Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#motywacja

Gruba ryba

w Hydepark

2piorunów

Ktoś mi tu kiedyś pisał, że nie rozumie popularności Hatebreed. Już tłumaczę.

Sobota. 5 rano. Dzień nóg. Wstajesz wymięty, zero motywacji.

Odpalasz This is now!

Jamey drze na Ciebie ryja, żebyś ruszył d⁎⁎ę.

Another memory and I'm asking myself

Why can't I let the past be the past

Once and for all, take a hold of the future

And not let it control what I aspire to have



I see where my decisions have brought me

What's done is done, and it's time to start again

Can't let it tear me in two, or waste me away

I gotta believe



'Cause this is now (now)

How can I change tomorrow if I can't change today?

This is now (now)

If I control myself, I control my destiny



This is now (now)

How can I change tomorrow if I can't change today?

This is now (now)

If I control myself, I control my destiny



What I've seen and what I've been through has made me who I am

There was a time in my life where I had no desire to carry on

I couldn't see a place for me or a will to survive

I never thought to rely on myself or the beliefs that I had denied



But this is now (now)

How can I change tomorrow if I can't change today?

This is now (now)

If I control myself, I control my destiny



This is now (now)

How can I change tomorrow if I can't change today?

This is now (now)

If I control myself, I control my destiny



If I control myself, I control my tomorrow

I got to change today, 'cause this is now



Now (now)

Now (now)

This is now!



How can I change tomorrow if I can't change today?

I must control myself if I'm to control my destiny



'Cause this is now

This is now!



This is now (now)

How can I change tomorrow if I can't change today?

This is now (now)

If I control myself, I control my destiny



This is now (now)

How can I change tomorrow if I can't change today?

This is now (now)

If I control myself, I control my destiny

https://youtu.be/cRLaPctHa9E?si=Ew8h08VdsozYiOgm

Po takiej przemowie motywacyjnej przestajesz stękać i pół godziny później jesteś już po rozgrzewce.

Fenomen

w Hydepark

9piorunów

Czy to znaczy, że dla starszych użytkowników hejto jest jeszcze nadzieja? Jakie umiejętności rozwijać na dzisiejszym rynku pracy - podobno w kryzysie jak większość uważa? Jakie nisze są warte poświęcenia na nie czasu? Jakie obszary w IT i nie tylko mają jeszcze potencjał?

Ma 78 lat, sam nauczył się obsługi sztucznej inteligencji, a dziś jest dyrektorem handlowym w argentyńskiej firmie technologicznej. Norberto Bruno Worobeizyk zdobywał wiedzę dzięki kursom internetowym i materiałom na YouTubie. Jego zdaniem rozwój AI nie wykluczy starszych pracowników. Wręcz przeciwnie, może sprawić, że doświadczenie osób po sześćdziesiątce stanie się szczególnie cenne

https://www.polsatnews.pl/ciekawostki/2026-07-23/78-letni-samouk-zostal-dyrektorem-w-firmie-technologicznej-przekonuje-ze-seniorzy-maja-przewage/

Czego warto się uczyć myśląc o zmianie brażny w 2027?

  • AI / vibe coding15% (8 głosów)
  • Security / hacking31% (17 głosów)
  • Niszowe języki programowania - wymień2% (1 głos)
  • Inne umiejętności - wymień7% (4 głosy)
  • Zdolności manualne - fizyczne - wymień jakie45% (25 głosów)

55 głosów

Zawodowiec3piorunów

Koszt AI na tyle rośnie, że firmy zaczynają się znowu rozglądać za juniorami.

Czy warto się pchać w IT? Nie wiem. Albo trafisz do software house w którym będzie zapieprzał jak w jakiejś fabryce smrodu albo do korpo gdzie, żeby zrobić cokolwiek będziesz potrzebował akceptacji 5 menadżerów.

Kosmonauta2piorunów

Dobry elektryk, kazdy na chacie potrzebuje czasem elektryka, a domkow ze starymi instalacjami ktore beda wymagaly serwisu/przegladu jest co raz wiecej, plus moze automatyka domowa, retrofity itp

Pokaż więcej komentarzy (11)

Gruba ryba

w Hydepark

9piorunów

Z od Paula Płoszaj:

Po co masz tracić czas na bycie swoim własnym wrogiem, skoro ten etat jest już dawno zajęty? 🤔

Zastanów się przez chwilę, ile energii marnujesz na dowalanie sobie w duchu. Rozpamiętujesz każdą wpadkę, wytykasz sobie najmniejsze potknięcie i patrzysz w lustro ze zbyt wielką surowością.

A teraz spójrz na to z boku: po co masz robić darmową robotę za ludzi, którzy i tak chętnie obgadują Cię za plecami? Twój ex i zawistne znajome z przeszłości mają z tego tytułu wystarczająco dużo zajęcia. 😎

Oni spędzają swoje wolne wieczory na rozkładaniu Twojego życia na czynniki pierwsze. Daj im się wykazać, nie wchodź w ich kompetencje. 😅

Twoja jedyna rola to stać za sobą murem, bez względu na to, co przyniesie dzień. Kiedy w życiu bywa pod górkę, ostatnią rzeczą, jakiej potrzebujesz, jest dokładanie sobie ciężaru własnymi myślami. Bądź dla siebie schronieniem, a nie kolejnym sędzią. 🫶🏼

Niech zazdrośnicy gadają, co chcą - Ty w tym czasie ciesz się chwilą, pij dobrą kawę i żyj tak, żeby ich zżerało od środka. 🥂😎

Osobistość3piorunów

karyny po odkryciu stoicyzmu!

ale fakt faktem, to trochę jak antidotum na to wszystko co jest wzmacniane/trenowane socjalami.

taki dystans do siebie. i akceptacja, chociażby tego, że teraz tak jest i inaczej w tym momencie nie będzie.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Osobistość

w Sport

10piorunów

Założyłem dzisiaj tę starą koszulkę, żeby przypomnieć sobie (i napisać wam), że czas zapierdala... Ale nigdy nie jest za późno, żeby coś zacząć i zrealizować! Brzmi jak frazes, wiem. Ale nim nie jest.
2018 rok, to był ostatni rok, gdy miałem chęci coś ze sobą zrobić. Ostatni rok, gdzie miałem znajomych, którzy mnie motywowali. Ostatni rok, gdzie wydawało mi się, że słońce inaczej świeci i świat jest jakiś przyjemniejszy w odbiorze. Potem mnie dobiło. Nie była to depresja, ale wieczna niechęć, lenistwo, niedbalstwo, obojętność. Dzisiaj mija pół roku, odkąd wziąłem się za siebie. Nie da się przestawić prostej wajchy z "Zero" na "Max" w dzień, tydzień czy miesiąc. Ale mam nadzieję, że za rok znowu wam napiszę, że wytrwałem i dalej tu jestem - silniejszy niż dzisiaj.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Twórca

w Dyskusje

4piorunów

Siema!

Chciałbym wrócić do regularnych treningów: 3 razy w tygodniu w domu i 3 razy w tygodniu na siłowni. Mam jednak problem ze znalezieniem kogoś do wspólnych ćwiczeń — w formie klasycznego gymbro albo chociaż na start do wzajemnej motywacji online (np. przez Microsoft Teams).

Z moich dotychczasowych prób wynika, że trafiam głównie na osoby, które mają zupełnie inne podejście do treningu (np. lekkie cardio + hantle, 2 razy w tygodniu), a ja szukam kogoś, kto chce trenować regularnie i na serio.
Żeby ułatwić sprawę, mogę zaoferować dojazd na siłownię (wystarczy dorzucić się do jednego baku paliwa) oraz dostęp do mojej karty sportowej z pracy — ewentualnie mogę też opłacić komuś wejścia na siłownię.

Próbowałem już lokalnych spottedów i grup w okolicy, ale bez efektu.
Z góry zaznaczam, że nie szukam porad w stylu: „weź trenera personalnego”, „po prostu idź sam” czy „poznasz kogoś na siłowni” — to już przerobiłem. Chodzi mi po prostu o kompana offline, z którym można wspólnie trenować, motywować się i normalnie dogadywać. Niestety, na siłowni każdy raczej trzyma się swojego, a w jednej z sieciówek dostałem nawet łatkę „dziwaka, który szuka kolegów”.

Macie jakieś sensowne pomysły, gdzie realnie można znaleźć takie osoby?

Jedyna dla mnie opcja to tylko lub

Gruba ryba1piorunów

@Ziomek1998 jakbys chciał trenować hokej to mógłbym pomóc. wspolne treningi, motywacja noł problem. moze nawet całą drużynę bym ci załatwił. ale na siłowni to sie nie znam ¯\\( ͡° ͜ʖ ͡°)/¯ dzwigasz, zeby opuścić, żeby znowu podnieść i tak w kółko chyba. to chyba samemu w domu mozna nawet robić. SIŁAAAAA a gymbro to chyba pic rel?

Pokaż więcej komentarzy (7)

Twórca

w Dyskusje

2piorunów

Siema!

Chciałbym wrócić do regularnych treningów: 3 razy w tygodniu w domu i 3 razy w tygodniu na siłowni. Mam jednak problem ze znalezieniem osoby do wspólnych ćwiczeń – czy to w formie „gymbro”, czy nawet do motywowania się online, np. przez Microsoft Teams.

Kiedy już na kogoś trafiam, są to zwykle kobiety 40+ albo goście, którzy chcą ćwiczyć „dwa razy w tygodniu”. Jestem już na tyle zdesperowany, że oferuję transport na siłownię (wystarczy dorzucić się do jednego baku paliwa) oraz możliwość korzystania z mojej karty sportowej z firmy, w której pracuję.

Gdzie mogę znaleźć takie osoby?

Na lokalnych spotted w mojej okolicy próbowałem i nic. Jedyna dla mnie opcja to tylko lub

Lider5piorunów

@Ziomek1998 bardzo potrzebujesz codziennego motywatora? Może załóż sobie dziennik tutaj i rób wpisy/podsumowania. Ja już chyba z 500 wpisów mam pod i prawie codziennie postuje. To mocno motywuje do działania bo może to nikogo nie obchodzi ale jest napisane i masz obowiązek wobec samego siebie.

Jak nie nauczysz się dbać sam o swoją dyscyplinę to zewnętrzne czynniki cię w końcu zawiodą.

Wiem, że nie o to pytałeś ale rozważ to.

Ozempic to nie droga dla wszystkich bo to dożywotnie uzależnienie od bardzo drogiego leku.

Też to rozważałem myśląc, że mam jakąś genetykę zjebaną albo co, a okazało się, że miałem tragiczne nawyki żywieniowe a nawet małe ilości alkoholu powodowały kompulsywne objadanie się.

No i zacznij naprawdę od jakiegokolwiek kardio- spacery, szybkie spacery, wędrówki, rower może bieganie. Skutecznie obniża łaknienie jednocześnie dając większy zapas kalorii do zjedzenia... oraz z czasem jak rośnie kondycja spalasz coraz więcej kcal w tej samej jednostce czasu.

Fanatyk2piorunów

@Ziomek1998 tak z doświadczenia, opieranie swojej motywacji i regularnosci w treningach lub uprawianiu sportu na innych osobach w moim przypadku kończyło się zawsze tym, że częściej czegoś nie robiłem niż robiłem. Bo będzie tak, że albo chłop nie będzie mógł 3x w tygodniu albo mu coś wypadnie i nie pójdzie/przestawi/spóźni się, potem Tobie coś wypadnie i w efekcie nie będziesz chodził.

Wiadomo, w dwóch raźniej ale jak masz robić to rób i nie oglądaj się na nikogo. I skoro masz problemy z motywacją to niekoniecznie 6x w tygodniu bo się szybko wypalisz.

Twórca0piorunów

@Stashqo tylko ćwiczyłem sam i skończyło się na tym że po 1,5 roku rzuciłem to, na siłowni gdzie chodziłem to nikt nie podszedł i nawet piątki nie zbił lub widząc że coś robie źle nie powiedział "ej mordo widzę, że robisz źle. Jak chcesz to ci pokażę". Też w 3x w tygodniu jest tak że koleś ma bookować na kalendarzu Google kiedy i jak nie może przyjść, chcę przestawić to robi poprawkę w Google Calendar. Dodatkowo chodziłem przez te 1,5 roku cały tydzień na siłownię

Mam dość przechodzenia przez to znowu sam, każdy mi pierdoli schudniesz to będziesz miał znajomych, drugą połówkę itd.

Lider2piorunów

@Ziomek1998 tak w ogóle od dźwigania ciężarów się nie chudnie, chudnie się od trzymania michy i deficytu kalorycznego. W tym bardziej pomaga kardio i jeżeli naprawdę potrzebujesz towarzysza do sportu to tutaj też łatwiej znaleźć grupę biegową, rowerową.

Generalnie ja też na siłowni z nikim nie gadam, kiwne głową tylko, a jak czegoś nie wiesz to tam przeważnie jest ktoś kto co pomoże jak zapytasz... ale ogólnie to na początku wystarczy mocno skupić się na muscle - mind connection, bez rozpraszaczy i pitu pitu bo tam jesteś dla siebie. Szukanie znajomych to inna para kaloszy...

Poza tym 6 treningów siłowych w tygodniu to zdecydowanie za dużo- o ile nie reprezentujesz elitarnego poziomu i walisz tony towaru bo normalnie nie jesteś w stanie się zregenerować. Moim zdaniem na początku te 3 treningi to taki optymalny poziom od którego można zacząć dokładać albo odejmować zależnie od intensywności ćwiczeń i indywidualnych predyspozycji ale dopiero po minimum pół roku konsekwentnego trzymania się jednego planu.

Ja na początku robiłem właśnie 5 miesięcy fbw i dużo biegania/roweru, ale ze względu na sporo kardio przeszedłem na push/pull praktycznie robiąc prawdziwy trening nóg raz na miesiąc/półtora oraz dodając czasami pojedyncze ćwiczenie na quady. A i to push pull adaptuje zależnie od obciążenia robiąc 3 albo 4 treningi w tygodniu.

Nie opieraj swojej motywacji na innych- weź swój gniew, czy jaką tam masz emocje i zamień ją na coś konstruktywnego na czym zbudujesz dyscyplinę. Bo emocje to tylko energia od ciebie zależy jak ją wykorzystasz.

I przede wszystkim - OGARNIJ MICHĘ JAK CHCESZ SCHUDNĄĆ. To znaczy- liczyć kalorie, pilnować białka i jeść Twaróg.

Twórca0piorunów

@AdelbertVonBimberstein dieta też wchodziła wtedy. NIE ROZUMIESZ KURWA ŻE MAM DOŚĆ ROBIENIA WSZYSTKIEGO SAM! NAWET KURWA NIKT NIE CHCĘ ZE MNĄ POŁĄCZYĆ NA JEBANYM TEAMSIE ŻEBY POĆWICZYĆ. MAM DOŚĆ BYCIA SAMOTNYM. WKURWIA MNIE MOCNO ŻE JAK CHODZĘ PO GALERII TO KURWA WIDZĘ ZAWSZE DWÓCH GYMBROS. WCHODZĄ NA SIŁOWNIĘ W GALERII UŚMIECHNIĘCI, ŻARTUJĄ A JA NIE MOGĘ MIEĆ TEGO. KURWA POWIEDZ DLACZEGO? NO POWIEDZ, KAŻDY Z SIŁOWNIOWYCH TWÓRCÓW MA W CHUJU PYTANIE JAK ZNALEŹĆ GYMBRO, KAŻDY W DUPIE MA PROSTE PYTANIE, MA W DUPIE MOJE POTRZEBY. ODPOWIEDZ WPROST CO MAM KURWA ZROBIĆ, CO? MÓW KURWAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA

NA JEBANEGO TRENERA PERSONALNEGO NIE STAĆ, NA ICH KUREWSKIE WYMYSŁY ZA 1500 ZŁ MIESIĘCZNIE.

Lider2piorunów

@Ziomek1998 bo większość ludzi ćwiczy samotnie.

Jay Cutler na jednym filmie pokazuje i mówi o dropsetach i jak sam mówi, większość życia ćwiczył sam.

Wychodzisz z cipy ale przez większość życia idziesz sam i umierasz na końcu sam. Naucz się żyć ze sobą i lubić siebie. Samotność to kurwa ale bez miłości do siebie nic nie zdziałasz. Mówię z doświadczenia.

Twórca0piorunów

@AdelbertVonBimberstein MAM JUŻ W PIŹDZIE ŻYCIE DLA SAMEGO SIEBIE. TY KURWA NIE WIESZ JAK JEST OD DZIECIAKA NIE MIEĆ ZNAJOMYCH, JAK KURWA MAĆ BYĆ IZOLOWANY ORAZ KURWA MIJAŁY CI TAKIE RZECZY CO NORMALNI NASTOLATKOWIE ROBILI. KURWA NIC NIE WIESZ, MAM CO ZROBIĆ ŻEBY KURWA ZROZUMIAŁ. CHCĘ ŻEBY KTOŚ ZE MNĄ SPĘDZIŁ JEBANE 2H PRZEZ 3 RAZY W TYGODNIU, POWIEDZIAŁ COŚ, COŚ ZROBIŁ. MAM INACZEJ KURWA POWIEDZIEĆ CZY CO. MAM DOŚĆ PIERDOLENIA TAKICH JAK TY KURWA MĄDROŚCI Z GAZETKI CHWILA DLA CIEBIE CZY CAŁA TY

INNI ĆWICZĄ RAZEM, KURWA SPĘDZAJĄ CZAS, JEŹDZĄ NA WAKACJĘ. KURWA JESTEM NAJGORSZY NIKT MNIE NIE SZANUJE, NAWET TY KURWO

Fanatyk2piorunów

@Ziomek1998 dude, wychodzi na to, że Ty nie potrzebujesz ziomka na siłownie tylko kolegów :grinning:

Na to siłka raczej nie pomoże, zazwyczaj kontakt między uczestnikami to po prostu skininienie głowy i ewentualnie dwa zdania small talku raz na jakiś czas. Sam w ogóle nikogo nie widzę bo kiedy kończę trening to dopiero pierwsze osoby przychodzą. Mi akurat pasuje. Kilka gigant serii i do domu.

Zapisz się może na crossfit albo inne zajęcia grupowe i nie bądź nachalny bo (sorry za szczerość) czuć od ciebie desperację.

Twórca0piorunów

@Stashqo tylko crossfit i inne zajęcia grupowe w mieście gdzie ja pracuje zaczynają się od 16, a pracuje do 14. A to jest +/- 50 km od miejsca, gdzie ja mieszkam i w okolicach gdzie ja mieszkam nie ma zajęć grupowych

Na to siłka raczej nie pomoże, zazwyczaj kontakt między uczestnikami to po prostu skininienie głowy i ewentualnie dwa zdania small talku raz na jakiś czas. Sam w ogóle nikogo nie widzę bo kiedy kończę trening to dopiero pierwsze osoby przychodzą. Mi akurat pasuje. Kilka gigant serii i do domu

Chodziłem na siłownię, gdzie dużo osób chodziło w grupie albo ze znajomymi. Chodzę na zakupy na galerii, gdzie za każdym razem trafiam na dwójkę facetów co idą razem na siłownię, śmieją się, rozmawiają głośno. I to mnie denerwuje że oni mogą, a ja nie. Wróć mógłbym albo z Brajanem lat 23 co piepszy "nie ma motywacji, jest dyscyplina" albo Kamilem lat 30 co z 3x w tygodniu staje się 2x w tygodniu lub brygadzistką w kołchozie w powiecie, gdzie ja mieszkam lat 45. Nawet nie potrafią znaleźć siłowni, umówić się na kilka zdań czy będzie dogadywać i dodatkowo niektórzy wybierają pewną meliniarską siłownię, gdzie mnie na recepcji wyśmiano że pytam o akceptację karty Multisport i za wszystko trzeba płacić gotówką

Zapisz się może na crossfit albo inne zajęcia grupowe i nie bądź nachalny bo (sorry za szczerość) czuć od ciebie desperację.

Tylko jak nie jestem nachalny, to każdy ma mnie w dupie przetestowane lata. Każdy mówi mi "kiedyś", "za jakiś czas", "przyjdzie czas", że będę miał znajomych. Nikt nie rozumie, że musiałem przyjaźnić się z _social trash_ przez których brałem, mam przez nich upadłość konsumencką, bo jedyni chcieli się ze mną przyjaźnić mimo że to była przyjaźń z korzyściami lub osobą, która była zależna od kogoś z prostymi czynnościami. Mam jednego znajomego ok. 100 km od domu, każdy zajęty swoimi sprawami, dzwonimy co jakiś czas. Ale nie mam takiej osoby w okolicy, że robimy coś wspólnie, jeden drugiego wspiera.

Pokaż więcej komentarzy (16)

Fanatyk

w Hydepark

56piorunów

Fanatyk10piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Pokaż więcej komentarzy (10)

Gruba ryba

w Hydepark

25piorunów

Kiedyś jak wziąłem się za redukcję wagi, na reddicie był taki /r/fatpeoplehate
Właziłem tam codziennie bo dawało mi to niezłego kopa motywacji.
No ale świniory się oburzały i w końcu zbanowali.

Gruba ryba1piorunów

Fat people hate ciągle żywe na 4chanie :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (15)

Lider

w Hydepark

5piorunów

Włączyła mi się najlepsza nuta do treningu xD

https://music.youtube.com/watch?v=WotVFjVsh5c&si=ZoQwNv-x_HY--Vjo

Pokaż więcej komentarzy (3)