Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

kalimerSum

Dołączył/a:

  • 26 wpisów
  • 525 komentarzy
  • 2 obserwujących

Autorytet

w Jedzenie

55piorunów

Liczba popularnych lokali gastronomicznych w PL:

Pokaż więcej komentarzy (51)

Koneser

w Hydepark

2piorunów

Zobaczcie jaka za⁎⁎⁎⁎sta promocja z morele.net

Jest sobie karta graficzna: https://www.morele.net/karta-graficzna-pny-geforce-rtx-4060-xlr8-gaming-verto-epic-x-rgb-oc-8gb-gddr6-vcg40608tfxxpb1-o-13120685/

Karta kosztuje 1 779,88 zł... no chyba że wejdziesz w newsletter to dostaniesz kod na 200 zł zniżki: https://lp.morele.net/newsletter/?kategoria=Karty+graficzne

No niby taniej... tylko że na x-komie ta sama karta kosztuje już 1189 zł: https://www.x-kom.pl/p/1314083-karta-graficzna-nvidia-pny-geforce-rtx-4060-dual-fan-verto-8gb-gddr6.html

Czyli kupując w morelach nie dość że dostaniesz fałszywą zniżkę 200 zł to jeszcze i tak dopłacasz 300 zł za wybór sklepu.

Kupowanie GPU w dzisiejszych czasach to jakiś koszmar, low-end nie powinien wychodzić poza kilka stów.

Gruba ryba9piorunów

@DonkeyKong Nie jest to dokładnie ta sama karta. Na morele jest model z ledami, OC i lepszym chłodzeniem (dodatkowy wentylator i więcej radiatora). Na x-komie jest bazowy model.

Oczywiście przebitka jest porąbana ale producenci lubią te "wypasione" wersje wyceniać drożej.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Mistrz

w Hydepark

16piorunów

A jeśli nie stać cię na jedzenie to kup akcje producenta żywności. Nie masz na auto? Bierz etf dużych marek! Inwestuj w Bayer to będzie tak jakby było cię stać na leki.

Sum2piorunów

Wszystko zależy po co ktoś kupuje to mieszkanie. Jeśli po to żeby mieszkać, to REITy nie są alternatywą. Jeśli inwestycyjnie, to mogą (niekoniecznie lepszą) nią być.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Sztafeta

49piorunów

15 604,41 + 8,59 + 10,32 = 15 623,32

Dwa słabe dni - ale codziennie zarywam nocki, późno się budzę, do tego lewa noga mnie pobolewa i wszystko w ogóle jest na opak. Tempo umierającego emeryta (5:40 do 5:50), krótkie dystanse... Nic to, muszę się wziąć w garść bo aż żal patrzeć na te słabiutkie przebiegi :face_with_rolling_eyes:

Dobra, dość narzekania. Ważne, że cokolwiek pobiegane. Muszę popracować nad nogą bo za bardzo pobolewa!

Miłego! 💕

Pokaż więcej komentarzy (6)

Osobistość

w Finanse i biznes

35piorunów

Nowi zarabiają więcej, bo są nowi? To dyskryminacja pozostałych pracowników.

Mężczyzna z województwa śląskiego uznał, że to nieuczciwe, że młodsi stażem koledzy na tym samym stanowisku zarabiają więcej tylko dlatego, że firma miała problem z obsadzeniem wakatów i musiała zaproponować kandydatom lepsze warunki płacowe. Jego zdanie podzielił sąd. #praca

Lider

w Wiadomości Polska

460piorunów

Gdy zabronili startować Tuskowi, nic nie zrobiłem, bo nigdy Tuska nie lubiłem, libka jednego.

Gdy zabronili startować liderom Lewicy, nic nie zrobiłem, bo i tak zawsze irytowała mnie ich nieskuteczność.

Gdy zabronili startować Hołowni, nic nie zrobiłem, bo nie uważałem go za poważnego polityka.

Gdy zabronili startować Kosiniakowi, nic nie zrobiłem, bo PSL to chorągiewka i partia lokalnych baronów.

Gdy zabronili startować mojemu kandydatowi, nie było już nikogo, kto mógłby cokolwiek zrobić.

* No i stało się. Partia przepchnęła przez Sejm ustawę tworzącą Komisję ds. Rosyjskich Wpływów, czyli, tłumacząc na polski, sąd kapturowy z prawem do uniemożliwienia komukolwiek startu w wyborach, wypisz-wymaluj jak w putinowskiej Rosji. Jeśli Adrian tego nie zawetuje, komisja powstanie i w sposób zupełnie niekontrolowany, nie ponosząc za to żadnej odpowiedzialności, za to mając nielegalne prerogatywy sądu, komisji śledczej i prokuratury w jednym - będzie mogła wyeliminować kogoś z wyborczego wyścigu. A wszystko to w trybie ekspresowym, z wynikami ogłoszonymi miesiąc przed wyborami.

Ale w Polsce jest demokracja. Pamiętajcie.

* Nie wiemy, czy te autokratyczne łby zamachną się na Tuska, bo to może spowodować nieprzewidziane reakcje. Ale przecież "wystarczy" udupić jakiegoś platformianego notabla, typu Sikorski czy Siemoniak, by osiągnąć zbliżony efekt. Wiemy natomiast, że to co Partia zrobi z tymi dyktatorskimi prerogatywami będzie wynikało tylko i wyłącznie z wyników jej PR-owych badań. Jeśli sondaże wskażą, że wystarczy Tuska zmieszać z błotem, to się to zrobi. Jak nie - to się go udupi. A jakby, dajmy na to, Lewica nagle wyprzedziłą PO w sondażach, można zrobić to samo z Czarzastym czy Zandbergiem. Nie ma ograniczeń, gdy masz przejęty Trybunał Konstytucyjny, który klepnie ci każdą putinowską ustawę, choćby jej putinowski charakter bił po oczach z daleka.

Pamiętacie jak przejmowali TK i większość Polaków nie rozumiała po co? No to między innymi po to.

* Tymczasem symetryzm ma się w polskim obiegu doskonale. Redaktor Jurasz na łamach Onetu oznajmia, że "liberalne elity wręczą PiS trzecią kadencję". I punktuje mniej lub bardziej trafnie co tam opozycji i owym elitom dolega, ani słowem nie zająkując się o tym, że opozycja gra w 10 przeciw 14 zawodnikom, na pochyłym boisku i z przekupionym sędzią. Tak jakby nie było całkowitej kontroli Partii w Sejmie, Pegasusa w trakcie wyborów, opinii OBWE o roli TVP w ostatnich wyborach oraz w ogóle, ostatnich zmian w kodeksie wyborczym, które de facto umożliwiają fałszerstwa, opłacania kampanii Partii z publicznych środków, prokuratury nękającej opozycję wyssanymi z palca sprawami, a jednocześnie chroniącej aparatczyków władzy przez jakąkolwiek odpowiedzialnością. Tak jakby nie było tej komisji, która - powtórzcie to sobie powoli - ma prawo zrobić z Tuskiem lub kimkolwiek innym to samo, co Putin zrobił z Nawalnym i innymi opozycjonistami - po prostu nie pozwolić mu startować.

* "Biorąc pod uwagę liczbę afer, które szczególnie w ostatnim okresie towarzyszą rządom prawicy, tak długie rządy PiS są przejawem klęski opozycji, która najwyraźniej nie jest w stanie przekonać Polaków do siebie." - pisze redaktor Jurasz, ale chyba o jakimś innym kraju, w którym wszystkie media są wolne, a wyborcy są rzetelnie informowani o każdej aferze, po czym absolutnie racjonalnie ją rozważają i na tej podstawie podejmują decyzje wyborcze.

* W sukurs idzie redaktor Sroczyński na łamach gazeta pe el. Wymienia pięć trucizn, które niszczą polską debatę publiczną i wymienia je całkiem z sensem, choć z dużą dozą symetryzmu. Człowiek to czyta i czeka na konkluzję pt. "zatem nie głosujmy na duopol PO-PiS" albo "stawajmy po stronie prawdy i wysokich standardów debaty, niezależnie od tego, kto je przedstawia", ale nie. Zamiast tego dostajemy zalecenie, by, I shit you now, "od codziennej polityki odciąć, nie czytać, nie słuchać, nie emocjonować się" oraz "Każdy, kto nie interesuje się polską polityką w obecnym jej kształcie jest lepszym obywatelem i mądrzejszym uczestnikiem republiki od kogoś, kto musi zaczynać dzień od wysypywania sobie tego worka śmieci na głowę."

* Ktoś złośliwy mógłby powiedzieć, że to właśnie społeczna apatia, ignorancja i niechęć do bycia poinformowanym, umożliwiły Partii trwającą już ósmy rok rewolucję ustrojową, ale widocznie można na to patrzeć zgoła inaczej i promować apatię, ignorancję i niechęć do bycia poinformowanym jako cnotę.

* Redaktor Radomski na łamach Krytyki Politycznej słusznie z kolei punktuje - ehem ehem - mało wiarygodny artykuł Newsweeka o rzekomych fałszerstwach wyborczych ze stemplowaniem kart kciukiem z iksem i całkiem sensownie dowodzi, że opozycja nie powinna nadużywać opowieści o potencjalnych fałszerstwach, by chwilę później stwierdzić, że "Można się oczywiście sprzeczać, na ile wiele działań obecnego rządu sprawia, że wybory rzeczywiście są uczciwe. Przyjąłbym argument, że w kraju, w którym w ten sposób funkcjonują publiczne media, trudno mówić o naprawdę wolnych wyborach." No, to miło, że redaktor przyjąłby ten argument trzy lata po tym, gdy stwierdziła to misja OBWE, cztery lata po tym, gdy Partia śmiało szpiegowała platformerski sztab oraz rok po tym jak na jaw wyszło, że nie wiadomo skąd ma SMS-y Trzaskowskiego z samego środka wyborów w 2020 roku. O takim drobiazgu jak to, że Partia pompuje się właśnie milionami z państwowych spółek nawet nie wspominam, bo przecież sprawny symetrysta takie coś odbija prostym "za Peło było tak samo" jeszcze przed poranną kawą.

* Ironicznie, redaktor Radomski dodaje, że "Jeśli jednak komuś się wydaje, że za kilka miesięcy ktoś wyrzuci ich głosy do kosza na śmieci i zastąpi innymi, to tak się nie stanie. Zresztą w XXI wieku rzadko fałszuje się wyniki wyborów w tak namacalny sposób." To prawda, w XXI wieku na przykład powołuje się nielegalną komisję, która wzorem radzieckich pokazowych procesów sfabrykuje "dowody", nazwie głównego kontrkandydata na premiera ruskim agentem i po prostu uniemożliwi mu start - tak się to robi w XXI wieku. "Według badań tylko około 30 proc. z nich uważa, że najbliższe wybory przeprowadzone zostaną uczciwie. Jak znaleźliśmy się w tym miejscu?" - pyta retorycznie redaktor Radomski, by szybko uspokoić, że to wszystko wina liberalnej opozycji. Pegasus? Cuda w DPS-ach? TVP? Kodeks wyborczy? Cieszyński? Komisja? Nope. To po prostu, tak po TVP-owsku, stara, dobra i zdrowa wina Tuska.

* Doprawdy, nie wiem co się musi stać, by do Polek i Polaków dotarło, że nie działamy już w realiach normalnego politycznego sporu. Czy Partia naprawdę musi - przeczytajcie to raz jeszcze powoli - wymyślić Tuskowi lub komukolwiek innemu zarzuty o szpiegostwo i zabronić mu startu w wyborach? To będzie ten moment, że wszyscy się klepną w czoło? Czy jednak wygra to krótkowzroczne pierdololo, że przecież Tusk jest taki czy śmaki, zresztą to i tak on doprowadził do zwycięstwa Partii, więc o co chodzi? Obawiam się tego drugiego, niezależnie od tego, czy będzie chodziło o Tuska, czy kogoś innego.

* I większość machnie ręką, po juraszowemu wręczając Partii trzecią kadencję, w trakcie której ta śmiało pogna nas ku orbanowskiej dyktaturze, polexitowi lub jednemu i drugiemu. A gdy to się już stanie, a dynamika poczynań reżimu z Nowogrodzkiej na to właśnie wskazuje, jestem więcej niż pewien, że Polki i Polacy będą za cztery lata takimi samymi apatycznymi ignorantami, którym nie chce się poświęcić 10 minut dziennie na choćby pobieżne zdobycie informacji. A w dużych mediach będą powstawały podobne teksty, tłumaczące, że jednak nic się nie dzieje.

* "To liberalne elity wręczą Partii czwartą kadencję" - mógłby napisać redaktor Jurasz, milcząc o tym, że pozbawiona objętego zakazem Tuska Platforma się posypała, a przejmująca jej elektorat Lewica tonie w aferach spowodowanych "wyciekającymi" SMS-ami obyczajowymi.

* "Czy w Polsce są uczciwe wybory? Nie wiem, może nie do końca, ale skończmy z tymi bajkami o ciemnym ludzie i dyktaturze" - rozważałby redaktor Radomski w ledwo dychającej pod specjalnymi podatkami medialnymi KryPie.

* "Nie interesuj się, serio, to bardzo męczące, idź się połóż, nic się nie dzieje" - mógłby napisać redaktor Sroczyński, doskonale wiedząc, że przeczyta go tylko elektorat tłamszonej i ciąganej po sądach opozycji, podczas gdy suweren będzie jak zawsze zmobilizowany, przestraszony jakimś nowym Wrogiem, a jego głosy odpowiednio podkręci się nową ordynacją wyborczą.

* Brzmi niewiarygodnie? To teraz wyobraźcie sobie, że przeczytalibyście w 2015 roku o Pegasusie, Julii Przyłębskiej, ścieku na Woronicza, kodeksie wyborczym, komisji ds. wpływów, prokuraturze Ziobry, drugiej demolce Macierewicza w sektorze bezpieczeństwa, spotkaniach Partii z putinowską międzynarodówką, mailach Dworczyka itd. itp., a potem dałbym Wam wspomniane artykuły i oznajmił, że 60% Polaków nawet nie wie o co z tymi mailami Dworczyka chodzi.

Brzmiałoby niewiarygodnie, prawda? Tymczasem dokładnie to się dzieje.

    

(tekst nie mój, źródło: Doniesienia z putinowskiej Polski na fb)

Osobistość0piorunów

@Wyrocznia
- Jak bardzo zalatuje to już https://pl.wikipedia.org/wiki/Makkartyzm ?
- Jaka jest szansa, że to będzie broń obosieczna?
- Ile teraz wyjdzie na jaw teczek z prywatnych kolekcji?

MakkartyzmMakkartyzm (spotykana także pisownia maccartyzm, ang. McCarthyism) – ogólna nazwa działań politycznych, pozbawionych skrupułów metod śledczych oraz tworzenia atmosfery strachu i podejrzeń, w walce z „wewnętrznym zagrożeniem komunistycznym” w latach 1950-1954 w Stanach Zjednoczonych. Pojęcie maccartyzmu jest rozumiane także jako odłam skrajnego konserwatyzmu amerykańskiego, stanowiącego podstawę polityki realizowanej przez senatora Josepha Raymonda McCarthy’ego (1908-1957). Od 1950 stał on na czele specjalnej podkomisji śledczej w Senacie, a następnie Komisji do Badania Działalności Rządu. Zainicjował on kampanię na rzecz badania lojalności pracowników administracji rządowej, szkół wyższych, wojska i innych instytucji życia publicznego oraz przeciwdziałania „infiltracji komunistycznej” wśród tych grup społecznych. Termin McCarthyism został użyty po raz pierwszy przez satyryka Herberta Blocka z The Washington Post, 29 marca 1950. Innymi ważnymi narzędziami makkartyzmu…Wikipedia
Pokaż więcej komentarzy (75)

Kosmonauta

w Sztafeta

19piorunów

13 800,27 + 8,29 = 13 808,56

Dzisiaj miałem w planach zrobić sobie wolne od biegania, bo siadł grill, ale tak kurde oglądałem sobie Karasia i dał mi takiego kopniaka, że ochoczo założyłem buty i jazda nie ma opieprzania się:triumph:

Byłem najedzony jak świnia i chyba domyślacie się czego mogłem się spodziewać😂 Przed 2 kilometrem poczułem, że każda próba nawet najdrobniejszego przyśpieszenia powodowała, że kiełbasa niebezpiecznie zaczynała się zbliżać do przełyku xDD Trzeba było baaardzo ostrożnie kierować tempem, żeby nie skończyć w krzakach. Morał z tego taki, nie biegamy drodzy hejtobiegacze na pełnym żołądku!

Ostatecznie więc padło na spokojny bieg i komplementowanie przyrody.

btw, znowu nie działa skrypt do sztafety😢

  

Fanatyk2piorunów

@duk ja nie lubię biegać z żarciem, bo refluks mocny wtedy jest, jednak nie idzie tego utrzymać w żołądku przy ciągłym podskakiwaniu

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fenomen

w Sztafeta

27piorunów

13 746,05 + 4,00 = 13 750,05

Z racji, że jestem na redu to sobie biegam heh. 1 wpis na sztafecie, idk czy będą następne, bo biegam głównie na bierzni. Kondycja jakas jest, bo jezdze na rowerku do pracy i w weekendy :grinning: vo2max 48 idk czy to spoko wynik, nie znam sie.

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastats.pl/sztafeta/

Pokaż więcej komentarzy (5)

Sum

w Bieganie

3piorunów

Hej,

Mam takie pytanie do ekspertów. W niedzielę startuje na 10km na których planowałem złamać 50 minut (wiem, że śmiech na sali, ale dla mnie to byłby jakiś krok do przodu i tak założyłem na ten rok). I planowałem w treningach luźniejszy tydzień przed startem, ale dzieje się coś dziwnego. We poniedziałek zrobiłem 8 km z drobnymi fragmentami w tempie docelowym. Miał to być ostatni trochę mocniejszy trening (ale nie jakiś bardzo mocny). I od tego czasu nogi bolą, czuje że w niedzielę nic z tego nie będzie.

Miałem iść wczorak żeby lekko się rozbiegać, ale czułem taką kompletną niemoc i bałem się że pogorszę tylko sytuację i odpuściłem. Dzisiaj jest jakby trochę lepiej, ale nie jest idealnie. Ale dzisiaj musiałbym już iść, bo inaczej przerwa będzie za długa.

Co myślicie, jak to rozegrać? Odpuścić niedzielę i nie nastawiać się na cuda? Iść jeszcze dzisiaj i w sobotę na delikatne rozbieganie bez forsowania się? Dzisiaj trochę mocniejszy trening żeby sprawdzić jak jest a w sobotę lekki trucht kilka km? W niedzielę odpuścić plan i zacząć wolniej i zobaczyć jak będzie? Czy zacząć zgodnie z planem czyli 5min/km i zobaczę czy będę w stanie to utrzymać?

A może to tylko w mojej głowie siedzi? Jakieś 2 tygodnie temu czułem się pewnie i czułem że wynik jest osiągalny. W aktualnym momencie mam wątpliwości.

Sum2piorunów

@scorp dzięki! Tak też zrobię. Może zrobię sobie lekki rozruch dzisiaj, maks kilka km bardzo wolno + to samo w sobotę.

Szczerze mówiąc nie wiem, mam nadzieję że to nie jakaś kontuzja. Ogólnie czuje się jakiś taki obolały. Tu mnie coś kolano chwilę pobolewało, tu łydka w drugiej nodze, tu znów biodro. Ale godzinę później już tego nie czuje i tak ciężko mi wskazać jakiś konkretny problem. Może to głowa już sobie dopowiada, a może ogólnie mnie coś rozkłada i po prostu czuję to w mięśniach.

Zobaczymy, luzuję teraz i dam znać w niedzielę, jak wyszło :smiley:

Koneser0piorunów

@kalimer Zrób lekki bieg dziś albo jutro, rozciąganie i rolowanie, zjedz coś dobrego

A do biegu już głównie odpoczynek i próbuj!

Ja zazwyczaj zaczynam delikatnie poniżej założonego tempa, potem i tak adrenalina niesie i czyni cuda jeśli nie spalisz się na początku.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Sztafeta

22piorunów

13 687,82 + 10,08 = 13 697,90

Późno, bom zapomniał o dopisaniu Ale w sumie i tak późno było, bo dzisiaj sobie po królewsku pospałem - prawie do 6 rano. Widać konkretnie mnie zmorzyło, bo pod nakastlikiem leżały telefon, ładowarka, okulary, a kota zrezygnowana spała u mnie w nogach xD

Nic to, dzieci mają wolne, żona się nie spieszyła do pracy, więc bez zbędnego marudzenia pozbierałem się i niespełna kwadrans po szóstej wyruszyłem w trasę. O tej porze mogłem już sobie pozwolić na lekką optymalizację - pierwsze zaliczyłem obie piekarnie, a potem już sobie spokojnie dreptałem z plecaczkiem przez resztę trasy. Było bardzo przyjemnie ciepło, i - co zaskakujące - sucho, mimo że miało lać od nocy 🙂

Spokojnie sobie człapałem tempem spacerowym - nie miałem w planach żadnych rekordów, wiedziałem że i tak dzisiaj trzeba zaliczyć po prostu dyszkę (a przy okazji stuknie 300 w miesiącu) więc kontynuowałem dreptanie. Gdy doleciałem do biedry, oczywiście kupiłem co miałem kupić :smirk: i poczłapałem nieco okrężną drogą, bo inaczej zabrakłoby kilometra. I tak sobie spokojnie dotarłem na miejsce, by w stanie ogólnego zadowolenia rozpocząć kolejny dzień 😊

Miłego dnia! Czy raczej jego reszty 💕

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Sztafeta

25piorunów

13 679,63 + 8,19 = 13 687,82

Przyjaciele, pozwólcie że wylistuję trzy zasady odnośnie tego jak NIE ROBIĆ treningów interwałowych.

1. Nie rób treningu interwałowego dzień po przebiegnięciu dystansu półmaratonu.

2. Nie wybieraj się na trening interwałowy w najgorszy upał w ciągu dnia.

3. Nie biegnij powtórzenia w tempie docelowym szybszym aniżeli twoje obecne tempo powtórzeń, bazowane na fitnessie.

Do dzisiejszych interwałów podkusiła mnie chęć wypróbowania, po raz pierwszy, zakupionego pasa, niestety trening nie wyszedł bo powtórzenia to takie z d⁎⁎y trochę: 1 km – 3:22, 2 km – 3:25, 3 km – 3:35, gdzie w założeniach miało być pięć powtórzeń w tempie 3:25 xd. Kij mi w oko. Co mnie zmartwiło trochę bardziej to fakt, że najwyraźniej nie biegam symetrycznie – lewa noga ma znacząco krótszy kontakt z podłożem. Od jakiegoś czasu miałem wrażenie, że nie biegam symetrycznie – teraz pas to potwierdził. Jest nad czym pracować.

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastats.pl/sztafeta/

Wirtuoz2piorunów

@scorp ja się cieszę, że nie mam takich opcji w pasku, bo tez bym się pewnie musiała oburzać - ogólnie jaki masz plan na naprawianie? DIY czy jakiś fizjo? 😁

Pokaż więcej komentarzy (10)

Inspirator

w Sztafeta

24piorunów

13 646,99 + 11,26 = 13 658,25

Dzisiaj z premedytacją wybrałem się o 11 na bieżnie żeby w ten gorąc adaptować organizm przed czerwcowym półmaratonem. Plan był taki by zrobić 3km rozgrzewki + 2x rytm + 3x3km 4:50 - 4:55min/km na przerwie 3min + 1km schłodzenia.

No właśnie, taki był plan… ( ͡° ʖ̯ ͡°)

Na rozgrzewce +10 do tętna i wiedziałem co się kroi, ale nie rezygnowałem. Zacząłem robić pierwsze 3km i już po kilku metrach widziałem jak tętno szybuje w kosmos. Po kilometrze już miałem się poddać bo czułem jak zalewa mi nogi, ale zdecydowałem, że dociągne do 2km i będę robił te 3min przerwy w marszu. Finalnie zrobiłem 3x2km więc chociaż tyle dobrego ¯(ツ)/¯

W załączniku pięknie widać jak tętno poszybowało. Normalnie bym takie interwały wciągnął nosem no ale cóż, przynajmniej nie odpuściłem całkowicie.

Teraz pytanie do ekspertów. Jak najlepiej przyzwyczaić organizm do takich warunków pogodowych? Lepiej mocniejsze treningi robić rano/wieczorem, a tylko lżejsze robić w takich warunkach czy mimo wszystko cisnąć wszystko jak jest żar?

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastats.pl/sztafeta/

Pokaż więcej komentarzy (3)

Wirtuoz

w Hydepark

239piorunów

Ja pi⁎⁎⁎⁎lę, ludzie w technikum wyglądają wszędzie tak samo XD
Patrząc od lewej:
1. Dyrektor Technikum - bardzo fajny gość, można u niego załatwić wszystko. Zawsze bije od niego uśmiech i zapach Brutala. Podobno lubi sobie chlapnąć... chociaż w sumie, kto nie lubi.
2. Daniel - klasowy j⁎⁎⁎ka-żigolo, człowiek widmo 51% frekwencji. Nie opuścił ani jednej imprezy.
3. Matematyczka - boi się, że nie zdadzą matury, są jej najgorszą klasą.
4. Grzesiek - pracuje po szkole w warsztacie ojca, w wolnych chwilach grzebie przy swojej E36.
5. Wuefista - jest 3 razy starszy od nich i ma 3 razy lepszą kondycje od nich wszystkich razem wziętych. Ostry i stanowczy - lepiej go nie denerwować i zawsze mieć strój. Nigdy nie zdejmuje gwizdka z szyi.
6. Łukasz - klasowy kujon, zawsze przygotowany. Mimo to dobry kolega, zawsze da odpisać zadanie.
7. Pan Andrzej - przedmioty zawodowe, bardzo wymagający.
8. Dawid - klasowy cwaniaczek, nie bardzo lubiany, choć zawsze potrafi się zsolidaryzować, gdy trzeba całą klasą spierdolić z 3 ostatnich lekcji
9. Sebastian - klasowy sebix. Wykorzystuje kontakty z bloków, dzięki czemu jest głównym nadwornym monterem stuffu. Jego brat kończy niedługo wakacje we Wronkach.

Pokaż więcej komentarzy (27)

Gruba ryba

w Hydepark

88piorunów

Ojoj straszliwy "niedopałek" spowodował wstrzymanie ruchu pociągów oraz samochodów na moście krymskim.

Strona ru twierdzi oczywiście że przerwa w ruchu była planowana ¯\\( ͡° ͜ʖ ͡°)

Jeden "niedopałek" wylądował na środku przeprawy, drugi w pobliżu podpory brzegowej przeprawy.

https://www.youtube.com/watch?v=4p1jxwxTJWU

https://twitter.com/nexta_tv/status/1661283778537324544

  

Pokaż więcej komentarzy (11)