Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

madhouzeAutorytet

Dołączył/a:

  • 252 wpisów
  • 4248 komentarzy
  • 6 obserwujących

Fenomen

w Hydepark

26piorunów

Siedzę chory w domu i załączyłem sobie "Fargo", niech leci a ja sobie coś tam będę robił. Ale ten krajobraz zimowy na ekranie sprawia, że jest mi zimno i się jeszcze gorzej czuję. Wrzuciłem zatem "The beach" z DiCaprio i od razu cieplej człowiekowi, jak patrzy na tropiki.

Nie wiem czemu jestem tak podatny na to co widzę.

i trochę

Pokaż więcej komentarzy (8)

Osobistość

w Hydepark

26piorunów

Dziewięć to naprawdę mało - myślę, że 30 byłoby tak w sam raz ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Właściwie to wszystko zaczynało się u mamy w pracy (jakieś 95' Windowsowe gierki) i u mojego wujka, który miał pierwszy w rodzinie PCta i włączył mi po raz pierwszy Olimpijskie "Winter Challange". O matko, co to była za gierka! Do dzisiaj wspominam to trochę tak, jakbym dzisiaj założył okulary VR i przenosił się w ten zimowy, sportowy świat! Kilkuletni ja, opanowałem szybciej obsługę MS-DOS'a niż tabliczkę mnożenia 😅

Potem mój brat przyniósł do domu Playstation1. Pierwsze gierki to było Gran Tourismo (nienawidziłem tej gry za godzinne trasy), Driver (tej też nie umiałem przejść dalej niż do pierwszych misji), ale był też Tekken 3 (kocham, uwielbiam, spędziłem w tej grze setki godzin), a także THPS2, który już był tu nie raz wspominany na listach, więc nie będę się powtarzał ;)

Pierwszy w domu PC i modem z TP. Wow, internet! Ale nie to było najlepsze - tylko nasz sąsiad, który po wszystkich znajomych w bloku porozciągał kable LAN i mogliśmy grać w sieciówki :grinning: Najpierw graliśmy w Unreal Tournament, potem młodsi dorwali Liero i Re-Volt. Umawianie się na GG na granie, pierwsze zarywane wieczory, żeby tylko po cichu przetrwać noc, rano udawać, że się wstało z łóżka, a potem spać w szkole na lekcjach z bananem na gębie :D

Chciałoby się mieć tyle czasu co kiedyś na granko, oj tak...

Pokaż więcej komentarzy (7)

Autorytet

w Hydepark

27piorunów

Ciężka sprawa, żeby wybrać topkę gier, ale za to wybrałem te przy których spędziłem najwięcej czasu.
Byłem wielkim fanem gier przygodowych typu point and click, ale niestety jest to gotunek praktycznie wymarły.

1. Lubię całą serię GTA, począwszy od 2 z pirackim dubbingiem, ale to w San Andreas grałem najwięcej.

2. Podbnie z serią Ghotic.

3. Larry 7 miał mnóstwo easter eggów, świetny humor i bardzo dobry polski dubbing.

4. Atlantis 2 - soundtrack jest ponadczasowy i do tej pory go słucham.

5. Zeus - świetny city builder. Bardzo lubię mitologię, a grę opracowałem do tego stopnia, że mógłbym przejść z zamkniętymi oczami.

6. Gorky 17 - polska gra, bardzo ciekawa, fajny klimat i nostalgia.

7. Dizzy - tak zaczęła się moja przygoda z przygodówkami. Aktywnie uczestniczyłem na stronie fanowskiej, a nawet z bratem pracowaliśmy nad własną grą w tym universum.

8.The Longest Journey - super fabuła, chyba czas odpalić.

9. Heroes poznałem po raz pierwszy dzięki kolegom ojca. Jeden z nich był tak uzależniony, że sprzed komputera musiała zabrać go karetka.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Hydepark

109piorunów

Na podstawie zebranych doświadczeń, moich i cudzych, w ostatnich miesiącach, chciałbym się podzielić kilkoma doświadczeniami "mieszkaniowymi" i jednocześnie zapytać Was o opinię. Historii jest kilka i postaram się je rozłożyć na kilka dni. Mają różny stopień ładunku emocjonalnego, który postaram się stopniować. Dzisiaj wrzucę temat, który był chyba taką kroplą, która przepełniła czarę a wydarzył się w miniony weekend i mnie uruchomił. Ale zacznę od postawienia pytań:

Jak jest z dostępem do Waszych domów/mieszkań? W jaki sposób organizujecie odwiedzanie Was przez rodzinę lub znajomych?

Do minionego weekendu szykowaliśmy się od kilku ładnych tygodni. Zaprosili nas przyjaciele, bliscy nam ludzie, z którymi niestety widujemy się rzadko - mają nawał pracy i innych obowiązków. Kilka tygodni temu zaprosili nas na cały weekend u siebie pod miastem - sielaneczka, piękna chałupa, ogród, grill, pożegnanie lata no i jeszcze inna okazja, ale mniejsza o to. Mieliśmy taki luksus, że koleżanka zabrała nas z domu i w niedzielę miała odwieźć. Luksus. Sobota, pora obiadu, ja z kumplem delikatnie napoczynamy szkocką i wspominamy, koleżanka szykuje obiad, moja różowa jej pomaga. Dostaję telefon. Wujek:

-No cześć, będziemy u Was za jakieś pół godziny.

No tak k...a. Jak zawsze. Po co zaproszenie, po co uprzedzać. Koleś, który ma do mnie niemal 2 godziny jazdy informuje mnie łaskawie, że będzie za pół godziny w moim domu. Tyle razy prosiłem, i nie tylko jego, pół żartem pół serio - uprzedzaj, zapowiadaj się. To samo miałem z rodzicami, którzy kiedyś potrafili mi zadzwonić domofonem do mieszkania, że byli na spacerku i wpadają na kawę - np. w sobotę rano, jak leżę nieprzytomny, a mieszkanie na przyjmowanie gości średnio się nadaje. Bo moi rodzice są nauczeni, że się do nich wchodzi jak do siebie, tak samo jak do moich dziadków na wsi - tam nikt drzwi nie zamykał, sąsiad, listonosz - wchodzili jak chcieli. A dla mnie to nie jest normalne. Mi się w głowie nie mieści, że można kogoś informować, że zaraz się u niego będzie mając w poważaniu jego czas, prywatność i plany. Teściowie? To samo. Wpadli kiedyś do nas w niedzielę na obiad i byli zdziwieni, że nie bardzo mamy ich czym przyjąć - musiałem zasuwać po pizzę xD

Jakoś na przestrzeni lat udało się wypracować, że jednak rodzice do nas dzwonią, zanim do nas wpadną. Nie wiem, co Wy na to, ale według mnie, niezależnie od stopnia pokrewieństwa, tak powinno być. Ale wujo wie swoje...

Jw, będziemy u Was za jakieś pół godziny. Kręcę głową z niedowierzaniem i krótko i na temat odpowiadam:

-Nie ma nas.

-O! Słyszę wielkie zdziwienie w głosie, bo kto to widzioł, żeby w sobotę po południu nie być w domu. A gdzie jesteście?

-U znajomych pod miastem, wyjechaliśmy na weekend.

-A.... Bo wiesz, na kawę chcieliśmy wpaść, i cośtam mi w komputerze trzeba zrobić.

-Mhm, no lipa... Darowałem sobie komentarz, że jakby zadzwonił przed wyjazdem, to by sobie oszczędzili jazdy, ale wujo wie lepiej.

-To gdzieś za ile możecie być?

KURAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA! No pie*ony, wiem, że żyje w innych normach społecznych i za słuszne uznaje tylko te, które wyznaje sam, ale to było przegięcie pały. Mamy wszystko rzucać, olać, że kumpela się szykuje z obiadem, tylko wracać do domu. Nope.

-Nie możemy być, bo po pierwsze nawet nie mamy samochodu, a po drugie zaraz siadamy do obiadu.

Koleżanka się przejęła, że przecież może nas zawieźć jak coś pilnego, ale zacząłem spieprzać ze słuchawką i machać ręką, byle tylko wujo tego nie usłyszał xD

-A to ja mogę po Was podjechać.

-No nie, wujek, nie. Wracamy jutro wieczorem.

-AHA!

Pretensja w głosie słyszalna, ale mam to gdzieś. Pozwoliłem sobie na delikatnego prztyczka:

-Także następnym razem tylko zadzwoń wcześniej żebyśmy w domu byli, hehe

Różowa się przejęła, że może to coś pilnego, ale nie. Rozmowa się skończyła, niesmak pozostał, ale go spłukałem 😉

Ja wiem, że kiedyś było inaczej, ale ja nie żyję kiedyś tylko teraz i mnie nie obchodzi jak mi mama opowiada że kiedyś sąsiad do sąsiada to bez pukania wchodził a teraz mi opowiada jak to do niej koleżanki wpadają bez zapowiedzi, ale co mnie to? Nie znam ludzi z mojego pokolenia, u których by to w taki sposób funkcjonowało. A jak Wy uważacie?

W jaki sposób przyjmuję gości?

  • Tylko na wyraźne zaproszenie z mojej strony25% (122 głosy)
  • Niech przychodzi kto chce, byle się zapowiedział odpowiednio wcześniej56% (275 głosów)
  • Czym chata bogata, niech wpada każdy o każdej porze6% (31 głosów)
  • Rodzina niech wpada kiedy i jak chce, znajomi niech się zapowiadają7% (36 głosów)
  • Żadnych gości never :)6% (31 głosów)

495 głosów

Pokaż więcej komentarzy (83)

Kosmonauta

w Hydepark

53piorunów

Podczas naszej wizyty w Los Angeles zajechaliśmy do Beverly Hills. No muszę przyznać, że robi to wrażenie. Wszędzie palmy, szerokie ulice i w większości zadbane, duże domy. Zaparkowaliśmy pod czyimś domem i poszliśmy na godzinny spacer po okolicy, żeby poczuć się jak bogacze i podziwiać domy. Później pojechaliśmy na wzgorza Beverly Hills, gdzie mieszkają multi milionerzy z chałupami wywalonymi w kosmos. Tam mieszkają Adele, Johnny Depp, czy Taylor Swift. Przejechaliśmy nawet obok domu Bezosa, ale jego żywopłot był gesty i wysoki na chyba 15 metrów, że nic nie dało się zobaczyć.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Hydepark

121piorunów

Z nieskrywaną satysfakcją wyczekuję momentu, kiedy obudzą się z ręką w nocniku ludzie, którzy kupili chińskiego klunkra i za 2-3 lata nie będą mieli go gdzie i jak serwisować, bo marka po prostu zniknie z rynku. W tym samym czasie będzie płacz, że UE musi z naszych podatków ratować europejskie koncerny.

Od stycznia do maja 2026 w Chinach pojawiły się 542 nowe modele samochodów, aktualnie mamy na rynku ok. 100 chińskich marek, więc z uwagi na zagęszczenie rynku spadają marże, a to prowadzić będzie do problemów finansowych, przy których szacuje się, że do 2030 roku realnie przetrwa 8-12 producentów.

Sprzedaż BYD pomimo deklaracji chęci stania się największym producentem na świecie spadła o 16% względem zeszłego roku, a chińskie fabryki mające moce przerobowe 55mln sztuk rocznie (przy sprzedaży 23mln) mają do wyboru albo ograniczyć produkcję, albo stale wprowadzać nowe modele, gdzie opracowanie nowego kosztuje 150mln dolarów.

Przyszłość tej cudownej motoryzacji rysuje się w pięknych kolorach, a Europejczyk, który bez zastanowienia porzucił patriotyzm gospodarczy tylko po to, żeby przyoszczędzić 20% na zakupie, będzie płakał o dotacje na złomowanie tego szajsu, bo nawet pies z kulawą nogą tego nie odkupi i alternatywą będzie trzymanie pod domem wielkiego elektrośmiecia

Gwiazdor0piorunów

@festiwal_otwartego_parasola @xsomx Wiem, że odpisuję na bajt, ale fakty są jakie są, marki europejskie przegrały w wielu miejscach, a to co widzimy w EU pokazuje co się dzieje z ostatnim bastionem. Takie samo, za przeproszeniem, pierdollo mieli lub dalej mają Amerykanie o Forda, General Motors itd., jakoby japońskie marki zabiły produkcję samochodów w USA. Tymczasem winni są głównie producenci, którzy na czas nie odpowiadają na potrzeby konsumentów lub odpowiadają za cenę nieadekwatną do oferowanego produktu. Chociażby historia powstania drugiej generacji Toyota Sienna pokazuje jak podchodzi się do problemu: https://www.ineak.com/see-america-then-design-for-america, tymczasem panowie i panie w VAG, pozostałych czołowych koncernach i EU chyba nie wyściubili nosa poza ramki excela, w którym im się wszystko dodawało przez ostatnie 3 dekady. Ludzi w europie w przeważającej większości nie obchodzi 11 i 12 poduszka powietrzna, i 16 gwiazdek NCAP, czy system czarnej skrzynki, a tania eksploatacja (zakup, tankowanie, serwis i późniejsze utrzymanie). Nie twierdzę, że samochody chińskie odpowiadają na te wszystkie problemy, twierdzę tylko że odpowiadają na to lepiej niż VAG i spółka.

Na bliskim wschodzie i u "arabów" najpopularniejsze są marki japońskie, europejskie są postrzegane jako trudne i drogie w utrzymaniu. Chińczyków jest tutaj od groma, nikogo nie trzyma sentyment do "patriotyzmu gospodarczego".

Nikt nie broni europejskim firmom konkurować i lobbować za tym, żeby im państwa dopłacały im do produkcji nowych aut. Och wait, czy Niemcy tego nie robili wcześniej? Patrz Umweltprämie (2009 r.), czy też dotacje do elektryków (https://www.bundesumweltministerium.de/en/grant-for-electric-vehicles-evs). Niemcy robią to świadomie i będą trzymać program dopóki Chińczycy nie zdominują ich rynku.

Sry, ale pora aby Niemcy też ogarnęli koszty produkcji i ogarnęli eldorado jakie mają tam związki zawodowe w produkcji motoryzacyjnej.

See America, Then Design for America - Toyota Management SystemThe 2004 Sienna is what Toyota considers a major redesign—a new and improved version of its highly ranked minivan. Toyota engineered it to be bigger, faster, smToyota Management System
Pokaż więcej komentarzy (130)

Mistrz

w Wiadomości Świat

60piorunów

Zdymisjonowany minister obrony wzywa do przeprowadzenia wyborów w Ukrainie. Ostra krytyka korupcji i kryzysu obecnych rządów

Były minister obrony Ukrainy Mychajło Fiodorow we wtorek wezwał do przeprowadzenia wyborów, które zostały przełożone z powodu rosyjskiej inwazji. To pierwsza sytuacja po rozpoczęciu pełnoskalowej wojny w 2022 roku, gdy ukraiński polityk domaga się zorganizowania głosowania. #wiadomosciswiat #ukraina

Autorytet

w Hydepark

14piorunów

Możecie zabrać mi godność (rozumu i tak nie ma za wiele) i owocowe czwartki ale nie zabronicie Areczkowi jeść czosnku gdy ma na to ochote!

Kto przegląd ogłoszenia o prace ten w cyrku się nie śmieje XD

Pokaż więcej komentarzy (20)

Mistrz

w Moderacja content

238piorunów

Dzień dobry,

w związku z wpisem **Fikcyjny obrót odpadami, miliardowa dotacja przyznana przez ministra Domańskiego** linkującym do artykułu z tvn24 wrzuconym przez użytkownika @bojowonastawionaowca (t.j. mnie) Hejto otrzymało żądanie "niezwłocznego, [albo] usunięcia Artykułu wraz ze wszystkimi odnośnikami, mirrorami, zapowiedziami, w tym tymi możliwymi do wyszukania w wyszukiwarce internetowej oraz mediach społecznościowych, w całości i trwale, [albo] w przypadku nieuwzględnienia żądania określonego w pkt. 1 powyżej - uzupełnienia Artykułu o stanowisko moich Mocodawców przedstawione w załączniku nr 2 do niniejszego wezwania."

Niniejszym informuję, że oczywiście o usunięciu artykułu nie ma mowy, w związku z czym artykuł został uzupełniony o notę moderacyjną zawierającą stanowisko firmy, z którym można się zapoznać pod powyższym linkiem. Zachęcam 😉

Pokaż więcej komentarzy (33)