AmazonPLKompan
4piorunówNiewielka bieżnia na małe przebieżki. #silownia #mikrokoksy

Dla ludzi poniżej 180cm
AmazonPLKompan
4piorunówNiewielka bieżnia na małe przebieżki. #silownia #mikrokoksy

Dla ludzi poniżej 180cm
Miedzyzdroje2005Gruba ryba
1piorunówJak tam, byliście już na siłowni? https://www.youtube.com/watch?v=XuiSLm9gr4k&t=7
#kapitanbomba #silownia #pakujzhejto

tyci_koksSum
20piorunów18 406 + 17 = 18 423
Szybka przejażdżka przed zapowiadaną na wieczór burzą :)
+33 podciągnięcia na drążku
+23 pompki na poręczach
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastats.pl/rowerowyrownik/
@tyci_koks 33 podciągnięcia? WOW :heart_eyes:
e5aarOsobistość
15piorunówSiemaaaa KoksTomki i KoksKasie!
Kolejny tydzień, kolejny wpis do "tygodnika" pomiarowego.
TL/DR: -1,5 kg (przed toaleta!:O). Szalony tydzien. Totalnie popierdolony. Dramaty, zlamane serca, poscigi, zdrady, wszystko bylo.
-----------------------------------
To byl mega stresujacy tydzien, co widze odbilo sie na wadze. Na szczescie zakonczyl sie gladko. Jestem u konca stresow zwiazanych z moim rozwodem. Pewnie jeszcze wroca na rozprawie, ale to bedzie za kilka miesiecy. Do tego czasu spokoj.
Bylem tak zestresowany i walczylem mocno, zeby sie w pelni nie wylaczyc. Ominalem 1 trening calkowicie (nogi lol), a drugie zrobilem tylko czesciowo (martwy). Pozostale 4y juz zrobilem ok (lol). Jednak jakiekolwiek inne projekty stanely w miejscu, jak czytanie, jezyki obce czy szkolenia w pracy. Nie mialem sily sie nimi zajac, musialem zajmowac umysl czyms latwym, czyms co nie angazuje rozumu. Musialem czyms umysl zajmowac, zeby nie oszalec. Moi przyjeciele mi w tym swietnie pomogli ❤️
Nie oszalalem, wyszedlem z tego wszystkiego najlepiej jak sie dalo. Jest dobrze.
Bardzo podobal mi sie short Noela Deyzel, a propos tego, zeby uwazac na ludzi na silowni, bo wiele z nich przechodzi zyciowe dramaty, a silownia to ich odskocznia. U mnie triggerem do calego projektu odchudzania i zmiany mojego ciala tez wlasnie jest rozwod. No coz, malo oryginalny jestem. Dlatego usmiechajcie sie na silce jak macie dobry humor, nawet nie wiecie ile to moze znaczyc dla innych przypadkowych osob.
Ta wartosc wagi mnie totalnie zaskakuje, ale waze sie codziennie, wiec to nie skok. Co ciekawe obiady jadlem w tym tygodniu w macu lub sam sobie robilem chicken burgery z gotowych panierowanych poledwiczek z biedry. W sobote pilem browarki ze znajomymi i jadlem pizze. Domyslam, sie ze ta zmiana wagi jest przez podniesione tetno, ktore mi towarzyszylo caly tydzien.
Co do treningu jak wspomnialem trening 5 i 6ty zaniedbalem. 5tego nei zrobilem w ogole, a 6ty sam martwy. Pozostale treningi na zestaw dyskotekowy poszly sprawnie. Mysle, ze zwiekszony volume to byl dobry pomysl, fajnie wszystko wchodzi, efekty sa. Dodatkowy trigger dla miesnia pomimo deficytu daje rade. Ciekawe jak dlugo? Obecnie juz jestem na wadze, ze nie pamietam, kiedy ostatni raz tyle wazylem, w liceum moze? Jestem teraz na nieznanych dla mnie terenach i jest mega ekscytujaco.
W sumie szkoda, ze nie mam silownianego/dietowego bro. Zaden moj znajomy nie cwiczy, nie mam obecnie nikogo kto cwiczy/dietuje sie. A moje ziomki maja swoj limit cierpliwosci, gdy im pieprze o diecie i siłce haha.
-------------------------------
A teraz pora na DANE.
Dieta uśredniona: 2000 kcal (190B; 71Tł; 150W)
Trening hipertroficzny: 6 razy w tygodniu (od 30.04)
Cardio: 4 razy w tygodniu
Dane startowe:
Start: 81,2 kg - 27.02.2023
Obwody z dnia 08.03.2023 (pierwszy raz gdy pomierzyłem przy wadze 79,8 kg)
Szyja: 38 cm
Kl. piersiowa: 110 cm
Ramie/biceps: 39 cm
Talia: 88 cm
Brzuch: 96,5 cm
Biodra: 91 cm
Udo: 58 cm
Łydka: 38 cm
Dane na dzień 15.05.2023 (po 10 tygodniach):
Dane: obecny_pomiar(zmiana_wzgledem_poprzedniego_pomiaru/tygodnia)
Waga: 71,1 kg (-1,5 kg)
Obwody:
Szyja: 38 cm (+0 cm)
Kl. piersiowa: 103 cm (0 cm)
Ramie/biceps: 38 cm (-0,5 cm)
Talia: 78,5 cm (-1,5 cm)
Brzuch: 85 cm (-1 cm)
Biodra: 84 cm (-1 cm)
Udo: 56 cm (0 cm)
Łydka: 38 cm (0 cm)
Pozdro i ciśniemy!
#hejtokoksy #odchudzanie #dieta #silownia #chlopskadyscyplina #refleksjecezara
O k⁎⁎wa. Trzymaj się tam mocno.
W dwa miesiące poleciałeś 11.5cm z brzucha. Przecież to jest w c⁎⁎j dużo, na fotkach też widać. Inny chłop się robi :smiley:
Btw nie żebym się żalił czy coś, ale fajnie, że masz przyjaciół co z Tobą są, jak rozstaliśmy się z dziewczyną po wieloletnim związku to dosłownie jeden mój ziomek powiedział że jest mu przykro i coś tam pogadaliśmy. A tak to c⁎⁎j :confused:
@e5aar Gratulacje za progress i szacun za obszerne relacje, ale miej świadomość, że część z tego białka organizm "przerabia" na węgle. Jeśli robisz to świadomie, czyli by zwiększyć sytość i korzystać z termicznego efektu pożywienia (generować dodatkowy deficyt) to spoko - też tak robię, ale jeśli po prostu walisz w opór białka "bo tak trzeba", to radziłbym zwiększyć ilość węgli kosztem białka - dieta wyjdzie taniej, a i siła do ćwiczeń też powinna podskoczyć. Wszystko co powyżej 2g białka na kg docelowej masy ciała (nawet na redukcji) to "overkill".
panekTytan
19piorunów
rainGruba ryba
7piorunówTl;DR apka to Strong.
Jak rzadko, strasznie ciężko dziś mi szły ćwiczenia. Już jak szłam na siłownię (to prawie 2 km w jedną stronę) musiałam się motywować, żeby nie zawrócić do domu. W rezultacie trening był lżejszy niż zwykle. Choć z drugiej strony - po co trenować, jeśli nie zwiększasz, a zmniejszasz obciążenie? Tym niemniej - teraz siedzę i próbuję odpocząć, bo czuję się mocno zmęczona.
Ogólnie wiem, że w internetach, tak jak i w "normalnym" życiu przekaz zawsze musi być pozytywny, co by się nie działo masz tryskać radością życia, optymizmem, energią itd. A jak masz jakiś problem to zachowaj go dla siebie i tym bardziej udawaj, że wszystko jest super. No więc nie jest. Czuję narastającą frustrację związaną z tym jak subiektywnie źle wygląda moje życie i jak bardzo nie mogę liczyć ani na to, że będą jakieś pozytywne zmiany i jak bardzo nie mogę liczyć na samą siebie. W większości przypadków jeśli obiecam sobie, że coś zrobię, zawalam. Parę razy słyszałam, że za dużo od siebie wymagam - był to oczywiście przytyk, bo wymagam od siebie tyle ile od innych. A właściwie to więcej. Tyle, że ci, którzy mi to mówili uważali, że i od ludzi wymagam za wiele. No a mi się wydaje, że właśnie wymagam od siebie i przede wszystkim - udaje mi się zrobić - stanowczo za mało.
Miałam kiedyś bliską koleżankę, którą do tej pory bardzo podziwiam. Której udało się osiągnąć bardzo dużo w życiu, bez porównania ze mną, i oprócz tego, że odnosi duże sukcesy w pracy, to jeszcze ma rodzinę i dzieci - jej mąż nie za bardzo się przy nich angażuje, więc to nie tak, że odciąża ją od "większości" obowiązków. I jeszcze może sobie pozwolić na miesiąc lub dwa wakacji co roku, gdzie rzeczywiście wyjeżdża z mężem i dziećmi np. zagranicę i w ogóle nie myśli o pracy. No a ja? Nawet nie mogę sobie pozwolić na to, żeby wyjechać na jeden dzień za miasto, bo co chwilę jest coś. Moje szefostwo pewnie chętnie by mną orało, gdyby mieli jakieś pole. Spędzam przy pracy dosłownie 7 dni w tygodniu, praktycznie od rana do nocy. I mam wrażenie, że życie przelatuje mi przez palce.
#silownia ale też #zalesie #przemysleniazdupy

@rain brzmi trochę jak ... <meme>
Nie martw się, każdy ma gorszy moment raz na jakiś czas
@rain uuuu Pani naukowiec i do tego trenuje! Brzmi niesamowicie :grinning: Glowa do gory, ja wierze, ze jak sam bede fajnym czlowiekiem, to zycie dostosuje sie dookola mnie i takich ludzi tez bede mial w okol siebie. Plus staram sie doceniac male rzeczy i powoli jakkolwiek isc do przodu.
rainGruba ryba
9piorunówZnów dziś zestaw dyskotekowy był robiony. 😛 Oczywiście tam, gdy ćwiczenie jest z hantlami ciężar należy podzielić na 2. Ogólnie udało mi się trochę zwiększyć liczbę powtórzeń, no i minimalnie zwiększyć ciężar. Tzn. nie we wszystkich ćwiczeniach, ale teraz nie przypomnę sobie w których. 😅
Pomimo ostatnich dwóch pechowych dni, w których trochę zawaliłam sprawę jedzenia i przekroczyłam założony limit (nie wiem o ile, ale sporo :face_with_open_eyes_and_hand_over_mouth:) waga pokazała dziś mniej niż tydzień temu. Więc to też cieszy. Powoli wracam do lepszego nastroju, ostatnich kilka dni było naznaczonych znacznym jego spadkiem. No nic, idziemy dalej.
Apka to #strong

Siła!
@rain STRONG fajna appka
mcyZawodowiec
8piorunów#hejtokoksy #crossfit #silownia #chlopskadyscyplina #pompki #pompkikomputerowca
Późna noc, to ja trochę pokaże kurde ten mój życia trud. Jakoś tak wyszło, że się zmotywowałem do robienia codziennie pompek. Progress jakiś jest, tam gdzie pogrubione to moje maxy. Zawsze minuta przerwy między seriami. Jakby ktoś pytał jak zacząć - właśnie tak. "Od zera do niewiele więcej"

@mcy Powodzenia dalej, jakis cel konkretny ile chcesz byc wstanie zrobic?
@mcy ehh ja to zawsze miałem silne ręce z których byłem dumny. A teraz kręgosłup mi siadł i jest d⁎⁎a.
evilonepGURU
7piorunówMoją pasją jest siłownia, ale będę mógł o tym głośno powiedzieć wśród ludzi dopiero wtedy, gdy będę już idealnie docięty, bo teraz to jeszcze tak głupio.

Komentarz usunięty przez moderatora
Tak jak jedna laska powiedziała, że jej pasją jest gotowanie. Jak u niej byłem na chacie zrobiła mi spagetii z słoika. 💀
Legitymacja-SzkolnaFenomen
5piorunówNo przecież jak ja mam zrzucić sadło, jak ja idę na jakąś aktywność fizyczną typu siłka, basen, czy piłeczka to jak wracam jestem tak głodny jak potwór XD Przecież po kilku seriach przysiadów na pakerni to jestem tak głodny żebym całą lodówkę opierdolił. Ten ruch mi wcale nie pomaga przy chudnięciu XD mam wrażenie że wręcz przeciwnie chwilę się poruszam i potem jestem taki głodny że nie wiem. Jak siedzę w chacie i się nie ruszam to tylko wodę pije i se chleba zjem trochę to nawet lepiej wtedy xd
Początek chudnięcia to kuchnia, a ćwiczenia to dodatek który spina całość
@Legitymacja-Szkolna Dobra młody, już ci daje protip na zapchanie kichy. GALARETKA ZERO. bierzesz jakiś napój zero, wedle uznania kolka, albo ten slynny szprajt. Dodajesz żelatynę i robisz galaretkę. Do tego ekskluzywnie jakiś sosik zero kcal i jesteś ustawiony do końca życia.
Randy_RobinsonTytan
6piorunówJazonTwórca
18piorunówNie samym drążkiem kalistenik żyje xD
130kg w martwym na 5 powtórzeń, miało być w 5 seriach, ale w czwartej tak mnie odcięło na koniec, że musiałem usiąść, więc piąta ze 120kg :grinning:
Ale i tak się cieszę, bo 2 miesiące temu 130kg to był mój max na jedno powtórzenie ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ

@Jazon Elegancko! gratsy i cisnij dalej.
rainGruba ryba
4piorunówTL;DR Apka to Strong. :yum:
Wczorajszy trening. Dnu nóg nie są z pewnością moimi ulubionymi, ale trudno. Befehl ist befehl. Cały czas mam wrażenie, że trochę za lekko trenuję dół ciała. Bo jakoś nie dostrzegam żadnych gainsów. :disappointed: Drugi problem jest z tym, że sabotuję własne wysiłki zmierzające do racjonalnego jedzenia. No bo gdy np zdarzy mi się zjeść choć trochę więcej niż powinnam, od razu włącza mi się opcja: skoro już zawaliłaś, możesz zawalić po całości. Nie wiem jak z tym walczyć. :pleading_face:

@rain Brakiem progresu jeszce teraz bym sie nie przejmowal, plus po to poszlas do trenera, zeby on to robil za Ciebie 😉 Co do diety, ja bede powtarzal do upadlego, FITATU, albo cos innego podobnego, mega mi pomaga, zeby nie zawalac. Nawet jak planowalem 'wakacje' tego jednego wieczoru, to przed pojsciem do resto, tylko 500 kcal poszlo. A jak np wiem, tak jak wczoraj, ze chce zjesc burgera? Spoko, wliczylem kalorie i makrosy. Reszte dnia uwazalem, ale za to zjadlem to na co mialem ochote w danym momencie.
To, ze ktos liczy kazda kalorie, nie znaczy, ze nie moze wpieprzyc burgera, powaznie, idioci tego nie sprawdzaja! 😉
@e5aar mam fitatu. Ale jak mam taki przypadek, że zawalam dietę, no to już nie liczę i nie mierzę zjedzonego żarcia. 😒
@tyci_koks
Może wszystko o czym piszesz razem. Włączyłam trochę warzyw, których notabene trochę nie lubię i ani z nich nie ma za dużej objętości, ani żadnej sytości. Ani smaku. Może też jestem już trochę zmęczona całą tą redukcją, myśleniem o jedzeniu, czego nie mogę zjeść, co mogę itd.? A może po prostu nie mam za grosz samokontroli, choć przez ostatnich kilka miesięcy naprawdę codziennie się nią wykazywałam. Jakoś posypała mi się w okolicy Wielkanocy i do tej pory nie mogę wrócić w pełni do poprzedniego reżimu. Może też trochę "zajadam" zły nastrój i zmęczenie związane z pracą i ogólnie "sytuacją życiową" (samotność, przytłoczenie obowiązkami itd.).
Jeśli chodzi o efekty to ćwiczę regularnie już 8 miesiąc. Więc coś tam jednak powinno być. Owszem, trochę mięśni udało mi się zbudować np. na plecach, ramionach i rękach (czyli w tych miejscach, które właściwie kobiecie nie są do niczego potrzebneXD), może trochę na nogach - ale na nich mam też trochę fatu, więc te mięśnie się właściwie w ogóle nie "przebijają". Kijowo jest zaś z tyłkiem. Mam takie "płaskodupie", że aż żal patrzeć. LOL.
Co do współpracy z tym trenerem, hmm - właściwie nie wiem. Wysłałam mu ten raport w piątek wieczorem, zapytałam go, czy z moimi nie do końca zdrowymi plecami powinnam w ogóle próbować progresować z ciężarem w martwym ciągu, czy też nie. Odpisał mi, że mogę, ale wtedy jak na pewno czuję, że dam radę. No i napisał, że jeszcze w tym tygodniu nie chce dokonywać zmian w planie. W zasadzie to racja - robię go (teraz) dopiero 3 tydzień. No i ta krótka wymiana wiadomości to było na tyle opieki trenerskiej. Więc nie wiem co mam myśleć. Przez jakiś czas widywałam na tej mojej siłowni faceta tak 40-parę lat, który miał trenerkę. No i ona cały czas przy nim była, ustawiała mu prawidłowo postawę, to jak trzymał ręce itd. Aż chyba trochę przesadnie. Teraz ich już od jakichś 2 tygodni nie widuję, nie wiem czemu. Gdyby mnie było stać, załatwiłabym sobie współpracę właśnie z trenerem takiego rodzaju, który cały czas kontroluje jak ćwiczysz i może coś od razu doradzić lub skorygować. No ale.. hajs się nie zgadza. 😛
@rain ja mam trochę inne podejście do diety niż kolega @e5aar :grinning: Ja podchodzę do kalorii bardzo luźno, teraz na redukcji to pilnuję sobie białeczka i jem tak ok 2000 kcal myślę. Ale nie wliczam w to warzyw i owoców, mleka do kawy. Ogólnie jem wszystko na co mi zdrowie pozwala :grinning: Wniosek z tego taki, że każdy powinien dostosować dietę do siebie i swoich preferencji :grinning: Nie ma złotej reguły na sukces.
Jeżeli masz chwilowo gorszy okres w życiu to może warto w ogóle na chwilę zapomnieć o redukcji? Wejdź sobie na zero kaloryczne, albo na nadwyżkę :smiley: I na pewno nie zmuszaj się do jedzenia warzyw , których nie lubisz :grinning:
Nigdy nie współpracowałam z trenerem online, ale myślałam że będziesz bardziej "zaopiekowana". Mając chore plecy chyba też wolałabym żeby ktoś na żywo zobaczył moje zmagania z martwym ciągiem :grinning:
8 miesięcy do szmat czasu, ale ! Jak masz dobrze ułożony plan :grinning: Daj szansę temu, który ułożył Ci trener. Efekty przyjdą.
pasta_o_serwerowniKoneser
3piorunówPo ponad roku siedzenia na PGSLP i własnych kombinacjach o niego opartych, rozpisałem sobie w końcu trening bazujący na https://thefitness.wiki/routines/5-3-1-for-beginners/
I dawno tak sie nie jaralem na mysl o wieczornym treningu :smiling_face_with_3_hearts:

Zrobiłem podobnie i też mi się świetnie ćwiczy, tylko u mnie jest ciężko z regeneracją i dawaniem z siebie wszystkiego bo rano mam siłkę, a wieczorem ściankę :grinning: Pokaz tę rozpiskę!
e5aarOsobistość
30piorunówSiemaaaa KoksTomki i KoksKasie!
Kolejny tydzień, kolejny wpis do "tygodnika" pomiarowego.
TL/DR: -0,5 kg. W sobotę był wypad do restauracji, gdzie pochłonąłem 3 przystawki, obiad, ponad 1 butelkę wina i 2 piwa. Wciąż to -0,5kg uważam za sukces🙂
Eh, ten tydzień. J⁎⁎⁎ny tydzień. Myślę, ze mogę swobodnie powiedzieć, ze to był najgorszy tydzień w moim obecnym 36cioletnim życiu. Nigdy nie sądziłem, ze będę miał reset całego życia w tym wieku. Eh. Opowiem więcej za tydzień, myślę, ze już będę mógł, obecnie jest mi niesamowicie smutno i jestem mega rozczarowany. Na szczęście mój przyjaciel przypomina mi, ze nie powinienem się obwiniać, ze wierze w ludzi za bardzo, naiwnie. Wiem, ze ma racje, wciąż nie jest to proste.
Mam pełną świadomość, ze będzie tylko lepiej, nawet, ze będzie za⁎⁎⁎⁎ście, wciąż, mega mi smutno. To jest takie surrealistyczne, jak w pracy, na ulicy, w sklepie uśmiecham się i śmieje, a w środku umieram. Ciekawe ile takich ludzi mija się na co dzień?
Moja dyscyplina przez to zaczęła się załamywać, na szczęście nie w tematach treningowych. Jednak pozostałe rzeczy sprawiają ogromna trudność, nawet ten post musiałem się zmusić, żeby napisać. Musze cisnąc i robić rzeczy z listy. W tym tygodniu dam rade, postaram się.
Treningowo było wszystko na tip-top. Zmieniłem go trochę jak wspomniałem w poprzednim poście, zwiększyłem intensywność i wydaje się, ze pozytywnie wpłynęło to na organizm, ale zobaczymy, treningi same pokażą. Wiem, ze jestem na skraju 'rekompozycji', i zaraz powinienem stanąć z progresem, ale wydłużę ten moment maksymalnie. Jak progres się zatrzyma, będę musiał podjąć decyzje czy dalej schodzę z resztek tłuszczu jakie mi zostaną czy już wejść na kilka tygodni na masę i potem wrócić do scinki. Na pewno jeszcze 6 tygodni obecny trening i dietę chce podtrzymać.
Bonus, zdjęcie porównawcze, na start i obecnie. Szczerze, 9kg, myślałbym, ze będzie większa różnica, ostatni raz tyle co teraz ważyłem na 1-2 roku studiów, zaraz wejdę już w przedziały z liceum, a dopiero zaczynają mi żyły wychodzić i prześwitywać.
A teraz pora na DANE.
Dieta uśredniona: 2000 kcal (190B; 71Tł; 150W)
Trening hipertroficzny: 6 razy w tygodniu (od 30.04)
Cardio: 4 razy w tygodniu
Dane startowe:
Start: 81,2 kg - 27.02.2023
Obwody z dnia 08.03.2023 (pierwszy raz gdy pomierzyłem przy wadze 79,8 kg)
Szyja: 38 cm
Kl. piersiowa: 110 cm
Ramie/biceps: 39 cm
Talia: 88 cm
Brzuch: 96,5 cm
Biodra: 91 cm
Udo: 58 cm
Łydka: 38 cm
Dane na dzień 08.05.2023 (po 9 tygodniach):
Dane: obecny_pomiar(zmiana_wzgledem_poprzedniego_pomiaru/tygodnia)
Waga: 72,6 kg (-0,5 kg)
Obwody:
Szyja: 38 cm (+1 cm) (pomiar z d⁎⁎y ;])
Kl. piersiowa: 103 cm (-1 cm)
Ramie/biceps: 38 cm (-0,5 cm)
Talia: 80 cm (0 cm)
Brzuch: 86 cm (-1 cm)
Biodra: 84 cm (-1 cm)
Udo: 56 cm (0 cm)
Łydka: 38 cm (0 cm)
Pozdro i ciśniemy!
#hejtokoksy #odchudzanie #dieta #silownia #chlopskadyscyplina #refleksjecezara

Tak BTW to ładnie piszesz, dobrze się czyta.
A fat leci i widać to na fotkach .
Broda typowego żula
donfazzioneKompan
0piorunówMial ktos z was kiedys taka przypadlosc z barkami, ze cos w nich przeskakuje w pewnym zakresie ruchu? Nie jest to bolesne, ale zdecydowanie niekomfortowe. Zastanawiam sie czy wybrac sie do jakiegos fizjoterapeuty czy raczej ortopedy?
Chodzac na wspinaczke i wiszac mocno na jednej rece pod pewnym katem tez mam uczucie jakby zaraz mial mi przeskoczyc.
Mam tak w pewnym zakresie ruchów przez zerwany obrąbek. Na prześwietleniu to nie wyjdzie, tylko na usg. Ponoć jeśli bardzo nie przeszkadza, to nic się z tym nie robi.
@donfazzione przeskakuje mi obojczyk, byłem u fizjoterapeuty/ortopedy to kazał przeczekać i samo przejdzie- czekam z 5-10 lat
rainGruba ryba
8piorunówTL;DR apka to Strong. XD
Dziś był dzień, w którym robiłam "zestaw dyskotekowy" - ramiona, biceps + triceps i górę pleców. Wieeem, że powinna być też klata, ale ona będzie następnym razem. :smiley:
Właściwie to nie mam tu za dużo do skomentowania. No może tyle, że bolą mnie ramiona i ręce. 😛 W przeciwieństwie do poprzedniego razu, gdy robiłam ten set, już przy uginaniu na biceps nie było upadku mięśniowego (ostatnio po prostu ręce nie chciały mi się zgiąć z hantlami), choć robiłam je z tym samym obciążeniem i na większą liczbę powtórzeń. Oczywiście tam, gdzie ćwiczenia są z hantlami to trzeba kilogramy podzielić przez 2. Tricepsy robię z "warkoczem", więc tu się nic nie dzieli. 😛
Zastanawiam się nad znalezieniem nieco tańszej siłowni. Niby 129 zł to nie jest (?) jakoś dużo, ale choć parę złociszy mniej ucieszyłoby mój budżet. Znacie więc może jakąś "dobrą i tanią" siłownię we #wroclaw? Byle żeby nie była na jakimś Psim Polu czy innym Ołtaszynie, bo to co zaoszczędzę na karnecie wydam na tramwaj. Będę wdzięczna za jakieś sugestie.
Miłego dnia! :smiley:

Ja na wiosce 20tys ludzi place 170zl heh. No ale za to prysznice czesto nie dzialaja.
@rain powodzenia!
@tyci_koks dziękuję :smiley:
RobesonTwórca
11piorunówBo muszę tam dojść, co mi zajmie 37 minut... I jestem uzależniony od kofeiny :-(
Randy_RobinsonTytan
19piorunówK⁎⁎wa przychodzi do mnie typ z prośbą o rozpisanie treningu i mówi że już zaopatrzył się w bialeczko xD zapotrzebowanie jeszcze nie policzone, zero jakiejkolwiek diety, ale bialeczko, albo jeszcze lepiej k⁎⁎wa GAINER NA MASEEE musi być xD
Spece od marketingu z kfd i innych producentów supli, odjebali świetna robotę, wmawiając wam, że potrzebujecie j⁎⁎⁎ną serwatkę żeby urosnąć. Taniej i lepiej was wyjdzie, jak dostarczycie wszystkie makro z diety. Przecież to banalnie proste, zwłaszcza jak jesteście je⁎⁎⁎⁎mi suchoklatesami na początku zabawy z siłownia.
@Randy_Robinson to nie jest wina żadnych speców od marketingu, tylko lenistwa ludzi i niechęci do zgłębiania najprostszej wiedzy, takie kfd robi właśnie mega robotę w edukowaniu ludzi
Coś tam gdzieś usłyszał, coś tam kojarzył, to kupił białko i resztę rób za niego
@Randy_Robinson jakei suche klaty? przecież masa już jest! xD
JazonTwórca
18piorunów#silownia #kalistenika #streetworkout #hejtokoksy
Taka tam pomopeczka. W staniu na rękach ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ
https://streamable.com/otts8v

@Jazon też tak chcę! Realnie zrobię za dwa lata :grinning:
Super ogółem!
@tyci_koks a dzięki, dzięki :grinning: ja teraz próbuje pompkę 90 stopni zrobić, ale mam problem wypchnąć - już jestem w ogródku, już witam się z gąską, ale finishu brak :rolling_on_the_floor_laughing:
@Jazon Nice! gratsy :smiley: To teraz na jednej ręce ;D