Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Gorące — ostatnie 3 godziny

gość

Typ wpisu

Mistrz

w Hydepark

37piorunów

Już czekamy w środku :) Jak coś to prosto do końca i w prawo


Fenomen1piorunów

Pozdrawiam :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (16)

Gruba ryba

w Heheszki

25piorunów

W poprzedni piątek upuściłem telefon i ekran poszedł się chędożyć.
Na dziś był gotowy do odbioru już wymieniony.
Rano przed wyjściem nie mogłem sobie przypomnieć gdzie położyłem swoje słuchawki, w końcu nie używałem ich przez tydzien.
W końcu je znalazłem.
Wyprane.
Kupiłem je 4 miesiące temu.
Debil.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fenomen

w Hydepark

25piorunów


Ech, koledzy i kolezanki moja mama wlasnie odchodzi. Od lat chorowala na demencję i wlasnie nadszedl ten czas, kiedy będziemy musialy się pożegnać. Jestem od dawna opiekunka mamy i liczylam sie z taka syuacja ale i tak czuje ogromny żal i ciążą mi te wszystkie decyzje ktore na mnie spadają jako na glowna osobę odpowiedzialna za mamę.
Mama jest w domu, ustal juz odruch przelykania wiec mama od dwoch dni nie je i nie pije, jest bez świadomości. Trudno patrzec jak odchodzi ukochana osoba i nie mozna jej w zaden sposob pomóc a jedynie być z nią do końca.
Od sluzby zdrowia otrzymalam niewiele wsparcia. U mamy zaczelo sie od odlezyn 2 tygodnie temu i nie mogłam doprosic sie wizyty domowej "bo lekarz mi w tym nie pomoże, a bardziej pielegniarka" - to uslyszalam najpierw w rejestracji, potem od lekarza. Pielegniarka przyszla po kilku dniach gdy juz sama ogarnelam mamie plastry na odleżyny i sama nauczylam sie z filmikow na yt jak opiekowac się osoba leżąca. Potem mialam batalie o częste wypisywanie plastrow "bo wie pani, ze ich nie tezeba codziennie zmieniac". No wiem ale jak plaster przecieka od wysięku albo zostaje przemoczony moczem no to nie bardzo chyba mozna go zostawic.
Jak skończyły się cyrki z plastrami i jak na ironię odleżyny zaczęły sie ladnie goic stan mojej mamy zaczal sie z dnia na dzien pogarszac. Tydzien temu zjadla mi pęknie dosyc obfity obiad i od tamtego dnia z kazdym dniem karmienie i pojenie bylo coraz trudniejsze bo ponkilku dniach calkiem ustal odruch przelykania. Wtedy lekarz tez niezjawil sie na wizyte i znowu ratowal mnie internet. Fb wyrzucil mi filmiki pielegniarki hospicyjnej ktora opowiadala jak przebieg proces umierania i co wtedy mozna a czego nie nalezy robic. Wiedzialam ze mama prawdopodobnie weszla w faze terminalną. Lekerka z poradni rodzinnej zgadzala sie ze mna ze to zapewne koniec i szpitala to powinnismy unikac raczej, pielegniaraka natomiast namawiala mnie na wezwanie pogotowia żeby mamę w szpitalu nawodnili kroplówkami. Doslownie nie wiedzialam co mam robić. Nie jestem lekarzem żeby wiedziec na pewno że mama jest umierajaca, lekarze nie kwapią się z pomocą wiec znowu ratowalam sie internetem. Wrzucilam objawy mamy w gemini, ktore pomoglo mi zebrac wiedzę. Dowiedzialam sie co to oddech Cheyne-Stokes, dowiedzialam sie ze osoba umierajaca nie czuje bolu z glodu ani nie cierpi z odwodnienia a nawadnianie kroplowkami moze tylko zaszkodzic i prowadzic do obrzęków. Wiedza ta zgadzala sie z tym co uslyszalam w podkastach o umieraniu. Podjelam decyzję o pozwoleniu mamie odejsc w spokoju i tego sie trzymam. Mimo wszystko jest to bardzo trudne. Mam nadzieje ze podjelam dobrą decyzję.

Fenomen0piorunów

Dużo sił. Przydadzą Ci się teraz. Czy nie myślałaś o hospicjum? Pomagają w kwestiach związanych z "odchodzeniem", szczególnie biurokratycznych patrząc na wpis.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Lider

w Pizza

22piorunów

Kolejny wieczór w sponsoruje więc choć sobie zamówiłem na pocieszenie 😒

Fenomen1piorunów

Kyrie, w piątek

Współczuję

Lider0piorunów

@Evivalarte od środy siedzimy 24h na dobę, a dziś się nie skończy ;(
Ja to tylko podaje status co godzinę, ale współczuję zespołom, które realnie muszą to klikać

Fenomen1piorunów

@WujekAlien dziś zakończyłam ponad tygodniowy maraton fakturowy. Żeby od razu rozpocząć kolejny. Mój mózg chyba w pewnym momencie zaczął skwierczeć. Ale wrzesień chyba ze swojej strony domknęłam 😅

Fenomen1piorunów

@WujekAlien ostatnio to ja nie mam czasu się w tyłek w pracy podrapać. Odnoszę wrażenie że koleżanka dokłada mi pracę a dzięki temu ma wolny czas żeby pójść na kawę albo inną przerwę więc chyba od poniedziałku zacznę pracować wolniej.

Pokaż więcej komentarzy (13)

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

22piorunów

404 018 + 4 + 6 + 7 + 4 + 4 + 6 + 4 + 6 + 5 + 9 + 4 + 6 + 4 + 6 = 404 093

Praco- i serwisodomy.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Hejtopiwo

20piorunów

Ojojojoj

Zapraszam na kolejne w Krakowie!

Kiedy: Jutro - 24 Pażdziernika 2026!

Gdzie: Wźże Krafta

Godzina: 16.00

Bardzo przepraszam za brak udejtów!

Taki ze mnie organizator :face_in_clouds:

Pokaż więcej komentarzy (5)

Autorytet

w Dyskusje

21piorunów

Ehh. Zmarła właścicielka hurtowni z której brałem dużo towaru. Młoda kobita, 46 lat. Dwa tygodnie temu jeszcze sobie dyskutowaliśmy, tydzień temu wymienialiśmy smsy, bo miała opóźnienia z towarem, a była już w szpitalu i przepraszała. A dziś już jej nie ma.

Raczysko. Nie wiem jak długo się leczyła, ale minimum 3 lata, bo od takiego czasu współpracowaliśmy. Oczywiście nie wiedziałem tego, ale miałem pewne podejrzenia po bardzo rzadkich włosach. O chorobie dowiedziałem się w sumie może z pół roku temu, gdy już pierwszy raz zaniemogła i po chemii nie była w stanie wyjść jak przyjechałem i delegowała pracowniczkę. A pracowniczka musiała mi powiedzieć skąd ta niedyspozycja, bo miałem też dokumenty tylko "do rąk własnych", bo sama tak chciała.

W sumie prywatnie absolutnie się nie znaliśmy. Czysta relacja biznesowa. A jednak stała się częścią mojego życia, jego niezmiennym i stałym od kilku lat elementem. Osobą, którą widywałem przecież kilkadziesiąt razy w roku. I stąd na tą wieść, jednak gula stanęła w gardle, a mimo już końcówki sezonu i końcówki sił, w głowie tylko to.

Nigdy nie wiesz, kiedy stajesz się częścią życia kogoś. Bo tutaj może i biernie, może i sami traktowaliśmy siebie nawzajem przedmiotowo, jako kontrahentów, ale no jednak nie. Nieprawda. To innego rodzaju więź, pewnie cienka, ale istnieje i jej zerwanie boli. Nie mówiąc już o samym fakcie odejścia po prostu jeszcze młodej kobiety, matki, żony, ogarniętej fajnej kobiety, na to gówno.

No ujowo i tyle.

A jeszcze dodam, że pół roku temu zmarł pracownik w innej hurtowni, którego widywałem tylko jak wynosił towar. Też Tomek był. Niby tylko cześć cześć, ale również młody, 50 latek. Tu akurat wylew. Podobne odczucia, zawsze jak podjeżdżam busem pod magazyn, to robię się smutniejszy, bo z przyzwyczajenia mózg wyszukuje jego twarzy.

Fenomen4piorunów

Strasznie przykre. Też uważam że ludzie niepozornie gdzieś sa jednak częścią naszego życia. Pielęgniarka co przychodziła do cioci, mąż sąsiadki który zawsze stanął pogadać, pracownik z magazynu który przynosi tylko dokumenty.

Niby na codzien o nich nie pamiętamy ale gdzieś jest w nas ta nitka relacji

Fanatyk

w Hydepark

16piorunów

Bardzo ładna animacja polskiej katastrofy demograficznej

https://streamable.com/73b3fs

Pokaż więcej komentarzy (9)

Lider

w Hydepark

15piorunów

Miesiac temu rozmawialem z chlopem, ze chce od niego dzialke. Czeka na warunki zabudowy, mialy byc “juz zaraz”. W miedzyczasie moja zona dzwonila, zeby sie przypomniec. Dzwonie 4 dni temu, ze nadal ja chce i jak tam warunki. No nadal nie ma, ale ludzie dzwonia i jakas zaliczka by sie przydala na rezerwacje, zeby przytrzymac mi. Ok, nie ma problemu. Ale to jednak jego dziewczyna sprzedaje, wiec on przekaze numer i zalatwimy. 2 dni temu pisze mu z przypomnieniem, bo sie nie odezwala i jak nieaktualne to tez niech da znac, bo mam inna na oku. “Partnerka zajebana robota, przypomne dzisiaj”.
Nadal sie nie odezwala. Sprzedawca roku…

Lider3piorunów

@bartek555 zupełnie normalna sytuacja

Lider2piorunów

@Felonious_Gru nie wiem jak czesto kupujesz dzialki czy inne tego rzedu wartosci rzeczy, ale mi zdarzylo sie pierwszy raz zeby ktos sprzedajac tak wartosciowa rzecz i majac klienta nie oddzwonil do niego

Pokaż więcej komentarzy (9)

GURU

w Hydepark

12piorunów

Mam takich regularnych klientów z RPA.
Mieszkają w UK, pracują, ogólnie mają córkę 17 letnią a dalej mieszkają w zakwaterowaniu dla personelu (z ang. Staff Block)
Dziś wiozę ich na zakupy, i od jej męża (a jest to śmieszek poza kontrolo) dowiedziałem się ciekawej historii o jej ojcu.
Tatko urodził się w Berlinie w ‚39.
Teraz sobie wyobraźcie jego 6 urodziny, no kurna, jeśli marzył o fajerwerkach i gościach to na bank nie takich.
Tatko jak miał 17-19 lat, delikatnie zapił.
Mieszkali w kamienicy, z balkonami, na 3 albo 4 piętrze, co jest istotne w tej historii.
Rano, skoro świt ok 9 budzi go walenie do drzwi i krzyki POLIZEI otwierać!
Skacowany zwleka się z łóżka, otwiera drzwi a do mieszkania wpada mu kilku bagiet majstrów.
Krzyczą, coś o koniu, że pójdzie siedzieć, że wariat, że ludzie…
Gdy emocje trochę opadły, dowiedział się, że rzekomo przywłaszczył sobie czyjegoś konia zeszłej nocy.
Ojczulek w śmiech, bo gdzie niby w jego mieszkaniu wodzą konia.
-proszę wyjrzeć na balkon-mówi były SS-man ubrany w mundur policjanta.
Panie, co pan, jak koń na balkonie?!
-proszę wyjrzeć na balkon! - powtarza policjant
Helmut podchodzi do okna, odsiewa ciężkie zasłony, zamrugał parę razy oczami. Zasłonił z powrotem.
Otwiera, odwraca się, zasłania.
Kompletnie zdezorientowany powtarza czynność kilka razy ale na balkonie koń, mimo wszelkich wątpliwości dalej się znajduje.
Helmut, z niedowierzaniem patrzy na policjantów, na konia, koń na niego z ewidentnym wyrzutem i obrzydzeniem, policjanci patrzą na niego jak na wariata.

Koniec końców, stanęło na grzywnie i 2 dniach w areszcie ale aby konia ściągnąć z 3 albo 4 piętra (koń wejdzie po schodach ale już po nich nie zejdzie) trzeba było wzywać dźwig i straż pożarna.

2 lata później Helmut wyjechał do RPA.

Fanatyk1piorunów

Yep, stąd czasem takie długie schody w różnych starych miejscach. Jak stopień ma metr długości, to już sobie koń poradzi.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Tytan

w Hydepark

14piorunów

Lider1piorunów

@w__m CoD MW2

Remember, no Russian
Gruba ryba5piorunów

@WujekAlien kiedys to robili CoDy noe to co teraz

- ej mam pomysl na misje

- jaki?

- a taką na lotnisku w Moskwie, bohater bedzie mogł strzelac do rosyjskich cywilów z RKMa

- ty, ale zajebisty pomysł, robimy

Lider4piorunów

@binarna_mlockarnia w MW4 w kampanii trafiamy do wioski w Korei północej i mamy znaleźć wroga partii, w jednym z domów znajdujemy dziewczynę, albo ją puścimy wolno i uciekając wpadnie na naszego kumpla, albo ją wyszarpiemy z domu. W ostateczności ginie ona, albo my. W innych misjach mamy zatłuc typa na śmierć rękami, a drugiemy strzelić w głowę, w obu przypadkach nie mamy wyboru.

Tytan1piorunów

@WujekAlien za to w którymś "The Last of Us" nie da się strzelać wewnątrz synagogi. W kościele już się da. Nie wiem na ile prawda, bo gdzieś mi to migneło, sam nie grałem 😉

Pokaż więcej komentarzy (6)

Mistrz

w Filmy

11piorunów

1086 + 1 = 1087

Tytuł: Lalka

Rok produkcji: 2026

Kategoria: dramatobyczajowy / Kostiumowy / Dramat obyczajowy

Reżyseria: Maciej Kawalski

Czas trwania: 162 min

Ocena: 7/10

Skoro powiedziało się "A" i obejrzało "Lalkę" na Netflixie, to trzeba powiedzieć "(Ę)Ą" i obejrzeć "Lalkę" filmową.

Film jest wierną adaptacją powieści, więc fabuły przedstawiać nikomu nie trzeba, bo zna ją każdy maturzysta w Polsce xD Mocną stroną są kostiumy i scenografie - czuć tutaj ducha epoki i realizm. Bogactwo lokacji działa na plus. Fabuła jest poprowadzona sprawnie, a wprowadzone ze względu na filmową formę skróty zrobione pomysłowo i zgrabnie. Mocny nacisk położono też na nierówności społeczne. Z minusów dzieła to lekko rozczarowało mnie aktorstwo - mimo plejady wielkich nazwisk, część postaci wydaje się źle wykreowana. Rozczarował mnie przede wszystkim Rzecki - po Kondracie spodziewałem się więcej. Podobnie hrabia Łęcki - Seweryn stworzył postać zdziecinniałą i niepoważną. Na drugim biegunie jest Kulesza i jej pani Meliton - postać pełna energii i wprowadzają dużo humoru do filmu. Dobrą rolę zaliczyła także Maria Dębska - w postaci Wąsowskiej widać głęboko skrywane emocje.

Podsumowując, mimo wymienionych przywar, film jest bardzo dobry, i warto obejrzeć go w kinie jeśli jeszcze ktoś nie był a planuje.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fenomen1piorunów

Moim zdaniem Łęcki faktycznie był śmiesznym bankrutem.

Ale właśnie też się zgadzam z tym że Maria Dębska i Kulesza były przeganialne

Pokaż więcej komentarzy (3)