Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

AmAdOsobistość

Dołączył/a:

  • 187 wpisów
  • 472 komentarzy
  • 0 obserwujących

Lider

w Stacjonarny Równik

18piorunów

15 104 + 20 = 15 124

Pedał odbyty. Wentylator zamówiony, jutro powinien przyjść. Przyzwyczaiłam się już do cieknącego potu, ciekawe czy sporą różnice odczuję. 😀

Pojutrze planuje test FTP.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość1piorunów

@Trypsyna ja mam taki zwykły trenażer force ale też wiatrak sobie zamówiłem bo po godzinie-poltorej pedałowania mam kałuże

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Wybierz Społeczność

32piorunów

* Wybierz się na urbex do opuszczonego lub zapomnianego miejsca

Byłem. Za bardzo nie powiedziałem, bo mokro, ciemno, a haszcze większe niż ja. No to pojechałem w drugie miejsce i się okazało, że już nie jest zapomniane - pojawiła się brama i tabliczka, których w zeszłym roku nie było...

* Po najbliższym deszczu przeskocz przez 20 kałuż (i nie nabaw się przy tym kontuzji)

Uwierzcie na słowo, co się oskakałem to moje (wincyj niż 20 próbując dostać się do ruin wiatraka), tym samym mogę sobie zaliczyć trzecie:

* Weź udział w jednej ze sportowych aktywności, której dawno nie robiłeś

Aktualny status zadań: 3/6

Pokaż więcej komentarzy (12)

Osobistość

w Hydepark

40piorunów

Jest to moje ostatnie

* Posprzątaj swoją piwnicę/garaż/schowek

Miałem już ograniczony reżim czasowy ale udało się poukładać narzędzia w skrzynkach, odgadnąć blat i chemię do samochodu. Popakować jakieś zaległe kleje i cementy, odkurzyć podłogę i wywalić śmieci. Wiem że zapewne większość z was moze w swoich garażach jeść z podłogi ale u mnie to i tak jest bardzo dobrze.

GURU3piorunów

Gdzie mieszkasz, bo miałbym zastosowanie do kanału :stuck_out_tongue_winking_eye:

Pokaż więcej komentarzy (10)

Tytan

w Hydepark

51piorunów

Siemanko,

moje pierwsze z wylosowanych zadań:

Posprzątaj swoją piwnicę/garaż/schowek

Poszłoo, i to sprawniej niż myślałem. Wywaliłem dużo "przydasiów", a kiedyś miałem z tym mega problemy. Także bardzo się cieszę. Z wielu pudeł zrobiono matrioszki i uwolniło to masę przestrzeni

Nigdy bym nie obstawił, że będę miał jakieś miejsce na półkach, a tu cyk.

Wrzucam fotki przed i po.

Gruba ryba2piorunów

Jakbym miał taką dużą piwnicę, to bym sobie inaczej życie ułożył xD

GURU5piorunów

@mnchk676 jak nienawidzę tych pseudo boksów, wydzielenie kawałka gruntu blachą przez patodeweloperkę i wołanie 20k, jakby tego nie dało się wymurować. Dodatkowo kubatura typu tramwaj, że ułożyć tam cokolwiek to wyzwanie.

Pokaż więcej komentarzy (34)

Osobistość

w Hydepark

34piorunów

No kochani to lecę za ciosem.

Kolejne wyzwanie:

* Zrób naszyjnik z jarzębiny

I proszę bardzo wracając z muzeum znalazłem drzewko i zmontowałem taki o to naszyjnik.

Może trochę za krótki ale proszę bardzo.

Nie jest to moje ostatnie słowo.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Osobistość

w Hydepark

42piorunów

Kurde nie wiem jaką kurtkę założyć czy jesienną czy może już zimową? Jak wezmę zimowa to będzie mi za ciepło jak będę wracał. Ale jak wezmę jesienną to teraz zmarznę.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Osobistość

w Hydepark

8piorunów

Niektórzy uważają że nie powinno się ćwiczyć po przespanych trzech godzinach i po donacji krwi.

Ja uważam że można ale podczas biegu jest jakieś po⁎⁎⁎⁎ne tętno bo na tym polega odpowiedzialność. A tak serio to pewnie było to głupie ale lajtowo mi się bieglo a nowe leginsy mi jebły w kroku może jednak nosze xl xd

PS. Potrzebowałem dla głowy

Pokaż więcej komentarzy (4)

Osobistość

w Hydepark

12piorunów

Chyba że pojadę tripa rowerem wzdłuż wybrzeża wiosną. Zastanawiam się tylko jak będzie z polami namiotowymi w maju bo nie chce wynajmować pokojów żeby nie okazało się że drożej tydzień nad Bałtykiem niż tydzień w Palermo.

(Zdjęcie losowe)

Pokaż więcej komentarzy (4)

Osobistość

w Hydepark

42piorunów

- Halo halo? Z jakim problemem Pan dzwoni?
- Aaa.. Pod koniec tygodnia jadę na wakacje
- To w czym problem?
- Że to już. Czekałam na nie od tak dawna, a to już. Z chwilą, gdy wyląduję moje wakacje zaczynają się kończyć. To nie łamie Panu serca?
- Szanowny Panie, ale wszystko przemija. Czy zatem...
- No tak.
- ... nic nie zasługuje na pełnię naszego szczęścia?
- Aaa
- Czyli nie da się w życiu być szczęśliwym, nawet przez minutę, nawet przez sekundę.
- Zrobiło mi się strasznie smutno.

I tym miłym akcentem pora się pakować i opuścić jeszcze słoneczną Italie.

Założenia były inne chociaż udało się ich część to trochę byłem zły.

Dałem się ponieść potężnemu jedzeniu tak jak to było 10 lat temu i coś czuję że waga może po powrocie wskazać 2 kg więcej. Ale kurde było warto.

Szkoda tylko że moi towarzysze byli bardziej nastawieni na siedzeniu na d⁎⁎ie niż chodzenie. Sprawiło to że oni często jedli pizzę a ja spacerowałem po miasteczkach i robiłem zdjęcia.

Tęskniłem za bieganiem ale tutejsze przewyższenia i dołki by mnie zabiły po piątym kilometrze ale moge potraktować to jako regenerację.

Może kiedyś tu jeszcze wrócę i zabiorę swój rower żeby okrążyć jezioro. Mamy po drodze w planie jakiś poważny kebab w Niemczech i powrót do smutnej rzeczywistości zaszycia się w puszczy kozienickiej ale ja to chyba lubię.

Lider5piorunów

@AmAd nażarł się gelato, to i waga wzrosła. ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Tęskniłem za bieganiem

Ja próbowałem biegać na wczasach i zawsze kończyło się na tym, że nigdy nie miałem czasu, bo trzeba było zwiedzać. Teraz cieszę się jak tęsknię za bieganiem, bo mam do czego wracać i to jak wskakuje w buty i robię te naście kilometrów nawet przy kiepskiej pogodzie nastraja mnie pozytywnie, że powrót nie boli aż tak bardzo.

Osobistość6piorunów

Udało mi się codziennie półtorej godzinki poćwiczyć z gumami i TRX rano w miarę możliwości. I raz na rower z wypożyczalni ale skończyło się urwana korbą i akcja serwisową.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Osobistość

w Hydepark

21piorunów

Dzisiaj postanowiłem odłączyć się od grupy i wypożyczyć rower. Pojeździć trochę od miasteczka do miasteczka nad jeziorem Garda. Było fajnie, niczego sobie nie odmawiałem zaliczyłem kilka małych kawiarni gdzie strzelałem sobie espresso i coś słodkiego.zabrałem sobie tylko dwa słoiczki z spaghetti z wczoraj żeby zjeść coś gdy lokalni mają zamknięte restauracje. Nie wyłączałem apki bo jechałem dla przyjemności a nie dla sportu. Niestety przez największym przewyższeniem na 10 km od bazy odpadła mi połowa korby i musiałem wzywać suport. Nie chcieli mi naprawić na miejscu tylko zabrali mnie ze sobą takim śmiesznym małym picupem. Taki plus że nie zapłaciłem nawet centa. Fajna przygoda i fajnie że się dogadałem przez telefon po angielsku bo mam problemy ze śmiałością.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Zawodowiec

w Dyskusje

63piorunów

Lider8piorunów

@nusz ciekawe jak otwiera bagażnik

Pokaż więcej komentarzy (9)

Osobistość

w Hydepark

54piorunów

Nawiązując do wpisu:

https://www.hejto.pl/wpis/mam-za-soba-rok-abstynencji-od-alkoholu-mam-niespelna-30-lat-daj-pioruna-to-napi

Jestem użytkownikiem Hejto prawie od początku jego istnienia i dzięki wam w pewnym sensie mam prawo jazdy,gałkę głośności do wzmacniacza, poszerzony gust muzyczny oraz galerie memów.

Wychowałem się w bardzo biednej rodzinie gdzie mój ojciec przepijał wszystko i bił matkę oraz swoje dzieci a jak ktoś się zapyta czemu nie uciekliśmy to zwyczajnie nie było gdzie bo Polska B i małe miasto.

Generalnie nie było z nikąd pomocy ale jakoś udało mi rodzeństwu wyjść na ludzi, mama chorowała na nowotwór ale koniec końców jest już okej.

MÓJ STOSUNEK DO ALKOHOLU:

(O mnie można pominąć)

Dorastanie- Mając 17 lat zacząłem wychodzić z nowymi znajomymi na miasto co krzyżowało się z imprezami i piciem. Oni ćpali srogo na szczęście mnie to ominęło, zwyczajnie się brzydziłem. Generalnie w tamtym okresie się snułem i martwiłem bo nie wiedziałem co mi przyniesie dorosłość. No raczej w szarych barwach mi się to rysowało bo brak perspektyw. Ogólnie zauważyłem że dzięki alko stawałem się pewny siebie i łatwo mi przychodziło bajerowanie dziewczyn czy zdobywanie kolegów.

Wczesna dorosłość- Znalazłem pracę ale czułem się tam bardzo źle. Generalnie co weekend jak się dało to jakaś impreza czasami w tygodniu piwko i tak jakoś szukałem miejsca w życiu. Jakieś epizody depresyjne plus bezsenność. Później zmieniłem pracę i zacząłem dziergać ciężary. Bardzo Szybki progres bo byłem konsekwentny a godziny na sali treningowej oddawały efekty. Znalazłem też pierwszą poważną dziewczynę a jeśli chodzi o alkohol to towarzyszył mi ale na grillach, weselach, rodzinnych imprezach.

Dorosłość- 24 lata i odkupiłem rodzinny dom od współwłaścicieli którzy też dziedziczyli. Wziąłem matkę pod skrzydła i z jej pomocą wyremontowaliśmy dom. Generalnie fajnie bo mam coś swojego. Popadłem w pracoholizm. Wyrabiałem chore ilości nadgodzin a po pracy robiłem remont domu. Później poznałem dziewczynę która u mnie zamieszkała. Też była z nieciekawej rodziny ale i bardzo dużo jej oddałem. Niestety po 2 latach podziękowała i poszła sobie do innego faceta z tego co wiem nie za ciekawie u niej.

Ja teraz- powrót do sportu- biegam, pływam, jeżdżę rowerem sam dla siebie nie pije no może czasami zapale papierosa raz w miesiącu jak kolega poczęstuje. Ale ogólnie aktywny tryb życia i uczę się angielskiego na aplikacji speakly. Jutro jadę do Włoch na wakacje.

CZEMU NIE PIJE SKORO NIE BYLEM ALKOHOLIKIEM?

Przeczytałem sobie kilka publikacji, później obejrzałem kilka podcastów a na samym końcu przeczytałem sobie książkę pt. ALKOILUZJA Pana Rutkowskiego. Otworzyło mi to oczy. Jestem DDA i mimo że się nie zataczam to jestem uzależniony. Alkohol traktowałem jako regulator nastroju. Kilka razy coś odjebałem, może nic nigdy nie zawalilem przez alko ale na kacu w pracy i w szkole byłem.

Kilka razy się biłem czasami coś ukradłem takie to życie. Jak w sobotę nad ranem wracałem z imprezy i widziałem kogoś kto wyszedł pobiegać albo szedł na targ to czułem się jak śmieć.

Jak to na mnie wpłynęło?

Zdrowie- pozytywnie brak kaców, zawsze po alko chciało mi się palić i jeść niezdrowe jedzenie.

Relacje towarzyskie- pozytywnie zwyczajnie odsiałem ludzi którzy służyli mi tylko do tego żeby się na⁎⁎⁎ać. Biorę udział w imprezach i koncertach ale zostało ci którzy tolerują moje nie picie.

Praca- jestem dziwakiem w mojej firmie alkohol uchodzi za elementarną składową dobrostanu każdego człowieka. Ludzie nie rozumieją czemu przestałem pić skoro nie byłem alkoholikiem w ich rozumieniu.

Rodzina- szanują ale nie rozumieją no cóż nie mają wyboru taki jestem że wolę iść na rower niz na imieniny do wujka Henia i 43 razy odmówić bimbru.

Finanse- pozytywnie bo nie wydaje kasy na imprezę. Ani na jedzenie na mieście ani nic z tym związanego.

Dobrostan psychiczny - pozytywnie odkąd sobie ułożyłem w glowie jakie to jest gówno to nawet przez myśl mi nie przechodzi żeby sięgnąć po kieliszek.

Podsumowanie poza januszowym pierdoleniem i utratą alkokolegow nie widzę minusów

Przepraszam za bałagan w tym wątku ale nie umiem składnię pisać pozdrawiam AmAd

Gruba ryba4piorunów

@AmAd propsik. Mój problem z alko polega tym że nie lubię go odmawiać. A robię to ciagle, bo co impreza to sie trzeba tlumaczyć.

A ja już swoje w życiu wypiłem I nie mam więcej potrzeby. I tyle. I wolę męczyć się z odmawianiem niż pić pod czyjąś wolę... co nie zmienia faktu, że to męczące.

Czasem wypiję piwo czy wino, ewentualnie whisky, ale to jak ja mam ochotę i najlepiej sam. Bo sam wypiję ile sam zechcę, a z kimś to dałbym się namówić na więcej niżbym chciał...

Dlatego otoczenie w jakim się obraca człowiek ma olbrzymie znaczenie. Odcinaj alkusów. Bezlitośnie.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Osobistość

w Hydepark

23piorunów

Miałem trzy sny w tym dwa koszmary, po jednym godzinę nie mogłem zasnąć. Przynajmniej było ciekawie

Pokaż więcej komentarzy (5)

Osobistość

w Hydepark

57piorunów

Odkąd zostałem człowiekiem samotnym łatwiej mi się żyje. Rezygnacja z ludzi którzy nic nie wnosili do mojego życia (czyli wszystkich) sprawiła tylko że mam trochę więcej czasu.

Autorytet7piorunów

Samotność jest lepsza niż toksyczna relacja czy ciągłe uganianie się za kimś.

Jeśli spotkasz kogoś odpowiedniego to zapewne stanie się przez przypadek.

Pokaż więcej komentarzy (18)

Osobistość

w Hydepark

9piorunów

Chłopak wyszedł pobiegać ale jak nie włącza biegania w telefonie tylko w zegarku to błędnie trasę liczy i odpisuje kilometry więc moje dane z tego treningu można o d⁎⁎e potłuc bo powinno być co najmniej 700 m więcej. Mimo to fajnie bo pierwsze 15 km.

Fenomen0piorunów

Dobry wynik

Pokaż więcej komentarzy (5)

Osobistość

w Hydepark

26piorunów

Pobiegane, gowniarz wyprowadzony no i pyszne śniadanie. Fajnie jest gdy można sobie przyspieszyć i nie walczy się już o życie. Może mi dziś albo jutro przyjdzie trenażer na rower to będę mogl sobie kręcić i oglądać baje.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Osobistość

w Hydepark

26piorunów

Hah.. kto by pomyślał

generalnie postanowiłem dorzucić treningi z ciężarem własnego ciała. I to mnie pokonało. Może i nie mam regeneracji bo nocki akat i śpię po 5 h.to po wtorkowych wyczynach z drążkiem do dziś nie mogę wyprostować rąk xd. Dzisiaj próbowałem się podciągać bo niby 2 takie treningi w tygodniu ale odpuściłem i poszedłem pobiegać tak na luzaku bo nic innego mi nie przyszło do głowy co mogę zrobić w godzinę. Chyba sobie kupię jakiegoś mibanda żeby tętno podawał. Niby fajnie ale wgl nie jest fajnie.

Jutro idę na koncert to może się zresetuje głowa.

Xd fakt że jest już jakieś 7 kg mniej niż zakładałem początkowo trochę mi poprawia humor

Gruba ryba4piorunów

@AmAd Nie wiem czy czasem nie lepiej zamiast treningu się po prostu wyspać. Nie z lenistwa, a po prostu z korzyścią dla organizmu.

Gruba ryba1piorunów

@cweliat przez lata treningu siłowego to co dało mi największy boost to pilnowanie długości i jakości snu. Oczywiście treningi były tak samo ciężkie, ale pod kątem sylwetkowym wystrzeliło mnie wtedy bardzo mocno. jak byłem młody i głupi, to wierzyłem w brednie typu "szkoda czasu na sen". teraz jestem stary i głupi, ale znacznie bardziej dojebany, bo nie mam skrupułów, aby pospać 8-9 godzin, gdy jest taka możliwość.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Osobistość

w Hydepark

42piorunów

Historia dzisiejszej nocki.

Po wczorajszej miałem dziś dość ale trafiłem na inny wydział. Przejmuje zmianę i dowiaduje się że maszyny na pół gwizdka idą bo coś tam coś tam. Pytam Janusza czy coś z tym zrobił ale on mówi że się nie zna i on gadał z technikiem a i z kierownikiem i ma tak iść puki się kręci. Myślę sobie nie mój cyrk nie moje małpy ale w obecnej sytuacji wprowadziłbym procedurę XYZ i zobaczył co się stanie. No ale pyrkolą sobie te maszynki i alarm bo kolejna sekcja grzewcza się wyłączyła. No to sobie myślę że krytyczny błąd i będę zatrzymywał halę. Ale przypomniałem sobie o procedurze XYZ i ja wprowadziłem bez konsultacji. No i maszyna wraca na pełną wydajność właśnie. I nie nikt mi nie podziękuję xd

Pokaż więcej komentarzy (7)