Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#przemyslenia

Autorytet

w Hydepark

97piorunów

Co takiego odróżnia osobę z depresją, od osoby zdrowej?

Bardzo często zadaje sobie to pytanie. Mam swoją definicje tego koszmaru.

Jest to stan permanentnej palety szarości...
Kiedy wracasz z ciężkiego treningu siłowego, czujesz pustkę, zamiast dumy.
Kiedy w pół roku chudniesz ponad 15kg, nie daje Ci to radości, akceptujesz to, nadal czując się beznadziejnie.
Kiedy coś co dawało ci radość, jakieś hobby, czy zajęcia, staje się poprostu narzucaniem przez samego siebie obowiązkiem, żeby tylko nie zatracić siebie.
Kiedy wiesz, że powinieneś być inny, ale poprostu nie potrafisz nawet zadbać o kaktusa na oknie.
Kiedy umawiasz się z kimś na spotkanie, tylko po to, żeby nikt nie martwił się o ciebie, a w głębi serca liczysz, że do tego spotkania nie dojdzie.
Kiedy nie masz siły nawet obronić się przed krytyką w pracy, tylko machasz na wszystko ręką. Nie dlatego, że jest Ci to obojętne, tylko dlatego, że nie masz już siły walczyć nawet o samego siebie.
Jest to choroba, która niszczy każdy aspekt życia. Wypala go i pozbawia jakichkolwiek kolorów.
Posprzątanie mieszkania jest niczym zdobycie Everest, nawet higiena osobista staje się maratonem. Coś co dla osoby postronnej wydaje się lenistwem dla kogoś z depresją jest ciężarem.

Czy ten koszmar może się skończyć?
Nie wiem. Ja swój wielokrotnie próbowałem zagłuszyć alkoholem, narkotykami, oraz innymi uzależnieniami. Ta plaga odbiera dosłownie wszystko, powoli i subtelnie, ale bardzo konsekwentnie. Płynie w żyłach, zastępując krew. Oddychasz nią, widzisz ją, a w ustach masz jej gorzki posmak.

Dzień 8/270 farmakoterapii. Pustka, to chyba jedyne, czym mogę skwitować dwa ostatnie dni.


- tag pod którym będę opisywał walkę z tym gównem, albo inne przemyślenia.

Gruba ryba2piorunów

@l100e no ja tak miałem. Generalnie wymaga to konsekwencji i nie jest powiedziane że w ogóle uda się z tego kiedykolwiek wyjść. Może się uda a może nie uda. Taka prawda. Mi się udało

Specjalista2piorunów

@l100e z faceta, który wstał po 4 rano, wbiegał na pobliski szczyt czekając na wschód słońca, szedł do pracy na 10/12h, robił trening 4x w tygodniu, zawsze chętnie pomagał, był ciekawy świata... obecnie podniesienie się z łóżka rano to dla mnie najcięższa walka z samym sobą. To jak z byciem rodzicem, jak ktoś nie ma dzieci to tego nie zrozumie. Dodam jeszcze, że byłem żołnierzem ochotnikiem gdzie w mojej turze szkolenia podstawowegoz 220 ochotników po 3 tygodniach zostało nas 60. Byłem jak pocisk teraz jestem jak zużyta łuska. Trzymajcie się tam wszyscy z tym skurw...ielem w głowie.

Pokaż więcej komentarzy (23)

Autorytet

w militaria

8piorunów

Tak sie zastanawiam
Władze polskie chcą dla efektu odstraszania kupić w ramach programu OPNT ORKA kilka okrętów podwodnych i wg mnie robią podobny błąd jak przy zakupie Abramsów.
Po co nam wielkie, drogie i paliwożerne czołgi skoro czołg służy do ataku a my będziemy się bronić?
W końcu jeden czołg kosztuje pewnie tyle co 10 RPG lub dronów które mogłyby go zniszczyć.
Ja wolałbym mieć jednak dobry zwiad i jednego drona skierowanego w stronę celu.
A będąc żołnierzem na froncie który widzi czołg nieprzyjaciela wolałbym mieć pod ręką RPG niż czekać na wsparcie czołgu (który pewnie zwykle nie przyjeżdża).
Koszt i efekt znakomity. I do tego nie tracisz mozolnie przeszkolonych żołnierzy do prowadzenia czołgu.

I na tej samej zasadzie, po co nam wielkie i drogie pełnoprawne 60-90m okręty podwodne których zakup jest odkładany w nieskończoność skoro mniejsze które "przewożą" głowice również sie sprawdzą a pewnie kosztują znacznie mniej i można by je kupić znacznie szybciej i mieć już cokolwiek. A małe moga być nawet lepsze bo słabiej wykrywalne i ciężej w nie trafić.
Podobno zastanawiają się nad:
S-80 Plus-class submarine - 81x12x7 - ok 1 mld euro
KSS-III Batch 2 - 89x10x7m - 844 mln usd
212CD - 73x10x7m - 1,175 miliarda euro
A26 Blekinge 66x7x6m - 816 milionom dolarów
Fincantieri 212NFS - 59x12x7 - około 2,23 miliarda PLN
Scorpène - 67x8m - 450 mln usd

Tymczasem małe okręty podwodne różnych klas:
https://www.konflikty.pl/technika-wojskowa/na-morzu/miniaturowe-okrety-podwodne/
(scrolluj do połowy bo jest niemiłosiernie długi)
https://www.magnum-x.pl/artykul/wspolczesne-male-okrety-podwodne
http://www.hisutton.com/DRASS.html
https://defence24.pl/sily-zbrojne/male-okrety-podwodne-bez-tajemnic-rosyjska-prezentacja-na-euronaval

Taka 30 metrowa jednostka HDS-500RTN to koszt 200-300 mln $ a nie miliard

Tak naprawdę czekamy na kolejne okręty nawodne jak i podwodne dlatego bo wg wojska to nie jest sprzęt pierwszej potrzeby.
ALe nie chcąc wydawać na taki sprzęt już lepiej kupić cokolwiek co ma realną możliwość zarówno odstraszania jak i wartość bojową a takimi małymi 10-30m łodziami podwodnymi które przewożą 1-6 torped (6 ma 30 metrowy DG-120 np) też da sie zarówno odstraszyć jak i uszkodzić a nawet moze zatopić okręt wroga. Mięlibyśmy już cokolwiek (tak jak te RPG zamiast czołgu. A tak jeszcze bardzo długo nie będziemy mięli nic.

i cytat z art ze strony konflikty.pl (co jest właściwie oczywiste):

Atutem jest również możliwość prowadze­nia szerokiego spektrum działań dywersyjnych dzięki możliwości zabra­nia na pokład grupy płetwonur­ków bojowych. W zależności od projektu liczba komando­sów, których może przyjąć miniaturowy okręt podwodny, waha się od czterech do ośmiu. Dzięki możliwości poruszania się w rejonie przybrzeżnym w zanurzeniu MOP‑y są w stanie na przy­kład przetrans­por­to­wać płetwonur­ków w rejon portu, aby podłożyli ładunki wybu­chowe pod okręty lub infrastruk­turę, albo też niepostrzeże­nie desantować na brzeg grupy dywer­syjno-rozpoz­nawcze.

już nawet są rozważania na temat zakupu tego typu okrętów:;

M-23 to kompaktowa jednostka o długości około 20-25 metrów i wyporności do 150 ton. Okręt został wyposażony w wyrzutnie torped kal. 533 mm, zdolne do przenoszenia dwóch torped. Na wyposażeniu tych jednostek znajdują się także minitorpedy (sześć sztuk) oraz cztery miny Murena, transportowane w specjalnym zasobniku pod kadłubem. Co istotne, M-23 ma zdolność operowania na głębokości do 300 metrów. Załoga to 6 osób + ew 6 komandosów. Zasięg 2000 mil morskich

Koszt M23 to 90 millionów euro
I teraz wyobraźcie sobie że zamiast jednej łatwiej wykrywalnej S-80+ po Bałtyku hasa 10 sztuk słabiej wykrywalnych M23.

// zdjęcie na przyczepie to miniaturowy okręt Turecki Datum Gurnard - 9 m, wyporność 12 ton, zasięg 100 mil, załoga 2 osoby

Osobistość1piorunów

To nie są zakupy na hurra tylko pod doktrynę militarną. Dronem nic nie obronisz, dlatego czołgi z aktywną obroną, ruskie już kwiczą w swoich internetach. A nowoczesny okręt podwodny może j⁎⁎⁎ąć w Moskwę jak będzie taka potrzeba, czego siły lądowe nie mogą bo zasięg i traktaty nie pozwalają.

Fenomen1piorunów

Chcemy duże okręty, bo musimy wypełnić sojusznicze zobowiązania do wysyłania naszych okrętów w ramach międzynarodowych operacji na innych akwenach, a nie tylko na wodach Bałtyku .

Pokaż więcej komentarzy (10)

Lider

w Hydepark

14piorunów

Wiecie dlaczego pewni politycy blokują rozwój elektrowni wiatrowych? Mam swoją teorię.
Taki przykład - na rynku energii jest pewien podmiot prywatny o dość znanym w Polsce nazwisku właściciela. Podmiot ten obecnie posiada około 5% udział w produkcji i mocy z energii wiatrowej w Polsce ale ma także już prawa gruntowe, które pozwolą mu zwiększyć swój udział do około nawet 15%.
Do czego zmierzam? Nie pozwalając na rozluźnienie zasad budowy farm wiatrowych faworyzuje się podmioty, które te grunty posiadają. To z kolei zapewnia tym podmiotom większy i szybszy zwrot z inwestycji bo mając większy udział w rynku mają pewniejsze dochody i wyższą cenę sprzedaży energii na rynku dynamicznych cen. Dlaczego? Bo cena energii na rynku zależy od najdroższej jednostki aktualnie powołanej do produkcji energii. Im więc mniejszy udział taniego OZE tym większa marża tego producenta bo w miksie mamy droższych producentów. Ogólnie w dzień już jest bryndza bo wolumen fotowoltaiki w sieci prowadzi do cen ujemnych więc w zasadzie farmom wiatrowym nie opłaca się pracować o tej porze. No ale w nocy mamy jedynie farmy wiatrowe, elektrownie biogazowe, elektrownie gazowe, elektrownie konwencjonalne i awaryjnie szczytowo-pompowe. Dla farm wiatrowych to czyste eldorardo.
Reasumując blokada budowy nowych elektrowni wiatrowych przy niższych restrykcjach wcale nie ma za zadanie dbać o okolicznych mieszkańców ale wydłużyć i zapewnić wysokie wpływy dla Inwestorów, którzy już zabezpieczyli sobie grunty pod budowę farm wiatrowych, a że prąd dla Kowalskiego będzie dużo droższy? Kto by się przejmował szarym Obywatelem. Dobro partii i własnej kieszeni jest najważniejsze.
No ale to tylko takie gdybanie, prawda?

GURU1piorunów

@100mph czemu szczytowo pompowe awaryjnie? Proszę operować nazwiskami. :smiley:

Kosmonauta0piorunów

Mam znajomego, ale tak przesiąknięty pisem, że glowa mala.

Dzisiaj wrzucił właśnie post o tym, że kraje jak Niemcy, Dania, USA się z wiatraków wycofują bo jak nie ma dotacji to nie ma kasy. A jednocześnie pisze o kopalniach. Na moje pytanie dlaczego kopalnie są nie rentowne i taka JSW jedzie na oparach finansowych to odpowiedź - bo są dociazane podatkami.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Tytan

w Gry

7piorunów

Kojarzycie scenę w Silent Hill 2, jak Angela na schodach w płonącym pomieszczeniu mówi do Jamesa: "Tez to widzisz? Dla mnie to zawsze tak wyglada" ?
Tak sobie pomyślałem dlaczego ta dziewczynka Laura nie boi się przebywać sama w mieście.
Ona po prostu widzi to miasto tak jak wyglądało za czasów swojej świetności.
Dlatego bez obaw zamyka Jamesa w pomieszczeniu z potworem i dlatego prosi go by nie mówił oddzialowej, ze ukradła jej list.
Dla niej to zwykłe miasto i szpital.
Ciekawe jak widzi to Eddie.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fenomen

w Hydepark

40piorunów

Strasznie boję się tego, że USA spróbuje narzucić Ukrainie niekorzystny pokój. Z naszej perspektywy jak nie patrzeć im dłużej trwa wojna, tym lepiej. Rosja się wykrwawia daleko od nas i dłużej będzie musiała zbierać siły aby zaatakować kraje bałtyckie. Mam nadzieję, że jeśli USA kolejny raz wstrzymają pomoc to Europa z drugiej strony uruchomi jeszcze większą, byleby konflikt dalej trwał aż Rosja padnie gospodarczo i najlepiej imploduje. Bo w to, że Trump będzie chciał pokoju korzystnego dla Ukrainy to nie uwierzę.

Mocarz4piorunów

Jesli skretynienie naszego narodu, karmione ruską propagandą z tiktoka, będzie postępować w tym samym tempie co przez ostatnie kilka lat, to bez żadnej wojny wepchniemy się w objęcia Rosji. To jest nasz główny problem moim zdaniem.

Pokaż więcej komentarzy (26)

Wirtuoz

w Hydepark

14piorunów

Zawsze wiedziałem, że Chmielnicki to kanalia.

W filmowej wersji Ogniem i Mieczem podczas pierwszej narady w Siczy od razu "uznał", że Koszowy to czesna ludina, bo listów nie ukrył, a niby mógł (ciekawe jak, jak Skrzetuskiego pojmali kozacy/tatarzy, więc o żadnym chowaniu listów nie było mowy), a potem jak gdyby nigdy nic posłał Barabasza i Tatarczuka na śmierć, bo dostali od Jaremy listy, które również niósł Skrzetuski.

Przecież Barabasz i Tatarczuk to wyglądali jakby przed chwilą opuścili monopolowy; Tatarczuk nie potrafił pisać, więc te listy do niego i Barabasza od Jaremy to hucpa. Nawet składu Amareny, jakby ich wpuścić do fabryki nie daliby rady wykraść, bo by się zachlali na śmierć, jakie z nich szpiony??

A Koszowy? To do niego było skierowane poselstwo od Jaremy, sam Skrzetuski mówił "Jestem posłem do ciebie atamanie Koszowy". Do tego Koszowy był po prostu zadbany i zapewne też oczytany. Jak towarzystwo chciało zabić Skrzetuskiego, to on od razu krzyczy "POSOŁ", bo to Chmielnickiemu zależało na utrzymaniu Lacha przy życiu. No ciekawe. A jak Chmielnicki wcale nie chciał iść na Jaremu po bitwie nad Żółtymi Wodami, to kto od razu krzyknął "PISMO, SZTO MY WOJNY NIE CHOCZEMO", gdy Towarzystwo pałało żądzą krwi? Zresztą sami spójrzcie na tą parszywą twarz, kiedy Chmielnicki mówił, że było do niego pismo od Jaremy. To jest twarz niewinnego człowieka??

Kto fizycznie wręczył Tuhaj-Bejowi pieniądze za uwolnienie Skrzetuskiego z jasyru (I TO JESZCZE DZIAŁO SIĘ W KOMNATACH CHMIELNICKIEGO)???

A że KOSZOWY to nie nazwisko, tylko funkcja, to wiecie? Ataman koszowy zarządzał M.IN. MAJĄTKIEM SICZY PODCZAS POKOJU. Czyli na naszych oczach doszło do defraudacji siczowskiego majątku, bo Chmielnicki bez żadnego targu przepieprzył 4000 talarów (z początkowych 2000) na zapłatę okupu Tuhaj-Bejowi.

Do tego Ataman Koszowy w trakcie wojny był de facto dyktatorem i miał uwaga BUŁAWĘ. Kogo widzieliście w filmie z buławą? Koszowego, czy Chmielnickiego? Ten drugi miał kwity na tego pierwszego, dokonał de facto zamachu stanu. O tym, że ataman koszowy był sędzią, to nawet już nie wspominam. Zebranie w Siczy to była ustawka. Chmielnicki wiedział, że to Koszowy zdradził, ale potrzebował go do przejęcia władzy nad Kozakami, trzymał go za jaja. No ale trzeba było kogoś zabić, żeby uspokoić Towarzystwo. Ohydne zachowanie.

Połączcie kropki. Chmielnicki to cwaniaczek, trzymał Koszowego za jaja. a Barabasz i Tatarczuk byli czesne ludiny. Hucpa jedna wielka.

A i jeszcze pamiętajcie, wbrew temu, co Chmielnicki bredził po pijaku, to wszystko było przez to, że mu Czapliński chutor zabrał i żonę uwiódł. Ha tfu. Król ojciec, a Rzeczpospolita maty. Tere-fere sraty-taty.

Gruba ryba1piorunów

Szacun za te analizę!

Fenomen

w Hydepark

4piorunów

Wychowałem się w mieście. Średniej wielkości. Mieszkałem także w dużej aglomeracji. Poznałem masę ludzi z różnych środowisk. I nigdzie nie czułem się tak dobrze, jak na wsi. Nigdzie nie poznałem też tak fajnych ludzi. Dzieciństwo spędziłem u cioci na wsi, gdzie czułem, że czas płynie inaczej, ludzie mniej się spieszą, są bardziej otwarci na aktywne spędzanie czasu (młodzi zwłaszcza). Żyli w symbiozie.

Najlepsze dziewczyny w życiu, które poznałem, były ze wsi. Poznałem też wielu fajnych ziomków z wioch, z którymi szybko złapałem vibe. Pamiętam też jak pracowałem w mediach i raz do roku była akcja "Samorządy: (dostawały kasę na różne projekty multimedialne etc) i jeździłem po Urzędach Gmin. Nawet nie wiecie jaką frajdę mi to sprawiało pogadać z tymi ludźmi. Small talk przy kawie, co tam słychać, jakie problemy, jak się życie toczy. Do tego super widoki po drodze, jak jeździłem autem po tych wioskach. Zupełnie inny klimat niż w miejskich firmach.

Na wsi spotkałem się też z ogromną gościnnością. Rodzina jednego ziomka to właściwie traktowała nas jak domowników. Chłop zjeżdża na weekend do rodzinnej wioski i wpadają 25-30 letnie ziomki? Nie ma problemu, uszykowane posłanie, gospodarz siądzie do browara w altance wieczorem, rano jego mama zrobi śniadanie i wpadajcie jeszcze (już byliśmy kilka razy).

Przykładów mam całą masę. Wiem, że to moje subiektywne odczucia, ale to też mój post i moje doświadczenia. Zdaję sobie również sprawę, że wieś to często dziura zabita dechami, gdzie sąsiad leje żonę i pies ujada na 1,5 metrowym łańcuchu, a jeden drugiego utopiłby w łyżce wody. Zdarza się, ale bywa tak też w mieście. Nie mniej, trochę poza miastem w życiu poprzebywałem i wiem, że nie patrzę przez różowe okulary.

To, czego nienawidzę, to korpomiasta. Konsumpcjonizm, hedonizm i całkowite wypłukanie się z jakichkolwiek wartości. Związki na chwilę, samotność, pogoń za pieniądzem, korpo stresy, korki, po prostu przebodźcowanie wszystkimi "możliwościami". Bo co za dużo to niezdrowo.

Chciałbym kiedyś mieć choćby drewniany domek na małej działeczce i spędzać lato poza miastem. Marzy mi się też,m by moja przyszła żona (o ile taka będzie) była z takiego domu, jakie widywałem u znajomych, przyjaciół, rodziny i ich znajomych.

Największy wygryw to nie wychować się w apartamencie w wielkim mieście w rodzinie lekarzy/prawników. Największy wygryw to urodzić się na wsi nie dalej niż 70km od dużego miasta w domu, w którym nie brakuje pieniędzy, ale nie brakuje też miłości, wzorców i poczucia przynależności.

Nie rozumiem też, dlaczego wielkomiejskie "Elity" tak uderzają w Polską wieś i ludzi spoza korposfer. Czyżby im zazdrościli, czy po prostu gardzą tym wszystkim, co się na wsi ostało, a z miasta zostało wyplenione?

GURU1piorunów

@Lopez_ Daj jeszcze wygenerowany przez AI obrazek że ktoś się nie odzywa do dziewczyny bo jest ze wsi 😛

Fenomen0piorunów

@WujekAlien @WatluszPierwszy

Generalnie bardziej chodziło mi o ludzi, a nie rozrywkę czy możliwości. Moja siostra po 15 latach w dużym mieście i kupnie działki na wsi chce się zapisać do kola gospodyń wiejskich, a większej "miastowej" jak była młoda, to od niej nie widziałem.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Wirtuoz

w Książki

10piorunów

Czytając niektóre książki zadaję sobie pytanie, w jaki sposób autorzy posługują się tak bogatym słownictwem i tworzą dzieła jak np. picrel.

Mowa nie o purpurowej prozie, lecz o umiejętnym i szerokim wykorzystywaniu słów. Sam dużo czytam, wiem, że książka to efekt poprawek, a pierwsze manuskrypty są zazwyczaj jałowe, wymagają poprawek. Mimo wszystko sposób wykorzystywania słów np. z picrel pozostaje dla mnie nieosiągalny, wynikający z jakichś ograniczeń wyobraźni.

Sam dużo czytam i popisuję i chciałbym któregoś dnia zapisać coś podobnego. Posiada ktoś rady nad aktywnym wykorzystywaniem słownictwa w pisaniu, oprócz oczywiście czytania książek i słowników?

Zdjęcie: Niezwyciężony, S. Lem.

Osobistość3piorunów

@Jakub_Hermann pewne umiejętności przychodzą nam łatwiej. Na jakim etapie rozwoju dochodzi do tego typu specjalizacji, nie wiem. Można się odwoływać do typów inteligencji. Neurolog wykaże, że pod wpływem powtarzalnych czynności, powstają szerokie szlaki neuronowe. Da się zaobserwować taki proces u muzyków. Czy można się wyuczyć swobody wypowiedzi? Swego czasu istniały szkoły wykładające sztukę oratorską. Czyli próby istniały. Będzie to jednak proces żmudny i powolny. Poszerzy się aparat wypowiedzi, ale to nie gwarantuje fantazji, a rzeczowość argumentacji. Dobry pisarz potrzebuje czegoś więcej niż bogate słownictwo. Dobrze to widać, po próbach literackich SI.

Fenomen

w Kolej

42piorunów

Zakup pociągów mogących jechać z prędkością 320km/h.. choć niedawno mówiono o 350km/h, ale nie nie ważne - to tylko detale. Najbardziej frustrujące jest to, że budowa 300km odcinka KDP ma zająć prawie 15 lat, a może i dłużej. Ten układ zwany igrek jest totalnie bez sensu. Wykluczenie komunikacyjne wschodu i północy będzie trwać jeszcze przez dekady.

https://share.google/f5bOLTda6Gjqok23s

Czy rok 2040 to rozsądny termin zakończenia budowy kolei dużych prędkości?

  • Tak16%
  • Nie35%
  • zdecydowanie zbyt odległy48%

249 głosów

Fenomen23piorunów

"wykluczenie komunikacyjne wschodu i północy"

Nie no, inwestycje tej wielkości zacznijmy od połączenia Białegostoku z Elblągiem, żeby wiejskie baby mogły szybko się spotkać na ploteczki.

Lider3piorunów

@cyber_biker Pan Malepszak to wszędzie dużo gada, wizje kreśli, ale efektów brak

Pokaż więcej komentarzy (43)

Gruba ryba

w Hydepark

6piorunów

Cwaniactwa zawsze było pełno. I niestety będzie, jeśli system na to pozwala. Pamiętajcie, że gościu na A1 rozjebał się nie swoim samochodem, ale wziętym w leasing. Potem jeszcze zadzwonił do firmy leasingującej, żeby mu nową gablotę podesłali. Leasingowanymi samochodami jeżdżą żony czy dzieci janusza biznesu - po to, żeby tym leasingiem zrobić sobie "koszty" i uniknąć opodatkowania

GURU6piorunów

Telefon na raty to też cwaniactwo?

Pokaż więcej komentarzy (6)

Autorytet

w Wojna wna Ukrainie

4piorunów

15 sierpnia będzie spotkanie Trump - Putin. Gdyby nie było coś dogdane, to by się nie spotykali. Załóżmy, że dogadali ten koniec wojny. Miesiąc potem zaczyna się Zapad 2025. I co Wy na to?

Lider5piorunów

@tosiu yhy, "dogadali się". Putler przyjdzie ze swoim standardowym "Ukraina należy do nas", usłyszy "nie" i tyle z tego będzie.

Fanatyk2piorunów

Niestety. To są gadki szmatki. Putin musi dostać wszystko co chce bo doprowadził kraj do takiej ruiny że po wojnie będzie w c⁎⁎j złej sytuacji Trzeba jakoś sprzedać że ludzie będą jeść trawę za coś wazniejszego, coś co się udało.

Moim zdaniem jego najbardziej bola sankcje. To jest dla niego jedyny problem dlaczego nie może prowadzić dalej wojny.

Pokaż więcej komentarzy (21)

Fanatyk

w Przemyślenia

5piorunów

Kontynuując wpis: https://www.hejto.pl/wpis/caly-dzisiejszy-dzien-z-przerwami-na-spacerek-jedzonko-shitposting-i-te-sprawy-s

Trochę za namową kolegi @100mph postanowiłem dać szansę meblom z Ikeji. Zamówiłem kilka szafek wiszących, żeby było porównanie do tych szafek wiszących co wziąłem z tego innego niebieskiego sklepu.

Chyba zaszła jakaś pomyłka, pomyślałem po otrzymaniu paczki, przysłali mi puste opakowania. Nie. Oni sprzedają ekspandowany paździerz w okleinie jako mebel.

Na duży plus - łatwość montażu. Jeśli ktoś nie umie składać mebli, nie lubi składać mebli, nie ma narzędzi - to jest zdecydowanie produkt idealny. Dalej, jeśli ktoś potrzebuje mebelków na szybko - logistyka i kurierka działały minimalnie trochę lepiej niż u tych z poprzedniego wpisu. Na zdecydowany plus waga, jakby ktoś musiał to wnosić na czwarte piętro. Kolejny plus to niskie obciążenie ściany - jak mają służyć głównie do lekkich pierdół, to na kartongipsie bym nawet specjalnie się nie bał ich wieszać. Kolejna sprawa: bardzo fajny konfigurator na stronie, to jest cały system w różnych rozmiarach, ale mogący być złożony do jednego "modułu".

Na minus. Rany boskie, DMUCHANY KARTON AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA. Mimo prostoty składania, udało mi się od pierwszego strzała powkładać nie tak jak trzeba... Dalej - TO JEST SKŁADANE NA PLASTIKOWE WCISKANY KLIPSY. CZY WY SIĘ BOGA NIE BOICIE?! Na tamtych szafkach po skręceniu ich na ścianie jedna do drugiej wkrętami mógłbym spać albo i coś weselszego robić, a na tych boję się piwo otwarte postawić, bo szkoda piwa żeby się rozlało jak się wszystko urwie i połamie. Mam generalnie obawy o długowieczność i wytrzymałość produktu. Nosząc z pokoju do pokoju bałem się uderzyć o framugę czy ścianę żeby nie roz⁎⁎⁎⁎⁎olić mebla - gdzie normalnie boje się żeby nie roz⁎⁎⁎⁎⁎olić sobie kolana albo ściany. Najważniejszy chyba aspekt: CENY "akcesoriów" to są żarty. O ile samo pudło szafki jest w niezłej cenie (chociaż patrząc na to z czego jest wykonane, to mam wątpliwości), to po dodaniu elementów które są w standardzie przy zakupu "normalnej" szafki to cena się robi zaporowa. Drzwiczki? Dopłać. Zawiasy? Dopłać. Uchwyty do zawieszenia na ścianie? Dopłać. KLAMKA DO DRZWICZEK? HEHE - DOPŁAĆ.

Generalnie mebel dla ludzi którzy nie lubią mebli i mają za dużo pieniędzy.

Ścieżka dźwiękowa w temacie: https://www.youtube.com/watch?v=9gIMZ0WyY88

  

Lider1piorunów

kolego, ale ja mówiłem o szafkach kuchennych (seria metod), gdzie faktycznie dopłaca się za każdy element bo na tym polega fenomen tej serii - możliwości dowolnego konfigurowania 😉 Ty chyba piszesz o szafkach "salonowych" o konstrukcji plastra miodu i dawno nie dostałeś wyceny od stolarza 😉

Pokaż więcej komentarzy (3)

Osobistość

w Hydepark

3piorunów


Nawrocki to by mógł nawet powiedzieć, że COFNIE SIĘ W CZASIE I ZAŁATWI NIŻSZY VAT, to i tak miałby elektorat, żeby nie na Trzaskowskiego.
Bo to by zaraz piali "na żartach się nie znacie, posępna brygado!"

Ponadto narzekacie na obietnice:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Uchwa%C5%82a_SN_III_CZP_72/96_Gaw%C4%99da_vs._Wa%C5%82%C4%99sa
>Nie jest dopuszczalne dochodzenie na drodze sądowej spełnienia obietnic wyborczych.
Także tego.

Póki nie odpierdoli czegoś to raczej mało możliwe. Tam pewnie spore zaplecze go pilnuje.
Zacisnąć zęby i czekać 5 lat trzeba.

Tylko Sikorski!

Kosmonauta

w Hydepark

5piorunów

Wiecie co fajnie jest być starym człowiekiem. Ja wciąż młody jestem a mam tyle fajnych wspomnień. Co będzie na starość? Zdjęcie przypadkowe.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Kosmonauta

w Hydepark

4piorunów

Taki temat. Klawiatur bardzo lubię posłuchać jakoś sensownie gada zawsze. Ale dziś nie o tym. Porusza w temacie akurat tego filmu, temat 50% ruchu w internecie to boty. No i tak, takie boty to AI chyba? Nie jestem pewien. I co teraz jeszcze ta AI raczkuje. Ale jeszcze troszkę i taka sytuacja jak w Matrix to już blisko coraz bliżej. Znaczy nie obejrzymy się i będą świadome. Trzeba będzie dzielić się z komputerami energią. Ciekawa przyszłość nas czeka w sumie fajnie chyba? Może jednak nie?

https://m.youtube.com/watch?v=Q7DplQYl0Ts&t=7s

Gruba ryba5piorunów

@Krzysztof_M Nie do końca chodzi o to, że 50% dyskusji w internecie to boty czy AI. Chodzi o samo wykorzystanie przepustowości.

U mnie w firmie hostujemy sobie m.in. sklepy internetowe. Zawsze niemałą część ruchu na nich stanowiły boty wyszukiwarek. Nie był to wielki problem, zresztą jako sprzedawca jak najbardziej chcesz, żeby wyszukiwarki sobie Twój sklep przeglądały. Czasem trzeba było zablokować jakiegoś Binga czy Yandexa, czasem pomóc botowi ogarnąć strukturę sklepu.

Ale odkąd namnożyło się tych wszystkich AI, które są trenowane na treściach z internetu, sprawa jest dużo gorsza. Jak się przypieprzą do jakiejś strony, to migiem zjadą pakiet transferu wykupiony przez sprzedawcę, ubijają wydajność (często to urasta do rangi DDoSa wręcz), lubią olewać zupełnie dyrektywy w robots.txt. A sprzedawca nie ma z tego żadnej korzyści, w przeciwieństwie do bycia zindeksowanym przez Google.

Lider2piorunów

Mamy ere inzynierii spolecznej poprzez portale spolecznosciowe.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Rozkminy

55piorunów

Boję się ludzi.

Nie jest to paniczny lęk, uniemożliwiający mi codziennie funkcjonowanie. Po prostu nie lubię być zaczepiany przez ludzi, gdy idę przez miasto i jestem pogrążony w myślach. Nie lubię zwracać na siebie uwagi innych. Wolę, gdy zostawiają mnie samemu sobie.

Podobnie mam z gwarem rozmów. Nie przeszkadza mi głośna muzyka, jednakże głośno prowadzone rozmowy to dla mnie dramat. Czasem trudno jest mi wytrzymać w supermarketach, gdy dochodzą do tego bardzo głośne dźwięki kas samoobsługowych.

Wybawieniem okazały się dla mnie słuchawki. Mimo że nie do końca rozwiązują problem zaczepiania przez ludzi, to odcięcie się od zewnętrznych bodźców jest niezmiernie przyjemne.

Co śmieszniejsze, nie odczuwam tego problemu tak bardzo, gdy ktoś mi towarzyszy. Pewnie dlatego, że wtedy skupiam się na tej osobie.

Ostatnio stwierdziłem, że jednak w ten sposób wiele tracę i próbuję przezwyciężyć swój dyskomfort po prostu nie nosząc słuchawek. Jasne, bardzo szybko przypomniałem sobie, dlaczego zacząłem je nosić - chociażby słysząc, jak mocno pijany mężczyzna w autobusie bełkocze do siebie - momentalnie się zestresowałem i źle czułem przez całą podróż.

Z drugiej strony w pociągu usłyszałem bardzo miłą rozmowę pomiędzy starszym panem, który po raz pierwszy od czterdziestu ośmiu lat wybrał się w podróż koleją, a absolwentką intrygującego kierunku studiów. Wiem, że nieładnie tak podsłuchiwać, ale nie było to trudne w prawie pustym wagonie. Cieszę się, że byłem jej świadkiem, mimo że to nie było nic wyjątkowego. Już tak mam, że czasem zachwycam się zupełnie prozaicznymi rzeczami.

To doprowadziło mnie do w sumie oczywistej konkluzji: chcąc uniknąć złych rzeczy, często można stracić szansę na doświadczenie dobrych.

Osobistość1piorunów

Kup sobie potężne ochronniki słuchu jakbyś pracował na lotnisku, powinny załatwić problem z głośnością i zaczepiania przez ludzi. U mnie większym problemem od głośności jest ilość głosów, zjebany mózg próbuje je wszystkie wyłapac i zrozumieć.

Pokaż więcej komentarzy (14)

Gruba ryba

w Hydepark

12piorunów

Chcialbym kiedys zobaczyć taką debatę w z rozmodlonymi zielonoświątkowcami na Patelni xD
Ale wiem, że to się nie wydarzy, bo nie dzadzą Ci dojść do głosu i Cię skarcą za bycie ateuszem xD
Ale chłop mówi ciekawie. Jeśliby się zastanowić, to spora część ludzkiej historii to udowadnianie sobie nawzajem poprzez krew i pożogę, że moja religia jest lepsza niż twojsza.

Gruba ryba0piorunów

K.O

Fenomen

w Hydepark

1piorunów

Czuję, że się starzeję i czuję różnicę wieku między mną (29 lvl rocznikowo) a ludźmi 5-6 lat młodszymi. Jeszcze jakiś czas temu myślałem, że te różnice po 20 i przed 30 to są niewielkie, ale jednak nie.

Rozmawiam czasem z moją dobrą koleżanką, 5 lat młodsza i widzę, że rok temu była zupełnie inna jak teraz. Dojrzewa jako kobieta z roku na rok. Często mówi "Lopez, miałeś rację z tym i z tym". Ostatnio mi powiedziała "między tobą a moimi znajomymi rówieśnikami to jest przepaść. Jesteś dojrzalszy, inaczej myślisz, dużo widzisz i rozumiesz"

W naszej ekipie trzymaliśmy się z chłopakiem kilka lat młodszym. My razem od kilkunastu lat, on z nami był od jakichś 3 (kuzyn ziomka, wkręcił go). Wiecie - ogarnięty życiowo, poukładany, te same hobby i wartości. Ale w tym roku zaczęły wychodzić pewne różnice, które poróżniły go z resztą ekipy. Taka niedojrzałość wynikająca z braku pewnych doświadczeń i niesłuchaniu naszych rad (na czym się przejechał, każdy z nas to wiedział, ale na klatę nie weźmie jak mężczyzna).

Mam 29 lat. Jestem singlem i tak się zastanawiam. Zanim kogoś poznam i sobie ułożę życie, to trochę czasu minie. Sam muszę poukładać pewne sprawy, zanim poczuję, że jestem na coś poważnego gotowy. Będę miał 30-31 lat i co wtedy? 22-23 latki to będą (a nawet teraz są) dla mnie małolaty. Idealny wiek 24-27 to "towar deficytowy". Starsze - nie bez powodu są często same, bo nie chcą lub nie potrafią zbudować relacji. Kobieta, która potrafi kochać i mieć plany na życie, nie jest singielką dłużej niż rok.

Moje obecne plany życiowe skupiają się na budowaniu wszystkiego tylko wokół siebie. Dom (dużo roboty do zrobienia), praca, samorozwój i tak dalej. Wolny czas spędzam z kumplami w męskim towarzystwie. Mam 2 dobre koleżanki i tyle.

Problem w tym, że zostałem wychowany w konserwatywnej i katolickiej rodzinie i te wzorce przyjąłem i zaakceptowałem i teraz czuję taką pustkę. Czasem czuję się jak bezwartościowy mężczyzna. Boję się, że jedyne czego w życiu się dorobie to wartości materialne. A to nie jest najważniejsze.

GURU3piorunów

Wydajesz się rozgarniętym człowiekiem, więc być może już sam do tego doszedłeś, ale nie popełnij błędy wielu ludzi i nie bierz ślubu z miłości czy ze względu na jej urodę.
Upewnij się, że macie te same plany na przyszłość, wartości, wizję wychowania dzieci, lubicie podobne jedzenie, podobny sposób spędzania wakacji, tam sam format seksu.
Uczucia się buduje i pielęgnuje a nie znajduje jak dyszkę na ulicy.
Ja wziąłem ślub na 4 randce, po roku znajomości (ok 15 miesięcy).

Aaaa no i nie bój się otworzyć na inne nacje/kultury.

Fenomen0piorunów

@Taxidriver Powiem ci tak. Idąc takim tokiem rozumowania, to będę zawsze sam. Niestety taka prawda, że na pewne rzeczy przymyka się oko. Chciałbym kobietę, która jest aktywna - lubi sport, aktywny wypoczynek. Jest ekstrawertyczna, wygadana i inteligentna. Na razie znam taką jedną, ale niestety nic z tego nie będzie, mimo że ta osoba mnie bardzo ceni. A mi się nie chce simpować i robić sobie nadziei. Inteligencja i charakter są mega ważne.

Inne nacje/kultury - odpada. Nie ze względu na uprzedzenia. Dla mnie komunikacja to podstawa, nie wyobrażam sobie, żeby kobieta miała inny akcent czy język polski nie był pierwszym w jej głowie, mimo że płynnie mówię po angielsku. Nie potrafiłbym z taką osobą zbudować więzi.

Fanatyk1piorunów

@Lopez_
> Nie ze względu na uprzedzenia.
Później opisuje uprzedzenia :face_exhaling:

Fanatyk1piorunów

@Taxidriver - Op to ksenofob - nie znajdziesz z nim platformy porozumienia z Twoim doświadczeniem życiowym.

Fenomen0piorunów

@koszotorobur Gościu, nie jestem ksenofobem. Po prostu nie wiem czy dogadałbym się z kims mając z tyłu głowy, że mogę być niezrozumiany. Nie wyobrażam sobie na co dzień z drugą połówka rozmawia po angielsku, choć rozmawiam płynnie. To nie kwestia ksenofobii. Powiem więcej kierując się samą urodą, to właśnie bym wolał laskę z innego kraju, a nie Polkę.

Bardzo krzywdzące jest to co piszesz o mnie jako ksenofobie, bo ja kocham poznawać inne nacje - ich zwyczaje, tradycje. Nie lubię multi-kulti, bo to właśnie zabija różnorodność. Kocham podróżować i odwiedzać obce mi miejsca, poznawać inne kultury.

Poza tym, jak już zarzucisz mi tu politycznie, to akurat związek Polaka z Włoszką (lub Polki z Włochem) czy też z każdym innym przedstawicielem narodu europejskiego NIE UWAŻAM za multi kulti, bo Polska to część kultury europejskiej, cywilizacji łacińskiej.

Bałbym się bariery językowej. Ale jeśli taka Albanla/Włoszka/Bułgarka czy pal licho kto, byłby dwujęzyczny i taka laska mieszkała w Polsce z 10-15 lat, to oczywiście, że bym chciał.

PS - chyba najbardziej to bym chciał Ormiankę :smiley: Ormianie są bardzo rodzinni i lojalni w relacjach damsko-męskich. Poza tym, Ormianki są piękne. No poezja. Tylko znajdź tu taką.

Fanatyk1piorunów

@l100e - no przecież - jasno napisał - więc na chuj drążysz? 😉

Fenomen0piorunów

@koszotorobur Widzę, że w ogóle nie przyjmujesz tego co piszę. Wyrobiłeś sobie zdanie na mój temat na podstawie jakiejś bzdury lub błędnej interpretacji, zaszufladkowałeś i teraz równie dobrze mógłbym wstawić zdjęcie jak spędzam miesiąc życia z afrykańską rodziną w Nigerii, a i tak byś napisał, że jestem rasistą lub ksenofobem. Goń się, typie. Wyżej ci wyjaśniłem. Nie umiesz czytać, twój problem.

Mogę mieć przyjaciół z innych krajów, ale nie wiem czy mógłbym mieć partnerkę, jeśli tak, to na jakichś zasadach. Gdzie tu widzisz ksenofobię?

Pokaż więcej komentarzy (11)

Osobistość

w Hydepark

7piorunów

Od jakiegos czasu zastanawiam sie nad hermetyzmem baniek informacyjnych w internecie. Ci co sie nie zaszczepili na covid są przeciwko Ukrainie, są antyuninijni i często katolikami anty LGBT, uchodzcy, propalestynscy, . Wiążą to jakos z patriotyzmem i są obwieszeni flagami Polski.

Z drugiej strony dokładnie odwrotnie. Najsmieszniejsze, ze poszczegolne tematy nie maja ze sobą nic wspolnego. Jakby nie mozna było np. byc zwolennikiem lgbt i sie nie zaszczepić Jedni i drudzy wyzywają się od debili.

Gruba ryba1piorunów

moim zdaniem demokracja napedzajaca dwupartyjny system napedza tez taka polaryzacje i trybalizm, w sytuacji, kiedy o ulamki procenta rozgrywaja sie wybory, racjonalnym jest ciagnac w swoja jedyna sluszna strone z calej sily zeby nie wygral ten z drugiej strony. nie ma miejsca na niuanse, nie ma miejsca na roznice zdan - musisz byc w 100% z nami, albo jestes przeciwko nam. na hejto tez to oczywiscie bylo widac w ostatniej kampanii

Fanatyk0piorunów

@Capo_di_Sicilia no jakby co, to tutaj tez nie ma co szukać obiektywizmu informacji.

Kompan0piorunów

@PanNiepoprawny ale takich miejsc z obiektywnymi informacjami to już nie ma.

Pokaż więcej komentarzy (16)