Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#zdrowie

Osobistość

w Dyskusje

12piorunów

Wspominałem kiedyś o moich problrmach ze wzrokiem. No i właśnie dzisiaj opuściłem przychodnię PZN ze skierowaniem na operację.

Podejrzewam, że koniec końców zrobię ją prywatnie, bo pewnie czas oczekiwania > 3 lata.

Na plus jest to, że mam nawet więcej badań niż przed dwoma poprzednimi operacjami.

Na minus, znowu muszę jechać do Krakowa.

Fenomen

w Hydepark

62piorunów

W związku z ostatnimi aferami w polskich szpitalach coraz częściej wraca dyskusja o prywatyzacji ochrony zdrowia, jakie to super rozwiązanie, jak dobrze działa w Singapurze, USA w Szwajcarii, w UAE : ) nikt oczywiście tego nie doświadczył, ale memcenowskie populizmy zasiały już ziarno w słabych umysłach podatnych na manipulacje. Dyskusja na wykopie jest dobrym przykładem tego w jaki sposób wygląda proces myślowy ludzi, którzy nie mają pojęcia jak funkcjonuje system ochrony zdrowia.

Naczelny_Cenzopapista

22 godz. i 13 min temu _via Wykop_

Patrząc na ilości przepalanej kasy przez NFZ to jeszcze może się okazać że po takiej prywatyzacji będzie taniej. No i prywatne podmioty medyczne nie dadzą się j⁎⁎ać lekarzom którzy "pracują" 72h na dobę. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Poniżej aktualny ranking najlepszych systemów ochrony zdrowia na świecie, żaden z tych w top 10 nie jest prywatny.

1. Taiwan (78.72)

2. South Korea (77.7)

3. Australia (74.11)

4. Canada (71.32)

5. Sweden (70.73)

6. Ireland (67.99)

7. Netherlands (65.38)

8. Germany (64.66)

9. Norway (64.63)

10. Israel (61.73)

Bez wątpienia głębokie reformy są konieczne, istnieją wszak dobre systemy na których można się wzorować, jednak proste memecnizmy nie przybliżą nas do rozwiązania patologii w polskiej ochronie zdrowia. A jakie jest wasze zdanie? Prywatyzacja czy głęboka reforma?

W jaki sposób naprawić polską ochronę zdrowia?

  • Tylko prywatyzacja3% (7 głosów)
  • Większa konkurencja10% (28 głosów)
  • Głęboka reforma + zwiększenie finansowania69% (185 głosów)
  • Nie wiem, inna strategia19% (50 głosów)

270 głosów

Osobistość0piorunów

@cyber_biker

Ej a może zacznijmy od zamknięcia Kacprzyka i innych?

Znaleźli dziennikarze / internauci fałszywe raportowanie godzin? Że niby 72 godziny w 24?

Wystarczy 50 konowałów pozamykać w sztumie na dzień dobry?

Nie?

To wpierw trzeba sądownictwo, bo żadne zmiany prawne nie poprawią sytuacji jak się "oni" nie boją wyroków.

Pokaż więcej komentarzy (36)

Wirtuoz

w Dyskusje

54piorunów

C⁎⁎j mi w d⁎⁎e, ostroga na pięcie

Osobistość7piorunów

Też mam, rehabilitacja pomogła na chwile, w sumie wróćiło i się przyzwyczaiłam XD
Po skręceniu kolana jak ręką odjął, widocznie ciało stwierdzilo, że możemy mieć jeden problem naraz. To miło z jego strony.

Pokaż więcej komentarzy (25)

Lider

w Zdrowie

109piorunów

Badajcie się Panowie!

Dbania o zdrowie nigdy za wiele, szczególnie z naszym podejściem: poboli i przestanie, to po co zawracać tyłek lekarzowi.
Mój wuj (chodzący okaz zdrowia - typowy wiejski zdrowy chłop), nie chodził do lekarzy, no bo po co. W lutym źle sie poczuł, karetką trafił do szpitala i tam dowiedział się, że ma raka. Zanim ogarnęli mu wszystkie badania i podali pierwszą chemię był kwiecień. Później było już tylko gorzej - w maju diagnoza: czwarte stadium nowotworu z przerzutami, w czerwcu - odrzucenie przyjęcia na onkologię: jest pan za słaby na kolejną chemię, połowa lipca - informacja od lekarza: zostało panu kilka dni życia, proszę się pożegnać z rodziną. Minęło pół roku i chłopa nie ma :(

Gruba ryba6piorunów

@WujekAlien właśnie, co to znaczy badać się? Że niby co? Bo można pomachać się po jajkach, potem zrobić sobie USG i wsadzić rurę w tylek. I co, to wystarczy? To jest badać się czy jeszcze nie? Mój tata wychodowała raka pod kontrolą lekarza onkologa, co pół roku robił różne badania a i tak nie udało się tego wyłapać. Także z tym badaniem się to takie gadanie bez sensu. Jak coś budzi wątpliwości, uwiera,.meczu kaszel, gdzieś chociaż lekko ppbolewa to do lekarza i już. A jak się jednak coś przemknie to trudno. Spotkamy się szybciej na cmentarzuz i tak każdy tam w końcu trafi.

Kosmonauta8piorunów

Marzy mi się by ludzie ubezpieczeni na NFZ raz na te 5 lat musieli robić pełny przegląd zdrowia, aby dalej móc korzystać z ubezpieczenia. Wynik takiego badania nie ma znaczenia na ubezpieczenie. Chodzi o to by obywatele się badali, bo leczenie czegoś we wczesnym stadium jest dużo tańsze i efektywniejsze.

Pokaż więcej komentarzy (14)

Kompan

w Dyskusje

3piorunów

💪 Trening i dieta – duet, który naprawdę robi różnicę

Regularna aktywność fizyczna to świetny sposób na poprawę kondycji, samopoczucia i zdrowia. Jednak największe efekty przynosi wtedy, gdy idzie w parze z odpowiednim odżywianiem.

Jedną z najlepszych zmian, jakie można wprowadzić, jest stopniowe ograniczenie dodanego cukru. Jego nadmiar nie daje organizmowi wielu wartości odżywczych, a może sprzyjać wahaniom poziomu glukozy, napadom głodu i utrudniać utrzymanie prawidłowej masy ciała. Zamiast tego warto wybierać pełnowartościowe posiłki, które dostarczają energii na dłużej.

Dieta nie musi być pełna wyrzeczeń. Liczą się przede wszystkim codzienne nawyki – regularne posiłki, odpowiednia ilość białka, warzyw, zdrowych tłuszczów i dobre nawodnienie. Dzięki temu organizm ma siłę do treningów i szybciej się regeneruje.

Nie trzeba zmieniać wszystkiego z dnia na dzień. Nawet małe kroki, takie jak rezygnacja ze słodzonych napojów czy ograniczenie słodyczy, z czasem mogą przynieść zauważalne efekty. To właśnie konsekwencja, a nie perfekcja, prowadzi do trwałych zmian.

A Wy? Co było dla Was największym krokiem w stronę zdrowszego stylu życia?

Lider1piorunów

@ellang1990 przechlanie swojego organizmu alkoholem, do takiego stopnia, że którejś nocy, większość organów wewnętrznych, ostrzegawczo wykręciła mnie z bólu. Było tak ostro, że myślałem, że umieram.

Pokaż więcej komentarzy (19)

Kompan

w Dyskusje

10piorunów

Zmiana sposobu odżywiania wcale nie musi oznaczać rewolucji. W moim przypadku najlepiej sprawdziły się małe kroki. Zamiast narzucać sobie mnóstwo zakazów, zaczęłam po prostu podejmować lepsze decyzje każdego dnia.

Bardzo pomogły mi regularne posiłki. Gdy przestałam dopuszczać do dużego głodu, znacznie rzadziej miałam ochotę sięgać po coś słodkiego. Z czasem na talerzu pojawiło się więcej białka, warzyw i produktów, które syciły na dłużej.

Nie stawiałam sobie celu, żeby z dnia na dzień całkowicie wyeliminować słodki smak. Dałam sobie czas. Organizm stopniowo przyzwyczajał się do nowych nawyków, a ochota na słodycze z każdym tygodniem była coraz mniejsza.

Dziś wiem, że znacznie lepiej skupić się na budowaniu nawyków niż na kolejnej diecie. Dieta kiedyś się kończy, a zdrowe wybory mogą zostać z nami na lata. Nie trzeba być idealnym – wystarczy być konsekwentnym i pamiętać, że nawet małe zmiany potrafią przynieść naprawdę duże efekty.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Kompan

w Dyskusje

8piorunów

Co daje lepsze efekty – dieta czy aktywność fizyczna? :thinking_face:

Moim zdaniem jedno bez drugiego nie wykorzystuje swojego pełnego potencjału.

Można trenować kilka razy w tygodniu, ale jeśli na co dzień odżywianie jest przypadkowe, efekty często przychodzą wolniej. Z drugiej strony samo zdrowe jedzenie też nie zastąpi ruchu, który poprawia kondycję, samopoczucie i pomaga zadbać o zdrowie.

Nie trzeba od razu robić rewolucji. Wystarczy zacząć od małych kroków – zamienić słodki napój na wodę, wybrać spacer zamiast kolejnego wieczoru na kanapie albo dorzucić kilka bardziej wartościowych posiłków w tygodniu.

To właśnie regularność, a nie perfekcja, robi największą różnicę.

A wy co myślicie?

Tytan0piorunów

W moim przypadku 100% dieta, ruchu mało, ale jem też mało i niekoniecznie super zdrowo. Wyniki i samopoczucie w normie odkąd pamiętam.

Pokaż więcej komentarzy (14)

Sum

w Hydepark

63piorunów

Lv 38

Badajcie się, ale częściej niż trzeba, nie ufajcie że znaleziono wszystko. Gastroskopia, kolonoskopia to must have i nie ma zmiłuj. Wierzcie że te badania to nic w porównaniu do peknietej kichy.

A robiłem je, około pół i rok temu, nie pomogły tego uniknąć.

Nie będę już dziś pisał, bo 4 dni nie jem, dostałem łóżko po jakiś 8 godzinach różnych krzeseł. A dobę przez szpitalem 2 doby spalem z bólu. Paradoksalnie po pęknięciu kichy boli mniej, to dopiero pułapka aby zrezygnować z szpitala.

Zobaczymy, kiedyś muszą mi coś wyciąć, na razie wprowadzić na prostą bo na operację się średnio nadaje.

Sum0piorunów

Może nawet dziś dostanę coś do jedzenia innego niż kleik. Dopytalem nowej doktor ze muszę jeszcze jedna kolonoskopię mi chcą zrobić... Gdzie na starej z maja tego nie widać.
No nic, mam nadzieję że faktycznie nie trzeba tego operować mimo że w necie piszą inaczej, albo że może u mnie nie trzeba będzie (jak tak wyjdzie w badaniach). A czemu zapalenie i pękanie tych uchyłków? No powiedziała że tak bywa, jak z wyrostkiem, a one są bo taka uroda mimo dbania. No nic. Powiedziałem że dbam o siebie i się boje ze pęknie kiedyś znowu. Potem jeszcze dodała, że to nie jest tak groźne jak wygląda, bo uchyłki są bardzo malutkie i zwykle się zaklejaja nie dając sepsy. Z wyrostkami jest gorzej, tak samo innym miejscem jelita.
No nic, leżę dalej, oby dali coś stałego. Okazuje się że najgroźniejsze było to zapalenie które chyba już przeszło całe. No i mogę pić kawę, czekam!

Sum0piorunów

Na sniadanie

dali 4 kromki pszennego, male maslo, jakas niezbyt jakosciowa wedline 5 plastrów i bardzo malo zieleniny (sałaty) oraz 2 "dzemy" gdzie na 1 pozycji jest cukier. Ja nie jem slodyczy, wiec "dżemy"odpadły od razu. Pszennego tez raczej nie jadam, no ale głód wygral.

Chyba nie muszę mówić ze niezbyt zdrowo to wygląda.

Juz mi rodzinka na szcescie dowiozla serkow wiejskich i żytnie bułki - co bym se nie zaszkodził jeszcze bardziej i dostal trochę białka wiecej.

A na obiad

No zjadlem mieso i pol ziemniakow, boze jaki jestem pelny. Więcej nie moglem, pewnie znów zaraz mi sie zasnie jak po śniadaniu. A warzywa niejadalne, rozgotowane niestety. Także fajnie ze jest jedzenie, ale proporcje składników odżywczych lub sposoby przygotowania pod katem smaku takie sobie. Mieso i ziemniaki nie byly złe choć bym mniej posolil.

Pokaż więcej komentarzy (36)

Kompan

w Dyskusje

3piorunów

Coraz bardziej przekonuję się, że zdrowe odżywianie to nie lista zakazów, ale sztuka dobrych wyborów. Nie muszę całkowicie rezygnować z ulubionych potraw – wystarczy zachować umiar i dbać o codzienny bilans.

A Wy? Macie produkty, z których zrezygnowaliście na stałe, czy raczej stawiacie na zasadę 80/20?

Pokaż więcej komentarzy (12)

GURU

w Wiadomości Polska

12piorunów

Autorka reportażu o dorosłych z ADHD: latami słyszeli, że są leniwi i gorsi [WYWIAD]

Leniwi, nieodpowiedzialni, powinni bardziej się starać - słyszeli przez lata. Tymczasem wielu z nich miało nierozpoznane ADHD – powiedziała PAP autorka książki „Milion myśli naraz. O dorosłych z ADHD” Aneta Pawłowska-Krać. Dziś nadrabiamy dekady braków diagnostycznych - dodała.

Fenomen

w Dyskusje

120piorunów

Swoją drogą, muszę opisać przygodę z lekarzami, bo w te pół roku zwiedziłem ich 12! Dwa razy reumatolog i 10 ortopedów. Mieli dostęp do pełnych badań, rtg, rezonans, krew na wszystko praktycznie.

Wyszło, że aż 8 z 10 ortopedów dawało zalecenie które mi szkodziło. Dwóch nie potrafiło wykonać punkcji. Jeden mi po prostu zrobił krzywdę, nie był w stanie wykonać jej przez (jak się później okazało) brak kompetencji, ale pieniądze wziął.

Raz zostałem naciągnięty na dodatkowe koszty (1200zł), 8 krotnie nagabywany na leczenie szpitalne, 10 krotnie od razu na zabiegi, od synowektomii po atroskopie.

Wszyscy się mylili.

Dopiero ostatni lekarz postawił prawidłową diagnozę i nakierował mnie co robić. Choć nadal chciał naciągnąć mnie na wykonanie zabiegu (okazał się zbędny) i to o dziwo na kasę chorych - koniecznie. Ja znałem ten zabieg, kosztuje jakieś 3 tysiące prywatnie, ale jak go spytałem to zaczął wymyślać, że to są "kosmiczne pieniądze proszę Pana", wciskając mi kit. Kosmiczne 3 tysiące, za samą swoją wizytę 20 minut, wziął 600. Jak wygooglałem, ma po prostu kontrakt na te zabiegi radiowe jako jedyny w dużym okręgu i nfz chciało to ograniczać, bo mało takich zabiegów się robi - więc naganiają na nie. A to niezbyt fajne, bo zazwyczaj trzeba powtarzać co 2/3 lata.

Zatem w temacie rypania przez lekarzy jestem na czasie. To jest po prostu zwykła patologia. Lekarze nie dość, że nie poświęcają czasu, to są po prostu niedouczeni i słabi. Z wizyty na wizytę nie dostawałem innych informacji, tylko całkowicie sprzeczne. To co jeden kazał, drugi zabraniał, a żaden nie miał racji.

Wydałem łącznie koło 15 tysiecy na wszystko razem z wszelkimi badaniami, a wyszło, że mi po prostu zabrali pół roku życia. Bo każdy zalecał kilka rzeczy (owijanie nogi, usztywnianie i że jedna iniekcja styknie). Wszystkie były zwykłym robieniem mi krzywdy. Za co jeszcze zapłaciłem. A jeszcze oczywiście chcieli więcej i więcej pieniędzy. Oraz rzecz jasna zabiegi, zabiegi, zabiegi. Choć mając czas i czytając książki wszędzie było "dobry lekarze nie zaproponuje w takim przypadku zabiegu, tylko do ostatniej chwili będzie walczył o zachowawcze leczenie". U mnie zachowawczo chciał tylko jeden. Dlatego że nie wykonywał takich zabiegów xD

Ehh. Kliknę za jakiś czas wpis z konkretami. Ba, mam zamiar normalnie napisać nazwiska tych konowałów.

Tytan10piorunów

@npnptcn ja kiedyś brałem inhalatory na astmę. Mając już 16 lat zacząłem. Kilka lat później poznałem takiego mnicha co mi pokazał takie ziółka i teraz piję herbatę na astmę. I w c⁎⁎j lepiej.

Z żołądkiem to samo.

Rzygalem żółcią co rano, po czymkolwiek co mi dawali lekarze tylko gorzej.

Spadłem do 60 koło.

Zadzwoniłem do mnicha się pożegnać, a on żeby pił aloes i będę żył. I siemię lniane.

No c⁎⁎j co mi tam.

Zyje.

105 kilo.

J⁎⁎ac kapitalistyczna medycyne, no chyba że połamałem nogę i trzeba poskaldac. Tak to unikam jak ognia

GURU8piorunów

@npnptcn ale weź się w google zdiagnozuj, to będą z ciebie kręcić bekę

Hitem był ortopeda, u którego mąż był ze zwichniętym nadgarstkiem (upadek na rowerze), a ja z (prawdopodobnie) zespołem cieśni nadgarstka. Oboje dostaliśmy tą samą maść i leki XD

Mi pomógł finalnie fizjoterapeuta, który rozmasował mi dłoń i nadgarstek tak, że myślałam że się posikam z bólu. Ale problem ustąpił.

Pokaż więcej komentarzy (40)