Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Top — ostatnie 30 dni

gość

Typ wpisu

Lider

w Hydepark

178piorunów

Specjalista1piorunów

Smutna prawda jest taka, że to po prostu psucie prawa. I - w mojej opinii - nieważne czy w dobrej czy nie dobrej sprawie: na dłuższą metę tylko na tym jako obywatele stracimy.

Pokaż więcej komentarzy (12)

Gruba ryba

w Hydepark

178piorunów

Przypominam, że oni mają około 10% w sondażach

Dodajmy do tego drugą konfederację, gdzie też jest mnóstwo takich ludzi

Pokaż więcej komentarzy (47)

Fanatyk

w Hydepark

177piorunów

Byłem wczoraj w castoramie i widzialem ze nowy dział doposazenia kuchni był, i widzialem nowy makaron z oferty wiec kupiłem ten makaron w castoramie.
Powiedzcie mi ile on się ma gotować? Bo już pół godziny sie juz gotuje i dalej jest twardy.


Pokaż więcej komentarzy (21)

Gruba ryba

w Hydepark

176piorunów

Ja wiem, że istnieje prawo popytu i podaży. Ja wiem, że jak się nie podoba, to mogę nie korzystać. Ja wiem, że mogę poczekać 2 lata na NFZ.

Mimo to, fakt że prywatna wizyta u psychiatry dziecięcego kosztuje 700 (siedemset!) zł uważam za chamstwo i kurwowaciznę oraz żerowanie na pacjentach. Potem się dziwią, że dzieciaki się wieszają, zanim otrzymają pomoc. Ja j⁎⁎ie.

Gruba ryba20piorunów

Dla równowagi napiszę, że współpracuję z okulistą, który jeszcze dwa lata temu brał 60 zł za wizytę. W zeszłym roku podniósł na 80 zł, a w tym na 100. Pozostali okuliści, z którymi współpracuję biorą w tym samym czasie 230 zł. Zdarzają się więc w porządku lekarze, ale to raczej wyjątki.

Gwiazdor8piorunów

Bo Polska to bardzo bogaty kraj.

Po pierwsze, stać nas na to, żeby, cytując za jednym lekarzem z Twittera, dostęp do usług medycznych to był "luksus, a nie konieczność". Bogaci zapłacą, a biedni? Panie, jeszcze nie będą chcieli wykonywać zaleceń (szkoła prywatna dla dziecka i psychoterapeuta dziecięcy 300 zł/h).

Po drugie, stać nas na to, żeby pozostawiać deficyty w NFZcie na rynku lekarzy wszelakich specjalności, tak, aby ambulatoryjna opieka specjalistyczna była niedostępna. Spoko, jak dojdzie do tragedii to, w najlepszym wypadku, wydamy kilkanaście tysięcy złotych na pobyt na SORze i oddziale psychiatrii dziecięcej. Stać nas

Po trzecie, stać nas na to, żeby lekarze zajmowali się duperelami. Sekretarka medyczna? A po co to komu, lekarz zamiast patrzeć na pacjenta będzie patrzeć na komputer ("e... gdzie jest e"). Na koniec przyjdzie dobrodziej, który zaoferuje przechowywanie poufnych danych w chmurze, tak, aby usprawnić minimalnie ten bajzel biurokracji i żeby potem stan zdrowia 19 mln pacjentów był informacją publiczną.

Stać nas na drogie leczenie prywatne, stać nas na wyrzucenie opieki specjalistycznej do Luxmedów wszelakich (które też już nie dają rady), niekompetentnych, ale za to przepłaconych lekarzy z kompleksem Boga, błędne diagnozy, kolejki, w których pacjenci przybliżają się do stanów wymagających pilnej (i drogiej) interwencji.

Nie stać nas za to na profilaktykę. Ile było walki o utrzymanie finansowania telefonu zaufania dla dzieci i młodzieży.

Pokaż więcej komentarzy (21)

Gruba ryba

w Hydepark

176piorunów


No aż mnie zgrzal koleś jak mu zwróciłem uwagę, że tu nie może parkować to powiedział, że wie i sobie poszedł. Aż wysłałem zgłoszenie na policję.

Pokaż więcej komentarzy (50)

Fanatyk

w Hydepark

175piorunów

Gruba ryba5piorunów

Z runetu:

Ludzie umierają na dżumę, po miastach chodzą niedźwiedzie, wojsko walczy w Zaporożu, jakieś gównoburze o ziemie pruskie, towary zza morza sprowadzają przez Bucharę i step, opricznina jako wyższa stanowa klasa. Jaki sukinsyn życzył sobie powrotu do XVI wieku?

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fanatyk

w Hydepark

174piorunów

Jednak warto czasami zagrać z pracodawcą w otwarte karty. Gdy na dobre podjąłem dwa lata temu kolejny raz leczenie psychiatryczne i terapię byłem w rozsypce. Poszedłem na zwolnienie a wracając do pracy uznałem, że nie jestem w stanie pracować z biura. Po prostu potrzebowałem i niestety nadal potrzebuję swojej przestrzeni, ciszy i domowej rutyny a w owym czasie potrzebowałem najbardziej np. możliwości położenia się na pół godziny na kanapie. Pomyślałem, że raz kozie śmierć i nie ma co grać w ch...ja, tylko twardo powiedzieć jak jest. Szefowa działu dała zielone światło i wylądowałem w grupie pracujących zdalnie. Dziś dostaliśmy info, że wszyscy zdalni mają wracać do biura w ciągu kilku tygodni. Wszyscy ale nie ja. Otóż mój pracodawca uznaje, że by dbać o moje zdrowie psychiczne mogę, jeśli chcę, nadal pozostać w trybie tzw. home office. Mam jedynie wrócić na kilka tygodni w związku ze szkoleniami i wdrażaniem w inne niż dotychczas obowiązki.

Jaki jest wniosek? Po kolei. Od wielu osób słyszałem "tylko nie mów, że się leczysz, bo cię wezmą za wariata", "nie mówi, że psychiatra, bo...". Zawsze argumentowałem, że na zwolnieniach pracodawca i tak widzi, jakiej specjalizacji lekarz je wystawił, nie wie jedynie o jednostce chorobowej itd. Ja powiedziałem otwarcie na co się leczę i jakiej skali mam problem.

Na prawdę nie warto grać w kulki, ukrywać itd. trzeba otwarcie mówić o co chodzi. Zdaję sobie sprawę, że nie każdy może, ale myślę, że wielu tak.

Swoją drogą na prawdę się cieszę, bo praca z domu bardzo mi dobrze robi na psychikę i po prostu dzięki niej lepiej funkcjonuję na co dzień.

Ot taki

Pokaż więcej komentarzy (27)

Mistrz

w Wiadomości Polska

173piorunów

Szaleńczy rajd na S10 i śmiertelny wypadek. Nieoficjalnie: Jechał 270 km/h, nagrywał to pasażer

Do tragicznego wypadku doszło na drodze ekspresowej w okolicy Stargardu. Jak dowiedziała się Interia kierowca BMW miał jechać 270 kilometrów na godzinę, najechać na tył Toyoty i uciec z miejsca wypadku. Jedna osoba poniosła śmierć na miejscu, a druga z ciężkimi obrażeniami walczy o życie w szpitalu.

Gruba ryba

w Dyskusje

172piorunów

Pamiętacie tego mema z kotkiem coście go piorunowali? Dumni z siebie jesteście? Że niby takie śmieszne, jak polubisz kotka to ktoś się wywróci i patrzcie coście narobili.

Do śmiechu wam teraz?

GURU5piorunów

Dwaj koledzy jadą autem przez miasto. Kierowca przejeżdża przez skrzyżowanie na czerwonym świetle.

– Co ty robisz!? – krzyczy pasażer.

– Mój szwagier zawsze jeździ na czerwonym świetle i nic mu się nigdy nie stało.

Po chwili znów przejeżdżają na czerwonym świetle, a potem jeszcze raz. Na kolejnym skrzyżowaniu świeci się zielone światło, ale kierowca zatrzymuje auto.

– Czemu stoimy? Przecież jest zielone – dziwi się pasażer.

– A jak będzie jechał mój szwagier???

Fenomen0piorunów

hłe hłe, śmiejmy się i wpierdolmy wszystkich do jednego wora, nawet jeżeli ci na filmiku jechali normalnie i zgodnie z przepisami hłe hłe hłe. j⁎⁎⁎na dziecinada.

Pokaż więcej komentarzy (33)