Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Jaskolka96Osobistość

Dołączył/a:

  • 87 wpisów
  • 468 komentarzy
  • 5 obserwujących

GURU

w Hydepark

22piorunów

Słuchacie klasycznych stacji radiowych? Nie chodzi mi o grające muzykę klasyczną, tylko te śmieciowe mainstremowe.

U mnie od dawna grają różne internetowe czy też te klasyczne ale bez zasięgu w danym miejscu. Przez to nie mam styczności ze ściekiem. W ten weekend byłem w miejscu gdzie grało żółte trzyliterowe, wedlug danych (https://badaniaradiowe.pl/wyniki-sluchalnosci/sieci-2/) najpopularniejsze.

To jest dramat co tam serwują, muzyczny ściek wymieszany z tymi samymi starociami, przyprawiony reklamami też żółtego elektromarketu, polany sosem z drętwych wejść prowadzących. Dosłownie kopia amerykańskich stacji radiowych. Tamte zabija streaming, najwyraźniej zaraz ten sam trend u nas zrobi to samo.

Pokaż więcej komentarzy (31)

GURU

w Hydepark

58piorunów

Rozwala mnie to... wszędzie się słyszy, wybierz zbiorkom, tak jest ekologicznie, ekonomicznie, sratatata...

Strefy czystego transportu i tak dalej.

Chciałam skoczyć do Wawy w niedzielę.

Mogłabym jak prawdziwy Polak-katolik po prostu wsadzić d⁎⁎ę w samochód w swoim garażu o której godzinie chcę i dojechać do Wawy, posmrodzić spalinami trochę w centrum i wrócić o której godzinie mi pasuje.

Ale nie, może się jednak bujnąć by pociągiem. Do stacji mam co prawda jakieś pół godziny drogi autem, ale sobie tam zostawię auto i wjadę cała na biało, jak kulturalny Europejczyk pociągiem prosto do centrum Wawy.

Taki c⁎⁎j. Pociągów bezpośrednich jest sztuk trzy w każdą stronę - na całą dobę. Mamy piątek, a wszystkie bilety tam i z powrotem o interesujacych mnie godzinach są już wyprzedane. Nie ma możliwości zakupu biletu bez miejscówki.

Ewidentnie pociąg nie jest dla ludzi, którym na ostatnią chwilę, zaledwie dwa dni wcześniej, zachciewa się nim przejechać. Nie, zaszczyt przejazdu pociągiem - nawet poza sezonem, nie przed żadnym długim weekendem czy świętami, nie do miejscówek turystycznych - powinieneś planować z wielotygodniowym wyprzedzeniem. NIe ma tak, ze se jednego dnia ujebiesz że gdzieś jedziesz, a drugiego dnia wsiadasz i jedziesz. Przejechanie się tam i z powrotem oszałamiającego dystansu 150 km powinno być starannie zaplanowaną i przemyślaną z odpowiednim wyprzedzeniem podróżą!

Wsiąść dziś wieczorem w środek transportu i za dwa dni być na przykład nad Adriatykiem to se możesz wiesz, autem. Jednak podróż pociągiem do najbliższego dużego miasta to zbyt poważna sprawa, żeby sobie ją robić ad hoc, że raptem dwa dni wcześniej sobie wymyśliłeś i jedziesz. Należy ją rezerwować w sposób strategiczny, przemyślany co najmniej jak lot do Lizbony. Co ja bredzę, jak do Lizbony. Do Lizbony na niedzielę na oba dostępne loty mogę jeszcze kupić bilety, w odróżnieniu od biletów Intercity w prestiżowym i obleganym przez turystów kierunku Terespol (przez takie metropolie jak Mińsk Mazowiecki, Łuków, Międzyrzec i Białą Podlaską)

Nie mam pretensji o brak miejsc siedzących. Wiadomo, ilość jest ogranczona. Wzięłabym i stojące. Bo to jeden raz się jeździło stojąc na korytarzu? Pewnie brzmię jak stary człowiek, ale w latach '90 jak chciało się gdzieś jechać, to się po prostu wpierdalało do pierwszego z brzegu pociągu jadącym w interesującym nas kierunku i kupowało bilet u konduktora. Mogłeś się zdecydować na przejazd nawet minutę przed odjazdem. Czasami wiązało się to z siedzeniem na podłodze koło klopa ale hej - jak wsiadłam rano w pociąg do Wawy, to wiedziałam że z tej Wawy po południu pociągiem wrócę. Że nie utknę tam w tej Wawie na kilka dni, bo się okaże że na żadne powrotne pociągi nie będzie miejsc. Że jak ucieknie mi pociąg, bo z jakiegoś powodu na niego nie zdążę, to następny będzie już za godzinę, a nie za 6 godzin i będę mogła do niego wsiąść, a nie że sorry, brak miejsc. Nocuj sen na dworcu, albo dzwoń do kogoś, kto po ciebie przyjedzie autem 150 km. Twój problem, hehe. Z tej perspektywy, kolej lat '90 choć brudna, powolna i niekomfortowa, spełniała swoje podstawowe zadanie - stabilnego i przewidywalnego środka transportu.

Sorry, nikt normalny nie będzie brał pod uwagę tego środka transportu jako alternatywy auta. Którym mogę jechać w dokładnie tej chwili, w której mi się ujebie że chcę jechać i wracam kiedy chcę, prosto spod swojego domu. I jeszcze mogę wziąć do bagażnika słoiki i jajka na handel 😛

Mocarz0piorunów

@GazelkaFarelka wspomniano sct. Nie ma nic złego w tym by pojechać autem na rogatki, zatrzymać się na park and ride I przesiąść się na zbiorkom. Chociaż ja to pisze akurat z miejsca gdzie dla odmiany to działa.

Pokaż więcej komentarzy (73)

GURU

w Hydepark

15piorunów

Mam temat totalnie z kategorii ale samego widoku wam oszczędzę. Pod ostatnim moim wpisem na ten sam temat paru się zesrało, bo obrażam uczucie ich kundli. Chciałbym się dowiedzieć co to za rasa co potrafi czytać. Wpis usunąłem, bo dyskutować z debilem nie ma sensu. Sprowadzi dyskusje do swojego poziomu i pokona doświadczeniem.

Przejdźmy zatem to sedna. Mamy regulacje dotyczące psów na łańcuchach, wymiarów kojców itd. Tylko dlaczego nikt nie zajmie się regulacjami dotyczącymi psów w blokach, niszczeń mienia, zanieczyszczeniami itd.

Poniżej macie widok który mam wchodząc do klatki. Przetrzymują tak długo psy, że te szczają w pierwszym lepszym miejscu po wyjściu na dwór, czyli pod klatką. Patodeweloperski trawnik o powierzchni 3m2 jest cały zasrany, bo nikt tego nie sprząta (to ten widok) i śmierdzi na całą okolicę. W lecie nie daje się okna otworzyć.

Ba jest nawet tak, że na parterze są wygrodzone ogródki i potrafią szczać nawet tam. Po płocie, po roślinach.

Zarządca nastawiał tabliczek i nakleił naklejki na ścianach. To są zniszczone. Debilom nawet kamery nie przeszkadzają.

Dlaczego debilom? Bo większość psiarzy to brudasy, a pies się tylko dopasował do właściciela. Tutaj mamy też takich z psieckowym niedojebaniem mózgowym, którzy uważają że ich kundel jest pępkiem świata. Was nie zapraszam do dyskusji.

Osobistość5piorunów

Niestety, jeszcze kilka lat temu ludzie sprzątali po psach na naszym osiedlu, teraz chyba im się już nie chce. Trawniki a nawet chodnik upstrzone psim gównem. Do tego słup latarni tak obszczany, że go przeżarło i ma dziurę, odsłaniając kable. Psy puszczane luzem potrafią gonić za przechodniem, a nawet te na smyczy trzymane są na takim luzie, że bez problemu dobiegają do innych przechodniów i ich obszczekują. Nie dalej jak wczoraj miałam nieprzyjemność spotkać taką właśnie właścicielkę. Dwa psy na smyczach kilkumetrowych i siata z zakupami. Przechodziłam obok, odsuwając się jak najdalej, bo jestem ostrożna do cudzych zwierząt, ale jeden pies zaczął szczekać i biec w moją stronę. Pani próbowała go nieporadnie zebrać i co chwilę mówiła mu, że to nieładnie, ale poplątała się tylko w tych smyczach i zakupach i gdybym nie odbiegła dalej, to bez problemu pies mógłby mnie pogryźć, bo właścicielka zupełnie nad nim nie panowała.

Polacy mają ogrom psów, wyróżniamy się na tle Europy w tym względzie. Niestety, większość nie umie się nimi zająć.

Osobistość1piorunów

Ogólnie jeżeli ktoś przetrzymuje psy w nieodpowiednich warunkach (zamknięte ciągle w małym mieszkaniu w bloku) to nie zgadniesz, ale są na to przepisy. Te same, które wskazują wymiar kojca.
Niesprzątanie po psie? WOW, na to też są przepisy, 500 zł mandatu za nieposprzątaną kupę.

Pokaż więcej komentarzy (19)

Autorytet

w Hydepark

16piorunów

Oglądam tę Lalkę na Netfliksie i mam odczucie, że jest podobnie jak z Wiedźminem z Netfliksa. Jedyne co się zgadza to nazwiska głównych bohaterów. Reszta to fantazja tfurców. No nic, trza czekać na film kinowy, który ma być wierniejszą ekranizacją powieści Prusa.



Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Hydepark

60piorunów

Co byście robili gdybyście nie musieli więcej pracować? Dajmy na to, nic nie musicie robić a co miesiąc wpada na konto 10k. I co dalej? Ja bym miał warsztat, pewnie budował bym jakieś urządzenia i robił projekty. Tak zawsze robię kiedy nie muszę pracować. Pewnie czasem pojechał bym na jakąś wycieczkę i tyle... Staral bym się spędzać czas z rodziną.... I już. To wszystko bym robił gdybym miał stały dopływ gotówki albo nieograniczony hajs, miałbym fajny warsztat i robił bym rzeczy.... I tak do śmierci ...

Pokaż więcej komentarzy (51)

Autorytet

w Hydepark

8piorunów

Kilka słów na temat śmierci Charlie Kirka

W kontekście Charlie Kirka mogę powiedzieć kilka rzeczy. Przed jego śmiercią mało się nim interesowałem. Wiedziałem, że istnieje i tyle. Po jego śmierci bardziej się zapoznałem z jego działalnością i zdecydowanie nie zgadzam się z wszystkim co on głosił. Czy to oznacza moje poparcie dla aktu zabicie go? Oczywiście, że nie. Mordowanie ludzi bo mają inne poglądy od nas to zwykłe barbarzyństwo. Nasza cywilizacja w pewnym sensie za fundament uważa możliwość wzajemnego dialogu oraz swobodnej wymiany myśli. Podstawą tego podejścia jest uznanie prostego faktu, że nikt z nas nie posiada monopol na prawdę. Szczególnie dotyczy to kwestii moralnych i społecznych. Oczywiście ma to swoje granice, ale mimo wszystko cenimy sobie wolność słowa.

Lewica ten fundament podważyła publicznie nie tylko aprobując, ale wręcz ciesząc się i celebrując śmierć Kirka. Przyznała sobie wprost monopol na prawdę oraz na moralną słuszność, a każdego kto się z nimi nie zgadza naznaczyła jako moralnie złego i zracjonalizowała akt zabicia go. Charlie Kirk nie tylko został zamordowany, ale stał się później powszechnie wyśmiewany i ten trend trwa do dnia dzisiejszego. W tym momencie zdałem sobie sprawę, że nie absolutnie większej różnicy między takimi bolszewikami, a młodymi lewicowcami współczesnymi. Wykazują oni dokładnie tą samą mentalność. Bolszewicy w końcu też racjonalizowali liczbę ofiar i dehumanizowali swoje ofiary. Gdyby więc współczesna lewica miała kiedyś przejąć władzę w USA to nie zdziwiłbym się gdyby szybko poszli tą samą drogą co ZSRR.

Druga kwestia dotyczy braku autentycznej empatii u znacznej części lewicy. Lewicowa empatia co wykazało to wydarzenie jest mocno selektywna i bardziej opiera się na tak zwanym sygnalizowaniu cnoty niż autentycznym współczuciu. Wręcz w obliczu tej sytuacji posądziłbym ich o zwyczajną socjopatie. Tu wchodząc na głębszą refleksje jestem zdania, że ludzie z natury są bardziej źli niż dobrzy i dlatego wszelkie utopie są mało realne. Nie chodzi tylko o ograniczenia zewnętrzne, ale i nasze wewnętrzne tendencje. Ponieważ jednak uznajemy zasadność istnienia pewnych norm nie możemy otwarcie głosić pragnienia zabijania innych. Ideologia pozwala jednak racjonalizować nasze najgorsze popędy i to tu ma moim zdaniem miejsce.

Wchodząc na grunt dalszych rozważań wydaje mi się, że ameryka ma obecnie naprawdę spory problem z polaryzacją społeczną. W praktyce społeczeństwo może funkcjonować moim zdaniem tylko wtedy gdy istnieje jednak pewien wspólny grunt normatywny do którego w trakcie dyskusji można się odwołać. Tymczasem obecna amerykańska lewica i prawica posiada już zupełnie odmienny system wartości, a w obliczu wzrostu zjawiska hipermoralizmu sama polityka staje się przedmiotem nie pragmatycznego podejścia i szukania kompromisu, a narzucenia swojej narracji na temat tego co jest dobre i złe. Wolałbym uniknąć pogłębienia takiej sytuacji w Polsce bo to rodzi jedynie patologie systemowe oraz konflikty.

Autorytet0piorunów

Ja tylko do tematu empati. To nie jest cecha tylko lewicy i brzydko się zachowałeś pisząc, że to „lewico empatia”. Myślę, że tu działa ten sam mechanizm gdzie jest agresor i ofiara - czuję empatię do Ukraińców na froncie którzy bronią swojego kraju , albo do obywateli Ukrainy których życie się rozpadło po ataku, ale zero empatii wobec ruska siedzącego w okopie, albo ruska w bloku w Moskwie, któremu spalili dronem miejsce pracy. To politycy sprawili, że osoba z przeciwnej strony politycznej traktowana jest jak agresor i działa to w obie strony.

Pokaż więcej komentarzy (30)

Kosmonauta

w Hydepark

6piorunów

Wróciłem po kilku latach z emigracji i pomyślałem że pod tagiem będę pisał o różnych patologiach polskiego systemu szkolnictwa i nie tylko na podstawie obserwacji i porównań, o pozytywach nie będę pisał ( jest ich bardzo dużo!) bo jako rasowy Polak lubię głównie narzekać :slightly_smiling_face:

Byłem właśnie na 3 zebraniach trojga dzieci i udało mi się spisać listę wszystkich składek, skladeczek, zbiórek i innych tworów i powstała taka lista (najpewniej niekompletna):

Składka na podręczniki dziecko 1 (przedszkole)

Składka na radę rodziców dziecko 1

Składka na wydatki grupowe dziecko 1

Składka na chusteczki grupowe dziecko 1

Składka rada szkolna dziecko 2

Składka rada klasowa dziecko 2

Składka pomoce świetlicowe dziecko 2

Składka na szkolny klub sportowy dziecko 2

Składka rada szkolna dziecko 3

Składka rada klasowa dziecko 3

Składka na szkolny klub sportowy dziecko 3

To co wyżej nie uwzględnia “normalnych” wydatków szkolnych w stylu opłaty za obiady, wycieczki szkolne i zajęcia dodatkowe których nie uważam za patologiczne.

Jak wy to wszystko ogarniacie? :open_mouth:

Fanatyk2piorunów

@mati3654 nie uwazam zeby to była patologia.

Trudno żeby do świetlicy czy klubu sportowego dokladaly sie dzieci które na nią nie chodzą. To ze jest osobno składka szkolna i klasową to tez wiadomo.

Te chusteczki mogliby ze składki grupowej spokojnie zrobić.

Osobistość3piorunów

Polska szkoła jest niedofinansowania, stąd te zbiórki. Jasne, że można się na nie wkurzać i nie płacić (jak najlepiej by robił @AdelbertVonBimberstein ), ale koniec końców to nasze dzieci nie będą miały czym rąk wytrzeć po malowaniu farbami lub nie dostaną czekoladowego Mikołajka na święta, więc się płaci. Bo jasne, że to szkoła powinna zapewnić chusteczki, mydło i papier do drukarki, ale nie zapewnia, bo nie ma z czego i albo rodzice zrobią ściepę, albo w łazience nie będzie mydła i papieru toaletowego (jak to było w mojej podstawówce) 🤷

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Hydepark

14piorunów

<-- Tag do obserwowania

Codziennie lub w miarę możliwość będę wrzucał jakieś historyczne zdjęcie z jakiejś miejscowości w Polsce.*

Aby wziąć udział w losowaniu miejscowości wystarczy wygrzmocić ten wpis.*

O nazwę miejscowości będę pytał po wylosowaniu pioruna z tego wpisu poprzez [hejto los](https://hejto-los.pl/) .*

Losowanie odbywać się będzie po godzinie 20, jeśli osoba biorąca udział w losowaniu wie, że może być niedostępna po tej godzinie, proszę niech profilaktycznie zostawi komentarz z nazwą miasta lub wsi w tym wpisie.*

* Nie ma ograniczeń dla użytkowników, można plusować ten wpis za każdym razem nawet jeśli już wygrałeś, i można cały czas prosić o zdjęcie z tego samego miasta nawet jeśli już zostało wylosowane, a jeśli się zdarzy że nie ma już zdjęć z danej miejscowości to użytkownik zostanie poproszony o podanie nazwy innej miejscowości.

* Dopuszczam możliwość wpisania nazwy jakiejś wsi, ale nie obiecuje że znajdę zdjęcie z tej miejscowości oraz proszę o podanie dokładniejszych danych jak np. powiat i województwo.

* Dziś pod wieczór zrobię losowanie, a jutro z rana dodam zdjęcie z opisem.

Brak odpowiedzi i brak podania nazwy miasta przez wylosowaną osobę w godzinach między 20 a 9 rano*, będzie skutkował tym że OP sam wybiera za wylosowanego miejscowość albo nie wybiera i nic nie ma.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Hydepark

11piorunów

Przedwyjazdowa depresja mnie chyba gniecie.

* Zjedzone: 3 350 kcal

* Spalone: 3 550 kcal

* Kroki: 18 500

* Bieg: 10.2 km

* Spacer: 2 km

Byłem na grzybach. Zrobiłem z nich sos do polędwicy.

Wczoraj już po podsumowaniu stwierdziłem, że wrzucam kalorii do oporu aż się nasycę... i nie miałem czego zjeść. xD Wpadły jakieś 4 pralinki i odrobina płatków-może z 500 kcal. Po prostu u mnie w domu nie ma słodyczy i przekąsek.

Waga stabilne 82.4 kg bez uwzględnienia standardowych odchyleń (od 81.2kg do 83.5kg).

Mam jakieś poczucie... zmarnowanego czasu. Nie wiem czemu.

Ogólnie czuć jesień.

Fenomen2piorunów

@AdelbertVonBimberstein największa wada bycia człowiekiem myślącym (a niewielu takich jest), to właśnie o ironio, myślenie. Overthinking, melancholia, nostalgia, poczucie przemijania, ciągła analiza, wyrzuty sumienia... Mózg potrafi robić niezłe pętle, nawet jak chcesz mu przetłumaczyć, że pi⁎⁎⁎⁎li głupoty. Niezależnie jak się zracjonalizuje, jesienna chandra musi być :confused:

Pokaż więcej komentarzy (4)

Osobistość

w Hydepark

67piorunów

Chyba dojrzałam do tego, by się czymś podzielić. Jak gdzieś w komentarzach już przebąkiwałam, zmieniłam pracę.

Pięć lat studiów kierunkowych, praktyki w uznanej instytucji, w końcu praca w zawodzie, czegóż więcej chcieć? Ano można chcieć więcej, na przykład przychodzić do pracy bez nerwicy i nie trząść się ze strachu, bo nigdy nie wiadomo w jakim humorze jest akurat przełożony. Słowem pracować w ludzkich warunkach, zwykłej zdrowej atmosferze. No ale wszystkiego mieć nie można. W moim przypadku albo zaciska się zęby i znosi toksyczną atmosferę, ale za to pracuje się w zawodzie (teoretycznie szczyt marzeń, w końcu na to się uczyłam przez tyle lat), albo rezygnuje z "kariery", że tak to nazwę trochę z przekąsem i idzie do pracy może mniej nobilitującej, ale za to z normalnymi ludźmi.

Po półtora roku męczenia się i brania leków oraz dłuższym L4 dla kurażu psychicznego podjęłam decyzję - spierdalam. I była to wspaniała decyzja. Dlaczego? Może dlatego, że pracuję tu od 6 miesięcy i mam już umowę na stałe? Może dlatego, że zarabiam więcej niż w poprzedniej pracy? Może dlatego, że mimo niedociągnięć i czasem średnio mądrych decyzji, generalnie ta firma zarządzana jest z głową. W poprzednim zakładzie kretynizm gonił kretynizm, że to jeszcze działa, to chyba tylko dlatego, że jest utrzymywane z publicznych środków, bo inaczej pierdolnęłoby już dawno. Przede wszystkim jednak środowisko pracy to jest jakieś 10 lvl wyżej. Nie ma tu miejsca na plotki, obmowy, jakieś nieprzyjemne odzywki, a zauważenie błędu ma na celu naukę jak rozwiązać problem w przyszłości, nie zaś zgnojenie podwładnego i zaprezentowanie wszystkim jak bardzo jest beznadziejny.

No i jeszcze jedno. Nie sądziłam, że ja tę pracę tak polubię. Mam w niej poczucie, że robię coś użytecznego. Coś, co ma znaczenie dla klienta. W poprzedniej pracy pracownicy brandzlowali się do myśli, jakie to rzeczy, które tworzą nie są ważne, ale prawda jest taka, że 99% odbiorców miała to w d⁎⁎ie.

Czy według ogólnie przyjętych norm pracuję dużo poniżej swoich kompetencji? Tak. Czy czuję, że pracuję poniżej kompetencji? Nie bardzo. To co robię, staram się robić jak najlepiej, a mojej wiedzy i moich zainteresowań nikt mi przecież nie odbiera.

Ludzie mają jakieś takie przekonanie, że w życiu zawodowym powinno się robić karierę, że tylko wtedy można być spełnionym zawodowo. Ale prawda jest taka, że zdecydowana większość ludzi nie ma kariery. Ma pracę. Pracę wykonuje się dla zarobków, a przy okazji miło by było, gdyby jej wykonywanie nie niszczyło nam doszczętnie zdrowia, tak fizycznego jak i psychicznego. Moja praca zapewnia mi psychiczny komfort. I tak jest dobrze.

Trochę a trochę

Osobistość10piorunów

W najnowszych badaniach wykazano, że większość pracowników ceni sobie spokój w pracy niż zarabianie więcej, kosztem spokoju w pracy.

Lider7piorunów

@Jaskolka96 gratulacje! Ja zrobiłem ragequit z syfu ponad 2,5 roku temu. Od 2,5 roku mam Święty spokój, to pracy chodzę z przyjemnością i mam świetnych ludzi w zespole. Jeszcze raz brawo za decyzję :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (6)

Osobistość

w Zainteresowania

61piorunów

Mleczniczka z czarnej gliny, wypalona w wysokiej temperaturze do pełnego spieku, w środku zabezpieczona czarnym szkliwem

Pokaż więcej komentarzy (32)

Gruba ryba

w Hydepark

25piorunów

Patrzcie. Jedna zaczęła zdychać. Chodziła sobie po akwarium a nagle odwróciła się do góry nogami i ma tiki nerwowe. Miała uszkodzony pancerz i odsłonięte skrzela. Dodatkowo była prosto od chodowcy. Wziąłem 3 gabońskie zostały jeszcze 2.

Zaciekawiło mnie zachowanie innych krewetek, neocaridina to te małe czerwone. Nie czekały aż zdechnie, od razu zaczęły ją pożerać puki jeszcze się rusza coś. Widać że lekko próbują pracować jej te płetwy przy skrzelach ale w porównaniu do zdrowych osobników to raczej jest taki słaby ruch. Za kilka godzin zostanie z niej tylko pusty chityniwy pancerzyk.

GURU9piorunów

Zamień sobie "ch" z hodowcy na "h" z chitynowy i będzie git.

A hodowlę krewetek szanuję, próbowałem kiedyś z rybkami to było raczej hospicjum niż hodowla. A podobno Red Cherry są proste w hodowli.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Hydepark

5piorunów

Ostatnio się pobawiłem w skompilowanie obsady polskiej ekranizacji Wiedźmina (gdyby takowa powstała)

Jak macie propozyzcje kogo zamienić/dodać to piszta w komentarzach

https://www.imdb.com/list/ls4117755427

P.S. Myślałem, że Dziędziel jest idealnym Vesemirem, dopóki nie zobaczyłem jego ostatnich zdjęć, jak on k⁎⁎wa spuchł xd

Gruba ryba2piorunów

@MrGerwant Ktoś tu 1670 ogląda ;P
Nawet to fajnie siedzi ale nie wiem czy Nożyński nie zbyt drewniany na Foltesta :grinning: Zuleyka też mi nie pasuje, bardziej ją sobie wyobrażam w typie Anny Dymnej.

Diaboł top xD

Ale ogólnie to oglądałbym, dobra robota.

Pokaż więcej komentarzy (21)

Osobistość

w Hydepark

25piorunów

Jak mąż prosi o 100 gram lodów, każdego zamku po 50, to tyle dostaje. Kalorie muszą się zgadzać

@AdelbertVonBimberstein

Pokaż więcej komentarzy (9)

Tytan

w Muzyka

7piorunów

Ptaki Polski to polski projekt Michała Szturomskiego, łączący jazzową improwizację, spoken word oraz inspiracje dźwiękami ptaków i polską przyrodą.

Label: Requiem Records
Album: Ptaki Polski
Wykonawca: Ptaki Polski
Utwór: Strzyżyk
Kraj wydania (label): Polska
Kraj pochodzenia: Polska
Wydany: 07.03.2025
Gatunek: Jazz
Styl: Avant-garde Jazz, Contemporary Jazz, Spoken Word

https://youtu.be/OpiHmhsotjg?is=hmqMrFP2AEoOOqNc

Pokaż więcej komentarzy (6)