety możliwości przejechania się nimi. Po wielu rozmowach zrezygnowałem już z pójścia w kategorię ~500ccm/A2. Moto ma służyć do przemieszczania się po mieście/pod miastem (dojazdy do pracy, sklepu, rodziny), w weekendy może jakieś bliższe wycieczki, bez planów na dalekie podróże.
SignumTemporisOsobistość
4piorunówMały, nic nie znaczący update do wpisu poniżej i kolejne pytanie, bardziej, ciekawości
https://www.hejto.pl/wpis/pytanie-zdrowie-troche-uk-no-chyba-trzeba-w-koncu-naprawic-to-co-sie-zepsulo-jak
Polazłem sobie wczoraj umowic wizytę do GP, dzisiaj poszedłem na konsultacje face to face. Opisałem babce cała historie, co mi dolega gdzie boli (jestem dość dobry w terminologii medycznej i anatomicznej ale w jezyku polskim, kurła angielskie odpowiedniki polskich slow sa tak inne, dla mnie kompletnie nieintuicyjne i czasem ciężkie do wymówienie ze masakra xdxd)
I tu moje pytanie :
Powiedziala mi, ze teraz sporządzi report, ten report pojdzie do jakiejs bazy i ktos zdecyduje czy to sie kwalifikuje do konsultacji z fizjoterapeutą, który z kolei zdecyduje czy jest sens wysyłać mnie do ortopedy.
Juz kawałek czasu nie mieszkam w Polsce, ale wydaje mi sie, ze mnie bezpośrednio z przychodni rodzinnej wysłała baba do ortopedy. W Polsce tez tak system dziala?
Wydaje sie to dość dobrym rozwiązaniem, bo redukuje ilość zawracajacych ortopedom d⁎⁎e z jakimiś urazami, ktorymi bez problemu moze sie zająć fizjoterapeuta.
Trochę sie obawiam, ze moglem niedostatecznie dokladnie jej (przez moj "medyczny" angielski) wytłumaczyć ocb i to zbagatelizuje :face_with_diagonal_mouth:

dev_nullPraktykant
2piorunów#zwiazki #rozowepaski #pytanie
Czy ktoś jest lub był w związku z kimś np kto pracuje w biedronce lub z kimś z Ukrainy, zarabiając tym samym powiedzmy 9.000?
Z jednej strony bardzo mi się podoba dziewczyna, z drugiej obawiam się, że będzie miedzy nami przepaść o plany na przyszłość i dalszy rozwój zawodowy.
OpornikGURU
23piorunówCzy kot może być smutny mieszkając samemu?
Byłem na działce nakarmić kitku i potulić, tęsknił, czekał na mnie, głodny. Jak zwykle wtulał się jak kociak i wylizywał mi ręce.
To jeden z 4 kotów które mi zostały po matce. 2 kocice zainstalowały się w domu perfekcyjnie, ale dwa kocurki zaczęły w oczach usychać, dostały depresji, nawykłe do życia na wolności (są ze wsi).
No to zainstalowałem ich na działce, gdzie chyba im się spodobało, w każdym razie od razu odżyli.
Drugi z kotów jest teraz w mieszkaniu - leczę go na tarczycę, i muszę dawać prochy rano i wieczorem, a jak zbiję tarczycę, to mu muszę zrobić żeby, bo widać że się męczy.
I teraz mam dylemat.
Czy po leczeniu brać go z powrotem na działkę, do kolegi, czy zostawić w domu?
Tym razem pobyt w mieszkaniu znosi lepiej, jest trochę smutny, ale nie wiem czy to z powodu zębów czy z braku wolności.
W każdym razie nie wygląda jakby miał zaraz paść z żalu.
Wczoraj był na działce cały dzień, połaził, ale połowę czasu pchał mi się na kolana.
Problem w tym że on już teraz powinien tyć na zimę i zmieniać futro, ale będąc w ciepłym mieszkaniu słabo mu to idzie.
Jest też już staruszkiem.
Jak jest bardzo zimno to im co jakiś czas grzeję w domku, 2 zimy już tak przeżyli i nic im nie jest, tylko w największe mrozy ich zabierałem do domu.
Zastanawiam się czy jego kolega za nim tęskni i mu smutno samemu, czy nie.
Ciężko za kotami trafić.
Jak myślicie? Koty to niby samotniki ale chyba tak nie do końca.

Marcus_AureliusTytan
50piorunówNiedługo moją żonę czeka #porod naszego pierwszego dziecka.
Jak wspieraliście żonę po porodzie? Na co zwracać uwagę? Co kobieta potrzebuje od mężczyzny?
DziwenGURU
51piorunówDzisiaj trochę inaczej. Wybieracie pasujący obrazek i piszecie czemu pasuje do waszych ostatnich ~ 30 dni, a ja wam daję piorunka za odwagę. XD
U mnie ze względu na zmiany w firmie i wiszącą opcję utraty roboty, coś pomiędzy 1, a 7, bo z jednej strony jest uczucie, że muszę się dostosować pod nową muzykę i wyginać jak wonsz, a z innej, że to co robię to tak naprawdę serenada grana za pomocą dupska, czyli rzeczy na wyrost lub na pokaz. XD
*
#ktorymjestes < tag do blokowania i obserwowania. Bo czemu nie?
*

wombatDaiquiriGruba ryba
5piorunówJakie standardowe teksty managerów/przełożonych w #pracbaza #programowanie denerwują Was najbardziej?
Moja propozycja: oczekuje od was więcej ownershipu
Wszystkie ręce na pokład
@wombatDaiquiri Mam dosc korpo i wszystko mnie tam ostatnio triggeruje. Jedynie kasa mnie tam trzyma. Czuje mega obrzydzenie do siebie pracujac w korpo. Juz dawno powinienem byc "na swoim", no ale jakos sie nie udalo do tej pory.
A jakie teksty mnie najbardziej denerwuja? - Wszystkie.
SignumTemporisOsobistość
15piorunówNo chyba trzeba w koncu naprawić to co sie zepsuło jakies 15 lat temu. Ale od początku.
Jak mialem ok 23 lata niefortunnie upadłem całym ciezarem ciała na lewy bark. Efekt tego byl taki, ze doszło do zwichnięcia (ku⁎⁎⁎⁎ki bol i niekomfortowe uczucie :neutral_face:. Nastawilem samemu, ale w taki sposob jak sie to powinno robic, a nie jak w Szklanej płuapce xdxd). No ale ok - stało sie, trudno. Lekarz powiedział, ze delikatnie oderwał mi sie obrabek stawowy od głowy kości, ale na tyle delikatnie, ze nie jest potrzebna operacja. Myślę luz.
Problem w tym, ze mam epilepsje. Na przestrzeni 4 lat z regularnym atakami grand mal raz na miesiac głowa kości całkowicie oddzielila sie od obrąbka stawowego. Poszedłem do lekarza ten mi powiedział ze no teraz to laparoskopia i trzeba przyklejać. I tutaj znowu wchodzi, ubrana cała na biało moja epilepsja. "Mozemy naprawić to bez problemu, ale ze względu na ataki w dość krótkim czasie to sie znowu odklei" . Pomyslalem c⁎⁎j - trzeba z tym jakos żyć i tyle. Poza tym bylem bardziej skupiony na walce z epi niz na tym. Traktowałem to troche jako collateral damage xp
Od 6 lat nie mam atakow, udalo mi sie zaleczyć epi. I tu popełniłem blad. Brak atakow=brak problemów z barkiem. Najzwyczajniej w swiecie olałem temat bo byłem do tego już tak przyzwyczajony ze mi to nie przeszkadzało i nic nie bolało.
Niestety Od czasu kiedy zacząłem byc bardziej aktywny fizycznie, cwiczyc na siłowni itp bark znowu zaczal sie odzywać. Ostatni tydzień dosc mocno. Myślę, ze najwyższy czas skorzystać z NHS i pozbyć sie problemu.
Moje pytania:
Czy ktos z Was mial tego typu operacje?
Jak dlugo mieliście unieruchomiona rękę?
Jak dlugo twa rekonwalescencja?
Staw jest w 100% ruchomy?
Jesli mieliście to w uk to jak dlugo czekaliście na operacje?
Te x lat temu lekarz mowil, ze wystarczy przykleić obrabek stawowy, teraz podejrzewam ze w moim przypadku to beda śruby czy cos, ale nie wiem, bo jeszcze nie bylem u ortopedy ani nawet u GP
@SignumTemporis idź do ortopedy asap, bo po laparoskopii i fizjo powinni być ok, jak wejdą śruby, to będzie już grubszy temat i będzie ciężej wrócić do pełnej sprawności.
Kumpela miała opcje sklejania barku śrubami i ponad rok zasuwała na fizjo, żeby wrócić do sprawności pełnej. Plus jest taki, że jesteś młody, więc powinno pójść lepiej
DziwenGURU
41piorunówDzisiaj inne. Którym @suseu dzisiaj jesteś? U mnie twarda 2. W ogóle pierwszy przymrozek w roku. XD
*
#ktorymjestes < i cyk, tag do blokowania bo stać nas na to. Inwestycja, która się nie zwróci. XD
*
Bydzie niszowe, bo pewnie wszyscy właśnie kawkę robią. XD

Znów 4. Młody przyszedł i mnie wkurwia xD
6 i to ledwo...
BaladKoneser
5piorunówPoleca ktoś jakiś odkurzacz piorący? Tak do 1k
Polecam
❤️
MinorettaSpecjalista
93piorunówTak sobie tu weszłam i pierwsze na co się natknęłam to wpisy dotyczące tego jak rodzicielstwo jest trudne. Nie ma czasu dla siebie, na rozrywkę, a odpoczywa się w zasadzie w pracy (czyli kobieta w ogóle nie odpoczywa, bo najczęściej to ona rezygnuje z pracy na rzecz wychowania dzieci). Ja to się już zbliżam do ściany wieku płodności powoli, a jednak nic we mnie się nie uruchamia. Choć mówili, że z wiekiem przyjdzie, to jedyne co przychodzi to świadomość, że data mojej przydatności mija i zaraz może przepadnie xD. Jak ja mam sobie wytłumaczyć, że warto mieć dzieci i fajnie mieć dzieci, jeśli sama tego nie czuję, a wszyscy i wszystko wokół pokazuje mi, że to męka? Lubię sobie czilować przy komputerku i grać w jakieś badziewie i na rower swobodnie wyskoczyć, urwać się na nieplanowaną wycieczkę, a później się nie da. Niby ktoś tam rzuci, że ta cała męka jest tego warta, bo później to dziecko się uśmiechnie i przytuli i grzechy odkupione, no ale nie wiem. Widząc tyle narzekań rodziców jakoś nie jestem przekonana. To brzmi trochę jak robienie dobrej miny do złej gry, no bo co powiedzieć... xD. Jak to Wy, rodzice, widzicie? Gdyby można było cofnąć czas to Wasze życie wyglądałoby inaczej ( ͡° ͜ʖ ͡°)?
#rodzicielstwo #pytanie #rozkminy
@Minoretta ok to wszystko prawda. Mam dziecko. Bywa trudno i bycie rodzicem nie jest łatwe. Czasami bywa krytycznie trudno. Ale to jest moje życie. Moje dziecko to osoba która kocham. Moja rodzina i w zasadzie cały świat. Bez wachania oddał bym za nią życie jeśli przyjdzie taka potrzeba. Więc granie na komputerze kiedy się chce czy jazda na rowerze albo spontaniczne wycieczki to cena która się płaci za kogoś kogo się kocha. W takim układzie rodzi się odpowiedzialność. Życie to poważna sprawa, trzeba ciężko pracować i podejmować trudne decyzje które czasem rozdzierają serce. Czasami trzeba pożegnać kogoś kto oddał wszystko dla nas. I wtedy kiedy rozumie się że jest się czescią wielkiego cyklu życia, że to walka o przetrwanie i poważna sprawa a nie granie w gry i wycieczki to nie mam takich dylematów. Tak ja to widzę. Jesteśmy częścią czegoś większego niż my sami i wszyscy razem to tworzymy. A dziecko to kolejny bardzo ważny element w tym łańcuchu. Przymusu nie ma, więc każdy decyduje
sam. A odpowiedzialność jest potwornie duża i ryzyko z tym związane też.
@Minoretta Adoptowałem 2kę. Jest ciężko - cofam czas - robię dokładnie to samo. Jeżeli Ty nie czujesz tego, nie rób.
DziwenGURU
42piorunówJak tam u was dzisiaj? Który @pingWIN i dlaczego? U mnie mocne 3. XD
*

4. Sezonowiec zatrudniony na magazyn nie przyszedł i ja na magazynie jestem
@Dziwen 5, bo przed chwila wstałem z lozka. Tylko kurde słońca brakuje oczywiście 😒
serelGruba ryba
36piorunówKolejna #ankieta o #finanse . Pytam o oszczędności na czarną godzinę, czyli nie to co wydacie na wakacje, planowany remont, samochód czy koks, tylko faktyczną poduszkę finansową w przypadku fakapu.
Każdy ma inne dochody i koszta - jeden będzie potrzebował 3k miesięcznie, inny samych rat kredytów będzie miał 10k, więc umówmy się na liczbę miesięcy które dacie radę wyżyć z tych oszczędności.
#budzetdomowy #oszczedzanie #pytanie
Moja poduszka finansową wystarczy na
532 głosów
20 do 30 miesięcy. Zależy czy szwagier by się fokładał do żarcia.
10 miesięcy jakby wychodziły naprawdę świetne zestawy lego.
@serel 6-7 miesięcy, ale sukcesywnie turlam swoją kuleczkę gówna jak pracowity żuczek.